Forum e-Budda PL

"Dla praktykującego Dharmę nie ma większego błędu niż praktykować ją w niewłaściwy sposób." - Duddziom Rinpocze
Dzisiaj jest wt paź 15, 2019 17:27

Strefa czasowa UTC+01:00




Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 79 ]  Przejdź na stronę Poprzednia 1 2
Autor Wiadomość
Nieprzeczytany post: wt sie 07, 2007 14:41 
Offline
ex Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt cze 25, 2004 13:03
Posty: 3674
Tradycja: Youngdrung Bon
Lokalizacja: Pless/Silesia
Cytuj:
Przegapiłem Widzę, że nie ma momentu stopienia, że wszystko zamyka się tylko w budowaniu wizualizacji, ciekawe, ciekawe ... jakby Lama Yeshe nie chciał ... jakby to ująć ... przegiąć pały
to jest praktycznie guru joga. a momentu stopienia nie ma we wszystkich buddyjskich praktykach. z tego co sie orientuje, to nie ma ich w tantrach zewnetrznych, gdzie praktykujemy na bostwo medytacyjne bedace "poza" nami. medytacja na jezusa to troche taka tantra wewnatrzna, bo na koncu jezus jest w nas. no i sa jeszcze tantry tajemne i to chyba w nich jest owo "stopienie", o ktorym piszesz

_________________
Radical Polish Buddhism


Na górę
Nieprzeczytany post: wt sie 07, 2007 14:48 
Offline
użytkownik zbanowany

Rejestracja: ndz lip 09, 2006 15:26
Posty: 1229
Płeć: mężczyzna
Tradycja: #
Nie wdawałem się w takie szczegóły. Pisząc o stopieniu miałem po prostu na myśli albo identyfikację (taką wizualnie przestrzenną, w sensie takim, że jestem buddą, jidamem, moje ciało to jego ciało bla bla bla) albo też stopienie się z tęczowym światłem w które rozpuszcza się wizualizacja umieszczana przede mną/na zewnątrz mnie .

Przy okazji, inny jeszcze przykład, Ole zaleca po przywołaniu Mahakali (tym praktykowanym po guru jodze w Karma Kagyu) jego wizualizację rozpuszczać w przestrzeni wokół nas, żeby to w niej jako nasz strażnik działał, też dobre.


Na górę
Nieprzeczytany post: wt sie 07, 2007 16:32 
Offline
Senior User
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lip 30, 2003 22:46
Posty: 2158
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Tradycja Rogatego Buddy ;)
Cytuj:
Cytuj:
Cytuj:
lama Yeshe zaprezentował medytacje na osobę Jezusa?
Z całym szacunkiem dla lamy Yeshe - komu zaprezentował tę medytację?
a) buddystom? - po cholerę buddyści mają medytować na osobę Jezusa?
Nie wiem jak ta medytacja wygląda i komu ją zaprezentował, ale idąc za swoimi podejrzeniami ... po cholerę nie?
Wyobraźmy sobie, że - mówiąc nieco psychoanalitycznie, bo tak lubie - dla kogoś wychowanego na chrześcijaństwie (...)
Po mojemu, ktoś komu chrześcijaństwo i postać Chrystusa są najbliższe powinien raczej szukać wskazówek do osobistej praktyki u duchowych mistrzów zakorzenionych w tej właśnie tradycji, a niekoniecznie w buddyzmie czy w innych religiach. W każdym razie, być może dobrze jakby wcześniej zapoznał się, co na temat takiego synkretyzmu sądzą inni nauczyciele buddyjscy i chrześcijańscy, a nie tylko jeden lama Jesze? W każdym razie uczniowie lamy Jesze powinni niewątpliwie praktykować to, co ich nauczyciel właśnie im zalecił :D

_________________
http://www.rogatybudda.pl
Wszystko, co napisałem powyżej wyraża wyłącznie moje prywatne opinie, chyba że zostało to WYRAŹNIE zaznaczone inaczej. Nikt nie musi się z nimi zgadzać.


Na górę
Nieprzeczytany post: czw sie 09, 2007 11:51 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12632
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
rozmowa na temat Strażników Dharmy została wydzielona TUTAJ

pytanie o posąg - i rozmowa na ten temat - zostało wydzieloneTUTAJ


Na górę
Nieprzeczytany post: pn lis 17, 2008 18:56 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sty 01, 2008 17:30
Posty: 557
Tradycja: zen, Sanbo-Kyodan
Lokalizacja: Warszawa
zdecydowanie buddyzm może wzbogacić chrześcijaństwo :)


Obrazek

_________________
Szalom


Na górę
Nieprzeczytany post: pn gru 01, 2008 20:43 
Offline
Senior User
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lip 30, 2003 22:46
Posty: 2158
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Tradycja Rogatego Buddy ;)
Cytuj:
zdecydowanie buddyzm może wzbogacić chrześcijaństwo :)
Zdecydowanie:
http://egzorcyzmy.katolik.pl//index.php ... &Itemid=66

:przestraszony:

_________________
http://www.rogatybudda.pl
Wszystko, co napisałem powyżej wyraża wyłącznie moje prywatne opinie, chyba że zostało to WYRAŹNIE zaznaczone inaczej. Nikt nie musi się z nimi zgadzać.


Na górę
Nieprzeczytany post: pn gru 01, 2008 21:00 
Offline
Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 04, 2004 20:06
Posty: 3056
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dhamma-Vinaya
Lokalizacja: Polska
Cytuj:
Cytuj:
zdecydowanie buddyzm może wzbogacić chrześcijaństwo :)
Zdecydowanie:
http://egzorcyzmy.katolik.pl//index.php ... &Itemid=66
Hhehe

Pan Zdzich już ukazywał się na łamach chyba - bodaj "Niedzieli" ewentualnie "Gościa niedzielnego" - w każdym razie ma misję najwidoczniej, by zniszczyć buddyzm w Polsce :D

metta&peace
p.

_________________
Portal Sāsana
Fundacja Theravādy w Polsce


Na górę
Nieprzeczytany post: pn gru 01, 2008 21:34 
Offline
ex Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob kwie 05, 2008 23:04
Posty: 1965
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravāda
Lokalizacja: Zgierz
Cytuj:
Pan Zdzich już ukazywał się na łamach chyba - bodaj "Niedzieli" ewentualnie "Gościa niedzielnego" - w każdym razie ma misję najwidoczniej, by zniszczyć buddyzm w Polsce
A czy to ten którego nachodzili ludzie z sanghi (tzn. chciałem powiedzieć z groźnej sekty) o którym już tutaj pisano?

Tak czy inaczej miło widzieć, że mimo, iż Jan Paweł II już przed laty stwierdził, że można nie byc katolikiem a jednocześnie iść do Nieba to mimo wszystko sa tacy wspaniali i miłujacy ludzie jak ks. Adam. Ktoś musi szerzyć dobrą nowinę o tym, ze wszystko poza KrK jest dziełem szatana. ;)


PS. mimo wszystko to ten temat chyba jest miejscem nie do roztrząsania róznic tylko pokazywania czegos pozytywnego

_________________
Jestem właścicielem mojej kammy, spadkobiercą mojej kammy, zrodzony z mojej kammy, związany z moją kammą, istnieję wspierany przez moją kammę. Jakąkolwiek kammę stworzę, czy dobrą czy złą, będę jej spadkobiercą.
Obrazek


Na górę
Nieprzeczytany post: wt gru 02, 2008 00:23 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sty 01, 2008 17:30
Posty: 557
Tradycja: zen, Sanbo-Kyodan
Lokalizacja: Warszawa
"Medytowalem po kilka godzin dziennie, jadąc tramwajem odmawiałem mantry, jedząc ofiarowywałem pokarm bóstwom buddyjskim, spiąc ćwiczyłem jogę snu, a rozmawiając z ludźmi ćwiczyłem zdolności parapsychiczne, bawiąc sie ich uczuciami."

"Strona nie stanowi oficjalnego stanowiska Kościoła"

_________________
Szalom


Na górę
Nieprzeczytany post: wt gru 02, 2008 12:40 
Offline
ex Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Posty: 9902
Płeć: mężczyzna
Tradycja: ka-dag czhien-po
Lokalizacja: Londyn/W-ch
Cytuj:
Hhehe

Pan Zdzich już ukazywał się na łamach chyba - bodaj "Niedzieli" ewentualnie "Gościa niedzielnego" - w każdym razie ma misję najwidoczniej, by zniszczyć buddyzm w Polsce :D
A mama mówiła. Trza było robić groch z kapustą? Trza było? :dontgetit:

No. To proszę.

Wężykiem Jasiu, wężykiem. :zdziwko:


Pozdr
/M

_________________
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"


Ostatnio zmieniony wt gru 02, 2008 14:59 przez booker, łącznie zmieniany 1 raz.

Na górę
Nieprzeczytany post: wt gru 02, 2008 14:10 
Offline
Senior User
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lip 30, 2003 22:46
Posty: 2158
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Tradycja Rogatego Buddy ;)
Właśnie ukazała się książka "Jezus - Budda. Możliwy dialog?". Więcej w wątku:

http://forum.medytacja.net/phpBB2/viewtopic.php?t=8080

_________________
http://www.rogatybudda.pl
Wszystko, co napisałem powyżej wyraża wyłącznie moje prywatne opinie, chyba że zostało to WYRAŹNIE zaznaczone inaczej. Nikt nie musi się z nimi zgadzać.


Na górę
Nieprzeczytany post: wt gru 02, 2008 14:55 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 20, 2008 08:51
Posty: 482
Dla zainteresowanych tematyką dialogu buddyzm-chrześcijaństwo, ciekawy link:
http://monasticdialog.com/index.php


Na górę
Nieprzeczytany post: pt sty 15, 2010 13:33 
Offline
ex Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Posty: 9902
Płeć: mężczyzna
Tradycja: ka-dag czhien-po
Lokalizacja: Londyn/W-ch
Rozmowa z Ojcem Janem Berezą.
Cytuj:
Zen jest dla mnie doskonałą praktyką, ale ja cały czas czuję się katolikiem..
(...)

- Nieraz przyjeżdżają tutaj na moje zaproszenie mistrzowie duchowi związani z buddyzmem a kiedy indziej kapłani chrześcijańscy, którzy korzystają w swoich praktykach duchowych z doświadczeń religii Wschodu. Wtedy wszyscy razem, siadamy do medytacji i modlitwy. Czasami wyjeżdżam do różnych ośrodków pracy duchowej na całym świecie. W Stanach byłem w klasztorze ojca Mertona i w centrum Zen w Kalifornii. W Londynie spotkałem się na seminarium z Dalajlamą... on wtedy zajmował się komentarzami do ewangelii. Wszędzie tam okazywało się, że więcej nas, mnichów różnych wyznań, łączy, niż dzieli. Zresztą sam Dalajlama powiedział, że jest mu łatwiej dogadać się z mnichami chrześćjańskimi niż buddystami innych reguł. Ale czy podobnie nie jest z nami, kiedy nie potrafimy się dogadać z własną rodziną, a świetnie rozmawia się nam z ludźmi z pracy?

http://www.swiatpodrozy.pl/x.php?id=953

_________________
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"


Na górę
Nieprzeczytany post: pt lut 05, 2010 11:07 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt maja 11, 2007 19:43
Posty: 948
Cytuj:
Cytuj:
te: ''czujące istoty'' - to nieporozumienie /serio/... wynikłe z angielskich tłumaczeń na pl. powinno być: świadomych istot; lub bardziej hardkorowo: samoświadomych istot. Tak twierdzę :)
Zgadza się. Chodzi o istoty dysponujące umysłem, generujące własne ślady karmiczne. Poza tym "czujące istoty" brzmi jakoś tak ckliwie, że łzy same ciekną ciurkiem po policzkach :oops:

Z drugiej strony w niektórych tradycjach mówi się nawet o "wyzwalaniu ostatniego źdźbła trawy przez bodhisattwę" - ale jakoś nie jestem przekonany do pomysłu, żeby wyzwalać kartofle albo nać pietruszki :grin:
:hello: musiałem zabrać słowo w tej kwestii :wstyd:
SŁOWA I TYLKO SŁOWA
w chrześcijaństwie niema z tym problemu / jako zagorzały PADLINOŻERCA nie wyląduję z tego powodu w czeluściach piekielnych :yahoo: / choć moje zdanie jest odwrotne i uważam że czynię zło :dobani: nie zamierzam go zmieniać - taki mały masochizm z mojej strony
natomiast czujące istoty to czujące istoty i kropka bez podziału i interpretacji typu co autor miał na myśli - i tu nie zgadzam się z moim CZCIGODNYM BRACISZKIEM bo co oznacza że świadomych istot - czy człowiek jest bardziej świadomy od zwierzęcia ? gdzie ten podział świadomości nawet między ludźmi czy chory i doświadczony jest bardziej świadomy od zdrowego a zdrowy bardziej świadomy od upośledzonego kto jest / co jest wykładnią świadomości - mam w tym przypadku odczucie obejścia prawa / zasad i w ten sposób powstaje osąd istoty - w chrześcijanie / Jezus próbował pozbyć się podziałów tego typu mówiąc NIE OSĄDZAJCIE BLIŹNICH BO SAMI ZOSTANIECIE OSĄDZENI i tu buddysta i chrześcijanin mogliby dużo się nawzajem nauczyć

_________________
miłego dnia
domber


Na górę
Nieprzeczytany post: pt lut 05, 2010 11:49 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob lis 14, 2009 11:34
Posty: 13
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Ningmapa
Lokalizacja: Birmingham
"Nie jest ważnym to co wchodzi do twych ust, ale to co je opuszcza" - Jezus
Wszyscy możemy się czegoś od siebie nauczyć. Nie dzieliłbym tu ludzi na chrześcijan i buddystów.
Budda nie uczył jak być dobrym buddystą, a Jezus jak być dobrym chrześcijaninem. Im chodziło o to, żeby ludzie znaleźli w sobie Buddę i Chrystusa. Jeśli dziś dawni uczniowie Jezusa czy Buddy spotkali by chrześcijan czy buddystów, to by się zdziwili. Współczesne religie bardziej przypominają grupy artystyczne i partie polityczne niż wspólnoty i ruchy poszukujące Prawdy.
"Po owocach poznacie ich" - Jezus

_________________
I More OM


Na górę
Nieprzeczytany post: pt lut 05, 2010 12:04 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt maja 11, 2007 19:43
Posty: 948
Cytuj:
"Nie jest ważnym to co wchodzi do twych ust, ale to co je opuszcza" - Jezus
Wszyscy możemy się czegoś od siebie nauczyć. Nie dzieliłbym tu ludzi na chrześcijan i buddystów.
Budda nie uczył jak być dobrym buddystą, a Jezus jak być dobrym chrześcijaninem. Im chodziło o to, żeby ludzie znaleźli w sobie Buddę i Chrystusa. Jeśli dziś dawni uczniowie Jezusa czy Buddy spotkali by chrześcijan czy buddystów, to by się zdziwili. Współczesne religie bardziej przypominają grupy artystyczne i partie polityczne niż wspólnoty i ruchy poszukujące Prawdy.
"Po owocach poznacie ich" - Jezus
WITAM PARCZEW :shake2: mam sentyment do mojego rodowego miasta jakim jest Parczew i do ludzi tam mieszkających :lowe2: ale czegoś nie rozumiem z twojej wypowiedzi co oznacza być dobrym buddystą lub chrześcijaninem ? i co oznacza mieć w sobie Buddę i Chrystusa ?
a biorąc zdanie - "po owocach poznacie ich" to przechlapane mają chrześcijanie i buddyści :oczami:

_________________
miłego dnia
domber


Na górę
Nieprzeczytany post: pt lut 05, 2010 17:22 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob lis 14, 2009 11:34
Posty: 13
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Ningmapa
Lokalizacja: Birmingham
Bycie dobrym chrześcijaninem czy buddystą związane jest z przyjęciem jakiejś roli. Dotyczy to wszystkich, nie tylko ludzi religijnych. Oczywiście, jeśli chcesz możesz być nikim, ale to fatalne rozwiązanie. :nonie: Nawet Jezus mówi:"Bądź gorący lub zimny, a nie letni", czyli nijaki. Jakąś drogą musisz pójść. Kibicowanie JP2 czy Dalajlamie nie jest drogą. :)
Zarówno Gautama jak i Jezus uczyli, jak odkryć swoją prawdziwą tożsamość, duchową tożsamość. Tego typu droga zawsze jest związana z przekraczaniem czegoś, np. przyjętej roli, koncepcji mentalnych, uwarunkowań kulturowych, itd.
Kiedy Gautama odkrył swoją Prawdziwą Naturę stał się Buddą. Kiedy Jezus to uczynił stał się Chrystusem. Słowo Chrystus nie jest nazwiskiem. Pochodzi ono z greki i oznacza człowieka doskonałego. Słowo Budda również jest pojęciem.
Niestety, żeby coś przekroczyć musisz coś puścić, również ego. Dlatego wiele tradycji podkreśla wartość wyrzeczenia, które przez wielu jest dziś źle rozumiane.
Moim zdaniem rozbudowana tradycja, jest dziś dla wielu bardziej ciężarem niż pożytecznym narzędziem. Oczywiście mówię to tylko z własnego doświadczenia.
A z tym przechlapaniem to bywa różnie. Jak się ma sukcesy to i przyjaciele są. A jak się człowiek potknie to nawet wielu przyjaciół się pojawia, tyle że często fałszywych. Dyscyplina zobowiązuje, jeśli chce się mieć te owoce. :coolwink:
Większość roku spędzam poza Parczewem. Rozumiem sentyment i pozdrawiam.

_________________
I More OM


Na górę
Nieprzeczytany post: sob lut 06, 2010 08:15 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt maja 11, 2007 19:43
Posty: 948
Chrystus - czyli pomazaniec w przypadku Jezusa prorok / mesjasz
Jezus nie doznał / nie odkrył że jest pomazańcem on nim był już kiedy się narodził oznajmił to anioł Piotrowi przed narodzeniem jego w Betlejem
Bóg przybrał postać ludzką dla odkupienia grzechów - wszystkich jakie były są i będą dzięki czemu ludzie stali się równi Jezusowi a więc i Bogu
pomykając dalej człowiek jest częścią Boga stworzonym na jego podobieństwo jego gdzie zamieszkuje duch święty to tak na prędze aby zrozumieć kto to Chrystus w wierze katolickiej

jako ciekawostkę mogę przytoczyć moją rozmowę z pobożnym mnichem braci mniejszych kapucynem
- drogi przyjacielu mam problem
- jaki ?
- mój syn chodzi na katechezy w przedszkolu i pani próbowała na przykładzie liścia koniczyny wyjaśnić jak Bóg jest w trzech osobach
- no i w czym problem ?
- w tym że nie zrozumiał a nie wiem jaki inny przykład mu podać aby zrozumiał
- nic prostszego / wielkie oczy z mojej strony / czy podałeś swój przykład
- mój ?
- tak twój - jesteś jego ojcem ,synem jego dziadków , oraz bratem bo z tego co pamiętam masz brata - a nadal jesteś tą samą osobą a on będzie cię nazywał ojcem mimo że jesteś także synem i bratem a jak Bóg da będziesz dziadkiem
- :szok:
- Bóg objawia się we wszystkim co nas otacza czy to widzimy cy też nie nawet w piwnicy Kowalskiego który niema piwnicy hi hi hi :rotfl: taki mały żarcik
trzeba pamiętać tylko że te trzy postacie są - nazwijmy to - najważniejsze w nich wszystko się zawiera

mały zrozumiał choć nadal kombinuje i ma wiele pytań ale trójce mam na pewien czas z głowy

_________________
miłego dnia
domber


Na górę
Nieprzeczytany post: sob lut 06, 2010 09:04 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt maja 11, 2007 19:43
Posty: 948
Cytuj:
Cytuj:
Cytuj:
zdecydowanie buddyzm może wzbogacić chrześcijaństwo :)
Zdecydowanie:
http://egzorcyzmy.katolik.pl//index.php ... &Itemid=66
Hhehe

Pan Zdzich już ukazywał się na łamach chyba - bodaj "Niedzieli" ewentualnie "Gościa niedzielnego" - w każdym razie ma misję najwidoczniej, by zniszczyć buddyzm w Polsce :D

metta&peace
p.
hi hi hi :rotfl:
niezła fantazja powołać do życia pana Zdzicha
najbardziej mnie rozbawiła sytuacja - odprawiania egzorcyzmów X Andrzeja przez telefon - taki Kaszpirowski bez wizji :171:
ciekawe czy Zdzichu / osoba która ja stworzyła / potrudziła się choć trochę aby dowiedzieć się na czym polega odprawianie egzorcyzmów czy tylko swoją wiedzę czerpie z filmów i książek przygodowych :rotfl:
tak zwane działanie na odległość to modlitwa i wstawiennictwo
a lecąc tokiem rozumowania Twórcy Pana Zdzicha to wojen krzyżowych by nie było a Dalajlama byłby orędownikiem jedynej słusznej wiary Katolickiej bo coby przeszkadzało wziąć kilku mocnych egzorcystów i wypędzić szatana z Dalajlamy :namaste:
czasami głupota którą czynię i czynią inni mnie przeraża :th: ale w tym przypadku to nie głupota tylko naiwna manipulacja :vahidrk:

_________________
miłego dnia
domber


Na górę
Nieprzeczytany post: sob lut 06, 2010 10:40 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lis 16, 2009 18:15
Posty: 70
Tradycja: Małymi krokami w kierunku Zen
Lokalizacja: Powolne Miasto Gdansk
Cytuj:
ciekawe czy Zdzichu / osoba która ja stworzyła / potrudziła się choć trochę aby dowiedzieć się na czym polega odprawianie egzorcyzmów czy tylko swoją wiedzę czerpie z filmów i książek przygodowych :rotfl:
wcale nie musiał się dowiadywać, ta wiedza pewnie przekazywana jest w genach w najznamienitszych Polskich(!) rodzinach, tak jak patriotyzm wśród członków jednej z partii (tfu!) politycznych :)

_________________
"Są dwa sposoby na łatwe życie, wierzyć we wszystko albo nie wierzyć w nic. Obydwa zwalniają nas od myślenia." Alfred Korzybski


Na górę
Nieprzeczytany post: śr mar 31, 2010 11:05 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sty 01, 2008 17:30
Posty: 557
Tradycja: zen, Sanbo-Kyodan
Lokalizacja: Warszawa
Unitaryzm to postchrześcijański ruch religijny mający jednak swe korzenie w radykalnym, racjonalistycznie zabarwionym ruchu reformacyjnym, jakim był socynianizm
http://encyklopedia.pwn.pl/haslo.php?id=3977174
w Polsce reprezentowany przez odłam kalwinów - Braci Polskich (anytrynitarian)
http://pl.wikipedia.org/wiki/Bracia_polscy

Uniwersalizm zaś to nurt myślenia w chrześcijaństwie, gdzie odrzucano ideę wiecznego piekła.
Z czasem doszło do połączenia w USA tych dwóch nurtów i powstał kościół:

http://en.wikipedia.org/wiki/Unitarian_Universalism
z którym związane były postacie jak Ralph Emmerson czy David Thoreau
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ralph_Waldo_Emerson
http://pl.wikipedia.org/wiki/Henry_David_Thoreau

z ciekawością przeczytałem o coraz większym wpływie buddyzmu na kształt tego jakże ciekawego kościoła.
http://www.uuworld.org/ideas/articles/23667.shtml
Buddhism offers Western humanists much more than confirmation of an authentic non-theistic or atheistic spiritual perspective and call for radical self-reliance. Humanism and Buddhism are approaches to the great religious questions of life and death. They share a deeply held belief in the value of the human condition. Further, many humanists have been intrigued by the Buddhist analysis of consciousness, which speaks to the possibility of joy and peace within the human condition. This is a very important insight. As a tradition, rational humanism is inclined to an existentialist approach. However, it can be morose to dwell on the tragic aspects of the human condition while ultimately extolling a heroic stoicism in the face of absurdity. Buddhism suggests something more.

_________________
Szalom


Na górę
Nieprzeczytany post: sob lip 03, 2010 15:23 
Offline
użytkownik zbanowany
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt cze 25, 2010 02:05
Posty: 103
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Mag Św.Zakonu Ra-Hoor-Khuit'a
Lokalizacja: Lębork
Cytuj:
Witam
Cytuj:
Chrześcijaninowi nic się nie stanie, jak zrobi medytację guru jogi na Jezusa, czy medytację światła Buddy na Jezusa albo Marię.
Co jest istotą guru jogi?

Pozdrawiam
kunznag
Twoje założenie jest mało wiarogodne ,bo demaskuje to argument ;odwrócenia sytuacji ; daj do ręki buddyście różaniec i powiedz mu wiesz ; odmów te 150 zdrowasiek 30 x ojcze nasz, lub jakąś do ucieczkę grzesznych aby się za nim (ta ucieczka grzesznych) modliła .
OCZYWIŚCIE ŻE NIC SIĘ NIE STANIE.
A NIBY CO ROZSĄDNEGO MOŻE SIĘ STAĆ?
___________________________________________________
Buddyzm nie wzbogaci chrześcijaństwa, chrześcijaństwo nie wzbogaci buddyzmu. To o ile bardziej rozsądnym wnioskiem jest fakt że nie mogą się wzajemnie uzupełniać, znaczy mieszać, łączyć. Samo porównywanie również nic nie daje
(w głębszym sensie). Można porównywać , ale na zasadzie np ; ale ten Daizm był niesamowity , to fascynujące.

Te dwa zestawienia nie mają w sobie nic wspólnego , samo takie myślenie jest błędne. ( również samych wyznawców - dla teistów)
Ktoś z teistów może się nawet zainteresować buddyzmem , ale to nic nie zmieni. Stach go pożre! Tradycja, obawy, indoktrynacja religijna, rodzina, społeczeństwo, "przyjaciele"
-można wymieniać etc ALE ULEGNIE NIM! - 98%

Buddysta może się zainteresować chrześcijaństwem , ale tyllko i wyłącznie jak będzie chciał stanąć bardziej za ziemi to znaczy jak będzie chciał (potrzebował) udowodnienia koncepcji Boga, to znaczy jak ma upodobanie w przybierającej pozory metafizyce.
Oczywiście tylko w celach jakiejś równowagi, potrzeb duchowych, jakimś duchowym uzupełnieniu, braku.
Potem najprawdopodobniej sam odrzuci.-98%
Tyle od Adulka

Łaska i pokój.


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz gru 30, 2012 14:40 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr cze 27, 2012 17:24
Posty: 377
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dzogchen
Lokalizacja: Kraków
Myślę, że może uwolnić pojęcia 'Boga' od personifikowania. Czyli może wzbogacić.
Ostatnio od koleżanki katoliczki dość bardzo konserwatywnej, rzec by można, że fanatycznej usłyszałem, że w buddyzmie są odprawiane orgie ofiarne XDDD


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz gru 30, 2012 16:15 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt gru 18, 2012 11:05
Posty: 129
Płeć: mężczyzna
Tradycja: istota medytująca
Należałoby zacząć od tego, czy aby na pewno jest konieczność wzbogacania chrześcijaństwa buddyzmem. Czy chrześcijaństwo nie ma wypracowanych własnych metod mistycznej kontemplacji, zbliżania się do boga?

Jestem w stanie zrozumieć pęd do eklektyzmu (w tym religijnego) w tym zglobalizowanym świecie. Ale jeśli ktoś chce pozostać fair wobec swojego światopoglądu i nie rozstrząsać czy aby takie czy inne praktyki z wiar innych może zastosować z czystym sumieniem ( i jak zmodyfikowane), to niech lepiej szuka wewnątrz własnej tradycji. Każda z wielkich wiar ma odłamy mistyczne.

_________________
"O czym nie można mówić, o tym trzeba milczeć".

Ludwig Wittgenstein


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz gru 30, 2012 16:46 
Offline

Rejestracja: śr gru 01, 2010 17:52
Posty: 707
Płeć: mężczyzna
Tradycja: jungdrung bon
Lokalizacja: Siedlątków
Ras, a masz może od koleżanki jakieś namiary na te orgie? :D


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz gru 30, 2012 20:20 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn maja 23, 2011 21:13
Posty: 1110
Płeć: kobieta
Tradycja: buddyzm
Lokalizacja: Wonderland
Cytuj:
Należałoby zacząć od tego, czy aby na pewno jest konieczność wzbogacania chrześcijaństwa buddyzmem. Czy chrześcijaństwo nie ma wypracowanych własnych metod mistycznej kontemplacji, zbliżania się do boga?
No właśnie te metody są niezbyt doceniane, zepchnięte na margines praktyki religijnej i przykryte grubą warstwą kurzu, a szkoda. Pewnie jest tak z takiego powodu, że droga mistyków ma bardzo subiektywny, indywidualny charakter i ciężko tę drogę naśladować.
Cytuj:
Jestem w stanie zrozumieć pęd do eklektyzmu (w tym religijnego) w tym zglobalizowanym świecie. Ale jeśli ktoś chce pozostać fair wobec swojego światopoglądu i nie rozstrząsać czy aby takie czy inne praktyki z wiar innych może zastosować z czystym sumieniem ( i jak zmodyfikowane), to niech lepiej szuka wewnątrz własnej tradycji. Każda z wielkich wiar ma odłamy mistyczne.
Obecnie chrześcijaństwo zaczyna czerpać z buddyzmu i chce przy tym pozostać chrześcijaństwem (polecam dodatek do Charakterów o medytacji, właśnie czytam), co rodzi wewnętrzne konflikty, bo niektóre elementy ciężko pogodzić...

_________________
Gdy ten świat nieustannie płonie, jakże się śmiać, jakże szukać uciech? Spowity przez ciemność, czemu nie poszukujesz światła?


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz gru 30, 2012 22:13 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12632
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
Witam
Cytuj:
Obecnie chrześcijaństwo zaczyna czerpać z buddyzmu i chce przy tym pozostać chrześcijaństwem (polecam dodatek do Charakterów o medytacji, właśnie czytam), co rodzi wewnętrzne konflikty, bo niektóre elementy ciężko pogodzić...
Ciężko pogodzić i nie ma takiej potrzeby by godzić, ponieważ chrześcijaństwo /wspomniałem o tym na początku tego tematu/ ma swe własne medytacje i może do nich powrócić, opierając się np na tym co spisał Jan Kasjan. I tak też uczynił w zeszłym wieku benedyktyn John Main /bazując na zapisach J.K./, który wręcz zalecał praktykowanie medytacji /chrześcijańskiej medytacji, rzecz jasna/ dwa razy dziennie.

Pozdrawiam
:14:

_________________
.
walking on my grave


Na górę
Nieprzeczytany post: pn gru 31, 2012 12:34 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr cze 27, 2012 17:24
Posty: 377
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dzogchen
Lokalizacja: Kraków
Metody mistycznej kontemplacji w chrześcijaństwie są chyba jak to Aditya powiedziała na marginesie :/


Na górę
Nieprzeczytany post: pn gru 31, 2012 12:58 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12632
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
Witam
Cytuj:
Metody mistycznej kontemplacji w chrześcijaństwie są chyba jak to Aditya powiedziała na marginesie :/
No są na marginesie... ale, to nie znaczy, że ich nie ma i że chrześcijanie nie mogą ich wykorzystać nie odwołując się przy tym np do buddyjskich medytacji.
Nie wiem na ile ten ''ruch medytacji chrześcijańskiej'' jest w Polsce prężny, ale z tego co wiem, coraz więcej osób tej wiary praktykuje medytację. Została wydana w Polsce książka temu poświęcona: ''Medytacja chrześcijańska. Twoja codzienna praktyka''. Są strony www poświęcone temu, np ''medytacja-chrześcijańska''. No i ludzie spotykają się też prywatnie by wspólnie medytować.

Pozdrawiam
:14:

ps
Ras - jak myślisz... jak to jest z medytacją w krajach stricte buddyjskich?

_________________
.
walking on my grave


Na górę
Nieprzeczytany post: pn gru 31, 2012 13:08 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr cze 27, 2012 17:24
Posty: 377
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dzogchen
Lokalizacja: Kraków
Rozumiem w tym momencie o co Ci chodzi chyba. W stricte buddyjskich krajach na pewno też nie każdy medytuje.


Na górę
Nieprzeczytany post: pn gru 31, 2012 13:15 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn maja 23, 2011 21:13
Posty: 1110
Płeć: kobieta
Tradycja: buddyzm
Lokalizacja: Wonderland
Tak, ma swoje medytacje, ale ma też buddyjskie :) Popularne są też ćwiczenia duchowne Ignacego Loyoli. A w Lubiniu można odbyć odosobnienie medytacyjne medytacje chrzescijanskie Coraz więcej takich rekolekcji jest teraz gdyż kościół traci ludzi i skoro nawracanie siłą jest niezbyt cenioną metodą muszą sobie radzić inaczej.

Tak na marginesie w tym dodatku do Charakterów takie zdanie:
Cytuj:
Jako jezuita zostałem naznaczony tradycją mojego zakonu. Sercem naszego zakonu są "ćwiczenia duchowne" świętego Ignacego Loyoli (...) Mój głód na drodze duchowej pozostawał niezaspokojony, dlatego coraz bardziej skłaniałem się również ku medytacji zen
Brzmi jak przyznanie się do porażki tych ćwiczeń (choć on tam dalej pisze, że zen i chrześcijaństwo się uzupełniają doskonale - jak dla mnie to niezbyt ok takie łączenie monoteizmu z zenem..)...

_________________
Gdy ten świat nieustannie płonie, jakże się śmiać, jakże szukać uciech? Spowity przez ciemność, czemu nie poszukujesz światła?


Na górę
Nieprzeczytany post: pn gru 31, 2012 13:27 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12632
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
Witam
Cytuj:
Rozumiem w tym momencie o co Ci chodzi chyba. W stricte buddyjskich krajach na pewno też nie każdy medytuje.
Przytłaczająca większość nie medytuje - są po prostu wyznawcami.

Pozdrawiam
:14:

_________________
.
walking on my grave


Na górę
Nieprzeczytany post: pn gru 31, 2012 13:30 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12632
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
Witam
Cytuj:
Tak, ma swoje medytacje, ale ma też buddyjskie :)
No tak i tego nie neguję :) Są też tu na forum rozmowy o tym.

Pozdrawiam
:14:

_________________
.
walking on my grave


Na górę
Nieprzeczytany post: pt sty 11, 2013 19:36 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr wrz 08, 2010 23:22
Posty: 249
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
http://www.youtube.com/watch?v=gNqq7ASQ ... =endscreen

Załączam powyższy link, ponieważ przy nim miałem krótkie zrozumienie prawdy. Zrozumiałem że Wy buddyści możecie tak pojmować oświecenie, jak ja je zrozumiałem. Ja oglądając ten materiał poczułem rozluźnienie i na chrześcijaństwo spojrzałem inaczej: cokolwiek nie zrobisz, natrafiasz na Boga i widzisz Boga. Boga nie musisz szukać, bo Go widzisz. Bóg nie jest osobą, ale jest aktualnymi zdarzeniami doświadczanymi w zupełnym zaufaniu, rozluźnieniu i przyjemności. Tam gdzie się nie napinasz i jesteś całkowicie tym kim jesteś, widzisz prawdę i doświadczasz najwyższej przyjemności.

Absolutna wielkość oświecenia polega na tym, że niczego nie szukasz bo w tym miejscu jesteś w najwyższym punkcie przyjemności, rzeczywistość jako taka, taka jaka jest, jest doskonała.


Na górę
Nieprzeczytany post: sob sty 12, 2013 04:13 
Offline
ex Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob kwie 05, 2008 23:04
Posty: 1965
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravāda
Lokalizacja: Zgierz
Cześć
Cytuj:
Bóg nie jest osobą, ale jest aktualnymi zdarzeniami doświadczanymi w zupełnym zaufaniu, rozluźnieniu i przyjemności. Tam gdzie się nie napinasz i jesteś całkowicie tym kim jesteś, widzisz prawdę i doświadczasz najwyższej przyjemności.
To mi brzmi jak jakiś panteizm, czy inny monizm. Z chrześcijańskim rozumieniem Boga jako istoty wszechmogącej, która stworzyła świat, sądzi nas po śmierci i zabrania używać prezerwatyw nie ma to wiele wspólnego

pozdrawiam,
Tomek

_________________
Jestem właścicielem mojej kammy, spadkobiercą mojej kammy, zrodzony z mojej kammy, związany z moją kammą, istnieję wspierany przez moją kammę. Jakąkolwiek kammę stworzę, czy dobrą czy złą, będę jej spadkobiercą.
Obrazek


Na górę
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 79 ]  Przejdź na stronę Poprzednia 1 2

Strefa czasowa UTC+01:00


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl