Forum e-Budda PL

"Dla praktykującego Dharmę nie ma większego błędu niż praktykować ją w niewłaściwy sposób." - Duddziom Rinpocze
Dzisiaj jest śr sie 21, 2019 13:33

Strefa czasowa UTC+01:00




Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 115 ]  Przejdź na stronę Poprzednia 1 2 3 Następna
Autor Wiadomość
Nieprzeczytany post: pn lut 26, 2007 14:10 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr sie 09, 2006 17:01
Posty: 4726
Płeć: kobieta
Tradycja: Zen Soto (sangha Kanzeon)
Lokalizacja: Dolny Ślask
Cytuj:
2. Dlaczego chcesz lub praktykujesz buddyzm?
by usprawiedliwić bylejakość (czyt. nicość- pustkę) swojego istnienia
wiem że powinienem napisać- dla dobra wszystkich istot, ale wysiliłem się na szczerą odpowiedź
a to usprawiedliwianie jest pewnie wynikiem "chrześcijańskiego poczucia winy" którym jestem nasiąknięty jak gąbka, czasami sobie powtarzam- niczemu nie jesteś winien (taki rodzaj terapii)
Tak to napisałeś, że aż mnie coś ścisnęło w dołku (jeśli można jakoś oddać fizjologię uczuć wyższych, to chyba właśnie tak, niestety)...
W każdym bądź razie - bardzo dziękuję za te słowa.

Pozdrawiam.m.

_________________
Stowarzyszenie Przebudzeni
NYATRI – Fundacja Pomocy Dzieciom Tybetu i Himalajów


Na górę
Nieprzeczytany post: pn lut 26, 2007 15:46 
Offline
ex Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt cze 25, 2004 13:03
Posty: 3674
Tradycja: Youngdrung Bon
Lokalizacja: Pless/Silesia
Cytuj:
a to usprawiedliwianie jest pewnie wynikiem "chrześcijańskiego poczucia winy" którym jestem nasiąknięty jak gąbka, czasami sobie powtarzam- niczemu nie jesteś winien (taki rodzaj terapii)
no bywa. najgorsze jest, ze przy niedopowiednim obchodzeniu z buddyzmem, mozna sie zarazic "buddyjskim poczuciem winy", czego ani tobie, ani sobie, ani nikomu innemu nie zycze :D

_________________
Radical Polish Buddhism


Na górę
Nieprzeczytany post: pn kwie 02, 2007 23:19 
1. Czym jest dla Ciebie buddyzm?
2. Dlaczego chcesz lub praktykujesz buddyzm?
3. Co buddyzm zmienił w twoim życiu?

Odpowiedzi

1.Jest czymś niezbadanym......czymś intrygującym....romantycznym snem który ma się w sercu.....czymś pięknym....nie-egoistycznym....spełnionym marzeniem.....rozwiązaniem....

2.Chciałbym....... ale nie umiem wybrać szkoły.........najbliżej mi chyba do mahajany..ale niewiem......chciałbym z kimś porozmawiać o tym....mieszkam w Legnicy, 70 kilometrów od Wrocławia....próbowałem sie kontaktować z grupami ale..................boję się...braku akceptacji ze wzgledu na tryb życia......Tańczę breakdance....stereotypy

3.Nie ma takiej rzeczy która by była nienaruszona i nieszczęśliwa


Na górę
   
Nieprzeczytany post: pn kwie 02, 2007 23:40 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12612
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
Witamy na forum - Moerunoyuka :)
Cytuj:
próbowałem sie kontaktować z grupami ale..................boję się...braku akceptacji ze wzgledu na tryb życia......Tańczę breakdance....stereotypy
Taaa... możesz mieć przechlapane u tych, którzy hołdują stereotypom :mrgreen: Ze swej strony, hołduję kilku stereotypom :oops: , ale tańczący breakdance i polegający na dharmie nie załapuje się na żaden z nich 8) ...ulżyło mi :) :wink:

Pozdrawiam
kunzang

_________________
.
x-ray visions


Na górę
Nieprzeczytany post: wt kwie 03, 2007 10:51 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr sie 09, 2006 17:01
Posty: 4726
Płeć: kobieta
Tradycja: Zen Soto (sangha Kanzeon)
Lokalizacja: Dolny Ślask
Cytuj:
2.Chciałbym....... ale nie umiem wybrać szkoły.........najbliżej mi chyba do mahajany..ale niewiem......chciałbym z kimś porozmawiać o tym....mieszkam w Legnicy, 70 kilometrów od Wrocławia....próbowałem sie kontaktować z grupami ale..................boję się...braku akceptacji ze wzgledu na tryb życia......Tańczę breakdance....stereotypy
Witaj, Moerunoyuka :)
W sandze Karma Kagyu, buddyzm Diamentowej Drogi, która mieści sie przy ul. Ruskiej, można przenocować za niewielką opłatą (to tak na przyszłość, jakbyś miał problem z powrotem do domu, itp). Z ludzi, którzy przychodzą/przychodzili tam na spotkania znam: krawcową, samotną matkę z dzieckiem, pracownicę przy taśmie produkcyjnej w chińskiej fabryce, paru wiecznych studentów, paru biznesmenów.... :roll: W każdym bądź razie, zapewniam Cię, że człowiek tańczący breakdance na pewno nie spowoduje tam jakiegoś większego zamieszania, a wręcz przeciwnie - raczej spory entuzjazm, bo różnorodność prawie zawsze oznacza pewnego rodzaju bogactwo :)

Pozdrawiam.m.
PS: Gdybyś miał ochotę się wybrać- mapka do tej sanghi i inne informacje na stronie głównej ośrodka: http://www.wroclaw.buddyzm.pl/kontakt.htm

_________________
Stowarzyszenie Przebudzeni
NYATRI – Fundacja Pomocy Dzieciom Tybetu i Himalajów


Na górę
Nieprzeczytany post: śr kwie 04, 2007 22:46 
Offline

Rejestracja: śr kwie 04, 2007 21:18
Posty: 512
Tradycja: Zen
Lokalizacja: Lublin
1. Czym jest dla Ciebie buddyzm?
nie wiem, szukam odpowiedzi na to pytanie...
2. Dlaczego chcesz lub praktykujesz buddyzm?
nie praktykuje jeszcze, od urodzenia się o niego ocieram, zataczam takie coraz ciaśniejsze kręgi w okół, po prostu szukam swojej drogi...
3. Co buddyzm zmienił w twoim życiu?
nie jestem pewien, z jednej strony chyba jeszcze nic ale z drugiej strony wszystkie moje zetknięcia się z nim na pewno wpłynęły na to kim jestem...
Pozdrawiam
Piotrek
ps. witam wszystkich, "nowy" się kłania :)


Na górę
Nieprzeczytany post: śr kwie 04, 2007 22:52 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12612
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
Witamy na forum Keylan :)
Cytuj:
nie praktykuje jeszcze, od urodzenia się o niego ocieram, (...)
Jeżeli można, pytanie powodowane ciekawością kota - skąd owo: ''od urodzenia''... rodzice... rodzina... ?

Pozdrawiam
kunzang

_________________
.
x-ray visions


Na górę
Nieprzeczytany post: śr kwie 04, 2007 22:56 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12612
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
Witam
Cytuj:
3.Nie ma takiej rzeczy która by była nienaruszona i nieszczęśliwa
Skoro tak rzekłeś - na jakiej podstawie to opierasz... dlaczego tak uważasz?

Pozdrawiam
kunznag

_________________
.
x-ray visions


Na górę
Nieprzeczytany post: czw kwie 05, 2007 19:47 
Offline

Rejestracja: śr kwie 04, 2007 21:18
Posty: 512
Tradycja: Zen
Lokalizacja: Lublin
Cytuj:
Witamy na forum Keylan :)
Cytuj:
nie praktykuje jeszcze, od urodzenia się o niego ocieram, (...)
Jeżeli można, pytanie powodowane ciekawością kota - skąd owo: ''od urodzenia''... rodzice... rodzina... ?

Pozdrawiam
kunzang
rodzice to bardzo tolerancyjni katolicy, ale ojciec miał przyjaciela będącego ZENkiem stąd oboje mają bardzo pozytywny stosunek do tej wiary/filozofii/drogi i troszke o buddyźmie usłyszałem, a że katolicyzm nie pasował mi odkąd pamiętam to rodzice dali mi po pierwszej komunii wolną rękę w wyborze wiary -zresztą ojciec sam sie śmiał że z moim usposobieniem to chyba buddystą zostane, najpierw wybrałem brak wiary i była przerwa potem w ogólniaku miałem koleżanke krisznaitke zafascynowaną ogólnie wschodem więc i o buddyźmie troszke było aż w końcu po maturze(to było z 5-6 lat temu) poznałem przyjaciela który sam jest ale i jego rodzice są buddystami. I tak coraz więcej i więcej jak bym szedł po takiej nie równomiernej spirali, raz bliżej raz dalej ale coraz bliżej jakiegoś celu - ee to zdanie chyba nie ma sensu. Nie wiem nie umiem za bardzo tego opisać coś w środku mnie, ciągnie mnie w tym kierunku. :roll: Obecnie jestem na etapie wyboru tradycji, w sumie na to forum trafiłem bo szukałem informacji którą droge wybrać bo troszkę się już pogubiłem w nich (chyba odświeże któryś z starszych tematów i poprosze was o wskazówki co jest co by wybrać to co będzie przemawiało do mnie najbardziej :) )
Pozdrawiam
Piotrek


Na górę
Nieprzeczytany post: sob kwie 07, 2007 13:18 
Witaj

Od razu chiałbym wam podziekować za słowa otuchy......mam nadzieje że Bunyu z Mahajany z Wrocławia spotka sie ze mną w następnym wekeendzie i będe mógł rozpocząć zgłebianie wiedzy i urzeczywistnic moje marzenia.....

A teraz na temat pytanka
Cytuj:
Witam
Cytuj:
3.Nie ma takiej rzeczy która by była nienaruszona i nieszczęśliwa
Skoro tak rzekłeś - na jakiej podstawie to opierasz... dlaczego tak uważasz?

Pozdrawiam
kunznag
Nie mogę powiedzieć że rozumiem........ale co czuje.......za mało wiem żeby posługiwać się wiedzą i móc to przetłumaczyć w sposób logiczny...
Może ujmę to tak...wychowany zostałem w tradycji katolickiej (jak więszkość naszego społeczeństwa)...im bardziej wyrastałem na dorosłego faceta tym moja świadomość na temat świata rosła...w liceum już publicznie krytykowałem zachowanie księży i katechetek...hipokryzja...wulgarność..prywata...porpostu nie mogłem tego zcierpieć....bzdurne dogmaty...powiedziałem dośc ..i stałem się takim najzwyklejszym ateistą:) .....później studia i właściwie pochłonięcie ksiązkami......Fantasy,horrory, itd....Martin Luther King, Mahatma Gadhi...ludzie którzy "walczyli o pokój pokojem"......nawet Koran i próba udowodnienia wielu ludziom że islam nie jest religią wojny...........i nagle......zwrot i wstrząs!!!...Po pierwszym zarysie historycznym o buddyźmie majacym kilkaset stron...poświęcam dalsze lektury historii Siddthary Gautamy.....opanowuje mnie ta opowieść....nadaje wene.... w tancu zaczynam tworzyć własną choreografię..komponuje muzykę z wykorzystaniem intrumentów tradycyjnych dla kultury tybetu.....każdemu staram sie poświęcać dużo czasu..... słucham..i nie mówie o sobie..tylko słucham i staram sie pomagać....coś tak banalnie normalnego....ale tak wspaniałego ze budzę się co rano..... i juz mam głowę pełną nowych elementów tańca.....muzyki......i dotego jestem taki spokojny.....wyrozumiały..cierpliwy......i myśle sobie co będzie kiedy będe mógł z wami porozmawiać i mieć szansę stać sie częścią tego czym wy żyjecie.....że może nawet nie jestem na początku tego wszystkiego.........a już czuję spokój....nie boje się...


Na górę
   
Nieprzeczytany post: śr kwie 11, 2007 05:34 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12612
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
Witam

Dzięki za wyjaśnienia Keylan i Moerunoyuka :)

Powodzenia
kunzang

_________________
.
x-ray visions


Na górę
Nieprzeczytany post: pn kwie 23, 2007 01:15 
Offline
użytkownik zbanowany
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz kwie 22, 2007 21:25
Posty: 58
Cytuj:
Czym jest dla Ciebie buddyzm?
Dla mnie jest to filozofia Zen.
Cytuj:
Dlaczego chcesz lub praktykujesz buddyzm?
Nie praktykuję Zen.
Cytuj:
Co buddyzm zmienił w twoim życiu?
Odwrotnie. To zdarzenie w moim życiu okazało się następnie naturą Buddy.

_________________
UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY - administracja forum


Na górę
Nieprzeczytany post: pn maja 14, 2007 16:30 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt maja 11, 2007 19:43
Posty: 948
1- drogą ,cierpieniem ,bul w dalszym życiu a zarazem radość satysfakcje
2- nie wiem czy chcę kiedyś chciałem nawet nie wiem dlaczego czy z chęci poznania ,przypodobania,mody,czy własnego poglądu to było bardzo dawno temu ale czasami trzeba wrócić aby chociasz dowiedzieć się dlaczego
3-wiele zamkną klapki i zarazem je otworzył nie wiem co było lepsze


Na górę
Nieprzeczytany post: wt maja 15, 2007 20:24 
Witam wszystkich serdecznie :D
Buddyzm moze byc droga do osiagniecia wyzszej swiadomosci poprzez poznawanie siebie samego,natury wlasnego umyslu i nieustanne dazenie do samorealizacji...zaznaczam,ze "moze byc" jedynie dla tych osob,do ktorych docieraja podstawowe Prawdy i ktorzy realizuja mozliwosc samorozwoju w swoim zyciu.Zetknalem sie z innymi sciezkami duchowymi,ale najbardziej docieraly do mnie nauki buddyzmu i niektore rodzaje Yogi np.Raja-Yoga.
Dzieki naukom Buddy oraz mistrzow duchowych mozna osiagnac stan spokojnego umyslu,stac sie bezkonfliktowym czlowiekiem,ktory promieniuje zyczliwoscia,madroscia,wspolczuciem i dobrym samopoczuciem.Istnieje wiele rodzajow buddyzmu,ktore maja wspolne zrodlo,ja dopatruje sie tego co jest w roznych naukach dobre i co sie pokrywa w jednosc.Roznice wyznaniowe moga prowadzic do konfliktow,ale poprzez osiagniecie wyzszego stanu rozwoju duchowego toleruje sie te roznice w innych wyznaniach.
Mysle,ze krytyka jest tylko wtedy dobra,gdy nie ma agresywnego tonu i gdy jej celem jest pomoc,tak wiec jesli ktos zechce mnie krytykowac przyjme to z tolerancja.
Od jakiegos czasu czytam nauki Jiddu Krishnamurti,ktory mial niesamowicie nieograniczony sposob myslenia...mysle,ze to wlasnie dzieki Niemu odszedlem od towarzystwa Krishnowcow,ktorym przeszkadzala im moja szczerosc oraz moje zdanie na temat buddyzmu.Oczywiscie jestem im wdzieczny za wszystko co dobre.

Pozdrawiam wszystkich zaangazowanych w rozwoj duchowy :D


Na górę
   
Nieprzeczytany post: śr maja 16, 2007 00:57 
Offline
ex Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Posty: 9902
Płeć: mężczyzna
Tradycja: ka-dag czhien-po
Lokalizacja: Londyn/W-ch
Witaj na forum Jamyang :)
Cytuj:
towarzystwa Krishnowcow,ktorym przeszkadzala im moja szczerosc oraz moje zdanie na temat buddyzmu.
Nie wątpie :)

Pozdrwiam
/M

_________________
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"


Na górę
Nieprzeczytany post: pn maja 28, 2007 10:57 
Offline

Rejestracja: pt lis 24, 2006 12:38
Posty: 11
Lokalizacja: ok. Słupska
Niech i ja dodam coś od siebie. Trzy pytania i trzy takie same odpowiedzi: nie wiem, im dalej tym więcej nie-wiem. Gołąb na dachu...
Pozdrawiam wszystkich, dobrze jest Was czytać;)

_________________
czas leci szybciej niż strzała


Na górę
Nieprzeczytany post: pt cze 15, 2007 19:53 
Moze zabrzmi to dziwnie(na pewno zabrzmi),ale z filozofii czy drog ku wyzwoleniu proponujacych rozsadna "droge srodka",to wlasnie buddyzm wydal mi sie byc najbardziej hardcore'owy.Nigdy nie kojarzyl mi sie nawet przez setna sekundy ze zbijaniem bakow w wannie palac kadzidelka,czy dziwakami niewiadomej plci typu Asahara,jakimis nacpanymi hipisami,czy z marihuana.Gdy po raz pierwszy przeczytalem taka wielka ksiazke "Madrosc wschodu"(wielka,nie gruba),od razu wiedzialem,ze ten poglad ma naprawde sens,ktory latwo calkowicie jest sprawdzic w zyciu codziennym.Zalozenia Siakjamuniego dotyczace cierpienia,przyczyn jego powstawania pokrywaly sie na tyle wystarczajaco z moimi wlasnymi obserwacjami,zwlaszcza w trudnych chwilach zycia,ze uznalem to wowczas naprawde za jedyny sensowny poglad.Gdzies gleboko czulem,ze dazenie do doskonalosci,stawania sie coraz lepszym dla innych to jedyna rozsadna droga,bazujaca na wspolzaleznosci wszystkich czujacych istnien i powstajacych zjawisk.Poprostu zintegrowalem sie z pogladem,ktory sprawdza sie w codziennym zyciu i czyni je nie pozbawionym sensu. :grin:


Na górę
   
Nieprzeczytany post: ndz cze 17, 2007 20:57 
Offline
ex Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz paź 16, 2005 21:52
Posty: 1901
Tradycja: Brak
Lokalizacja: Toruń
Cytuj:
,od razu wiedzialem,ze ten poglad ma naprawde sens,
tak buddyzm ma tą niespotykaną cechę wśród większości religii - odwołuje się do naszego rozsądku. Na dodatek robi to w sposób dość prosty - raczej wskazuje i każe zauważyć niż prowadzi przez meandry argumentacji opartej o zasadę wątpliwej dedukcji.

Tak się składa że od jakiegoś czasu zacząłem prowadzić pamiętnik na kompie. Ale nie jest to pamiętnik typowy - nie piszę w nim codziennie co się dzisiaj zdarzyło. Zapisuje w nim natomiast np. najładniejsze haiku jakie znalazłem w internecie lub archiwum z gg niektórych rozmów. Takie informacje które chce ocalić przed czasem.
Zapisuje w nim także moje przemyślenia tak abym po altach mógł chcociaż trochę przypomnieć sobie tego Łukasza z 2007 roku. Ogólnie polecam wszystkim posanie listów do "Siebie za 10 lat" - strasznie śmieszna sprawa. Chociaż jestem młody jeden taki list już napisałem - miałem 10 lat do Łukasza dorosłego. Wszystko przed czym siebie ostrzegałem sprawdziło się :). Wracając jednak do pamiętnik - ma on jeszcze jedną pozytywną cechę - musimy zacząć nasze myśli konkretyzować żeby je zapisać. Nie mogą sobie pozostawać dłużej w przestrzeni wygodnej nieokreśloności. Kiedy je już określimy i zapiszemy - musimy się z nimi zmierzyć - wtedy jest najlepsze. Zaczyna się buddyzm :)

To co mnie zaskoczyło to niezwykły fakt jak często kończę wpisy w pamiętniku słowami ZEN ZEN ZEN!!! Zen jako jedyne rozsądne rozwiąznie wszystkich egzystenecjonalnych problemów ze sobą i z innymi ludźmi. Co więcej zen ( u mnie w pamiętniku to jest odpowiednik buddyzmu) jest w ostatecznym celu jednym celem w życiu do którego warto dążyć i realizować.
I weź się człowieku zmierz teraz z taką myślą :|

Tak buddyzm zmienia dalej moje życie.
Pozdr
Łukasz

_________________
"Rozkradzione krople
jej skóra
czyni wodę wiosną. "
by Har Dao _/|\_


Na górę
Nieprzeczytany post: pn cze 18, 2007 11:20 
Offline
ex Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Posty: 9902
Płeć: mężczyzna
Tradycja: ka-dag czhien-po
Lokalizacja: Londyn/W-ch
Hmm.
Cytuj:
Tak buddyzm zmienia dalej moje życie.
U mnie tak:

"Dlaczego buddyzm? Dlaczego zen?"...siedzisz,siedzisz,klaniasz sie,spiewasz, rozmawiasz z mistrzem,siedzisz,jesz,siedzisz,klaniasz sie, rozmawiasz z mistrzem,...."Kim jestem?..o0O(nie wiem)"....siedzisz,siedzisz,spiewasz,rozmawiasz z mistrzem: "Kiedy Budda praktykowal nie bylo zadnego buddyzmu, nie bylo zadnego zen"....siedzisz,,siedzisz,jesz,siedzisz,klaniasz sie w koncu "AAAAA! oooo, zadnego buddyzmu i zadnego zen !!!"...siedzisz,siedzisz,spiewasz,siedzisz,klaniasz sie,jesz,spiewasz siedzisz..."Kim jestem?....o0O(nie wiem) "...siedzisz,jesz,spiewasz,klaniasz sie, siedzisz, siedzisz,siedzisz.....siedzisz,siedzisz,siedzisz.....siedzisz,siedzisz,siedzisz..."Budda powiedzial, ze wszystko ma nautre buddy, Mistrz JoJu zapytany 'czy pies ma nature buddy odpowiedzial "NIE!", który ma racje ?"....siedzisz,siedzisz,siedzisz.."A co to jest natura Buddy?",siedzisz, rozmawiasz z mistrzem: "Natura buddy znaczy: Drzewo jest zielone, niebo jest niebieskie, Twoje spodnie sa szare"..siedzisz,siedzisz,siedzisz..."Obaj sie mylili !" - "Udowodnij to !!"...Łuups, nie wiem..*KLAK*...siedzisz,siedzisz,siedzisz...siedzisz,siedzisz,siedzisz.....siedzisz,siedzisz,siedzisz...
..."Kiedy przychodzi wiosna trawa rośnie sama".siedzisz,siedzisz,siedzisz....siedzisz,siedzisz,siedzisz..."Kim jestem?....o0O(nie wiem) "....siedzisz,siedzisz,siedzisz.."Kim jestem?....o0O(nie wiem) "..siedzisz,siedzisz,siedzisz....Przychodzi poniedziałek idziesz do pracy....


Pozdrawiam
/M

_________________
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"


Na górę
Nieprzeczytany post: pn cze 18, 2007 15:06 
Offline
ex Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz paź 16, 2005 21:52
Posty: 1901
Tradycja: Brak
Lokalizacja: Toruń
coraz częściej myślę że na tym forum się tylko mijamy. Ja nie jestem w stanie przekazać tego co chce, wy również. Wydaje nam się że się rozumiemy ale nic z tego. Każdy gra w swoją grę. Słowa się nami bawią, a Budda z nas śmieje... i po co ja to piszę? :evil:

_________________
"Rozkradzione krople
jej skóra
czyni wodę wiosną. "
by Har Dao _/|\_


Na górę
Nieprzeczytany post: pn cze 18, 2007 15:23 
Offline
ex Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Posty: 9902
Płeć: mężczyzna
Tradycja: ka-dag czhien-po
Lokalizacja: Londyn/W-ch
Cytuj:
Każdy gra w swoją grę. Słowa się nami bawią, a Budda z nas śmieje... i po co ja to piszę? :evil:
Zabij Budde.

Pozdro
/M

_________________
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"


Na górę
Nieprzeczytany post: wt cze 19, 2007 05:57 
Offline
ex Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz paź 16, 2005 21:52
Posty: 1901
Tradycja: Brak
Lokalizacja: Toruń
Cytuj:
Zabij Budde.
sam se zabij


powiedział Łukasz zabierając grabki z piaskownicy i idąc do domu :)

_________________
"Rozkradzione krople
jej skóra
czyni wodę wiosną. "
by Har Dao _/|\_


Na górę
Nieprzeczytany post: czw cze 21, 2007 18:37 
Cytuj:
Zwracam się do Was z gorącą prośbą o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:

1. Czym jest dla Ciebie buddyzm?
2. Dlaczego chcesz lub praktykujesz buddyzm?
3. Co buddyzm zmienił w twoim życiu?

Wasze odpowiedzi zostaną wykorzystane do umieszczenia na stronie www.budda.pl w sekcji Buddyzm – Dlaczego. Nie jest to prośba o przepisywanie mądrych tekstów z książek ale o podzielenie się z innymi internautami tym co znaleźliście w buddyzmie.

Do waszych wypowiedzi proszę dołączyć informację czy tekst ma być opublikowany anonimowo czy można go podpisać waszym: imieniem, nazwiskiem, pseudonimem, emailem

Jak to się zaczęło ?
W wieku 16-lat pewnego pięknego dnia, w pewnej pięknej chwili doświadczyłem czegoś co mógłbym określić mianem <uderzeniem pioruna> i w tej chwili wiedziałem, że TO JEST WŁAŚNIE TO.
Czym jest dla mnie buddyzm? - wszystkim i niczym...
Dlaczego praktykuje buddyzm ? - no właśnie...
Co buddyzm zmienił w moim życiu? - na początku istniałem, później przestałem istnieć by znowu zaistnieć ale zaistnieć z perspektywy nieistnienia.
Na początku świat istniał, potem przestał istnieć teraz znowu istnieje ale z tą różnicą, że fale doświadczam z perspektywy gębi oceanu....


Na górę
   
Nieprzeczytany post: czw sie 16, 2007 14:22 
Offline

Rejestracja: śr sie 15, 2007 11:30
Posty: 29
Tradycja: bud. tyb
Lokalizacja: Warszawa
1. Czym jest dla Ciebie buddyzm?
- mądrością zaufania niewiedzy

3. Co buddyzm zmienił w twoim życiu?
- jak na razie rozwinął i rozwija zaufanie w swoje uduchowienie

2. Dlaczego chcesz lub praktykujesz buddyzm?
- nie ma choć jest na to odpowiedź, jednak tak na prawdę jej nie ma

_________________
Niech forma, nie forma i nie nie forma, będą, nie będą i nie nie będą, z nami, nie z nami i nie nie z nami, z wszystkimi, z nie wszystkimi i z nie nie wszystkimi w każdej permutaji, nie permutacji i nie nie permutacji. Tak nam dopomóż własno naturo buddy.


Na górę
Nieprzeczytany post: czw sie 16, 2007 15:00 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw kwie 05, 2007 13:59
Posty: 131
Cytuj:
1. Czym jest dla Ciebie buddyzm?
Kiedyś miałem na ten temat różne opinie, dziś nie mogę nic wymyślić... Buddyzm po prostu jest, a ja z niego korzystam - buddyzm jest dla mnie czymś przydatnym.
Cytuj:
2. Dlaczego chcesz lub praktykujesz buddyzm?
Aby mniej cierpieć i zadawać mniej cierpienia.
Cytuj:
3. Co buddyzm zmienił w twoim życiu?
Zmienił sposób patrzenia i myślenia (a właściwie dał nowe oczy i umysł), dał zdrowie psychiczne, ulżył cierpieniu.


Na górę
Nieprzeczytany post: czw sie 16, 2007 16:00 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12612
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
rozmowa na temat: zapoznania się trochę lepiej z buddyzmem - jest wydzielona TUTAJ


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz sie 19, 2007 20:54 
Offline

Rejestracja: ndz sie 19, 2007 14:17
Posty: 10
Buddyzm? Ach, czym On jest, co Nam ofiarowuje, jakich przemian w życiach naszych dokonał... Azaliż zapowiedzią musi być wolności!

A nie lepiej się od tego Buddyzmu w końcu też uwolnić? Jak i od wszelakich innych zapowiedzi - już tylko zachłannie czekających na Waszych myśli kołowrót? Ściskam Was i - przelotem - wykrzykuję serdeczne pa pa!

Uważajcie na się:)


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz sie 19, 2007 23:28 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12612
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
Witamy na forum Nazwij Mnie :)

_________________
.
x-ray visions


Na górę
Nieprzeczytany post: czw wrz 06, 2007 09:51 
1. Czym jest dla Ciebie buddyzm?
Niczego nie tłumaczy, czasem cos przypomina.

3. Co buddyzm zmienił w twoim życiu?
Dbam o to, co w zasięgu wzroku.

2. Dlaczego chcesz lub praktykujesz buddyzm?
A dlaczego nie chodzić boso?


Na górę
   
Nieprzeczytany post: pt gru 28, 2007 17:45 
Offline

Rejestracja: pn gru 03, 2007 15:36
Posty: 39
buddyzmem interseowałem się od dawna, ale jakiś czas temu, stało się że zachorowalem dośc cięzko, w konsekwencji czego przeleżałem w łóżku trzy lata, w tym czasie moja wiara zmalała, a dziewczyna [o której myślałem że jest moją dzieczyną] zaczęła interesować się katolicyzmem co i mi si ę udzieliło,

konkludując: kila wydarzeń, takich jak spotkanie księdza katolickiego w Glesgoł, i ogólnie sytauacja w kościele katolickim, o której wszyscy wiemy, i nie muszę o tympisać więcej

sprawiło żer nabrałem do katolicyzmu dystansu, jednocześnie poznawałem ludzi głównie młodych, którzy intersowali się buddyzmeme albo byli buddystami, oni to Ci moi koledzy i koleżanki," nawrócili" mnie z powrotem na buddyzm,
dziś gdy słyszę że mamy ciągle pokutować i cierpiwć widze że to nie jest droga dla mnie, bardziej odpowiednie jest działania i proba zmieniania swojego życia na lepsze
-raczej traki nietypowy post, mówiący bardziej o powrocie do buddyzmu

pozdrawiam Wszystkich praktykujących
-Zee

_________________
każdy wojownik jest poetą, czy każdy poeta jest wojownikiem?


Na górę
Nieprzeczytany post: sob kwie 05, 2008 16:01 
Offline

Rejestracja: sob kwie 05, 2008 07:48
Posty: 81
Lokalizacja: okolice Wawy
>Powiem więcej, weź książkę a najlepiej to - praktykuj.

Jakie książki polecacie?


Na górę
Nieprzeczytany post: sob kwie 05, 2008 19:47 
Offline

Rejestracja: śr kwie 04, 2007 21:18
Posty: 512
Tradycja: Zen
Lokalizacja: Lublin
Cytuj:
>Powiem więcej, weź książkę a najlepiej to - praktykuj.

Jakie książki polecacie?
jeśli interesuje cie zen to:
http://forum.medytacja.net/phpBB2/viewtopic.php?t=4439
dodałbym Tybetańską księgę życia i umierania chociaż nie to diamentówka a nie zen to jednak bardzo dobra książka (tutaj pokłony dla ojca mojego przyjaciela z Wrocławia za dobranie jej i wypożyczenie mi -nie wiem jak on to zrobił popatrzył na mnie, spytał się co czytałem i czy praktykuje i za chwile przyszedł z tą książką która odpowiedziała na praktycznie wszystkie moje pytania :padam: :padam: :padam: )
ale to nie ten temat, poszukaj na forum może znajdziesz coś do innych linii.
edit:
o i proszę znalazł się temat bardziej ogólny: http://forum.medytacja.net/phpBB2/viewt ... sc&start=0


Na górę
Nieprzeczytany post: pt kwie 11, 2008 08:48 
Offline

Rejestracja: sob kwie 05, 2008 07:48
Posty: 81
Lokalizacja: okolice Wawy
>Powiem więcej, weź książkę a najlepiej to - praktykuj.


Cały czas piszecie o praktyce.

Co to znaczy praktykować?

Od czego zacząć?


Na górę
Nieprzeczytany post: pt kwie 11, 2008 09:02 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12612
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
Witam
Cytuj:
Cały czas piszecie o praktyce.
Bo to jest podstawą, lub ujmę to inaczej, do tego to się sprowadza... to jest istotą buddyzmu.
Cytuj:
Co to znaczy praktykować?
Na dzień dobry, to być totalnie obecnym we wszystkim co się wydarza, nie lgnąc do wspomnień i nie podążając za marzeniami, nie prowadząc dialogów wewnętrznych itd... to raczej trudne z marszu jest, więc istotnym jest tzw praktyka formalna, czyli siad na poduszce i... dana praktyka.
Cytuj:
Od czego zacząć?
Od podjęcia decyzji w ramach jakiej szkoły chce się podążać ścieżką. Pojechania na odosobnienie, które prowadzi kompetentny nauczyciel, lub udania się do ośrodka danej sangi i poproszenia o wyjaśnienia tyczące się praktyki.

Pozdrawiam
kunzang

_________________
.
x-ray visions


Na górę
Nieprzeczytany post: pt kwie 11, 2008 09:10 
Offline
Senior User
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt cze 27, 2006 16:23
Posty: 537
Płeć: kobieta
Tradycja: Zen/Kwan Um
Lokalizacja: Łódź
Praktyka to jest wprowadzenie w życie teorii. Dla osób chcących podążać drogą Buddy oznacza to stosowanie we własnym życiu Szlachetnej Ośmiorakiej Ścieżki http://www.pl.wikipedia.org/wiki/O%C5%9 ... ie%C5%BCka
Najbardziej charakterystycznym dla buddyzmu rodzajem praktyki jest medytacja np.: http://www.buddyzm.edu.pl/cybersangha/page.php?id=35
Najefektywniejsza jest praktyka wspólnie z innymi - wybór Sangi zależy od indywidualnych uwarunkowań.

_________________
10 razy upaść... 11 razy wstać


Na górę
Nieprzeczytany post: pt kwie 11, 2008 09:41 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12612
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
Witam
Cytuj:
Najefektywniejsza jest praktyka wspólnie z innymi - wybór Sangi zależy od indywidualnych uwarunkowań.
Praktyka wspólnie z innymi jest istotna, nawet bardzo istotna... wspiera, inspiruje, jest efektywna itd - jednak nie generalizowałbym, że jest najefektywniejsza. Indywidualne odosobnienie w samotności /np odosobnienie w ciemności/ może być dla kogoś bardziej efektywne, niż praktyka wspólnie z innymi.

Pozdrawiam
kunzang

_________________
.
x-ray visions


Na górę
Nieprzeczytany post: pt kwie 11, 2008 13:26 
Offline
Senior User
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt cze 27, 2006 16:23
Posty: 537
Płeć: kobieta
Tradycja: Zen/Kwan Um
Lokalizacja: Łódź
Masz rację. Zresztą określenie efektywna jest wyjątkowo nietrafne :zawstydzony:

_________________
10 razy upaść... 11 razy wstać


Na górę
Nieprzeczytany post: pt kwie 11, 2008 15:11 
Offline
ex Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob kwie 05, 2008 23:04
Posty: 1965
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravāda
Lokalizacja: Zgierz
Cytuj:
zmienna napisał/a:
Od czego zacząć?

Od podjęcia decyzji w ramach jakiej szkoły chce się podążać ścieżką. Pojechania na odosobnienie, które prowadzi kompetentny nauczyciel, lub udania się do ośrodka danej sangi i poproszenia o wyjaśnienia tyczące się praktyki.
jakby tylko taka decyzja prostsza była... Aha, a odosobnienie to jest dobry pomysł dla kogoś zupełnie zielonego na początek?

_________________
Jestem właścicielem mojej kammy, spadkobiercą mojej kammy, zrodzony z mojej kammy, związany z moją kammą, istnieję wspierany przez moją kammę. Jakąkolwiek kammę stworzę, czy dobrą czy złą, będę jej spadkobiercą.
Obrazek


Na górę
Nieprzeczytany post: pt kwie 11, 2008 15:23 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12612
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
Witam
Cytuj:
(...) Aha, a odosobnienie to jest dobry pomysł dla kogoś zupełnie zielonego na początek?
Jak dla mnie, to od tego powinno się właśnie zacząć, ale nie zawsze jest to możliwym.
Weź proszę pod uwagę i to, że odosobnienia w zen różnią się od tych w ramach wadżrajany. Być może w zen to nie najlepszy pomysł, choć nie wiem dlaczego by nie?
A i być może nie wyraziłem się jasno: odosobnienie = retrit.

Pozdrawiam
kunzang

_________________
.
x-ray visions


Na górę
Nieprzeczytany post: sob kwie 12, 2008 10:27 
Offline

Rejestracja: sob kwie 05, 2008 07:48
Posty: 81
Lokalizacja: okolice Wawy
Cytuj:
Co to znaczy praktykować?
Cytuj:
Na dzień dobry, to być totalnie obecnym we wszystkim co się wydarza, nie lgnąc do wspomnień i nie podążając za marzeniami, nie prowadząc dialogów wewnętrznych itd...
Przeróżne dialogi wewnętrzne toczą się cały czas, wspomnienia wracają, marzenia się pojawiają. Jeżeli jesteś w czymś totalnie obecny, to też różne myśli się pojawiają odnośnie danej sytuacji. Słyszałam o stanie pustki, ale jakoś mało realne wydaje się jej osiągniecie
Cytuj:
to raczej trudne z marszu jest, więc istotnym jest tzw praktyka formalna, czyli siad na poduszce i... dana praktyka.
No dobra siadam na poduszce i co dzieje się dalej? :-)
Cytuj:
Od czego zacząć?
Cytuj:
Od podjęcia decyzji w ramach jakiej szkoły chce się podążać ścieżką. Pojechania na odosobnienie, które prowadzi kompetentny nauczyciel, lub udania się do ośrodka danej sangi i poproszenia o wyjaśnienia tyczące się praktyki.
Ile czasu trwa i co mi da odosobnienie?

Jak tę szkołę wybrać? Z tego co widzę na forum jest ich dość sporo.
Może jakis osrodek w Warszawie możecie polecić.


Na górę
Nieprzeczytany post: sob kwie 12, 2008 10:28 
Offline

Rejestracja: sob kwie 05, 2008 07:48
Posty: 81
Lokalizacja: okolice Wawy
Cytuj:
Praktyka to jest wprowadzenie w życie teorii. Dla osób chcących podążać drogą Buddy oznacza to stosowanie we własnym życiu Szlachetnej Ośmiorakiej Ścieżki http://www.pl.wikipedia.org/wiki/O%C5%9 ... ie%C5%BCka
Najbardziej charakterystycznym dla buddyzmu rodzajem praktyki jest medytacja np.: http://www.buddyzm.edu.pl/cybersangha/page.php?id=35
Najefektywniejsza jest praktyka wspólnie z innymi - wybór Sangi zależy od indywidualnych uwarunkowań.
Ten artykuł o Ośmiorakiej Ścieżce czytałam. Wydaje się być przekonywujący i sensowny.

Medytować próbowałam, ale zbyt niecierpliwa jestem i niewiele z tego wyszło. Buddyzm chyba jednak dla cierpliwych jest. :-)


Na górę
Nieprzeczytany post: sob kwie 12, 2008 10:30 
Offline

Rejestracja: sob kwie 05, 2008 07:48
Posty: 81
Lokalizacja: okolice Wawy
Cytuj:
Witam
Cytuj:
Najefektywniejsza jest praktyka wspólnie z innymi - wybór Sangi zależy od indywidualnych uwarunkowań.
Cytuj:
Praktyka wspólnie z innymi jest istotna, nawet bardzo istotna... wspiera, inspiruje, jest efektywna itd - jednak nie generalizowałbym, że jest najefektywniejsza. Indywidualne odosobnienie w samotności /np odosobnienie w ciemności/ może być dla kogoś bardziej efektywne, niż praktyka wspólnie z innymi.

Ja mam raczej naturę samotnika więc dla równowagi chyba powinnam praktykować w grupie. Jeżeli oczywiście kiedyś zacznę. :-)


Na górę
Nieprzeczytany post: sob kwie 12, 2008 11:40 
Offline
Senior User
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt cze 27, 2006 16:23
Posty: 537
Płeć: kobieta
Tradycja: Zen/Kwan Um
Lokalizacja: Łódź
Retrit to jest odosobnienie w grupie :).
Najprostszą techniką medytacji Zen jest skupienie na oddechu. Siedząc spokojnie obserwujesz jak oddech wchodzi i wychodzi. Nie staraj się jakoś specjalnie, głęboko oddychać, mozna się przewentylować. Tylko wdech - wydech. Skupienie uwagi na dole brzucha pomaga w naturalny sposób w oddychaniu przeponą, ale jak nie wychodzi nie przejmuj się.
Możesz też liczyć oddechy. Nastaw sobie zegarek na początek na 10 - 15 minut. Licz oddechy i tylko oddychaj. Gdy się zgubisz nie przejmuj się tym, nie czepaj się tego - zacznij liczyć od nowa. Kiedy myśli ci uciekną do tego co za chwilę na obiad, dnia wczorajszego, czy zastanawiania się ile czasu już upłynęło - zostaw je i powracaj do liczenia oddechów. Tylko - wdech jeden, wydech - dwa, wdech - trzy itd. do dziesięciu. I od nowa :rotfl:
Inna jeszcze metoda to powtarzanie: na wdechu "czysty umysł, czysty umysł, czysty umysł" na wydechu długie "nieeeeee wieeeeeem". Uwaga również skupiona w dole brzucha - tak gdzieś 3-4 palce poniżej pępka. Tak jakbyś chciała wyjrzeć przez okienko, które tworzą twoje dłonie splecione w mudrę.
Wybiez jedną metodę i jej się trzymaj. Tzn. możesz popróbowac co ci leży najbardziej, ale nie mieszaj metod w czasie jednego siedzenia.
I (IMO) najważniejsze - niczego nie oczekuj.
To cała medytacja - nic specjalnego :)
Nie wiem czy trzeba być cierpliwym, aby zacząć praktykować Zen. Natomiast na pewno Zen cierpliwości uczy.

_________________
10 razy upaść... 11 razy wstać


Na górę
Nieprzeczytany post: sob kwie 12, 2008 12:15 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 30, 2006 19:33
Posty: 470
Tradycja: Seon (Szkoła Zen Kwan Um)
Cytuj:
Cytuj:
Co to znaczy praktykować?
Cytuj:
Na dzień dobry, to być totalnie obecnym we wszystkim co się wydarza, nie lgnąc do wspomnień i nie podążając za marzeniami, nie prowadząc dialogów wewnętrznych itd...
Przeróżne dialogi wewnętrzne toczą się cały czas, wspomnienia wracają, marzenia się pojawiają. Jeżeli jesteś w czymś totalnie obecny, to też różne myśli się pojawiają odnośnie danej sytuacji. Słyszałam o stanie pustki, ale jakoś mało realne wydaje się jej osiągniecie
Zwróć uwagę na te słowa z wypowiedzi Kunzanga: nie lgnąć. To jest IMHO bardzo istotne, inaczej można sobie wyrobić wizję, że w buddyjskim podejściu do świata należy całkowicie opróżnić głowę z myśli, planów, wspomnień, czy nawet emocji. Co nie jest prawdą.

To, co buddyzm opisuje za pomocą pojęcia pustki nie dotyczy wyjałowionego stanu umysłu, tylko natury zjawisk. I nie chodzi wcale o rodzaj nihilizmu, o zaprzeczanie wszystkiemu, tylko raczej o zwrócenie uwagi, że wszystkie granice pomiędzy zdarzeniami, obiektami itp. są umowne i sami je tworzymy. Jest wiele bardzo przystępnych wyjaśnień na ten temat.
Cytuj:
Cytuj:
to raczej trudne z marszu jest, więc istotnym jest tzw praktyka formalna, czyli siad na poduszce i... dana praktyka.
No dobra siadam na poduszce i co dzieje się dalej? :-)
To już zależy od szkoły i - co za tym idzie - techniki, którą stosujesz w trakcie siedzenia. Zresztą w ramach jednej szkoły też są różne techniki.
Cytuj:
Cytuj:
Od czego zacząć?
Cytuj:
Od podjęcia decyzji w ramach jakiej szkoły chce się podążać ścieżką. Pojechania na odosobnienie, które prowadzi kompetentny nauczyciel, lub udania się do ośrodka danej sangi i poproszenia o wyjaśnienia tyczące się praktyki.
Ile czasu trwa i co mi da odosobnienie?
Ile czasu - różnie. Może trwać trzy dni, trzy tygodnie albo i trzy miesiące ;) Najczęściej jednak jest to kilka dni. Co da... trochę dystansu do siebie / poznanie techniki / nowe filmy / egzotyczną przygodę / nic... Wszystko zależy od tego, czego szukasz i jak mocno będziesz gotowa otworzyć się na nową sytuację - lub odwrotnie: jak mocno będziesz zafiksowana na swoich oczekiwaniach i wyobrażeniach.
Cytuj:
Jak tę szkołę wybrać? Z tego co widzę na forum jest ich dość sporo.
Może jakis osrodek w Warszawie możecie polecić.
Jako Warszawianka masz pełno grup - do wyboru, do koloru. Pytasz, jaką możemy polecić, ale pewnie większość osób wymieni po prostu szkołę, w której praktykują, bo trudno przewidzieć, która będzie najlepsza dla Ciebie. To możesz zrobić tylko Ty. Umów się na spotkania w różnych grupach i sprawdź, gdzie Ci najbardziej odpowiada.

Ale ok, też coś polecę: :!: :serce: Szkoła Zen Kwan-Um :serce: :!:

;)

_________________
이 뭣고?


Na górę
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 115 ]  Przejdź na stronę Poprzednia 1 2 3 Następna

Strefa czasowa UTC+01:00


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl