Forum e-Budda PL

"Dla praktykującego Dharmę nie ma większego błędu niż praktykować ją w niewłaściwy sposób." - Duddziom Rinpocze
Dzisiaj jest czw paź 17, 2019 12:11

Strefa czasowa UTC+01:00




Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 19 ] 
Autor Wiadomość
Nieprzeczytany post: pt paź 19, 2012 00:16 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt sie 29, 2008 22:47
Posty: 78
Płeć: mężczyzna
Tradycja: zen-Ōbaku
wydzielone przez kunzanga z tematu ''Cytaty Nauczycieli'' w dziale ''Buddyzm Mahajana''

Ciekawostka z Indii.


Nisargadatta Maharaj (1897-1981) mieszkał wraz z żoną i dziećmi w Bombaju. W wieku 37 lat spotkał swojego mistrza, który zalecił mu utrzymywanie skupienia na pytaniu "Kim jestem". Po trzyletnim utrzymywaniu pytania we wszystkich codziennych sytuacjach miał doświadczenie duchowego spełnienia.
Planował wówczas zamieszkać w Himalajach, ale ostatecznie osiedlił się w pokoiku nad sklepikiem swego syna, gdzie prowadził spontaniczne nauczanie.



Rozmowy z Mędrcem
Rozmowy z Nisargadattą
Maharajem






17 czerwca 1970 r.

Rozmówca: Z tego, co pan mówił, wynika, że nie zdaje pan sobie sprawy ze swojego otoczenia. Ale nam wydaje się, że jest pan wyjątkowo czujny i czynny. Nie wierzymy też, że znajduje się pan w jakimś stanie hipnotycznym, który nie pozostawia po sobie nic w pamięci. Wręcz przeciwnie, zauważyliśmy, że ma pan znakomitą pamięć. Jak należy rozumieć stwierdzenie, że świat wraz ze wszystkim, co się w nim znajduje, nie istnieje?

Maharaj: Jest to kwestia zogniskowania. Otóż pański umysł zogniskowany jest w świecie, zaś mój w rzeczywistym bycie. To tak, jak obecność księżyca w biały dzień, gdy słońce świeci. Jest ledwie widoczny. Albo inny przykład: proszę zwrócić uwagę na przyjmowany pokarm. Dopóki trzyma go pan w ustach, jest pan świadomy jego obecności, ale po przełknięciu niewiele już on pana obchodzi. Jakże kłopotliwe byłoby, gdyby człowiek musiał myśleć o pokarmie aż do czasu, gdy zostanie on wydalony z organizmu. Normalnie umysł powinien znajdować się w zawieszeniu, gdyż nieustanne jego działanie byłoby patologicznym stanem. Wszechświat działa sam przez się. Tyle wiem i to mi wystarcza.

R: Wynika z tego, że mędrzec (dżniani) tylko wtedy wie, co czyni, gdy kieruje swój umysł ku tej czynności. W przeciwnym razie asystuje tylko przy tym, co się dzieje.

M: Przeciętny człowiek nie jest świadomy swego ciała jako takiego. Zauważa tylko wrażenia, uczucia i myśli. A i te z chwilą przyjęcia dystansu usuwają się z ośrodka świadomości i towarzyszą człowiekowi bez potrzeby skupiania na nich uwagi.

R: Cóż więc pozostaje w ośrodku świadomości?

M: Coś, czemu nie można przypisać ani nazwy, ani kształtu, ponieważ nie ma ono żadnych właściwości i znalazło się poza świadomością. Można by określić to jako punkcik świadomości znajdujący się poza świadomością. Zupełnie jak dziurka w papierze, która choć znajduje się w nim, sama nie jest z papieru. Tak jest i z tym najwyższym stanem obecnym w samym ośrodku świadomości, a jednak poza nim. To jakby otwór w umyśle, przez który wlewa się do niego światło. Otwór jednak, to jeszcze nie światło. To tylko otwór.

R: Otwór to pustka, nieobecność.

M: Tak. Z punktu widzenia umysłu jest to tylko otwór służący wprowadzeniu do przestrzeni umysłowej promienia Wszechświadomości. Światło to może być porównane tylko do solidnej, spoistej, twardej jak skała, jednolitej i nie ulegającej zmianom masy czystej świadomości, wolnej od wszelkiego rodzaju umysłowych szablonów, od kształtu i nazwy.

R: Czy istnieje jakiś związek pomiędzy umysłem i ową Najwyższą Świadomością?

M: Najwyższa świadomość powołuje do istnienia umysł, zaś umysł powołuje do istnienia ciało.

R: A co znajduje się poza nimi?

M: Oto przykład: Pewien czcigodny jogin, mistrz sztuki długowieczności, sam w wieku np. 1000 lat, chce mnie nauczyć swego mistrzostwa. Jedyne, na co mogę się zdobyć, to pytanie: "Jakiż miałbym pożytek z tej długowieczności?". Pytanie to zadaję mu zresztą z szacunkiem i szczerym podziwem dla jego osiągnięć. Osobiście znajduję się już poza czasem. Jakkolwiek długie byłoby życie, stanowi ono i tak tylko chwilę i jest tylko snem. Podobnie znajduję się już poza wszelkimi cechami osobowymi. Pojawiają się one i znikają w mojej powłoce świetlnej, ale w żadnym razie nie mogą mnie określać. Wszechświat składa się z nazw i kształtów opartych na właściwościach i istniejących pomiędzy nimi różnicach, ale ja jestem poza tym wszystkim. Świat istnieje, ponieważ ja istnieję, ale ja nie jestem światem.

R: Żyje pan jednak w tym świecie!

M: To pan tak uważa. Ja natomiast wiem, że istnieje świat, który obejmuje także moje ciało i mój umysł, ale ja nie uznaję tego ciała i umysłu za bardziej „moje", niż wszystkie umysły i ciała istniejące w czasie i przestrzeni. Jestem poza czasem i poza przestrzenią.

R: Jeśli wszystko istnieje dzięki pańskiemu światłu, to czy nie jest pan twórcą tego świata?

M: Otóż nie jestem. W kręgu mojego światła rzeczy pojawiają się i znikają, jak pyłki kurzu tańczące w promieniach słońca. Światło prześwietla te pyłki, ale jest od nich niezależne. Nie można też mówić, że je tworzy ani że je zna.

R: Gdy zadaję panu pytanie, a pan mi odpowiada, to czy jest pan świadomy mego pytania i swojej odpowiedzi?

M: W rzeczywistości ani nie słyszę, ani nie odpowiadam. W świecie zjawisk zdarza się pytanie i zdarza się odpowiedź. Ale mnie nic się nie zdarza. Wszystko po prostu się dzieje.

R: A pan jest świadkiem?

M: Co to znaczy „świadek"? Po prostu się wie. Padał deszcz, a teraz przestało padać. Nie przemokłem. Wiem, że padało, ale nie zostałem tym dotknięty. Byłem tylko świadkiem deszczu.

R: Człowiek, który osiągnął pełnię realizacji i samorzutnie przebywa w stanie doskonałej świadomości, musi jednak jeść, pić itd. Czy jest on świadkiem tego, czy nie?

M: Świadomość powszechną albo umysł powszechny, nazywamy „eterem świadomości". Wszystkie przedmioty świadomości razem wzięte tworzą wszechświat. Zaś to, co pozostaje poza jednym i drugim, co podtrzymuje i wspiera jedno i drugie, jest stanem najwyższym - stanem absolutnej ciszy i milczenia. Ktokolwiek tam się udaje, znika. Stanu tego nie można dosięgnąć słowami ani umysłem. Może pan nazywać to Bogiem czy Parabrahmanem - zawsze będą to jednak tylko nazwy nadawane przez umysł. Jest to stan poza bytem i niebytem, stan bezimienny, beztreściowy i samoistny.

R: A czy jest się świadomym tego stanu?

M: Tak jak wszechświat jest ciałem dla umysłu, tak świadomość jest ciałem dla Najwyższego. Nie jest to świadome, ale działa na rzecz wyzwolenia świadomości.

R: W moim codziennym działaniu dużą rolę grają nawyki, automatyzm. Zdaję sobie sprawę z ogólnego kierunku, ale nie z każdego szczegółu. Ponieważ rozeznanie moje pogłębia się i rozszerza, niektóre szczegóły mają tendencję do przesuwania się w głąb podświadomości, dając mi swobodę w ogólnych dążeniach. Czy może w większym jeszcze stopniu zdarza się mędrcom to samo?

M: Na poziomie ludzkiej świadomości - tak. W stanie wszechświadomości - nie. Ten stan bowiem w istocie swej jest jednością, jest niepodzielny, stanowi jedną zwartą całość. Jedyna droga do poznania go, to stać się nim. Umysłem nie można do niego dotrzeć. Aby go postrzegać, nie potrzeba zmysłów, aby poznać go, nie trzeba umysłu.

R: Oto jak Bóg kieruje światem.

M: Bóg nie kieruje światem.

R: Wobec tego kto to czyni?

M: Nikt. Wszystko dzieje się samo przez się. Pan stawia pytanie i pan daje odpowiedź. Odpowiedź zna pan już w chwili stawiania pytania. Wszystko jest grą świadomości. Wszelkie podziały są iluzją. Poznać można tylko świat fałszywy. Prawdą pan sam stać się musi.

R: Istnieje świadomość poznawana i poznająca. Czy ta druga jest najwyższa?

M: Odróżnia się osobę od świadka-obserwatora. Gdy ujmie pan to jako jedność i ten stan przekroczy, znajdzie się pan w Stanie Najwyższym. Dzieje się to już poza bytem i niebytem. Nie jest to ani zwierciadło, ani obraz w zwierciadle. Rzeczywistość jest ponadczasowa, nieprawdopodobnie silna i trwała.

R: A czy oświecony mędrzec (dżniani) jest świadkiem, czy jest Najwyższym?

M: Oczywiście jest Najwyższym, ale można go też nazwać uniwersalnym świadkiem.

R: Ale pozostaje on osobą?

M: Jeśli uważa pan, że sam jest osobą, wszędzie będzie się pan dopatrywał istnienia osób. W rzeczywistości osób nie ma, są tylko ciągi wspomnień i nawyki. W chwili samorealizacji osoba znika. Pozostaje tożsamość, ale tożsamość to nie osoba, lecz nieodłączny element samej rzeczywistości. Osoba nie ma samoistnego bytu. Jest ona odbiciem w umyśle świadka, owego „ja jestem", które z kolei jest sposobem bytowania.

R: Czy Najwyższe jest świadome?

M: Nie jest ani świadome, ani nieświadome. Mówię to z własnego doświadczenia.

R: „Pradżnianam Brahma". Co to jest „Pradżnia"?

M: Jest to poznanie życia jako takiego, pozbawione elementu osobistej świadomości.

R: Czy oznacza to może witalność, energię życiową, żywotność?

M: Najpierw pojawia się energia, jako że każda rzecz jest Postacią energii. Świadomość jest najbardziej zróżnicowana podczas stanu czuwania. Nieco mniej w tak zwanych marzeniach sennych i jeszcze mniej podczas snu. Homogeniczna jest w stanie czwartym. Poza tymi stanami istnieje niewyrażalna monolityczna rzeczywistość, w której przebywa dżniani.

R: Zaciąłem się w rękę. Rana zagoiła się. Jakie siły spowodowały wyleczenie.

M: Sprawiła to siła życia.

R: Czym jest ta siła?

M: Jest świadomością. Wszystko jest świadome.

R: A co jest źródłem świadomości?

M: Sama świadomość jest źródłem wszystkiego.

R: Czy może istnieć życie bez świadomości?

M: Nie. Także świadomość nie może istnieć bez życia. Stanowią one jedność. Ale naprawdę ważne jest to ostatnie. Wszystko inne to sprawa nazwy i kształtu. Jak długo będzie pan sądził, że tylko to istnieje, co ma nazwę i kształt, tak długo będzie się panu wydawało, że nie istnieje Najwyższy Byt. Dopiero gdy pan zrozumie, że nazwy i kształty to puste skorupy bez jakiejkolwiek zawartości i że realne jest tylko to, co nie ma nazwy ani kształtu, co jest czystą energia życia i światłem świadomości, odnajdzie pan siebie w stanie pokoju, zatopionego w głębokiej ciszy Rzeczywistości.

R: Jeśli czas i przestrzeń nie są niczym innym, jak iluzją, a pan jest od niej wolny, to niech pan powie, jaka jest teraz pogoda w Nowym Jorku - słoneczna czy deszczowa?

M: Jakże mogę to powiedzieć? Tego rodzaju sprawy wymagają specjalnego przygotowania albo podróży do Nowego Jorku. Mogę być całkowicie pewny, że znajduję się poza czasem i przestrzenią, a jednak nie będę zdolny dowolnie umiejscawiać siebie w jakimś punkcie czasu i przestrzeni. Nie zależy mi na tym i nie widzę sensu w poddaniu się specjalnej zaprawie jogicznej. Mówił pan przed chwilą o Nowym Jorku. Nowy Jork to dla mnie słowo. Dlaczego miałbym wiedzieć więcej, niż to słowo wyraża? Każdy atom może być wszechświatem, równie skomplikowanym tworem jak nasz świat. Czy muszę je wszystkie poznawać? Oczywiście byłbym w stanie, gdybym odpowiednio poćwiczył.

R: Gdy pytałem o pogodę w Nowym Jorku, na czym polegał mój błąd?

M: Świat i umysł to stany bytu. To, co Najwyższe, nie jest stanem. Ono przenika wszystkie stany, ale samo nie jest stanem czegokolwiek innego. Jest całkowicie bezprzyczynowe, niezależne, doskonałe, jest poza czasem i przestrzenią, poza umysłem i wszelką materią.

R: W jaki sposób pan poznaje Najwyższe?

M: Rzecz w tym, że nie ma ono żadnych oznak. Nie ma niczego, po czym można by je poznać. Postrzega się je bezpośrednio, bez uprzedniego szukania jakichkolwiek znaków. Gdy odejdzie pan od nazw i kształtów, znajdzie się pan w świacie rzeczywistym. Nie potrzebuje pan przeprowadzać poszukiwań. Wielość i różnorodność są tylko grą umysłu. Rzeczywistość jest jedna.

R: Jeżeli Rzeczywistość nie daje nam znać o sobie, nie warto nawet o niej mówić.

M: Ale ona jest. Nie można temu przeczyć. Ona jest. W głębiach i w mroku - tajemnica nad tajemnicami. Ona istnieje, podczas gdy wszystko inne tylko się zdarza.

R: Czy jest niepoznawalna?

M: Trwa poza wiedzą i niewiedzą. Ale wolałbym mówić, że jest poznawalna, bo jeśli w ogóle coś poznajemy, to właśnie ową Rzeczywistość.

R: Czy cechą jej jest milczenie?

M: Milczenie jest także cechą umysłu. Wszystkie stany i cechy Pochodzą z umysłu.

R: A czym jest samadhi?

M: Samadhi jest zawieszeniem ludzkiej świadomości. Radzę panu, aby dał pan swemu umysłowi spokój. Niczego pan nie potrzebuje ani od ciała, ani od umysłu.

Nisargadatta Maharaj
17 czerwca 1970
z języka marathi na angielski tłumaczył Maurycy Frydman
fragment książki "I am that" (Rozmowy z mędrcem)


Zaczerpniete z portalu Integracja Absolutu.

video: http://www.youtube.com/watch?v=uqsq5eaCPzU


Na górę
Nieprzeczytany post: czw lis 01, 2012 02:30 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt sie 29, 2008 22:47
Posty: 78
Płeć: mężczyzna
Tradycja: zen-Ōbaku
Cytaty z rozmowy z indyjskim guru: Śri Nisargadatta Maharaj (1897-1981):
"Myślisz, że powinieneś stać się oświeconym. Daruj sobie, już nim jesteś
Myślisz, że musisz podążać jakąś ścieżką, żeby dotrzeć do celu...Nie męcz się, nie ma żadnych ścieżek.
Myślisz, że oświecenie jest celem. Odpuść sobie, nie ma żadnego celu...
Myślisz, że powinieneś zmienić siebie i świat, żeby uczynić go bardziej znośnym. Wyluzuj się, nie masz niczego do zrobienia...
Myślisz, że znajdziesz Boga w Indiach, czy Tybecie...Nie ma dokąd zmierzać...Świadomość jest wszędzie, i taka sama.
Myślisz, że twoja osobista historia ma jakieś znaczenie...Wszystkie są takie same, niezależnie od tego, jak przebiegały.
Myślisz, że twoja historia jest prawdziwa...W żadnej mierze, to tylko iluzja, to tylko sen...
Myślisz, że panujesz nad swoim życiem...Żart, jesteś tylko marionetką w rękach Źródła.
Myślisz, że masz wolną wolę i dokonujesz wyborów...Nic z tego, jest tylko przeznaczenie, stopniowo odsłaniające swoje oblicze.
Myślisz, że masz jakiś wrogów w świecie....Mylisz się, oni, jak i wszystko inne, to tylko Źródło.
Myślisz, że jest jakaś tajemna formuła pozwalająca znaleźć Boga...Zrelaksuj się, nie musisz nikogo szukać, już jesteś u siebie.
Myślisz, że Bóg życzy sobie podniesienia poziomu świadomości na planecie.. Dobre sobie, to tylko Źródło bawi się w granicach stworzonych przez siebie ograniczeń.
Myślisz, że Bóg uczynił ciebie odpowiedzialnym za twoje postępki...Nie zawracaj sobie tym głowy, nie ma czegoś takiego jak karma.
Zabawiasz się osądami, radujesz ocenami, lubujesz w porównaniach. Zamęczasz preferencjami. Zatrzymaj się wreszcie, wszystko jest dokładnie takie, jakie być powinno.
Chcesz być kimś ważnym i szanowanym. Daj spokój, po prostu bądź.
Boisz się śmierci jako najbardziej tragicznego wydarzenia twego życia. Odwagi, śmierć jest końcem ograniczeń...
Masz nadzieję na lepsze życie następnym razem...Jaźń nie inkarnuje. Jest tylko Źródło, Ja Jestem.
Żałujesz przeszłości, zamartwiasz się teraźniejszością, lękasz się przyszłości...Przebudź się ! Jesteś nieskończonym Źródłem, bawiącym się swoim snem.
Podniecają ciebie wszelkiej maści spiskowe teorie. Nie ma żadnego spisku, to tylko źródło bawi się ze sobą.
Myślisz, że twoje życie ma jakiś cel...Nie ma indywidualnego Ja mającego cel. Jest tylko Źródło. Ono cię powołało i nigdy nie poznasz celu przez swój, siła rzeczy, ograniczony umysł. " - kosmiczny zart?


Na górę
Nieprzeczytany post: sob lis 03, 2012 19:19 
Offline
Senior User
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob maja 23, 2009 16:01
Posty: 844
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Wspólnota Dzogczen
Lokalizacja: Czysta Kraina
Mooji - Osobowość stworzona z myśli
http://www.youtube.com/watch?v=QDdw4hcbELg

_________________
http://www.jasnesny.wordpress.com
„Nie oce­niaj suk­ce­su człowieka po tym jak wy­soko się wspiął, lecz jak wy­soko od­bił się od dna.”


Na górę
Nieprzeczytany post: czw sie 14, 2014 07:51 
Offline
Senior User
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob maja 23, 2009 16:01
Posty: 844
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Wspólnota Dzogczen
Lokalizacja: Czysta Kraina
Bardzo ciekawy wykład księdza egzorcysty Jana Gierlaka, o nawiedzaniu i dręczeniu ludzi przez złośliwe istoty
http://youtu.be/RJ2NfHcXx14

_________________
http://www.jasnesny.wordpress.com
„Nie oce­niaj suk­ce­su człowieka po tym jak wy­soko się wspiął, lecz jak wy­soko od­bił się od dna.”


Na górę
Nieprzeczytany post: czw sie 14, 2014 09:53 
Offline

Rejestracja: śr lip 09, 2014 10:30
Posty: 49
Płeć: mężczyzna
Tradycja: szukam; nie-mistyk
Wysiadłem przy rozszarpaniu misia, który był prezentem dla dziecka, przez Szatana. Ciekawi mnie dlaczego polecasz ten film.

A z innej beczki - czy słyszeliście o opętaniach przez Szatana wśród buddystów? Z racji wyznawania innej "religii" powinniśmy być łatwiejszym celem niż ludzie głęboko wierzący w Boga.


Na górę
Nieprzeczytany post: czw sie 14, 2014 14:02 
Offline
Senior User
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob maja 23, 2009 16:01
Posty: 844
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Wspólnota Dzogczen
Lokalizacja: Czysta Kraina
Cytuj:
Ciekawi mnie dlaczego polecasz ten film.
Ponieważ uważam że jest ciekawy i że można odnaleźć pewne puntkty wspólne z buddyzmem. Oczywiście że ksiądz jest tylko księdzem i trudno żeby inaczej wypowiadał się o wróżbach itp., natomiast mi nigdy jakoś to zbytnio nie przeszkadzało, żeby wyciągać coś ciekawego z takich wykładów.
Cytuj:
A z innej beczki - czy słyszeliście o opętaniach przez Szatana wśród buddystów?
Przez szatana to nie, bo on jako taki nie funkcjonuje w buddyźmie :) i nie o typowym opętaniu, jak na przykład doświadczyła tego Anneliese Michel, ale o dręczeniu przez Marę i owszem, chociażby Budda, który na krótko przed uzyskaniem oświecenia doświadczył pewnych przeszkód z jego strony. Również w biografiach o mistrzach tybetańskich można się natknąć na takie wzmianki, no ale jak to jak to mówi staroludowe porzekadło "Najciemniej jest zawsze przed wschodem słońca" albo jak to powiedział Padmasambhawa "Im głębsza ścieżka, tym większe demony".

_________________
http://www.jasnesny.wordpress.com
„Nie oce­niaj suk­ce­su człowieka po tym jak wy­soko się wspiął, lecz jak wy­soko od­bił się od dna.”


Na górę
Nieprzeczytany post: czw sie 14, 2014 16:16 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12632
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
:fokus: ''cytaty Nauczycieli niebuddyjskich''

_________________
.
walking on my grave


Na górę
Nieprzeczytany post: czw sty 22, 2015 17:22 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lip 28, 2014 14:23
Posty: 113
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Życie
„Twoje dzieci nie są Twoimi dziećmi. Są synami i córkami tęsknoty do życia dla siebie. Przybyli dzięki Tobie, ale nie dla Ciebie, i chociaż są jeszcze z Tobą, do Ciebie nie należą” – Khalil Gibran


"Dokład­nie tu i te­raz jes­teś szczęśli­wy, ale o tym nie wiesz, po­nieważ two­je fałszy­we za­pat­ry­wania, twój zniek­ształco­ny ob­raz rzeczy­wis­tości zam­knęły cię w pułap­ce lęków, niepo­kojów, przy­wiązań, kon­fliktów, poczu­cia wi­ny; wreszcie w całej ga­mie ról które od­gry­wasz, po­nieważ tak zos­tałeś zap­rogra­mowa­ny. Gdy­byś pot­ra­fił spoj­rzeć da­lej niż sięga to wszys­tko zro­zumiałbyś, że jes­teś szczęśli­wy, tyl­ko o tym nie wiesz." - Anthony de Mello

_________________
"Pomiędzy bodźcem, a reakcją jest przestrzeń. W tej przestrzeni leży wolność-moc wyboru naszej odpowiedzi"
Victor E. Frankl
:sage:


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz lut 15, 2015 05:52 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 21, 2008 20:16
Posty: 3319
Płeć: mężczyzna
Tradycja: hołd nie-nazwanemu
Lokalizacja: piwnica Auerbacha
"Uczeń rzekł do Mistrza:

W jaki sposób mogę osiągnąć życie ponadzmysłowe, że widziałbym wówczas i słyszałbym Boga?

Mistrz odpowiedział: Gdybyś mógł wznieść się tam, gdzie nie mieszka żadna kreatura, wtedy usłyszałbyś to, co mówi Bóg.

Uczeń rzekł: Jest to blisko czy daleko?

Mistrz powiedział: To jest w tobie, i jeśli jesteś w stanie na godzinę oderwać się od wszystkich twoich pragnień i zmysłów, wówczas usłyszysz niewysłowione słowo Boga.

"Uczeń rzekł: Jak mogę słyszeć, skoro oderwę się od zmysłów i pragnień?

Mistrz odpowiedział: Kiedy odrywasz się od zmysłów i pragnień twojej osoby, wtedy objawia się w tobie wieczyste słyszenie, widzenie i mówienie, i przez ciebie słyszy i widzi Bóg: Przeszkadzają ci twoje własne słyszenie, pragnienie i widzenie, dlatego nie widzisz ani nie słyszysz Boga.

Uczeń rzekł: Czym mam widzieć i słyszeć Boga, skoro znajduje się poza naturą i kreaturą?

Mistrz odpowiedział: Kiedy milkniesz, wtedy jesteś tym, czym był Bóg przed stworzeniem natury i kreatury, z tego uczynił twoją naturę i kreaturę: Wtedy słyszysz i widzisz tym, czym widział i słyszał w tobie Bóg, zanim zaczęło się twoje własne chcenie, widzenie i słyszenie.

Uczeń rzekł: Co zatrzymuje mnie wtedy, że nie potrafię tam dojść?"

Jakob Boehme "O życiu ponadzmysłowym"

fragment

_________________
"Fałszywy obraz, słowa zmylone, odmienią umysł, przestrzeń i stronę — bądźcie tu i tam. "


Na górę
Nieprzeczytany post: sob paź 10, 2015 19:08 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lip 28, 2014 14:23
Posty: 113
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Życie
Nie stawiaj oporu. Stań się nietykalny.
Ktoś odzywa się do ciebie grubiańsko albo uszczypliwie. Zamiast reagować nieświadomie i negatywnie – atakiem, obroną lub oddaleniem – pozwalasz, żeby usłyszane słowa przepłynęły przez ciebie. Nie stawiaj najmniejszego oporu. Zachowuj się tak, jakby nie istniał już w tobie nikt, kogo można zranić. Na tym właśnie polega zdolność wybaczania. Dzięki niej stajesz się nietykalny.
Jeśli zechcesz, możesz, owszem, powiedzieć rozmówcy, że jego zachowanie jest nie do przyjęcia, ale nie ma on już władzy nad twoim stanem ducha. Tylko ty sam sprawujesz tę władzę – nie kto inny ani nie twój umysł. Dopóki zaś stawiasz opór, jego mechanizm zawsze działa tak samo – niezależnie od tego, czy bodźcem będzie alarm samochodowy, czyjeś grubiańskie zachowanie, powódź, trzęsienie ziemi lub utrata całego majątku.

E.Tolle

_________________
"Pomiędzy bodźcem, a reakcją jest przestrzeń. W tej przestrzeni leży wolność-moc wyboru naszej odpowiedzi"
Victor E. Frankl
:sage:


Na górę
Nieprzeczytany post: sob paź 10, 2015 19:28 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12632
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
witam
Cytuj:
''(...) Zachowuj się tak, jakby nie istniał już w tobie nikt, kogo można zranić. Na tym właśnie polega zdolność wybaczania. Dzięki niej stajesz się nietykalny. (...)'' E.Tolle
dla mnie, zdolność wybaczania nie polega na tym - tu to jest odgrywanie roli: masz się zachowywać tak a tak... to ślepa uliczka jest. wybaczanie polega na zrozumieniu własnej kondycji ludzkiej i uświadomieniu sobie, iż nie jest ona różna od kondycji innych. natomiast tzw przepływ /owa nietykalność/, wiąże się z określonym wglądem, a nie z zaleceniem, jak się zachowywać w stosunku do samego siebie - tu to jest wymyślaniem siebie sobie. wcześniej czy później rozlatuje się to niczym domek z kart.

pozdrawiam
:14:

_________________
.
walking on my grave


Na górę
Nieprzeczytany post: wt paź 13, 2015 19:15 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lip 28, 2014 14:23
Posty: 113
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Życie
Jeśli usuniesz poczucie krzywdy to zniknie krzywda i nie będzie potrzeby roztrząsania. To przydatny nawyk.

_________________
"Pomiędzy bodźcem, a reakcją jest przestrzeń. W tej przestrzeni leży wolność-moc wyboru naszej odpowiedzi"
Victor E. Frankl
:sage:


Na górę
Nieprzeczytany post: wt paź 13, 2015 19:30 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12632
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
witaj
Cytuj:
Jeśli usuniesz poczucie krzywdy to zniknie krzywda i nie będzie potrzeby roztrząsania. To przydatny nawyk.
poczucie krzywdy nie znika na zasadzie powiedzenia sobie, że je usuwasz, znaczy, wmawiania sobie /jak w owym cytacie/, że nie ma w tobie nikogo kogo można by skrzywdzić. w ten sposób, możesz co najwyżej je wyprzeć, a ono i tak wróci. co gorsza, może odpalić niczym bomba w najmniej oczekiwanym momencie, a wtedy bardzo łatwo stać się krzywdzącym.
kwestią jest tu to, jak we właściwy sposób doprowadzić do tego, by w nie nie popaść. i nie jest metodą na to tu to, co zacytowałeś - to nie jest metoda wybaczania - to jest metoda na to, jak się poczucia krzywdy wyprzeć. taki nawyk jest tak samo przydatny, jak wmawianie sobie, że się nic nie stało.

kiedy faktycznie nie ma w tobie nikogo, kogo można by skrzywdzić, to nie musisz wtedy sobie wmawiać, że kogoś takiego w tobie nie ma.

pozdrawiam
:14:

_________________
.
walking on my grave


Na górę
Nieprzeczytany post: wt paź 13, 2015 19:46 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lip 28, 2014 14:23
Posty: 113
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Życie
Ktoś mnie skrzywdził--> rozpamiętywanie tego--> tworzenie sobie 2 fali cierpienia, niepotrzebnego cierpienia.
Ktoś mnie skrzywdził--> puszczenie tego, zajęcie się obecną chwilą --> usunięcie cierpienia
Ból jest nieunikniony, cierpienie jest opcjonalne i zależy tylko od nas. A to czy nas ktoś skrzywdzi jest zupełnie od nas niezależne więc niewarte do zamartwiania się w przyszłości.

Pobiło mnie kiedys 5 dresów. Moje myslenie PO tym zdarzeniu wpędziło mnie w nerwice. Sam generowałem sobie krzywde- nie oni. Teraz juz wiem że mam wybór: albo roztrząsam zdarzenie które było praktycznie niezależne ode mnie albo nie robie sobie z chwili obecnej wroga i nie analizuje tego zajścia. Było,minęło.Zwierzęta nie rozpamiętują i dobrze im z tym :)

A czy to jest zakładanie maski czy nie,to nie wiem. Grunt że działa/

_________________
"Pomiędzy bodźcem, a reakcją jest przestrzeń. W tej przestrzeni leży wolność-moc wyboru naszej odpowiedzi"
Victor E. Frankl
:sage:


Na górę
Nieprzeczytany post: wt paź 13, 2015 19:56 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12632
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
witaj
Cytuj:
A czy to jest zakładanie maski czy nie,to nie wiem.
nic mi do tego, jak Ty sobie z tym radzisz - odniosłem się w swej wypowiedzi do podanego przez Ciebie cytatu, a nie do Ciebie.

pozdrawiam
:14:

_________________
.
walking on my grave


Na górę
Nieprzeczytany post: wt lis 10, 2015 00:59 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 21, 2008 20:16
Posty: 3319
Płeć: mężczyzna
Tradycja: hołd nie-nazwanemu
Lokalizacja: piwnica Auerbacha
"Strzeżcie się uczonych w Piśmie. Z upodobaniem chodzą oni w powłóczystych szatach, lubią pozdrowienia na rynku, pierwsze krzesła w synagogach i zaszczytne miejsca na ucztach. Objadają domy wdów i dla pozoru odprawiają długie modlitwy. Ci tym surowszy dostaną wyrok."

Mk, 12, 38-40

_________________
"Fałszywy obraz, słowa zmylone, odmienią umysł, przestrzeń i stronę — bądźcie tu i tam. "


Na górę
Nieprzeczytany post: pt lis 27, 2015 23:19 
Offline

Rejestracja: sob paź 03, 2015 14:41
Posty: 129
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
Rozmowa z Patrycją Pruchnik
"Nie ma żadnej duchowości. "


Na górę
Nieprzeczytany post: śr gru 16, 2015 17:12 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lip 28, 2014 14:23
Posty: 113
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Życie
Papież Franciszek :ok:
https://scontent-fra3-1.xx.fbcdn.net/hp ... e=56D455AA

_________________
"Pomiędzy bodźcem, a reakcją jest przestrzeń. W tej przestrzeni leży wolność-moc wyboru naszej odpowiedzi"
Victor E. Frankl
:sage:


Na górę
Nieprzeczytany post: wt mar 22, 2016 23:25 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr maja 02, 2007 15:51
Posty: 852
Płeć: mężczyzna
Tradycja: wrodzony umysł (Tibet)
"Prawda to kraina bez dróg. Żadna organizacja, żadna religia, żaden nauczyciel nie mogą do niej doprowadzić. Ludzie patrzą na świat przez pryzmat swoich myśli i swojej przeszłości. Tym samym jesteśmy niewolnikami myśli i czasu. Myśl jest zawsze ograniczona i nigdy nie odpowiada całkowicie rzeczywistości, prowadzi więc do cierpienia. Świadomość uczy odróżniania tego, co rzeczywiście jest, od tego co na ten temat myślimy i w konsekwencji do prawdziwej wewnętrznej wolności. Wszelkie autorytety, religie, ideologie powodują jedynie budowanie kolejnych fałszywych konstrukcji myślowych. Tylko świadomość i obserwacja pozwalają dostrzec ich iluzję."

Jiddu Krishnamurti


Na górę
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 19 ] 

Strefa czasowa UTC+01:00


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl