Forum e-Budda PL

''Początkiem ścieżki wyzwolenia jest przekonanie o bezsensowności samsary i szczera determinacja uwolnienia się od niej.'' - Patrul Rinpocze
Dzisiaj jest sob kwie 21, 2018 12:23

Strefa czasowa UTC+01:00




Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 56 ]  Przejdź na stronę 1 2 Następna

Czy zamierzasz czytać ten wątek?
Tak 75%  75%  [ 18 ]
Nie 25%  25%  [ 6 ]
Liczba głosów: 24
Autor Wiadomość
Nieprzeczytany post: czw lut 12, 2009 10:56 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lis 17, 2003 13:41
Posty: 5332
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Sŏn (Szkoła Zen Kwan Um)
Lokalizacja: Toruń
Od dawna noszę się z zamiarem zaproponowania w tym panelu wspólnego zmierzenia się z siastrą Przebudzenie wiary w Mahajanie, przypisywaną patriarsze Aśwagoszy. Siastra ta jest kluczowym dla wschodnioazjatyckiego buddyzmu tekstem, z którego pochodzą tak ważne koncepcje jak 本覺 - pierwotne oświecenie oraz jeden umysł. To właśnie Przebudzenie wiary interpretuje buddyzm poprzez duet 體用 - esencja/funkcja, który jest tak istotny w nauczaniu seon. Ponadto po przestudiowaniu tekstu jasne staje się to jak w orbicie wpływów chińskiego buddyzmu tathāgatagarbha łączyła się czasem z językiem jogaczary, co pozwoli zrozumieć język nauczania wielu późniejszych tekstów.

Nie mam do końca pomysłu jak to powinno wyglądać. Ostatnio zainspirowała mnie informacja o tym jak wygląda praktyka z tekstem przeciętnego praktykującego w Korei - otóż przeciętny praktykujący nie czyta wszystkich sutr i traktatów, a tylko te, z którymi czuje związek. Podobnie opisał to Paul Williams w "Buddyzmie Mahajana", którego ostatnio przywołał Tomek w wątku "Co cię w buddyzmie denerwuje?". Wydaje mi się, że możemy powolutku przerobić ten tekst tutaj, nie naukowo, a właśnie "z serca", odnosząc go do własnego doświadczenia i praktyki. Myślę, że jest na forum wystarczająco dużo osób z wiedzą, która pomoże rozszyfrować terminologię tekstu.

Proponowałbym podejść do tekstu kawałeczek po kawałeczku w oparciu o dwa tłumaczenia:

1. Tłumaczenie Yoshito Hakedy - jako punt wyjścia,
2. Tłumaczenie DT Suzukiego - dodatkowo.

Pomocniczo:
1.Tekst chiński (wersja Paramarthy Taisho Tripitaka Vol. 32, No. 1666 大乘起信論):
2. Digital Dictionary of Buddhism (logujemy się guest, hasło puste, w ten sposób można obejrzeć 10 haseł dziennie)

No i ktoś by te kawałeczki powiedzmy raz w tygodniu tłumaczył na Polski. Po zamieszczeniu kawałeczka spróbujemy wspólnie przerobić i o tym pogadać.

Pytania:
1. Czy są w ogóle chętni?
2. Czy uważacie, że to dobry pomysł?
3. Czy są jakieś inne pomysły na to wszystko?

<EDIT - dyskusja w związku z powyższymi pytaniami i została przeniesiona zostały do tego wątku i tam ewentualnie proszę ją kontynuować. Powyższy post zostawiam tu tytułem wstępu - iwanxxx 06.04.2009>

_________________
GeekLaw - Prawo w świecie internetu i nowych technologii
Tango w Toruniu i Bydgoszczy


Na górę
Nieprzeczytany post: pt lut 13, 2009 12:59 
Offline

Rejestracja: pt lut 15, 2008 01:39
Posty: 191
Lokalizacja: US
Cytuj:
Ostatnio zainspirowała mnie informacja o tym jak wygląda praktyka z tekstem przeciętnego praktykującego w Korei - otóż przeciętny praktykujący nie czyta wszystkich sutr i traktatów, a tylko te, z którymi czuje związek.
Podobnie pisal D.T. Suzuki w 'The Zen doctrine of no Mind' przytaczajac slowa Pen-hsien ze szoly Fa-yen Wen-i, mowiacego o tym ze "jesli chcesz wejsc w prawdziwy Zen" rob to wykonujac Swoje zwykle czynnosci dnia codziennego "i zobacz czyja doctryna podazasz i jaka sutre studiujesz" .
Czyli takie bardzo naturalne, nie wymuszone podejscie. ;)
Wabi

_________________
SearchMeditate&Destroy


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz lut 15, 2009 20:44 
Offline
użytkownik zbanowany

Rejestracja: ndz sty 14, 2007 05:07
Posty: 1010
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
Cytuj:
Siastra ta jest kluczowym dla wschodnioazjatyckiego buddyzmu tekstem, z którego pochodzą tak ważne koncepcje jak 本覺 - pierwotne oświecenie oraz jeden umysł. To właśnie Przebudzenie wiary interpretuje buddyzm poprzez duet 體用 - esencja/funkcja, który jest tak istotny w nauczaniu seon.
Piotrze zakładając, że masz już tekst ten przestudiowany w jakimś stopniu, chciałbym się dowiedzieć czy natknąłeś się na jakieś wątki, w których mowa jest na temat Pratitya samutpady ?

Pzdrawiam +


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz lut 15, 2009 21:48 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lis 17, 2003 13:41
Posty: 5332
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Sŏn (Szkoła Zen Kwan Um)
Lokalizacja: Toruń
Cytuj:
Cytuj:
Siastra ta jest kluczowym dla wschodnioazjatyckiego buddyzmu tekstem, z którego pochodzą tak ważne koncepcje jak 本覺 - pierwotne oświecenie oraz jeden umysł. To właśnie Przebudzenie wiary interpretuje buddyzm poprzez duet 體用 - esencja/funkcja, który jest tak istotny w nauczaniu seon.
Piotrze zakładając, że masz już tekst ten przestudiowany w jakimś stopniu, chciałbym się dowiedzieć czy natknąłeś się na jakieś wątki, w których mowa jest na temat Pratitya samutpady ?

Pzdrawiam +
Nie i to chyba nie ten adres. Przed chwilą przejrzałem fragmenty Sheng-yena, gdzie odwoływał się do współzależnego powstawania - cytował Agamy. Tak samo Yin-shun. Wydaje mi się, że w pismach mahajany nie poświęcano temu zagadnieniu zbyt wiele miejsca. Zgłębiasz temat pratitya samutpady ogólnie, czy pratitya samutpady w mahajanie? Istnieje aktualnie trend, który interpretuje wszystkie późniejsze nauki, tak żeby zgodziły się z Agamami i dopatruje się PS np w mahapradżniaparamicie, ale nie ja nie potrafię o tym za wiele powiedzieć.

Pzdr
Piotr

_________________
GeekLaw - Prawo w świecie internetu i nowych technologii
Tango w Toruniu i Bydgoszczy


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz lut 15, 2009 23:17 
Offline
użytkownik zbanowany

Rejestracja: ndz sty 14, 2007 05:07
Posty: 1010
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
Cytuj:
Nie i to chyba nie ten adres.
Skoro jest tak jak piszesz, powiedz, jak myślisz dlaczego zasadniczy, wyjściowy wgląd Gotamy dotyczący współzależnego powstawania, nie jest przedstawiony w kluczowym tekście wschodnio azjatyckim ?
Cytuj:
Zgłębiasz temat pratitya samutpady ogólnie, czy pratitya samutpady w mahajanie?

Lubię czasami poczytać Mulamadyamakakarikę Nagarjuny w przekładzie J.Garfielda czy Batchelora ... ;)

Pozdrawiam +


Na górę
Nieprzeczytany post: wt lut 17, 2009 19:22 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lis 17, 2003 13:41
Posty: 5332
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Sŏn (Szkoła Zen Kwan Um)
Lokalizacja: Toruń
Cytuj:
Cytuj:
Nie i to chyba nie ten adres.
Skoro jest tak jak piszesz, powiedz, jak myślisz dlaczego zasadniczy, wyjściowy wgląd Gotamy dotyczący współzależnego powstawania, nie jest przedstawiony w kluczowym tekście wschodnio azjatyckim ?
Cytuj:
Zgłębiasz temat pratitya samutpady ogólnie, czy pratitya samutpady w mahajanie?

Lubię czasami poczytać Mulamadyamakakarikę Nagarjuny w przekładzie J.Garfielda czy Batchelora ... ;)

Pozdrawiam +
Po namyśle, część oznaczona 3b w wersji Hakedy jest o czymś, co przypomina trochę współzależne powstawanie.

Jeśli chodzi o to, czemu w Chinach nie zajmowano się pratitya-samutpadą. to żeby to zbadać należałoby przyjrzeć się całej historii buddyzmu w Chinach. Nie wiem jakie były tego przyczyny filozoficzne, ale do XX wieku za najwyższą naukę uznawano Tathagathaharbę z elementami jogaczary, właśnie w takiej wersji, jaką prezentuje Przebudzenie wiary. Być może to efekt wpływu szkoły Huayan - nie wiem. Doktryny "pojazdu śrawaków" uważano zwyczajnie za mniej doniosłe. Dlatego autor Przebudzenia wiary, który był najprawdopodobniej anonimowym Chińczykiem nie zajął się tematem. Z kolei madhyamaka, którą łatwiej wyprowadzić z Agam, w Chinach przetrwała dość krótko w formie szkoły Sanlun 三輪, czyli szkoły trzech traktatów. Dopiero w XX wieku równolegle w Japonii i w Chinach pojawiły się pomysły, że trzeba "oczyścić" buddyzm z tego, co uznano za chińskie naleciałości. W Japonii wiąże się to z nurtem "krytycznego buddyzmu", który wszystko po madhyamace uznał za be i hinduistyczno-taoistyczne zanieczyszczenia. Przedstawiciele tego ruchu uznają Przebudzenie wiary za symbol zła. W Chinach z kolei wiązało się to z w dużym stopniu z Yinshunem, który po prostu uznał, że Tathagathagarbę trzeba interpretować, żeby zgodna była z madhyamaką. Do Korei rewolucja Nagardżuny, zdaję się, nie dotarła.

To jest bardzo ciekawe, bo ja, naczytawszy się Dalajlamy, Sheng-yena i Yin-shuna, do niedawna byłem przekonany, że wszędzie traktuje się madhyamakę jako szczyt buddyzmu. Kiedy ostatnio przeczytałem program studiów w Gangwon (szkole sutr) w Korei wyszło mi, że to ma trochę inne podstawy doktrynalne i zacząłem drążyć. Stąd propozycja przeczytania tu Przebudzenia wiary.

Ciekawy artykuł na ten temat w związku z ewolucją buddyzmu w Chinach: The Doctrinal Transformation of 20th Century Buddhism

Pzdr
Piotr

_________________
GeekLaw - Prawo w świecie internetu i nowych technologii
Tango w Toruniu i Bydgoszczy


Na górę
Nieprzeczytany post: śr lut 18, 2009 13:10 
Offline
użytkownik zbanowany

Rejestracja: ndz sty 14, 2007 05:07
Posty: 1010
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
Cytuj:
[Ciekawy artykuł na ten temat w związku z ewolucją buddyzmu w Chinach: The Doctrinal Transformation of 20th Century Buddhism
Dzięki za wskazanie na ten artykuł. Nie ukrywam, że już od jakiegoś czasu zaznajomiony byłem z kilkoma esejami z japońskiego nurtu krytycznego buddyzmu ale nic do tej pory nie wiedziałem o postaci Yinshuna. Ku mojemu zaskoczeniu posiada on bardzo zbieżne stanowisko z Hakayamą czy Matsumoto, pominąwszy oczywiście pozostawienie tathagatagharby jako doktryny pomocniczej (upaya). Jedno co zastanawia to brak jakichkolwiek odnośników co do kwestii społecznych, które są poza wymiarem buddologicznym i filozoficznym, najważniejszym celem krytyki Japonczyków. Chodzi mniej wiecej o nierówności w strukturze japońskiego społeczeństwa wynikające z koncepcji harmonii społecznej ‘wa’ , powszechną postawę unikania otwartej krytyki krzywdzących decyzji ciał wyższych na drabinie społecznej, poddaństwo cesarzowi, itd. – wszystko to ma być w dużej mierze spowodowane pośrednim wpływem ideologii tathagatagharby, która w Japoni w szczególny sposób przejawiła się w koncepcji pierwotnego oświecenia (original enlightenment). Stan pierwotnego oświecenia – sposób myślenia, który funkcjonuje – jak pisze Hakayama – jako autorytarna ideologia, która nie uznaje wagi słów (języka), koncepcji, wiary lub intelektu. Struktura rzeczywistości oparta jest na „nieskalanym” fundamencie pierwotnego oświecenia, które jest esencją lub fundamentalną zasadą, a wszystko co opiera się rzekomo na niezmiennej zasadzie, jak pisze Hakayama nie jest buddyzmem ...

Przetłumaczyłem fragment eseju Hurleya, w którym w jasny sposób jak mi sie wydaje przedstawia on przyczyny ‘atrakcyjności’ tathagatagharby ... :
Cytuj:
Yinshun zauważa, że sekta Mahasanghiki, inna starsza od Mahayany szkoła, opisuje ciało tathagaty w odmienny sposób: ‘Ciało tathagaty jest w rzeczywistości bez granic ... istnienie wszystkich Buddów jest niczym nieograniczone.’ Ci, którzy popierają ten pogląd, nie traktują ciała Buddy jako podmiot podlegający prawom narodzin i śmierci, ale postrzegają je raczej jako stałe i niezmienne. Perspektywa ta ma doniosłe skutki na polu praktyki, sugeruje mianowicie, że Buddowie zawsze są dostępni aby wesprzeć czujące istoty w kultywowaniu oświecenia. Yinshun wskazuje na to, że teoria tathagatagharby odziedziczywszy interpretacje ciała Buddy jeszcze z przed powstania Mahayany, połączyła je z pojęciem, według którego tathagata i jego nirwana na stałe trwają, egzystują i nie są puste.Taka koncepcja tathagatagharby i nirwany powstała w reakcji na stanowisko szkół Sarvastivady i Sutravady, które podkreślały, że Budda już nie istnieje w świecie – było to stanowisko niezmiernie trudne do przyjęcia dla przeciętnego Hindusa w tamtych czasach. Pogląd tathagatagarbhy promował o wiele bardziej namacalną perspektywę Buddy, który pozostawać miał na zawsze obecny aby służyć wszystkim istotom. Perspektywa ta dostarczała wyznawcom komfortu, i według Yinshuna stawiała się o wiele bliżej ówczesnemu religijnemu waultenschaung Indii, które przenikało tamtejsze religijno-filozoficzne spekulacje już od szóstego wieku p.n.e. Pogląd tathagatagarbhy przypominał koncepcję znaną jako Brahman, który jest wieczną monistyczna istotą, nieodłączną substancją i tłem wszelkiej egzystencji. Yinshun sugeruje, że buddyzm Mahajany poprzez teksty takie jak Huayan Sutra i Nirvana Sutra zaprezentował tathagatagharbę jako posiadającą podobne znaczenie do tego jakie posiadał Brahman, w skutek czego ci, na których wpływ miała koncepcja Brahmana czuli nauralne pokrewieństwo z doktryną tathatgatagharby, co w rezultacie pozwalało im łatwiej praktykować buddyzm i zgłębiać jego ideologię. Wskazując jednak na praktyczne znaczenie thathagatagharby, Yinshun wyjaśnia, że zawsze miała ona być jedynie środkiem do osiągnięcia celu, sposobem, który miał pomóc Hindusom poważnie rozważyć idee i praktykę buddyjską. Oczywiście później, po wkroczeniu na ścieżkę, mieli być oni zanajomieni z ostateczną prawdą pustki.
Wszystkie eseje a propos krytycznego buddyzmu dostępne są na stronie zensite.com (rubryka Critical Buddhism)

Pozdrawiam +

PS.
Cytuj:
To właśnie Przebudzenie wiary interpretuje buddyzm poprzez duet 體用 - esencja/funkcja, który jest tak istotny w nauczaniu seon.
Piotrze, jak to jest właściwie z tą esencją/funkcją w soen?


Na górę
Nieprzeczytany post: śr lut 18, 2009 13:48 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lis 17, 2003 13:41
Posty: 5332
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Sŏn (Szkoła Zen Kwan Um)
Lokalizacja: Toruń
Cytuj:
Cytuj:
To właśnie Przebudzenie wiary interpretuje buddyzm poprzez duet 體用 - esencja/funkcja, który jest tak istotny w nauczaniu seon.
Piotrze, jak to jest właściwie z tą esencją/funkcją w soen?
Z tego, co się orientuję, jest to podejście absolutnie wszechobecne. W ujęciu filozoficznym można o tym poczytać sporo na stronie A. Charlesa Mullera (www.acmuller.net). Od czasów Wonhyo było to ponoć obowiązujące podejście. W ujęciu praktycznym - dla mnie cała dydaktyka Seung Sahna i cała praktyka konganów w Kwan Um, z którą przecież miałeś kontakt, jest zbudowana w okół esencji i funkcji.

Pzdr
Piotr

_________________
GeekLaw - Prawo w świecie internetu i nowych technologii
Tango w Toruniu i Bydgoszczy


Na górę
Nieprzeczytany post: śr lut 18, 2009 15:22 
Offline
ex Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Posty: 9930
Płeć: mężczyzna
Tradycja: ka-dag czhien-po
Lokalizacja: Londyn/W-ch
Cytuj:
Cytuj:
Piotrze, jak to jest właściwie z tą esencją/funkcją w soen?
Z tego, co się orientuję, jest to podejście absolutnie wszechobecne. W ujęciu filozoficznym można o tym poczytać sporo na stronie A. Charlesa Mullera (http://www.acmuller.net). Od czasów Wonhyo było to ponoć obowiązujące podejście. W ujęciu praktycznym - dla mnie cała dydaktyka Seung Sahna i cała praktyka konganów w Kwan Um, z którą przecież miałeś kontakt, jest zbudowana w okół esencji i funkcji.
Esencja/funkcja albo też substancja/funkcja.
Cytuj:
(...) Nauczyciele zen dynasti Tang i Sung nauczali tylko o tym "świecie prawdy". Końcem, zen zniknął z Chin ponieważ nie było żadnego nauczania o tym, w jaki sposób ludzkie istoty powinny działać właściwe z chwili na chwilę. Na szczęście pojawili się wspaniali nauczycielowie, którzy poprowadzili właściwe nauczanie zen. Jakie jest właściwe nauczanie? Jaka jest właściwa funkcja? Naszą pracą jest pomaganie innym. Jeżeli ktoś jest głodny, daj im jeść. Jeżeli ktoś jest spragnionym, daj im pić. Jeżeli ktoś potrzebuje naszej pomocy, po prostu pomagaj im. To jest właściwa funkcja.

W naszym nauczaniu trzy rzeczy są jasne: substancja, prawda i funkcja. Najpierw uczymy substancji poprzez użycie jednego działania, takiego jak uniesienie palca, krzyczenie KATZ bądź po prostu uderzanie w podłogę. Następnie, uczymy o świecie prawdy: poduszka jest żółta, podłoga brązowa, ściana biała, niebo niebieskie. Nie ma niczego co nie jest prawdą. Wszystko jest prawdą, wszystko jest jasne. Jeżeli osiągamy ten świat prawdy, możemy wszędzie używać go by pomagać cierpiącym istotom. Nazywamy to Drogą Bodhisattvy. W naszej szkole substancja, prawda i funkcja są bardzo jasno i wyraźnie nauczane.
(...)
Więcej http://www.kwanumzen.com/primarypoint/v ... ished.html (j.ang)
Pozdrawiam
/M

_________________
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"


Na górę
Nieprzeczytany post: śr lut 18, 2009 15:35 
Offline
użytkownik zbanowany

Rejestracja: ndz sty 14, 2007 05:07
Posty: 1010
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
Dzięki za wskazówki dotyczące esencji/substancji/funkcji.
Cytuj:
Po namyśle, część oznaczona 3b w wersji Hakedy jest o czymś, co przypomina trochę współzależne powstawanie.
Czy to jest ten fragment zatytułowany:'Permeation of Suchness.' ?

Pozdrawiam +


Na górę
Nieprzeczytany post: śr lut 18, 2009 15:48 
Offline
ex Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Posty: 9930
Płeć: mężczyzna
Tradycja: ka-dag czhien-po
Lokalizacja: Londyn/W-ch
Cytuj:
Jeśli chodzi o to, czemu w Chinach nie zajmowano się pratitya-samutpadą. to żeby to zbadać należałoby przyjrzeć się całej historii buddyzmu w Chinach. Nie wiem jakie były tego przyczyny filozoficzne, ale do XX wieku za najwyższą naukę uznawano Tathagathaharbę z elementami jogaczary, właśnie w takiej wersji, jaką prezentuje Przebudzenie wiary. Być może to efekt wpływu szkoły Huayan - nie wiem. Doktryny "pojazdu śrawaków" uważano zwyczajnie za mniej doniosłe. Dlatego autor Przebudzenia wiary, który był najprawdopodobniej anonimowym Chińczykiem nie zajął się tematem. Z kolei madhyamaka, którą łatwiej wyprowadzić z Agam, w Chinach przetrwała dość krótko w formie szkoły Sanlun 三輪, czyli szkoły trzech traktatów. Dopiero w XX wieku równolegle w Japonii i w Chinach pojawiły się pomysły, że trzeba "oczyścić" buddyzm z tego, co uznano za chińskie naleciałości. W Japonii wiąże się to z nurtem "krytycznego buddyzmu", który wszystko po madhyamace uznał za be i hinduistyczno-taoistyczne zanieczyszczenia. Przedstawiciele tego ruchu uznają Przebudzenie wiary za symbol zła. W Chinach z kolei wiązało się to z w dużym stopniu z Yinshunem, który po prostu uznał, że Tathagathagarbę trzeba interpretować, żeby zgodna była z madhyamaką. Do Korei rewolucja Nagardżuny, zdaję się, nie dotarła.
Z tej mowy jest wiele w temacie pożądania-przywiązania, myślenia, karmy, cierpienia, współzależnego powstawania, takości oraz wrodzonego nasienia, które nie umiera, jest ktrystalicznie-jasne i nieodłącznie czyste.

Pozdrawiam
/M

_________________
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"


Na górę
Nieprzeczytany post: czw lut 19, 2009 16:17 
Offline
użytkownik zbanowany

Rejestracja: ndz sty 14, 2007 05:07
Posty: 1010
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
Chcąc rozwinąć ten wątek i w pewien sposób ‘usprawiedliwić’ moje ostatnie wpisy w temacie ‘Cytaty z nauczycieli’ chciałbym zaproponować następujący tekst autorstwa J.Garfielda, notabene autora najbardziej respektowanego przekładu Nagarjuny na język angielski:

Dlaczego Bodhidharma wybrał się na wschód

Esej ten nie należy do ‘łatwych’, jednak w sposób, jak mi się wydaje zaskakujący i kreatywny pokazuje ewolucję myśli buddyjskiej na drodze z Indii do Chin, nie wikłając się przy tym w krytykę propagatorów Madyamiki, o której mowa wyżej, wobec monistycznych tendecji tathagatagharby.

Tak więc, dlaczego Bodhidharma wybrał się na wschód?

Pozdrawiam +

Jeżeli ktoś pyta o znaczenie przybycia Bodhidharmy z zachodu,
To niech wie, że uchwyt drewnianej chochli jest długi, a
górski strumień płynie głęboko;
Jeżeli poznać chcesz bezkres znaczenia tych słów,
Poczekaj aż wiatr wiejący pośród sosen przeciągnie
dźwięk strun koto.


Na górę
Nieprzeczytany post: pn mar 02, 2009 10:16 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lis 17, 2003 13:41
Posty: 5332
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Sŏn (Szkoła Zen Kwan Um)
Lokalizacja: Toruń
Cytuj:
Dzięki za wskazówki dotyczące esencji/substancji/funkcji.
Cytuj:
Po namyśle, część oznaczona 3b w wersji Hakedy jest o czymś, co przypomina trochę współzależne powstawanie.
Czy to jest ten fragment zatytułowany:'Permeation of Suchness.' ?

Pozdrawiam +
Nie, chodziło o to, co u Hakedy nazywa się "b. The Aspect of Nonenlightenment" a u Suzukiego jest od strony 71.

Pzdr
Piotr

_________________
GeekLaw - Prawo w świecie internetu i nowych technologii
Tango w Toruniu i Bydgoszczy


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz mar 08, 2009 04:21 
Offline

Rejestracja: pt lut 15, 2008 01:39
Posty: 191
Lokalizacja: US
Dzieki Booker, ja z Mama przez 40 lat tylko po polsku rozmawialem, nawet wielkiego akcentu nie mam, ale nie pisalem wiele lat, dlatego na poczatku mialem klopoty.
Cytuj:
Czyli chodzi mi o ten balans - ile tak naprawdę powinno się przeznaczyć na tłumaczenie z języka na język i na rozdrabnianie znaczeń, a ile na czasu na rozumowanie tekstu.
OK, rozumiem i obiecuje nie ubijac piany.
Wabi-Sabi

_________________
SearchMeditate&Destroy


Na górę
Nieprzeczytany post: śr mar 11, 2009 10:05 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lis 17, 2003 13:41
Posty: 5332
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Sŏn (Szkoła Zen Kwan Um)
Lokalizacja: Toruń
Dobra, to zacznijmy od początku:
  • Przebudzenie wiary w Mahajanę
    Aśwagosza

    Inwokacja

    Przyjmuję schronienie w Buddzie, wielce Współczującym, Zbawicielu świata, wszechmocnym, wszechobecnym, wszechwiedzącym, spełniającym najdoskonalsze uczynki w dziesięciu kierunkach; I w Dharmie, manifestacji jego Esencji, Rzeczywistości, morza Takości, bezgranicznej składnicy doskonałości; i w Sandze, której członkowie prawdziwie poświęcają się praktyce, Oby wszystkie istoty pozbyły się swoich wątpliwości, odrzuciły swoje złe przywiązania i wznieciły właściwą wiarę w Mahajanę, aby linia przekazu Buddów nie została przerwana

    Zawartość niniejszej rozprawy
    Istnieje nauczanie (dharma), które może przebudzić w nas korzeń wiary w Mahajanę i dlatego powinno zostać objaśnione. Wyjaśnienie zostało podzielone na pięć części. Są to 1. Przyczyny pisania 2. Zarys 3. Interpretacja 4. O wierze i praktyce 5. Zachęta do praktyki i korzyści z niej płynące


    The Awakening Of Faith In Mahayana
    By Ashvaghosha

    Invocation

    I take refuge in the Buddha, the greatly Compassionate One, the Savior of the world, omnipotent, omnipresent, omniscient, of most excellent deeds in all the ten directions; And in the Dharma, the manifestation of his Essence, the Reality, the sea of Suchness, the boundless storehouse of excellencies; And in the Sangha, whose members truly devote themselves to the practice, May all sentient beings be made to discard their doubts, to cast aside their evil attachments, and to give rise to the correct faith in the Mahayana, that the lineage of the Buddhas may not be broken off.

    The Contents of the Discourse

    There is a teaching (dharma), which can awaken in us the root of faith in the Mahayana, and it should therefore be explained. The explanation is divided into five parts. They are (1) the Reasons for Writing; (2) the Outline; (3) the Interpretation; (4) on Faith and Practice; (5) the Encouragement of Practice and the Benefits Thereof

Najsamprzód należałoby powiedzieć coś o tym czym jest siastra i o indyjskiej tradycji komentarzy. Do tego dodać coś o tym kim był Aśwagosza i o roli tego właśnie tekstu w tradycjach wschodnioazjatyckich. Potem należałoby zastanowić się nad słowiem "wiara" w tytule (przecież reklamowali, że w buddyzmie nie ma wiary! :szok: ) i przyjrzeć się formule schronień i dedykacji, która została wykorzystana na początku. Czy są ochotnicy na przygotowanie tego, czy jak to będziemy robić?

Pzdr
Piotr

_________________
GeekLaw - Prawo w świecie internetu i nowych technologii
Tango w Toruniu i Bydgoszczy


Na górę
Nieprzeczytany post: śr mar 11, 2009 12:39 
Offline
Senior User
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 04, 2004 20:06
Posty: 3284
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dhamma-Vinaya
CZołem

To ja miałbym taką nieśmiałą propozycję coby z tych niewiadomych haseł czy też pojęć stworzyć (przetłumaczyć + dopisać ewentualnie - rozszerzając) hasła wikipedii.

Na przykład
Cytuj:
Potem należałoby zastanowić się nad słowiem "wiara" w tytule (przecież reklamowali, że w buddyzmie nie ma wiary! :szok: ) i przyjrzeć się formule schronień i dedykacji, która została wykorzystana na początku.
Można przetłumaczyć hasło Saddha, które pokrótce wyjaśnia czym jest wiara w buddyzmie. Podobne wyjaśnienia możnaby (w formie użytecznych i pożytecznych haseł na wiki) zrobić z Śāstra Aśvaghoṣa


Poniżej tłumaczenie początku hasła Saddha w ramach testów:

BTW - nie muszę pisać, że angielski oryginał to raczej takie skrótowe podejście do tematu, stąd polskie tłumaczenie jest takie sobie co zaznaczyłem w momentach
  • Wiara (w Pali: saddhā, w Sanskrycie: Śraddhā) jest istotnym czynnikiem składowym nauczania Buddy – zarówno w tradycjach Theravady, a w szczególności w Mahayanie. Jedne z pierwszych słów, które Budda rzekomo wypowiedział po tym, jak zadecydował głosić światu Dharmę (Prawdę) brzmiały:

    „Szeroko otwarte są drzwi Wieczności (Nieśmiertelności? Nieprzemijalności?) dla tych wszystkich, którzy mają uszy po to, by słyszeć; niechaj zatem poślą swą wiarę (saddha) na spotkanie [tejże Wieczności].” (Mahavagga, I, 5, 11; Vinaya Texts, T.W. Rhys Davids, Motilal Banarsidass, Delhi 1996, p. 88).

    Wiara oznacza tu zaufanie Buddzie jako prawdziwie przebudzonemu przewodnikowi oraz całkowite zawierzenie jego nauczaniu (Dharmie). Po części, wiara może być także wzbudzana poprzez charyzmę(?) samego Buddy. Buddyści jednak uznają, że saddha nie jest „ślepą wiarą” w kogokolwiek czy cokolwiek.

    W Kalama Sutcie, sam Budda argumentuje przeciwko „ślepej wierze” opartej jedynie na autorytecie [nauczyciela], tradycji czy fałszywym rozumowaniom. Mimo iż akcentowane jest własne doświadczenie w przyjęciu Buddy i buddyzmu za prawdę, to należy także polegać na radzie szlachetnych (pośrednio chodzi o Buddę, dokładniej o Gotamę, dotyczy to także buddyjskiego nauczyciela znającego Dharmę). Dlatego w buddyzmie niezbędna jest pewna doza ufności i przekonania, w głównej mierze odnośnie autorytetu Gotamy jako doskonale przebudzonego Buddy. Wiara ta opiera się na osiągnięciach duchowych Buddy jak i wiedzy prowadzącej do zbawienia, której nauczał.

    Wiara w buddyzmie koncentruje się na uznaniu osiągnięcia przez Gotamę najwyższego Oświecenia. [Wiara] polega także na akceptacji jego przewodnictwa jako nieprześcignionego nauczyciela ludzi i bóstw, oraz [potwierdzeniu] prawdziwości Dharmy (doktryny duchowej) a także nabraniu pewności wobec [rzetelności] Sanghi (społeczności zaangażowanych duchowo zwolenników). Można powiedzieć, że wiara w buddyzmie funkcjonuje jako forma napędu [bodźca? motywacji?], który inspiruje osobę praktykującą w drodze do celu jakim jest Przebudzenie (bodhi) i Nirvana.






    Faith (Pali: saddhā, Sanskrit: Śraddhā) is an important constituent element of the teachings of the Buddha - both in the Theravada tradition and especially in the Mahayana. Some of the first words which the Buddha is alleged to have spoken after deciding to teach Dharma (Truth) to the world were: "Wide opened is the door of the Immortal to all who have ears to hear; let them send forth faith [saddha] to meet it." (Mahavagga, I, 5,11; Vinaya Texts, T.W. Rhys Davids, Motilal Banarsidass, Delhi 1996, p. 88). It betokens faith in the reliability of the Buddha as a truly awakened guide and confident trust in the truth of the Buddha's teachings (his Dharma). It can be inspired in part by the charisma of the Buddha himself. Buddhists claim that it is certainly not "blind faith" in just anyone and anything.

    In the Kalama Sutta the Buddha himself argues against "blind faith" based simply on authority, tradition or specious reasoning; for even though one's own experience is emphasized in accepting Buddha and Buddhism, the counsel of the wise (implicitly meaning a Buddha, ultimately Gautama himself, or a Buddhist master well versed in Dharma) should always be depended upon -- whence there remains a requirement for a degree of trusting confidence in Buddhism, essentially in the authority of Gautama as the ultimate Buddha, based on his spiritual attainment and salvational knowledge.

    Faith in Buddhism centres on the authority of Gautama as a supremely Awakened being, by assenting to his unsurpassed role as teacher of both humans and gods, to the truth of his Dharma (spiritual Doctrine), and in accepting the Sangha (community of spiritually developed followers). Faith in Buddhism can be said to function as a form of motor, which propels the Buddhist practitioner towards the goal of Awakening (bodhi) and Nirvana.



    tłumaczenie - Kasia Dziadek w ramach testów Sasana.pl
metta&peace
p.

_________________
Portal Sāsana
Fundacja Theravādy w Polsce


Na górę
Nieprzeczytany post: śr mar 11, 2009 14:09 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lis 17, 2003 13:41
Posty: 5332
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Sŏn (Szkoła Zen Kwan Um)
Lokalizacja: Toruń
Super, dzięki Har-Dao. Ja nie wchodzę w opracowywanie haseł wikipedii, bo nie chcę się rozdrabniać, ale jak ktoś ma energię, to czemu nie. W haśle, które przywołałeś jest opracowanie nt. wiary w tradycji Tathagatagarbhy, którą tu się zajmujemy. Wiara jest tu z kilku przyczyn jeszcze ważniejsza niż w Nikajach, ale w zasadzie tekst przy końcu to wyjaśnia, więc nie ma sensu rozdrabniać się na ten temat w tym miejscu. Zgodnie z tym, co pisze Sung Bae Park, tytułowa wiara odnosi się przede wszystkim do wiary w Jeden Umysł.

Konkretnie a propos Przebudzenia wiary jest taka książka prof. Park Bae Sunga:Buddhist Faith and Sudden Enlightenment. Jest w niej cały rozdział poświęcony praktyce i oświeceniu wg. Przebudzenia Wiary (od strony 78), spore kawałki (brakuje tylko 4 stron) można przeczytać na google'u. Ciekawostka jest taka, że Sung Bae Park sugeruje, że Przebudzenie Wiary w Mahajanę powinno się raczej tłumaczyć jako Przebudzenie mahajanistycznej wiary, ku czemu skłania się również A. Charles Muller:
  • (AC Muller)
    In rendering the title of the Dasheng qixin lun as Awakening of Mahāyāna Faith, as opposed to Hakeda's 'Awakening of Faith in Mahāyāna' I am following the argument made by Sung Bae Park in Chapter Four of his book Buddhist Faith and Sudden Enlightenment. There he argues that the inner discourse of the text itself, along with the basic understanding of the meaning of mahāyāna in the East Asian Buddhist tradition does not work according to a Western theological 'faith in...' subject-object construction, but according to an indigenous East Asian essence-function model. Thus, mahāyāna should not be interpreted as a noun-object, but as a modifier, which characterizes the type of faith
Zgodnie z interpretacją prof. Parka, Wonhyo (tak jak DT Suzuki) pisali, że słowo Mahayana w tytule nie odnosi się do szkoły buddyjskiej, ale do 一 yi1 心 xin2 - Jednego Umyslu. W związku z tym różne czytania tytułu zgodnie z tym, co pisze prof. Park mogą odnosić się do przebudzenia umysłu wiary, a wręcz do "naturalnie funkcjonującego umysłu". Wiara ta wbudzona jest przez powrót do Jednego Umysłu i właśnie o powrocie do Jednego Umysłu traktuje nasz tekst. Jest to wiara niewzruszona, z komentarza wynika, że to właściwie jest pewność - dlatego, że oparta jest w doświadczeniu Jednego Umysłu. Wonhyo, jeden z najważniejszych komentatorów rozpatrywał sprawę w kontekście esencji/funkcji, gdzie Jeden Umysł jest esencją, a wiara funkcją - nie można ich rodzielić. Kiedy poznajemy Jeden Umysł, wiara rośnie, ponieważ nie jest to wiara statyczna. Dzięki temu usuwane są splamienia. Wonhyo pisze, że kiedy korzeń tej właściwej wiary zostaje wbudzony, osiągnięta zostaje Droga Buddy. Tekst traktuje jeszcze o trzech rodzajach wiary, ale ten rodzaj wiary jest najwyższy, pozostałe są domeną ludzi o niższych zdolnościach i mają doprowadzić do właściwej wiary w Jeden Umysł.
(cały powyższy kawałeczek to skrót z książki Sung Bae Parka).

Chyba starczy o tytule?

_________________
GeekLaw - Prawo w świecie internetu i nowych technologii
Tango w Toruniu i Bydgoszczy


Na górę
Nieprzeczytany post: śr mar 11, 2009 21:06 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 21, 2008 20:16
Posty: 3062
Płeć: mężczyzna
Tradycja: hołd nie-nazwanemu
Lokalizacja: piwnica Auerbacha
Przebudzenie wiary w Mahayanę

Inwokacja

Przyjmuję schronienie w Buddzie, Wielkim Współczuciu, Wybawcy Świata, wszechmocnym, wszechobecnym, wszechwiedzącym, w niezmierzonej przestrzeni doskonałych czynów. Przyjmuję schronienie w Dharmie, Istocie jego przejawień, Rzeczywistości, Głębi Takości, w bezgranicznym złożu doskonałości. Przyjmuję schronienie w Sandze, pośród prawdziwie oddanych praktyce. Niech wszystkie czujące istoty wyzbędą się wątpliwości, porzucą przywiązanie do złego i staną się źródłem prawdziwej wiary w Mahayanę aby ród Buddów nie został przerwany.


Spis Treści

Nauki (Dharma) są w stanie obudzić w nas źródło wiary w Mahayanę dlatego też czynię te wyjaśnienia. Wyjaśnienia podzielone są na pięć części. Kolejno (1) Powody ich spisania, (2) Zarys ogólny, (3) Interpretacja, (4) O wierze i praktyce, (5) Zachęta do praktyki i o płynącej z niej zasłudze.


W czasie, kiedy powstał ten pomysł spróbowałem swoich sił w tłumaczeniu, o to co mi wyszło z tekstu, którego link niestety się nie otwiera.
Cytuj:
Invocation
I take refuge in the Buddha, the greatly Compassionate One, the Savior of the world, omnipotent, omnipresent, omniscient, of most excellent deeds in all the ten directions; And in the Dharma, the manifestation of his Essence, the Reality, the sea of Suchness, the boundless storehouse of excellencies; And in the Sangha, whose members truly devote themselves to the practice, May all sentient beings be made to discard their doubts, to cast aside their evil attachments, and to give rise to the correct faith in the Mahayana, that the lineage of the Buddhas may not be broken off.

The Contents of the Discourse
There is a teaching (dharma), which can awaken in us the root of faith in the Mahayana, and it should therefore be explained. The explanation is divided into five parts. They are (1) the Reasons for Writing; (2) the Outline; (3) the Interpretation; (4) on Faith and Practice; (5) the Encouragement of Practice and the Benefits Thereof.

_________________
"Fałszywy obraz, słowa zmylone, odmienią umysł, przestrzeń i stronę — bądźcie tu i tam. "


Na górę
Nieprzeczytany post: śr mar 11, 2009 21:57 
Offline
Senior User
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 04, 2004 20:06
Posty: 3284
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dhamma-Vinaya
CZołem amogh

Ja mam taką drobną propozycję - tak ogólnie, dla potomnych tłumaczy w tym wątku. Najgorsze jest widzieć energię, która się marnuje. Aczkolwiek może nie do końca marnuje? Czasem alternatywa jest dobra. Natomiast ustęp ten był już przetłumaczony przez Iwana - zobacz tu:

Cytuj:
Przebudzenie wiary w Mahajanę
Aśwagosza

Inwokacja

Przyjmuję schronienie w Buddzie, wielce Współczującym, Zbawicielu świata, wszechmocnym, wszechobecnym, wszechwiedzącym, spełniającym najdoskonalsze uczynki w dziesięciu kierunkach; I w Dharmie, manifestacji jego Esencji, Rzeczywistości, morza Takości, bezgranicznej składnicy doskonałości; i w Sandze, której członkowie prawdziwie poświęcają się praktyce, Oby wszystkie istoty pozbyły się swoich wątpliwości, odrzuciły swoje złe przywiązania i wznieciły właściwą wiarę w Mahajanę, aby linia przekazu Buddów nie została przerwana

Zawartość niniejszej rozprawy
Istnieje nauczanie (dharma), które może przebudzić w nas korzeń wiary w Mahajanę i dlatego powinno zostać objaśnione. Wyjaśnienie zostało podzielone na pięć części. Są to 1. Przyczyny pisania 2. Zarys 3. Interpretacja 4. O wierze i praktyce 5. Zachęta do praktyki i korzyści z niej płynące

Porównując to z Twym tłumaczeniem -



Cytuj:
Przebudzenie wiary w Mahayanę

Inwokacja

Przyjmuję schronienie w Buddzie, Wielkim Współczuciu, Wybawcy Świata, wszechmocnym, wszechobecnym, wszechwiedzącym, w niezmierzonej przestrzeni doskonałych czynów. Przyjmuję schronienie w Dharmie, Istocie jego przejawień, Rzeczywistości, Głębi Takości, w bezgranicznym złożu doskonałości. Przyjmuję schronienie w Sandze, pośród prawdziwie oddanych praktyce. Niech wszystkie czujące istoty wyzbędą się wątpliwości, porzucą przywiązanie do złego i staną się źródłem prawdziwej wiary w Mahayanę aby ród Buddów nie został przerwany.


Spis Treści

Nauki (Dharma) są w stanie obudzić w nas źródło wiary w Mahayanę w dlatego też czynię te wyjaśnienia. Wyjaśnienia podzielone są na pięć części. Kolejno (1) Powody ich spisania, (2) Zarys ogólny, (3) Interpretacja, (4) O wierze i praktyce, (5) Zachęta do praktyki i o płynącej z niej zasłudze.



zauważyć można kilka różnic. Tutaj kwestia programowa - czy robimy duble tłumaczeń (właśnie w ramach alternatywy tłumaczenia) czy też idziemy schodek po schodku, każdy z nowym tłumaczeniem. Wszystko imho zależy właśnie od dobrej kordynacji. Może najsampierw podzielić trzeba tekst - potem ktoś sobie rezerwuje/dopisuje/zaczyna się dyskusja. Chyba, że każdy sobie rozpoczyna własne tłumaczenie całości - ale wtedy to będzie chaos straszny. Dla czytelników także. Ale rozumiem, że przeoczyłeś post Iwana?

W każdym razie dobrze sprawdzała się technika przyjęta onegdaj na forum metta.pl - gdzie Dobre pytanie było podzielone na rozdziały z odpowiednimi tematami. Tym sposobem też byłaby klarowność i jasność - teraz i na tym forum... :)

Pozdrawiam i życzę owocnej pracy.

metta&peace
p.

_________________
Portal Sāsana
Fundacja Theravādy w Polsce


Na górę
Nieprzeczytany post: śr mar 11, 2009 22:56 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 21, 2008 20:16
Posty: 3062
Płeć: mężczyzna
Tradycja: hołd nie-nazwanemu
Lokalizacja: piwnica Auerbacha
Cześć Har-Dao
Cytuj:
Ja mam taką drobną propozycję - tak ogólnie, dla potomnych tłumaczy w tym wątku. Najgorsze jest widzieć energię, która się marnuje. Aczkolwiek może nie do końca marnuje? Czasem alternatywa jest dobra.
Po prostu wkleiłem fragment, który kiedyś sobie przetłumaczyłem więc cała energia poszła w kilka kliknięć. Jeżeli chodzi o moją obecność w tym projekcie to mogę powiedzieć jedynie, że tłumaczenie tego tekstu jest dla mnie dobrym ćwiczeniem języka angielskiego i polskiego w kontekście właściwego (sensownego lub być może nawet doniosłego) używania mowy. Dlatego też jeżeli czas, zapał i forumowicze pozwolą na to abym umieszczał w tym wątku swoje tłumaczenia to okej. Chyba, że inicjator przedsięwzięcia ma inny pogląd na to co i jak ma się tu dziać to bez problemu się dostosuje bo przyznam, że pojęcia nie mam o czym ten tekst jest :oczami:

Cytuj:
Tutaj kwestia programowa - czy robimy duble tłumaczeń (właśnie w ramach alternatywy tłumaczenia) czy też idziemy schodek po schodku, każdy z nowym tłumaczeniem.


Częściowo jak wyżej, a częściowo dodam, że są na forum osoby z podejrzewam dużo lepszą niż moja znajomością języka angielskiego jak i buddyzmu w ogóle, co może mieć faktycznie wymierny wpływ na jakość całego przedsięwzięcia, a nie chciałbym czegoś tu popsuć. Zastanawia mnie tylko to, co jest jego celem, czy uzyskanie dobrego przekładu tekstu czy przebudzenie czegoś? :)

Cytuj:
Wszystko imho zależy właśnie od dobrej kordynacji. Może najsampierw podzielić trzeba tekst - potem ktoś sobie rezerwuje/dopisuje/zaczyna się dyskusja.
Jak dla mnie to sama praca nad tym tekstem jest już studiowaniem go (i podejrzewam, że takie pomysłodawcy były intencje ;) ), a metoda, cel, koordynacja... hmm... Może wiele wersji jednego fragmentu pozwoli odnaleźć jedną właściwą, co do której zapanuje ogólna zgodność i studia ruszą dalej. Pewnie jak zwykle wszystko zależy od naszych intencji. :)

Pozdrawiam

_________________
"Fałszywy obraz, słowa zmylone, odmienią umysł, przestrzeń i stronę — bądźcie tu i tam. "


Na górę
Nieprzeczytany post: czw mar 12, 2009 03:57 
Offline

Rejestracja: pt lut 15, 2008 01:39
Posty: 191
Lokalizacja: US
Pozwole sobie zwrocic uwage na drobne roznice w konotacji slowa 'faith' przetlumaczanego zreszta poprawnie jako 'wiara'.
Faith w ang. prawie zawsze odnosi sie do dogmatow do rzeczy ktorych nie mozna udowodnic, sprawdzic lub jezeli nawet dalo by sie to zrobic to i tak zabraknie nam na to wszystko czasu.

Jest drugie slowo 'believe' ktore oznacza ze rowniez wierzymy, lecz dotyczy to raczej tego obszaru wiary ktory mozemy jakos sprawdzic lub co najmniej miec logiczne lub jakies inne argumenty. Np. wierze w swojego Mistrza, wierze w swojego Lame i to jest 'believe'.
Chodze do Sanghi, lub do kosciola bo jestem 'believer'.
'I believe in reincarnation' czyli - Ja wierze (belive) w reinkarnacje bo moj Lama ktoremu ufam i sprawdzilem go a Jego slowa wiele razy sie sprawdzily - tak mi powiedzial i to jest 'believe'.
Ja wlozylem w mojego Lame moja cala wiare (Faith) i poza tym wierze (believe) ze metody ktorych naucza do prowadza mnie do Celu bo nigdy mnie nie zawiudl.

Sumujac to jest tak ze raczej Wierzymy 'Faith' w Buddyzm.
Ale pokladamy wiare 'believe' w metody, nauczycieli, przyjaciol z Sanghi, i to nazywamy praktyka.
Tak jak Katolic i Buddysta powiedza bardzo latwo - slowo 'Faith' tak juz tylko Katolik (raczej) powie o sobie 'Believer'. A buddysta powie (raczej) ze praktykuje chociaz tez w jakims sensie jest 'believer' bo ma pewne 'believe' ale raczej pdstawa jest praktyka.
Faith pozniej believe i praktyka.
Tylko - Faith - to moze byc jak w Polsce mowia " Wierzacy ale nie praktykowujacy" i to by chyba mozna nazwac "slepa wiara".
W jezyku ang. tytul "Przebudzenia Wiary" w angielskim (Hakeda i Suzuki) to 'THE AWAKENING OF FAITH' i tak jak rozumiem ten tekst, tak jest on w wielu miejscach dla mnie niesprawdzalny na moim poziomie i jestem tej nie sprawdzalnosci swiadomy. Ale praktykuje moja 'Faith'.
Gdyby bylo zamiast slowa 'FAITH' bylo odrazu slowo 'BELIVE' to by to moglo znaczyc ze ktos wymaga odemnie zbyt wiele. Nawet powiedzial bym ze to nie jest OK.
Tylko tak ogolnie zeby nie zanudzic. Faith i believe to w pewnym sensie synonimy, ale istnieje pomiedzy nimi znaczna roznica w wielu obszarach np. w naszych rozwazaniach.
Cytuj:
Jak dla mnie to sama praca nad tym tekstem jest już studiowaniem go
Studiowanie Twojego postu Amogh, jest tez praca nad tym tekstem - jak dla mnie. Jak zreszta praca z jezykiem polskim, staje sie bardziej swiadomy swojego jezyka czy wogole czym jest jezyk i jakie kryja sie za nim obrazy i odswiezam sobie to wszystko. Cos co stalo sie niekijedy rutyna teraz wymaga odswiezenia. Jezyk jako czesc swiadomosci. :D
Best, Wabi

_________________
SearchMeditate&Destroy


Na górę
Nieprzeczytany post: czw mar 12, 2009 21:57 
Offline

Rejestracja: pt lut 15, 2008 01:39
Posty: 191
Lokalizacja: US
Cytuj:
Więc jak to jest z tą wiarą?
xin4 to tyle co (z przynajmniej 10 znaczen lub wiecej ;) ) - prawda, zaufanie, pewnosc

śraddha lub Kalyāṇa-śraddha - to ciekawe - 'reliable faith' czyli wiara na ktorej mozna polegac, mozna zaufac.
Dla mnie tak od serca - to Wiara oznacza co bardzo konkretnego i skrystalizowanego.
Buddysm wynioslem z domu, wiec nie bylo wielkiego zauroczenia, czy momentu poszukiwania itd.
Ale przez te wszystkie lata praktyki, przez te wszystkie proby kiedy moje zaufanie (believe) co do niektorych "nauczycieli" sie rozpadala a i zaufanie do wlasnych mozliwosci (zycie i smierc) mialo swoje dramaty, moja Wiara stala sie o dziwo calkowicie niewzruszona.

Tytulowe "Faith" dla mnie osobiscie to nic innego jak BODHICHITTA.

Nie wiem czy komus to cokolwiek wyjasnia, ale Bodhicitta to cala moja wiara. Reszta to praktyka.
Conventional Bodhichitta czyli Tathāgatagarbha
Ultimate Bodhichitta w aspekcie jako Serce przebudzonego umysłu. czyli ten aspekt odnoszacy sie do 'śunyatā' a the Prajñāpāramitā Hṛdaya Sūtra jest takim moim paciorkiem. :)
Moja Wiara to calkowite przekonanie o Naturze Buddy w kazdym z Nas poza Bodhichitta nie mam innej Wiary 'Faith'
Wabi-Sabi
Cytuj:
Czy ktoś może się ze mną zgadza i rozumie o co mi chodzi?
Nawet z moja znajomoscia polskiego jezyka :ok:

_________________
SearchMeditate&Destroy


Na górę
Nieprzeczytany post: czw mar 12, 2009 22:31 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn maja 14, 2007 11:24
Posty: 2801
Płeć: kobieta
Tradycja: Bön, Kagyu
Cytuj:
Tytulowe "Faith" dla mnie osobiscie to nic innego jak BODHICHITTA.

Nie wiem czy komus to cokolwiek wyjasnia, ale Bodhicitta to cala moja wiara. Reszta to praktyka.
Conventional Bodhichitta czyli Tathāgatagarbha
Ultimate Bodhichitta w aspekcie jako Serce przebudzonego umysłu. czyli ten aspekt odnoszacy sie do 'śunyatā' a the Prajñāpāramitā Hṛdaya Sūtra jest takim moim paciorkiem. :)
Moja Wiara to calkowite przekonanie o Naturze Buddy w kazdym z Nas poza Bodhichitta nie mam innej Wiary 'Faith'
Wabi-Sabi
Wnioski te wyciagnales po przestudiowaniu omawianego tekstu czy bez studiowania go?


Na górę
Nieprzeczytany post: czw mar 12, 2009 23:22 
Offline

Rejestracja: pt lut 15, 2008 01:39
Posty: 191
Lokalizacja: US
Cytuj:
Wnioski te wyciagnales po przestudiowaniu omawianego tekstu czy bez studiowania go?
po "przestudiowaniu" samego siebie - calkiem serjo :) a "Awakening of Faith in the Mahayana"
to bardzo poreczne i przydatny tekst i byl tego elementem. Szczegolnie ālayavijñāna 'The Eight Consciousnesses' czyli 8 agregatow czy elementow.
Czy wlasnie rozwija Tathagatagarbha doctryne i wszystko co sie z tym laczy czyli Wiare 'Faith'.
:D Best
Wabi

_________________
SearchMeditate&Destroy


Na górę
Nieprzeczytany post: pt mar 13, 2009 10:35 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lis 17, 2003 13:41
Posty: 5332
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Sŏn (Szkoła Zen Kwan Um)
Lokalizacja: Toruń
Cytuj:
Cytuj:
Więc jak to jest z tą wiarą?
Conventional Bodhichitta czyli Tathāgatagarbha
Ultimate Bodhichitta w aspekcie jako Serce przebudzonego umysłu. czyli ten aspekt odnoszacy sie do 'śunyatā' a the Prajñāpāramitā Hṛdaya Sūtra jest takim moim paciorkiem. :)
Moja Wiara to calkowite przekonanie o Naturze Buddy w kazdym z Nas poza Bodhichitta nie mam innej Wiary 'Faith'
Wabi-Sabi
Dlaczego Względna bodhicitta to Tathāgatagarbha? Nie odwrotnie? Mi się wydaje, że Tathāgatagarbha to właśnie Absolutna Bodhicitta jak już. A do względnej/konwencjonalnej bodhicitty można porównać wiarę z Przebudzenia wiary. Ale może zobaczymy co nam wyjdzie później.

1. W ramach osobistych refleksji w okół wiary w praktyce: w Polsce mało kto wyniósł buddyzm z domu i ja się do tych ludzi nie zaliczam. Miałem więc różne fazy z tym wszystkim w okolicach 19-20 roku życia. Na początku właśnie podobało mi się, że niby buddyzm nie ma dogmatów i że nie jest "religią wiary" (tak mówili :) Szukałem więc grupy najbardziej racjonalistycznie nastawionej, najlepiej takiej, w której nie mówili by o odrodzeniu. Jakoś sobie wymyśliłem, że taką pewnie będzie grupa uczniów Philipa Kapleau (bo tam sami psycholodzy :P ). Na początku bardzo zdziwiłem się, że tam było sporo dewocyjnych praktyk, ale pamiętam, że pierwszym śpiewanym (rytmicznie skandowanym? melodeklamowanym? :D ) tekstem były "Strofy wiary w umysł" (信心銘 (xin4xin1ming2 - znowu ), które w tłumaczeniu Jacka Dobrowolskiego zaczynają się od słów, że "Ta Wielka Droga nie jest trudna dla ludzi wolnych od swych upodobań". Trochę czasu mi zajęło przetrawienie tego fragmentu, ale myślę, że to był początek rozumienia, że nie bardzo ma sens dopasowywanie buddyzmu do siebie, lepiej po prostu się otworzyć. Od razu na początku reklamowali, że w buddyzmie zen nie trzeba wierzyć w nic poza "prawdziwą naturą" - tak pewnie jest, ale w gruncie rzeczy to strasznie "high class" (co z resztą wyjaśnia też przy końcu nasza siastra) i bardzo pomocne będzie zaakceptowanie jeszcze paru rzeczy: np. prawa karmy, moralności, doktryny odrodzenia. W pewnym momencie zorientowałem się, że kombinowanie z doktryną buddyjską to było w moim przypadku właśnie podążanie za upodobaniami i jakoś udało mi się to odłożyć na półkę. Stopniowo jakoś tak wyszło, że uwierzyłem i w resztę buddyzmu, ale stało się tak nie dlatego, że ktoś mnie do tego zmuszał, czy ja się do tego zmuszałem, ale dlatego, że udało mi się w pewnym momencie odblokować. Dlatego intuicyjnie rozumiem dynamiczny związek między wiarą a praktyką, o którym mówi tekst - oczywiście to wszystko wciąż się jeszcze dzieje. Patrząc na to z perspektywy czasu, nabrałem dużego szacunku do podejścia zachodniego buddyzmu, który na forach internetowych nie ma najlepszej marki :) Wydaje mi się, że w prawie wszystkich grupach są praktyki, które pomogą się zwyczajnie otworzyć na nauki, a pohukiwanie na ludzi od początku sutrami i, jak to nazwał Intraneus kiedyś, "rygoryzmem moralnym" tylko ich odstrasza. Hm, taka moja historyjka na marginesie :D

A co do samego Przebudzenia wiary, jak już na początku było powiedziane, jest to siastra. Siastra, słowo przetłumaczone na chiński jako lun4 論 oznacza pismo doktryny buddyjskiej. W przeciwieństwie do sutr, które miały zostać wygłoszone przez Buddę, pod siastrami podpisywali się sami komentatorzy. Często siastra była po prostu komentarzem do danej sutry. Przebudzenie wiary nie komentuje konkretnej sutry, a pomyślane zostało jako podręcznik, czy coś w rodzaju samouczka (i tak jest do dziś wykorzystywane) mahajany - autor sam odkrywa swoje intencje w tekście, więc szybko do tego dojdziemy.

2.Autor:Aśwagosza, może wklejmy notkę z encyklopedii:
  • Aśwaghosza (I/II w. n.e.), poeta i teolog indyjski. Początkowo bramin, później wyznawca buddyzmu. Działał na dworze króla Kaniszki. Autor 2 poematów przedstawiających gł. elementy doktryny buddyjskiej: Saundaranandamahakavya, poświęconego nawróceniu Nandy, brata Buddy, i Buddhacaritamahakavya, opisującego życie tego ostatniego (zachowało się 17 pieśni), a ponadto dramatów i prawdopodobnie licznych wierszy. Niesłusznie przypisuje mu się traktaty filozoficzne o narodzinach mahajany (Mahayanotpadaśastra), które mogły powstać najwcześniej w IV w.; w Polsce ukazały się Wybrane pieśni epiczne (1926).
Dodać można, że tradycyjnie uważa się go za 12 patriarchę szkoły zen w Indiach, a tradycja pt. "Jezus był w Tybecie" ponoć uważa go za Jezusa. Problem z Aśwagoszą w konkteście Przebudzenia wiary polega na tym, że w I/II w. n. e. nie było jeszcze szkoły Tathāgatagarbhy, więc współcześnie raczej mało kto wierzy, że jest autorem tekstu. Ponadto historyczny Aśwagosza nie był nawet mahajanistą.

3. Czytałem o kilku teoriach autorstwa Przebudzenia wiary:
- że jest fałszerstwem konfucjańskiego uczonego,
- że napisał je anonimowy Chińczyk
- że napisał je Hindus o imieniu Aśwagosza.
- że napisał je Chińczyk o imieniu 馬鳴 (Mǎmíng), czyli Aśwagosza.

Prof. Hakeda we wprowadzeniu do swojego tłumaczenia skłania się do trzeciej lub czwartej teorii. Aśwagosza został ogłoszony przez tradycję bodhisattwą, więc jego imię mogło być nadawane jako imię dharmy. Stąd z resztą mamy w buddyzmie sporo tekstów podczepionych pod jedno nazwisko. 馬鳴 oznacza "rżenie konia", co jest dosłownym tłumaczeniem sanskryckiego imienia, ponieważ zgodnie z legendą poematy Aśwagoszy były tak piękne, że nawet konie rżały, gdy słyszały jak je deklamował. Przypuszcza się, że tekst powstał w okolicach V-VI w. n.e. i poza wykluczeniem przypisanego przez tradycję autorstwa, niewiele więcej da się powiedzieć. Przeciw indyjskiemu pochodzeniu tekstu przemawia fakt, że nie istnieje tłumaczenie tybetańskie i że siastra zawiera idee bardzo podobne do tekstów, które niemal na pewno powstały w Chinach (np. Sutra Doskonałego Oświecenia). Pewnym jest, że siastra zawiera idee, które w pełni zostały rozwinięte w Azji Wschodniej. Dodać należy, że DT Suzuki był święcie przekonany o historycznej autentyczności tekstu, ale pisał to w roku 1900, czyli w czasach "przedkrytycznych" w japońskiej buddologii, no i dawno :)

4. O tych komentarzach nie mam za wiele do powiedzenia na ten moment (może ktoś lepiej wygoogla, ale tylko komentarz Fazanga jest po angielsku i kosztuje od 100 dolców wzwyż), ale 3 kanoniczne komentarze napisali: Weonhyo (Korea), Fazang (Chiny) i Zongmi (Chiny). Weonhyo to był koreański "szalony jogin", ludowy bohater a Fazang i Zongmi byli odpowiednio trzecim i piątym patriarchą szkoły Huayan (Awatamsaki).

_________________
GeekLaw - Prawo w świecie internetu i nowych technologii
Tango w Toruniu i Bydgoszczy


Na górę
Nieprzeczytany post: pt mar 13, 2009 12:30 
Offline

Rejestracja: pt lut 15, 2008 01:39
Posty: 191
Lokalizacja: US
Cytuj:
Dlaczego Względna bodhicitta to Tathāgatagarbha? Nie odwrotnie? Mi się wydaje, że Tathāgatagarbha to właśnie Absolutna Bodhicitta jak już.
Jasne, jasne :zawstydzony: zjadlem kawalek zdania
Cytuj:
Conventional Bodhichitta czyli Tathāgatagarbha
Ultimate Bodhichitta w aspekcie jako Serce przebudzonego umysłu. czyli ten aspekt odnoszacy sie do 'śunyatā'....
Chcialem napisac, ze
Względna bodhicitta czyli Tathāgatagarbha "w praktyce"
Czyli takie widzenie tego w kazdym z Nas.
Zreszta Względna bodhicitta musi zawierac swoja droga poglad Tathāgatagarbha bez tej doktryny nie bylo by aspiracji do osiagniecia oswiecenia przez siebie i doprowadzenia do wyzwolenia innych.
Dzieki za Czujnosc :D i sorry za styl.
Wabi.

_________________
SearchMeditate&Destroy


Na górę
Nieprzeczytany post: pt mar 13, 2009 12:49 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lis 17, 2003 13:41
Posty: 5332
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Sŏn (Szkoła Zen Kwan Um)
Lokalizacja: Toruń
Cytuj:
Zreszta Względna bodhicitta musi zawierac swoja droga poglad Tathāgatagarbha bez tej doktryny nie bylo by aspira?cji do osiagniecia oswiecenia przez siebie i doprowadzenia do wyzwolenia innych.
Wabi.
Mógłbyś to rozwinąć? Czy przyjmuje się, że np. czysta madhyamaka nie ma dobrego wyjaśnienia dlaczego istoty dążą do oświecenia? Prawdę mówiąc właśnie w Przebudzeniu wiary znalazłem najciekawsze wytłumaczenie, czemu istoty w ogóle zajmują się praktyką duchową:
  • How does the permeation of Suchness give rise to the pure state and continue uninterrupted? It may be said that there is the principle of Suchness, and it can permeate into ignorance. Through the force of this permeation, Suchness causes the deluded mind to loathe the suffering of samsára and to aspire for nirvana.

    Jak przenikanie (przesiąkanie? Suzuki tłumaczył to jako perfuming) Takości wznieca czysty stan i trwa nieprzerwanie? Można powiedzieć, że istnieje zasada Takości i może przenikać do ignorancji. Poprzez siłę tego przenikania, Takość powoduje, że pomieszany umysł nienawidzi cierpienia samsary i aspiruje do nirwany.
To słowo "perfuming" jest częstym wyrażeniem jogaczary, gdzie dharmy w umyślę są dynamiczne i "perfumują się" nawzajem. Wydaje mi się, że w tym miejscu PW wydaje się odnosić do terminologii jogaczary. A cała teoria jest taka bardzo obrazowa dla mnie: istoty tęsknią do absolutu, do pierwotnej czystości. Stąd pewnie określenie typu "naturalny stan".

Pzdr
Piotr

_________________
GeekLaw - Prawo w świecie internetu i nowych technologii
Tango w Toruniu i Bydgoszczy


Na górę
Nieprzeczytany post: sob mar 14, 2009 02:22 
Offline

Rejestracja: pt lut 15, 2008 01:39
Posty: 191
Lokalizacja: US
Cytuj:
Cytuj:
Zreszta Względna bodhicitta musi zawierac swoja droga poglad Tathāgatagarbha bez tej doktryny nie bylo by aspira?cji do osiagniecia oswiecenia przez siebie i doprowadzenia do wyzwolenia innych.
Wabi.
Mógłbyś to rozwinąć? Czy przyjmuje się, że np. czysta madhyamaka nie ma dobrego wyjaśnienia dlaczego istoty dążą do oświecenia? Prawdę mówiąc właśnie w Przebudzeniu wiary znalazłem najciekawsze wytłumaczenie, czemu istoty w ogóle zajmują się praktyką duchową:
- napisalem ze Absolutna Bodhicitta odnosi sie do aspektu 'madrosci of śunyatā'
-w moim rozumieniu Tathagatagarbha rozumiana jako Koncept Natury Buddy ("embryo", "essence") nie jest w zadnej mierze substytutem -ego to jak wielu rozumuje, ze kiedy "pozbywa" sie wlasnego self to niekiedy "naklada" lub przypisuje sobie nowe - poprzez moim zdaniem bledne rozumienie konceptu Tathagatagarbha.
Wedlug mnie Tathagatagarbha, nie jest rozumiana jako buddyjski termin dlatego poniewaz ma slowo Budda, bo mozna powiedziec 'Prawdziwe Ja' lub 'Naturalnie czysty Umysl' czy jak gdzies slyszalem 'nieznany/nieodkryty Skarb', czy nawet zrownac z Takoscia/Suchness, ja rozumie ten termin bardzo ogolnie jako "wyjaśnienia dlaczego istoty dążą do oświecenia" i tak to rozumie jako zdolnosc i naturalny "impuls" do osiagniecia oswiecenia.

Sumujac to dla mnie the "Tathagatagarbha" jest niczym innym tylko instniejacym potencjalem Przebudzenia w oku cyklonu ktory nazywamy Samsara, czyli tu i teraz.
Jednoczesnie pamietajac lekcje jako dal mi osobiscie Chao-chou, jakos na swoj sposob lacze Bodhicitta z Tathagatagarbha.
Jasne ze moglbym powiedziec to inaczej ze lacze Bodhicitta z nawet jakim kolwiek naturalnym dazeniem istot do oswiecenia, bo jezeli daza to Chao-chou i jego pies nie maja juz nic do roboty.
Lacze Bodhicitta z Tathagatagarbha rowniez poprzez pojecie "pustki" śunyatā.
Dla mnie rowniez w "Przebudzeniu wiary" jest podoby styl szczegolnie jak pisalem. Jezeli
Cytuj:
Jak przenikanie (przesiąkanie? Suzuki tłumaczył to jako perfuming) Takości wznieca czysty stan i trwa nieprzerwanie? Można powiedzieć, że istnieje zasada Takości i może przenikać do ignorancji. Poprzez siłę tego przenikania, Takość powoduje, że pomieszany umysł nienawidzi cierpienia samsary i aspiruje do nirwany.
Jezeli Ktos jest tak "wzniecany" Takoscia to juz mu nic nie jest potrzebne :D
Ale zreszta tu rowniez jestesmy jak dla mnie w domu bo jak pisze " Przebudzenie Wiary" - "definicja" Takosci - "the Womb of Tathagata and the Dharma Body of Tathagata". (nie bede kaleczyl polskiego wszyscy to przeczytaja ;) )
Lankavatara Sutra tez jest poreczna. ('The Eight Consciousnesses')
Cytuj:
"Awakening of Faith in the Mahayana"
to bardzo poreczne i przydatny tekst i byl tego elementem. Szczegolnie ālayavijñāna 'The Eight Consciousnesses' czyli 8 agregatow czy elementow.
i tu znajduje "link" do "Przebudzenia Wiary"
Cytuj:
B. The Mind in Terms of Phenomena
1. The Storehouse Consciousness
The Mind as phenomena (samsara) is grounded on the Tathagata-garbha....
i tu widze osobiscie na swoj uzytek, ze Tathagata-garbha musi byc w taki czy inny sposob "podstawa wszystkiego".
Chociaz chociaz "jezeli dla kogos Pustka byla by pogladem" to jak pisze " Przebudzenie Wiary"
"Prawdziwie nie-pusty.
Skoro zostało wyjaśnione, że istota wszystkich rzeczy jest pusta, tzn. pozbawiona złudzeń, prawdziwy umysł jest wieczny, trwały, niezmienny, czysty i samowystarczalny. Dlatego jest nazywany "nie-pustym". Ponadto nie da się na nim zauważyć żadnych śladów szczególnych cech, jako że jest sferą, która przekracza myśli i pozostaje w harmonii z samym oświeceniem."
Cytuj:
Czy przyjmuje się, że np. czysta madhyamaka nie ma dobrego wyjaśnienia dlaczego istoty dążą do oświecenia?
Mysle ze ma, ale tu chyba bysmy mosieli mojego Mistrza Nagarjuna zapytac. :)
Troche trudno mi to wszystko tak ladnie podsumowac jak to robia inni, ale czuje ze mowimy o tych samych rzeczach.
Mysle tez ze zajmujemy sie roznymi praktykami duchowymi z poczucia Takosci i to byla by najkrotsza definicja Absolutnej Bodhicitta jak i najkrotsza definicja Tathāgatagarbha.
Ale moze to taka moja ekspresja, czegos czego nie rozumiem doglebnie i akademicko. Mowie Serjo.

Moze jest rozczarowujacy i moj styl i poziom wiedzy, coz do tej pory nazywam siebie takim 'iluzorycznym buddysta'. A co jest najnudniejsze - to to ze pisze tylko zawsze co sam przetrawilem lub czasem urzeczywistnilem. W tym sensie, daleko w stylu akademickiej dyskusji nie zajde, czego przyznam czasem zaluje i innym troche zazdroszcze. :zawstydzony:
Troche bylem/jestem zmuszony przez zycie tak jak szachista oprzec cala gre na ilus tam kluczowych figurach a reszte od czasu do czasu poswiecic, by osiagnac zamierzony cel.
Prawdziwie podziwiam Was ze chcecie to co pisze czytac a wspolczuje za meki nad moim stylem pisania. :serce:
Szczerze pozdrawiam
Wabi

_________________
SearchMeditate&Destroy


Ostatnio zmieniony sob mar 14, 2009 02:39 przez Wabi-Sabi, łącznie zmieniany 1 raz.

Na górę
Nieprzeczytany post: sob mar 14, 2009 21:50 
Offline

Rejestracja: pt lut 15, 2008 01:39
Posty: 191
Lokalizacja: US
Podsumowujac bo mi takowe sie wyklarowalo moze byc takie, ze w zasadzie to jest dobre pytanie czy do Bodhicitty wogole potrzebne jest Tathagatagarbha ?
Jezeli przyjac ze Absolutna Bodhicitta jest to, mysle w gruncie rzeczy Takosc/Suchness to bez mozliwosci dojscia do "pustki" śunyatā, bez takiejgo "Softwear"-Tathagatagarbhy mozna watpic czy bylo by to mozliwe (śunyatā). Mozliwe ze Tathagatagarbha daje nam taka mozliwosc.
Tathagatagarbha ze wszystkich mozliwych tlumaczen to - "potencjal bycia poza przychodzeniem i odchodzeniem" i tu jakos na mysl przychodzi mi nieodparcie Nagarjuna i Madhyamaka wogole. Rowniez "Przebudzenie Wiary" poruwnujac "the Storehouse Consciousness" czyli 8 Swiadomosc ktora przez Zen/Chan uwazana jest za synonim Tathagatagarbha i zreszta jako sposob na dotarcie/obudzenie Tathagatagarbha mysle ze daje do myslenia.
Skoro nawet Bodhisattvas na 10 poziomie nie doswiadczaja wpelni Tathagatagarbha to trudno cos wiecej powiedziec :) ale wydaje mi sie ze Bodhicitta ktora jest zwiazkiem milosci i wspolczucia i nierozlacznie wynikajacej z nich Madrosci/Pustki jako nie rozdzielnych, moze nie tyle ma sens (bo tak mozna mnie bylo zrozumiec) ile uwazam ze wogole Bodhicitta jest mozliwa bo "podstawa wszystkiego" jest Tathagatagarbha.
Ktora to Tathagatagarbha smiem twierdzic nie ma nic wspolnego z Buddyzmem jako religijo lub systemem czy "rygoryzmem moralnym" :serce: lecz z zdolnoscia poprostu bycia poza przychodzeniem i odchodzeniem. Tathagatagarbha jest poza nasza kultywacja.
Tathagatagarbha pruszana w "Przebudzeniu Wiary" zeczy wiscie moze Przebudzic Wiare bo pieknie porusza te doktryne nie jako rodzaj specjalnego systemu dla specjalnie wtajemniczonych tylko mowi wprost, prosto i krotko o Takosci jako czesci naszej zwyklej cholernie bolesnej lub chociazby nudnej, jalowej lub czasem zagonionej Rzeczywistosci.
Wabi

_________________
SearchMeditate&Destroy


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz mar 15, 2009 20:28 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lis 17, 2003 13:41
Posty: 5332
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Sŏn (Szkoła Zen Kwan Um)
Lokalizacja: Toruń
Ok, to może zostawmy na ten moment samą doktrynę Tathagatagarbhy i przyjrzyjmy się inwokacji.
Cytuj:
Inwokacja

Przyjmuję schronienie w Buddzie, wielce Współczującym, Zbawicielu świata, wszechmocnym, wszechobecnym, wszechwiedzącym, spełniającym najdoskonalsze uczynki w dziesięciu kierunkach; I w Dharmie, manifestacji jego Esencji, Rzeczywistości, morzu Takości, bezgranicznej składnicy doskonałości; i w Sandze, której członkowie prawdziwie poświęcają się praktyce, Oby wszystkie istoty pozbyły się swoich wątpliwości, odrzuciły swoje złe przywiązania i wznieciły właściwą wiarę w Mahajanę, aby linia przekazu Buddów nie została przerwana
Co to za wszechmocny, wszechobecny i wszechwiedzący Budda? Bóg?
W jakim sensie Dharma jest manifestacją jego Esencji. Rzeczystością, morzem Takości, bezgranicznym składem doskonałości?
O tym i nie tylko o tym dowiecie się w następnych odcinkach :P
Kto rozpocznie?

_________________
GeekLaw - Prawo w świecie internetu i nowych technologii
Tango w Toruniu i Bydgoszczy


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz mar 15, 2009 20:51 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12025
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
Witam
Cytuj:
Co to za wszechmocny, wszechobecny i wszechwiedzący Budda? Bóg?
Podstawa każdej świadomej istoty, czyli to, czym w istocie się jest.
Cytuj:
W jakim sensie Dharma jest manifestacją jego Esencji.
Esencja jest wiedzą, rozumianą jako samopoznanie a ono manifestując się w formie słów staje się dharmą, która tyczy się takości /która sama w sobie jest doskonała/, a więc tego, co ma miejsce tu i teraz.
Tak to rozumiem,

Pozdrawiam
kunzang

_________________
...i znowu ktoś przestawił kamienie


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz mar 15, 2009 21:41 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 21, 2008 20:16
Posty: 3062
Płeć: mężczyzna
Tradycja: hołd nie-nazwanemu
Lokalizacja: piwnica Auerbacha
Cytuj:
Cytuj:
Co to za wszechmocny, wszechobecny i wszechwiedzący Budda? Bóg?
Podstawa każdej świadomej istoty, czyli to, czym w istocie się jest.
Świadomej czy czującej?

_________________
"Fałszywy obraz, słowa zmylone, odmienią umysł, przestrzeń i stronę — bądźcie tu i tam. "


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz mar 15, 2009 21:51 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12025
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
Cytuj:
Świadomej czy czującej?
Może być czującej.

_________________
...i znowu ktoś przestawił kamienie


Na górę
Nieprzeczytany post: wt mar 17, 2009 21:12 
Offline

Rejestracja: pt lut 15, 2008 01:39
Posty: 191
Lokalizacja: US
Cytuj:
Cytuj:
Cytuj:
Co to za wszechmocny, wszechobecny i wszechwiedzący Budda? Bóg?
Podstawa każdej świadomej istoty, czyli to, czym w istocie się jest.
Świadomej czy czującej?
Najlepiej to jak - czujaca i swiadoma. :D

_________________
SearchMeditate&Destroy


Na górę
Nieprzeczytany post: wt mar 17, 2009 21:41 
Offline
ex Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Posty: 9930
Płeć: mężczyzna
Tradycja: ka-dag czhien-po
Lokalizacja: Londyn/W-ch
Cytuj:
Witam
Cytuj:
Co to za wszechmocny, wszechobecny i wszechwiedzący Budda? Bóg?
Podstawa każdej świadomej istoty, czyli to, czym w istocie się jest.
Cytuj:
W jakim sensie Dharma jest manifestacją jego Esencji.
Esencja jest wiedzą, rozumianą jako samopoznanie a ono manifestując się w formie słów staje się dharmą, która tyczy się takości /która sama w sobie jest doskonała/, a więc tego, co ma miejsce tu i teraz.
Tak to rozumiem,
Czyli generalnie: przyjmuję schronienie
1. w Buddzie - swojej prawdziwej naturze,
2. w Dharmie - Takości; manifestacji własnej esencji
3. w Sandze ...em - Nirmanakajach (?)

?



Pozdrawiam
/M

_________________
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"


Na górę
Nieprzeczytany post: wt mar 17, 2009 22:31 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lis 17, 2003 13:41
Posty: 5332
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Sŏn (Szkoła Zen Kwan Um)
Lokalizacja: Toruń
Cytuj:
Cytuj:
Witam
Cytuj:
Co to za wszechmocny, wszechobecny i wszechwiedzący Budda? Bóg?
Podstawa każdej świadomej istoty, czyli to, czym w istocie się jest.
Cytuj:
W jakim sensie Dharma jest manifestacją jego Esencji.
Esencja jest wiedzą, rozumianą jako samopoznanie a ono manifestując się w formie słów staje się dharmą, która tyczy się takości /która sama w sobie jest doskonała/, a więc tego, co ma miejsce tu i teraz.
Tak to rozumiem,
Czyli generalnie: przyjmuję schronienie
1. w Buddzie - swojej prawdziwej naturze,
2. w Dharmie - Takości; manifestacji własnej esencji
3. w Sandze ...em - Nirmanakajach (?)

Pozdrawiam
/M
1. Pewnie tak. Ja bym dalej nie wchodził w ezoterykę.
2. Tłumaczę komentarz DT Suzukiego:
  • Zgodnie z generalną interpretacją Buddyzmu Mahajana. dharma oznacza: 1. to, co istnieje 2. przedmiot rozumienia. Dharma może więc zostać rozumiane jako "obiekt", "rzecz", "substancję" lub "istotę" (byt? - being), włączając w to wszystko co mentalne jak i fizyczne w najszerszym znaczeniu tego słowa[...].
Jest też trzecie rozumienie, o którym pisze DT Suzuki - Dharma jako po prostu Takość - bhutatathata. W tym miejscu jego zdaniem chodzi właśnie o to znaczenie.

3. A sanga - no inni praktykujący.
  • Część I

    Przyczyny pisania


    Ktoś mógłby spytać, co spowodowało, że piszę ten traktat. Odpowiadam: jest osiem powodów. Pierwszym i głównym powodem jest to, by spowodować by ludzie uwolnili się od wszelkich cierpień i osiągnęli ostateczne szczęście; to nie to, że pożądam światowej sławy. korzyści materialnych, szacunku, czy honoru. Drugi powód jest taki, że chciałbym zinterpretować fundamentalne znaczenie nauk Tathagaty, aby ludzie prawidłowo je zrozumieli i nie mylili się, co do nich. Trzecim powodem jest to, aby umożliwić tym, których zdolność do dobra dojrzała, żeby utrzymywali niecofającą się wiarę w nauki Mahayany. Czwartym powodem jest by zachęcić tych, których zdolność do dobra jest wciąż wątła by kultywowali umysł wiary. Piątym powodem jest to, by pokazać im zręczne środki (upaya), dzięki którym mogą usunąć przeszkody złej karmy, dobrze strzec swych umysłów, uwolnić się od głupoty i arogancji oraz uciec z sieci herezji. Szóstym powodem jest to, by odkryć im praktykę dwóch metod medytacji: ustania iluzji i czystej obserwacji (samatha i vipassana), aby zwykli ludzie i zwolennicy Hinayany mogli uleczyć swoje umysły z błędu. Siódmym powodem jest to, by wyjaśnić im zręczne środki jednopunktowej uważności (smriti), aby narodzili się w obecności Buddy i utrzymywali swoje umysły skupione w niecofającej się wierze. Ósmym powodem jest to, by wskazać im korzyści studiowania tego traktatu i zachęcić ich do podjęcia wysiłku osiągnięcia oświecenia. Oto powody, dla których piszę ten traktat.

    Pytanie: jaka jest potrzeba powtarzania wyjaśnienia nauk, skoro jest ono szczegółowo ukazane w sutrach?
    Odpowiedź: Chociaż to nauczanie jest ukazane w sutrach, możliwości i czyny dzisiejszych ludzi nie są już takie same, to samo dotyczy warunków, pod którymi akceptują i rozumieją nauki. Chodzi o to, że w dniach, gdy Tathagatha był w świecie, ludzie mieli duże zdolności a Nauczyciel nauczał swoim doskonałym głosem, ludzie różnych rodzajów w równym stopniu rozumieli; dlatego nie było powodu dla tego rodzaju rozpraw. Ale po odejściu Tathagaty byli tacy, którzy mogli własną mocą szeroko słuchać innych i osiągnąć rozumienie; byli tacy, którzy własną mocą mogli wysłuchać bardzo niewiele i mimo to wiele zrozumieć; byli tacy, którzy bez żadnej mocy umysłowej polegali na obszernych rozprawach innych, aby uzyskać rozumienie i naturalnie byli tacy, którzy uważali rozwlekłość obszernych rozpraw za uciążliwą i poszukiwali tego, co było zrozumiałe, zwięzłe i mimo to bogate było w treść, i wtedy byli w stanie to zrozumieć. Tak więc niniejsza rozprawa została pomyślana by objąć, w sposób ogólny, bezmiar znaczenia rozległego i głębokiego nauczania Tathagaty. Rozprawa ta, zatem, powinna zostać przedstawiona.

    PART 1

    The Reasons for Writing

    Someone may ask the reasons why I was led to write this treatise. I reply: there are eight reasons. The first and the main reason is to cause men to free themselves from all sufferings and to gain the final bliss; it is not that I desire worldly fame, material profit, or respect and honor. The second reason is that I wish to interpret the fundamental meaning of the teachings of the Tathágata so that men may understand them correctly and not be mistaken about them. The third reason is to enable those whose capacity for goodness has attained maturity to keep firm hold upon an un-retrogressive faith in the teachings of Mahayana. The fourth reason is to encourage those whose capacity for goodness is still slight to cultivate the faithful mind. The fifth reason is to show them expedient means (upaya) by which they may wipe away the hindrance of evil karma guard their minds well, free themselves from stupidity and arrogance, and escape from the net of heresy. The sixth reason is to reveal to them the practice of two methods of meditation, cessation of illusions and clear observation (samatha and vipassana), so that ordinary men and the followers of Hinayana may cure their minds of error. The seventh reason is to explain to them the expedient means of single-minded meditation (smriti) so that they may be born in the presence of the Buddha and keep their minds fixed in an un-retrogressive faith. The eighth reason is to point out to them the advantages of studying this treatise and to encourage them to make an effort to attain enlightenment. These are the reasons for which I write this treatise.

    Question: What need is there to repeat the explanation of the teaching when it is presented in detail in the sutras? Answer: Though this teaching is presented in the sutras, the capacity and the deeds of men today are no longer the same, nor are the conditions of their acceptance and comprehension. That is to say, in the days when the Tathágata was in the world, people were of high aptitude and the Preacher preached with his perfect voice, different types of people all equally understood; hence, there was no need for this kind of discourse. But after the passing away of the Tathágata, there were some who were able by their own power to listen extensively to others and to reach understanding; there were some who by their own power could listen to very little and yet understand much; there were some who, without any mental power of their own, depended upon the extensive discourses of others to obtain understanding; and naturally there were some who looked upon the wordiness of extensive discourses as troublesome, and who sought after what was comprehensive, terse, and yet contained much meaning, and then were able to understand it. Thus, this discourse is designed to embrace, in a general way, the limitless meaning of the vast and profound teaching of the Tathágata. This discourse, therefore, should be presented.

_________________
GeekLaw - Prawo w świecie internetu i nowych technologii
Tango w Toruniu i Bydgoszczy


Na górę
Nieprzeczytany post: śr mar 18, 2009 09:35 
Offline
Senior User
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 04, 2004 20:06
Posty: 3284
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dhamma-Vinaya
Czołem Iwan

Po pierwsze primo:

ukierunkowanej na jeden cel (single-minded) medytacji (smriti),

Jeśli chodzi o "smryti" czyli w palijskim "sati" to można by zaryzykować "jednopunktowa uważność", "pojedynczość" - tzn jeśli chodzi o ekaggata, o której można poczytać też tutaj (choć tekst nie daje jednoznacznego terminu):
http://sasana.wikidot.com/jhany-w-buddy ... wady#toc15

aczkolwiek ostatnio bardzo spodobało mi się słowo "ześrodkowanie" właśnie jeśli chodzi o koncentrację.

Po drugie primo:

Niedawno gadaliśmy o jogaczarze, wspólnej karmie etc - a ja przypadkiem natknąłem się na ten urywek, być może przyda się on w późniejszym tłumaczeniu w ramach rozjaśnienia sprawy (w porównaniu z innymi szkołami).
Cytuj:
Niektórzy badacze (np Grimm, Conze) podkreślają, że pojęcie takiego trwałego substratu osobowego występuje też pod innymi nazwami w innych szkołach buddyzmu. U theravadinów jest to "nieświadome continuum witalne" (bhavanga), u mahasanghików - "świadomość rdzenna" (mulavijnana), u jogaczarów - "świadomość zbiorcza" (alayavijnana).
metta&peace
p.

_________________
Portal Sāsana
Fundacja Theravādy w Polsce


Na górę
Nieprzeczytany post: śr mar 18, 2009 10:15 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lis 17, 2003 13:41
Posty: 5332
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Sŏn (Szkoła Zen Kwan Um)
Lokalizacja: Toruń
Cytuj:
Czołem Iwan

Po pierwsze primo:

ukierunkowanej na jeden cel (single-minded) medytacji (smriti),

Jeśli chodzi o "smryti" czyli w palijskim "sati" to można by zaryzykować "jednopunktowa uważność", "pojedynczość" - tzn jeśli chodzi o ekaggata, o której można poczytać też tutaj (choć tekst nie daje jednoznacznego terminu):
http://sasana.wikidot.com/jhany-w-buddy ... wady#toc15

aczkolwiek ostatnio bardzo spodobało mi się słowo "ześrodkowanie" właśnie jeśli chodzi o koncentrację.

Po drugie primo:

Niedawno gadaliśmy o jogaczarze, wspólnej karmie etc - a ja przypadkiem natknąłem się na ten urywek, być może przyda się on w późniejszym tłumaczeniu w ramach rozjaśnienia sprawy (w porównaniu z innymi szkołami).
Cytuj:
Niektórzy badacze (np Grimm, Conze) podkreślają, że pojęcie takiego trwałego substratu osobowego występuje też pod innymi nazwami w innych szkołach buddyzmu. U theravadinów jest to "nieświadome continuum witalne" (bhavanga), u mahasanghików - "świadomość rdzenna" (mulavijnana), u jogaczarów - "świadomość zbiorcza" (alayavijnana).
metta&peace
p.
Pierwsze primo: dalej w tekście staje się jasne, że chodzi konkretnie o medytację dla ludzi o najniższych zdolnościach: skupienie na Buddzie Amitabie w celu odrodzenia się w Czystej Krainie. Dlatego wydaje mi się, że w tym kawałku single-minded znaczy właśnie ukierunkowany tylko na to, a nie "ześrodkowany" w sensie praktyki uważności.

W oryginale jest: 專念 (zhuānniàn)
  • T32n1666_p0575c03(04)║為示修習止觀,對治凡夫二乘心過故。七者、
    T32n1666_p0575c04(03)║為示專念方便,生於佛前必定不退信心故。八者、
To zhuānniàn (專念) poza smrti jako uważnością znaczy też, zgodnie ze słownikiem AC Mullera "Solely to invoke (a certain buddha)" (jedynie przywoływać określonego Buddę). Ja bym przychylał się do tego drugiego znaczenia, ale to stanie się jasne na końcu tekstu.

EDIT
方便 fang1 bian4 - zabawne. Współcześnie to oznacza "wygodny", coś jak "convenient" a w buddyjskich pismach oznacza "upaya" (zręczne środki). W sumie logiczne :)


EDIT2: nie daje mi to spokoju :)
  • 七者 ------------------ 為示 --------------------- 專念 -------------------------- 方便,----------------------- 生於佛前
    Siódma rzecz ---- aby ukazać ---- ześrodkowanie/przywołanie Buddy ---- zręczny środek ---- narodzić się przed Buddą

    ------------- 必定 ----------------------------- 不退信心故
    utrzymywać umysł na/avaivartika --- niecofająca się wiara aby
必定 (bi4ding4) oznacza też avaivartika, czyli stadium niecofania się na drodze bodhisattwy.

Drugie primo: Alayavijnana jako świadomość zbiorcza... hmmm...
  • zbiorczy «taki, w którym się coś zbiera»
Może świadomość magazynująca, żeby nie tracić handlowo-logistycznych konotacji? Wydaje mi się, że tak czy inaczej trzeba będzie powiedzieć potem więcej o jogaczarze, bo w "Przebudzeniu wiary" mamy zaczątek tego myku, o którym napisał Wabi-Sabi: oczyszczona alajawidżniana jest identyczna z Takością.

Pzdr
Piotr

_________________
GeekLaw - Prawo w świecie internetu i nowych technologii
Tango w Toruniu i Bydgoszczy


Na górę
Nieprzeczytany post: śr mar 18, 2009 12:07 
Offline
Senior User
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 04, 2004 20:06
Posty: 3284
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dhamma-Vinaya
CZołem

Odnośnie pierwszego prima - jasne, w sensie chodzi o skupienie się na jednym - tutaj na Buddzie, aj?

Odnośnie drugiego prima: dzięki za chiński , zwłaszcza za to jak wymawiać :D Co do magazynów vs zbiorów to to jest tłumaczenie Kani - np. mula to też różnie można przetłumaczyć, jako korzeń, a nawet podstawa, (-> mula-vijnana).

Znam pewnego dobrego człowieka, który pisał magisterkę o Jogaczarze i zrobił chyba dobrą robotę naukową - może zachęcę go, gdy przyjdzie pora, by zabrał głos i powiedział co wie na ten temat?

powodzenia!

metta&peace
p.

_________________
Portal Sāsana
Fundacja Theravādy w Polsce


Na górę
Nieprzeczytany post: śr mar 18, 2009 12:22 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lis 17, 2003 13:41
Posty: 5332
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Sŏn (Szkoła Zen Kwan Um)
Lokalizacja: Toruń
Cytuj:
Znam pewnego dobrego człowieka, który pisał magisterkę o Jogaczarze i zrobił chyba dobrą robotę naukową - może zachęcę go, gdy przyjdzie pora, by zabrał głos i powiedział co wie na ten temat?
Myślę, że im szybciej, tym lepiej :)
Cytuj:
dzięki za chiński , zwłaszcza za to jak wymawiać :D
Pokazałem te dwie linijki mojej nauczycielce chińskiego. Powiedziała, że nie rozumie ani słowa :hyhy: Zmieniłem na "jednopunktową uważność" Ale nieważne - wszyscy wiedzą, że chodzi o to, że autor chciał nauczyć jakiejś medytacji na Buddę Amitabę - ponieważ nie musimy stwarzać najpiękniejszego zdania na świecie, które o tym mówi, zadowólmy się tym, co już jest :)

_________________
GeekLaw - Prawo w świecie internetu i nowych technologii
Tango w Toruniu i Bydgoszczy


Na górę
Nieprzeczytany post: czw mar 19, 2009 00:28 
Offline

Rejestracja: pt lut 15, 2008 01:39
Posty: 191
Lokalizacja: US
Cytuj:
Pierwsze primo: dalej w tekście staje się jasne, że chodzi konkretnie o medytację dla ludzi o najniższych zdolnościach: skupienie na Buddzie Amitabie w celu odrodzenia się w Czystej Krainie. Dlatego wydaje mi się, że w tym kawałku single-minded znaczy właśnie ukierunkowany tylko na to, a nie "ześrodkowany" w sensie praktyki uważności.
Dokladnie tak. Single-minded tu 'minded' to raczej -myslenie, dewocja lub uwaga.
Np. 'single minded devotion of recitation' imienia Buddy Amitaby tu chodzi o recytacje w sensie 'pojedynczej praktyki' , tak jak to wyjasnil Iwanxxx. Single-minded meditation to inaczej recytacja lub spiew jako pojedyncza praktyka "dla ludzi o najniższych zdolnościach". Gdyby dodac do recytacji np. wizualizacje to nie byla by to 'single- minded' bo wtedy byly by dwie "praktyki". :)
Cytuj:
Jeśli chodzi o "smryti" czyli w palijskim "sati" to można by zaryzykować "jednopunktowa uważność", "pojedynczość"
Smriti to raczej 'tranquillity of mind' czyli przejrzystosc umyslu a nie ujednopunktowienie, ale rowniez jak pisze Iwanxxx;
Cytuj:
smrti jako uważnością znaczy też, zgodnie ze słownikiem AC Mullera "Solely to invoke (a certain buddha)" (jedynie przywoływać określonego Buddę).
I wszystko sie zgadza :)
smriti jako - 'those that can be remembered’ czyli tu "proste" przywolanie imienia Buddy Amithaby
smriti to rowniez - przejrzystosc umyslu 'tranquillity of mind'
pojedyncza praktyka medytacyjna - single-minded meditation
Cytuj:
Może świadomość magazynująca, żeby nie tracić handlowo-logistycznych konotacji?
Magazynujaca - to tak rozumiem od przechowywania (store-house, storage room) bo 'Zbiorcza' to gdyby mozna bylo zebrac wiecej.
Wabi
Iwanxxx, So Far, So Good :ok: ;)

_________________
SearchMeditate&Destroy


Na górę
Nieprzeczytany post: czw mar 19, 2009 08:26 
Offline
Senior User
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 04, 2004 20:06
Posty: 3284
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dhamma-Vinaya
Cytuj:
Pokazałem te dwie linijki mojej nauczycielce chińskiego. Powiedziała, że nie rozumie ani słowa :hyhy: Zmieniłem na "jednopunktową uważność" Ale nieważne - wszyscy wiedzą, że chodzi o to, że autor chciał nauczyć jakiejś medytacji na Buddę Amitabę - ponieważ nie musimy stwarzać najpiękniejszego zdania na świecie, które o tym mówi, zadowólmy się tym, co już jest :)
Czołem Iwan

Ano - i to mi się w chińskim podobało i podoba. Zresztą jest tak pewnie ogólnie w zapisie językowym. Ja swego czasu starałem się zrobić egzegezę dwóch moich ulubionych klasycznych dzieł -易 經 oraz 道 德 經 i zawartych tam różnych ciekawych (także z buddyjskiego punktu widzenia) fraz, zdań, przekazu. Okazuje się jednak (co mi się właśnie podoba) że człowiek po prostu musi być obznajomiony z tematem (znaczeniami, konotacjami, kulturowym backgroundem) żeby poczuć piękno i głębię tekstu. Inaczej wychodzi "bar-bar" - jest się barbarzyńcą :) Nawet znając chiński (sic!)

Tak więc nie ma co się sztywno trzymać angielskiej wersji - choć to jedyna, którą rozumiemy. Ja bym tak z poetycka rzekł - piękno trzeba znaleźć w sobie... hehehe :D :cwaniak:

metta&peace
p.

_________________
Portal Sāsana
Fundacja Theravādy w Polsce


Na górę
Nieprzeczytany post: czw mar 19, 2009 13:08 
Offline
ex Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Posty: 9930
Płeć: mężczyzna
Tradycja: ka-dag czhien-po
Lokalizacja: Londyn/W-ch
Cytuj:
Cytuj:
Pierwsze primo: dalej w tekście staje się jasne, że chodzi konkretnie o medytację dla ludzi o najniższych zdolnościach: skupienie na Buddzie Amitabie w celu odrodzenia się w Czystej Krainie. Dlatego wydaje mi się, że w tym kawałku single-minded znaczy właśnie ukierunkowany tylko na to, a nie "ześrodkowany" w sensie praktyki uważności.
Dokladnie tak. Single-minded tu 'minded' to raczej -myslenie, dewocja lub uwaga.
Np. 'single minded devotion of recitation' imienia Buddy Amitaby tu chodzi o recytacje w sensie 'pojedynczej praktyki' , tak jak to wyjasnil Iwanxxx. Single-minded meditation to inaczej recytacja lub spiew jako pojedyncza praktyka "dla ludzi o najniższych zdolnościach". Gdyby dodac do recytacji np. wizualizacje to nie byla by to 'single- minded' bo wtedy byly by dwie "praktyki". :)
Hm. Ja to rozumiem inaczej.

"Poziom" praktyki niższy-wyższy to nie znaczy, że utrzymujemy single-minded (upunktowienie), znaczenie ma to jaki to ma kierunek.

W innym wypadku "tylko rób to", staje się praktyką dla ludzi o najniższych zdolnościach, ale czytając nauczanie np. DSSN Seung Sahna, kładł on duży nacisk właśnie na coś takiego - np. "kiedy coś robisz, to tylko rób to". Czyli jednoupunktowienie z właściwym kierunkiem. Zdobycie umiejętność skupienia się na pojedynczym działaniu jest więc istotna. Kolejno, istotny jest właściwy kierunek tegoż. Czyli w przypadku kierunku tego upunktowienia - Amithaba by odrodzić się w Czystej Krainie -będzie to praktyką dla ludzi o mniejszych zdolnościach.

Pozdrawiam
/M

_________________
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"


Na górę
Nieprzeczytany post: czw mar 19, 2009 22:35 
Offline

Rejestracja: pt lut 15, 2008 01:39
Posty: 191
Lokalizacja: US
Single-minded, w jezyku ang. to bardzo popularne powiedzenie.
Znaczy tyle co - miec jeden glowny, najwazniejszy cel
- rozsadne mocne postanowienie
- determinacja w jakims postanowieniu
Mozesz np. powiedziec ze jestes 'single-minded' w zrobieniu Ngöndro lub 'single-minded' w zaprzestaniu palenia papierosow.
Jezeli powiem, ze Booker Twoja Praktyka jest 'single-minded' to bedzie znaczylo ze; masz jasny cel, wiesz czego chcesz i mocno to realizujesz nie patrzac na przeszkody. :ok:
Jak powiem ze Ty jestes 'single-minded' to bedzie znaczylo, ze masz (blizej nie sprecyzowany) w zyciu jakis cel i raczej cale Twoje zycie jest temu podporzadkowane.
Single-minded to absolutnie nie jest pejoratywne okreslenie a jest wrecz przeciwnie.
W buddyzmie 'single-minded' to tak jak pisalem - pojedyncza praktyka, pierwszenstwo tej praktyki nad innymi.
Np. moja obecna praca z jakims koanem tez moze byc practyka 'single-minded'. Bo np. uwazam ze to jest teraz akurat dla mnie najwazniejsze.
A w tym przypadku o tych ludziach o 'najnizszych zdolnosciach' to jest tez tak ze w duzych osrodkach zawsze jest duza grupa ludzi ktora z przerozniejszych powodow bierze udzial tylko w (Devotional chanting) lub innych tego typu praktykach Buddy Amitaby.

Wabi-Sabi, single-minded w pisaniu rozczytywalnych i jak najkrotszych postow. Naprawde. ;)

_________________
SearchMeditate&Destroy


Na górę
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 56 ]  Przejdź na stronę 1 2 Następna

Strefa czasowa UTC+01:00


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl