Forum e-Budda PL

"Dla praktykującego Dharmę nie ma większego błędu niż praktykować ją w niewłaściwy sposób." - Duddziom Rinpocze
Dzisiaj jest sob paź 19, 2019 15:44

Strefa czasowa UTC+01:00




Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 13 ] 
Autor Wiadomość
Nieprzeczytany post: wt kwie 21, 2015 14:04 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 09, 2013 18:46
Posty: 1067
Płeć: mężczyzna
Tradycja: buddyzm
Lokalizacja: Ziemia teraz
Hej.

Swego czasu byłem na wystawie Relikwii w Poznaniu. Jakoś tam siedziałem na krześle dłuższy czas i też spoglądałem na Rinpoche co jakiś czas, który dla chętnych udzielał błogosławieństwa (tym Czymś ;) - nie znam nazwy). Uśmiechał się trochę do mnie. Jednak jak po ok 1,5 - 2h podszedłem żeby mi też to Coś do głowy przyłożył i przeżyłem dramat. Przypomniało mi się przez chwilę jak myślałem siedząc tam o jednej osobie, że coś tam o mnie mówi, i zna mnie, i w sumie tam wyszło to na sporą dekoncentrację... Miałem wrażenie, że mi głowa przez jakiś czas wiruje. Takie nieprzyjemne bardzo. Wrażenie, że nieciekawie to wygląda u mnie po śmierci, i odrodzenie jako jakiś duch. :/ Imienia Rinpoche nie znam, pamiętam, że go widziałem podczas jakiegoś wykładu Dalajlamy na YT... :) Rinpoche zrobił groźną minę i równocześnie mi się przypomniało, że źle przez jakiś czas o Dalajlamie myślałem, psychoza taka.. :( I wtedy jakby "zrobił" oczy Dalajlamy w moim kierunku. Takie coś, nie wiem co o tym myśleć, choć widać tutaj przynajmniej to, że sporo czasu praktyka u mnie zajmie, by to wykorzenić.

pozdrawiam
k.

_________________
koniec wojen
tylko liście do zamiatania


Na górę
Nieprzeczytany post: wt kwie 21, 2015 22:45 
Offline
Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 19, 2009 22:04
Posty: 4552
Płeć: kobieta
Tradycja: Vajrayana (Szkoła Kagyu)
Cytuj:
Takie coś, nie wiem co o tym myśleć
Karuna, nic obiektywnego, co sobie pomyślisz, to masz. ;) Po prostu zauważ projekcje i tyle. Nie przywiązuj się do nich, bo z buddyjskiego punktu widzenia nie ma to większego sensu. Jeśli trudno Ci się od nich odwiązać, to też po prostu zauważ, że trudno i ruszaj w dalszą drogę, do nowych spraw, wydarzeń i wrażeń. Buddyzm tybetański ze swoją rozbudowaną symboliką może prowokować do wyobrażania sobie różnych rzeczy, dlatego istotne jest tutaj studiowanie nauk, uczestniczenie w wykładach, stosowanie wskazówek nauczyciela, żeby nie odjechać za bardzo w swoją własną stronę. Nawet jeśli silnie odczułeś energie błogosławieństwa i popłynęła fala myśli, skojarzeń, odczuć, to cóż, popłynęła, przecież już to znasz z Zen, że nieustannie coś przez głowę przepływa. :fait:

Pozdrawiam, gt


Na górę
Nieprzeczytany post: wt kwie 21, 2015 22:58 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 09, 2013 18:46
Posty: 1067
Płeć: mężczyzna
Tradycja: buddyzm
Lokalizacja: Ziemia teraz
Przepływa masa rzeczy, nie da się ukryć. Ostatnio aż się dziwię ile tego. Jednak to było nad wyraz niespotykane...

Pozdrawiam
k.

_________________
koniec wojen
tylko liście do zamiatania


Na górę
Nieprzeczytany post: wt kwie 21, 2015 23:00 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12632
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
Witaj
Cytuj:
Przepływa masa rzeczy, nie da się ukryć. Ostatnio aż się dziwię ile tego. Jednak to było nad wyraz niespotykane...
Pocieszające, że owo: ''nad wyraz niespotykane'' - też przepływa :oczami:

Pozdrawiam
:14:

_________________
.
walking on my grave


Na górę
Nieprzeczytany post: wt kwie 21, 2015 23:26 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 09, 2013 18:46
Posty: 1067
Płeć: mężczyzna
Tradycja: buddyzm
Lokalizacja: Ziemia teraz
Cytuj:
przecież już to znasz z Zen, że nieustannie coś przez głowę przepływa. :fait:
Zen po prostu, z tego co zauważyłem na praktykach, mowach dharmy, i z resztą w książkach się tym nie zajmuje. Mi się wydaje, że pokazał mi jak może wyglądać moje bardo stawania się.
Cytuj:
Pocieszające, że owo: ''nad wyraz niespotykane'' - też przepływa :oczami:
Przyznaję.

Chciałem tylko zaczerpnąć trochę wiedzy na temat zjawiska. Nie jestem na poziomie, że zjawisko śmierci i życia porzucę, to nie ta liga.

pozdrawiam
k.

_________________
koniec wojen
tylko liście do zamiatania


Na górę
Nieprzeczytany post: śr kwie 22, 2015 01:02 
Offline
Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 19, 2009 22:04
Posty: 4552
Płeć: kobieta
Tradycja: Vajrayana (Szkoła Kagyu)
Cytuj:
Cytuj:
przecież już to znasz z Zen, że nieustannie coś przez głowę przepływa. :fait:
Zen po prostu, z tego co zauważyłem na praktykach, mowach dharmy, i z resztą w książkach się tym nie zajmuje.
Z tego, co wiem, praktyka w szkołach buddyzmu tybetańskiego również nie polega na zajmowaniu się w sposób szczególny tym, co komu przez głowę przepływa, bo po pierwsze: każdemu przepływa co innego, po drugie: to, co przepływa, z chwili na chwilę się zmienia, nie jest trwałe, i po trzecie: do celu praktyki przybliża nie tyle dokładna znajomość zawartości przepływających fal myśli i odczuć, ile wiedza o źródle ich powstawania.
Świadomość przeżyć (przeszkadzających emocji) i myśli (tzw. sztywnych poglądów, nawykowych wzorców myślowych), które towarzyszą praktyce, jest oczywiście ważna, ale nie w ten sposób, w jaki ważna byłaby dla autora powieści prowadzącego narrację czy dla poety dzielącego się uczuciami (obaj muszą zgromadzić "materiał historyczny" do opracowania w postaci tekstu).


Pozdrawiam, gt


Na górę
Nieprzeczytany post: śr kwie 22, 2015 09:15 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 09, 2013 18:46
Posty: 1067
Płeć: mężczyzna
Tradycja: buddyzm
Lokalizacja: Ziemia teraz
Dziękuję GreenTea. :)

:namaste:

_________________
koniec wojen
tylko liście do zamiatania


Na górę
Nieprzeczytany post: śr kwie 22, 2015 09:34 
Offline
Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 19, 2009 22:04
Posty: 4552
Płeć: kobieta
Tradycja: Vajrayana (Szkoła Kagyu)
Cytuj:
Dziękuję GreenTea. :)
:)
Nie zrozum mnie źle, nie chcę zaprzeczać wartościom mocnego przeżycia podczas spotkania z relikwiami i błogosławieństwem, chcę tylko zaakcentować, że w buddyzmie tybetańskim pracuje się (współpracuje) z ego nie tyle wspierając jego nawykowe tendencje, co przekształcając je. Wszystkiego dobrego życzę i pozdrawiam, gt


Na górę
Nieprzeczytany post: śr kwie 22, 2015 11:12 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 09, 2013 18:46
Posty: 1067
Płeć: mężczyzna
Tradycja: buddyzm
Lokalizacja: Ziemia teraz
Okej, fajnie. Dzięki. (plus mam nadzieję, że Cię dobrze rozumiem)

:)
k.

_________________
koniec wojen
tylko liście do zamiatania


Na górę
Nieprzeczytany post: śr kwie 22, 2015 16:17 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw cze 17, 2010 19:20
Posty: 734
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Wadżrajana
Lokalizacja: Dublin/Irlandia
https://www.facebook.com/17113433524234 ... =1&theater


Chodzi o tego Rinpoczego (Desi Rinpocze) i te relikwie (relikwie Buddy Siakjamuniego)?


Moze przejmowac nie ma sie co, ale moze byla to jakas wskazowka, z koncu nie codziennie dostaje sie blogoslawienstwo relikwiamy Buddy ...


Na górę
Nieprzeczytany post: śr kwie 22, 2015 16:47 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 09, 2013 18:46
Posty: 1067
Płeć: mężczyzna
Tradycja: buddyzm
Lokalizacja: Ziemia teraz
To było w roku 2010 albo 2011, nie jestem pewien. Jeśli Desi Rinpoche jeździ tak zazwyczaj, to musiałby to być on, i ta relikwia chyba też. Tamten jednak miał, jak dla mnie, młodszą twarz i był jakby "większy", ale to było już dobre kilka lat temu, mogę mieć inne odczucia w sumie.

W ogóle bardzo ciekawie to było zrobione, nawet tańczyli Tybetańczycy na rynku...

Jak kupowałem tam flagi modlitewne po tym, to usłyszałem, że sama obecność Rinpoche daje błogosławieństwo na te flagi. :)

Myślę, że to musiała być jakaś ważna wskazówka. Takie coś jakby skondensowane do granic możliwości (wewnętrznie) to co odczuwam. To trwało dosyć długo, takie mam/miałem wrażenie, kiedy tak byłem przed nim.

Dziękuję.
k.

_________________
koniec wojen
tylko liście do zamiatania


Na górę
Nieprzeczytany post: czw kwie 23, 2015 05:58 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz mar 30, 2014 07:10
Posty: 1033
Płeć: kobieta
Tradycja: Szkoła Zen Kwan Um
Lokalizacja: Warszawa
Cześć Karuna,

Jeśli odczuwasz to doświadczenie jako ważne i znaczące, to ono gdzieś w Tobie pozostało. Zaufaj. Każdy na swej drodze spotyka takie czy inne 'dziwactwa', które nie da się uchwycić intelektualnym umysłem. Trzeba je po prostu puścić bo inaczej to co jest bramą staje się kulą u nogi, trzymającą nas w czasie (wow, 2010 kiedy to było... ;) ) wspomnieniach etc. I traci się z oczu to co jest naprawdę ważne.
Pozdrawiam.


Na górę
Nieprzeczytany post: czw kwie 23, 2015 14:48 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 09, 2013 18:46
Posty: 1067
Płeć: mężczyzna
Tradycja: buddyzm
Lokalizacja: Ziemia teraz
Gdzieś pozostało we mnie... Bardzo się z tego cieszę. :)

pozdrawiam
karuna

_________________
koniec wojen
tylko liście do zamiatania


Na górę
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 13 ] 

Strefa czasowa UTC+01:00


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl