Forum e-Budda PL

"Dla praktykującego Dharmę nie ma większego błędu niż praktykować ją w niewłaściwy sposób." - Duddziom Rinpocze
Dzisiaj jest sob lip 20, 2019 00:05

Strefa czasowa UTC+01:00




Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 426 ]  Przejdź na stronę 1 2 3 4 510 Następna
Autor Wiadomość
Nieprzeczytany post: sob lut 18, 2006 14:04 
Offline
ex Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt cze 25, 2004 13:03
Posty: 3674
Tradycja: Youngdrung Bon
Lokalizacja: Pless/Silesia
Ja zabawie sie w advocatus diaboli ;)

Mysle, ze kazdego myslacego czlowieka, ktory swiadomie dokonuje pewnych wyborow, cos w buddyzmie denerwuje lub cos nie daje mu pelnego spokoju (taka nasza natura).

Jesli chodzi o mnie to jest to przede wszystkim brak czestego kontaktu z nauczycielem w przypadku sciezek, ktore takiego kontaktu wymagaja. Wystarczy poczytac zywoty buddyjskich swietych, zeby wiedziec jak niezbedny jest nauczyciel, np. po to zeby przywalic sandalem w pysk :D

Co Was uwiera?

_________________
Radical Polish Buddhism


Na górę
Nieprzeczytany post: pn lut 27, 2006 15:31 
Offline

Rejestracja: pt cze 03, 2005 18:12
Posty: 837
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Kurs Cudów
Lokalizacja: Wrocław
Co mnie w buddyźmie denerwuje? Fanatyzm. Tak, dokładnie. Niektórzy tak mocno są "wkręceni" w nauki buddyjskie, że zapominają że są one jedynie drogowskazami do wolności. Traktują je jako święte wykładnie i są gotowi o nie walczyć i są źli jeżeli ktoś ma odmienne zdanie od nich. Traktują siebie jako wybrańców, przepełnia ich duma dlatego bo znają masę sutr na pamięć. Wiedzą lepiej i nie dopuszczają myśli że mogą być w błędzie bo przecież jak mogą w nim być skoro poznali te wszystkie nauki? Zinterpretowali je na swój sposób i jest git. Na końcu drogi jak już któryś z forumowiczów napisał, ostatnią iluzją do pokonania jest sam buddyzm, cala ta wiedza, wszystkie sutry są ostatnimi "przeszkodami" i trzeba to zrozumieć. To mnie w buddyźmie denerwuje że często ludzie zapominają że buddyzm nie jest prawdą i wolnością tylko drogowskazem do niej...no właśnie taki duchowy materializm. Na tym zakończe moją debilną wypowiedź:)

Pozdr
Saymon

_________________
There is no use removing doubts one by one. If we clear one doubt, another doubt will arise and there will be no end of doubts. But if, by seeking the source of the doubter, the doubter is found to be really non-existent, then all doubts will cease


Na górę
Nieprzeczytany post: pn lut 27, 2006 18:39 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 01, 2004 19:48
Posty: 94
Lokalizacja: Nowy Sącz
Pytanie chyba dotyczyło buddyzmu a nie buddystów...

O ile do buddyzmu jako nauki nie mam zastrzeżeń to ludzie potrafią być różni. W tym wględzie zgadzam się z twoją wypowiedzią...

Ludzie za dużo mówią a za mało SĄ buddystami... :(

_________________
Nie poszukujcie niczego szczególnego...


Na górę
Nieprzeczytany post: pn lut 27, 2006 19:56 
Offline
ex Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz paź 16, 2005 21:52
Posty: 1901
Tradycja: Brak
Lokalizacja: Toruń
No własnie... i czują się kompetentni do krytki innych za ich opisy ;D

Dobra dobra... żartowałem

_________________
"Rozkradzione krople
jej skóra
czyni wodę wiosną. "
by Har Dao _/|\_


Na górę
Nieprzeczytany post: śr kwie 26, 2006 10:54 
Offline

Rejestracja: czw wrz 16, 2004 08:41
Posty: 124
Cytuj:
Co mnie w buddyźmie denerwuje? Fanatyzm. Tak, dokładnie. Niektórzy tak mocno są "wkręceni" w nauki buddyjskie, że zapominają że są one jedynie drogowskazami do wolności. Traktują je jako święte wykładnie i są gotowi o nie walczyć i są źli jeżeli ktoś ma odmienne zdanie od nich. Traktują siebie jako wybrańców, przepełnia ich duma dlatego bo znają masę sutr na pamięć. Wiedzą lepiej i nie dopuszczają myśli że mogą być w błędzie bo przecież jak mogą w nim być skoro poznali te wszystkie nauki? Zinterpretowali je na swój sposób i jest git. Na końcu drogi jak już któryś z forumowiczów napisał, ostatnią iluzją do pokonania jest sam buddyzm, cala ta wiedza, wszystkie sutry są ostatnimi "przeszkodami" i trzeba to zrozumieć. To mnie w buddyźmie denerwuje że często ludzie zapominają że buddyzm nie jest prawdą i wolnością tylko drogowskazem do niej...no właśnie taki duchowy materializm. Na tym zakończe moją debilną wypowiedź:)

Pozdr
Saymon
Buddyzm jest droga do Oswiecenia, i jezeli tego Oswiecenia jeszcze nie ma, no to jeszcze nie "git".
Cytuj:
Cytuj:
Wiesz, ze w buddyzmie i w chrzescijanstwie nie wolno powiedziec o sobie "jestem oswiecony" czy "jestem Bogiem"
...nie uraźcie się, ale nudne to się robi :-D
Przeszkadza mi nieraz, ze zamiast swobodnie i owocnie wymieniac sie doswiadczeniami z innymi niezaleznie poszukujacymi, musze uwazac, zeby moje slowa byly zgodne z jakas tam sutra. A wlasny wklad i osobiste doswiadczenia to gdzie? Zgodnosc z doktryna, dogmatami, z Pismem obowiazywala w skostnialych religiach judeochrzescijanskich. Po to przeszlismy na buddyzm, zeby byc bardziej open minded.


Na górę
Nieprzeczytany post: śr kwie 26, 2006 11:57 
Offline
Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 04, 2004 20:06
Posty: 3053
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dhamma-Vinaya
Lokalizacja: Polska
Cytuj:

Przeszkadza mi nieraz, ze zamiast swobodnie i owocnie wymieniac sie doswiadczeniami z innymi niezaleznie poszukujacymi, musze uwazac, zeby moje slowa byly zgodne z jakas tam sutra. A wlasny wklad i osobiste doswiadczenia to gdzie? Zgodnosc z doktryna, dogmatami, z Pismem obowiazywala w skostnialych religiach judeochrzescijanskich. Po to przeszlismy na buddyzm, zeby byc bardziej open minded.

Szuru, buru, rymcyk fruc,
Ecie pecie, śmiurku, tłuc
Ryta pyta, hejże - tlenie
huzia juzia - OŚWIECENIE!


(bez komentarza z mej strony)

pzdrwk
p.

_________________
Portal Sāsana
Fundacja Theravādy w Polsce


Na górę
Nieprzeczytany post: śr kwie 26, 2006 16:11 
Offline
ex Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz paź 16, 2005 21:52
Posty: 1901
Tradycja: Brak
Lokalizacja: Toruń
i kto powiedział że robi się nudno? ;D

_________________
"Rozkradzione krople
jej skóra
czyni wodę wiosną. "
by Har Dao _/|\_


Na górę
Nieprzeczytany post: śr kwie 26, 2006 17:12 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12586
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
Witam
Cytuj:
Przeszkadza mi nieraz, ze zamiast swobodnie i owocnie wymieniac sie doswiadczeniami z innymi niezaleznie poszukujacymi, musze uwazac, zeby moje slowa byly zgodne z jakas tam sutra. A wlasny wklad i osobiste doswiadczenia to gdzie?
Nie rozumiem :oops: Wkład w co?
Czy mogła byś podać powód, dla którego miałbym podążać Twym doświadczeniem? :?
Cytuj:
Zgodnosc z doktryna, dogmatami, z Pismem obowiazywala w skostnialych religiach judeochrzescijanskich. Po to przeszlismy na buddyzm, zeby byc bardziej open minded.
No właśnie. Trafne stwierdzenie :) Przeszliśmy na buddyzm, a nie na synkretyzm religijny. Rozumiem, że w związku z tym, jesteśmy bardziej: ''open minded''. Fajnie :D

Pozdrawiam
kunzang

_________________
dangervisit


Na górę
Nieprzeczytany post: śr kwie 26, 2006 17:51 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12586
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
Witam
Cytuj:
Szuru, buru, rymcyk fruc,
Ecie pecie, śmiurku, tłuc
Ryta pyta, hejże - tlenie
huzia juzia - OŚWIECENIE!

(bez komentarza z mej strony)
Owo: ''Szuru, buru, rymcyk (...)'', w takim razie, czym jest?

Pozdrawiam
kunzang

_________________
dangervisit


Na górę
Nieprzeczytany post: śr kwie 26, 2006 22:26 
Offline
ex Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz paź 16, 2005 21:52
Posty: 1901
Tradycja: Brak
Lokalizacja: Toruń
Cytuj:
No właśnie. Trafne stwierdzenie Smile Przeszliśmy na buddyzm, a nie na synkretyzm religijny. Rozumiem, że w związku z tym, jesteśmy bardziej: ''open minded''. Fajnie Very Happy
Najpierw kunzang pisze o synkretyzmie...
Cytuj:
Owo: ''Szuru, buru, rymcyk (...)'', w takim razie, czym jest?
... a potem sam robi się Zen ;D

a może po prostu pyta? :P

_________________
"Rozkradzione krople
jej skóra
czyni wodę wiosną. "
by Har Dao _/|\_


Na górę
Nieprzeczytany post: czw kwie 27, 2006 01:50 
Offline

Rejestracja: czw wrz 16, 2004 08:41
Posty: 124
Cytuj:
Czy mogła byś podać powód, dla którego miałbym podążać Twym doświadczeniem?
Dlaczego az 'podazac'? Kazdy ma wlasna droge.
Ale nic bardziej pasjonujacego niz nasze nocne rozmowy nt "JAK Ci sie to udalo?" i masa zauwazonych po drodze szczegolow.


Na górę
Nieprzeczytany post: czw kwie 27, 2006 07:09 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12586
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
Witam
Cytuj:
Ale nic bardziej pasjonujacego niz nasze nocne rozmowy nt "JAK Ci sie to udalo?" i masa zauwazonych po drodze szczegolow.
A, co się udało?
I - poza pustym gadaniem - co z tego wynika dla innej istoty, która słucha o owych szczegółach?

Pozdrawiam
kunzang

_________________
dangervisit


Na górę
Nieprzeczytany post: czw kwie 27, 2006 19:30 
Offline

Rejestracja: czw wrz 16, 2004 08:41
Posty: 124
Przekroczyc dualizm.
Tego wyrazenia uzyl w 'tam, gdzie wolno palic' na Karma-Lingu pewien instruktor medytacji z Belfort. "Podczas wieczornej medytacji udalo mi sie przekroczyc dualizm."
Przez pol nocy zadawalismy mu wszystkie mozliwe pytania, testowalismy go na koanach Zen - i cholera odpowiadala prawidlowo!
Do dzis wspomnienie tej uczty duchowej sprawia przyjemnosc kazdemu z jej uczestnikow.


Na górę
Nieprzeczytany post: czw kwie 27, 2006 19:44 
Offline
ex Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz paź 16, 2005 21:52
Posty: 1901
Tradycja: Brak
Lokalizacja: Toruń
a skąd wy wiedzieliście jakie są prawidłowe odpowiedzi na kongany?

_________________
"Rozkradzione krople
jej skóra
czyni wodę wiosną. "
by Har Dao _/|\_


Na górę
Nieprzeczytany post: czw kwie 27, 2006 20:38 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12586
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
Witam
Cytuj:
Do dzis wspomnienie tej uczty duchowej sprawia przyjemnosc kazdemu z jej uczestnikow.
Czyli, kilka istot bawi się w testowanie jakiejś istoty przy pomocy koanów, i to jest uczta duchowa/?/ O gustach się nie dyskutuje - wybacz, odpadam... prosty cieć zemnie :?

Pozdrawiam
kunzang

_________________
dangervisit


Na górę
Nieprzeczytany post: czw kwie 27, 2006 22:52 
Offline

Rejestracja: czw wrz 16, 2004 08:41
Posty: 124
lepsze, a jakos tak sie zlozylo. (Jesli odpowiem scislej, to znowu ktos sie obrazi...)

kunzang, slowa Oswieconego (chocby od godziny) SA uczta duchowa. W tym celu i mistrz Zen udaje sie z wizyta do innego mistrza, a i Ty sam otworzyles to forum zeby dyskutowac o Dharmie... Mi tez slyszec czy czytac prawidlowe slowa sprawia przyjemnosc.


Na górę
Nieprzeczytany post: pt kwie 28, 2006 00:49 
Offline
ex Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Posty: 9902
Płeć: mężczyzna
Tradycja: ka-dag czhien-po
Lokalizacja: Londyn/W-ch
W buddyzmie najbardziej denerwuje mnie buddyzm.

A ten tekst z nudą to był wkręt. Dlatego dodałem :-D.

_________________
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"


Na górę
Nieprzeczytany post: sob kwie 29, 2006 21:10 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12586
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
Witaj Nina2
Cytuj:
kunzang, slowa Oswieconego (chocby od godziny) SA uczta duchowa. W tym celu i mistrz Zen udaje sie z wizyta do innego mistrza, a i Ty sam otworzyles to forum zeby dyskutowac o Dharmie... Mi tez slyszec czy czytac prawidlowe slowa sprawia przyjemnosc.
Nie jestem twórcą tego forum.
Nie jest też, to forum, przeznaczone do tego typu rozmów, o których piszesz.
Widzisz Nina2, takie miewam myśli, że: rinpocze, mistrzowie, oświeceni itp mają swe fora, gdzie szczegółami się /o których wspomniałaś/ wymieniają. Uczta, znaczy się :wink:
Jeżeli zdarza im się pisać na tym forum, to... dziękując przepraszam, ale pomylili fora :roll:

Pozdrawiam
kunzang

_________________
dangervisit


Na górę
Nieprzeczytany post: sob maja 06, 2006 22:10 
Offline

Rejestracja: śr sty 18, 2006 09:55
Posty: 196
Lokalizacja: Szczecin
polecam Reguly Swiatyni Mistrza Zen Seung Sahna na www.zen.pl.................pozdro :)


Na górę
Nieprzeczytany post: pt maja 19, 2006 23:38 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sty 10, 2006 20:01
Posty: 365
Lokalizacja: Otwock
Cytuj:
Co mnie w buddyźmie denerwuje? Fanatyzm. Tak, dokładnie. Niektórzy tak mocno są "wkręceni" w nauki buddyjskie, że zapominają że są one jedynie drogowskazami do wolności. Traktują je jako święte wykładnie i są gotowi o nie walczyć i są źli jeżeli ktoś ma odmienne zdanie od nich. Traktują siebie jako wybrańców, przepełnia ich duma dlatego bo znają masę sutr na pamięć. Wiedzą lepiej i nie dopuszczają myśli że mogą być w błędzie bo przecież jak mogą w nim być skoro poznali te wszystkie nauki? Zinterpretowali je na swój sposób i jest git.
Znajomość sutr, walka, duma, złość przy odmienym zdaniu, fanatyzm - hmm, jakoś z nikim mi się to nie kojarzy... 8)

Swoją drogą warto spojrzeć czasem w sutry by nie zrobić z buddyzmu czegoś czym nie jest. Przynajmniej nie w wersji nauczanej przez Gotamę...

A co mnie nie pasi w buddyzmie?
1. Rozpasany promiskuityzm poglądów. Byle kto przyjdzie, usłyszy trzy nauki na krzyż i bez krempacji głosi co mu ślina na język przyniesie.
2. Lekceważenie i ośmieszanie tych, którzy mówią, że trzeba poddać się ograniczeniom i uczynić wysiłek by coś wartościowego zdziałać na ścieżce rozwoju duchowego.
3. Zawzięte wypaczanie tego, co jasno oznajmione przez Tathagatę i generalnie brak poważania dla nauki Kanonicznej.
4. Naiwność głosząca na różne sposoby, że buddyzm jest wolnością bez ograniczeń, w której mogę robić co zechcę, a na końcu i tak będzie oświecenie/nirwana.
5. I to prymitywnie bezkrytyczne naginanie wszystkiego do tego jak niektórzy chcieliby aby było. Doprowadzające z czasem do sytuacji w rodzaju "Jeśli Karmapa powiedział coś sprzecznego ze słowami Buddy to tym gorzej dla Buddy".

_________________
"Podobnie jak wielkie morze ma tylko jeden smak - smak soli, tak też, ta Nauka i Dyscyplina ma tylko jeden smak - smak wyzwolenia". Udana V.5, Uposatha Sutta.


Na górę
Nieprzeczytany post: pt maja 19, 2006 23:56 
Offline
ex Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz paź 16, 2005 21:52
Posty: 1901
Tradycja: Brak
Lokalizacja: Toruń
Cytuj:
1. Rozpasany promiskuityzm poglądów. Byle kto przyjdzie, usłyszy trzy nauki na krzyż i bez krempacji głosi co mu ślina na język przyniesie.
6ty usłyszał jedno zdanie i z pewnością wiedział po nim więcej niż my wszyscy razem

z resztą raczej, ogólnie się zgadzam
ale zaraz ... właściwie to mnie nikt nie pytał :mrgreen:

_________________
"Rozkradzione krople
jej skóra
czyni wodę wiosną. "
by Har Dao _/|\_


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz maja 21, 2006 16:28 
Offline
ex Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr mar 01, 2006 11:53
Posty: 197
Płeć: mężczyzna
Tradycja: none
Lokalizacja: Kraków
Trzy razy uwaznie przeczytalem twoj post Zbyt i w zasadzie nie pozostaje mi nic innego jak podpisac sie pod tym co napisales. A wlasnie mialem tu zaczac marudzic, ze mnie niepokoja podzialy i "mojsze dharmy", "demoniczni" nauczyciele i wypaczanie pierwotnie czystych nauk. Nie to, ze spac mi to po nocach nie daje - na falszerstwa tego typu sa dwa sposoby: poznawac nauki i pozostawac czujnym... mimo to niepokojaco latwo wpakowac sie w cos niedobrego. Dlatego wlasnie "wojskowy" styl japonskiego zen przemawia do mnie (choc obecnie to ja raczej studiuje buddyzm niz praktykuje).


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz maja 21, 2006 16:31 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lis 17, 2003 13:41
Posty: 5379
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Buddhadharma
Lokalizacja: Toruń
Cytuj:
Dlatego wlasnie "wojskowy" styl japonskiego zen przemawia do mnie (choc obecnie to ja raczej studiuje buddyzm niz
Myślisz, że napieprzanie kijem i psucie kolan to gwarancja czystości nauk?

Pzdr
Piotr


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz maja 21, 2006 16:42 
Offline
ex Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr mar 01, 2006 11:53
Posty: 197
Płeć: mężczyzna
Tradycja: none
Lokalizacja: Kraków
Iwanxxx nie.;) Mysle, ze przydaloby mi sie wiecej dyscypliny. W domu zbyt latwo sie postepuje glupio... Babcia mi czesto powtarzala "pilnuj siebie - bedziesz w niebie" - dlatego moja praktyka jest tylko moja. Tak jak nie chcialbym, by ktos mi narzucal cos, tak ja nie zamierzam usilowac zmieniac, w celu uszczesliwienia na sile, wspolpraktykujacych.
Poniewaz mam sklonnosc do platania powiem inaczej: uwazam, ze kazda praktyka, ktora powoduje, ze cierpimy mniej jest dobra.


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz maja 21, 2006 16:55 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lis 17, 2003 13:41
Posty: 5379
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Buddhadharma
Lokalizacja: Toruń
Cytuj:
uwazam, ze kazda praktyka, ktora powoduje, ze cierpimy mniej jest dobra.
Jesteś pewien? Myślisz, że trochę cierpienia nie pomaga w praktyce?

Pzdr
Piotr


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz maja 21, 2006 17:12 
Offline
ex Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr mar 01, 2006 11:53
Posty: 197
Płeć: mężczyzna
Tradycja: none
Lokalizacja: Kraków
Na zajeciach z erystyki wykladowaca zawsze kladl ogromny nacisk na koniecznosc wypowiadania sie w sposob precyzyjny. Jak widac niezbyt mi idzie, bo sie daje za slowa lapac.;)

Oczywiscie, ze nie jestem pewien i nie bylo moja intencja formulowanie twierdzenia powszechnie obowiazujacego (czy tez z pretencsami do ogolnosci). Piszac o "cierpieniu mniej" nie mialem na mysli jakichs zwodniczych stanow lecz dobre owoce szczerego, solidnego praktykowania Drogi. Ergo: jako istota nieoswiecona ledwo sam wiem gdzie isc i co robic, dlatego tymczasowo zakladam, ze uprawa ogrodka jest dobra, jesli w jej wyniku plon jest bogaty i bujny. Zupelnie sie natomiast nie czuje na silach rozmawiac o tym, ktore formy praktykowania sa dobre/lepsze.


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz maja 21, 2006 17:49 
Offline

Rejestracja: pn mar 27, 2006 19:58
Posty: 1361
Cytuj:
Wartość życia ludzkiego polega na cierpieniu, bo tam gdzie nie ma cierpienia nie ma świadomości więzów karmy, tam też nie będzie siły zdolnej do osiągnięcia doświadczenia duchowego, które pozwoli wejść do krainy w której nie ma dychotomii. Możemy się wyzwolić od cierpienia tylko pod warunkiem, że zgodzimy się cierpieć.


Na górę
Nieprzeczytany post: wt paź 24, 2006 10:15 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz paź 22, 2006 09:35
Posty: 440
Lokalizacja: Tarnowskie Góry
Fanatyzm i "wiedzenie najlepiej".

O! I... skoro jesteś buddystką to musisz być idealna, "tworzysz sobie złą karmę" :?

Co Wy na to?


Na górę
Nieprzeczytany post: wt paź 24, 2006 17:31 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr sie 09, 2006 17:01
Posty: 4726
Płeć: kobieta
Tradycja: Zen Soto (sangha Kanzeon)
Lokalizacja: Dolny Ślask
Cytuj:
"tworzysz sobie złą karmę"
Tak - uwielbiam, jak ktoś do mnie tak mówi :P

I co jeszcze mnie denerwuje - zabawa w czary mary
I używki.

Pozdrawiam.m.

_________________
Stowarzyszenie Przebudzeni
NYATRI – Fundacja Pomocy Dzieciom Tybetu i Himalajów


Na górę
Nieprzeczytany post: wt paź 24, 2006 18:24 
Offline
ex Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz paź 16, 2005 21:52
Posty: 1901
Tradycja: Brak
Lokalizacja: Toruń
Otóż to czego ostatnio nie trawie
To są buddystów sny na jawie
O nirwanie, nie jaźni, buddzie, oświeceniu
Toną w swych myślach z nogą przy kamieniu.

Przed oczami klawisze, w kuchni coś tam pika.
Za oknem pies szczeka, w kiblu się sika.

A Ci w bezkresnych świadmościach pustki
rozpuszczają swoje oczy, uszy i trzustki
I za i przeciw i "tak powiedziano"
myśli tak na to forum wylono

Przed oczami klawisze, w kuchni coś tam pika.
Za oknem pies szczeka, w kiblu się sika.

A budda, a Jezus, a w sutrach powiedziano
że tak, że nie, że chciano, nie chciano
i może nic nie ma, a może i jest
jak fale oceanu, oł yes, oł yes

Myśli i słowa przed siebie pędzą
a nie podrapiesz się nimi gdy plecy swędzą...

A tu przed oczami klawisze, w kuchni coś tam pika.
Za oknem pies szczeka, w kiblu się sika.

_________________
"Rozkradzione krople
jej skóra
czyni wodę wiosną. "
by Har Dao _/|\_


Na górę
Nieprzeczytany post: wt paź 24, 2006 18:36 
Offline
ex Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Posty: 9902
Płeć: mężczyzna
Tradycja: ka-dag czhien-po
Lokalizacja: Londyn/W-ch
Cytuj:
w kuchni coś tam pika
Mikrofalówka ? :lol:

Pozdrawiam
/M

_________________
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"


Na górę
Nieprzeczytany post: wt paź 24, 2006 19:02 
Offline

Rejestracja: pn mar 27, 2006 19:58
Posty: 1361
Cytuj:
myśli tak na to forum wylono
wylono? :shock: A cóż to za nowomowa? ;)


Na górę
Nieprzeczytany post: wt paź 24, 2006 19:10 
Offline
ex Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Posty: 9902
Płeć: mężczyzna
Tradycja: ka-dag czhien-po
Lokalizacja: Londyn/W-ch
Cytuj:
Cytuj:
myśli tak na to forum wylono
wylono? :shock: A cóż to za nowomowa? ;)
Po prostu A jest koło O i mu się smyrło.

Pozdrawiam
/M

_________________
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"


Na górę
Nieprzeczytany post: wt paź 24, 2006 20:00 
Offline
ex Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz paź 16, 2005 21:52
Posty: 1901
Tradycja: Brak
Lokalizacja: Toruń
ej no myślałem że będzie większa zabawa....

Cytuj:
Po prostu A jest koło O i mu się smyrło.
dokładnie... ;D mam duże dłonie :|

_________________
"Rozkradzione krople
jej skóra
czyni wodę wiosną. "
by Har Dao _/|\_


Na górę
Nieprzeczytany post: wt paź 24, 2006 23:07 
Offline
ex Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lut 24, 2004 14:30
Posty: 992
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: Sosnowiec
Cytuj:
dokładnie... ;D mam duże dłonie
to sie podrap :mrgreen: :mrgreen:
Cytuj:
Myśli i słowa przed siebie pędzą
a nie podrapiesz się nimi gdy plecy swędzą...
ps. zajefajny wierszyk :mrgreen:


Na górę
Nieprzeczytany post: śr paź 25, 2006 09:59 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz paź 22, 2006 09:35
Posty: 440
Lokalizacja: Tarnowskie Góry
Cytuj:
Cytuj:
"tworzysz sobie złą karmę"
Tak - uwielbiam, jak ktoś do mnie tak mówi :P

I co jeszcze mnie denerwuje - zabawa w czary mary
I używki.

Pozdrawiam.m.
To taka niezła manipulacja ze strony innych, prawda?


Na górę
Nieprzeczytany post: śr paź 25, 2006 11:51 
Offline
ex Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lut 14, 2006 23:10
Posty: 1120
Lokalizacja: Szczecin
Cytuj:
1. Rozpasany promiskuityzm poglądów. Byle kto przyjdzie, usłyszy trzy nauki na krzyż i bez krempacji głosi co mu ślina na język przyniesie.
2. Lekceważenie i ośmieszanie tych, którzy mówią, że trzeba poddać się ograniczeniom i uczynić wysiłek by coś wartościowego zdziałać na ścieżce rozwoju duchowego.
3. Zawzięte wypaczanie tego, co jasno oznajmione przez Tathagatę i generalnie brak poważania dla nauki Kanonicznej.
4. Naiwność głosząca na różne sposoby, że buddyzm jest wolnością bez ograniczeń, w której mogę robić co zechcę, a na końcu i tak będzie oświecenie/nirwana.
5. I to prymitywnie bezkrytyczne naginanie wszystkiego do tego jak niektórzy chcieliby aby było. Doprowadzające z czasem do sytuacji w rodzaju "Jeśli Karmapa powiedział coś sprzecznego ze słowami Buddy to tym gorzej dla Buddy".
Podpisuję sie pod slowami Zbyta. Od siebie dodam jeszcze:

To, że Tathagata nie zostawił po sobie następcy a zaufał ludzkiej mądrości było chyba błędem. To doprowadziło do schizm.. ale chy ba taki był cel tathagaty, On to pzrewidział - przyjdzie Maytreya i naprawi vsio, Kali Yuga się skończy - będzie pabieda :)

na pewno drażni mie to o zcym wspomniała juz Moi - "czary mary', na szczęście tego za barzdo w Theravadzie nie ma ale jak słyszałem idzie w złym kierunko skoro istnieje coś takiego jak Huppa Sawan - mistyczna odmiana theravaday. takz eta odmiana "ludowej" theravady idzie w złym kierunku - błogosławienie rowerów to przesada :(

_________________
братство и јединство!


Na górę
Nieprzeczytany post: śr paź 25, 2006 12:02 
Offline
użytkownik zbanowany

Rejestracja: ndz lip 09, 2006 15:26
Posty: 1229
Płeć: mężczyzna
Tradycja: #
Cytuj:
Fanatyzm i "wiedzenie najlepiej".
O! I... skoro jesteś buddystką to musisz być idealna, "tworzysz sobie złą karmę" :?
Co Wy na to?
Co ja na to? Mam coś z tego serialu ... odcinek demonologiczny :)

Jak już tu gdzieś pisałem, byłem na ostatnim wykładzie Olego w Katowicach i nie przyjąłem Schronienia.
Część mojej okolicznej sangi wiedziała, część nie, a jedna osoba się w ośrodku po Trzech Światłach luzacko dopytała, bo siedziała na wykładzie obok mnie i wiedziała, że miałem wątpliowści. No i jej mówię w gompie przy wszystkich, że nie, Schronienia nie przyjąłem. No i wtedy jeden z do tej pory o tym nie wiedzących, obok mnie siedzących, takimiż to mniej więcej słowami mnie uraczył :mrgreen:

Nie idź własną drogą bo się wypier******, wiem o czym mówię (...) w ten sposób rodzą się demony (...) po to jest lama który nam mówi jak iść (u którego Schronienia notabene nie przyjąłem i po to, żeby moim lamą nie był) żebyśmy robili wszytsko tak jak nam karze

Nieprawdaż że żenujące? Nawet nie miałem w całym swym osłupieniu sił by mu odpowiedzieć z mniej lub bardziej ironicznym uśmiechem coś więcej niż "rozumiem Cię" :? No że takie "psychozy" mnie w ośrodku Karma Kagyu kiedykolwiek spotkają to (naiwnie?) nie sądziłem ... :?

Pozdrawiam


Na górę
Nieprzeczytany post: śr paź 25, 2006 12:04 
Offline
ex Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Posty: 9902
Płeć: mężczyzna
Tradycja: ka-dag czhien-po
Lokalizacja: Londyn/W-ch
To, że Tathagata nie zostawił po sobie następcy a zaufał ludzkiej mądrości było chyba błędem. To doprowadziło do schizm.. ale chy ba taki był cel tathagaty.
Naprawdę myślisz, że mogło o to chodzić ?

On to pzrewidział - przyjdzie Maytreya i naprawi vsio, Kali Yuga się skończy.

Hm, skoro Maytreya przyjdzie i naprawi w takim razie praktyka generalnie nie jest potrzebna [?]
Jakoś nie mam przekonania, że Budda może naprawić coś "od środka", lub zbawić świat.
Oprócz tego, że będzie "fajnie". ;)
No bo wow-budda, i w ogóle.

Chyba nie czekamy na Maytreie tylko po to, żeby coś sobie bądź innym udowodnić :?:

Pozdrawiam
/M

_________________
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"


Na górę
Nieprzeczytany post: śr paź 25, 2006 12:08 
Offline
użytkownik zbanowany

Rejestracja: ndz lip 09, 2006 15:26
Posty: 1229
Płeć: mężczyzna
Tradycja: #
Cytuj:
Ja zabawie sie w advocatus diaboli ;)
;)
Cytuj:
Co Was uwiera?
Ja to tam do buddyzmu generalnie nic nie mam :mrgreen: Ziom jest spox i na lightcie :mrgreen:
Do buddystów też jakoś trudno mi się przyczepiać ... o ile oświeceni ;)
Bo w tych nieoświeconych, to mnie jest w stanie niemal wszystko uwrzeć ;)


Na górę
Nieprzeczytany post: śr paź 25, 2006 12:13 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr sie 09, 2006 17:01
Posty: 4726
Płeć: kobieta
Tradycja: Zen Soto (sangha Kanzeon)
Lokalizacja: Dolny Ślask
Cytuj:
...błogosławienie rowerów to przesada Sad
Serio? A myślałam, że Davida Copperfilda to już nic nie przebije :roll:
W sumie - mam pytanie: czy jest jakiś sposób, żeby powstrzymać rozprzestrzeniające się "oszołomstwo" (tzn. "robienie" dobrej karmy dla swoich psów, kotów, chomików, złotych rybek, itd, "bilanse karmiczne", medytacje "pod wódeczkę" albo "pod gandzię", itp itd - wiecie , co mam na myśli)? Wyśmiewanie nic nie da, bo są ludzie, którzy właśnie z całą powagą będą zabiegać o błogosławieństwo dla swoich rowerów :P. Dodam, ze w gruncie rzeczy nie czuję się na siłach,zeby wyrokować, co dobre,a co złe, no ale są pewne granice i czasami już po prostu trudno nie zauważyć, że kaszana napędzona teorią wydłubaną prosto z nosa naprawdę robi sporo zamieszania...

Pozdrawiam. m.

_________________
Stowarzyszenie Przebudzeni
NYATRI – Fundacja Pomocy Dzieciom Tybetu i Himalajów


Na górę
Nieprzeczytany post: śr paź 25, 2006 12:19 
Offline
ex Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lut 14, 2006 23:10
Posty: 1120
Lokalizacja: Szczecin
Cytuj:
To, że Tathagata nie zostawił po sobie następcy a zaufał ludzkiej mądrości było chyba błędem. To doprowadziło do schizm.. ale chy ba taki był cel tathagaty.
Naprawdę myślisz, że mogło o to chodzić ?

On to pzrewidział - przyjdzie Maytreya i naprawi vsio, Kali Yuga się skończy.

Hm, skoro Maytreya przyjdzie i naprawi w takim razie praktyka generalnie nie jest potrzebna [?]
Jakoś nie mam przekonania, że Budda może naprawić coś "od środka", lub zbawić świat.
Oprócz tego, że będzie "fajnie". Wink
No bo wow-budda, i w ogóle.

Chyba nie czekamy na Maytreie tylko po to, żeby coś sobie bądź innym udowodnić
No nie chodzilo o schizmę tylko o to by ludzie się uczli - by nie było "szefa wszystkich szefów"...

Praktyka jest potzrebna i robisz ją dla siebie - głównie...

Maytreya naprawi pojmowanie Dhammy - bo Dhamma się nie zmieni ale ludzie coraz bardziej ją nadinterpretują i stąd kwasy. Maytreya kwasy wyparuje.

Osobiście nie czekam na Maytreyę - bo nie wiem kiedy będzie... po co czekać na cos co jest taaak daleko?

_________________
братство и јединство!


Na górę
Nieprzeczytany post: śr paź 25, 2006 13:12 
Offline
ex Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Posty: 9902
Płeć: mężczyzna
Tradycja: ka-dag czhien-po
Lokalizacja: Londyn/W-ch
Cześć
Cytuj:
Praktyka jest potzrebna i robisz ją dla siebie - głównie...
Nie.
Cytuj:
No nie chodzilo o schizmę tylko o to by ludzie się uczli - by nie było "szefa wszystkich szefów"...
OK.
Cytuj:
Maytreya naprawi pojmowanie Dhammy - bo Dhamma się nie zmieni ale ludzie coraz bardziej ją nadinterpretują i stąd kwasy
Skromnym zdaniem, nie jesteśmy dokładnie w stanie powiedzieć kto ją we właściwy sposób interpretuje.
Cytuj:
Maytreya kwasy wyparuje.
Ku pożytku wszystkich istot.
Cytuj:
Nieprawdaż że żenujące?
Nie koniecznie. Facet chciał chyba podzielić się z Tobą własnym doświadczeniem.
Tak czy siak - jeźliby brać na poważnie i do siebie wszystko co mówią sangowicze to można jajo znieść, bynajmniej nie z Garudą ;)
Cytuj:
czy jest jakiś sposób, żeby powstrzymać rozprzestrzeniające się "oszołomstwo"
Możesz się obudzić :lol:
Cytuj:
o to jest lama który nam mówi jak iść (u którego Schronienia notabene nie przyjąłem i po to, żeby moim lamą nie był)
To nie oznacza, że odrazu będzie Twoim lamą :roll:
Przyjmujesz w buddzie - oświeconym aspekcie swojego umysłu, Naukach - które do niego porowadzą, sandze - przyjacielach na ścieżce.
Datz all.
A na Nauczyciela (Guru/Mistrza/Lamę) przyjdzie odpowiedni czas ;)

Pozdrawiam
/M

_________________
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"


Na górę
Nieprzeczytany post: śr paź 25, 2006 14:54 
Offline
ex Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt cze 25, 2004 13:03
Posty: 3674
Tradycja: Youngdrung Bon
Lokalizacja: Pless/Silesia
Cytuj:
Cytuj:
...błogosławienie rowerów to przesada Sad
Serio? A myślałam, że Davida Copperfilda to już nic nie przebije :roll:
W sumie - mam pytanie: czy jest jakiś sposób, żeby powstrzymać rozprzestrzeniające się "oszołomstwo" (tzn. "robienie" dobrej karmy dla swoich psów, kotów, chomików, złotych rybek, itd, "bilanse karmiczne", medytacje "pod wódeczkę" albo "pod gandzię", itp itd - wiecie , co mam na myśli)? Wyśmiewanie nic nie da, bo są ludzie, którzy właśnie z całą powagą będą zabiegać o błogosławieństwo dla swoich rowerów :P. Dodam, ze w gruncie rzeczy nie czuję się na siłach,zeby wyrokować, co dobre,a co złe, no ale są pewne granice i czasami już po prostu trudno nie zauważyć, że kaszana napędzona teorią wydłubaną prosto z nosa naprawdę robi sporo zamieszania...

Pozdrawiam. m.
Zostan bodhisattwą, osiagniej oswiecenie, wtedy ponoc bedziesz wiedziec co i jak robic. To jedyny senswony sposob. Oczywiscie teoretycznie, bo cholera wie jak to jest naprawde. W przeciwnym wypadku zawsze bedziemy sie zastanawiac, na ile sluszna jest nasza slusznosc.

_________________
Radical Polish Buddhism


Na górę
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 426 ]  Przejdź na stronę 1 2 3 4 510 Następna

Strefa czasowa UTC+01:00


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl