Forum e-Budda PL

''Najskuteczniejsza praktyka to ta, którą znacie najlepiej.'' - Tenzin Wangyal Rinpocze
Dzisiaj jest sob sie 18, 2018 02:29

Strefa czasowa UTC+01:00




Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 37 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Budda w knajpie
Nieprzeczytany post: ndz sie 14, 2005 10:46 
Offline

Rejestracja: sob sty 15, 2005 19:29
Posty: 17
Lokalizacja: KrakĂłw

Witam. Ostatnio w jednym z barów w krakowie (o nazwie budda nihst chyba) spotkałem wiele posązków buddy. I jeden wielki złoty tuż za barem. Co o tym myślicie? Co mógłbym z tym zrobić?
Czułem się dość dziwnie... Tu symbole buddyzmu...a tu ludzie pijący alkochol... Tak sobie myślę że gdyby ktoś zrobił podobny bar z symbolem jezusa wywołało by to ogromne oburzenie.
Wydaje mi się że było jakieś prawo zakazujące wykorzystania symboli religijnych w takich celach.
Bardzo proszę o radę i opinię waszą na ten temat.
Alan


Na górę
Nieprzeczytany post: pn sie 15, 2005 17:33 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 01, 2004 19:48
Posty: 94
Lokalizacja: Nowy Sącz
Napiszę prościej:
Przywiązałeś się do wizerunku Buddy jako pewnego symbolu...
Prawdziwy Budda jest w tobie!

Pozdrawiam

_________________
Nie poszukujcie niczego szczególnego...


Na górę
Nieprzeczytany post: pn sie 15, 2005 21:30 
Offline

Rejestracja: sob sty 15, 2005 19:29
Posty: 17
Lokalizacja: KrakĂłw
Cytuj:
Napiszę prościej:
Przywiązałeś się do wizerunku Buddy jako pewnego symbolu...
Prawdziwy Budda jest w tobie!

Pozdrawiam
Bez komentarza...


Na górę
Nieprzeczytany post: wt sie 16, 2005 10:45 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 01, 2004 19:48
Posty: 94
Lokalizacja: Nowy Sącz
Pokornie proszę o wyjaśnienie...
Jestem "be"?
Jeśli się mylę (bo mogę się mylić), proszę o pouczenie.
W końcu od tego jest Forum...

_________________
Nie poszukujcie niczego szczególnego...


Na górę
Nieprzeczytany post: wt sie 16, 2005 15:54 
Offline

Rejestracja: sob sty 15, 2005 19:29
Posty: 17
Lokalizacja: KrakĂłw
Cytuj:
Pokornie proszę o wyjaśnienie...
Jestem "be"?
Jeśli się mylę (bo mogę się mylić), proszę o pouczenie.
W końcu od tego jest Forum...
Cytuj:
"Kijek służy do wycierania tyłka, po tym jak zrobisz gówno. Inny sposób to użycie papieru. Stary papier lub z napisami nie powinien być używany. Rozróżniaj pomiędzy czystymi patykami do gówna a brudnymi. Patyki powinny być na 10 cali długie, grubości kciuka i mieć trójkątny przekrój." (Shobogenzo Senjo)


Na górę
Nieprzeczytany post: śr sie 17, 2005 13:45 
Offline
konto zablokowane

Rejestracja: śr cze 29, 2005 15:23
Posty: 30
[quote="Ronin83"]Napiszę prościej:
Przywiązałeś się do wizerunku Buddy jako pewnego symbolu...
Prawdziwy Budda jest w tobie!

A może Ty przywiązałeś się do wizerunku Buddy : ,,prawdziwy Budda jest w tobie"?
Jeśli lubisz cytaty to pewnie znasz i ten : pewien mistrz zen powiedział ,,otwierając usta by coś powiedzieć o Buddzie już popełniasz błąd".

_________________
Wlodik


Na górę
Nieprzeczytany post: śr sie 17, 2005 17:50 
Offline
Senior User
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 04, 2004 20:06
Posty: 3284
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dhamma-Vinaya
CZołem

Myślę ze wszyscy powinni z lekka wyluzować, co? Po pierwsze wizerunki Buddy (jakiekolwiek) to wymysł późniejszy, po drugie, niektórzy posiadają (i mają do tego prawo) mieć szacunek do tych wizerunków Błogosławionego, jakiekolwiek by one były, jest sfera profanum i sacrum w człowieku (każdym, nawet zen-ków, bon-ków czy innych -ków). Moim zdaniem lepiej przytaczać argumenty z lekka bardziej pozytywistyczne, a nie epitetowe....

pzdrwm
p.

_________________
Portal Sāsana
Fundacja Theravādy w Polsce


Na górę
Nieprzeczytany post: śr sie 17, 2005 17:55 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 01, 2004 19:48
Posty: 94
Lokalizacja: Nowy Sącz
Wlodik, muszę przyznać że masz trochę racji...

Uwaga, tutaj znowu zacytuję :)))
Cytuj:
Jeśli będę mówił o zen, to to, o czym powiem, nie będzie zen.
Gassho :)

_________________
Nie poszukujcie niczego szczególnego...


Na górę
Nieprzeczytany post: pt sie 19, 2005 19:00 
Offline

Rejestracja: czw wrz 16, 2004 08:41
Posty: 124
W Paryzu masa chinskich czy innych azjatyckich restauracyjek ma malenki oltarzyk, Budda czy jacys chinscy niesmiertelni, miseczka ryzu, kadzidlo, kwiat... Sympa.
Do pagody buddyjskiej w Joinville (chyba Theravada) mozna przyniesc koszyk wiktualow i, gdy nie ma nabozenstwa, wyprawic wprost piknik na dywanie z przyjaciolmi. Malenkie, czyste i grzeczne chinskie dzieci podczas nabozenstwa popijaja ze swojej puszki Coca-Coli (osobiscie widzialam i nikomu to nie przeszkadza).
Buddyzm jest usmiechniety i Budda byl (oswieconym) czlowiekiem. W chrzescijanstwie - za duzo cierpienia i wspomnien o boskim cierpieniu - stad rygor jak przy umierajacym.
Wot, co kraj to obyczaj. Ja bym sie nie przejmowala. Wazne, ze buddyzm wchodzi (chocby i tak) do naszej kultury.


Na górę
Nieprzeczytany post: pt sie 19, 2005 22:58 
Offline

Rejestracja: sob sty 15, 2005 19:29
Posty: 17
Lokalizacja: KrakĂłw
Nina - nareszcie odpowiedź na temat. W dużej mierze się z tobą zgadzam. Budda nie ma być jakimś męczennikiem czy potworem budzącym grozę. Możliwe też że zbyt ogólnie napisałem post i źle zostałem zrozumiany.
To co budzi we mnie obawy jeśli chodzi o wizerunki buddy (bardzo dużo ich było) w krakowskim barze to bardzo komercyjne ich wykorzystanie. Boję się że buddyzm w naszej kulturze zadomowi się jako konsubcyjny towar na sprzedaż a nie jako kierunek poszukiwań duchowych (kim jestem?). Można wykorzystywać buddyzm do kształtowania swojego wizerunku, kupować religię niczym nowe spodnie pod kolor bluzy.
Z perspektywy bardziej zewnętrznej, takiej społecznej wydaje mi się to bardzo negatywne.
Francuskie knajpki o których pisałaś bardziej kojarzą mi się z tradycja azjatycką, z przeżywaniem autentycznej radości i poczuciem wspólnoty ludzi (czyż jest coś piękniejszego niż rozkoszna mina dziecka wcinającego smakołyk? ;) ). Tego czegoś nie widziałem w barze. Tu jest alkohol przytępiający świadomość ludzi. Tu w moim postrzeganiu nie ma wspólnoty a atmosfera pełna alienacji i złudzeń (choć z całą pewnością i tu można się cieszyć i niektórym się to udaje).

Dlatego też mój post. Bo myślę że to od nas praktykujących czy w jakiś sposób związanych z buddyzmem (czymkolwiek on jest) zależy jakie on zajmie miejsce w naszej kulturze i czy w niej przetrwa jako coś autentycznego i prawdziwego.


Na górę
Nieprzeczytany post: sob sie 20, 2005 12:09 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 01, 2004 19:48
Posty: 94
Lokalizacja: Nowy Sącz
Zgadzam się z tobą.

Mam jednak nadzieję że istnieje także druga strona tego medalu...

Myślę o sytuacji, kiedy ktoś, kto przyszedł do tej knajpki aby się po prostu napić, rozgląda się wokół i widzi dziesiątki wizerunków wyrażajacych doskonały spokój, zagląda do swojego kieliszka... i czuje się... jak napisałeś - głupio...
Pewnie już tu nie przyjdzie... ale być może... coś się w nim "przełamie"...

To taka moja cicha nadzieja...
Trudno mi jednak obiektywnie się o tym wypowiedzieć, gdyż nigdy tam nie byłem.
Jeśli możesz/pamiętasz (i Moderatorzy nie uznają to za kryptoreklamę) to proszę cię o adres tej knajpki...

Gassho

_________________
Nie poszukujcie niczego szczególnego...


Na górę
Nieprzeczytany post: śr sie 24, 2005 13:26 
Offline

Rejestracja: sob sty 15, 2005 19:29
Posty: 17
Lokalizacja: KrakĂłw
Cytuj:
Zgadzam się z tobą.

Mam jednak nadzieję że istnieje także druga strona tego medalu...

Myślę o sytuacji, kiedy ktoś, kto przyszedł do tej knajpki aby się po prostu napić, rozgląda się wokół i widzi dziesiątki wizerunków wyrażajacych doskonały spokój, zagląda do swojego kieliszka... i czuje się... jak napisałeś - głupio...
Pewnie już tu nie przyjdzie... ale być może... coś się w nim "przełamie"...

To taka moja cicha nadzieja...
Trudno mi jednak obiektywnie się o tym wypowiedzieć, gdyż nigdy tam nie byłem.
Jeśli możesz/pamiętasz (i Moderatorzy nie uznają to za kryptoreklamę) to proszę cię o adres tej knajpki...

Gassho
Nie pamiętam dokładnie adresu... Było to na rynku w krakowie od strony ulicy Grodzkiej chyba...
Co do drugiej strony medalu... Niestety wydaje mi się że większość ludzi potraktuje to bardziej jako ciekawe "orientalne udziwnienie" niż powód do refleksji.
Pozdrawiam :)


Na górę
Nieprzeczytany post: śr sie 24, 2005 15:24 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 01, 2004 19:48
Posty: 94
Lokalizacja: Nowy Sącz
Cytuj:
Co do drugiej strony medalu... Niestety wydaje mi się że większość ludzi potraktuje to bardziej jako ciekawe "orientalne udziwnienie" niż powód do refleksji.
Niestety...
Obawiam się że masz rację... :(((

_________________
Nie poszukujcie niczego szczególnego...


Na górę
Nieprzeczytany post: śr sie 24, 2005 15:47 
Offline
ex Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt cze 25, 2004 13:03
Posty: 3674
Tradycja: Youngdrung Bon
Lokalizacja: Pless/Silesia
A ja wogole nie widze w tym problemu.

Jesli ktos nie idzie tam po to, zeby sie zeszmacic alkoholem, robic burdy itp., bezczescic te figurki, to dla mnie ok. Jesli mu taki wystroj wnetrz odpowiada to tym bardziej. Njawazniejsze to nie krzywdzic siebie nawzajem.

_________________
Radical Polish Buddhism


Na górę
Nieprzeczytany post: śr sie 24, 2005 22:46 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt kwie 25, 2003 19:55
Posty: 105
Lokalizacja: Sosnowiec
Myślę, że powinniście jednak uwzględnić zdanie na ten temat nauczycieli buddyjskich. Posążek Buddy jednak coś sobą reprezentuje. Tak jak teksty buddyjskie przedstawiają mowę Buddy i należy je traktować z największym szacunkiem, to podobnie posążki reprezentują ciało Buddy. Dopóki człowiek nie jest na wysokim poziomie urzeczywistnienia, to nie powinien mieszczać sfery sacrum i profanum, gdyż owo zmieszanie prowadzić będzie jedynie do pomieszania i budowania w nas postawy braku szacunku dla wartości duchowych. Taka zaś postawa nie przyczynia się do rozwoju świdomości. Podobnie jak szanujemy własne matki za danie nam życia, równieź powinno się szanować nauki duchowe i to co je reprezentuje. Nastawienie się, że "mi to nie przeszkadza" nie jest zdrowe, bo może spowodować, iż w pewnym momencie zatracimy zdolność rozróżniania zła i dobra (nie w sensie braku dualnego podziału rzeczywistości), lecz obojętności na cierpienie i krzywdę. Choć w ostatecznym sensie zło i dobro są jednym, to jednak relatywnie istnieją, podobnie jak sacrum i profanum.

Pozdrawiam
Adibudda

_________________
Czasem i diabeł się rozanieli...


Na górę
Nieprzeczytany post: wt lut 14, 2006 23:56 
Offline
ex Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lut 14, 2006 23:10
Posty: 1122
Lokalizacja: Szczecin
W buddyzmie theravada każdy wizerunek Buddhy (Buddha Rupa) jest uważany za święty. Moim zdaniem to świętokradztwo umieszczać wizerunek Buddhy w tak nieodpowiednim miejscu jak szynk :( Zresztą czemu ma służyć umieszczenie tam tych rupa? Dodać splendoru szynkowi czy Buddhdzie??

_________________
братство и јединство!


Na górę
Nieprzeczytany post: pt mar 03, 2006 22:27 
myślę, że dla ludzi dla których posązęk Buddy nie ma znaczenia religijnego, nie ma nic złego w stawianiu go w jakimkolwiek miejscu. Dla nich to poprostu ozdoba, przedmiot mający wartość estetyczną, nadający klimat miejscu...
Czy można w takim razie wysuwać zarzut profanacji?
Nie wymaga sie od nikogo znajomości wszystkich kultur i religji i przestrzegania ich zasad...
Także uważam, że zlego nic w samym zjawisku nie ma.

pzdr


Na górę
   
Nieprzeczytany post: pt mar 03, 2006 23:09 
Offline

Rejestracja: śr gru 29, 2004 21:36
Posty: 310
Lokalizacja: Śląsk
Owszem -- nie wszyscy muszą szanować Buddha Rupa, ale niech nie wymagają szacunku dla swojej religii później. Pamiętasz jak muzułmanie niszczyli posągi Buddy w Afganistanie? A teraz jak ktoś narysował parę karykatur to larmo, polski rząd przeprasza nie wiadomo w czyim imieniu i właściwie po co... etc.
Musisz pamiętać, że symbole religijne niosą dla wielu ludzi wartości większe niż tylko estetyczne i ładnie jest to uszanować :-)


Na górę
Nieprzeczytany post: pt mar 03, 2006 23:43 
Cóż za bezmyślne uogólnienie
Cytuj:
Pamiętasz jak muzułmanie niszczyli posągi Buddy w Afganistanie?
Nie muzułmanie tylko talibowie, a to jest różnica.


Na górę
   
Nieprzeczytany post: ndz mar 05, 2006 23:09 
Offline
ex Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lut 14, 2006 23:10
Posty: 1122
Lokalizacja: Szczecin
Cytuj:
Owszem -- nie wszyscy muszą szanować Buddha Rupa, ale niech nie wymagają szacunku dla swojej religii później. Pamiętasz jak muzułmanie niszczyli posągi Buddy w Afganistanie? A teraz jak ktoś narysował parę karykatur to larmo, polski rząd przeprasza nie wiadomo w czyim imieniu i właściwie po co... etc.
Musisz pamiętać, że symbole religijne niosą dla wielu ludzi wartości większe niż tylko estetyczne i ładnie jest to uszanować :-)
Dokładnie! Zresztą okazywanie braku szacunku symbolom religijnym przechodzi w brak szacunku do wyznawców owej religii. Jak może Buddha Rupa (Postać Buddhy) jest "rzeczą" to już jego uczniowie są ludźmi.

Postać Buddhy jest najczęściej bezczeszczonym symbolem religijnym (obok Jezusa chyba). Umieszczanie go na koszulkach, ulotkach, karykaturach jest okazywaniem braku szacunku. Noszenie koszulki z Buddhą okazuje się być modne (nawet pośrud tych, ktorzy buddystami nie są). Nikt nie zastanowi się, ze wizerunek na koszulce może się zabrudzić, koszulka się zapoci, może się rozedrzeć a czesto jest rzucana brudna w kąt. To nie miejsce dla wizerunku buddhy.

W theravadzie KAŻDY wizerunek Buddhy jest uważany za święty i dażony czcią (nawet te zniszczone). Nigdy ich się nie wyrzuca a ewentualnie składuje w podziemiach klasztornych lub w jakskiniach - jak na przykład Jaskinie Pak Ou w Laosie.

Tak jak chrześcijanie nie chcą bezczeszczenia ich symboli (czy muzułmanie czy wyznawcy innych religii) tak i my nie chcemy.

_________________
братство и јединство!


Na górę
Nieprzeczytany post: pt mar 17, 2006 16:24 
Offline

Rejestracja: śr mar 15, 2006 13:48
Posty: 15
Cytuj:
Moim zdaniem to świętokradztwo umieszczać wizerunek Buddhy w tak nieodpowiednim miejscu jak szynk :(
Witaj :)

Ale te wizerunki juz tam są - i najwyraźniej są na swoim miejscu.
A jeśli się mylę, to mylił się też Soen Sa Nim strzepując popiół na Buddę, mylił się ten nieszczęsny mnich co palił figurki Buddy żeby się ogrzać, mylił się Bodhidharma mówiąc "pustka, a w niej nic świętego" ...

Czasem coś jest święte a czasem nieświęte - imho lepiej jest mieć dwa stopnie swobody niż jeden.

pozdrowaśki,
te


Na górę
Nieprzeczytany post: pt mar 17, 2006 16:48 
Offline
ex Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lut 14, 2006 23:10
Posty: 1122
Lokalizacja: Szczecin
Cytuj:
A jeśli się mylę, to mylił się też Soen Sa Nim strzepując popiół na Buddę, mylił się ten nieszczęsny mnich co palił figurki Buddy żeby się ogrzać, mylił się Bodhidharma mówiąc "pustka, a w niej nic świętego" ...
Tak, w moich oczach "mylili" się :) Eh, byc może nie zauważyłeś opisu przy moim avatarze - jeśli theravada Ci coś mówi to być może zrozumiesz mój punkt widzenia ;)

Może hasło "Jaskinie Pak Ou" trochę podpowie...

Ostatecznie, cóż każdy ma swoje zdanie;)

_________________
братство и јединство!


Na górę
Nieprzeczytany post: pt mar 17, 2006 17:12 
Offline
ex Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn cze 30, 2003 08:02
Posty: 3523
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
Czołem,
Cytuj:
Ale te wizerunki juz tam są - i najwyraźniej są na swoim miejscu.
A jeśli się mylę, to mylił się też Soen Sa Nim strzepując popiół na Buddę, mylił się ten nieszczęsny mnich co palił figurki Buddy żeby się ogrzać, mylił się Bodhidharma mówiąc "pustka, a w niej nic świętego" ...
Gwoli ścisłości...

[1] Czcigodny Seung Sahn nie strzepywał popiołu na posąg Buddy, jeno podał taką sytuację jako kong-an.

[2] Słowa Bodhidharmy padły w konkretnym kontekście. Po przybyciu do Chin Bodhidharma złożył wizytę cesarzowi, ten spytał się go jakie zasługi zyskał budując świątynie, utrzymując mnichów itd. Odpowiedź była: "Żadnej zasługi!". Następnie padło pytanie o najgłębsze znaczenie, odpowiedź brzmiała: "Pustka, nic świętego!"

[3] Mnisi zen, częściej od palenia figur, składają im pokłony.

pk


Na górę
Nieprzeczytany post: pt mar 17, 2006 18:31 
Offline

Rejestracja: śr gru 29, 2004 21:36
Posty: 310
Lokalizacja: Śląsk
Piotr -- dokładnie tak. Jeśli chodzi o Czcigodnego Seung Sahn'a, to już na forum był cytowany fragment o strzepywaniu popiołu na Buddę. Konkluzja była, że rzeczy są takie, jakie są -- w tym wypadku święte :-)


Na górę
Nieprzeczytany post: pt mar 17, 2006 20:07 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lis 17, 2003 13:41
Posty: 5338
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Sŏn (Szkoła Zen Kwan Um)
Lokalizacja: Toruń
Cytuj:
mylił się Bodhidharma mówiąc "pustka, a w niej nic świętego"
To niekompletna nauka.

Pozdrawiam,
Piotr

_________________
GeekLaw - Prawo w świecie internetu i nowych technologii
Tango w Toruniu i Bydgoszczy


Na górę
 Tytuł: figurki Buddy
Nieprzeczytany post: czw mar 23, 2006 23:42 
Offline
konto zablokowane

Rejestracja: śr mar 22, 2006 17:56
Posty: 8
cale ich mnostwo jest np. w muzeum azji i pacyfiku w warszawie,kustosz Magura dba o nie zapewne,przy okazji szkoda,ze go zdjeli z "radiostacji"Magura duzo wie o Dharmie i cos tam przemycal do sluchaczy,zwlaszcza tych zainteresowanych.trudno cos powiedziec o figurkach w knajpie.bez oceniania nie bylibysmy ludzmi,ale dla mnie ich miejsce jest w gompach,swiatyniach buddyjskich,oltarzykach domowych itd(co prawda najpierw stoja w sklepach)


Na górę
Nieprzeczytany post: sob mar 25, 2006 02:33 
Cytuj:
Mnisi zen, częściej od palenia figur, składają im pokłony.
Czy aby na pewno składają pokłony figurkom?


Na górę
   
Nieprzeczytany post: sob mar 25, 2006 09:59 
Offline
ex Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn cze 30, 2003 08:02
Posty: 3523
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
Cytuj:
Czy aby na pewno składają pokłony figurkom?
Składają pokłony przed nimi. Gra? ;)

pk


Na górę
Nieprzeczytany post: sob mar 25, 2006 16:43 
Cytuj:
Składają pokłony przed nimi. Gra? ;)
Gra 8)


Na górę
   
Nieprzeczytany post: sob mar 25, 2006 17:07 
Offline

Rejestracja: pt cze 03, 2005 18:12
Posty: 836
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Kurs Cudów
Lokalizacja: Wrocław
Cytuj:
Gra
Kto gra? I w co gra? :twisted:

_________________
There is no use removing doubts one by one. If we clear one doubt, another doubt will arise and there will be no end of doubts. But if, by seeking the source of the doubter, the doubter is found to be really non-existent, then all doubts will cease


Na górę
Nieprzeczytany post: pn mar 27, 2006 00:49 
Cytuj:
Kto gra? I w co gra? :twisted:
Dobre pytanie. Jak usiądę w zazen i się dowiem to Ci powiem ;)


Na górę
   
Nieprzeczytany post: pn mar 27, 2006 21:11 
Offline
ex Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lut 14, 2006 23:10
Posty: 1122
Lokalizacja: Szczecin
W Tajlandii buddha rupa (wizerunki Buddhy) traktuje się niezwykle poważnie. Handel nimi jest niewskazany... je się "wypożycza" z lokalnego Wat'u (świątyni lub klasztoru). czasami takie "wypożyczone" wizerunki przechodzą z pokolenia na pokolenie i znajdują sie w domowych kapliczkach czy ołtażykach. Zniszczone lub uszkodzone oddaje się do klasztoru gdzie składa je się z czcią w katakumbach klasztoru lub świątyni.

Według buddyzmu theravada (i nie tylko) wizerunki Buddhy nie ida w parze z alkoholem i frywolną atmosferą szynku - w naszych oczach to świętokradztwo. Nie chodzi o sam wizerunek, który jest kawałkiem materiału lecz o to so sobą symbolizuje.

Wiecie, że w Polsce prawo reguluje w jakiej odległości od kościoła lub budowli o chrakterze sakralnym musi sie znajdować szynk lub miejsce gdzie sprzedają alkohol?

W podobny sposób powinno darzyć sie szacunkiem buddha rupa...

_________________
братство и јединство!


Na górę
Nieprzeczytany post: śr kwie 26, 2006 12:07 
Offline
ex Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Posty: 9930
Płeć: mężczyzna
Tradycja: ka-dag czhien-po
Lokalizacja: Londyn/W-ch
Jak zwykle wrzuce moje trzy grosze :)

Uważam, iż przedmioty kultu nie powinny być bezczeszczone. Czy będzie to grobowiec na cmentarzu, posążek Buddy czy satanistyczne pentagramy. Jeżeli przedmioty kultu są nam obojętne - to niech takie pozostaną, a więc bez komentarza do osoby, która przypisuje mu znaczne, duchowe znaczenie, ponieważ powoduje to w tej czującej istocie niepotrzebne wzburzenie. Kolejno, osoba, która dany obiekt postrzega za święty, słusznie powinna rozumieć iż nie każdy koniecznie powinien też postrzegać go w ten sposób i w współczującym zrozumieniu swoim dostrzec powinna naturę postrzegania wartości.

Identyfikacja z posążkami czy wizerunkami Buddów ma swoje konkretne przeznaczenie w skutecznych metodach, czy będzie to fizyczny przedmiot, czy wizualizacja (poprzez to co symbolizuje jak zauważa Siristru).

Jednakże współczujemy wszystkim istotom i wiemy, iż każdy z nas, poprzez zanikanie cierpienia przynosi korzyść wszystkim a więc to iż pijak dostrzeże posążek Buddy potencjalnie może być jego bramą do Dharmy a tego odmawiać mu nie możemy. Gdy go to zainteresuje, zacznie ją zgłębiać, rozpoznawać, kontemplować i tak dalej aż do brzegu.

Wiemy iż skrajności bezpiecznymi nie są, a wiec i brak szacunku/bezczeszczenie i nadmierna napięta powaga nie są drogą środka.

Pozdrawiam

_________________
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"


Na górę
Nieprzeczytany post: sob gru 14, 2013 22:35 
Offline

Rejestracja: ndz gru 01, 2013 14:10
Posty: 34
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
Mnie się wydaje, że Budda w ogóle nie chciał by tworzono jakiekolwiek figurki, które by go przedstawiały. W związku z tym, nie powinniśmy się przejmować tym, czy ktoś tego typu symbol czci, profanuje czy też używa w celach marketingowych. A jak kogoś to razi, to przecież może poszukać innej knajpy.


Na górę
Nieprzeczytany post: pt gru 27, 2013 00:13 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt paź 26, 2010 00:20
Posty: 267
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Zen Kwan Um
Buddyzm w Polsce zaczyna się gnieździć. Chmura skojarzeń kwitnąca w umyśle na widok figurki Buddhy to kwestia dopiero się w tym kraju kształtująca. Dopiero ustali się jakie powszechne skojarzenia będzie budzić taki posążek i raczej korzystnym było by gdyby wskazywał na coś godnego szacunku, "głębokiego" niż na azjatycki fetysz i element minimalistycznie/orientalnie wystrojonego pomieszczenia.

_________________
Ani To Ani Tamto


Na górę
Nieprzeczytany post: czw sty 09, 2014 09:29 
Offline

Rejestracja: pn kwie 09, 2012 21:37
Posty: 37
Płeć: mężczyzna
Tradycja: theravada
Ahjan Brahm się kiedyś wypowiadał na temat posążków Buddy w barach i jego wypowiedź, jak zwykle lekko humorystyczna, była mniej więcej taka: ".. i bardzo dobrze, posąg Buddy reprezentuje pokój i harmonię, im więcej takich posągów, na trawnikach przed domami, w barach tym więcej pokoju i harmonii ...".
Co do niszczenia posągów w Afganistanie też się wypowiadał: ".. mogą zniszczyć wizerunek, ale nie idee ...". I potem jeszcze było o świętych księgach w różnych religiach - co by było jakby ktoś spuścił koran, bilblię, tipitakę w ubikacji - i tu dopiero było śmiesznie ;-).

Metta,
gyry.


Na górę
Nieprzeczytany post: czw sty 09, 2014 17:23 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt paź 26, 2010 00:20
Posty: 267
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Zen Kwan Um
Mogą rodzić pokój i harmonię kiedy budzą takie skojarzenie. Jeśli będą budzić skojarzenie "o, ale azja" to raczej w naszej szerokości kulturowej nic z tego nie będzie.

_________________
Ani To Ani Tamto


Na górę
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 37 ] 

Strefa czasowa UTC+01:00


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl