Forum e-Budda PL

''Najskuteczniejsza praktyka to ta, którą znacie najlepiej.'' - Tenzin Wangyal Rinpocze
Dzisiaj jest ndz wrz 23, 2018 09:13

Strefa czasowa UTC+01:00




Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 63 ]  Przejdź na stronę Poprzednia 1 2
Autor Wiadomość
Nieprzeczytany post: czw mar 26, 2009 10:15 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lis 17, 2003 13:41
Posty: 5356
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Buddhadharma
Lokalizacja: Toruń
amogh,
Cytuj:
Ale czy tylko i wyłącznie realizacji zasadzającej się na poza pojęciowym/rozumowym (wolnym i niezależnym od takowego) doświadczeniu wypływającym z np. nagromadzenia zasługi (dobrych wrażeń, działań, karmy etc.)? Być może wygląda to trochę tak jakbym uparł się, że poprzez rozum i logikę można również "sprokurować" określone efekty ale chodzi mi jedynie o to jak funkcja logiki i rozumu ma się do buddyjskiej praktyki w ogólności tzn. gdzie i dlaczego kończy się jego prawomocność? Obrazowo mówiąc: szybowiec żeby rozpocząć swobodny lot musi zostać wyciągnięty na pewną wysokość przez inny samolot, silnik tego samolotu pełni rolę pomocniczą, rozumiem, że intelektualne zrozumienie poglądu jest tak jak samolot z silnikiem, który wynosi nasze "rzeczy widzenie" na pewną wysokość, z której można rozpocząć właściwą praktykę (?). Pytanie pozostaje jednak takie, co dalej z tym samolotem, ląduje i wyciąga kolejny szybowiec, czy też leci "nie wiem gdzie na zawsze"? :)
Prawomocność rozumu kończy się tam, gdzie on nie sięga. Na prawdę, nie ma tu jakiegoś jednego wspólnego poglądu, ale chyba wszędzie zgadzają się, że rozumienie nie wystarczy. Menu nie jest posiłkiem. Dlaczego kończy się ta prawomocność? Czy jak przeczytasz menu, to się najesz? Nie, musisz bezpośrednio doświadczyć obiadu. W kontekście mojej tradycji, zacytuję Przebudzenie wiary:
Cytuj:
...therefore all things from the beginning transcend all forms of verbalization, description, and conceptualization and are, in the final analysis, undifferentiated, free from alteration, and indestructible. They are only of the One Mind; hence the name Suchness. All explanations by words are provisional and without validity, for they are merely used in accordance with illusions and are incapable of denoting Suchness. The term Suchness likewise has no attributes, which can be verbally specified. The term Suchness is, so to speak, the limit of verbalization wherein a word is used to put an end to words.
W kontekście Madhyamaki należałoby pewnie zacytować, co innego. Jedni mówią, że musisz dobrze rozumieć te prowizoryczne teorie, że musisz dobrze przeczytać menu, żeby zamówić posiłek. Mówią, że to jest tratwa, która przewiezie Cię na drugi brzeg. Inni mówią: OK, możesz się w to bawić, ale tak na prawdę nie ma nawet rzeki do przekroczenia, lepiej zrealizuj to bezpośrednio. Ci drudzy są na ogół traktowani przez tych pierwszych podejrzliwie ;) W tym miejscu musisz po prostu wybrać, co Cię bardziej przekonuje.
Cytuj:
Czyli owo doświadczenie jak wcześniej pisałeś nie jest domeną rozumienia i przyswajania poglądu jakiejkolwiek ze szkół?
Ja osobiście wierzę, że nie jest. Ale są tacy, co powiedzą po prostu, że doświadczenie w innej szkole nie jest prawdziwe, albo wystarczająco głębokie właśnie ze względu na ich błędne rozumienie. Tak to się ciągnie od 2,5 tysiąca lat i bądź tu mądry :P

atomuse,
Cytuj:
Czyli znaczenie tego, ze "W mahajanie Budda jest bodhisattwą" jest takie, ze bodhisattwowie to "urzeczywistniona sangha" (i to w niej przyjmuje sie Schronienie).
Pisząc, że "w Mahajanie Buddha jest bodhisattwą" chodziło mi o to, że jest doskonałym wyrazem ideałów, które są już zdefiniowane na drodze bodhisattwy: niesienie pomocy czującym istotom. Poza tym, tak, w Mahajanie są bodhisattwowie (arya bodhisattwowie, albo mahasattvowie), którzy są oświeceni i w których można przyjmować schronienie. Niemniej jednak bodhisattwą istota staje się w momencie ślubowania, nie jest to kwestia jakiegokolwiek urzeczywistnienia, a motywacji. Schronienie jednak raczej przyjmowałbym w tych pierwszych :) Nie potrafię jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, czy Klejnot Sanghi w formule schronień jest jednoznaczny tylko z arya bodhisattwami. Są różne tłumaczenia istoty schronień, od bardziej przyziemnych przez metaforyczne po kompletne kosmiczne.

Pzdr
Piotr


Na górę
Nieprzeczytany post: czw mar 26, 2009 10:53 
Offline
ex Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Posty: 9929
Płeć: mężczyzna
Tradycja: ka-dag czhien-po
Lokalizacja: Londyn/W-ch
Cytuj:
Cytuj:
Jeżeli nie masz splamień możesz wejść w Parinirwanę, robisz bye-bye nigdy nie stając się W Pełni Oświeconym Buddhą.
Czyli Siakjamuni odszedl w Parinirwane, nie stajac sie w pelni oswieconym?
Nie. To znaczy, że jeżeli nie masz splamień możesz wejść w Parinirwanę nigdy nie stając się W Pełni Oświeconym Buddhą, realizując np. ideał Arahata.
Cytuj:
Sprawa owoców na obu ścieżkach wydaje się jednak bardziej elastyczna niż to przedstawiał Nagardżuna, np. mówi się, że pełne oświecenie to poziom dziesiątego bhumi (czasami mowa jest o 11 bhumi - a teraz widzę, że Wikipedia wspomina nawet o kolejnych dodatkowych 10 bhumi!!!), natomiast wyzwolenie odpowiadające wyzwoleniu arhata to, zdaje się, trzecie bhumi. Tak więc wyzwolenie arhatów jest już zawarte w ścieżce bodhisattwów, z tą różnicą, że obecna jest w nim bodhiczitta, czego nie ma w Hinajanie.
Są różne podejścia co do tego czym jest Hinajana. To podejście, które podałeś, JW jest chyba typowe dla Buddyzmu Tybetańskiego, bo np. w nauczaniu Seon, Hinajana nie oznacza "tylko dla siebie". Seon klasyfikację opiera na sposobie nauczania (są nawet takie metafory do metod nauczania Hinajany, Mahajany i Zenu), ale mówi się, że jeżeli ktoś uważa, że którekolwiek [z tych trzech] jest wyższe albo lepsze od pozostałych, to jest w głębokim błędzie. Takie samo wyjaśnienie, ale odnośnie Hinajany,Mahajany,Vardźrajany,Mahamudry i Dzogczen można usłyszeć np. od czcigondej Khandro Rinpoche.

Cięzko mi też pojąc taki pogląć, że w jakiś sposób Arahat osiąga 3 bhumi bez bodhicitty, skoro bez niej nie daje się osiągnąć nawet 1-szego bhumi.

Pozdrawiam
/M

_________________
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"


Na górę
Nieprzeczytany post: czw mar 26, 2009 11:11 
Offline
Senior User
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lip 30, 2003 22:46
Posty: 2160
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Tradycja Rogatego Buddy ;)
Cytuj:
jeżeli ktoś uważa, że którekolwiek [z tych trzech] jest wyższe albo lepsze od pozostałych, to jest w głębokim błędzie. Takie samo wyjaśnienie, ale odnośnie Hinajany,Mahajany,Vardźrajany,Mahamudry i Dzogczen można usłyszeć np. od czcigondej Khandro Rinpoche.
Polecam tekst Khandro Rinpocze:
http://www.buddyzm.edu.pl/cybersangha/page.php?id=856
w którym jasno wyróżnione i pokrótce opisano różne motywacje praktykującego, w tym motywację Mahajany. Rinpocze stwierdza tam m.in.:
Cytuj:
Motywacja początkowa oraz na średnim poziomie nazywane są mniejszymi i niższymi w porównaniu do mahajany, ścieżki bodhisattwy. Bodhisattwowie uważani są za istoty wyższe, ponieważ ich motywacja do praktyki wykracza poza osobiste wyzwolenie.
Więcej na ten temat na Wiki:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Hinajana
http://pl.wikipedia.org/wiki/Hinajana_w ... %C5%84skim

Nie chodzi o to, żeby nie klasyfikować i nie stopniować różnych rodzajów nauk i metod, ale o to, żeby ich nie lekceważyć, ponieważ każda nauka posiada wyzwalający potencjał skuteczny w różnych przypadkach.

Cytuj:
Cięzko mi też pojąc taki pogląć, że w jakiś sposób Arahat osiąga 3 bhumi bez bodhicitty, skoro bez niej nie daje się osiągnąć nawet 1-szego bhumi.
Nie napisałem, że arhat osiąga trzecie bhumi, lecz, że stopień wyzwolenia z iluzji "ja" (z indywidualnego cierpienia) bodhisattwy na trzecim bhumi oraz arhata jest identyczny w obu przypadkach, a to wcale nie znaczy, że arhat osiąga trzecie bhumi.

_________________
http://www.rogatybudda.pl
Wszystko, co napisałem powyżej wyraża wyłącznie moje prywatne opinie, chyba że zostało to WYRAŹNIE zaznaczone inaczej. Nikt nie musi się z nimi zgadzać.


Ostatnio zmieniony czw mar 26, 2009 11:20 przez jw, łącznie zmieniany 1 raz.

Na górę
Nieprzeczytany post: czw mar 26, 2009 11:18 
Offline
ex Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Posty: 9929
Płeć: mężczyzna
Tradycja: ka-dag czhien-po
Lokalizacja: Londyn/W-ch
Cytuj:
Cytuj:
jeżeli ktoś uważa, że którekolwiek [z tych trzech] jest wyższe albo lepsze od pozostałych, to jest w głębokim błędzie. Takie samo wyjaśnienie, ale odnośnie Hinajany,Mahajany,Vardźrajany,Mahamudry i Dzogczen można usłyszeć np. od czcigondej Khandro Rinpoche.
Polecam tekst Khandro Rinpocze:
http://www.buddyzm.edu.pl/cybersangha/page.php?id=856
w którym jasno wyróżnione i pokrótce opisano różne motywacje praktykującego, w tym motywację Mahajany. Rinpocze stwierdza tam m.in.:
Cytuj:
Motywacja początkowa oraz na średnim poziomie nazywane są mniejszymi i niższymi w porównaniu do mahajany, ścieżki bodhisattwy. Bodhisattwowie uważani są za istoty wyższe, ponieważ ich motywacja do praktyki wykracza poza osobiste wyzwolenie.
Ok, mamy tutaj dwie sprawy, jak sądze - motywację oraz sposoby nauczania (metody). Chodziło mi o to drugie.
Cytuj:
Cytuj:
Cięzko mi też pojąc taki pogląć, że w jakiś sposób Arahat osiąga 3 bhumi bez bodhicitty, skoro bez niej nie daje się osiągnąć nawet 1-szego bhumi.
Nie napisałem, że arhat osiąga trzecie bhumi, lecz, że stopień wyzwolenia z iluzji "ja" (z indywidualnego cierpienia) bodhisattwy na trzecim bhumi oraz arhata jest identyczny w obu przypadkach, a to wcale nie znaczy, że arhat osiąga trzecie bhumi.
Tak, po prostu trudno jest mi pojąć, skąd pochodzi pogląd, że można mieć stopień wyzwolenia z iluzji "ja" odpowiadające 3 bhumi jednocześnie trzymając intencję, czy też motywację pt. "tylko dla siebie" :)

Pozdrawiam
/M

_________________
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"


Na górę
Nieprzeczytany post: czw mar 26, 2009 11:27 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lis 17, 2003 13:41
Posty: 5356
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Buddhadharma
Lokalizacja: Toruń
Cytuj:
Cytuj:
Cytuj:
Cięzko mi też pojąc taki pogląć, że w jakiś sposób Arahat osiąga 3 bhumi bez bodhicitty, skoro bez niej nie daje się osiągnąć nawet 1-szego bhumi.
Nie napisałem, że arhat osiąga trzecie bhumi, lecz, że stopień wyzwolenia z iluzji "ja" (z indywidualnego cierpienia) bodhisattwy na trzecim bhumi oraz arhata jest identyczny w obu przypadkach, a to wcale nie znaczy, że arhat osiąga trzecie bhumi.
Tak, po prostu trudno jest mi pojąć, skąd pochodzi pogląd, że można mieć stopień wyzwolenia z iluzji "ja" odpowiadające 3 bhumi jednocześnie trzymając intencję, czy też motywację pt. "tylko dla siebie" :)
Od tego przecież wyszliśmy. Trzymając się tego fragmentu Sutry PP, owoc ścieżki śrawaków może pojawić się, gdy bodhisattwa bez odpowiednich nagromadzeń "zrealizuje pustkę". Yin shun nazywa to wejściem w samadhi wygaśnięcia - pisze, że przedwczesne zagłębienie się w ten stan powoduje przywiązanie do niego. Chodzi wg mnie o takie "przywiązanie do pustki", które jak widać można osiagnąć "tylko dla siebie".

Pzdr
Piotr


Na górę
Nieprzeczytany post: czw mar 26, 2009 11:39 
Offline
ex Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Posty: 9929
Płeć: mężczyzna
Tradycja: ka-dag czhien-po
Lokalizacja: Londyn/W-ch
Cytuj:
Cytuj:
Cytuj:
Cytuj:
Cięzko mi też pojąc taki pogląć, że w jakiś sposób Arahat osiąga 3 bhumi bez bodhicitty, skoro bez niej nie daje się osiągnąć nawet 1-szego bhumi.
Nie napisałem, że arhat osiąga trzecie bhumi, lecz, że stopień wyzwolenia z iluzji "ja" (z indywidualnego cierpienia) bodhisattwy na trzecim bhumi oraz arhata jest identyczny w obu przypadkach, a to wcale nie znaczy, że arhat osiąga trzecie bhumi.
Tak, po prostu trudno jest mi pojąć, skąd pochodzi pogląd, że można mieć stopień wyzwolenia z iluzji "ja" odpowiadające 3 bhumi jednocześnie trzymając intencję, czy też motywację pt. "tylko dla siebie" :)
Od tego przecież wyszliśmy. Trzymając się tego fragmentu Sutry PP, owoc ścieżki śrawaków może pojawić się, gdy bodhisattwa bez odpowiednich nagromadzeń "zrealizuje pustkę". Yin shun nazywa to wejściem w samadhi wygaśnięcia - pisze, że przedwczesne zagłębienie się w ten stan powoduje przywiązanie do niego. Chodzi wg mnie o takie "przywiązanie do pustki", które jak widać można osiagnąć "tylko dla siebie:.
Ok, nie chodziło mi znów o to, od czego wyszliśmy. Chodziło mi o to, że jeżeli osiągasz pustkę "ja", to z jakiego powodu dało by się dalej utrzymać pogląd "tylko dla siebie"? Musi być jakiś inny powód ku temu, żeby zatrzymać się w tym miejscu - jak sądze będzie nim przywiązanie do tego osiągnięcia. Skoro więc pojawia się ta możliwość by powstało przywiązanie do Nirwany, wychodzi, że to nie jest jeszcze kompletne osiągnięcie pustości "ja", w którym to - jeżeli jest kompletne - żadne przywiązanie już nie jest w stanie się pojawiać.

Pozdrawiam
/M

_________________
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"


Na górę
Nieprzeczytany post: czw mar 26, 2009 11:43 
Offline
Senior User
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lip 30, 2003 22:46
Posty: 2160
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Tradycja Rogatego Buddy ;)
Cytuj:
Ok, mamy tutaj dwie sprawy, jak sądze - motywację oraz sposoby nauczania (metody). Chodziło mi o to drugie.
To są dwie sprawy, lecz bardzo ściśle ze sobą powiązane. Komuś o motywacji hinajanistycznej będzie bardzo trudno zastosować metody używane na ścieżce bodhisattwy (i vice versa), a nawet jeśli je zastosuje, to być może nie uzyska żadnych właściwych efektów tej praktyki.

Cytuj:
Tak, po prostu trudno jest mi pojąć, skąd pochodzi pogląd, że można mieć stopień wyzwolenia z iluzji "ja" odpowiadające 3 bhumi jednocześnie trzymając intencję, czy też motywację pt. "tylko dla siebie"
Kiedy już urzeczywistni się wyzwolenie z iluzji "ja", wówczas nie ma potrzeby utrzymywania intencji "tylko dla siebie" - ta motywacja jest związana ze ścieżką, nie z jej owocem.

Natomiast ten, kto urzeczywistnił to wyzwolenie, może spocząć w tym stanie wolności od indywidualnego cierpienia - i to jest ostateczny owoc Hinajany. Ale można też, dzięki wzbudzonej i rozwijanej bodhiczitcie, kontynuować rozwój w kierunku rozpoznawania pustości nie tylko "ja", ale też wszystkich zjawisk (w Mahajanie nazywa się to rozpoznawaniem dwóch rodzajów pustki) oraz odkrywania doskonałych właściwości charakterystycznych dla stanu buddy.

Chciałbym tutaj podkreślić, że to trzecie bhumi, wygrzebałem gdzieś z głębokich pokładów mojej niepamięci :) Być może jest to bhumi 5 albo 8 - nie pamiętam dokładnie. Źródła tej informacji również nie pamiętam.

_________________
http://www.rogatybudda.pl
Wszystko, co napisałem powyżej wyraża wyłącznie moje prywatne opinie, chyba że zostało to WYRAŹNIE zaznaczone inaczej. Nikt nie musi się z nimi zgadzać.


Na górę
Nieprzeczytany post: czw mar 26, 2009 11:45 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lis 17, 2003 13:41
Posty: 5356
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Buddhadharma
Lokalizacja: Toruń
Cytuj:
Chciałbym tutaj podkreślić, że to trzecie bhumi, wygrzebałem gdzieś z głębokich pokładów mojej niepamięci :) Być może jest to bhumi 5 albo 8 - nie pamiętam dokładnie. Źródła tej informacji również nie pamiętam.
Ja chciałbym podkreślić, że wczoraj wyczytałem, że to jest pierwsze, ale stadium niecofania się to dopiero szóste :P
Cytuj:
Ok, nie chodziło mi znów o to, od czego wyszliśmy. Chodziło mi o to, że jeżeli osiągasz pustkę "ja", to z jakiego powodu dało by się dalej utrzymać pogląd "tylko dla siebie"? Musi być jakiś inny powód ku temu, żeby zatrzymać się w tym miejscu - jak sądze będzie nim przywiązanie do tego osiągnięcia. Skoro więc pojawia się ta możliwość by powstało przywiązanie do Nirwany, wychodzi, że to nie jest jeszcze kompletne osiągnięcie pustości "ja", w którym to - jeżeli jest kompletne - żadne przywiązanie już nie jest w stanie się pojawiać.
Jestem pewien, że jak poszukasz, to znajdziesz 150 różnych wyjaśnień dlaczego tak jest, ale zwróć uwagę, że powtarzają to wszyscy od Namdrola po Seung Sahna, więc coś w tym musi być.

Pzdr
Piotr


Na górę
Nieprzeczytany post: czw mar 26, 2009 11:57 
Offline
ex Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Posty: 9929
Płeć: mężczyzna
Tradycja: ka-dag czhien-po
Lokalizacja: Londyn/W-ch
Cytuj:
Cytuj:
Ok, mamy tutaj dwie sprawy, jak sądze - motywację oraz sposoby nauczania (metody). Chodziło mi o to drugie.
To są dwie sprawy, lecz bardzo ściśle ze sobą powiązane. Komuś o motywacji hinajanistycznej będzie bardzo trudno zastosować metody używane na ścieżce bodhisattwy (i vice versa), a nawet jeśli je zastosuje, to być może nie uzyska żadnych właściwych efektów tej praktyki.
Szczerze powiedziawszy, jak dla mnie, to co zaprezentowano jako Hinajanę w "Kompasie Zen" jest bardzo pomocne.
Wiele wyjaśnia jeżeli chodzi o następująco przedstawioną Mahajanę a później i Zen.
Cytuj:
Cytuj:
Tak, po prostu trudno jest mi pojąć, skąd pochodzi pogląd, że można mieć stopień wyzwolenia z iluzji "ja" odpowiadające 3 bhumi jednocześnie trzymając intencję, czy też motywację pt. "tylko dla siebie"
Kiedy już urzeczywistni się wyzwolenie z iluzji "ja", wówczas nie ma potrzeby utrzymywania intencji "tylko dla siebie" - ta motywacja jest związana ze ścieżką, nie z jej owocem.

Natomiast ten, kto urzeczywistnił to wyzwolenie, może spocząć w tym stanie wolności od indywidualnego cierpienia - i to jest ostateczny owoc Hinajany. Ale można też, dzięki wzbudzonej i rozwijanej bodhiczitcie, kontynuować rozwój w kierunku rozpoznawania pustości nie tylko "ja", ale też wszystkich zjawisk (w Mahajanie nazywa się to rozpoznawaniem dwóch rodzajów pustki) oraz odkrywania doskonałych właściwości charakterystycznych dla stanu buddy.
Rozumiem, jednak z poziomu Hinajany w Zenie mówi się o pustce wszystkiego. Czyli, że owoc Hinajany to pustka, nie tylko pustość "ja", ale całkowita pustka. Wgląd w nie-jaźń to tylko część nauczania Hinajany. Następnie mówi się, iż metody Mahajany rozpoczynają się wraz z osiągnięciem całkowitej pustki. Rozpoczynają się czymś w stylu "w jaki sposób możesz użyć tego doświadczenia by pomagać innym?"

Pozdrawiam
/M

_________________
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"


Na górę
Nieprzeczytany post: czw mar 26, 2009 12:20 
Offline
Senior User
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lip 30, 2003 22:46
Posty: 2160
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Tradycja Rogatego Buddy ;)
Cytuj:
Ja chciałbym podkreślić, że wczoraj wyczytałem, że to jest pierwsze,
Dzięki za info :) A można zapytać o źródło?

Cytuj:
ale stadium niecofania się to dopiero szóste :P
Ojojoj.... :rozpacz: ale i tak ta wersja jest lepsza, od tej, która gdzieś w mojej głowie sobie siedziała, bo była w niej mowa o 8 bhumi, jako o tym, od którego można już tylko do przodu.

_________________
http://www.rogatybudda.pl
Wszystko, co napisałem powyżej wyraża wyłącznie moje prywatne opinie, chyba że zostało to WYRAŹNIE zaznaczone inaczej. Nikt nie musi się z nimi zgadzać.


Na górę
Nieprzeczytany post: czw mar 26, 2009 12:20 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 21, 2008 20:16
Posty: 3128
Płeć: mężczyzna
Tradycja: hołd nie-nazwanemu
Lokalizacja: piwnica Auerbacha
[quote=""Indroduction to the Middle Way" - Chandrakirti’s Madhyamakavatara With commentary by Dzongsar Jamyang Khyentse Rinpoche"]
How Shravakas and Pratyekabuddhas are born from buddhas

How they are so born

The three types of
enlightened beings

There are three states of enlightenment: shravakas, pratyekabuddhas and buddhas. Both
shravakas and pratyekabuddhas are born from the Buddha’s speech, meaning they have listened
to the teaching of the Buddha and then practised it. According to the Mahayana, the satsam (sa
thsams) or boundary that defines the state of enlightenment is whether a person has destroyed
ego, the root of samsara. And according to the Mahayana, shravakas and pratyekabuddhas have
both destroyed the root of samsara.
Pratyekabuddhas are sometimes called ‘middle buddhas’, because they have purified more
defilements than the shravakas but much less than bodhisattvas. Similarly, shravakas are
sometimes called ‘small buddhas’. So, we can see that the word ‘buddha’ is not necessarily
reserved for completely enlightened beings. As long as someone has destroyed ego, the root of
samsara, they can be referred to as an “awakened one”. Shravakas and pratyekabuddhas have
awakened from samsara, and they will not go back to samsara. However, the bodhisattvas want
something more. After they have destroyed the root of samsara, they are not satisfied merely
with not returning to samsara; they also wish to gain omniscience. Furthermore, unlike the
shravakas, bodhisattvas also distinguish between two types of obscurations. The only defilement
recognised by shravakas is ego in the sense of attachment to self. However, bodhisattvas also
identify another defilement that needs to be purified: the self of phenomena. Things are a little
more complicated for pratyekabuddhas, as we will see shortly.
I am sure that many of us think that beings become shravakas and pratyekabuddhas because of
practising Hinayana, and that they become bodhisattvas and Buddhas because of practising
Mahayana. However, Chandrakirti says that not even the states of shravaka and pratyekabuddha
can be attained without passing through the Madhyamika; according to him, they all have to
study the Prajñaparamita.


Examining doubts about this being so

Definitions and etymology of the terms shravaka and
pratyekabuddha

The shravaka is a nyentö,
“hearer”, and
“proclaimer”

The Tibetan for shravaka is nyentö (nyan thos), which means both ‘hearer’ and ‘proclaimer’,
someone that makes another person hear. The shravakas hear teachings from the Buddha, such
as those on the Four Noble Truths or the twelve links of interdependent origination, and then tell
others about them. How do they do that? They practise the teachings they have heard, and when
they reach the state of shravaka, they proclaim this to others. Almost out of joy, they say things
like ditar jawa cheso (’di ltar bya ba byas so), which means, “I have done what I need to do”.
By saying this, they encourage other sentient beings to follow the path as well. When they
proclaim, “I have done what I need to do”, they are saying that they have understood the truth of
suffering and abandoned the cause of the suffering, as taught by the Four Noble Truths. They
also say things like “I will not know any more becoming; I will not know any existence beyond
this one”. For them, after they have managed to destroy the cause of suffering, they say there is
nothing more.


Followers of the
Mahayana should not
look down on shravakas

Because of our petty Mahayana influence, I am sure that many of us look down on the shravakas,
but we should not even attempt to do this! For example, there is a Mahayana story that when the
five hundred shravakas heard teachings on the great emptiness, they had a heart attack. Pettyminded
people like us might use these stories to boost our ego because we follow the Mahayana,
but this would be a mistake, as the story is actually praising the shravakas! Their shock means
that at least they understand something, whereas we are so dumb that it does not touch us.


Shravakas also hear
Mahayana teachings and
tell them to others, but
they do not practise them

There is another way of explaining shravakas. When they hear teachings from the Buddha, they
do not only hear the Four Noble Truths and other Theravada teachings, but also Mahayana
teachings. For example, the Heart Sutra that we read this morning is a discussion between
Shariputra, one of the greatest shravakas, and Avalokiteshvara. But although the shravakas hear
Mahayana teachings, they do not practise the path of the Mahayana, because their aim is simply
to get enlightenment for themselves. Nevertheless, some of them, like Shariputra, Ananda and
Subhuti, teach the Mahayana path to others. The Pundarika Sutra (dam chos pad ma dkar po’i
mdo – the Lotus Sutra) says, “Today we have become shravakas. We will announce the
Mahayana path to those sentient beings who are interested”. You might wonder why they do
this; it is simply a service to the Buddha, their teacher.

You might ask why bodhisattvas are not called shravakas, since they also hear the teachings and
give the teachings. The difference is their aim. The shravakas aim to let people hear. The
bodhisattvas do not only aim to let people hear. Their aim and practice is also to let other people
follow the path.


Pratyekabuddhas

The pratyekabuddha, or solitary realiser, is another state of enlightenment. Pratyekabuddhas
have also destroyed the root of samsara. There are two kinds of solitary realisers: those who live
in communities, and those who live alone, like rhinoceroses. How can solitary realisers, who are
born in a kalpa in which no buddha teaches, nevertheless be born from the Muni King? First,
they hear the teachings of the Buddha. They study and reflect upon the twelve links of
interdependent origination, and they accumulate merit for a hundred kalpas. They pray to be
reborn at a time and in a place when there is no buddha, and they become self-realised at that
time. They usually teach visually rather than verbally. For example, they display miracles such
as when the upper part of their body becomes fire, and the lower part becomes water.


Why pratyekabuddhas are
considered higher than
shravakas

They are considered a higher form of enlightenment than the shravakas for two reasons: their
accumulation of merit, and their accumulation of wisdom. The fastest shravakas usually
accumulate merit for three lifetimes, whereas pratyekabuddhas accumulate merit for a hundred
aeons. In their accumulation of wisdom, shravakas only realise one type of selflessness – the
selflessness of the ego – whereas pratyekabuddhas also realise half of the selflessness of
phenomena.
For the same reasons, pratyekabuddhas are considered less enlightened than bodhisattvas. A
bodhisattva accumulates merit for three countless aeons and fully realises both types of
selflessness, so he has two kinds of wisdom: wisdom that knows nature as it is, and wisdom that
knows nature as it appears, in its multiplicity. Shravakas and pratyekabuddhas may have the
wisdom that knows how it is, but they do not have complete wisdom of how it appears. We will
come to this when we discuss the 11th bhumi, so do not worry too much about it now. These are
only very general differences; there are many others. For example, the bodhisattva practice of
exchanging oneself for others does not exist for the shravakas or pratyekabuddhas.


How Buddhas are born from bodhisattvas

The next question is, where does a buddha come from. You might think that he comes from
bodhicitta, but in fact, he comes from a bodhisattva, a person. There are two reasons for this:
First, any buddha was previously a bodhisattva, and the first instance of a buddha comes right
after the last instance of a tenth bhumi bodhisattva, so the cause of the buddha is a bodhisattva.
Second, bodhisattvas like Vajrapani and Manjushri act as teachers or reminders to many
bodhisattvas. For example, the Mahayana view is that when Siddhartha was enjoying life in the
palace, Manjushri and Vajrapani manifested birth, old age, sickness and death for him.[/quote]

_________________
"Fałszywy obraz, słowa zmylone, odmienią umysł, przestrzeń i stronę — bądźcie tu i tam. "


Na górę
Nieprzeczytany post: czw mar 26, 2009 12:22 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lis 17, 2003 13:41
Posty: 5356
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Buddhadharma
Lokalizacja: Toruń
Cytuj:
Cytuj:
Ja chciałbym podkreślić, że wczoraj wyczytałem, że to jest pierwsze,
Dzięki za info :) A można zapytać o źródło?

Cytuj:
ale stadium niecofania się to dopiero szóste :P
Ojojoj.... :rozpacz: ale i tak ta wersja jest lepsza, od tej, która gdzieś w mojej głowie sobie siedziała, bo była w niej mowa o 8 bhumi, jako o tym, od którego można już tylko do przodu.
Bo ósme też jest w jakiś sposób krytyczne, ale nie pamiętam w jaki. To jest chyba całkowite usunięcie splamień (w przeciwieństwie do niestwarzania nowych już od 1 bhumi), czy coś takiego. Ale jest pełno wersji tego; ja to znam z systemu Yinshuna wg Sutry Avatamsaki, ale na pewno jest 10 innych modeli tylko odnośnie systemu 10 bhumi, którę Avatamsakę inaczej interpretują. Ten rozdział Avatamsaki funkcjonował jako niezależna Daśabhūmika Sutra (Sutra o 10 bhumi) a można go przeczytać tutaj

EDIT: stadium niecofania się to jest dosłowna nazwa siódmego bhumi, nie szóstego.

Pzdr
Piotr


Na górę
Nieprzeczytany post: czw mar 26, 2009 12:35 
Offline
Senior User
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lip 30, 2003 22:46
Posty: 2160
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Tradycja Rogatego Buddy ;)
Cytuj:
Rozumiem, jednak z poziomu Hinajany w Zenie mówi się o pustce wszystkiego. Czyli, że owoc Hinajany to pustka, nie tylko pustość "ja", ale całkowita pustka. Wgląd w nie-jaźń to tylko część nauczania Hinajany. Następnie mówi się, iż metody Mahajany rozpoczynają się wraz z osiągnięciem całkowitej pustki. Rozpoczynają się czymś w stylu "w jaki sposób możesz użyć tego doświadczenia by pomagać innym?"
Fajnie jest to przedstawione w zenie :) W buddyzmie tybetańskim naucza się jednak jasno, że hinajana opiera się na Pierwszym Cyklu Nauk, a nauki o pustości nie tylko "ja", lecz także wszystkich zjawisk to już Drugi Cykl związany z naukami Pradżniaparamity. Co więcej wg buddyzmu tybetańskiego metody Mahajany nie tyle opierają się na uprzednim urzeczywistnieniu obu rodzajów pustości, a następnie rozwijaniu bodhiczitty, co mają właśnie na celu równoległe pogłębianie wglądu w dwojaką pustość i urzeczywistnianie bodhiczitty.

Wniosek z tego, co napisałeś powyżej: terminy "hinajana" i "mahajana" mają inne znaczenie w zenie i w buddyzmie tybetańskim. Ale prawdę mówiąc nie jestem do końca przekonany... może trzeba byłoby coś poszukać na ten temat np. w "Droga do Stanu Buddy" Mistrza Jin-szun:
http://www.buddyzm.edu.pl/cybersangha/page.php?id=273

_________________
http://www.rogatybudda.pl
Wszystko, co napisałem powyżej wyraża wyłącznie moje prywatne opinie, chyba że zostało to WYRAŹNIE zaznaczone inaczej. Nikt nie musi się z nimi zgadzać.


Na górę
Nieprzeczytany post: czw mar 26, 2009 12:38 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lis 17, 2003 13:41
Posty: 5356
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Buddhadharma
Lokalizacja: Toruń
Cytuj:
Wniosek z tego, co napisałeś powyżej: terminy "hinajana" i "mahajana" mają inne znaczenie w zenie i w buddyzmie tybetańskim. Ale prawdę mówiąc nie jestem do końca przekonany... może trzeba byłoby coś poszukać na ten temat np. w "Droga do Stanu Buddy" Mistrza Jin-szun:
http://www.buddyzm.edu.pl/cybersangha/page.php?id=273
Bardzo cenię tego mistrza, ale z zen to on za wiele wspólnego nie miał. Jest za to dobrym źródłem informacji na temat "wczesnej" mahajany i madhyamaki. Z tego, co pamiętam u niego też było tak, że bodhisattwa przekracza poziom wglądu hinajany dopiero na piątym bhumi. O ile pamiętam, pustkę śrawaka rozumie tak samo, ale bodhisattwa jest mądrzejszy w kwestii zależności pustki i przejawień i ma więcej cnót. Zajrzę do książki wieczorem. Z resztą to ma sens w kontekście tego całego "cofania się" z literatury PP - skoro przez przedwczesną realizację pustki można omsknąć się w owoc śrawaków, to znaczy, że jest to jak najbardziej pełna realizacja, ale w złym kontekście:
  • O Subhūti! If a bodhisattva is endowed with the investigation of śūnyatā, they have for long already arisen the thoughts – ‘ merely investigate śūnyatā, but not realize śūnyatā.’ ‘I should train in śūnyatā.’ ‘Now is the time for training, not the time for realization.


Pzdr
Piotr


Na górę
Nieprzeczytany post: czw mar 26, 2009 12:41 
Offline
ex Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Posty: 9929
Płeć: mężczyzna
Tradycja: ka-dag czhien-po
Lokalizacja: Londyn/W-ch
Cytuj:
Wniosek z tego, co napisałeś powyżej: terminy "hinajana" i "mahajana" mają inne znaczenie w zenie i w buddyzmie tybetańskim. Ale prawdę mówiąc nie jestem do końca przekonany... może trzeba byłoby coś poszukać na ten temat np. w "Droga do Stanu Buddy" Mistrza Jin-szun:
http://www.buddyzm.edu.pl/cybersangha/page.php?id=273
Możliwe.Myśle, iż nie całkowicie inne - różnica będzie w podejściu. Ale po szczegóły zainteresowanych tym stylem podejścia pozostaje mi odesłać do "Kompasu Zen".

Myśle, że trzeba pamietać iż istnieje kilka szkół, czy rodzajów interpretacji nauczania w buddyzmie.


Pozdrawiam
/M

_________________
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"


Na górę
Nieprzeczytany post: czw mar 26, 2009 12:50 
Offline
Senior User
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lip 30, 2003 22:46
Posty: 2160
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Tradycja Rogatego Buddy ;)
Cytuj:
Bardzo cenię tego mistrza, ale z zen to on za wiele wspólnego nie miał.
Dzięki za zrewidowanie mojego poglądu :) Sądziłem, że Mistrz Jin-Szun miał coś wspólnego z czan ze względu na jego związki z Mistrzem Szeng-jenem.

_________________
http://www.rogatybudda.pl
Wszystko, co napisałem powyżej wyraża wyłącznie moje prywatne opinie, chyba że zostało to WYRAŹNIE zaznaczone inaczej. Nikt nie musi się z nimi zgadzać.


Na górę
Nieprzeczytany post: czw mar 26, 2009 12:52 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lis 17, 2003 13:41
Posty: 5356
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Buddhadharma
Lokalizacja: Toruń
Cytuj:
Cytuj:
Bardzo cenię tego mistrza, ale z zen to on za wiele wspólnego nie miał.
Dzięki za zrewidowanie mojego poglądu :) Sądziłem, że Mistrz Jin-Szun miał coś wspólnego z czan ze względu na jego związki z Mistrzem Szeng-jenem.
Mistrz Szeng-Jen na zachodzie znany jest przede wszystkim jako mistrz czan, a na wchodzie jako scholastyk :) Czan to był mały wycinek jego działalności, a od strony doktryny jego nauczanie też nie było typowo czan: opierał się przede wszystkim na Madhyamace i na Tiantai.

Pzdr
Piotr


Na górę
Nieprzeczytany post: śr kwie 01, 2009 21:03 
Offline
Senior User
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lip 30, 2003 22:46
Posty: 2160
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Tradycja Rogatego Buddy ;)
Jest nadzieja dla śrawaków ;) Oto fragment wyjaśnień Dilgo Czientse Rinpocze na temat mantry OM MANI PEME HUNG:
Cytuj:
Dźwięk tej mantry rozpuszcza niewiedzę i poskramia negatywne siły. Budzi śrawaków z ich wchłonięcia medytacyjnego i prowadzi ich na drogę Wielkiego Pojazdu.

_________________
http://www.rogatybudda.pl
Wszystko, co napisałem powyżej wyraża wyłącznie moje prywatne opinie, chyba że zostało to WYRAŹNIE zaznaczone inaczej. Nikt nie musi się z nimi zgadzać.


Na górę
Nieprzeczytany post: śr kwie 01, 2009 22:55 
Offline
Senior User
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lip 30, 2003 22:46
Posty: 2160
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Tradycja Rogatego Buddy ;)
Arhaci bodhisattwiczni i współczucie w Hinajanie:
Cytuj:
According to the Gelug Prasangika presentation, with the attainment of an eighth-level bhumi mind, arya bodhisattvas attain liberation and become bodhisattva arhats. Even before they achieve eighth-, ninth- and tenth-level bhumi minds, arya bodhisattvas, when achieving a seventh-level bhumi mind, already outshine shravaka arhats and pratyekabuddha arhats. This is because, at that point, they have the ability to alternate instantly between total absorption (mnyam-bzhag, meditative equipoise) on voidness and the subsequently attained realization (rjes-thob, post-meditation) that when discordant appearances of true existence arise once again, these appearances are like an illusion.

Nevertheless, the good qualities of shravaka arhats are extremely extensive. They can:

- manifest one form into many and many into one,

- transform and emanate many objects through the power of their absorbed concentration on the elemental sources (khams) – the basic elements of earth, water, fire, and wind,

- fly through the air and miraculously transport themselves to wherever their disciples may be, and so on.

The methods at their disposal for helping others are beyond the realms of imagination.

It is wrong, then, to think that shravakas totally lack compassion and do not work to benefit others. Love and compassion constitute essential features of all the Buddha’s teachings, both Hinayana and Mahayana. After all, metta-bhavana (meditation on love) forms a central part of Theravada practice. Shakyamuni Buddha’s two main disciples, Shariputra and Maudgalyayana, were shravaka arhats and, after achieving liberation, they led many other disciples to liberation as well.
http://www.berzinarchives.com/web/en/ar ... angha.html

_________________
http://www.rogatybudda.pl
Wszystko, co napisałem powyżej wyraża wyłącznie moje prywatne opinie, chyba że zostało to WYRAŹNIE zaznaczone inaczej. Nikt nie musi się z nimi zgadzać.


Na górę
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 63 ]  Przejdź na stronę Poprzednia 1 2

Strefa czasowa UTC+01:00


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl