Forum e-Budda PL

''Odetnij słowa i zbyteczne myśli, a cały wszechświat będzie twoim domem.'' - Hsin Hsin Ming
Dzisiaj jest ndz sie 20, 2017 12:48

Strefa czasowa UTC+01:00




Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 14 ] 
Autor Wiadomość
Nieprzeczytany post: sob sie 12, 2017 05:59 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 09, 2013 18:46
Posty: 940
Płeć: mężczyzna
Tradycja: buddyzm
Hello :hello:

Podobno modlitwa nie zastąpi praktyki przekształcania umysłu, czyli choćby praktyki współczucia.

Zatem po co modlitwy? Czy oznaczają one jedynie wyrażenie dobrych intencji, życzenia czy budowanie potencjału?

Piszę w dziale nauk Tybetu, bo kiedyś jakiś czas temu czytałem u Roshiego Shohaku Okumura 'LIVING BY WOV", ze w buddyzmie nie ma modlitw.

:peace:
k


Na górę
Nieprzeczytany post: pn sie 14, 2017 14:35 
Offline
Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 19, 2009 22:04
Posty: 4027
Płeć: kobieta
Tradycja: Vajrayana (Szkoła Kagyu)
Cytuj:
Podobno modlitwa nie zastąpi praktyki przekształcania umysłu, czyli choćby praktyki współczucia.
Cześć :)

zależy jakiego typu przekształcenia umysłu masz na myśli. Jeśli chcesz wyprowadzić umysł z samsary, to samą modlitwą raczej tego nie zrobisz. Jednak modlitwy przynoszą pewien pożytek, ja bym nazwała je rodzajem łącza wspierającego kontakt z oświeconymi energiami. Jeśli nawet modlitwy bywają pomocne w praktyce rozwijania bodhiczitty, to przecież liczy się głównie intencjonalne działanie. Ja tak to rozumiem.


Pozdrawiam, gt


Na górę
Nieprzeczytany post: pn sie 14, 2017 22:00 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 09, 2013 18:46
Posty: 940
Płeć: mężczyzna
Tradycja: buddyzm
Hej :)

Hmm. Czyli modlitwa to raczej otrzymywanie błogosławieństwa...

Nie ma to raczej nic z "proszeniem o łaskę" wspólnego też...


Dziękuję Green Tea :)


Na górę
Nieprzeczytany post: pn sie 14, 2017 23:01 
Offline
Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 19, 2009 22:04
Posty: 4027
Płeć: kobieta
Tradycja: Vajrayana (Szkoła Kagyu)
Cytuj:
Hmm. Czyli modlitwa to raczej otrzymywanie błogosławieństwa...
Czymkolwiek modlitwa by dla Ciebie nie była, ostatecznie umysł przekształcasz Ty, to jest Twój umysł. ;)


Cytuj:
Nie ma to raczej nic z "proszeniem o łaskę" wspólnego też...
Ależ nie potrzebujesz łaski, każdy ma naturę buddy. :P
Wsparcie z pewnością jest potrzebne, są więc różne środki, które temu służą. Jednak oświecenie wydarza się zawsze w indywidualnym umyśle, na skutek rozpoznania natury tego umysłu. Aktu rozpoznania trzeba dokonać samemu.


Pozdrawiam, gt


Na górę
Nieprzeczytany post: pn sie 14, 2017 23:03 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz paź 08, 2006 15:10
Posty: 250
Tradycja: Karma Kamtzang
Lokalizacja: Częstochowa
Fragment nauk Kandro Rinpocze na temat modlitw :
Cytuj:
Oczywiście mamy pozytywne i negatywne formy energii. Skoro łatwo możemy zaobserwować i zrozumieć te negatywne, jak plotka czy obgadywanie, potrafimy także pojąć, co może zostać przez nie stworzone. Negatywne energie kreują w przestrzeni pewien rodzaj odbicia, które jest odczuwalne przez wszystkich, mimo tego, że nie ma konkretnych dowodów na jego istnienie. Jeżeli spojrzymy na to z drugiej strony, to pozytywne działania, takie jak zbiorowe modlitwy lub zbiorowe wyrażanie dobrych życzeń, w ten sam sposób wytworzą niezwykle silną pozytywną energię. Z punktu widzenia nauk buddyjskich łatwo jest nam – buddystom – zrozumieć, co niesie za sobą posianie nasiona karmy, które ma w sobie wielką moc tworzenia dobrych konsekwencji. Tak więc przemiana karmy, a zwłaszcza karmy zbiorowej, poprzez wysiłki jednostki połączone z wysiłkami całej społeczności, ma moc przemiany zbiorowego uwarunkowania.
Cały tekst http://www.benchen.org.pl/pl/nauki-dhar ... c-modlitwy







:

_________________
Praktykuj prawość poprzez trzy bramy!


Na górę
Nieprzeczytany post: wt sie 15, 2017 08:48 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 09, 2013 18:46
Posty: 940
Płeć: mężczyzna
Tradycja: buddyzm
Wielkie dzięki Green Tea i Karma Jesze :)

:namaste:
pozdrawiam

k


Na górę
Nieprzeczytany post: wt sie 15, 2017 10:19 
Offline
Senior User

Rejestracja: sob sie 11, 2007 15:20
Posty: 369
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Karma Kamtsang
Lokalizacja: częstochowa
Cytuj:
Hello :hello:

Podobno modlitwa nie zastąpi praktyki przekształcania umysłu, czyli choćby praktyki współczucia.

Zatem po co modlitwy? Czy oznaczają one jedynie wyrażenie dobrych intencji, życzenia czy budowanie potencjału?

Piszę w dziale nauk Tybetu, bo kiedyś jakiś czas temu czytałem u Roshiego Shohaku Okumura 'LIVING BY WOV", ze w buddyzmie nie ma modlitw.

:peace:
k
Modlitwa może doprowadzić do przekształcenia umysłu(cokolwiek to znaczy), może być też pomocna w rozwijaniu np. współczucia.
W buddyjskim kontekście modlitwa nie jest formą błagania, oddania się woli bóstwa itp. Do dziś zachowało się około 400 modlitw ułożonych przez Buddhę Siakjamuni. W szkole Karma Kagju wiele z nich jest codziennie recytowanych. Ogólnie mówiąc w buddyzmie wadżrajany modlitwa spełnia kilka ważnych funkcji. Istnieje wiele rodzajów modlitw oraz różne sposoby ich praktykowania.
To, co my nazywamy modlitwą w oryginale nazywa się skt. pranidana a po tybetańsku mynlam dosłownie "ścieżka życzeń".
"Ścieżka życzeń" oznacza wzbudzanie w sobie postawy pełnej szlachetnych pragnień, aby wszystkie istoty osiągnęły szczęście zarówno doczesne, jak i ostateczne, aby były wolne od wszelkich cierpień, abyśmy rozwinęli zrozumienie i wgląd, aby zanikły w nas szkodliwe nawyki itp. itd. Czasem może dotyczyć to spełnienia jakiegoś specyficznego celu np. recytując modlitwę o odrodzenie się w Dełacien, czystej krainie Buddhy Nieograniczone Światło.
Inny rodzaj modlitwy nazywa się tyb. soldeb, która zwykle jest rodzajem prośby adresowanej do konkretnego obiektu, takiego jak Buddha, Jidam czy Lama.
Innym przykładem są modlitwy urzeczywistnienia. Powstają one spontanicznie i mają na celu wyrażenie naszego zrozumienia i urzeczywistnienia.
Ciekawą metodą modlenia się jest "wołanie lamy z daleka". Jest to szczególna forma modlenia się, którą praktykuje się w odludnym miejscu, tak aby nikt nas nie słyszał i nam nie przeszkadzał. Polega ona na tym, że kiedy mamy jakieś przeszkody życiowe czy związane z praktyką dharmy, udajemy się w odosobnione miejsce, i tak jak zagubione dziecko woła swoją matkę, podobnie my na całe gardło z wielkim oddaniem i tęsknotą krzyczymy np. Lamo pomóż mi!!!Proszę niech tu i teraz twoje błogosławieństwo rozpuści przeszkodę i przyciągnie pomyśle warunki, których TERAZ potrzebuję!!!. Karma Czagmę wyjaśnił, że możemy przy tym wyć jak pies, tarzać się, cokolwiek pomoże nam wzbudzić otwartość można tutaj zastosować :)
Istnieje cała kategoria klasycznych tekstów zwanych modlitwami, ułożonych przez samego Buddę lub przez wielkich mistrzów przeszłości. Ponieważ uzyskali oni tzw. moc słowa, recytowanie skomponowanych przez nich modlitw może przynieść wiele doczesnych i ostatecznych korzyści np. pogłębienie zrozumienia i mądrości, wzbudzenie silnego współczucia itp. itd. Niektóre z nich okazały się skutecznym narzędziem spełniania życzeń czy usuwania wszelkich przeszkód na ścieżce. W wadżrajanie mówi się, że ryzyko związane z praktyką modlitw wiąże się z tym, że to o co się modlimy na pewno się spełni ;) :) Szczególnym rodzajem modlitwy w wadżrajanie jest recytowanie pochwał skierowanych do jidama, strażnika czy np. lamy. Jaki jest cel takiej praktyki? Pochwały nie służą temu, aby zadowolić jakieś bóstwo, czy sprawić mu przyjemność, albo dlatego, że ono od nas tego wymaga. Wychwalanie właściwości i aktywności jidama, strażnika czy lamy rozwija w nas skłonność do doceniania tychże właściwości, rozwija się w nas oddanie do praktyki, która prowadzi do rozwinięcia takich samych właściwości. Powinniśmy pozostać wtedy w doświadczeniu całkowitej równości, co do pochwał lub ich braku rozumiejąc, że pierwotna mądrość jest wielką szczęśliwością, która jest niezależna od pochwał i ich braku.
Ponadto recytacja pochwał zasiewa w strumieniu naszej świadomości, nasiona, które zaowocują tym, że kiedy sami zostaniemy Buddami, wówczas inni będą nas chwalić i składać nam ofiary. Dzięki temu istoty te będą mogły gromadzić dobre wrażenia, oczyszczać splamienia itd. Jest to jedna z metod, dzięki której będziemy pomagali innym osiągnąć wyzwolenie.
Na koniec dodam, że Buddyzm wyznaje ideę, że sprawy przejawiają się według zasady współzależnego powstawania. Jeśli wrzucimy drewno do wody, będzie pływać, a jeśli wrzucimy je do ognia, spłonie. Tak samo - jeśli recytujemy modlitwy, pojawiają się rezultaty. Nie chodzi tutaj o modlenie się w stylu: „Błagam Cię, daj mi to”. Oddanie, wdzięczność stanowi sposób na pozbycie się niepokoju w umyśle, bo inaczej zmieni się ono w rozproszenie. Uspakajamy się, bo ufamy, że sens danej modlitwy przejawi się dzięki praktyce.
Oczywiście, to co napisałem to tylko liźnięcie tematu "modlitw w buddyzmie" skupione na buddyzmie wadżrajany.
[/quote]

_________________
odczuwaj dobro


Ostatnio zmieniony wt sie 15, 2017 10:30 przez paolo, łącznie zmieniany 1 raz.

Na górę
Nieprzeczytany post: wt sie 15, 2017 10:27 
Offline
Senior User

Rejestracja: sob sie 11, 2007 15:20
Posty: 369
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Karma Kamtsang
Lokalizacja: częstochowa
ups :)

_________________
odczuwaj dobro


Na górę
Nieprzeczytany post: wt sie 15, 2017 10:51 
Offline
Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 19, 2009 22:04
Posty: 4027
Płeć: kobieta
Tradycja: Vajrayana (Szkoła Kagyu)
Cytuj:
W wadżrajanie mówi się, że ryzyko związane z praktyką modlitw wiąże się z tym, że to o co się modlimy na pewno się spełni ;) :)
No, właśnie, dlatego podczas modlitwy bezpieczniej jest unikać szczegółów odnośnie własnych spraw prywatnych, żeby siebie zanadto nie ograniczyć w możliwościach. :) :oczami:


Pozdrawiam, gt


Na górę
Nieprzeczytany post: wt sie 15, 2017 11:39 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 09, 2013 18:46
Posty: 940
Płeć: mężczyzna
Tradycja: buddyzm
Wow. Dziękuję Paolo. :padam:

Chciałbym odnieść się również do mantry...
Czy mantra w takim razie to również do pewnego stopnia modlitwa?
Tzn jako wers ułożony przez Buddę czy Bodhisattwę?
Hmm, mam nadzieję, że za bardzo nie brnę ale już jestem bardzo wdzięczny za Wasze odpowiedzi. :)
Po prostu przeczytałem w Ozdobie Drogocennego Wyzwolenia, że Bodhisattwa osiągający 8 bumi może ułożyć mantrę. :89:
Jakoś tak intuicyjnie pojmuję ogólne znaczenie mantry...

Cytuj:
No, właśnie, dlatego podczas modlitwy bezpieczniej jest unikać szczegółów odnośnie własnych spraw prywatnych, żeby siebie zanadto nie ograniczyć w możliwościach.
Mnie zastanawia to co ostatnio na forum przeczytałem, że praktyka nyndro też może się z wielką siłą przejawić w różnych sprawach codziennych. Że to tak mocno działa.
Nie żeby to była zachęta u mnie dla zrobienia praktyk wstępnych, ale ciekawe.

pozdrawiam
k


Na górę
Nieprzeczytany post: wt sie 15, 2017 12:49 
Offline
Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 19, 2009 22:04
Posty: 4027
Płeć: kobieta
Tradycja: Vajrayana (Szkoła Kagyu)
Karuna, ja swój komentarz odnośnie modlitw we własnych sprawach napisałam trochę pół żartem. ;)
Niby wiemy lepiej, czego nam potrzeba, ale w gruncie rzeczy wiemy tylko to, co podsunie nam nasz piękny umysł.

Co do mantr, one są wibracją dźwięków, które korelują z właściwymi sobie jidamami, są bezpośrednim wyrażeniem się jidamów poprzez dźwięk. Jeśli dodasz do dźwięku obraz (wizualizację formy jidama), powstaje taka audiowizualna całość.


Pozdrawiam, gt


Na górę
Nieprzeczytany post: wt sie 15, 2017 13:00 
Offline
Senior User

Rejestracja: sob sie 11, 2007 15:20
Posty: 369
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Karma Kamtsang
Lokalizacja: częstochowa
Cytuj:
Wow. Dziękuję Paolo. :padam:

Chciałbym odnieść się również do mantry...
Czy mantra w takim razie to również do pewnego stopnia modlitwa?
Tzn jako wers ułożony przez Buddę czy Bodhisattwę?
Hmm, mam nadzieję, że za bardzo nie brnę ale już jestem bardzo wdzięczny za Wasze odpowiedzi. :)
Po prostu przeczytałem w Ozdobie Drogocennego Wyzwolenia, że Bodhisattwa osiągający 8 bumi może ułożyć mantrę. :89:
Jakoś tak intuicyjnie pojmuję ogólne znaczenie mantry...

Cytuj:
No, właśnie, dlatego podczas modlitwy bezpieczniej jest unikać szczegółów odnośnie własnych spraw prywatnych, żeby siebie zanadto nie ograniczyć w możliwościach.
Mnie zastanawia to co ostatnio na forum przeczytałem, że praktyka nyndro też może się z wielką siłą przejawić w różnych sprawach codziennych. Że to tak mocno działa.
Nie żeby to była zachęta u mnie dla zrobienia praktyk wstępnych, ale ciekawe.

pozdrawiam
k
Nie, mantra to nie ta waga. Sens i znaczenie obu praktyk jest inne. Istnieje osobna kategoria zwana Dharani. Dharani do pewnego stopnia przypominają modlitwę a jednocześnie sposób praktykowania dharani podobny jest do praktyki mantr. Dharani mają uporządkowana strukturę, składają się z głównego tekstu oraz mantr i/lub sylab nasiennych. Przykładem dharani jest tzw. "stusylabowa mantra" Wadżrasattwy. Wszystkie zdania są w trybie rozkazującym, przez co ogólny nastrój tej dharani przypomina żarliwą modlitwę. Poniżej tłumaczenie:
OM Wadżrasattwo, ochraniaj samaja! Wadżrasattwo, pozostań we mnie niezmiennie! Udziel mi całkowitej satysfakcji, spełnienia, wzrastaj we mnie - zwiększaj pozytywne we mnie. Bądź kochający dla mnie. Udziel mi wszystkich siddhi. We wszystkich moich działaniach, sprawiaj, by mój umysł był prawy HUNG HA HA HA HA HOH. O Błogosławiony, który jesteś uosobieniem wszystkich Tathagatów Wadżry, nie opuszczaj mnie! Udziel mi urzeczywistnienia natury Wadżry. O wielki Samajasattwa Ah!
Owszem, mówi się, że aby móc tworzyć mantry trzeba być na 8 poziomie ścieżki bodhisattwy, ale w praktyce wygląda to nieco inaczej. Otóż niektóre mantry są niczym innym jak wersami wyjętymi z jakiegoś tekstu dharmy, które włożono między sylabę om i słaha np. mantra współzależnego powstawania, albo np. różne mantry pustki, które składają się z sylaby om i sanskryckiego zdania, które zawiera zwięzłą instrukcję do danej części medytacji. Dlatego powtarza się ją tylko raz. Ponadto esencjonalnie ważna jest znajomość tłumaczenia mantry pustki. Niektóre mantry sam sobie fabrykujesz, w tym sensie, że w zależności od potrzeb możesz do nich dodawać dodatkowe słowa, wersy czy sylaby nasienne np. mantra działania Białej Tary, jej końcowa część związana jest z aktywnością pomnażającą: mama aju punje dziana puktim kuru soha. Słowo mama znaczy "mnie, moje"(tutaj aluzja do Green Tea. Wydaje się, że personalizowanie życzeń, potrzeb itp. podczas modlitwy nie jest czymś szkodliwym, skoro stosuje się je podczas powtarzania mantr :) ). Ale kiedy wykonujesz praktykę np. aby pomóc chorej cioci itp. itd., wówczas zamiast słowa "mama" wstawiasz imię cioci np. om tare tuttare ture Renata aju punje dziana puktim kuru soha, czyli Om wyzwolicielko, potężna wyzwolicielko, szybka, spraw, aby Renaty długie życie, zasługa, mądrość wzrastały Chwała Tobie!. Zamiast imienia można wstawić sanskrycką nazwę danego problemu, który potrzebujesz usunąć. Ich listę znajdziesz w komentarzach do praktyki Białej Tary. Albo na koniec mantry tary dodajesz wers związany np. z aktywnością niszczącą, magnetyzującą itp. To co piszesz o nyndro to są zwykle "urban legend" lub mamy do czynienia z samospełniającą się przepowiednią. Aby nyndro, czy jakakolwiek praktyka zadziałała z pełną mocą, przede wszystkim trzeba być dobrym praktykującym i skutecznie wykonywać daną medytację. Samo robienie nyndro, czy jakiejkolwiek innej praktyki nie gwarantuje "z automatu", że przyniesie ona jakiekolwiek efekty. Około 50 lat wadżrajany na zachodzie jest tego najlepszym dowodem ;) :)

_________________
odczuwaj dobro


Na górę
Nieprzeczytany post: wt sie 15, 2017 13:06 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 09, 2013 18:46
Posty: 940
Płeć: mężczyzna
Tradycja: buddyzm
Wielkie Wam dzięki ! :)

Wyczerpałem swoje wątpliwości.

pozdrawiam
k


Na górę
Nieprzeczytany post: wt sie 15, 2017 13:15 
Offline
Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 19, 2009 22:04
Posty: 4027
Płeć: kobieta
Tradycja: Vajrayana (Szkoła Kagyu)
Cytuj:
... (tutaj aluzja do Green Tea. Wydaje się, że personalizowanie życzeń, potrzeb itp. podczas modlitwy nie jest czymś szkodliwym, skoro stosuje się je podczas powtarzania mantr :) ).
Hej :)
nie pisałam o szkodliwości personalizowania, pisałam o unikaniu szczegółów, które mogą ograniczyć nasze możliwości. Poza tym, zaznaczyłam, że piszę pół żartem.



Cytuj:
Wyczerpałem swoje wątpliwości.
Wow :D


Pozdrawiam, gt


Na górę
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 14 ] 

Strefa czasowa UTC+01:00


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl