Forum e-Budda PL

"Dla praktykującego Dharmę nie ma większego błędu niż praktykować ją w niewłaściwy sposób." - Duddziom Rinpocze
Dzisiaj jest czw wrz 19, 2019 08:09

Strefa czasowa UTC+01:00




Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 14 ] 
Autor Wiadomość
Nieprzeczytany post: śr sie 11, 2010 23:27 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 16, 2007 11:36
Posty: 142
Tradycja: Karma Kagyu (Diamentowa Droga)
Lokalizacja: Thorenn
Witam,

Nowa książka dr Artura Przybysławskiego z Uniwersytetu Łódzkiego, a jednocześnie podróżującego nauczyciela Diamentowej Drogi:

"Pustka jest radością czyli filozofia buddyjska z przymrużeniem (trzeciego) oka". - Warszawa: Iskry, 2010. - 220 s. ISBN 978-83-244-0135-2. Cena w handlu ok. 30,00 zł.

O książce: "Książka prezentująca w lekkiej, chwilami wręcz zabawnej, formie podstawowe założenia filozofii buddyjskiej. Pojęcia pustki, przeznaczenia, czasu czy szczęścia przedstawione w żartobliwym ujęciu pozwalają czytelnikowi łatwiej poznać obszar zagadnień, który od setek lat penetrują filozofowie buddyjscy i sposób dochodzenia do filozoficznej konkluzji."

Maks


Na górę
Nieprzeczytany post: czw sie 12, 2010 21:07 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw wrz 06, 2007 00:36
Posty: 799
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Soto Zen
Lokalizacja: Szczecin
Dzięki za informację! Z pewnością prędzej czy później tę książkę nabędę, ponieważ mam już "Buddyjską filozofię pustki" Artura Przybysławskiego i jestem z niej bardzo zadowolony. To pierwsza książka jaką czytałem, która przedstawia nauki buddyjskie w tak konkretnych odniesieniach do teorii filozoficznych Zachodu.


Na górę
Nieprzeczytany post: czw sie 12, 2010 22:00 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 16, 2007 11:36
Posty: 142
Tradycja: Karma Kagyu (Diamentowa Droga)
Lokalizacja: Thorenn
Siemanko,
Nie ma sprawy. :-) Artura cenię za jego wykłady - w fajny sposób łączy uniwersytecką wiedzę ze sporym doświadczeniem medytacyjnym. To facet po dwóch odosobnieniach w Kucharach - jednym sześcio- a drugim dwumiesięcznym. Jakby był w szczecińskim ośrodku DD na wykładach, wpadaj, bardzo sympatyczny gość.
powodzenia, przyjacielu Zenku! :-)
Maks


Na górę
Nieprzeczytany post: czw wrz 09, 2010 21:00 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 16, 2007 11:36
Posty: 142
Tradycja: Karma Kagyu (Diamentowa Droga)
Lokalizacja: Thorenn
O swojej książce Artur mówił w radiowej "Trójce" w dniu 7 września 2010 r. Dostępne przez podcasting:
http://www.polskieradio.pl/podcasting/s ... e_polecane
Maks


Na górę
Nieprzeczytany post: czw wrz 09, 2010 22:32 
Offline
ex Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr sie 04, 2004 15:27
Posty: 1519
Tradycja: buddyzm tybetański Kagju
Lokalizacja: Kraków
Słuchałam tego wywiadu. Niestety, Artur pomylił się mówiąc, że Dalaj Lama jest głową linii Geluk ( nie jest, jest nim lama Ganden Tripa).

_________________
nauki Khenpo Rinpocze


Na górę
Nieprzeczytany post: pt wrz 10, 2010 23:02 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 16, 2007 11:36
Posty: 142
Tradycja: Karma Kagyu (Diamentowa Droga)
Lokalizacja: Thorenn
Cytuj:
Słuchałam tego wywiadu. Niestety, Artur pomylił się mówiąc, że Dalaj Lama jest głową linii Geluk ( nie jest, jest nim lama Ganden Tripa).
Z tego co pamiętam opowieści o innych szkołach buddyzmu tybetańskiego, to w pełni się z Tobą Miluszko zgadzam. :-) Czy pamiętasz może kim jest wobec tego Dalaj Lama w szkole Gelug? Jaką pełni formalnie funkcję?
Maks


Na górę
Nieprzeczytany post: sob wrz 11, 2010 10:57 
Offline
ex Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr sie 04, 2004 15:27
Posty: 1519
Tradycja: buddyzm tybetański Kagju
Lokalizacja: Kraków
Dalaj Lama w szkole Geluk (nie tylko, dotyczyło to całego Tybetu) był głównym autorytetem duchowym Także dla innych linii, ale oczywiście dla innych szkół nie miało to żadnych formalnych przełożeń. . Formalnie jest chyba (? - na pewno I Dalaj Lama nim był) opatem klasztoru Drepung. Poza tym, tak jak Artur powiedział, politycznie, w pewnych okresach, był królem Tybetu.

_________________
nauki Khenpo Rinpocze


Na górę
Nieprzeczytany post: pt lis 05, 2010 01:42 
Offline

Rejestracja: czw kwie 26, 2007 17:37
Posty: 963
Tradycja: Bon i buddyzm tybetański
Z duzym zainteresowaniem przeczytalem ksiazke pt.: "Pustka jest radoscią". Najbardziej podobaly mi sie trzy rozdzialy: o pustce przedmiotu, o pustce podmiotu oraz o swiadomosci bezczasowej.

W rozdziale o pustce przedmiotu fajnie zostalo zaprezentowanych siedem negacji. Rozdzial o pustce podmiotu zawiera - nowa dla mnie - argumentacje, ze nie jestesmy swiadomoscia. Zwykle czytalem, ze nie jestesmy ani cialem, ani emocjami i myslami. A tutaj autor pokazuje, ze nie jestesmy rowniez swiadomoscia, bo to dopiero w niej pojawia sie poczucie "ja". Z kolei rozdzial o swiadomosci bezczasowej ukazuje - moim zdaniem - bardzo trafna analogie swiadomosci bezczasowej oraz zjawisk do pociagu i zludnego ruchu (myslimy, ze to nasz pociag rusza z peronu, gdy tymczasem zaczal jechac sasiedni pociag, a nasz nadal stoi w miejscu).


Na górę
Nieprzeczytany post: czw cze 28, 2012 08:20 
Offline
ex Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr mar 01, 2006 11:53
Posty: 197
Płeć: mężczyzna
Tradycja: none
Lokalizacja: Kraków
Polecam rowniez recencje naukowe tej pozycji. Mozna je przeczytac w Politei nr 18. Studia buddyjskie:

s. 283 Krzysztof Kosior, Madhjamaka nijaka. Recenzja książki Artura Przybysławskiego Buddyjska filozofia pustki
s. 295 Marek Rosiak, Spustoszenie. Recenzja książki Artura Przybysławskiego Buddyjska filozofia pustki


Na górę
Nieprzeczytany post: czw cze 28, 2012 12:37 
Offline
ex Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn cze 30, 2003 08:02
Posty: 3502
Płeć: mężczyzna
Tradycja: kammavāda
Cześć,

Po tytułach tych recenzji wnioskuję, że nie są przychylne. :popcorn:


Na górę
Nieprzeczytany post: czw cze 28, 2012 15:28 
Offline
ex Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr sie 04, 2004 15:27
Posty: 1519
Tradycja: buddyzm tybetański Kagju
Lokalizacja: Kraków
Ano nie są przychylne.

_________________
nauki Khenpo Rinpocze


Na górę
Nieprzeczytany post: czw cze 28, 2012 16:48 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 21, 2008 20:16
Posty: 3301
Płeć: mężczyzna
Tradycja: hołd nie-nazwanemu
Lokalizacja: piwnica Auerbacha
Ale to chyba o tę pozycję chodzi:

http://forum.medytacja.net/viewtopic.php?f=121&t=8506

_________________
"Fałszywy obraz, słowa zmylone, odmienią umysł, przestrzeń i stronę — bądźcie tu i tam. "


Na górę
Nieprzeczytany post: czw cze 28, 2012 17:41 
Offline
ex Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr mar 01, 2006 11:53
Posty: 197
Płeć: mężczyzna
Tradycja: none
Lokalizacja: Kraków
Faktycznie moglem pomylic tytuly. Ale przy okazji, do kompletu, dorzucam trzecia recenzje - tym razem dr Krzysztofa Jakubczaka: http://argumentwp.vipserv.org/wp-conten ... LAWSKI.pdf


Na górę
Nieprzeczytany post: pn lut 10, 2014 00:27 
Offline

Rejestracja: czw kwie 26, 2007 17:37
Posty: 963
Tradycja: Bon i buddyzm tybetański
Cytuj:
Polecam rowniez recencje naukowe tej pozycji. Mozna je przeczytac w Politei nr 18. Studia buddyjskie:

s. 283 Krzysztof Kosior, Madhjamaka nijaka. Recenzja książki Artura Przybysławskiego Buddyjska filozofia pustki
s. 295 Marek Rosiak, Spustoszenie. Recenzja książki Artura Przybysławskiego Buddyjska filozofia pustki
Niniejszy watek dotyczy ksiazki Przybyslawskiego pt.: "Pustka jest radoscia".

Natomiast recenzje, do ktorych linki zamiesciles dotycza innej ksiazki Przybysławskiego, pt.: "Buddyjska filozofia pustki": http://www.empik.com/buddyjska-filozofi ... ,ksiazka-p

Ponadto tutaj mozna sie zapoznac z krotka replika ze strony Przybyslawskiego: http://forumakademickie.pl/recenzje/w-f ... ej-prozni/

A tu jest odpowiedz Rosiaka na replike Przybyslawskiego: http://www.legitymizm.org/odpowiedz-przybyslawskiemu

Styl tych recenzji, zlaszcza autorstwa Rosiaka, jest zlosliwy i cechuje go obfitosc atakow ad personam.

Oto probka owego stylu (zob. http://www.legitymizm.org/Spustoszenie ):

Cytuj:
Autor nie poczuje się zapewne taką konsekwencją skonfundowany, bo pod koniec swej rozprawy stwierdza, że wszystkie obszerne rozważania, które referował za protagonistami doktryny pustki, mają jedynie „prowizoryczną” funkcję (zob. np. s. 244) – służą mianowicie temu, by osiągnąć niewyrażalny w słowach stan świadomości wszechpustoty, który – jak dobitnie zaświadcza jego szeroki uśmiech roztaczany z fotografii zamieszczonej na skrzydełku obwoluty książki – darzy niewypowiedzianą radością. Jeśli jednak okazuje się, że te skomplikowane wywody są w istocie treściowo puste, to po co je studiować i w pocie czoła przekładać (pardon – przerabiać jedne znaczki, bardziej kanciaste, na inne – bardziej na oko zaokrąglone). Czy nie wystarczyłoby usiąść na progu sali Rady Wydziału i zacząć stukać w mały bębenek albo i tylko kiwać się miarowo w przód i w tył?


Ktos moze postawic pytanie - dlaczego filozof, osoba trenowana latami w uzywaniu racjonalnych argumentow okrasza swoja recenzje takimi kwiatkami ?

Oczywiscie Rosiak nie jest wsrod filozofow jedynym takim przypadkiem, ba w historii tej profesji mialy miejsce juz i gorsze rzeczy, np.:

http://lubimyczytac.pl/ksiazka/66401/po ... tgensteina

Cytuj:
Opis książki

Dwudziestego piątego października 1946 roku w ferworze filozoficznej dyskusji w Klubie Etyki na uniwersytecie w Cambridge Ludwig Wittgenstein zamierzył się pogrzebaczem na Karla Raimunda Poppera. Ale właśnie - czy się rzeczywiście zamierzył, czy tylko potrząsał pogrzebaczem? No i przede wszystkim - dlaczego tak uczynił? Taki punkt wyjścia przyjęli autorzy książki, by rozpocząć dociekliwe śledztwo w celu rozwikłania genezy tego niezwykłego incydentu, kiedy to dwaj giganci sfery ducha stanęli oko w oko do intelektualnego pojedynku.


Zob. tez http://wyborcza.pl/1,75517,982436.html

Mozna tez sie zastanawiac czy Rosiak jest osoba kompetenta, zeby recenzowac ksiazke Przybyslawskiego, poniewaz jak sam przyznaje "nie zna sie zupelnie na doktrynach buddyjskich".

http://www.legitymizm.org/Spustoszenie
Cytuj:
Ponieważ nie znam się zupełnie na doktrynach buddyjskich, a lektura recenzowanej książki – zapewne wbrew intencji jej autora – jakoś zupełnie mnie do ich bliższego poznania nie zachęciła, ograniczę się do skomentowania: 1. tych partii książki, które przywołują w celach porównawczych pewne europejskie doktryny filozoficzne, 2. tych wywodów autora, w których próbuje on przedstawiać (rekonstruować bądź rozwijać) pewną argumentację, co do której wolno chyba założyć, że w jego intencji ma ona czynić zadość zasadom klasycznej logiki, nigdzie bowiem autor nie wspomina, że wykorzystuje w argumentacji zasady jakiejś innej logiki, np. dialektycznej bądź buddyjskiej.
[/size]


Na górę
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 14 ] 

Strefa czasowa UTC+01:00


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl