Forum e-Budda PL

''Odetnij słowa i zbyteczne myśli, a cały wszechświat będzie twoim domem.'' - Hsin Hsin Ming
Dzisiaj jest czw gru 14, 2017 09:14

Strefa czasowa UTC+01:00




Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 60 ]  Przejdź na stronę Poprzednia 1 2
Autor Wiadomość
Nieprzeczytany post: pt lip 01, 2011 19:11 
Offline
konto zablokowane
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr cze 01, 2011 15:11
Posty: 120
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Pogaństwo
Pozory mylą a z drugiej strony,gwałt na duszy goi się dłuugo.
Dobrze że miałem w sobie wystarczająco dużo sił aby przerwać ten zaklęty krąg i wyrwać się z bagna.
Pewną cenę trzeba było zapłacić ale było warto,zdecydowanie.

_________________
"Gdy nowa religia rozprzestrzenia się w jakiejś kulturze,wspiera swój rozwój zniesławianiem rdzennej,zachęcając do jej całkowitego odrzucenia"


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz wrz 25, 2011 07:55 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt wrz 20, 2011 12:12
Posty: 19
Płeć: kobieta
Tradycja: brak
Cytuj:
Proszę opiszcie w kilku zdaniach jak sie zetkneliscie sie z dharma, z buddyzmem. Przez kogo i jak?

Odpowiedzi beda zamieszczone w FAQu na portalu budda.medytacja.net.

Prosze o aktywnosc. Pamietajcie! WASZE odpowiedzi komus pomoga w wyborze : buddyzm - tak czy nie. I dadza obraz tych ktorzy sa powiazani z buddyzmem. Chyba nie musze mowic ze wielu uwaza to za dziwactwo i patrza na praktykujacych z ukosa, jak na ludzi z innej planety. Pomozcie nam rozwiac taki absurd! Piszcie.

ps. a przy okazji utworzcie dobra karme marki medytacja.budda.pl :))))
Z buddyzmem zetknęłam się 20 lat temu poprzez książkę "Trzy filary zen".Nie miałam pojęcia wówczas,że istnieją polscy buddyści.Kiedy ją pierwszy raz przeczytałam to nie zrozumialam niczego.Po prostu jakbym czytała po chińsku,którego oczywiście nie znam.Kompletna fantastyka.Ale ja tak łatwo się nie poddaję więc przeczytałam drugi raz,potem trzeci a potem zdecydowalam się na samotną praktykę z koanem "Mu".O ja nieszczęsna,gdybym wiedziała jakie trudności trzeba pokonac to nie wiem czy bym się zdecydowała.Ponieważ żylam w głębokiej nieświadomości dotyczącej skalań mojego umysłu więc decyzja była na "Tak".Praktyka trwa do dziś,po drodze odpadł naturalnie koan "Mu",pojawił się równie naturalnie koan "Kim jest mistrz"Odkrycie,że w Polsce są buddyści było dla mnie na miarę kopernikowską.Równie istotnym odkryciem było istnienie różnych szkół buddyjskich.Jednak wtedy moja praktyka była na tyle zaawansowana,że nie zrobiło to na mnie większego wrażenia i dalej sobie siedziałam,chodziłam i leżałam koncentrując się na koanie.Po drodze pozbyłam się wszystkich ambicji i jedyna jaka mi zostala to pozbyc się cierpień.Dalej praktykuję i pozbywam się kolejnych skalań i czasem mam wrażenie,że mój umysł to beczka bez dna,tyle w nim śmieci.Teraz jest już łatwiej ale nadal ,jak mam wątpliwości to sięgam po "Trzy filary zen".Przeczytalam książkę chyba z 60 razy,na wyrywki nie zliczę.Z perspektywy czasu wiem ,że było warto,że była to jedyna sensowna decyzja w moim życiu.Ba,najlepsza jaką podjęłam.Nie jestem i nie będę buddystką ale mam ogromny szacunek dla Buddy i wszystkich buddyjskich nauczycieli z jakimi mialam zaszczyt się zetknąc w lekturach.Zywię nieskończoną wdzięcznośc dla Buddy i oświeconych mistrzów których przyklady były i są dla mnie drogowskazem.Taką samą wdzięcznośc mam także dla Jezusa gdyż wiem,ze był także ,jak Budda ,oświeconym mistrzem.Dziękuję za możliwośc napisania tego i wyrażenia wdzięczności całym pokoleniom mistrzów buddyjskich za ich ogromny wysiłek dzięki któremu miałam możliwośc zetknąc się z buddyzmem.


Na górę
Nieprzeczytany post: wt lip 24, 2012 11:48 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr wrz 08, 2010 23:22
Posty: 187
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
Z buddyzmem zetknąłem się najpierw przez książkę Marka Mejora "Buddyzm". Buddę zobaczyłem jako kogoś, kto każe porzucać pragnienia, wyzbyć się ich, i to było dla mnie nieprzyjemne. Zwróciłem się później do Jezusa i Ewangelii. Gdy wydawało mi się, że Jezus zawiódł i gdy mocno się poczułem zraniony przez dwie dziewczyny, znalazłem w bibliotece książeczkę z wypisami mów Buddy, autorstwa jakiegoś anglosaskiego autora, który we wstępie podkreślał, jak wiele zbieżności jest między buddyzmem a chrześcijaństwem. Pomyślałem wówczas: faktycznie, coś musi być w religiach, skoro są tak do siebie podobne i promują np. łagodność. Wtedy, czytając tę książeczkę, buddyzm wydał mi się podobny do stoicyzmu. Próbowałem następnie, jadąc na studia na następny rok, wcielić w sobie ten spokój, o którym mówił Budda, ale nie udało mi się.


Na górę
Nieprzeczytany post: wt lip 24, 2012 13:12 
Offline

Rejestracja: sob gru 11, 2010 10:22
Posty: 65
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
Chcąc uciec przed wojskiem musiałem znaleźć jakąś wymówkę. Znalazłem informacje na temat służby zastępczej i okazało się, że "buddystów" do wojska nie biorą (z tym jak wiadomo jest jednak na odwrót, he he). Trafiłem na dhammapadę i tak się zaczęło, na kilka lat przerwa, potem powrót za sprawą książek Davida Fontanny i praktycznego podejścia do praktyki medytacyjnej. Następnie kurs audio Deepaka Chopry i strona dharmaseed.org poniekąd związana z theravadą, która towarzyszyła mi przez następne miesiące. Krótki romans z kagyu i to byłoby na tyle...


Na górę
Nieprzeczytany post: wt sie 14, 2012 13:12 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr cze 27, 2012 17:24
Posty: 377
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dzogchen
Lokalizacja: Kraków
Wychowywany byłem w katolickiej rodzinie, w sumie nie bardzo katolickiej, właściwie to katolickiej 'bo takie polskie są zwyczaje'. Mając 12 lat zacząłem od tego odchodzić, szukałem w tej religii sensu, nie znalazłem. Mając 13 lat stałem się jak wtedy mówiłem ateistą, potem agnostykiem. Ale cały czas szukałem filozofii, jakieś może religii która pozwoli mi inaczej spojrzeć na świat. No i szperając w internecie, natknąłem się na buddyzm, przeczytałem o co tutaj chodzi, no i mnie ruszyło.


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz sie 19, 2012 23:01 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sie 05, 2012 02:24
Posty: 29
Płeć: mężczyzna
Tradycja: wciąż szukam...
Lokalizacja: Kępno
Na początku byłem katolikiem, wtedy koleżanka ateistka uświadomiła mi że jestem nim tylko i dlatego ze rodzice mi tak wpoili. Zaczęłem interesować się magią... zostałem wiccaninem, w późniejszym czasie ateistą potem agnostykiem... a na końcu kolega mojego wujka (który jest buddystą) dał mi kilka książek do poczytania i do tej pory stoję w miejscu.

_________________
"Jeżeli istnieje w ogóle religia, która może sprostać wymaganiom współczesnej nauki, to jest nią buddyzm"

Albert Einstein


Na górę
Nieprzeczytany post: pn sie 20, 2012 12:19 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sie 12, 2012 14:23
Posty: 12
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Zen Kwan Um
Lokalizacja: Zabrze
Od dłuższego czasu jestem zainteresowany Japonią, japońską kultura (jak i nawet ogólnie azjatycką), więc nie mogło w tym zabraknąć buddyzmu. Troszeczkę również po części przez aktywność XIV Dalajlamy. Oraz tutaj ciekawostka, czytając kiedyś jedną z książek o "Wicca", natknąłem się na coś takiego:
Cytuj:
(...) Rytuał
ODDECH BUDDYSTY
Obserwuj swój oddech bez oceniania go i zmiany. Tylko obserwuj.Kiedy w umyśle pojawią się jakieś myśli czy też inne przeszkody, zauważ je i pozwól im odejść - nie dążąc za nimi, nie walcząc z nimi. Nie daj się też im złapać. Odpraw ten rytuał w czasie od jednej sekundy do miliona. (...)
Pozdrawiam :namaste: :)

_________________
泥中の蓮 (Deichuu no hachisu) [Piękne kwiaty lotosu rodzą się z błota]

Zawsze pamiętaj, że jesteś niepowtarzalny i jedyny w swoim rodzaju. Tak, jak wszyscy.


Na górę
Nieprzeczytany post: czw wrz 06, 2012 17:31 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn maja 23, 2011 21:13
Posty: 1102
Płeć: kobieta
Tradycja: Jungdrung Bön
Lokalizacja: Wonderland
Pierwszy raz zetknęłam się z buddyzmem w wieku 11 lat. Znalazłam w domu książkę pt Buddyzm (taka antologia różnych tekstów) i zaczęłam czytać. Nie zrozumiałam z tej książki niczego, oprócz jednej rzeczy - instrukcji do medytacji. Już dobrze nie pamiętam, ale to było coś w rodzaju - usiądź z prostym kręgosłupem i obserwuj wdech i wydech. I postanowiłam to robić. Potem przez wiele lat różne religie i tradycje mnie przyciągały, miałam nawet fazę ateistyczno-nihilistyczną. I buddyzm wracał i się pojawiał. Zawsze w okół mnie byli ludzie, którzy tym się interesowali, praktykowali, czytali o tym, więc buddyzm w jakimś stopniu zawsze był obecny w moim życiu. Aż zaczęłam głębiej wchodzić kilka lat temu, gdyż poczułam zniechęcenie do sansary i ogromną chęć zrobienia czegoś, żeby już się tu nie pojawiać. Tzn nie jestem jakąś tam ponurą osobą, która tylko narzeka ;) Mam nadzieję, że wiadomo o co mi tutaj chodzi :)


Na górę
Nieprzeczytany post: pt wrz 14, 2012 16:31 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt wrz 14, 2010 17:08
Posty: 115
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Jungdrung Bon
Lokalizacja: Gdańsk
Przez długi czas interesowałem się szeroko rozumianym New Age, praktykowałem techniki relaksacyjne i świadome śnienie. Dzięki temu natrafiłem na książkę "Tybetańska Joga Snu i Śnienia". Przeczytałem i strasznie mi się spodobała, nie tylko pod względem snów i śnienia ale całej filozofii buddyjskiej.
Po kilku miesiącach odwiedziłem sanghi zen, kagyu i bon i zacząłem praktykować bon.
Po pół roku pojechałem na 10 dniowe odosobnienie vipassany i potem prosto na retrit z Tenzinem Wangyalem- 3 bramy. Wtedy już wiedziałem, że to moja ścieżka. Po retricie strasznie dużo się zmieniło, poprzestawiało, wyczyściło. W 2 miesiące moje życie się wyprostowało się i rozjaśniło. Od tamtej pory podążam tą ścieżką, z którą mam co raz więcej związku, a do praktyki więcej oddania i determinacji.

Pozdrawiam :)

_________________
Zapraszam na mój blog:
https://medytuj.wordpress.com/


Na górę
Nieprzeczytany post: sob sty 12, 2013 15:47 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr maja 02, 2007 15:51
Posty: 835
Płeć: mężczyzna
Tradycja: wrodzony umysł (Tibet)
Gdy miałem 17 lat, kolega zaczął mówić o czakrach. Zacząłem uczestniczyć w grupach dyskusyjnych(net) i zebraniach rożnych grup (in real). Najczęściej pisałem do organizatorów i udawało mi się w nich uczestniczyć za darmo. Poznałem w ten sposób ciekawych ludzi i mistrzów, mogłem z nimi porozmawiać i byłem świadkiem ciekawych "przypadków". Poznałem ludzi jakby "wyciszonych w środku" i chciałem osiągnąć ten spokój wewnętrzny, który w nich widziałem. Do buddyzmu skierowały mnie też doświadczenia pustki, wyjścia z ciała, widzenia fraktali i inne stany umysłu, których nie rozumiałem.
W 2007 roku pod wpływem mieszania rożnych teorii i praktyk, zagubiony trafiłem na to forum, co wraz z pomocą innych forumowiczów ,pozwoliło mi zrozumieć z czasem podstawy działania umysłu i obrać (mam nadzieję) dobrą, właściwą drogę.


Na górę
Nieprzeczytany post: pt maja 17, 2013 13:02 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr maja 15, 2013 09:22
Posty: 25
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Zen
Lokalizacja: Ząbki, koło Warszawy
Jako neo-modernista nie poszukiwałem innych filozofii/religii które mogłyby mi towarzyszyć. Wydawało mi się, że dokonałem dla siebie najlepszego możliwego wyboru. ale po kilku latach samodzielnej nauki Japońskiego postanowiłem poszerzyć krąg wiedzy o kulturę Kraju Kwitnącej Wiśni. W księgarni kupiłem "Trzy Filary Zen". No i zaczęło się ^^

_________________
Across!


Na górę
Nieprzeczytany post: sob sie 17, 2013 10:42 
Offline
konto zablokowane

Rejestracja: pt lip 26, 2013 08:29
Posty: 199
Płeć: mężczyzna
Tradycja: ateizm
Z buddyzmem zetknąłem się przez sen. Oglądałem jakiś film o Tybecie a potem w czasie snu wydawało mi się, że jakiś stary Lama mnie błogosławi i coś mi przekazuje.
Potem o tym zapomniałem. Niedawno znowu zacząłem czytać i próbować medytować, jednak prawdziwy początek tego był w czasie snu.

_________________
http://www.youtube.com/watch?v=qX9FSZJu448&hd=1


Na górę
Nieprzeczytany post: sob sie 17, 2013 21:56 
Offline
Senior User
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob maja 23, 2009 16:01
Posty: 845
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Wspólnota Dzogczen
Lokalizacja: Czysta Kraina
Byc moze w Twoim poprzednim zyciu taka sytuacja faktycznie miala miejsce i teraz poprzez sen wspomnienie tego powrocilo do Ciebie. Czasem sie to zdarza. Moj nauczyciel na przyklad mowi, ze jesli ktos w tym zyciu interesuje sie Dzogczen, to jest niemal pewne, ze juz w poprzednim uzyskiwal i byl zainteresowany tymi naukami. Mysle, ze analogicznie jest z innymi sciezkami.

_________________
http://www.jasnesny.wordpress.com
„Nie oce­niaj suk­ce­su człowieka po tym jak wy­soko się wspiął, lecz jak wy­soko od­bił się od dna.”


Na górę
Nieprzeczytany post: śr wrz 11, 2013 20:41 
Offline

Rejestracja: czw cze 06, 2013 18:28
Posty: 4
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Vipassana
U mnie pierwszy kontakt z Buddyzmem miał miejsce jakieś piętnaście lat temu. Byłem wtedy dzieckiem i na zajęciach w świetlicy pani psycholog zapytała co robię przed snem :) Poprosiła mnie abym zamknął oczy i zatrzymał się w teraźniejszości, miałem skupić się na oddechu. Zapytałem co to jest a ona, że medytacja i wymyślił ją bardzo mądry człowiek Budda to znaczy oświecony. Powiedziała mi, że jeżeli będę to praktykował to nauczę się latać xD Po pewnym czasie zaprzestałem praktyki, perspektywa latania wydawała mi się bardzo odległa a medytacja uciążliwa i nudna. Wróciłem po latach do tego i praktykuję Vipassane. Myślę, że gdyby nie ta Pani to nigdy nie został bym Buddystą. Właściwie do tych wspomnień dotarłem stosunkowo niedawno po seansie medytacyjnym.


Na górę
Nieprzeczytany post: czw wrz 14, 2017 18:15 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sie 10, 2014 14:57
Posty: 26
Płeć: mężczyzna
Tradycja: rime
Lokalizacja: Siedlce
Kiedyś interesowałem się psychotroniką, parapsychologią, różdżkarstwem, zdrowym odżywianiem etc. i kupowałem wysyłkowo publikacje w tej tematyce.
Wśród tych książek w ofercie pojawiły się pozycje buddyjskie (Droga Zen, Podstawy mistyki tybetańskiej) i zacząłem to czytać a potem zainteresowałem się tym bardziej, bo było to dla mnie nowe.
W tym czasie byłem wegetarianinem i po przeczytaniu książki Kapleau "Ochraniać wszelkie życie" - buddyzm wydał mi się bardziej atrakcyjny niż katolicyzm.

_________________
Traktowanie złudnych zjawisk jako realnych wyczerpuje. Dlatego w zetknięciu z nieprzyjemnymi okolicznościami postrzeganie ich jako złudnych jest praktyką bodhisattwów. - Ngulchu Thogme Zangpo
http://buddyzm.biz


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz paź 08, 2017 00:18 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob wrz 23, 2017 22:56
Posty: 21
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Początkujący
Lokalizacja: Okolice Kalisza
W sumie przypadkowo, najpierw zainteresowała mnie medytacja, trochę medytowałem i poznałem Buddyzm, ale miałem ledwo 18 lat i nie wyobrażałem sobie zmiany religii. Teraz mam prawie 20 i po ciężkich dywagacjach nad katolicyzmem, postanowiłem poszukać swojej nowej drogi i tak właśnie znów mnie zaintrygował Buddyzm. Uznałem, że warto będzie podjąć nauki i może dać to wymierne korzyści dla mojej osoby.
Jak teraz widzę w internecie hałas między katolikami, a ateistami, to od razu wchodzę na forum poczytać coś wartościowego :D

_________________
Biegnij teraz jak łagodny zwierz. Biegnij by dowiedzieć się, o sobie samym i o świecie co zimny jest jak lód.


Na górę
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 60 ]  Przejdź na stronę Poprzednia 1 2

Strefa czasowa UTC+01:00


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl