Forum e-Budda PL

''Odetnij słowa i zbyteczne myśli, a cały wszechświat będzie twoim domem.'' - Hsin Hsin Ming
Dzisiaj jest ndz sie 20, 2017 12:47

Strefa czasowa UTC+01:00




Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 116 ]  Przejdź na stronę Poprzednia 1 2 3
Autor Wiadomość
Nieprzeczytany post: wt kwie 17, 2012 01:47 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr wrz 08, 2010 23:22
Posty: 187
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
Cytuj:
(...)

This human race is
possessed by conceit
bound by conceit,
tied down by conceit.
Speaking hurtfully because of their views
they don't go beyond
transmigration — the wandering on.[/b][/i]

(...)

Ludzkość jest
opętana wyobrażeniami [koncepcjami],
ograniczona poprzez wyobrażenia,
związana silnie wyobrażeniami.

Raniąc się wzajemnie z powodu poglądów,
nie wykroczy poza
transmigrację - błąkaninę.
[/i]

Siakjamuni Budda - Ud.6.6
Mała uwaga: "conceit" to "zarozumiałość", a nie "koncepcja". Pozdrawiam, Piotrek


Na górę
Nieprzeczytany post: wt maja 22, 2012 08:54 
Offline
użytkownik zbanowany

Rejestracja: pn lut 20, 2012 10:27
Posty: 322
Płeć: mężczyzna
Tradycja: -
Cytuj:
Słowo "saṅkhāra" we współzależnym powstawaniu jest jedynie podstawą cierpienia. Saṅkhāra odnosi się do stanu, który prowadzi do cierpienia. Puñña-abhisaṅkhāra prowadzi do cierpienia. Ale większość ludzi nie rozumie tego w ten sposób. Uważają, że to co przynosi zasługi musi prowadzić do szczęścia. Natomiast puñña-abhisaṅkhāra jedynie namnaża zasługi, daje podstawę do zasług. Apuñña-abhisaṅkhāra namnaża przewinienia, wytwarza nieodpowiednie zachowania. Z kolei ānejja-abhisaṅkhāra namnaża statyczność i wytrwałość, wytwarza neutralność. Wszystkie trzy są nadal cierpieniem ponieważ są podstawami przywiązania: lgnięciem do zasług, przewinienia i neutralności. Dlatego słowo "cierpienie", używane w paṭiccasamuppādzie nie ma takiego samego znaczenia jak ten sam termin użyty gdzie indziej.

Przewina jest stanem nieprawości i łatwo jest to zauważyć. Natomiast zasługi i neutralność są także cierpieniem i, jako takie, są równie niepoprawnymi stanami. Nawet zasługi i statyczność są nieprawidłowe, ponieważ tworzą one podstawy przywiązania. W rzeczywistości, neutralność to stan, w którym widzi się zasługę, choć nie nazywamy go zasługą. Jest to rodzaj wytrwałego stanowiska, bez ulegania zasługom ani przewinieniom. Nadal jednak jest tam złuda "ja".

Istoty niewzruszone (neutralne, statyczne) przypominają stan (świat), w którym żyją potężne byty zwane Brahmami. Nadal jednak istoty te mają złudne poczucie "ja". Są ponad zasługami i przewinami, ale posiadają iluzję własnego "ja". Mimo iż są one mocno utwierdzone w swoim bytowaniu, a ich umysły silnie tkwią w najgłębszych jhānach (wchłonięciach medytacyjnych), nie wiedzą, że stany w jakich się znajdują są tylko fundamentami przywiązania, podwalinami pod złudę "ja": "to jest mój spokój". To także jest cierpieniem. Proszę zrozumieć, że zasługi i cierpienie są nierozłącznie spojone ze sobą.

Większość ludzi twierdzi, że chce zasług, szczęścia i dobroci. Ale w języku współzależnego powstawania wszystkie te korzyści są takie same; wszystkie są cierpieniem. Zasługa jest cierpieniem, dobro jest cierpieniem, zdrowie jest cierpieniem, ponieważ wszystkie te cechy są paṭiccasamuppānna-dhamma i wszystkie doprowadzają do cierpienia. Jeśli dostrzeżesz to i zaakceptujesz, że język prawdy względnej i ostatecznej są rózne od siebie i są przeciwstawne sobie, oraz jeśli zdecydujesz się używać języka prawdy ostatecznej do opisu współzależnego powstawania, wtedy wszystko stanie się jasne.
Autor: Buddhadasa Bhikkhu. :padam:

Źródło: http://sasana.wikidot.com/paticcasamuppada-czesc-3


Na górę
Nieprzeczytany post: pn sie 20, 2012 17:44 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn maja 23, 2011 21:13
Posty: 1079
Płeć: kobieta
Tradycja: Jungdrung Bön
Lokalizacja: Wonderland
"Rozradowany Pożądaniem (rāga), rozwścieczony przez Gniew (dosa), oślepiony przez Złudzenia (moha), owładnięty, z umysłem usidlonym, człowiek zmierza ku własnej ruinie, ku ruinie innych, ku ruinie obu i doświadcza mentalnego bólu i goryczy. Lecz jeżeli pożądanie, gniew i ułuda zostaną porzucone, człowiek nie zmierza ani ku własnej ruinie, ani ruinie innych, ani obu i nie doświadcza mentalnego bólu i goryczy. W taki sposób Nibbāna jest widoczna w tym życiu, natychmiastowa, zapraszająca, przyciągająca i do zrozumienia przez mądrych." (A. III, 55)

_________________
siddhadeśia

odcienie tarota


Na górę
Nieprzeczytany post: wt sie 28, 2012 09:21 
Offline
ex Global Moderator

Rejestracja: pn cze 30, 2003 08:02
Posty: 3502
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
  • Jako ludzie ciągle zamierzamy coś robić. Od momentu przebudzenia rano, do momentu zaśnięcia w nocy. To jest to, co nazywamy praktyką: to co robimy, to jak się zachowujemy, to jak mówimy i to co robimy z naszymi umysłami.

    – Ajahn Jayasaro, Jakie jest najbardziej przekonujące uzasadnienie dla praktyki
Obrazek


Na górę
Nieprzeczytany post: wt sie 28, 2012 12:20 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn maja 23, 2011 21:13
Posty: 1079
Płeć: kobieta
Tradycja: Jungdrung Bön
Lokalizacja: Wonderland
Fajny cytat, do zapamiętania :)

_________________
siddhadeśia

odcienie tarota


Na górę
Nieprzeczytany post: wt sie 28, 2012 13:02 
Offline
ex Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob kwie 05, 2008 23:04
Posty: 1981
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravāda
Lokalizacja: Zgierz
Cześć

Ja bym to nawet zaproponował na cytat na górze forum, ale nie mogę znaleźć odpowiedniego tematu :P

pozdrawiam,
Tomek

_________________
Jestem właścicielem mojej kammy, spadkobiercą mojej kammy, zrodzony z mojej kammy, związany z moją kammą, istnieję wspierany przez moją kammę. Jakąkolwiek kammę stworzę, czy dobrą czy złą, będę jej spadkobiercą.
Obrazek


Na górę
Nieprzeczytany post: wt sie 28, 2012 13:34 
Offline
Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 19, 2009 22:04
Posty: 4027
Płeć: kobieta
Tradycja: Vajrayana (Szkoła Kagyu)
Cytuj:
Ja bym to nawet zaproponował na cytat na górze forum, ale nie mogę znaleźć odpowiedniego tematu :P
Sobie załóż w "administracyjnym" ;)

pozdrawiam, gt


Na górę
Nieprzeczytany post: wt sie 28, 2012 13:56 
Offline
ex Global Moderator

Rejestracja: pn cze 30, 2003 08:02
Posty: 3502
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
Cześć Ryuu,
Cytuj:
Ja bym to nawet zaproponował na cytat na górze forum, ale nie mogę znaleźć odpowiedniego tematu :P
Tu możesz.


Na górę
Nieprzeczytany post: wt sie 28, 2012 14:00 
Offline
ex Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob kwie 05, 2008 23:04
Posty: 1981
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravāda
Lokalizacja: Zgierz
Cytuj:
Cześć Ryuu,
Cytuj:
Ja bym to nawet zaproponował na cytat na górze forum, ale nie mogę znaleźć odpowiedniego tematu :P
Tu możesz.
Dzięki Piotrze! Właśnie tego tematu szukałem. :lowe2:
Cytuj:
Sobie załóż w "administracyjnym"
Po co mnożyć byty ponad potrzebę? :)

pozdrawiam,
Tomek

_________________
Jestem właścicielem mojej kammy, spadkobiercą mojej kammy, zrodzony z mojej kammy, związany z moją kammą, istnieję wspierany przez moją kammę. Jakąkolwiek kammę stworzę, czy dobrą czy złą, będę jej spadkobiercą.
Obrazek


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz wrz 02, 2012 17:23 
Offline
ex Global Moderator

Rejestracja: pn cze 30, 2003 08:02
Posty: 3502
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
  • Wiara

    Jeśli chodzi o sprawę wiary, to jest powszechnym odczuciem i często mówi się, że wiara jest słabością, jedynie namiastką wiedzy, „ślepym wierzeniem w dogmat”, że jest „zbędna”. Przeocza się wtedy to, że w każdym świadomym akcie znajduje się pierwiastek wiary. Jest to jeden z wielu fałszywych aspektów, tkwiący w każdej świadomości: przedstawianie przedmiotów tak, że ich percepcja wymaga wnioskowania o tym, co jest ukryte. A to w rzeczywistości jest aspektem wiary. Bez tej wiary nic w ogóle nie można zrobić; mianowicie wiara, że wydarzenia będą się powtarzać i wydarzać tak jak się przewiduje. Widać to najwyraźniej w przypadku śmierci, która jest oczywistym faktem. Opisana w odniesieniu do życia, nie ma sensu (tak jak pusta, nijaka ściana, albo czarna przepaść w odniesieniu do wizji), niemniej jednak przez sam fakt istnienia, przez posiadanie podstawy w doświadczeniu, wymaga wnioskowania o niej. Trzy główne wnioski są takie, że życie w jakiś sposób trwa po śmierci, że nie trwa, albo czysty agnostycyzm. Który z nich przyjmę, jest tylko kwestią wiary (zostawiam tu „dowody” przemawiające za tą czy inną alternatywą). Jednak nie można uniknąć przyjęcia jednego z tych trzech wniosków.

    Z drugiej strony, wiara, powiedzmy, w „feniksy powstające z popiołów” jest po prostu tym samym uniwersalnym atrybutem świadomości zastosowanym do fantazji, to znaczy do założenia (którym jest feniks) nie mającego podstawy w doświadczeniu. Co jest tu niepotrzebne, to nie wiara lecz założenie. Wiele wyznań ma wiarę w bezpodstawne założenia. A gdy ludzie to odkrywają, nie tylko odrzucają wtedy założenia (co jest poprawne), ale – dlatego, że nie potrafią rozróżniać – jednocześnie mamią się, myśląc że mogą obejść się też bez wiary. Wszystko co wtedy robią to, przenoszą swą zdolność do wiary na podstawę doświadczenia, jednocześnie zapominając, że jej używają. A niebezpiecznie jest zapomnieć, że ma się we własnej dłoni ostry nóż.

    – Bhikkhu Ñāṇamoli, Pathways of Buddhist Thought (Szlaki buddyjskiej myśli)
Obrazek


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz wrz 02, 2012 18:27 
Offline
ex Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob kwie 05, 2008 23:04
Posty: 1981
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravāda
Lokalizacja: Zgierz
Cześć

Dlatego lubię odróżniać taką irracjonalną wiarę w dogmaty, rzeczy niczym nie potwierdzone i nieprawdopodobne od wiary w aksjomaty, wiary popartej zdrowym rozsądkiem, sprawdzeniem faktów, ocenieniem źródła itd. Tę pierwszą nazywam wiarą, a tę drugą zaufaniem. To są dwie zupełnie inne i wynikające z czegoś innego wiary, a często obrońcy tej pierwszej próbują się zasłaniać tą drugą ("Wierzę, że wszyscy politycy na świecie to Reptilianie, ale przecież ty też wierzysz w różne rzeczy. Na przykład w to, że jutro znowu wstanie słońce.").

pozdrawiam,
Tomek

_________________
Jestem właścicielem mojej kammy, spadkobiercą mojej kammy, zrodzony z mojej kammy, związany z moją kammą, istnieję wspierany przez moją kammę. Jakąkolwiek kammę stworzę, czy dobrą czy złą, będę jej spadkobiercą.
Obrazek


Na górę
Nieprzeczytany post: wt maja 28, 2013 10:37 
Offline
ex Global Moderator

Rejestracja: pn cze 30, 2003 08:02
Posty: 3502
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
  • „Nauki Buddhy eliminują ludzi i tworzą czcigodnych.”

    – Ajahn Chah, It's like this
Obrazek


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz lip 27, 2014 14:13 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 11725
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
Witam

Ajahn Viradhammo:
''(...)
Wielu ludzi jest zainteresowanych medytacją. Wielu interesuje - że się tak wyrażę - "fantastyczna" strona medytacji. Wielu ludzi pragnie na przykład telepatii lub lewitacji, albo żeby mieć właściwe numery loterii. Wiele osób interesuje się więc medytacją z powodu pragnienia władzy. Medytacja buddyjska nie dotyczy jednak zdobywania władzy. Medytacja buddyjska to raczej nauka głębokiej relaksacji umysłu. Jest to raczej droga do wewnątrz w celu znalezienia głębokiego spokoju. To oczywiście nie jest łatwe. Relaksowanie umysłu to nie to samo co rozproszenie umysłu. To branie emocjonalnego i psychicznego prysznica. Zbieramy i przechowujemy najróżniejsze rzeczy w nas samych. Zmartwienia, złości, nienawiści - najróżniejsze sprawy. Jeśli nie mamy więc sposobu oczyszczenia naszego wewnętrznego świata, to zaczynamy śmierdzieć. Zupełnie jakbyśmy nie wzięli prysznica. Medytacja jest więc uczeniem się, jak się zatrzymać i sprawić, by te wszystkie brudy wyszły na jaw. Ta część ścieżki jest również bardzo trudna, ale naprawdę jest to rodzaj oczyszczenia i niezbędna część buddyjskiej praktyki.

Używamy wielu technik medytacyjnych w buddyzmie, ale to co staramy się osiągnąć, to zrelaksowana uważna wrażliwość [relaxed, attentive receptivity]. Tak więc [będąc] zrelaksowany, uważny, wrażliwy w każdej sytuacji możesz [wtedy] przyjmować rzeczy takimi, jakimi są.

Właśnie jednym z powodów, jedną z przyczyn cierpienia ludzi jest to, że nie jesteśmy skłonni przyjmować życia, ale reagujemy na nie. Reagujemy pod wpływem lęku, zmartwienia, złości, gniewu, chciwości. Wszystkie te reakcje to cierpienie. Mamy jednak również zdolność do odpowiadania [respond] zamiast reagowania. Reaktywność pochodzi z ignorancji. Powiedzmy, że idę oto przez Białystok, a ktoś tu nagle: "Hare Kryszna!". Ja na to: "Nie nazywaj mnie Hare Kryszna, jestem buddystą!" Byłaby to właśnie reakcja. W Anglii mówią na mnie skinhead - mógłbym mówić: "Nie jestem skinheadem, jestem mnichem!" To reakcja, nieprawdaż? Jest to cierpienie. Mogę również odpowiadać w inny sposób, jeśli mój umysł ma nieco jasności, jeśli jest wrażliwy. Jeśli jest wrażliwy i jasny, i coś nieprzyjemnego do niego dociera, mogę tę nieprzyjemność puścić, żeby przeszła przeze mnie. Jeśli jednak nie jestem wrażliwy, przytomny i uważny, to ta nieprzyjemność utkwi we mnie stanie się ofiarą - nie będę wolny. Będę mógł chodzić po całej Anglii, będę społecznie wolny, ale zawsze gdy ktoś naciśnie ten "guzik skinheada" będę cierpiał. Ktoś podejdzie i powie: "Ty, skinhead!" A ja "Nie!" To będzie mój "guzik skinheada". Wszyscy mamy te "guziki". Nieprawdaż? Jest tu ktoś, kto nie ma takiego guzika? To może być chciwość, lęk, cokolwiek - wszyscy reagujemy w ten sposób. Dopóki reagujemy w ten sposób, nie możemy być wolni. Być może czasem, jeśli są odpowiednie warunki, gdy wszyscy są dla nas mili, mamy dość pieniędzy, jest słonecznie, jesteśmy zdrowi, możemy pomyśleć: "Och jestem naprawdę wolny!" Gdy jednak sytuacja się zmieni, dostaniemy to czego nie chcemy, albo nie możemy dostać tego, co chcemy, zaczynamy cierpieć. Zadaniem buddyzmu jest więc znaleźć wolność w każdej sytuacji. W sytuacjach, które ci odpowiadają i w sytuacjach, które ci nie odpowiadają.

Medytacja jest jak tworzenie czystego ekranu, na którym można widzieć jak pojawiają się zanieczyszczenia. Jeśli nigdy nie miałbyś czystej skóry i zawsze byłbyś brudny, to nie zauważyłbyś nawet, że się zabrudziłeś. To tak jak z myciem szyb - myjesz je i wtedy możesz dopiero to zobaczyć.''

Cytat został zaczerpnięty z: ''Moralność, medytacja, mądrość'' Ajahn Viradhammo, opublikowanym na sasana.pl

Pozdrawiam
:14:


Na górę
Nieprzeczytany post: wt wrz 23, 2014 20:40 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 11725
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
Petawatthu (Opowieści o głodnych duchach)

Głodne duchy na zewnątrz
(Tirokuṭṭapetavatthu; Pv 1.5)


''Stoją na zewnątrz
I na dróg rozstajach,
I na progach drzwi,
Wracają do swych starych domów.
Lecz gdy strawę i napój obficie podają,
Nikt ich nie wspomina.
Taka jest kamma żyjących istot.

Ci, co współczują swym zmarłym krewnym,
Dają częste datki ze strawy i napojów
Smacznych i czystych.
[Myślą:] „Niech to służy naszym krewnym!
Niech nasi krewni będą szczęśliwi!”

A ci, którzy się tam zgromadzili,
Zebrane duchy krewnych,
Z wdzięcznością rozdają błogosławieństwa
Za obfite jadło i napoje.
„Niech nasi krewni żyją długo,
Ci, od których otrzymaliśmy ten dar!
Oddano nam cześć,
A ci, co ofiarowali nie zostaną bez nagrody!”

Gdyż tam [w tamtym świecie] nie ma
Ni upraw,
Ni trzody,
Ni handlu,
Ni pieniędzy.
Żyją tym, co dostaną tutaj,
Głodne duchy,
Których ziemski czas minął.

Jak deszcz ze wzgórza
Spływający do doliny,
Tak to, co dane tutaj
Służy [tam] naszym zmarłym.
Jak rzeki pełne wody
Napełniają ocean po brzegi,
Tak to, co dane tutaj
Służy [tam] naszym zmarłym.

„On ofiarował mi, ona czyniła w mojej intencji.
Byli moimi krewnymi, druhami, przyjaciółmi”.
Zmarłym należy składać ofiary,
Rozmyślając o przeszłych czynach.
Gdyż żaden płacz,
Żadna udręka,
Żaden lament
Nie będą udziałem zmarłych,
Których krewni tak właśnie czynią.

Lecz ci, co złożyli ofiary
I umieścili je w Sandze,
Przyczynili się do powodzenia
I szybko przyszło szczęście.
Tak obowiązek względem zmarłych
Został dopełniony,
Wielka cześć oddana,
A mnichom dodano siły.

Twa zasługa nie jest mała.''

źródło sutty: Mahajana.net


Na górę
Nieprzeczytany post: sob paź 04, 2014 23:04 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 11725
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
''Przy pierwszym kontakcie z buddyzmem jawi się on nam paradoksalnie. Z punktu widzenia intelektu jest wręcz wymarzony dla ludzi samodzielnie myślących:rzeczowy, mocno osadzony w rzeczywistości, pozbawiony dogmatów - jest wręcz naukowy, biorąc pod uwagę jego poglądy i metody. Jednak, gdy głębiej poznajemy żywą Dhamme, szybko zauważymy, że jest też druga strona medalu, która wydaje się całkowitym zaprzeczeniem wcześniej dostrzeżonego racjonalizmu. Choć wciąż nie natkniemy się na sztywne wierzenia ani też luźne spekulacje, to jednak pojawiają się stricte religijne idee: wyrzeczenia się, kontemplacji i przywiązania; doktryna składa się z dwóch elementów: transcendentalnych koncepcji objaśniających znaczenie percepcji i myślenia oraz - co prawdopodobnie najbardziej wprawia w zakłopotanie - programu treningu, w którym wiara jest główną cnotą, zaś zwątpienie jest przeszkodą, barierą stojącą na ścieżce.''

''Dwa oblicza Dhammy'' - Bhikkhu Bodhi
fragment zaczerpnięty z mahajana.net -> http://mahajana.net/teksty/bhikkhu_bodhi_dhamma.html


Na górę
Nieprzeczytany post: śr sty 14, 2015 15:04 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 11725
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
''Pewnego dnia mój mistrz, Ajahn Chah, i ja szliśmy po jałmużnę; w pewnym momencie Ajahn Chah zatrzymał się, podniósł patyk i zapytał: „Jak myślisz, ile waży ten patyk?”. Zanim odpowiedziałem, wyrzucił go. Chociaż raz coś zrobiłem, zamiast tylko mówić. Powiedział: „wyrzuciłem go, więc już nic nie waży. Jest ciężki tylko dopóki go trzymasz.” I tak samo wszystkie problemy i cierpienia, których doświadczyłeś w przeszłości, są ciężkie tylko dopóki je trzymasz. Ale trudno jest pozbywać się rzeczy. Nie jesteśmy do tego przyzwyczajeni i nie wiemy jak to się robi. Ajahn Chah mówił dalej, przytaczając opowieść o dwóch hodowcach kurczaków – to znana historia, streszczę ją szybko, bo niektórzy są tu pierwszy raz. Dwóch hodowców, jeden poszedł rano do kurnika i nazbierał pełen koszyk kurzych odchodów, zostawiając jajka; zabrał ten koszyk do domu i cały dom przeszedł zapachem odchodów. To był głupi hodowca. Drugi hodowca poszedł do kurnika i nabrał do koszyka jajek, a odchody zostawił żeby zgniły w kurniku i stały się cennym nawozem, ale nie zabierał go do domu. Zabrał do domu jajka i zrobił pyszny omlet dla swojej rodziny, a resztę jajek sprzedał na rynku. To był mądry hodowca. Morałem tej historii jak mówił często Ajahn Chah, i to też już wiele razy cytowałem, jest to, że zbierając plon tego co wydarzyło się w przeszłości, bliskiej lub dalekiej, co wkładasz do koszyka i zanosisz do domu? Zbierasz jajka czy odchody? Śmiejecie się, bo wszyscy zbieracie odchody – wy to wiecie i ja to wiem.

Wszystkie dobre rzeczy, które nam się przydarzyły w tym tygodniu zostawiliśmy w przeszłości żeby zgniły, a ze sobą wzięliśmy to, co poszło źle. To jedna z najważniejszych rzeczy, które powinniśmy wiedzieć: nie powinniśmy pozwolić, żeby ból przeszłości przedostawał się do naszej przyszłości.

Są cztery kroki do odpuszczania przeszłości: pierwszy to świadomość, że należy to zrobić. Ból z przeszłości to nie jest coś, co powinno się zatrzymać. Numer dwa: można to zrobić. A skoro wiesz, że można to zrobić, odpraw jakąś symboliczną ceremonię, żeby poczuć że przeszłość odeszła. Wreszcie: uświadomienie sobie, jak to jest być wolnym od przeszłości, tak, żebyś nie musiał przenosić jej do przyszłości.''

cytat pochodzi z: ''Moja przeszłość nie należy do mnie'', Ajahn Brahmavamso
z całością wykładu można się zapoznać na stronie portalu
sasana.pl -> http://sasana.wikidot.com/moja-przeszlo ... zy-do-mnie


Na górę
Nieprzeczytany post: wt kwie 21, 2015 22:10 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 11725
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
''Komitet umysłu. Kiedy zaczynasz medytację, jedną z pierwszych rzeczy, które dowiadujesz się o umyśle, jest ta, że ma on wiele umysłów. To dlatego, że masz wiele różnych pomysłów, jak zaspokoić swoje głody i znaleźć powodzenie oraz wiele różnych pragnień wynikających z tych pomysłów. Pomysły te sprowadzają się do różnych wyobrażeń tego, co składa się na szczęście, gdzie można je odnaleźć i gdzie jesteś ty jako osoba: twoje zapotrzebowanie na szczególnego rodzaju przyjemności i twoje możliwości, by te przyjemności zapewnić. W ten sposób każde pragnienie działa jak nasiono szczególnego poczucia siebie i świata, w którym żyjesz.

Buddha miał techniczny termin dla tego poczucia tożsamości w szczególnym świecie doświadczenia – nazwał je stawaniem się. Zwróć uwagę na ten termin i na znaczenie, które za nim stoi, ponieważ jest ono kluczowe dla zrozumienia, dlaczego przysparzasz sobie stresu i cierpienia, i które wiąże się z nauką, jak się zatrzymać.

Jeśli to pojęcie wydaje się ci obce, pomyśl o tym, jak jest, gdy odpływasz w sen i w umyśle pojawia się obraz jakiegoś miejsca. Wkraczasz w ten obraz, tracisz kontakt ze światem zewnętrznym i wkraczasz wtedy w świat snu. Ten świat snu, plus twoje poczucie wejścia weń, jest formą stawania się.

Gdy już raz staniesz się wyczulony na ten proces, zobaczysz, że angażujesz się w niego nawet wtedy, gdy nie śpisz, i to wiele razy w ciągu dnia. Aby uzyskać wolność od stresu i cierpienia, które może spowodować, będziesz musiał zbadać wiele stawań się, które stwarzasz w swoim poszukiwaniu pożywienia – jaźnie mnożone przez twoje pragnienia i światy, które zamieszkują – ponieważ tylko wtedy, gdy zbadasz te rzeczy dogłębnie, możesz uwolnić się od ich ograniczeń.

Odkryjesz, że w pewnych przypadkach różne pragnienia dzielą wspólne idee na temat tego, czym jest szczęście i kim jesteś (takie jak twoje pragnienia stworzenia bezpiecznej i stabilnej rodziny). W innych przypadkach ich przekonania wpadają w konflikt (jak wtedy, gdy pragnienia twojej rodziny są przeciwstawne pożądaniom natychmiastowej przyjemności bez względu na konsekwencje). Niektóre z twoich pragnień odnoszą się do tych samych mentalnych światów, inne – do mentalnych światów, które pozostają w konflikcie; jeszcze inne – do mentalnych światów całkowicie od siebie odseparowanych. To samo dotyczy różnych rodzajów poczucia „siebie” zamieszkującego każdy z tych światów. Niektóre z twoich „ja” są w harmonii, inne nie przystają do siebie, a jeszcze inne są zupełnie ze sobą niezwiązane.

Zatem w twoim umyśle istnieje wiele różnych idei o tobie, każda ze swym własnym porządkiem. Każde z tych „ja” jest członkiem komitetu umysłu. Oto dlaczego umysł mniej przypomina pojedynczy umysł, a bardziej niesforny tłum ludzi: wiele różnych głosów, które mają wiele różnych opinii na temat tego, co powinieneś robić.

Niektórzy członkowie komitetu są otwarci i szczerzy w stosunku do założeń leżących u podstaw ich centralnych pragnień. Inni są bardziej tajemniczy i pokrętni. To dlatego, że każdy członek, ze swymi własnymi zwolennikami i strategiami dla zaspokojenia swoich pragnień komitetu, jest jak polityk. Niektórzy członkowie komitetu są idealistyczni i honorowi. Inni tacy nie są. Zatem komitet umysłu mniej przypomina zgromadzenie świętych planujących imprezę charytatywną, a bardziej skorumpowaną radę miasta, gdzie równowaga sił nieustannie przesuwa się pomiędzy różnymi frakcjami, a wiele interesów robi się za plecami.

Jednym z celów medytacji jest ujawnienie tych transakcji tak, byś mógł wprowadzić większy porządek w prace komitetu – tak by twoje pragnienia szczęścia nie opierały się na przeciwstawnych celach, a na harmonii, gdy już zdasz sobie sprawę, że nie muszą zawsze być w konflikcie. Myślenie o tych pragnieniach jak o komitecie pomaga ci również zdać sobie sprawę z tego, że gdy praktyka medytacji sprzeciwia się niektórym z twoich pragnień, nie sprzeciwia się wszystkim twoim pragnieniom. Nie jesteś głodzony. Nie musisz identyfikować się z pragnieniami, którym medytacja psuje szyki, ponieważ masz inne, bardziej zręczne pragnienia, z którymi możesz się identyfikować. Wybór należy do ciebie. Możesz również wykorzystać bardziej wprawnych członków komitetu, by trenowali mniej zręcznych tak, by przestali sabotować twoje wysiłki skierowane na odnalezienie prawdziwego szczęścia.''

fragment zaczerpnięty z: ''Z każdym oddechem'', Thanissaro Bhikkhu, publikacja: sasana.pl


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz lip 26, 2015 11:00 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 11725
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
''Znamienny dar nauk Buddhy leży w czymś, co nazywamy niedwoistością. Jest to podejście typu „ani-ani” w stosunku do filozoficznych pytań. Monistyczne religie posiadają tendencję, aby mówić o Jednym: Jednym Bogu, o Całości lub o Naturze Buddhy lub o Jednym Umyśle i jest to bardzo inspirujące. Zwracamy się do monistycznych doktryn po inspirację. Lecz inspiracja jest tylko jednym z poziomów doświadczenia religijnego i dlatego musimy z tego wyrosnąć. Musimy puścić pragnienie inspiracji, czy też wiarę w Boga lub w Jedność, w Jeden Umysł lub we wszystko obejmującą dobroć, czy w uniwersalną sprawiedliwość.

Nie proszę was tutaj, abyście przestali wierzyć w te rzeczy. Lecz praktyka niedwoistości jest drogą puszczania tego wszystkiego. Jest widzeniem przywiązania do poglądów, opinii oraz percepcji, ponieważ percepcja jednego umysłu jest tylko percepcją, czyż nie? Percepcja uniwersalnej dobroci jest percepcją, do której możemy się przywiązać. Natura Buddhy jest percepcją. Buddha jest percepcją. Jeden Bóg i wiara, że wszystko jest jednym uniwersalnym systemem, globalną wioską, wszystko jest jednym i jedno jest wszystkim, wszystko jest sprawiedliwe i dobre, Bóg nas kocha - to są percepcje, które mogą być bardzo miłe, lecz wciąż są tylko percepcjami, które powstają i zanikają. Percepcje monistycznych doktryn powstają i zanikają.

Jaki będzie praktyczny skutek takiego doświadczenia, kiedy puszczasz rzeczy i one zanikają? Co zostało, co jest pozostałością? To jest to, na co Buddha wskazuje, nauczając o powstawaniu i zaniku warunków.''

cytat zaczerpnięty z: ''Niedwoistość'', Ajahn Sumedho


Na górę
Nieprzeczytany post: wt lip 28, 2015 16:38 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz paź 19, 2014 17:07
Posty: 31
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravada
Lokalizacja: płonący dom
"Ale pamiętaj, cisza jest nieśmiała. Jeśli usłyszy że mówisz o niej, natychmiast zniknie!" - Ajahn Brahm, Mindfulness, Bliss and Beyond

"Zło nie jest czymś naturalnym co dzieje się samo. Zło jest tylko wtedy kiedy je czynimy" Ajaan Lee Dhammadharo, The Skill of Release

"Historia z wielkiego hinduskiego eposu, Mahabharata, ukazuje ludzkie pragnienie zaprzeczania. Co jest najbardziej zadziwiającą, niesamowitą rzeczą na świecie? - zapytano Yudhistarę. Najbardziej niesamowitą rzeczą na całym świecie jest to że wszyscy ludzie dookoła nas mogą umierać, a my nie wierzymy że to może nas również spotkać. - odpowiedział Yudhistara." - Sharon Salzberg, Loving-kindness: The Revolutionary Art of Happinness

"Aktywność umysłu jest jak śmiertelnie jadowita kobra. Jeśli nie przeszkadzamy jej, nie wtrącamy się (interfere), po prostu odchodzi w swoją stronę. Nawet jeśli jest śmiertelnie jadowita, nie ma to na nas wpływu. Nie podchodzimy do niej, ani nie łapiemy jej, więc ona nas nie kąsa. Kobra robi to co dla niej naturalne. Tak to jest. Jeśli jesteś bystry, zostawisz ją w spokoju. Podobnie, pozwól być temu co nie jest dobre, pozwól być temu co nie jest dobre być zgodnym ze swoją naturą. Pozwól również być temu co dobre. Nie łap za lubienie i nielubienie, tak samo jak nie łapał byś kobry." - Ajahn Chah, A Tree in a Forest

"Myślimy: O! Ten dźwięk mi przeszkadza! Jeśli rozumiemy że dźwięk ten nam przeszkadza, wtedy cierpimy odpowiednio. Jeśli będziemy dociekać, badać nieco głębiej, zauważymy że to my przeszkadzamy temu dźwiękowi. Dźwięk jest po prostu dźwiękiem. Jeśli zrozumiemy to w ten sposób, wtedy będzie to łatwe. Pozwolimy temu dźwiękowi być." Ajahn Chah, A Tree in a Forest

"Ucząc się z książki, wiemy co jest w niej napisane na temat medycyny ziołowej, ale nie wiemy jak prawdziwe zioła wyglądają. Wszystko co wiemy to szkice i nazwy" - Ajahn Chah, A Tree in a Forest

"Jednakże, jeśli będziemy polegać jedynie na praktyce i nie będziemy poświęcali czasu na naukę, będzie to jak pójście szukać ziół, bezuczenai się o nich wcześniej" - Ajahn Chah, A Tree in a Forest

"Ale jeśli mamy już podręcznik o ziołowej medycynie, możemy pójść szukać ziół sami, i robić to tak często aż będziemy w stanie rozpoznać je z łatwością kiedy je zobaczymy." Ajahn Chah, A Tree in a Forest.

"Nie wiedząc czego szukamy, nie uda nam się nic znaleźć. Dlatego zarówno teoria jak i praktyka są ważne." Ajahn Chah, A Tree in a Forest

"Przyjemności zmysłowe są jak mrowisko pełne czerwonych mrówek. Bierzemy kawałek drewna i grzebiemy w mrowisku aż mrówki z niego wyjdą, chodząc po tym kawałku drewna i wchodząc na twarz, gryząc oczy i uszy, a my nadal nie widzimy naszego problemu." Ajahn Chah, A Tree in a Forest

"Nie można rozdzielić samathy i vipassany. Samatha jest uspokojeniem, a vipassana kontemplacją. Żeby kontemplować, trzeba być spokojnym, a żeby być spokojnym, trzeba znać umysł. Chęć rozdzielenia ich byłaby niczym podnoszenia kłody po środku i chcenie by podniósł się tylko jeden koniec. Oba końce muszą podnieść się w tym samym momencie. Nie możesz ich rozdzielić. W naszej praktyce, nie jest ważnym rozmawianie na temat samathy bądź vipassany. Po prostu nazwijmy to praktyką Dhammy." Somdet Phra Wanrut (Tup Buddhasiri), Sankhitt'ovad: Discourses in Brief

"Nie bądź naiwny wierząc nauczycielom którzy uczą nieszablonowo (outside of the box), poza ścieżką - tak jak ci co uczą że dawanie, zabezpieczanie cnoty, rozwijanie spokoju i wzglądu, oddawanie czci Buddzie i śpiewanie (chanting), prowadzenie świętego życia, powstrzymywanie się od seksu i kolacji - rzeczy takie jak te - są po prostu pragnieniem i splamieniem: nie-czynienie samo w sobie jest końcem splamień i pragnień. Nauczanie takie jak to właściwe dla akiriya-ditthi - twierdzenie że nie-czynienie jest czystością. Jest to niewłaściwy pogląd." Somdet Phra Wanrut (Tup Buddhasiri), Sankhitt'ovad: Discourses in Brief

"Wiesz, to bardzo proste. Telefon dzwoni, a ty go nie odbierasz" Ajahn Chah zapytany o anattę.

Tłumaczenie własne, więc istnieje spora szansa że wkradł się jakiś błąd, lub inny zwrot może być bardziej odpowiedni.


Na górę
Nieprzeczytany post: wt paź 27, 2015 19:27 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 11725
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
''Kamma /w sanskrycie: karma/ oznacza dosłowne czyn albo działanie. Każde umyślne działanie niezależne od tego, czy umysłowe, werbalne, czy fizyczne, uważane jest za kammę. Obejmuje więc ona wszystko, co zawiera sie w określeniu: myślą, mową, uczynkiem. Ogólnie mówiąc wszystkie dobre i złe uczynki składają się na kammę, zaś w znaczeniu ostatecznym kamma oznacza wszelkie moralne i niemoralne akty woli. Czyny mimowolne, nieumyślne czy nieświadome, choć - technicznie rzecz biorąc - są uczynkami, nie stanowią kammy z powodu nieobecności elementu wolicjonalnego, najważniejszego czynnika determinującego kammę.
Kamma niekoniecznie musi oznaczać uczynki przeszłe. Obejmuje zarówno czyny przeszłe jak obecne. Tak więc, jesteśmy wynikiem tego, czym byliśmy, a będziemy rezultatem tego, czym jesteśmy. Teraźniejszość jest bez wątpienia dzieckiem przeszłości i zarazem ojcem przyszłości, lecz nie zawsze teraźniejszość bywa wykładnikiem przeszłości i przyszłości - tak złożone jest działanie kammy. Na przykład, przestępca może stać się jutro świętym, a osoba wczoraj pełna dobroci, dziś może być występna.''

Narada Mahathera


Na górę
Nieprzeczytany post: pn lis 30, 2015 19:59 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 11725
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
"Teoria karmy nie powinna być mylona z tzw. moralną sprawiedliwością czy nagrodą i karą. Idea moralnej sprawiedliwości wywodzi się z koncepcji wyższej istoty lub Boga, który dokonuje osądów, ustanawia prawa i decyduje, co jest właściwe a co nie. Termin "sprawiedliwość" jest ambiwalentny i niebezpieczny; w imię "sprawiedliwości" zrobiono więcej zła niż dobra. Teoria karmy to teoria przyczyny i skutku, działania i reakcji. To prawo naturalne, które nie ma nic wspólnego z ideą sprawiedliwości czy karą i nagrodą."

Walpola Rahula


Na górę
Nieprzeczytany post: czw gru 17, 2015 13:13 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 11725
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
''Buddyzm ujmuje odradzanie się nie jako transmigrację niezmiennej materialnej istoty (atmana) od jednego fizycznego ciała do drugiego, lecz w sposób głębszy i subtelniejszy. Dokładnie tak jak w trakcie obecnej egzystencji poprzedzający stan umysłu staje się warunkiem następnego po nim, tak samo pierwszy moment-myśl przyszłego życia zrodzi się jako następstwo ostatniego momentu-myśli życia obecnego. Związek łączący obydwa żywoty, podobnie jak relacja zachodząca pomiędzy kolejnymi stanami umysłu, jest związkiem przyczynowej ciągłości. Odpowiednia ilustracja takiego stanu rzeczy jest nie tyle obraz człowieka, które zmienia jedno ubranie po drugim sam pozostając niezmienionym, co wyobrażenie płomienia karmiącego się w swym pochodzie kolejnymi wiązkami paliwa. (...)
Twierdzić, że w chwili śmierci wraz z życiem ciała kończy się również życie psychiczne, to jedna skrajność. Druga, to pogląd, zgodnie z którym każdy element psychiczny, taki jak nieśmiertelna dusza, posiada zdolność przetrwania śmierci w niezmiennym stanie. Buddyzm, jak wszędzie zresztą, kroczy tu ścieżką środkową nauczając, że istota z jednego żywota nie jest ani dokładnie taka sama, ani też zupełnie odmienna od istoty z żywota kolejnego. Chociaż buddyzm przystał na termin odradzanie się, wyklucza możliwość błędnej interpretacji podkreślając, że nie ma nikogo, kto zostałby odrodzony.''

Bhikszu Sangharakshita


Na górę
Nieprzeczytany post: pt sty 01, 2016 00:33 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 11725
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
''Uczniowie, jest taka dziedzina, gdzie nie ma ani ziemi, ani wody, ani ognia, ani powietrza; nieskończonej przestrzeni, nieograniczonej światłości, nie ma też nicości, postrzegania ani też braku postrzegania. Nie ma tam ani tego świata, ani innego, słońca ani księżyca. Nie nazywam tego ani przychodzeniem, ani odchodzeniem, ani znieruchomieniem, ani śmiercią, ani narodzinami. Jest to bez podstawy, przemiany czy stałości. Uczniowie, oto kres ból i troski.
Upadek jest upadkiem jedynie dlatego, kto przywiązuje się, lecz tam gdzie nie ma przywiązania, nie ma też upadku. Gdzie nie ma upadku jest spokój, tam zaś gdzie jest spokój, nie ma uporczywego pożądania. Gdzie nie ma uporczywego pożądania, nie ma ani przychodzenia, ani odchodzenia, a gdzie nie istnieje przychodzenie czy odchodzenie, tam nie istnieje ani śmierć, ani narodziny; gdzie zaś śmierć i narodziny są nieobecne, nie ma ani tego życia, ani życia po śmierci, ani żadnego życia pomiędzy nimi - oto, o uczniowie, kres cierpienia.
Jednak istnieje niepowstałe, nienarodzone, niestworzone, nieukształtowane. Gdyby owo niepowstałe, nienarodzone, niestworzone, nieukształtowane nie istniało, wówczas nie byłoby także i żadnej szansy wyzwolenia dla tego, co powstaje, zostaje zrodzone, utworzone i ukształtowane.''

Udana sutta, VII


Na górę
Nieprzeczytany post: czw sty 07, 2016 21:41 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 11725
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
''Czym jest avijja? jest to nieznajomość najwyższego Oświecenia. Innymi słowy jest to niepoznanie Czterech Szlachetnych Prawd. Jest to także niepoznanie Współzależnego Powstawania. Z powodu tej nieznajomości nieuświadomiony należycie człowiek ma błędne poglądy. Bierze nietrwałe za trwałe, bolesne za przyjemne, bezduszne za duszę, nieboskie za boskie, nieczyste za czyste, nierzeczywiste za rzeczywiste. Dalej, avijja jest niepostrzeganiem złożonej natury pięciu czynników (pańcakkhandha) (indywidualnej egzystencji - przyp. tłum.), to jest umysłu i ciała.
Niewiedza czyli złudzenie, jest jedną z podstawowych przyczyn wszystkich niezdrowych (karmicznie) czynności, czyli wszystkich moralnych skalań (akusala). Wszystkie możliwe do pojęcia błędne poglądy są wynikiem niewiedzy. Niezależnie od tego wieńczącego wszystko zepsucia, nie można wykonać żadnej złej czynności, czy to mentalnej, czy to słownej, czy to fizycznej. Oto dlaczego niewiedza jest wyliczana zaraz na początku, jako pierwsze ogniwo dwunastoczłonowego łańcucha Współzależnego Powstawania. Niemniej, nie należy poczytywać niewiedzy za jakąś pierwszą przyczynę (causa prima), czyli za pierwszy początek rzeczy. Nie jest ona Pierwszą Przyczyną. W buddyjskiej myśli filozoficznej nie istnieje żadne pojęcie Pierwszej Przyczyny. Doktrynę Współzależnego Powstawania można objaśnić za pomocą koła, ponieważ jest ona cyklem istnienia (bhavacakka, bhawacskra). Jak wiadomo, w kole którykolwiek z punktów może buc wzięty jako punkt wyjściowy. Każdy jeden z czynników Współzależnego Powstawania można przyłączyć do drugiego z serii i dlatego żaden pojedynczy czynnik nie może istnieć sam przez się, anie nie może też funkcjonować niezależnie od reszty. Wszystko jest współzależne i nierozłączne. Nic nie jest niezależne i odizolowane. Współzależne Powstawanie jest więc pewnym nieprzerwanym procesem stawania i rozpadania się.''

Piy Adassi Thera ''Czym jest niewiedza?''


Na górę
Nieprzeczytany post: wt lut 09, 2016 16:42 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 11725
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
''W wielu kręgach, Nibbāna (Skt. Nirvāna) jest powszechnie używanym słowem dla tego, co ekstatyczne czy niebiańskie, ale tak naprawdę, oznacza ono “brak związania z uwarunkowaniami życia i śmierci.” Odnosi się to do doświadczenia nie-przywiązania. Kiedy jesteśmy naprawdę świadomi, nie ma żadnej potrzeby, żadnej skłonności, by identyfikować się z ciałem albo z uwarunkowaniami umysłu - są takie, jakie są. To nie jest odrzucenie albo unicestwienie ciała ludzkiego, albo mentalnych uwarunkowań, ale widzenie ich takimi, jakimi są. Powstają i ustają; mają swój początek i koniec.

Ta jasność obserwacji, ta przytomność umysłu - urzeczywistnienie Nibbāny - nie jest wcale tak daleko. To nie jest coś poza zasięgiem jakiejkolwiek osoby. Jeżeli zakładacie, że nie możecie tego zrobić, wtedy oczywiście jesteście skłonni, by operować na podstawie tego podstawowego założenia, więc nigdy wam się nie uda. Ale Buddha powiedział bardzo zdecydowanie, że jest to nauka dla ludzkich istot, ludzi obdarzonych moralną odpowiedzialnością; istot inteligentnych. A zatem jesteście jedną z nich? Jeżeli nie jesteście, więc może lepiej się poprawcie - nie musicie być łajdakami.

Zatem Nibbāna nie jest jakimś rodzajem eterycznego stanu w niebie albo w przestrzeni zewnętrznej, albo w następnym życiu. Buddha zawsze wskazywał na to, jakimi rzeczy są teraz, na to, co naprawdę może być poznane i urzeczywistnione przez każdego z nas w ramach naszych ograniczeń jako ludzkich istot, w tym czasie i w tym miejscu. To tutaj muszą zostać rozwinięte wasza refleksja i wgląd w naturę rzeczy tak, byście naprawdę zaczęli poznawać tę prawdę zamiast po prostu spekulować na jej temat - albo zgadywać, albo wierzyć, albo nie wierzyć. Możecie zacząć zastanawiać się mądrze i przenikać, doświadczając wolności poprzez nieprzywiązywanie się do rzeczy.''

zaczerpnięte z: Ajahn Sumedho, ''Doświadczenie Nibbāny''


Na górę
Nieprzeczytany post: czw mar 17, 2016 21:52 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 11725
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
''Czasami, ze względu na brak umiejętności odpuszczania, nosimy ze sobą złe wspomnienia z przeszłości, złe uczucia z teraźniejszości lub obawy o przyszłość i nie jesteśmy w stanie pozwolić im odejść. Sprawia to nam tak wiele bólu i cierpienia! I nie tylko nam – nasz ból i cierpienie powoduje, że wszystkie osoby, które muszą mieć z nami kontakt też cierpią. Więc kierując się przynajmniej współczuciem wobec rodziny oraz ludzi w pracy, postarajcie się proszę, wytrenować swój umysł, tak by był w stanie odpuścić, by był spokojny i szczęśliwy.

Jednym z powodów, dla których zdecydowałem się być szczęśliwy, było właśnie współczucie dla wszystkich ludzi, którzy muszą mieć ze mną kontakt. Jest to bardzo dobry powód dla nauki tego, co w buddyzmie nazywamy „odpuszczeniem”. Nie oznacza to oczywiście, że jedyne co należy zrobić, to odpuścić sobie i zostać mnichem lub mniszką. Nawet jeśli zostaniecie mnichem lub mniszką, nadal musicie ciężko pracować, musicie wypełniać swoje obowiązki… Ciągłe odpuszczanie jest niemożliwe. Jest to jednak bardzo piękna część naszego repertuaru, że w każdym momencie, w każdej sytuacji wiemy, że potrafimy zrobić coś, co większość innych ludzi zrobić nie może – po prostu odpuścić i zostawić wszystko tak, jak jest. To są proste rzeczy.''

zaczerpnięte z: ''Cztery sposoby na to jak odpuścić'', Ajahn Brahmavamso


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz wrz 11, 2016 12:15 
Offline

Rejestracja: wt sie 02, 2016 13:45
Posty: 24
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Gelug
wydzielone przez kunzanga z tematu ''haiku''

Nie bądź arhatem, nie bądź bodhisattwą, nie bądź w ogóle niczym — jeśli próbujesz być czymś to z pewnością będziesz cierpiał”.
— Ajahn Chah
Bardzo mi pomógł w życiu ten cytat :ok: .


Na górę
Nieprzeczytany post: sob maja 27, 2017 19:42 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 13, 2008 15:44
Posty: 642
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravada
Lokalizacja: Kielce
"Jedną z rzeczy, których najtrudniej się nauczyć jest to, że uważność nie jest uzależniona od żadnego stanu emocjonalnego bądź umysłowego. Mamy pewne wyobrażenia na temat medytacji. Medytacja to coś, co w cichych jaskiniach robią spokojni ludzie, którzy poruszają się powoli. To są warunki szkoleniowe, stworzone po to, by wspierać rozwój koncentracji i nauczyć się uważności. Jednakże gdy już się jej nauczysz, możesz, a nawet powinieneś, przestać przestrzegać ograniczenia. Nie musisz poruszać się jak ślimak, by być uważnym. Nie musisz nawet być spokojny. Możesz być uważny podczas intensywnego wysiłku umysłowego. Możesz być uważny podczas bijatyki kibiców piłkarskich. Możesz być uważny nawet będąc w samym centrum wściekłej furii. Czynności umysłowe i fizyczne nie są żadną przeszkodą dla uważności. Jeśli twój umysł jest wyjątkowo aktywny, to po prostu obserwuj naturę i natężenie tej aktywności. To tylko część wewnętrznego przedstawienia, które się kiedyś skończy."

Henapola Gunaratana

_________________
Praeteritum tempus nunquam revertitur.


Na górę
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 116 ]  Przejdź na stronę Poprzednia 1 2 3

Strefa czasowa UTC+01:00


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl