Forum e-Budda PL

''Przyswoiwszy sobie nie słowa, lecz znaczenie nauk, zapomniałem o bezużytecznej paplaninie.'' - Milarepa
Dzisiaj jest sob paź 20, 2018 13:35

Strefa czasowa UTC+01:00




Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 39 ] 
Autor Wiadomość
Nieprzeczytany post: pt sty 15, 2016 21:22 
Offline

Rejestracja: pn lip 06, 2015 11:53
Posty: 30
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
temat przeniesiony przez kunzanga z działu ''Wasze pierwsze pytania''

Miło byłoby, gdyby ten temat służył dyskusji merytorycznej z pożytkiem dla jak największej liczby istot. No i dla mnie też, oczywiście ;) A tak się składa, że mam parę pytań.


„Być może najważniejszym powodem, dla którego nastąpił tak dramatyczny wzrost ilości cierpienia na tym świecie, jest wzrost ilości konsumowanego przez ludzi mięsa.”

Czy zgadzacie się z taką tezą? Co o tym myślicie?


Na górę
Nieprzeczytany post: sob sty 16, 2016 01:59 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lip 01, 2011 22:04
Posty: 678
Płeć: kobieta
Tradycja: Theravada
Cytuj:
Miło byłoby, gdyby ten temat służył dyskusji merytorycznej z pożytkiem dla jak największej liczby istot. No i dla mnie też, oczywiście ;) A tak się składa, że mam parę pytań.


„Być może najważniejszym powodem, dla którego nastąpił tak dramatyczny wzrost ilości cierpienia na tym świecie, jest wzrost ilości konsumowanego przez ludzi mięsa.”

Czy zgadzacie się z taką tezą? Co o tym myślicie?
Witaj :)
a dlaczego uważasz, że "nastąpił dramatyczny wzrost ilości cierpienia"?

pozdrawiam :)

_________________
niepokój jest mrocznym bliźniakiem ego


Na górę
Nieprzeczytany post: sob sty 16, 2016 13:13 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12302
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
witam
Cytuj:
„Być może najważniejszym powodem, dla którego nastąpił tak dramatyczny wzrost ilości cierpienia na tym świecie, jest wzrost ilości konsumowanego przez ludzi mięsa.”
kto jest autorem tych słów?

pozdrawiam
:14:

_________________
i saw an x-ray of a girl passing gas


Na górę
Nieprzeczytany post: sob sty 16, 2016 13:46 
Offline

Rejestracja: pn lip 06, 2015 11:53
Posty: 30
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
Odpowiadając na oba pytania.

"Dzisiaj mamy prawie sześć miliardów ludzi na całym świecie, a niektórzy uczeni twierdzą, że w ciągu następnych trzydziestu lat pojawią się kolejne trzy miliardy. Te fakty są bezpośrednio związane z nagłym wzrostem ilości cierpienia, którego ludzie i inne istoty doświadczają. Przyjrzymy się temu dokładniej.

W dzisiejszych czasach ludzie żyją bliżej siebie, dlatego ich relacje stały się bardziej skomplikowane. Ich pożądanie rzeczy materialnych staje się głębsze i silniejsze. Ich myślenie jest bardziej skomplikowane, ich życie jest bardziej skomplikowane, a w konsekwencji mamy na świecie więcej cierpienia, niż kiedykolwiek. Nawet rodzaje występującego cierpienia stały się bardziej skomplikowane, ponieważ ludzie wymyślają wciąż nowe rodzaje broni i sposoby na zadawanie sobie nawzajem bólu. W dzisiejszych czasach przynosimy również dużo więcej cierpienia wszystkim innym istotom na świecie. Ranimy powietrze, wodę, trawę, drzewa, wszystko. Ludzkie istoty ścinają ogromne obszary lasów i niszczą okalający planetę pas zieleni. Zanieczyszczamy wodę, powietrze i ziemię. Ludzkie istoty zawsze powtarzają, że pragną wolności, ale tak naprawdę są największymi dyktatorami na świecie."

Seung Sahn


Na górę
Nieprzeczytany post: sob sty 16, 2016 13:48 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12302
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
witaj
Cytuj:
Odpowiadając (...)
dzięki za wyjaśnienie.

pozdrawiam
:14:

ps
prośba na przyszłośc - podawaj autorów danej wypowiedzi

_________________
i saw an x-ray of a girl passing gas


Na górę
Nieprzeczytany post: sob sty 16, 2016 14:45 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lip 01, 2011 22:04
Posty: 678
Płeć: kobieta
Tradycja: Theravada
Cytuj:


„Być może najważniejszym powodem, dla którego nastąpił tak dramatyczny wzrost ilości cierpienia na tym świecie, jest wzrost ilości konsumowanego przez ludzi mięsa.”

Czy zgadzacie się z taką tezą? Co o tym myślicie?
jeśli wzrost cierpienia ma zwiazek ze wzrostem rozwoju technologicznego i związaną z tym degradacją środowiska, to ilość konsumowanego mięsa nie jest przyczyną, ale raczej wynikiem tego wzrostu ...

pozdrawiam :)

_________________
niepokój jest mrocznym bliźniakiem ego


Na górę
Nieprzeczytany post: sob sty 16, 2016 15:19 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob sie 11, 2012 16:03
Posty: 629
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravada, Vipassana
Cytuj:
"Dzisiaj mamy prawie sześć miliardów ludzi na całym świecie, a niektórzy uczeni twierdzą, że w ciągu następnych trzydziestu lat pojawią się kolejne trzy miliardy [...]"

Seung Sahn
nie wiem kiedy autor to pisał, ale obecnie mamy już "nieco" więcej ludzi na Ziemi:
Cytuj:
1 maja 2015 roku populacja światowa liczyła ponad 7,3 miliarda ludzi
to tak na marginesie tylko ;)

_________________
Obrazek


Na górę
Nieprzeczytany post: sob sty 16, 2016 17:29 
Offline

Rejestracja: pn lip 06, 2015 11:53
Posty: 30
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
Cytuj:

jeśli wzrost cierpienia ma zwiazek ze wzrostem rozwoju technologicznego i związaną z tym degradacją środowiska, to ilość konsumowanego mięsa nie jest przyczyną, ale raczej wynikiem tego wzrostu ...
Poniżej ostatni cytat, podsumowujący to wszystko. Cytat pochodzi z Kompasu Zen, który okazję przeczytać:

"W tym wieku byliśmy świadkami ogromnego zwiększenia się konsumpcji mięsa na świecie. Jednak, w jaki sposób przekłada się to na dramatyczny wzrost cierpienia na całym świecie?

Od wieków, kiedy człowiek chciał zjeść mięso, udawał się do lasu i przy pomocy łuku i strzały zabijał jedno, dwa zwierzęcia. Następnie wracał do domu i zjadał je wspólnie ze swoją rodziną. To zwierzę umarło, jednak istniała jakaś więź między tym zwierzęciem, a człowiekiem, który je zabił i zjadł. Ich karma była w jakiś sposób jasna. Kiedy to zwierzę umierało, być może było w stanie choć trochę zrozumieć z tego, co się dzieje: „Och, ten człowiek mnie zje! Może w następnym życiu ja go dopadnę!”. Ich karma była bardzo prosta: wszystko pozostawało między tym jednym człowiekiem i zwierzęciem. Mogło to zostać między nimi wyjaśnione i w końcu sytuacja wracała do równowagi dzięki prostemu działaniu przyczyny i skutku.

Jednak w XX wieku ludzka technologia rozwinęła się zbyt szybko. Powstało wiele różnych nowych karabinów i technik pozwalających zabijać coraz większą liczbę zwierząt. Każdego dnia, miliony i miliony zwierząt na całym świecie są rutynowo i w zmechanizowany sposób zarzynane tylko po to, aby zaspokoić ludzki umysł pożądań. Teraz jedna maszyna potrafi bardzo szybko zabić wiele tysięcy zwierząt. Jeden człowiek wciska w fabryce guzik, pewnie gdzieś daleko od samych zwierząt. Kiedy te zwierzęta umierają, wiele świadomości zostaje w nagły i gwałtowny sposób uwolnionych od swoich umierających ciał.

Te zwierzęce świadomości następnie krążą i krążą, szukając nowego ciała. Nie rozumieją, dokąd zmierzają. Budda nauczał nas, że wszystko pochodzi z pierwotnej przyczyny, warunku i skutku. Kiedy w ten sposób co roku zabijane jest tyle milionów zwierząt, niektóre z tych świadomości w nieunikniony sposób odradzają się jako ludzie. Być może tylko 0,00001 procent z nich odradza się jako ludzie, jednak to wciąż jest duża grupa osób, które noszą w sobie zwierzęcą świadomość.

Jeśli spojrzysz na ludzkość w dzisiejszych czasach, postrzeżesz, że mimo tego, że wszyscy mają ludzkie twarze i ciała, ich świadomość nie jest w pełni ludzka. Niektórzy mają psią świadomość, inni świadomość kocią, jeszcze inni mogą mieć świadomość królika albo świadomość węża. Umysły krowie, świńskie, kurze, lwie, tygrysie — wszystkie są ze sobą pomieszane. Większość ludzi żyje z być może pięcioma albo dziesięcioma procentami naszej pierwotnej ludzkiej świadomości, a reszta jest pewnym rodzajem świadomości zwierzęcej kontrolującej ich umysły. Zamiast posiadać pierwotną ludzką umiejętność miłości, współpracy i współczucia, w dzisiejszych czasach ludzie tylko walczą ze sobą i z tym światem. Nie potrafią właściwie współdziałać z innymi ludźmi."



Zastanawiam się, na jakiej podstawie głoszone są te teorie przez Seung Sahna? Już na pierwszy rzut oka wydają się dość kontrowersyjne i gdyby publicznie stwierdził tak np jakiś wpływowy polityk, zostałby najpewniej wyśmiany, byłby to też koniec jego kariery.

Książkę jako całość uważam za świetną, jednak nie rozumiem, w jaki sposób osoba będąca mistrzem zen może głosić swym uczniom zacytowane przeze mnie w pierwszym poście tezy, pozostając jednocześnie wolna i nieprzywiązana do swych poglądów (bo taka chyba jest idea zen?). Czy ktoś może to wyjaśnić?


Na górę
Nieprzeczytany post: sob sty 16, 2016 17:35 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12302
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
witaj
Cytuj:
Zastanawiam się, na jakiej podstawie głoszone są te teorie przez Seung Sahna? Już na pierwszy rzut oka wydają się dość kontrowersyjne i gdyby publicznie stwierdził tak np jakiś wpływowy polityk, zostałby najpewniej wyśmiany, byłby to też koniec jego kariery.

Książkę jako całość uważam za świetną, jednak nie rozumiem, w jaki sposób osoba będąca mistrzem zen może głosić swym uczniom zacytowane przeze mnie w pierwszym poście tezy, pozostając jednocześnie wolna i nieprzywiązana do swych poglądów (bo taka chyba jest idea zen?). Czy ktoś może to wyjaśnić?
no i od tego należało zacząc, a nie bawic się w ''podpuchę'' cytatem bez podpisu :oczami:

pozdrawiam
:14:

_________________
i saw an x-ray of a girl passing gas


Na górę
Nieprzeczytany post: sob sty 16, 2016 20:03 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lip 01, 2011 22:04
Posty: 678
Płeć: kobieta
Tradycja: Theravada
Cytuj:

Książkę jako całość uważam za świetną, jednak nie rozumiem, w jaki sposób osoba będąca mistrzem zen może głosić swym uczniom zacytowane przeze mnie w pierwszym poście tezy, pozostając jednocześnie wolna i nieprzywiązana do swych poglądów (bo taka chyba jest idea zen?). Czy ktoś może to wyjaśnić?
ja niestety niewiele wiem o Zen, więc pozwolę sobie wyłączyć się z dalszej dyskusji

pozdrawiam :)

_________________
niepokój jest mrocznym bliźniakiem ego


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz sty 17, 2016 00:14 
Offline
Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 19, 2009 22:04
Posty: 4368
Płeć: kobieta
Tradycja: Vajrayana (Szkoła Kagyu)
Cytuj:
Zastanawiam się, na jakiej podstawie głoszone są te teorie przez Seung Sahna?
No, jak to, na jakiej podstawie? Rzecz jasna, podstawą są nauki buddyjskie, a konkretniej nauki Mahajany (Wadżrajany również), a jeszcze konkretniej buddyjska wiedza o reinkarnacji, czyli inaczej, wiedza o nieustannym odradzaniu się istot w którymś z sześciu światów samsary - tak długo, jak długo działa przyczyna i skutek ponownych narodzin. Z punktu widzenia tej wiedzy, stan umysłu, w jakim następuje śmierć i czas bezpośrednio po niej, ma istotne znaczenie dla przyszłego życia, bo to ten stan decyduje, gdzie (w jakich warunkach) i jako kto (z jakimi tendencjami) odrodzi się czująca istota. Warto poszperać, poczytać również tutaj na forum (opcja „szukaj”), jak rozumiana jest reinkarnacja w różnych szkołach buddyjskich, jakie jest do niej podejście różnych buddystów.

Cytuj:
Książkę jako całość uważam za świetną
Nie znam książki, ale mogę Ci powiedzieć to samo o buddyzmie, buddyzm jako całość jest świetny. Gdy tnie się go na kawałki, a kawałki wyjmuje z kontekstu całości, świetność potrafi zniknąć w sekundę. Nikt jednak nie wyłoży nauk buddyjskich w pięć minut, trzeba trochę postudiować i popraktykować samemu, żeby rzeczy wydały się mniej śmieszne i nie oznaczały końca „kariery” nauczyciela, którego wybrało się za duchowego przewodnika.
Tyle ode mnie.


Pozdrawiam, gt


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz sty 17, 2016 11:26 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz mar 30, 2014 07:10
Posty: 1033
Płeć: kobieta
Tradycja: Szkoła Zen Kwan Um
Lokalizacja: Gdańsk
Cześć DeszczowaIstota, witaj na forum
Cytuj:
Zastanawiam się, na jakiej podstawie głoszone są te teorie przez Seung Sahna? Już na pierwszy rzut oka (...)
Często tak bywa, że pierwszy rzut oka to zbyt mało; że trzeba drugiego, trzeciego... rzutu oka, żeby to co przedtem budziło nasze niezrozumienie i wątpliwości z czasem stawało się dla nas co raz bardziej jasne. Pytasz na jakiej podstawie są głoszone takie 'tezy'. Więc moja odpowiedź brzmi, że na podstawie mądrości, którą my dopiero musimy rozpoznać. Trzeba dać sobie na to czas.
Cytuj:
i gdyby publicznie stwierdził tak np jakiś wpływowy polityk, zostałby najpewniej wyśmiany, byłby to też koniec jego kariery.
Mistrz zen politykiem nie jest i dla odróżnienia przy podawaniu imienia, podaje się również zwrot np. Mistrz Zen Seung Sahn albo Seung Sahn SSN. W innych tradycjach używa się zwrotów Lama, Ripocze bądź innych których nie znam.
Cytuj:
Książkę jako całość uważam za świetną, jednak nie rozumiem, w jaki sposób osoba będąca mistrzem zen może głosić swym uczniom zacytowane przeze mnie w pierwszym poście tezy, pozostając jednocześnie wolna i nieprzywiązana do swych poglądów (bo taka chyba jest idea zen?). Czy ktoś może to wyjaśnić?
Może spójrz na to nie jak na tezę, sztywny pogląd, lecz jak na sposób nauczania - przekazanie za pomocą słów pewnych nauk. Ważniejsze jest ich zrozumienie, dotarcie do nich, niźli zastanawianie się nad stanem umysłu wypowiadającego je mistrza.
Pozdrawiam.

PS. W pierwszym zacytowanym pytaniu nie mamy do czynienia z tezą, lecz z hipotezą.


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz sty 17, 2016 13:13 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12302
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
witam
Cytuj:
W innych tradycjach używa się zwrotów Lama, Ripocze bądź innych których nie znam.
w theravadzie Acharya /nauczyciel Dharmy/ i od strony tajów Ajahn.

pozdrawiam
:14:

ps
Cytuj:
PS. W pierwszym zacytowanym pytaniu nie mamy do czynienia z tezą, lecz z hipotezą.
dokładnie - wskazuje na to zwrot: ''Byc może (...)''.

_________________
i saw an x-ray of a girl passing gas


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz sty 17, 2016 14:09 
Offline

Rejestracja: pn lip 06, 2015 11:53
Posty: 30
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
Dziękuję bardzo Wam wszystkim za odpowiedzi, po prostu ta hipoteza Mistrza mnie zdziwiła, teraz się to bardziej wyklarowało. To tak mniej więcej tyle chciałem wiedzieć.

PS. Jeśli ktoś ma ochotę, to założyłem jeszcze temat pt. Pytania i refleksje nad świadomością w tymże dziale. Naprawdę nie chcę być upierdliwy, ale opisany tam problem męczy mnie już od lipca, także jeśli ktoś ma ochotę podzielić się wiedzą, będę szalenie wdzięczny :)


Na górę
Nieprzeczytany post: pt sty 22, 2016 08:34 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob paź 03, 2015 20:40
Posty: 31
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravāda
Ja również mam wrażenie i wyobrażenie, że na świecie w II połowie XX wieku i XXI wieku znacznie wzrósł poziom cierpienia umysłowego. Ale jest to moje wyobrażenie na ten temat . A wyobrażenia są z reguły fałszywe i niezgodne z rzeczywistością. Chyba.

_________________
Ja to Ty
http://sasana.wikidot.com/
http://theravada-pl.wikidot.com/


Na górę
Nieprzeczytany post: pt sty 22, 2016 20:22 
Offline

Rejestracja: pn lip 06, 2015 11:53
Posty: 30
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
Cytuj:
Ja również mam wrażenie i wyobrażenie, że na świecie w II połowie XX wieku i XXI wieku znacznie wzrósł poziom cierpienia umysłowego.
A co sądzisz o diagnozie, jaką stawia mistrz zen w tej kwestii (że ma to związek ze wzrostem ilości mięsa, jakie jemy)?


Na górę
Nieprzeczytany post: pt sty 22, 2016 20:41 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12302
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
witaj
Cytuj:
A co sądzisz o diagnozie, (...)
to nie diagnoza, a hipoteza.

pozdrawiam
:14:

ps
hipotezę, określasz tu mianem: twierdzenia, diagnozy; w innym temacie przypowieśc /bez krzty dowcipu/ określasz jako anegdotę - nie znasz znaczeń słów, których używasz?...

_________________
i saw an x-ray of a girl passing gas


Na górę
Nieprzeczytany post: pt sty 22, 2016 21:47 
Offline

Rejestracja: pn lip 06, 2015 11:53
Posty: 30
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
Cytuj:
ps
hipotezę, określasz tu mianem: twierdzenia, diagnozy; w innym temacie przypowieśc /bez krzty dowcipu/ określasz jako anegdotę - nie znasz znaczeń słów, których używasz?...
Ciągle uczę się języka polskiego, więc czasem mi się myli...


Na górę
Nieprzeczytany post: pt sty 22, 2016 22:04 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12302
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
witaj
Cytuj:
Ciągle uczę się języka polskiego, więc czasem mi się myli...
to proszę, przy następnych tego typu wypowiedziach, wesprzyj się słownikiem PWN :)

pozdrawiam
:14:

_________________
i saw an x-ray of a girl passing gas


Na górę
Nieprzeczytany post: pt sty 22, 2016 22:22 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob paź 03, 2015 20:40
Posty: 31
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravāda
Moje odczucia są takie, że konkretny pokarm niesie ze sobą konkretne wibracje i informacje. Oczywiście wszystkie istoty czują, czy to rośliny, grzyby czy zwierzęta, lecz zwierzęta okazują cierpienie wyraźniej niż pozostałe grupy. Myślę, że w mięsie pozostają te wibracje śmierci i cierpienia.

_________________
Ja to Ty
http://sasana.wikidot.com/
http://theravada-pl.wikidot.com/


Na górę
Nieprzeczytany post: pt mar 04, 2016 21:38 
Offline

Rejestracja: pn lip 06, 2015 11:53
Posty: 30
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
A czy znacie jakieś źródłowe teksty, w których Budda osobiście wypowiada się na temat reinkarnacji istot?


Na górę
Nieprzeczytany post: pt mar 11, 2016 15:45 
Offline

Rejestracja: czw lut 21, 2013 00:45
Posty: 29
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
Cytuj:
A czy znacie jakieś źródłowe teksty, w których Budda osobiście wypowiada się na temat reinkarnacji istot?
Tak jak to rozumiem na ten moment, żeby być ścisłym, na wszelki wypadek, można np. zacytować:
Cytuj:
[...]my się nie odradzamy, my w sensie istoty - rodzimy się i umieramy, a na bazie tendencji nawykowych manifestuje się kolejna istota, lub /jak np w przypadku tulku, rigdzin czy widjadharów/ kolejne istoty. gdyby było tak, że to my się odradzamy /pytanie, którzy my?/ musielibyśmy mówić tu np o jakiejś odradzającej się duszy. my się tylko po prostu umawiamy na owo ''my'', by się móc dogadać i nic poza tym.
czy:
Cytuj:
[...]Teraz dochodzimy do trzeciego pytania, które ciśnie się na usta: skoro nie ma attā, co się odrodzi? Co lub kto się odradza? Wybaczcie, że jestem zmuszony użyć kolokwializmu, ale to pytanie jest absurdalne i szalone4. W buddyzmie nie ma sensu zadawać takich pytań. Nie ma dla nich miejsca w buddyzmie. Jeżeli pytacie co się później odradza, jest to najbardziej szalone i niedorzeczne pytanie. Jeżeli nie ma duszy, osoby, „ja” lub attā, jak może być „ktoś”, kto przechodzi i odradza się? Dlatego nie można pytać „kto się odrodzi”. Dlatego też ta sama osoba nigdy się nie odradza. Mimo to narodziny zdarzają się cały czas. Dzieje się to często i nieustannie, jednak nie ma odrodzenia. W rzeczywistości nie ma czegoś takiego jak odrodzenie lub reinkarnacja. Gdyby istniała jedna osoba, jedno „ja” lub „ty”, wtedy odrodzenie się takiej osoby byłoby tym co nazywamy reinkarnacją. Jednak gdy wszystko jest anattā, wtedy nie ma nic co by mogło się odrodzić. Istnieją narodziny, narodziny, narodziny cały czas. To jest oczywiste. Narodziny zdarzają się cały czas, jednak nigdy ta sama osoba nie rodzi się dwa razy. Każde narodziny są nowe. A więc są nieskończone narodziny, cały czas , jednak nie nazwiemy tego odrodzeniem, czy reinkarnacją.[...]
itd. itp.

Dalej idąc, można spytać co przez to rozumiesz. Można to odebrać na pewien sposób, gdzie wtedy można by znaleźć liczne(tak mi się wydaje) sutty w których ta kwestia jest poruszana w dany sposób.
Na przykład:
Cytuj:
[...]36 Wtedy liczni mnisi, udali się do Zrealizowanego i po złożeniu hołdu, usiedli z boku i powiedzieli:"Czcigodny panie, szlachetnie urodzony Pukkusati, który otrzymał szczegółowe pouczenia od Zrealizowanego nie żyje. Jakie jest jego przeznaczenie, jakie są jego przyszłe losy?" "Mnisi, szlachetnie urodzony Pukkusati był mądry. Praktykował zgodnie z Dhammą i nie sprawiał mi kłopotów interpretacją Dhammy. Ze zniszczeniem pięciu pęt, szlachetnie urodzony Pukkusati pojawił się spontanicznie (w Czystych Krainach) i osiągnie ostateczne wygaszenie tam, bez powracania już na ten świat. Oto co powiedział Zrealizowany. Mnisi byli zadowoleni i ucieszeni słowami Zrealizowanego.


Na górę
Nieprzeczytany post: sob mar 12, 2016 14:02 
Offline

Rejestracja: pn lip 06, 2015 11:53
Posty: 30
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
Dzięki za odpowiedź.

Ja właśnie zawsze rozumiałem reinkarnację jako odradzanie się jakiejś cząstki duszy (nie wiem, gdzie mi się to utrwaliło) - stąd zaciekle twierdziłem, że nie wierzę w reinkarnację. Już chciałem sutty palić ;)


Z tak przedstawioną reinkarnacją, jak w poście powyżej (i zamieszczonych cytatach) nie sposób się nie zgodzić. Ma to sens.

A jaki jest sens życia wg Was?

PS. Przepraszam za tę ilość pytań.


Na górę
Nieprzeczytany post: sob mar 12, 2016 14:23 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12302
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
witaj
Cytuj:
A jaki jest sens życia wg Was?
życie nie musi miec sensu, ono po prostu się wydarza, i jeżeli tak, to każdy może mu nadac swój określony sens, np podążanie ku ustaniu cierpienia - tak jest w mym przypadku.

pozdrawiam
:14:
Cytuj:
PS. Przepraszam za tę ilość pytań.
daj pokój, nie masz za co przepraszac

_________________
i saw an x-ray of a girl passing gas


Na górę
Nieprzeczytany post: sob mar 12, 2016 18:29 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr maja 02, 2007 15:51
Posty: 852
Płeć: mężczyzna
Tradycja: wrodzony umysł (Tibet)
Cytuj:
A jaki jest sens życia wg Was?
Trwałe szczęście i odrodzenie w Czystej Krainie :)


Na górę
Nieprzeczytany post: sob mar 12, 2016 22:14 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob paź 03, 2015 20:40
Posty: 31
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravāda
Cytuj:
A jaki jest sens życia wg Was?
Cytując Ajahna Chaha : ,,(...) Rodzimy się, żebyśmy nie musieli rodzić się znowu.''

Optuję za tym co wyżej. Aczkolwiek mam jeszcze dużo pozostałości po moim starym, ale jeszcze żywym poglądzie, którego jakoś nie mam ochoty się do końca pozbyć, o tzw. sensie życia, którym jednak się nie podzielę, ponieważ to forum buddyjskie, a nie ''hinduistyczno-teozoficzno-holistyczno-bliżej nieokreślonej ezoteryki''. Chyba, że ktoś pozwoli albo poprosi. :)

Mimo to mam ciągle problem: mianowicie - osoba np. Jan Nowak - umiera, znika, ewentualnie pozostaje pamięć o życiu- to dla mnie jasne. Ale skoro nie ma jakiegoś niekoniecznie trwałego, lecz np.długowiecznego ,,czegoś'' (nie mam na myśli tu osoby) w stylu jakiejś ,,bezosobowej nadświadomości'' czy ,,istoty'' to w takim razie KTO pamięta te wszystkie życia, te wszystkie osoby w które się wcielał, KTO się odradza ? Z drugiej strony oczywiście te pytania są zbędne, warto zająć się teraźniejszością.

Z kolei co do odradzania się w Czystych Krainach, to idąc tropem Bhikkhu Buddhadasy nie ma sensu zajmować się przyszłością, pracą nad ,,sobą'' w celu odrodzenia w tychże Czystych Krainach, bo nie odrodzisz się ani ty jako obecna osoba ani ty jako jakaś ''bezosobowa nadświadomość'', nie ma żadnej ciągłości ( chyba jakieś neologizmy potworzyłem troszkę).

Mam mętlik, poważny. Jeszcze sobie dowalę jutro, bo jutro zaczynam czytać Marka Szymańskiego i jego ''Zagadnienie jedności i tożsamości istoty świadomej w filozofii buddyzmu indyjskiego''.

_________________
Ja to Ty
http://sasana.wikidot.com/
http://theravada-pl.wikidot.com/


Na górę
Nieprzeczytany post: sob mar 12, 2016 22:50 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz mar 30, 2014 07:10
Posty: 1033
Płeć: kobieta
Tradycja: Szkoła Zen Kwan Um
Lokalizacja: Gdańsk
Cześć.
Cytuj:
A jaki jest sens życia wg Was?
A jaki jest wg Ciebie?
Dla mnie istotą życia jest spostrzeżenie własnej natury, co jest kulminacją pytania 'kim jestem' bo tylko w ten sposób życie zyska właściwy kierunek i będzie 'przeżyte' naprawdę, tzn. w zgodzie.
Cytuj:
w takim razie KTO pamięta te wszystkie życia, te wszystkie osoby w które się wcielał, KTO się odradza ?
No właśnie, kto? :) To nie jest pamięć, lecz wiedza o poprzednich wcieleniach, do której zrealizowane istoty uzyskują dostęp. Kto się odradza jest bez znaczenia bo życie dla każdej jednostki zaczyna się od nowa i siłą rzeczy, od nowa jest przeżywane, imo.
Pozdrawiam.


Na górę
Nieprzeczytany post: sob mar 12, 2016 23:30 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob paź 03, 2015 20:40
Posty: 31
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravāda
Cytuj:
Cytuj:
w takim razie KTO pamięta te wszystkie życia, te wszystkie osoby w które się wcielał, KTO się odradza ?
No właśnie, kto? :) To nie jest pamięć, lecz wiedza o poprzednich wcieleniach, do której zrealizowane istoty uzyskują dostęp. Kto się odradza jest bez znaczenia bo życie dla każdej jednostki zaczyna się od nowa i siłą rzeczy, od nowa jest przeżywane, imo.
Pamięć to nie jest, lecz wiedza. Ładnie ujęłaś.
A mnie dalej nurtuje: skoro istota może uzyskać wiedzę o SWOICH poprzednich wcieleniach to jakaś tam ciągłość musi być, skoro jedne wcielenia są ,,nieswoje'', a inne ,,swoje''. Coś jak płomień świeczki X - w każdej chwili inny, ale jednak wciąż płomień świeczki X, a nie płomień świeczki Y. Skoro nie byłoby ciągłości to po co ta wiedza, po co nazywanie tego wcieleniami. Dla mnie wcielać to się musi coś/ktoś w coś/kogoś i ten Wcielający się jest choćby odrobinę bardziej trwalszy (nie mam na myśli wiecznej trwałości, niezmienności) od swojego avatara (tak nazwę postać odgrywaną w danym czasie przez Wcielającego się). (imho)

Niejeden Venerable skarciłby mnie pewnie: ,,g****m się zajmujesz heretyku, zamiast praktykować'' ;) , ale podyskutować możemy przecież.

_________________
Ja to Ty
http://sasana.wikidot.com/
http://theravada-pl.wikidot.com/


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz mar 13, 2016 09:09 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz mar 30, 2014 07:10
Posty: 1033
Płeć: kobieta
Tradycja: Szkoła Zen Kwan Um
Lokalizacja: Gdańsk
Cytuj:
A mnie dalej nurtuje: skoro istota może uzyskać wiedzę o SWOICH poprzednich wcieleniach to jakaś tam ciągłość musi być, skoro jedne wcielenia są ,,nieswoje'', a inne ,,swoje''. Coś jak płomień świeczki X - w każdej chwili inny (...)
Czy płomień przechodzący z jednej świeczki na drugą jest taki sam czy inny? Albo wiatr poruszający drzewami a wiatr dmący w Twoją stronę? Kiedy cichnie to znaczy, że go nie ma, czy że jest w innym miejscu? Czym jest, gdzie jest, czy można go złapać. Można mówić o jego sile, kierunku, o tym, że rzeczy dzięki niemu są w ruchu, a kiedy spostrzegamy ten ruch wiemy, że jest to wiatr. Podobnie jest tutaj. Możemy rozmawiać o tym, lecz zawsze to będzie spostrzeganie idące 'po śladach'. W ten sposób tego się nie uchwyci. Trzeba praktykować, a nie dyskutować :) Innymi słowy - porzuć to pytanie albo uczyń go Wielkim Pytaniem Zen :)

Pozdrawiam serdecznie.


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz mar 13, 2016 13:10 
Offline

Rejestracja: pn lip 06, 2015 11:53
Posty: 30
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
Cytuj:
Cytuj:
A jaki jest sens życia wg Was?
A jaki jest wg Ciebie?
Według mnie, pytanie o sens życia jest wytworem konceptualnego umysłu, w związku z tym, odpowiedzi możemy poszukiwać jedynie w tym obszarze – i jakiejkolwiek nie przyjmiemy, będzie ona błędna.

Znacznie łatwiej (niż szukać odpowiedzi) jest sprawić, by ten konceptualny umysł zniknął, wówczas zniknie też pytanie. I to cała filozofia, jak dla mnie (przynajmniej na dzień dzisiejszy).

Zatem, tak, jak twierdzi Kunzang, jeśli mamy już jakiś sens, to jest to sens, który sami nadaliśmy życiu.


Cytuj:
Aczkolwiek mam jeszcze dużo pozostałości po moim starym, ale jeszcze żywym poglądzie, którego jakoś nie mam ochoty się do końca pozbyć, o tzw. sensie życia, którym jednak się nie podzielę, ponieważ to forum buddyjskie, a nie ''hinduistyczno-teozoficzno-holistyczno-bliżej nieokreślonej ezoteryki''. Chyba, że ktoś pozwoli albo poprosi. :)
Ja poproszę, bo jestem ciekawy.


Natomiast, co do reinkarnacji, to mam wrażenie, że wiele osób pojmuje ją w sposób taki, w jaki ja pojmowałem przed przeczytaniem cytatów w tym temacie – a więc jako wędrówkę duszy. Jak inaczej wytłumaczyć np. listy i wskazówki o tym, gdzie znaleźć danego mistrza w jego kolejnym wcieleniu, poszukiwanie jakichś tulku wśród dzieci określonych rodzin. Wydaje mi się, że Budda, gdyby żył, śmiałby się z tego.

Jednakże (poprawcie mnie, jeśli się mylę) obecny Dalajlama otwarcie stwierdza, że żadnych swoich wcieleń nie pamięta (mocna przesłanka do tego, że to w ogóle nie jest możliwe). Według mnie pamięć o poprzednich wcieleniach byłaby zwyczajnym wymysłem (którego i tak nie zweryfikujemy), i to wymysłem o nikłej przydatności. Ta kwestia wiąże się nieco z kwestią początku świata. Ci, którzy go szukają, traktują na ogół czas, jak linię, ciąg zdarzeń na osi. Ale czas przecież także może zniknąć, czego wtedy szukać? Jeśli przyjmiemy prawdę o tym, że wszechświat rodzi się i rozpada z chwili na chwilę, analiza ciągu wcieleń staje się pozbawiona... sensu ;)


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz mar 13, 2016 14:50 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz mar 30, 2014 07:10
Posty: 1033
Płeć: kobieta
Tradycja: Szkoła Zen Kwan Um
Lokalizacja: Gdańsk
Cześć.
Cytuj:
Według mnie, pytanie o sens życia jest wytworem konceptualnego umysłu(...)
Mimo to zostało ono przez Ciebie zadane. I osoby z forum mimo tego, odpowiedziały na to pytanie :) Konceptualny umysł nie jest problemem imo, choć w każdej chwili może się nim stać kiedy zacznie się utożsamiać i różnicować treść.
Cytuj:
Ale czas przecież także może zniknąć, czego wtedy szukać? Jeśli przyjmiemy prawdę o tym, że wszechświat rodzi się i rozpada z chwili na chwilę (...)
Myślę, że to co pozostawiają po sobie tulku to nie są listy i wskazówki dotyczące czasu, lecz okoliczności, w jakich kolejna emanacja będzie miała miejsce. Patrząc na to w ten sposób nie jest istotne czy świat rodzi się i rozpada z chwili na chwilę. Podobnie zresztą jak nie przeszkadza to nam teraz w analizowaniu swoich przeżyć/emocji/wydarzeń z przeszłości.
Pozdrawiam.


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz mar 13, 2016 19:39 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12302
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
witam
Cytuj:
Natomiast, co do reinkarnacji, to mam wrażenie, że wiele osób pojmuje ją w sposób taki, w jaki ja pojmowałem przed przeczytaniem cytatów w tym temacie – a więc jako wędrówkę duszy. (...)
tak mi przyszło do głowy w związku z tym... jest taka książka, wydana przez ''Wydawnictwo Uniwersytetu Jagielońskiego'' /2001r/, pt: ''Filozofia Wschodu'' pod redakcją Beaty Szymańskiej, i jeżeli jest tak, że ta kwestia ma dla Ciebie znaczenie, to proponuję byś zapoznał się z tą pozycją - polecam. jest napisana przystępnym językiem, zrozumiałym nawet dla forumowego ciecia :oczami:

pozdrawiam
:14:

_________________
i saw an x-ray of a girl passing gas


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz mar 13, 2016 21:59 
Offline

Rejestracja: pn lip 06, 2015 11:53
Posty: 30
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
Cytuj:
Mimo to zostało ono przez Ciebie zadane. I osoby z forum mimo tego, odpowiedziały na to pytanie :) Konceptualny umysł nie jest problemem imo, choć w każdej chwili może się nim stać kiedy zacznie się utożsamiać i różnicować treść.
Tak, zadałem to pytanie, bo w tamtej chwili byłem tego ciekawy, bynajmniej nie jest tak, że zadaję pytania złośliwie. Potem, gdy sam zostałem zapytany o moją opinię w temacie, musiałem to przemyśleć i wtedy doszedłem do wniosków, jakie napisałem. Nie ukrywam, że nie mam z kim o tym porozmawiać w rzeczywistości, bo ludzi to na ogół nie interesuje, a kwestia sensu życia jest już szczególnie niebezpieczna ;)

Np w tej chwili ciekawi mnie, czy zjawiska paranormalne (o których wspomina choćby Seung Sahn w swoich wykładach) nie byłyby świetnym potwierdzeniem słów Buddy o pewnej iluzoryczności tego wszystkiego, w czym się znajdujemy. Jak się na to zapatrujecie? Zastanawiam się też czysto teoretycznie, czy umysł może wpływać na materię w jakiś sposób?

Cytuj:
tak mi przyszło do głowy w związku z tym... jest taka książka, wydana przez ''Wydawnictwo Uniwersytetu Jagielońskiego'' /2001r/, pt: ''Filozofia Wschodu'' pod redakcją Beaty Szymańskiej, i jeżeli jest tak, że ta kwestia ma dla Ciebie znaczenie, to proponuję byś zapoznał się z tą pozycją - polecam. jest napisana przystępnym językiem, zrozumiałym nawet dla forumowego ciecia :oczami:
Dziękuję, na pewno się zapoznam, jeśli uda mi się dotrzeć do tej książki.


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz mar 13, 2016 22:03 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12302
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
witaj
Cytuj:
Dziękuję, na pewno się zapoznam, jeśli uda mi się dotrzeć do tej książki.
może uda się Tobie pożyczyc ją od kogoś... inaczej, pozostaje allegro, ale tu nakłaniał Ciebie nie będę, to już kwestia Twego zainteresowania /zawsze potem możesz odsprzedac/.

pozdrawiam
:14:

_________________
i saw an x-ray of a girl passing gas


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz mar 13, 2016 22:20 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob paź 03, 2015 20:40
Posty: 31
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravāda
Cytuj:
Cytuj:
Dziękuję, na pewno się zapoznam, jeśli uda mi się dotrzeć do tej książki.
może uda się Tobie pożyczyc ją od kogoś... inaczej, pozostaje allegro, ale tu nakłaniał Ciebie nie będę, to już kwestia Twego zainteresowania /zawsze potem możesz odsprzedac/.
Możesz też w internetowych katalogach bibliotek poszperać. Autorstwa Beaty Szymańskiej liczne książki i prace m.in. o buddyzmie,hinduizmie,mistyce itp, jak i w/w ,,Filozofia Wschodu'' są dostępne w bibliotekach. ''Filozofia wschodu'' jest nawet u mnie, w zapadłej od szkód górniczych dziurze, w Rybniku, także polecam przeszukać DeszczowaIstoto internetowe katalogi najbliższych twojemu miejscu zamieszkania bibliotek. :)

_________________
Ja to Ty
http://sasana.wikidot.com/
http://theravada-pl.wikidot.com/


Ostatnio zmieniony ndz mar 13, 2016 22:57 przez Gottlieb, łącznie zmieniany 1 raz.

Na górę
Nieprzeczytany post: ndz mar 13, 2016 22:45 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12302
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
witaj
Cytuj:
Możesz też w internetowych katalogach bibliotek poszperać. (...)
no tak... biblioteki - już o nich zapomniałem, a przecież jeszcze istnieją. dzięki za przypomnienie o tym :namaste: to tu może pomóc :)

pozdrawiam
:14:

_________________
i saw an x-ray of a girl passing gas


Na górę
Nieprzeczytany post: pn mar 14, 2016 18:19 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz mar 30, 2014 07:10
Posty: 1033
Płeć: kobieta
Tradycja: Szkoła Zen Kwan Um
Lokalizacja: Gdańsk
Cześć.
Cytuj:
Nie ukrywam, że nie mam z kim o tym porozmawiać w rzeczywistości, bo ludzi to na ogół nie interesuje, a kwestia sensu życia jest już szczególnie niebezpieczna ;)
Jak sam widzisz, na forum możesz liczyć :)
Cytuj:
Np w tej chwili ciekawi mnie, czy zjawiska paranormalne (o których wspomina choćby Seung Sahn w swoich wykładach) nie byłyby świetnym potwierdzeniem słów Buddy o pewnej iluzoryczności tego wszystkiego, w czym się znajdujemy. Jak się na to zapatrujecie?
Ach, o to trzeba by zapytać Mistrza Seung Sahna.
Natomiast czy iluzoryczność i zjawiska paranormalne są ze sobą powiązane? Dla mnie to dwie różne rzeczy. Nie potrafię odpowiedzieć, a z drugiej strony co by nam dała odpowiedź? Iluzja czy nie iluzja - i tak jesteśmy w nią uwikłani. Możemy dać się uwikłać bardziej (brnąc w zapytania bez końca) albo nauczyć się z niej korzystać.
Cytuj:
Zastanawiam się też czysto teoretycznie, czy umysł może wpływać na materię w jakiś sposób?
Z kolei ja mam podejście bardzo praktyczne, myślę o zgięciu palca i... palec się zgina ;)
Cytuj:
Cytuj:
tak mi przyszło do głowy w związku z tym... jest taka książka, wydana przez ''Wydawnictwo Uniwersytetu Jagielońskiego'' /2001r/, pt: ''Filozofia Wschodu'' pod redakcją Beaty Szymańskiej
Dziękuję, na pewno się zapoznam, jeśli uda mi się dotrzeć do tej książki.
A to musi być z roku 2001? Bo jeżeli nie, to jest do kupienia bez problemu.

Pozdrawiam.


Na górę
Nieprzeczytany post: pn mar 14, 2016 19:04 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12302
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
witaj
Cytuj:
A to musi być z roku 2001?
nie, nie musi - wtedy było pierwsze wydanie i ta książka kosztowała 35 PLZ.

pozdrawiam
:14:

_________________
i saw an x-ray of a girl passing gas


Na górę
Nieprzeczytany post: pn mar 21, 2016 08:01 
Offline

Rejestracja: pn lip 06, 2015 11:53
Posty: 30
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
Cytuj:
Cytuj:
Zastanawiam się też czysto teoretycznie, czy umysł może wpływać na materię w jakiś sposób?
Z kolei ja mam podejście bardzo praktyczne, myślę o zgięciu palca i... palec się zgina ;).
Ciekawe podejście, nie patrzyłem na to w ten sposób ;)


Na górę
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 39 ] 

Strefa czasowa UTC+01:00


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl