Forum e-Budda PL

Mnich zapytał: "Jakie jest znaczenie Buddyzmu?"; Mistrz Ma odpowiedział: "Jakie jest znaczenie tego momentu?"
Dzisiaj jest pn gru 10, 2018 09:24

Strefa czasowa UTC+01:00




Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 204 ]  Przejdź na stronę 1 2 3 4 5 Następna
Autor Wiadomość
Nieprzeczytany post: pt sie 08, 2014 02:36 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 09, 2013 18:46
Posty: 1038
Płeć: mężczyzna
Tradycja: buddyzm
Tak się zastanawiałem nad prawdziwą naturą umysłu. Mówi, się, że prawdziwy obraz umysłu, natura, Stan Buddy jest jego podstawą. Umysł jest czysty i przejrzysty, jego naturą jest świetlistość i świadomość, wszechwiedza.

Budda nauczał o Czterech Szlachetnych Prawdach. Mówił Budda o Ścieżce prowadzącej do ustania cierpienia. Dał wskazówki jak się cierpienia pozbyć (zrobił to na wiele sposobów). Myśl taka, czy aby jest to ten "prawdziwy umysł" czy raczej mądry (może sprytny) sposób na porzucenie gromadzonego cierpienia? Może Droga Buddy wyglądać z pewnej perspektywy jak sztuczka magika, trick, czy coś takiego... Droga stworzona z wielkiego współczucia dla czujących istot.

Wszyscy chcą swojego (lub dla innych) szczęścia, to też jak myślę można nazwać umysłem. Budda zaproponował praktykę prowadzącą ku szczęściu, w każdym razie naukę o ustaniu cierpienia. Jednak czy umysłem, tym prawdziwym, nie byłoby pomieszanie, iluzja, brak świadomości, strach, zagubienie również? Działa to w końcu od nie mającego początku czasu. Tak jak z "głodem" z innego wątku, mam wrażenie, że istoty nie wpadły w samsarę tylko się w niej od "zawsze" znajdują. Z tego wniosek, że to się nigdy nie "zaczęło", tylko, że ego towarzyszy istotom od "początku". Ktoś z nauczycieli mówił, że z oświeconego umysłu nie ma powrotu (kiedyś się zastanawiałem czy można oświecenie "stracić", i może jedynie "dla dobra czujących istot"). Jak mówił Roshi Jakusho Kwong, chyba za Dogenem Zenji, oświecenia jak i iluzja, nie mają one początku i końca.

Byłoby to rozwiązanie zagadki: umysł jest jaki jest, jednak można się cierpienia pozbyć. "Nie trzeba" Ścieżką podążać, można w pewnym sensie robić co się chce (zasady działań karmicznych są niezmienne). Mój wniosek.


Na górę
Nieprzeczytany post: pt sie 08, 2014 03:27 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12339
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
Witaj
Cytuj:
Budda zaproponował praktykę prowadzącą ku szczęściu, w każdym razie naukę o ustaniu cierpienia.
Skoro: ''(...) w każdym razie naukę o ustaniu cierpienia'' - to, po co w to wplatać szczęście, które jest nietrwałe? :89: ...gdy ma miejsce ustanie cierpienia ulega ono rozpadowi :)
Stan szczęścia /błogości/ jest stanem umysłu. Ustanie cierpienia, nie jest stanem umysłu /w kontekście tytułu tematu, takoż/.

Pozdrawiam
:14:

ps
Cytuj:
Wszyscy chcą swojego (lub dla innych) szczęścia, to też jak myślę można nazwać umysłem.
są jeszcze inne opcje, tak sądzę ;)

_________________
strange kind of love / bela lugosi is dead


Na górę
Nieprzeczytany post: pt sie 08, 2014 03:41 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 09, 2013 18:46
Posty: 1038
Płeć: mężczyzna
Tradycja: buddyzm
Hmm...

Po namyśle się zgadzam. :namaste:

Użyłem raczej słów, które nie do końca rozumiem, albo używam inaczej niż ich przeznaczenie. Mam nadzieję, że rozumiem Cię. :)


Na górę
Nieprzeczytany post: pt sie 08, 2014 03:50 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12339
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
Witaj
Cytuj:
(...) Użyłem raczej słów, które nie do końca rozumiem, albo używam inaczej niż ich przeznaczenie.
Miewam, to samo - i może właśnie ma to miejsce :zawstydzony:
Na mnie hasło: ''naturalny stan umysłu'' - działa niczym sztuczna mysz na kota :oczami: wkręcam się w to tu na forum i upieram, przy rozróżnieniu, umysłu od natury umysłu, podczas której umysł spoczywa w naturalnym stanie.

Pozdrawiam
:14:

_________________
strange kind of love / bela lugosi is dead


Na górę
Nieprzeczytany post: pt sie 08, 2014 04:06 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 09, 2013 18:46
Posty: 1038
Płeć: mężczyzna
Tradycja: buddyzm
Cytuj:
(...) ''naturalny stan umysłu''
(...) przy rozróżnieniu, umysłu od natury umysłu, podczas której umysł spoczywa w naturalnym stanie.
Może bym sobie to lepiej uświadomił z tekstu Karmapy, który właśnie czytam. Jest mądrość i głupota. Może to by było to rozróżnienie, w kontekście tekstu Karmapy.

pozdrowienia


Na górę
Nieprzeczytany post: pt sie 08, 2014 04:28 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12339
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
Witaj
Cytuj:
Może bym sobie to lepiej uświadomił z tekstu Karmapy, który właśnie czytam. Jest mądrość i głupota. Może to by było to rozróżnienie, w kontekście tekstu Karmapy.
Możliwe :89:
Załóżmy, jest rigpa /rozpoznanie natury zjawisk/ i marigpa /brak rozpoznania natury zjawisk/. Rigpa to mądrość /owa ''wszechwiedza''/ odnosząca się do natury zjawisk - śunjaty.
Z tymże, to nie znaczy z automatu, że umysłowi jest przypisana tylko marigpa, gdy umysł spoczywa w naturalnym stanie, to wtedy ów umysł jest przebudzony, spoczywa w naturalnym dla siebie stanie. Tu w związku z tym - np w ramach dzogczen - pojawiają się różne rodzaje rigpy /wglądu, rozpoznania/ i marigpy /uwikłania się/.

Pozdrawiam
:14:

ps
niewiele wiem o mahamudrze... wiem tyle, że w pewnym momencie kagyupowie zaczęli dzierżyć linię przekazu dzogczen, która dzięki temu nie wygasła - generalnie, bonpo zakładają, że zintegrowali Oni dzogczen z mahamudrą

określenie: ''naturalny stan umysłu'', może być różnie rozumianym od strony sutr, tantr czy dzogczen

_________________
strange kind of love / bela lugosi is dead


Na górę
Nieprzeczytany post: pt sie 08, 2014 04:34 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 09, 2013 18:46
Posty: 1038
Płeć: mężczyzna
Tradycja: buddyzm
Dziękuję za odpowiedź.

Właśnie doczytałem coś, jak myślę, na temat...
Cytuj:
Tybetańskie słowo (czyt. gom) dosłownie znaczy trening umysłu. (...) Istnieje wiele rodzajów medytacji, np. dziok gom czyli medytacja spoczywania oraz cie gom czyli tzw. medytacja analityczna. W naukach mahamudry często mówi się, że jedyne prawdziwe ‘gom’ to spoczywanie w naturze umysłu podczas fazy spełniającej. Ale w rzeczywistości odnosi się ono do każdego etapu praktyki, kiedy na przykład podczas fazy rozwojowej ćwiczymy swój umysł w rozwijaniu jasności, przejrzystości, czystego widzenia lub dumy Jidama, albo też medytujemy nad tematem danego rozmyślania.
k.


Na górę
Nieprzeczytany post: pt sie 08, 2014 08:26 
Offline

Rejestracja: śr lip 09, 2014 10:30
Posty: 49
Płeć: mężczyzna
Tradycja: szukam; nie-mistyk
Cytuj:
Tak jak z "głodem" z innego wątku, mam wrażenie, że istoty nie wpadły w samsarę tylko się w niej od "zawsze" znajdują. Z tego wniosek, że to się nigdy nie "zaczęło", tylko, że ego towarzyszy istotom od "początku".
Widzę, że zainspirował Cię mój post ;) Cieszę się, że nie tylko mnie nurtuje kwestia początku samsary. Szkoda też, że forumowicze z większą wiedzą nie próbują wypowiedzieć się w tej kwestii (taka mała motywacyjna prowokacja). :hello:


Na górę
Nieprzeczytany post: pt kwie 17, 2015 15:02 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 14, 2015 20:47
Posty: 95
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Cytuj:
Wszyscy chcą swojego (lub dla innych) szczęścia
Jeśli wszystko jest Jednią, to nie ma różnicy czyje szczęście wybierasz. Grunt to wykorzenić ignorancję, że istnieje jakikolwiek podział. Kiedy uświadamiamy sobie naturę wszechrzeczy, przestajemy walczyć z kimkolwiek o cokolwiek, ponieważ wiemy już, że nie ma nic, co można wygrać, ani przegrać. Tym jest według mnie naturalny stan umysłu- samoświadomość swojej niepodzielności, nieograniczoności i kompletności. Gdy pojawia się chęć, działanie itp. naturalny stan zostaje zakłócony. Naturalny stan- spontaniczna mądrość, że już teraz mam swój udział (jestem) w doskonałości i nie mogę zrobić nic, by to zmienić. Wszelka zmiana jest iluzją, a iluzja to zabawa umysłu samego ze sobą.

Takie tam moje przemyślenia i interpretacje. Nie sądzę by miały jakąkolwiek wartość... Wszystko jest grą świadomości :zabawa: .

_________________
Nie ma narodzin i śmierci, dobra i zła, niewoli i wyzwolenia. One są w umyśle.
Synu mój, skąd łzy? Przecież nie mamy imion ani form.


Na górę
Nieprzeczytany post: pt kwie 17, 2015 22:23 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12339
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
Witam
Cytuj:
Cytuj:
Jeśli wszystko jest Jednią, (...)
Mógłbyś przedstawić, co rozumiesz pod pojęciem: ''wszystko jest Jednią''? :)

Pozdrawiam
:14:

ps
Cytuj:
Takie tam moje przemyślenia i interpretacje. (...)
życzę Tobie przeżyć :)

_________________
strange kind of love / bela lugosi is dead


Na górę
Nieprzeczytany post: sob kwie 18, 2015 09:50 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 14, 2015 20:47
Posty: 95
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Cytuj:
Witam
Cytuj:
Cytuj:
Jeśli wszystko jest Jednią, (...)
Mógłbyś przedstawić, co rozumiesz pod pojęciem: ''wszystko jest Jednią''? :)
"Co da się w ogóle powiedzieć, da się powiedzieć jasno. O czym zaś nie można mówić, o tym trzeba milczeć." - Ludwig Wittgenstein, wstęp do Tractatus logico-philosophicus
Cytuj:
ps
Cytuj:
Takie tam moje przemyślenia i interpretacje. (...)
życzę Tobie przeżyć :)
Mistyczne doznania najgłębszego poziomu na zawsze pozostaną poza zasięgiem ograniczonego języka. Jedyne czym jestem w stanie się podzielić, to właśnie takie przemyślenia i interpretacje, które jestem w stanie wyrazić za pomocą lingwistycznego kodu, obarczonego piętnem logiki.

W poprzednim poście pisałem o świadomości doskonałości bytu itp. i to właśnie była nieudana próba zawarcia w komunikacie językowym czegoś niewyrażalnego. Pomimo tego, że rzeczy tego typu są niewykonalne, czasami pokuszę się o rzucenie kilku takich zabawek pojęciowych wśród ludzi. Taka oto ma przywara.

PS.
Dziękuję za życzenie mi większej ilości przeżyć tego typu i odwdzięczam się tym samym :namaste: . Strasznie polecam praktykę jogi śnienia i jogi snu. Takie przeżycia są dla mnie zawsze najwyższych lotów, chociaż i praktyka dnia codziennego też napawa pięknem Absolutu. Tak czy inaczej, wszystkiego dobrego! :cooll:

_________________
Nie ma narodzin i śmierci, dobra i zła, niewoli i wyzwolenia. One są w umyśle.
Synu mój, skąd łzy? Przecież nie mamy imion ani form.


Na górę
Nieprzeczytany post: śr kwie 22, 2015 21:21 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 09, 2013 18:46
Posty: 1038
Płeć: mężczyzna
Tradycja: buddyzm
Hihi. Nie ja powiedziałem tutaj "wszystko jest jednią" patrząc na cytowanego Czcigodnego Foryala wyżej.

W każdym bądź razie:
Cytuj:
Jeśli wszystko jest Jednią, to nie ma różnicy czyje szczęście wybierasz.
Dzięki za spostrzeżenie. :ok:

Dalajlama mówił, że jeśli chcemy tak jak Avalokita pomóc wszystkim istotom, należałoby wiedzieć, że jakieś "ja" mimo wszystko istnieje. Słyszałem również swoimi czasy by wyjść /jak dla mnie "w końcu"/ poza siebie i "jedność" ze wszystkim.

I też od Mistrza Seung Sahn'a: wyzwalając siebie wyzwalasz wszystkie istoty. :)
Jednak uważam, że nie ma gorszego cierpienia jak się patrzy na cierpienie innych. Też dla mnie taki naturalny stan umysłu. Może oczywiście przesadzam.

k.


Na górę
Nieprzeczytany post: pt kwie 24, 2015 00:19 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12339
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
Witaj
Cytuj:
I też od Mistrza Seung Sahn'a: wyzwalając siebie wyzwalasz wszystkie istoty. :)
Jednak uważam, że nie ma gorszego cierpienia jak się patrzy na cierpienie innych. Też dla mnie taki naturalny stan umysłu. Może oczywiście przesadzam.
Poczucie, iż wszystko jest jednią, to tylko /lub aż, jeżeli ktoś woli/ stan umysłu /wzniosły bo wzniosły ale stan umysłu/, a mylenie tego stanu z naturą umysłu jest totalnym nieporozumieniem. I do tego, owe poczucie jedni jest jak najbardziej opisywalne /można i mówi się o tym/, znaczy, niesie to w sobie różne znaczenia w zależności od poglądu - jak widać dla Foryala nie, no i wg Niego, to naturalny stan.

Pozdrawiam
:14:

_________________
strange kind of love / bela lugosi is dead


Na górę
Nieprzeczytany post: pt kwie 24, 2015 04:58 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 09, 2013 18:46
Posty: 1038
Płeć: mężczyzna
Tradycja: buddyzm
Cześć.

Nie miałem na myśli, że "jednia" to natura umysłu. Miałem coś innego na myśli.

A jeśli jednia ma być wzniosłym stanem, a nie ostateczną rzeczywistością, jak dla mnie tą naturą... Nie wiem. Może.

Pogubiłem się. Nie lubię przekształcać swojej ograniczonej wiedzy w słowa, ale trzeba czasem, czuję potrzebę... I widzę, że nie czytam ze zrozumieniem. :89:

Miłego dnia.

k.

Edit: Coś zrozumiałem, dzięki.


Na górę
Nieprzeczytany post: sob kwie 25, 2015 19:17 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 14, 2015 20:47
Posty: 95
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Cytuj:
Witaj
Cytuj:
I też od Mistrza Seung Sahn'a: wyzwalając siebie wyzwalasz wszystkie istoty. :)
Jednak uważam, że nie ma gorszego cierpienia jak się patrzy na cierpienie innych. Też dla mnie taki naturalny stan umysłu. Może oczywiście przesadzam.
Poczucie, iż wszystko jest jednią, to tylko /lub aż, jeżeli ktoś woli/ stan umysłu /wzniosły bo wzniosły ale stan umysłu/, a mylenie tego stanu z naturą umysłu jest totalnym nieporozumieniem. I do tego, owe poczucie jedni jest jak najbardziej opisywalne /można i mówi się o tym/, znaczy, niesie to w sobie różne znaczenia w zależności od poglądu - jak widać dla Foryala nie, no i wg Niego, to naturalny stan.

Pozdrawiam
:14:
Oczywiście, że poczucie jedni jest nie do opisania. Jak chcesz opisać coś poza dualizmem przedmiotowo-podmiotowym? Nie możesz wiedzieć co rozumiem pod "pojęciem" (które to wcale pojęciem nie jest, pojęcia należą do umysłu konceptualnego) jedni, więc proszę odwołać te oszczerstwa. Btw. proszę wyjaśnij mi na czym polega poczucie jedni, zakładając, że zupełnie nie wiem o co chodzi. To powinno być zabawne.

"Wizja jest umysłem.
Umysł jest pusty.
Pustka jest przejrzystym światłem.
Przejrzyste światło jest jednością.
Jedność jest wielką błogością."


Brzmi znajomo?

Pozdrawiam!

_________________
Nie ma narodzin i śmierci, dobra i zła, niewoli i wyzwolenia. One są w umyśle.
Synu mój, skąd łzy? Przecież nie mamy imion ani form.


Na górę
Nieprzeczytany post: sob kwie 25, 2015 19:49 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12339
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
Witaj
Cytuj:
"Wizja jest umysłem.
Umysł jest pusty.
Pustka jest przejrzystym światłem.
Przejrzyste światło jest jednością.
Jedność jest wielką błogością."


Brzmi znajomo?
Tak. I co w związku z tym? :)

Pozdrawiam
:14:

_________________
strange kind of love / bela lugosi is dead


Na górę
Nieprzeczytany post: sob kwie 25, 2015 23:02 
Offline
Senior User
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 23, 2006 18:58
Posty: 1876
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dzogczen, Zen
Foryal podpisujesz się, że jesteś z tradycji bon, więc dla mnie sprawa jest prosta. Udaj się do swojego nauczyciela i porozmawiaj z nim o tym. Takie są procedury w bon. On potwierdzi bądź nie twoje doświadczenie. I po sprawie.


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz kwie 26, 2015 20:16 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 14, 2015 20:47
Posty: 95
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Cytuj:
Foryal podpisujesz się, że jesteś z tradycji bon, więc dla mnie sprawa jest prosta. Udaj się do swojego nauczyciela i porozmawiaj z nim o tym. Takie są procedury w bon. On potwierdzi bądź nie twoje doświadczenie. I po sprawie.
Bez sensu... Skąd on niby będzie wiedział o co mi chodzi, skoro jest to poza słowami? Skąd ja będę wiedział o co chodzi jemu, jeżeli będzie starał się mi wytłumaczyć to, co poza słowami? Btw. dla mnie to jest oczywiste i nie muszę nic potwierdzać. Potwierdzają ci, którymi miotają wątpliwości.

_________________
Nie ma narodzin i śmierci, dobra i zła, niewoli i wyzwolenia. One są w umyśle.
Synu mój, skąd łzy? Przecież nie mamy imion ani form.


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz kwie 26, 2015 22:44 
Offline
Senior User
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 23, 2006 18:58
Posty: 1876
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dzogczen, Zen
Skoro bez sensu jest omówienie tego z nauczycielem, to po cholerę nam d... zawracasz swoimi osiągami. To jeszcze bardziej bez sensu. Chcesz pokazać jaki kozak jesteś? Nie rozumiem tego kompletnie. Skoro tak, to zaprzecza to temu co doświadczyłeś (o ile to naturalny stan). Sam więc jesteś w sprzeczności. Chcesz od nas potwierdzenia? Raczej nie dostaniesz. Jeśli nie chcesz, bo jesteś ponad tym, to po co o tym piszesz? Jednocześnie pisanie o tym to gromadzenie przeszkód i to nie tylko samemu sobie. Moim zdaniem kompletnie nie rozumiesz o co chodzi w praktyce, a Twoje doświadczenia nie mają w tej kwestii nic do rzeczy.


Na górę
Nieprzeczytany post: pn kwie 27, 2015 08:18 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 14, 2015 20:47
Posty: 95
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Cytuj:
Skoro bez sensu jest omówienie tego z nauczycielem, to po cholerę nam d... zawracasz swoimi osiągami. To jeszcze bardziej bez sensu. Chcesz pokazać jaki kozak jesteś? Nie rozumiem tego kompletnie. Skoro tak, to zaprzecza to temu co doświadczyłeś (o ile to naturalny stan). Sam więc jesteś w sprzeczności. Chcesz od nas potwierdzenia? Raczej nie dostaniesz. Jeśli nie chcesz, bo jesteś ponad tym, to po co o tym piszesz? Jednocześnie pisanie o tym to gromadzenie przeszkód i to nie tylko samemu sobie. Moim zdaniem kompletnie nie rozumiesz o co chodzi w praktyce, a Twoje doświadczenia nie mają w tej kwestii nic do rzeczy.
Cytuj:
Takie tam moje przemyślenia i interpretacje. Nie sądzę by miały jakąkolwiek wartość... Wszystko jest grą świadomości :zabawa: .
Nie rozumiem po co te spiny... Nie zrozumiałeś moich intencji, zinterpretowałeś moje wypowiedzi pod swoje dyktando i spinasz się tu nie wiadomo o co. Masz problem z nickiem piszącym durne posty na forum? Skąd wiesz, czy nie obserwuję własnej dumy, integrując z nią naturalny stan i wykorzeniając powoli chwast po chwaście? Skup się bardziej na własnych praktykach. Forum to forum. Przyszedłem tutaj zgłębić wiedzę na temat buddyzmu i naprawdę wiele się dowiaduję każdego dnia. Przy okazji mam możliwość walki z demonami, a być może i nauki takich jak Ty, odrobiny cierpliwości do różnych zachowań ludzkich. I tak, moje doświadczenia są bez znaczenia, wiem to. Wszystkie doświadczenia mają tę samą naturę, więc nie ma sensu się do nich przywiązywać. Ale skoro nie chcesz dzielić się z ludźmi swoimi przemyśleniami, doświadczeniami, krytyką itp. to po co w ogóle tu siedzisz?

_________________
Nie ma narodzin i śmierci, dobra i zła, niewoli i wyzwolenia. One są w umyśle.
Synu mój, skąd łzy? Przecież nie mamy imion ani form.


Na górę
Nieprzeczytany post: pn kwie 27, 2015 10:26 
Offline
Senior User
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 23, 2006 18:58
Posty: 1876
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dzogczen, Zen
O takich doświadczeniach jak naturalny stan w odniesieniu do siebie nie rozmawia się na forach publicznie, to powie ci każdy nauczyciel i każdy, kto dłużej praktykuje. Kto chce może tu się zalogować i twierdzić różne rzeczy. Problem w tym, że to może spowodować więcej szkód niż ci się zdaje. Normalne zachowanie praktykującego w tradycji bon jest takie, że jeśli wydaje mu się, że np. coś ważnego doświadczył w związku z praktyką, to rozmawia o tym ze swoim nauczycielem. Bo tak wygląda praktyka. Może ci się to podobać lub nie, ale tak jest. Jeśli piszesz, że doświadczasz jedni, naturalnego stanu itp., to w tle mówisz o swoich wielkich osiągnięciach (typu JA coś osiągnąłem), a w jeszcze głębszym tle budujesz sobie i innym przeszkody. Nie chcesz rozmawiać z nauczycielem - to typowe dla wielu osób, które podobnie jak Ty mówiły tu o swoich oświeceniach i wglądach. Nic z tego (poza pomieszaniem) jednak nigdy nie wynikało.
Nie spinam się, tylko próbuję zwrócić na to uwagę, być może chcę Ci pomóc, a nie przywalić, któż to wie?


Na górę
Nieprzeczytany post: pn kwie 27, 2015 11:29 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 14, 2015 20:47
Posty: 95
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Najważniejszym nauczycielem jesteś sam dla siebie, każdy większy mędrzec Ci to powie. Ślepe poleganie na drugiej osobie jest niesamowitym utrudnieniem postępu na duchowej ścieżce. Prowadzi do dogmatyzmu i braku samodzielnego działania. Gdy spotkam jakiegoś wielkiego nauczyciela, raczej nie będę mu zawracał głowy własnymi przeżyciami, słyszał takie rzeczy tysiące razy. Zwyczajnie poproszę go o chwilę wspólnej kontemplacji i pocieszę się przez moment jego obecnością, po czym ruszę dalej w samotną podróż przez życie, która to nigdy, w gruncie rzeczy, nie jest samotna. Nigdzie też nie napisałem, że doświadczam jakiejś jedni, tylko podzieliłem się swoją myślą z karuna i dodałem jak za pomocą słów moim zdaniem można opisać naturalny stan, którego, w gruncie rzeczy, nie da się opisać. Dla mnie osiągnięcie naturalnego stanu nie jest niczym wielkim. Przecież, jak sama nazwa wskazuje, jest to naturalna rzecz dla każdej istoty czującej. Co w tym wielkiego? Btw. w naturalnym stanie nie ma żadnego JA. Postrzegasz świat w kategoriach ja-oni, dlatego piszesz takie rzeczy.

Pamiętaj, że problem zawsze leży w tym, który się spina ;) .

_________________
Nie ma narodzin i śmierci, dobra i zła, niewoli i wyzwolenia. One są w umyśle.
Synu mój, skąd łzy? Przecież nie mamy imion ani form.


Na górę
Nieprzeczytany post: pn kwie 27, 2015 11:53 
Offline
Senior User
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 23, 2006 18:58
Posty: 1876
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dzogczen, Zen
Cytuj:
Najważniejszym nauczycielem jesteś sam dla siebie, każdy większy mędrzec Ci to powie.
Takie banały to możesz opowiadać dziewczynie na randce lub koledze przy piwie. Tutaj nikt tego nie łyka mój drogi. Może na jakiś forach z wróżkami coś wskórasz lub coś w tym stylu.
Rób jak chcesz, bo widzę, że w tej chwili nie ma za bardzo sensu z tobą gadać. Tylko nieco ogranicz się w swojej megalomanii, bo głupio ci będzie kiedyś to czytać (a internet pamięta). Powinno ci to za jakiś czas przejść (ta megalomania), wtedy pogadamy.
Na razie.


Na górę
Nieprzeczytany post: pn kwie 27, 2015 13:11 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 14, 2015 20:47
Posty: 95
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Tak to wygląda. Pisklaki zawsze polegają na dojrzałych ptakach. Później przychodzi czas, że same muszą nauczyć się latać. Daleko nie zalecisz na grzbiecie mistrza. Jeżeli cały czas ślepo wykonujesz polecenia mistrza, to nie ma tu miejsca na prawdziwą mądrość. I tak, jest to banalne, że Ty, ja, czy Tenzin Wangyal, jesteśmy tym samym u źródła egzystencji; ale największe prawdy są zawsze najbardziej banalne, taka ich natura. Oczywiście, że niesamowicie doceniam Mistrza Tenzina. Jest On dla mnie wielkim autorytetem i przykładem do naśladowania. Tyle, że nie jestem mu ślepo oddany i wiem, że nigdy nie wykona praktyki za mnie. To moja własna droga, sam dobieram środki. Ja nie mówię Tobie jak masz się zachowywać i gdzie, więc proszę również o to samo. Według Ciebie jestem megalomanem, fajnie. Co się odwlecze, to nie uciecze. Kiedyś będę musiał stawić temu czoła. Ludzie, którzy wytykają innym ich wady są moim zdaniem jeszcze gorsi niż megalomani, ale to tylko moja opinia.

"You are the Oneness of everything,
No one can teach you..."


Pozdrawiam i życzę postępów na duchowej ścieżce :ok: !

_________________
Nie ma narodzin i śmierci, dobra i zła, niewoli i wyzwolenia. One są w umyśle.
Synu mój, skąd łzy? Przecież nie mamy imion ani form.


Na górę
Nieprzeczytany post: pn kwie 27, 2015 15:55 
Offline
Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 19, 2009 22:04
Posty: 4374
Płeć: kobieta
Tradycja: Vajrayana (Szkoła Kagyu)
Foryal, musiałbyś zreformować wadżrajanę*, bo oddanie dla nauczyciela, zaufanie do niego i postępowanie ściśle według jego wskazówek jest w szkołach wadżrajany* bardzo istotne. Oddanie w przypadku uczciwie praktykującego buddysty nigdy nie będzie 'ślepe', rozwijanie świadomego bycia tu i teraz ma się nijak do utrwalania nawyku niedowidzenia.

EDIT:// * Po pytaniu Foryala prostuję, powinno być odniesienie do tradycji tybetańskiej, nie wadżrajany, ponieważ Bon nie jest szkołą wadżrajany, pomimo silnych z nią związków.

Pozdrawiam, gt


Na górę
Nieprzeczytany post: pn kwie 27, 2015 16:29 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 14, 2015 20:47
Posty: 95
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Nie znam się, więc zapytam. Czy bon należy do szkół wadżrajany? Czy szkoły wadżrajany zajmują się praktyką dzogczen?

Mnie się wydaje, że oddanie nauczycielowi bardziej niż czemukolwiek innemu, kłóci się w pewien sposób z mądrością bezstronności, która to, jest chyba potrzebna do zachowania prawidłowego poglądu. Poprawcie mnie jeśli się mylę. Chodzi mi o Mandalę Ma Dziu z tradycji bonu. O ile mi wiadomo, jest ona (mądrość bezstronności) nieodzownym elementem składowym mądrości pustki. Jeżeli np. ktoś przyprowadzi do mnie mistrza i mordercę, po czym zapyta kogo ma stracić, a kogo oszczędzić; to nie mogę faworyzować żadnego z nich, ponieważ obydwaj są puści z natury, a osobiste sympatie są ignorancją. Nie wiem czy to dobry przykład, dlatego też jestem otwarty na krytykę.

Dlatego też, w moim mniemaniu, należy czcić mistrza tak samo jak całą resztę wszechrzeczy.

_________________
Nie ma narodzin i śmierci, dobra i zła, niewoli i wyzwolenia. One są w umyśle.
Synu mój, skąd łzy? Przecież nie mamy imion ani form.


Na górę
Nieprzeczytany post: pn kwie 27, 2015 16:48 
Offline
Senior User
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 23, 2006 18:58
Posty: 1876
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dzogczen, Zen
Cytuj:
Jeżeli np. ktoś przyprowadzi do mnie mistrza i mordercę, po czym zapyta kogo ma stracić, a kogo oszczędzić; to nie mogę faworyzować żadnego z nich, ponieważ obydwaj są puści z natury, a osobiste sympatie są ignorancją.
Jeśli ktoś przyniesie ci na jednym talerzu pizzę, a na drugim siano i obrok dla konia, to którą z potraw spożyjesz? Ponieważ obie ze swej natury są puste, a sympatie są ignorancją powinieneś obie zjeść z równym smakiem, wszak wszystko jest jednią.


Na górę
Nieprzeczytany post: pn kwie 27, 2015 17:02 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 21, 2008 20:16
Posty: 3168
Płeć: mężczyzna
Tradycja: hołd nie-nazwanemu
Lokalizacja: piwnica Auerbacha
Cytuj:
Cytuj:
Jeżeli np. ktoś przyprowadzi do mnie mistrza i mordercę, po czym zapyta kogo ma stracić, a kogo oszczędzić; to nie mogę faworyzować żadnego z nich, ponieważ obydwaj są puści z natury, a osobiste sympatie są ignorancją.
Jeśli ktoś przyniesie ci na jednym talerzu pizzę, a na drugim siano i obrok dla konia, to którą z potraw spożyjesz? Ponieważ obie ze swej natury są puste, a sympatie są ignorancją powinieneś obie zjeść z równym smakiem, wszak wszystko jest jednią.
Gdybym był ślepym osłem zjadłbym wszystko. Gdybym był koniem zjadłbym siano, gdybym był kotem powąchałbym, może polizał i sobie poszedł. Warto być zwierzęciem, czy warto być wybrednym?

_________________
"Fałszywy obraz, słowa zmylone, odmienią umysł, przestrzeń i stronę — bądźcie tu i tam. "


Na górę
Nieprzeczytany post: pn kwie 27, 2015 18:47 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 14, 2015 20:47
Posty: 95
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Cytuj:
Cytuj:
Jeżeli np. ktoś przyprowadzi do mnie mistrza i mordercę, po czym zapyta kogo ma stracić, a kogo oszczędzić; to nie mogę faworyzować żadnego z nich, ponieważ obydwaj są puści z natury, a osobiste sympatie są ignorancją.
Jeśli ktoś przyniesie ci na jednym talerzu pizzę, a na drugim siano i obrok dla konia, to którą z potraw spożyjesz? Ponieważ obie ze swej natury są puste, a sympatie są ignorancją powinieneś obie zjeść z równym smakiem, wszak wszystko jest jednią.
Jeżeli w pełni rozwinąłbym mądrość bezstronności, nie faworyzowałbym żadnej z potraw. W obecnym momencie życia zapewne wybrałbym pizzę.

_________________
Nie ma narodzin i śmierci, dobra i zła, niewoli i wyzwolenia. One są w umyśle.
Synu mój, skąd łzy? Przecież nie mamy imion ani form.


Na górę
Nieprzeczytany post: pn kwie 27, 2015 19:04 
Offline
Senior User
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 23, 2006 18:58
Posty: 1876
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dzogczen, Zen
Cytuj:
Jeżeli w pełni rozwinąłbym mądrość bezstronności, nie faworyzowałbym żadnej z potraw. W obecnym momencie życia zapewne wybrałbym pizzę.
Skoro nie rozwinąłeś mądrości, skąd wiesz co byś faworyzował gdybyś ją rozwinął? Oceniasz wszak to nie z punktu widzenia mądrości lecz ignorancji.


Na górę
Nieprzeczytany post: pn kwie 27, 2015 19:11 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn maja 23, 2011 21:13
Posty: 1103
Płeć: kobieta
Tradycja: buddyzm
Lokalizacja: Wonderland
btw
Cytuj:
Nie znam się, więc zapytam. Czy bon należy do szkół wadżrajany? Czy szkoły wadżrajany zajmują się praktyką dzogczen?

Nie należy, chociaż jest w wielu punktach podobny i to może mylić. A w wadżrajanie jest dzogczen, a dokładniej w ningmie.

_________________
Gdy ten świat nieustannie płonie, jakże się śmiać, jakże szukać uciech? Spowity przez ciemność, czemu nie poszukujesz światła?


Na górę
Nieprzeczytany post: pn kwie 27, 2015 19:37 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 14, 2015 20:47
Posty: 95
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Cytuj:
btw
Cytuj:
Nie znam się, więc zapytam. Czy bon należy do szkół wadżrajany? Czy szkoły wadżrajany zajmują się praktyką dzogczen?

Nie należy, chociaż jest w wielu punktach podobny i to może mylić. A w wadżrajanie jest dzogczen, a dokładniej w ningmie.
Dzięki za info!
Cytuj:
Cytuj:
Jeżeli w pełni rozwinąłbym mądrość bezstronności, nie faworyzowałbym żadnej z potraw. W obecnym momencie życia zapewne wybrałbym pizzę.
Skoro nie rozwinąłeś mądrości, skąd wiesz co byś faworyzował gdybyś ją rozwinął? Oceniasz wszak to nie z punktu widzenia mądrości lecz ignorancji.
Albowiem rozwinąłem ją częściowo. Pomimo, że do pełnego urzeczywistnienia daleka droga, to znam przedsmak i wiem czego dotyczy owa mądrość. Poznałem jej jakość, brakuje jeszcze ilości, natężenia, czy jakkolwiek to nazwać.

Pozdrawiam!

_________________
Nie ma narodzin i śmierci, dobra i zła, niewoli i wyzwolenia. One są w umyśle.
Synu mój, skąd łzy? Przecież nie mamy imion ani form.


Na górę
Nieprzeczytany post: pn kwie 27, 2015 20:01 
Offline
Senior User
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 23, 2006 18:58
Posty: 1876
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dzogczen, Zen
Cytuj:
Albowiem rozwinąłem ją częściowo. Pomimo, że do pełnego urzeczywistnienia daleka droga, to znam przedsmak i wiem czego dotyczy owa mądrość. Poznałem jej jakość, brakuje jeszcze ilości, natężenia, czy jakkolwiek to nazwać.

Pozdrawiam!
Znaczy się jesz pizzę z obrokiem :)
Smacznego.

ps. Wiesz tutaj takich, co ją rozwinęli tylko częściowo nazywamy cieniasami :cool:


Na górę
Nieprzeczytany post: pn kwie 27, 2015 20:25 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 14, 2015 20:47
Posty: 95
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Cytuj:
Cytuj:
Albowiem rozwinąłem ją częściowo. Pomimo, że do pełnego urzeczywistnienia daleka droga, to znam przedsmak i wiem czego dotyczy owa mądrość. Poznałem jej jakość, brakuje jeszcze ilości, natężenia, czy jakkolwiek to nazwać.

Pozdrawiam!
Znaczy się jesz pizzę z obrokiem :)
Smacznego.

ps. Wiesz tutaj takich, co ją rozwinęli tylko częściowo nazywamy cieniasami :cool:
Z tą pizzą to pewnie byłaby ciekawa praktyka niwelowania przyciągania i niechęci :ok: .

Wychodzi na to, że jestem cieniasem :th: .

Pozdrawiam!

_________________
Nie ma narodzin i śmierci, dobra i zła, niewoli i wyzwolenia. One są w umyśle.
Synu mój, skąd łzy? Przecież nie mamy imion ani form.


Na górę
Nieprzeczytany post: pn kwie 27, 2015 20:45 
Offline
Senior User
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 23, 2006 18:58
Posty: 1876
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dzogczen, Zen
Cytuj:
Wychodzi na to, że jestem cieniasem :th: .

Pozdrawiam!
Fakt, jeszcze jesteś cienkim Bolkiem.
Droga do rozwinięcia pełnej mądrości jest trudna i wyboista. Pierwszy stopień to mądrość nieprzechalaniasięnaforum ;)


Na górę
Nieprzeczytany post: pn kwie 27, 2015 21:14 
Offline
Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 19, 2009 22:04
Posty: 4374
Płeć: kobieta
Tradycja: Vajrayana (Szkoła Kagyu)
Cytuj:
Cytuj:
btw
Cytuj:
Nie znam się, więc zapytam. Czy bon należy do szkół wadżrajany? Czy szkoły wadżrajany zajmują się praktyką dzogczen?
Nie należy, chociaż jest w wielu punktach podobny i to może mylić. A w wadżrajanie jest dzogczen, a dokładniej w ningmie.
Dzięki za info!
Nawiązując do wadżrajany nie miałam oczywiście na myśli tego, że Bon jest szkołą buddyjską, a bardziej to, że praktykuje się w nim tantrę, podobnie jak w szkołach wadżrajany, dobrze, że Aditya wyjaśniła, od siebie również dodałam pod wcześniejszą wypowiedzią przypis ze sprostowaniem. Do wytworzenia różnorodnych związków między Bon i wadżrajaną przyczynił się w dużej mierze Guru Padmasambhava.

Ponieważ w Bon, tak jak i w buddyzmie tybetańskim, obowiązuje linia przekazu nauk (nie może nauczać ktoś, kto takiego przekazu nie otrzymał), również tutaj dużą wagę przywiązuje się do zachowania czystości tego przekazu. A to w rezultacie przekłada się na ścisłe przestrzeganie przez ucznia wskazań nauczyciela. Żeby móc z kolei ściśle przestrzegać, potrzebne jest zaufanie i oddanie rozumiane początkowo choćby w ten sposób, że jest się skłonnym wykonać praktykę dokładnie tak, jak przekazuje ją mistrz, nie inaczej. Problem w tym, że chętki na własne modyfikacje przychodzą dość często i w różnych momentach, warto więc co jakiś czas konfrontować prywatną praktykę z przekazem mistrza. Pytanie, czy książka, filmiki na yt do takiej konfrontacji wystarczą? W świetle nauk Bon i buddyzmu tybetańskiego nie, przekaz jest osobisty i konfrontacje również w ten sposób powinny przebiegać. To tyle wyjaśnień w tej kwestii z mojej strony.

Pozdrawiam, gt


Na górę
Nieprzeczytany post: wt kwie 28, 2015 12:23 
Offline
Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 19, 2009 22:04
Posty: 4374
Płeć: kobieta
Tradycja: Vajrayana (Szkoła Kagyu)
Cytuj:
Słyszałem również swoimi czasy by wyjść /jak dla mnie "w końcu"/ poza siebie i "jedność" ze wszystkim.
No właśnie, dualizm to jedno, niedualność (jedność, jednia?) to drugie, a wyjście poza jedno i drugie to... trzecie, jak pustka to pustka, ona też jest przecież pusta (pustka pustki?). ;) Pozdrawiam, gt


Na górę
Nieprzeczytany post: wt kwie 28, 2015 20:31 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 09, 2013 18:46
Posty: 1038
Płeć: mężczyzna
Tradycja: buddyzm
Cytuj:
Słyszałem również swoimi czasy by wyjść /jak dla mnie "w końcu"/ poza siebie i "jedność" ze wszystkim.
Mi się to kojarzy ze cytatem Dogen'a Zenji.
Cytuj:
Studiować buddyzm, to studiować siebie. Studiować siebie, to wykroczyć poza siebie. Wykroczyć poza siebie, to być oświeconym przez wszystkie rzeczy. Być oświeconym przez wszystkie rzeczy, to wyzwolić nasze ciało i umysł oraz wyzwolić ciała i umysły innych. Nie pozostaje żaden ślad oświecenia i ów nie-ślad trwa w nieskończoność.
--
Cytuj:
No właśnie, dualizm to jedno, niedualność (jedność, jednia?) to drugie, a wyjście poza jedno i drugie to... trzecie, jak pustka to pustka, ona też jest przecież pusta (pustka pustki?). ;) Pozdrawiam, gt
:namaste:

k.


Na górę
Nieprzeczytany post: śr kwie 29, 2015 20:30 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn maja 14, 2007 11:24
Posty: 2816
Płeć: kobieta
Tradycja: Bön, Kagyu
Cytuj:
jak pustka to pustka, ona też jest przecież pusta (pustka pustki?). ;)
maslo maslane :garfield:


Na górę
Nieprzeczytany post: śr kwie 29, 2015 20:56 
Offline
Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 19, 2009 22:04
Posty: 4374
Płeć: kobieta
Tradycja: Vajrayana (Szkoła Kagyu)
Cytuj:
Cytuj:
Słyszałem również swoimi czasy by wyjść /jak dla mnie "w końcu"/ poza siebie i "jedność" ze wszystkim.
Mi się to kojarzy ze cytatem Dogen'a Zenji.
No nie, ja bardziej nawiązywałam do naturalnego stanu umysłu w kontekście Mahamudry. W wersie 18 "Modlitwy Mahamudry" III Karmapa Rangdziung Dordże pisze o prawdziwej naturze umysłu tak:
Cytuj:
Patrząc na przedmioty, nie widzę żadnych przedmiotów, gdyż są one umysłem;
obserwując umysł, nie widzę żadnego umysłu, gdyż jego istota jest pusta;
Przez widzenie tego jednocześnie, samo przez się opada dualistyczne przywiązanie;
obym w ten sposób urzeczywistnił przejrzyste światło prawdziwej natury umysłu.
W innym tłumaczeniu pogrubiony tekst brzmi tak: "Dzięki postrzeganiu obu, lgnięcie do dwoistości rozpuszcza się samo z siebie".
No i teraz pytanie, jak to zrobić: zobaczyć świat jako projekcję własnego umysłu, ale i jednocześnie zobaczyć własny umysł jako pusty - kto to ma zrobić i co z tego wyniknie, ha? Nie sądzę, żeby "jedność, jednia", coś mi to zbyt "ubogo" brzmi, to musi być jakieś głębsze "poza". ;)

Pozdrawiam, gt


Na górę
Nieprzeczytany post: śr kwie 29, 2015 21:13 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 09, 2013 18:46
Posty: 1038
Płeć: mężczyzna
Tradycja: buddyzm
Cytuj:
maslo maslane :garfield:
Ale to nie nowe, nie pierwszy raz o tym czytam/słyszę. :)
Cytuj:
Patrząc na przedmioty, nie widzę żadnych przedmiotów, gdyż są one umysłem;
obserwując umysł, nie widzę żadnego umysłu, gdyż jego istota jest pusta
Pustka jest formą, a forma pustką?
Cytuj:
zobaczyć świat jako projekcję własnego umysłu, ale i jednocześnie zobaczyć własny umysł jako pusty - kto to ma zrobić i co z tego wyniknie, ha?
Hmm. Myślę, że to już się dzieje, zjawisko pustki. Nie widzę tego? Jakoś tak to widzę ostatnio, sam fakt pustki i tego co za tym idzie już się pojawia, jednak ja nadal jestem pogrążony w ignorancji.

A to nawet chyba pasuje do moich pewnego razu półsennych fantazji. ;) O tym, że Budda to już Wszechświatem jest, tylko gdzie on tak się naprawdę znajduje mnie nurtowało... Taki pół-sen. ;)
Cytuj:
Nie sądzę, żeby "jedność, jednia", coś mi to zbyt "ubogo" brzmi, to musi być jakieś głębsze "poza". ;)
Mi w sumie nie bardzo pasuje to określenie (jednia), może przede wszystkim go nie rozumiem wcale.

W ogóle nie zacząłem tego tematu na temat podejścia takiego "profesjonalnego" i "bardzo na miejscu" naturalnego stanu umysłu. Ale czytając ostatnio Nauczycieli czy to Zen czy Wadżrajany, widzę, że pojęcie "naturalny stan" co jakiś czas się przewija. Bardzo fajnie.

pozdrawiam
k.


Na górę
Nieprzeczytany post: śr kwie 29, 2015 21:17 
Offline
Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 19, 2009 22:04
Posty: 4374
Płeć: kobieta
Tradycja: Vajrayana (Szkoła Kagyu)
Cytuj:
Cytuj:
jak pustka to pustka, ona też jest przecież pusta (pustka pustki?). ;)
maslo maslane :garfield:
Nie ja to wymyśliłam, Czandrakirti: :)

"O pustce tak zwanej pustki mówi się, że jest pustką pustki. Nauczano jej, by przeciwdziałać lgnięciu/pojmowaniu u tych, którzy myślą, że pustka jest rzeczą". (za A. Przybysławskim, "Buddyjska filozofia pustki")

No, rozumiem, że to taki rodzaj zabezpieczenia na wypadek chęci reifikowania pustki ("takości").

Pozdrawiam, gt


Na górę
Nieprzeczytany post: śr kwie 29, 2015 21:25 
Offline
Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 19, 2009 22:04
Posty: 4374
Płeć: kobieta
Tradycja: Vajrayana (Szkoła Kagyu)
Cytuj:
Pustka jest formą, a forma pustką?
Dla mnie klucz tkwi w słowie "jednocześnie", kto ma zobaczyć i formę, i pustkę jednocześnie - za pomocą jakiego narzędzia, skoro: umysł jest również pusty?

:89:

Ps. Pytam w kontekście cytowanej Modlitwy Mahamudry.

Pozdrawiam, gt


Na górę
Nieprzeczytany post: śr kwie 29, 2015 21:34 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz mar 30, 2014 07:10
Posty: 1033
Płeć: kobieta
Tradycja: Szkoła Zen Kwan Um
Lokalizacja: Gdańsk
No jak to kto? Przecież już to napisałaś. Wspominając ten cytat:
Cytuj:
(...)obym w ten sposób urzeczywistnił przejrzyste światło prawdziwej natury umysłu.
Projektor, prócz przedmiotu i układu optycznego musi mieć przecież źródło światła żeby działał, czyż nie?
Pozdrawiam.


Na górę
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 204 ]  Przejdź na stronę 1 2 3 4 5 Następna

Strefa czasowa UTC+01:00


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 16 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl