Forum e-Budda PL

"Dla praktykującego Dharmę nie ma większego błędu niż praktykować ją w niewłaściwy sposób." - Duddziom Rinpocze
Dzisiaj jest wt cze 25, 2019 00:25

Strefa czasowa UTC+01:00




Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 426 ]  Przejdź na stronę Poprzednia 16 7 8 9 10 Następna
Autor Wiadomość
Nieprzeczytany post: pt lut 13, 2009 10:04 
Offline
ex Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Posty: 9902
Płeć: mężczyzna
Tradycja: ka-dag czhien-po
Lokalizacja: Londyn/W-ch
Cytuj:
tym razem cieszę, że mogłem na własne oczy zobaczyć Morfeusza. Zupełnie nie wiedziałem, co będzie, a tu: KATZ nie krzyczy, kijem nie bije, zamiast na pytania odpowiadać zagadkami stara się mówić tak bym nawet ja zrozumiał, a wygląda jak Dobry Człowiek, któremu zależy, by ci pomóc w czymś, co uważa za ważne. Czyli, jak to drzewiej mawiano: prasa kłamie ;)
Otóż to :D

_________________
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"


Na górę
Nieprzeczytany post: sob gru 05, 2009 11:20 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lis 10, 2009 04:56
Posty: 63
Mnie w Buddyzmie najbardziej denerwuje nie wyciąganie żadnych wniosków z ewolucji. Bo nawet jeśli Dalajlama podchodzi do ewolucji w sposób buddyjski to sam Buddyzm ignoruje ją od początku.


Na górę
Nieprzeczytany post: sob gru 05, 2009 11:58 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw wrz 06, 2007 00:36
Posty: 799
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Soto Zen
Lokalizacja: Szczecin
W buddyzmie denerwuje mnie brak systemastyki, brak solidnej konfrontacji z filozofią europejską oraz, przede wszystkim, brak solidnego programu katechetycznego.


Na górę
Nieprzeczytany post: sob gru 05, 2009 12:06 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12565
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
Witam
Cytuj:
W buddyzmie denerwuje mnie brak systemastyki, (...)
W sensie? Systematyki czego?
Cytuj:
(...) brak solidnego programu katechetycznego.
No to, to by się przydało :luka:

Pozdrawiam
kunzang

_________________
glæður & bullets


Na górę
Nieprzeczytany post: sob gru 05, 2009 12:25 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw wrz 06, 2007 00:36
Posty: 799
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Soto Zen
Lokalizacja: Szczecin
Systematyki nauk. Czegoś w rodzaju katechizmu u katolików. Czy spotkałeś się Kunzangu z usystematyzowaniem wskazań dla świeckich? Bo ja nie. Są książki omawiające Szlachetną Ośmioraką Ścieżkę, jest Upasakasila Sutra z naukami dla świeckich, jest Brahmadżala Sutra ze wskazaniami dla tych, którzy przyjęli Ślubowania Bodhisattwy - ale nie ma zebrania w jednym miejscu wszystkich zasad obowiązujących świeckich. Moim zdaniem to bardzo źle.


Na górę
Nieprzeczytany post: sob gru 05, 2009 13:02 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12565
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
Witam
Cytuj:
Systematyki nauk. Czegoś w rodzaju katechizmu u katolików.
No to by się właśnie przydało z tym, że z naciskiem na: coś w rodzaju katechizmu w tym sensie, że byłoby to usystematyzowane i miało to takie znaczenie dla buddystów co katechizm dla katolików, natomiast dawałoby przegląd obecnych tradycji buddyjskich, oraz prezentowałoby ich pogląd i związane z nim zalecenia dla świeckich.
Cytuj:
Czy spotkałeś się Kunzangu z usystematyzowaniem wskazań dla świeckich? Bo ja nie. (...)
Generalnie, wspólnie dla wszystkich tradycji - nie.

Pozdrawiam
kunzang

_________________
glæður & bullets


Na górę
Nieprzeczytany post: sob gru 05, 2009 14:13 
Offline

Rejestracja: sob gru 06, 2008 04:30
Posty: 1986
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravāda
Lokalizacja: Manchester
A mnie właśnie denerwuje, że w Buddyzmie wszystko jest sklasyfikowane, określone, ustalone i nazwane. Wszystko zostało odkryte. Tu jest taka mądrość, tu jest taka, a tu proszę powstaje świadomość oko-obiekt, dowidzenia. Nie ma miejsca na twórcze badania;) Jest odpowiedź na każde pytanie, i co najgorsze, chyba prawidłowa :/ :zawstydzony:

Pozdrawiam


Na górę
Nieprzeczytany post: sob gru 05, 2009 14:33 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw wrz 06, 2007 00:36
Posty: 799
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Soto Zen
Lokalizacja: Szczecin
A tam od razu na każde pytanie.


Na górę
Nieprzeczytany post: sob gru 05, 2009 21:03 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw wrz 06, 2007 00:36
Posty: 799
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Soto Zen
Lokalizacja: Szczecin
O, jeszcze jedno mnie w buddyzmie denerwuje - to, że używa jakichś słów nadając im znaczenie zupełnie inne od powszechnie przyjętego. Nie wiem czy to wina tłumaczeń, czy w oryginałach chińskich/japońskich/koreańskich/tybetańskich/palijskich też tak jest, jednak nie raz już się spotkałem z sytuacją w której był jakiś fragment i potem wyjaśnienie że "tutaj X nie oznacza X, tylko Y oraz Z".
Okropny zamęt to wprowadza.


Na górę
Nieprzeczytany post: sob gru 05, 2009 21:15 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lis 17, 2003 13:41
Posty: 5380
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Buddhadharma
Lokalizacja: Toruń
Cytuj:
O, jeszcze jedno mnie w buddyzmie denerwuje - to, że używa jakichś słów nadając im znaczenie zupełnie inne od powszechnie przyjętego. Nie wiem czy to wina tłumaczeń, czy w oryginałach chińskich/japońskich/koreańskich/tybetańskich/palijskich też tak jest, jednak nie raz już się spotkałem z sytuacją w której był jakiś fragment i potem wyjaśnienie że "tutaj X nie oznacza X, tylko Y oraz Z".
Okropny zamęt to wprowadza.
W chińskich ma maksa - na maksa - w słownikach buddyjskich są te same znaki, co w zwyczajnych, ale mają zupełnie inne znaczenia, których przeciętny człowiek nie zna. To kwestia tłumaczeń jednych języków na drugie i na trzecie. To się tak kręci od lat...


Na górę
Nieprzeczytany post: sob gru 05, 2009 22:55 
Offline
Senior User
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt cze 27, 2006 16:23
Posty: 537
Płeć: kobieta
Tradycja: Zen/Kwan Um
Lokalizacja: Łódź
Cytuj:
A mnie właśnie denerwuje, że w Buddyzmie wszystko jest sklasyfikowane, określone, ustalone i nazwane. Wszystko zostało odkryte. Tu jest taka mądrość, tu jest taka, a tu proszę powstaje świadomość oko-obiekt, dowidzenia. Nie ma miejsca na twórcze badania;) Jest odpowiedź na każde pytanie, i co najgorsze, chyba prawidłowa :/ :zawstydzony:

Pozdrawiam
Zen to przede wszystkim na doświadczenie, "odkrywanie" odpowiedzi. Odpowiedź na najważniejsze pytanie jest dostępna tylko poprzed doświadczenie - samemu trzeba ją odkryć - "osiągnąć".

_________________
10 razy upaść... 11 razy wstać


Na górę
Nieprzeczytany post: sob gru 05, 2009 23:21 
Offline

Rejestracja: sob gru 06, 2008 04:30
Posty: 1986
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravāda
Lokalizacja: Manchester
No nie wiem czy 30 kijów pozostawia miejsce na jakąś alternatywę.


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz gru 06, 2009 07:20 
Offline
ex Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Posty: 9902
Płeć: mężczyzna
Tradycja: ka-dag czhien-po
Lokalizacja: Londyn/W-ch
Cytuj:
No nie wiem czy 30 kijów pozostawia miejsce na jakąś alternatywę.
Oj pozostawia na jedną - tą o którą chodzi :laugh:

_________________
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz gru 06, 2009 23:57 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw sie 30, 2007 21:55
Posty: 1273
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dzogczen Longsal/ZhangZhungNG
Lokalizacja: Łódź
Denerwuje mnie.

Tak, to samo mnie denerwuje co poza buddyzmem mnie denerwuje.
Choć tak poza buddyzmem (odkąd zostałem buddystą) nic mnie nie denerwuje, bo - pracuję z tym wszystkim.
Czyli w buddyzmie mnie coś denerwuje, a poza nim nic mnie nie denerwuje. Masakra. Co ja tu robię?

Mam oczekiwania wobec tych co się określają mianem 'buddysta', wydawałoby się że racjonalne, i kiedy te oczekiwania nie są spełnione to mnie to denerwuje. Ale i tak w dharmie jest na to odpowiedź, a nawet nie tylko odpowiedź, ale rozwiązanie, czyli coś co działa jak się zastosuje, działa skutecznie, więc w buddyzmie nic mnie nie denerwuje.

Hurra!!!

Pa!

_________________
Wierzę w błękit nieba

'a a ha sha sa ma!
'Heaven holds a place for those who pray' :serce:
'When all are one and one is all To be a rock and not to roll.'

http://twitter.com/pawelekg
Mój: Blog , Zdjęcia


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz gru 13, 2009 21:52 
Offline

Rejestracja: sob lis 28, 2009 00:57
Posty: 15
Tradycja: bez szkół i bez tradycji
Cytuj:
Co Was uwiera?
Ktoś, kto wygłosił "Mowę do Kalamów" i inne promieniejące mądrością mowy...

No cóż...



Istnieją sutty...

O logice wywodu i sile rozumowania porównywalnej do twardości granitowej skały.

Istnieją też takie...

W których logikę wywodu i siłę rozumowania można porównać do twardości domku z piasku.



Chciałbym wierzyć, że...

To tylko "nie-celowy" skumulowany efekt "głuchego telefonu" w kilkusetletnim przekazie ustnym.



http://www.accesstoinsight.org/tipitaka/sn/sn16/sn16.013.than.html
http://www.accesstoinsight.org/tipitaka/an/an05/an05.080.than.html
http://www.accesstoinsight.org/tipitaka/an/an05/an05.079.than.html



Niestety spełniło się zbyt wiele w zbyt wielu miejscach na świecie...

:-(


Na górę
Nieprzeczytany post: wt kwie 06, 2010 12:51 
Offline

Rejestracja: sob lip 19, 2008 18:02
Posty: 77
Tradycja: medytacja :)
Lokalizacja: Wrocław
Cytuj:
Jesli chodzi o mnie to jest to przede wszystkim brak czestego kontaktu z nauczycielem w przypadku sciezek, ktore takiego kontaktu wymagaja. Wystarczy poczytac zywoty buddyjskich swietych, zeby wiedziec jak niezbedny jest nauczyciel, np. po to zeby przywalic sandalem w pysk :D

Co Was uwiera?

No mnie uwiera gadanina o niezbędności nauczyciela. W końcu Budda oświecił się sam, bez nauczyciela :D

* a co jeszcze ciekawsze, może raczej: oswiecił się dopiero po odrzuceniu wszelkich nauczycieli


:namaste:

_________________
moja książka "Anatomia zła. Rzecz o mentalności śmierci": http://www.empik.com/anatomia-zla-rzecz ... ,ksiazka-p


Na górę
Nieprzeczytany post: wt kwie 06, 2010 13:00 
Offline
ex Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Posty: 9902
Płeć: mężczyzna
Tradycja: ka-dag czhien-po
Lokalizacja: Londyn/W-ch
Cytuj:
No mnie uwiera gadanina o niezbędności nauczyciela. W końcu Budda oświecił się sam, bez nauczyciela :D

* a co jeszcze ciekawsze, może raczej: oswiecił się dopiero po odrzuceniu wszelkich nauczycieli
A mnie lekko dziwi, że uważa się, że cała historia drogi do oświecenia Buddhy Śakjamuniego to jeden żywot pt. Siddartha Gotama i takoż jego jako jedyny przypadek, kiedy uczył się u kogoś, to tylko w owym życiu. :89:

_________________
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"


Na górę
Nieprzeczytany post: wt kwie 06, 2010 14:15 
Offline

Rejestracja: sob lip 19, 2008 18:02
Posty: 77
Tradycja: medytacja :)
Lokalizacja: Wrocław
Cytuj:
A mnie lekko dziwi, że uważa się, że cała historia drogi do oświecenia Buddhy Śakjamuniego to jeden żywot pt. Siddartha Gotama i takoż jego jako jedyny przypadek, kiedy uczył się u kogoś, to tylko w owym życiu.
A mnie w takim wypadku dziwi, że uważa się, że tylko Budda miał historię pełną intensywnych żywotów na tyle, że w tym ostatnim mógł osiągnąć cel bez nauczycieli. (co prawda - nauczycieli miał. ale ich odrzucił, przerósł - zwał jak zwał, ale to tak trzymając się ścisłości) :)






:namaste:

_________________
moja książka "Anatomia zła. Rzecz o mentalności śmierci": http://www.empik.com/anatomia-zla-rzecz ... ,ksiazka-p


Na górę
Nieprzeczytany post: wt kwie 06, 2010 18:57 
Offline
Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 19, 2009 22:04
Posty: 4521
Płeć: kobieta
Tradycja: Vajrayana (Szkoła Kagyu)
Cytuj:
No mnie uwiera gadanina o niezbędności nauczyciela. W końcu Budda oświecił się sam, bez nauczyciela :D

* a co jeszcze ciekawsze, może raczej: oswiecił się dopiero po odrzuceniu wszelkich nauczycieli
No, ale czy o Buddzie można powiedzieć, że praktykował... buddyzm? :lovee:

pozdrawiam, gt


Na górę
Nieprzeczytany post: wt kwie 06, 2010 19:45 
Offline

Rejestracja: sob lip 19, 2008 18:02
Posty: 77
Tradycja: medytacja :)
Lokalizacja: Wrocław
Cytuj:
No, ale czy o Buddzie można powiedzieć, że praktykował... buddyzm?
No nie można, bo buddystą nie był :D Był Buddą.
A różnica między buddystą a Buddą jest delikatnie mówiąc taka, jak między koniem a koniakiem.
I teraz pytanie: czy my chcemy być buddystami czy Buddą? ;)
A jeśli założymy że chcemy osiągnąć to co Budda, to czyż nie powinniśmy robić tego co on? - czyli odrzucił wszystko i polegał wyłącznie na sobie, dopiero to go doprowadziło do celu (chcąc osiągnąć to co osiągnął ktoś przed nami, po prostu go naśladujemy, naśladujemy - czyli idziemy po śladach, czyli robimy dokładnie to co on, a nie co innego).
A może droga polega na nienaśladowaniu nikogo, nawet Gautamy? - paradoksalnie On też nie naśladował nikogo, tylko odkrył siebie.


Odpowiedzi nie znam. Ja tylko pytam ;)
Tudzież pobudzam do zadawania sobie pytań, i nieustawania w tym.






:padam:

_________________
moja książka "Anatomia zła. Rzecz o mentalności śmierci": http://www.empik.com/anatomia-zla-rzecz ... ,ksiazka-p


Na górę
Nieprzeczytany post: śr kwie 07, 2010 09:15 
Offline
ex Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Posty: 9902
Płeć: mężczyzna
Tradycja: ka-dag czhien-po
Lokalizacja: Londyn/W-ch
Dalej nie rozumiem :)

Chodzi żeby naśladować Buddę, nie naśladować, oba na raz czy żadne z tych? :)

_________________
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"


Na górę
Nieprzeczytany post: śr kwie 07, 2010 09:53 
Offline

Rejestracja: sob lip 19, 2008 18:02
Posty: 77
Tradycja: medytacja :)
Lokalizacja: Wrocław
Cytuj:
Dalej nie rozumiem :)

Chodzi żeby naśladować Buddę, nie naśladować, oba na raz czy żadne z tych? :)

"Odpowiedzi nie znam. Ja tylko pytam ;)
Tudzież pobudzam do zadawania sobie pytań, i nieustawania w tym" :D

_________________
moja książka "Anatomia zła. Rzecz o mentalności śmierci": http://www.empik.com/anatomia-zla-rzecz ... ,ksiazka-p


Na górę
Nieprzeczytany post: śr kwie 07, 2010 10:05 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr sie 09, 2006 17:01
Posty: 4727
Płeć: kobieta
Tradycja: Zen Soto (sangha Kanzeon)
Lokalizacja: Dolny Ślask
Cytuj:
Cytuj:
Dalej nie rozumiem :)

Chodzi żeby naśladować Buddę, nie naśladować, oba na raz czy żadne z tych? :)

"Odpowiedzi nie znam. Ja tylko pytam ;)
Tudzież pobudzam do zadawania sobie pytań, i nieustawania w tym" :D
Aleś się wywinął od odpowiedzi, Grundman ;)

Przy okazji, chcąc zacytować, kliknij "cytuj" w dolnym rogu postu adwersarza. Albo w swoim polu odpowiedzi kliknij u góry "Quote" - wyskoczy coś takiego:
Cytuj:
pomiędzy nawiasy czyli [...]tu [...] wpisz, co chcesz cytować.
Możesz poćwiczyć na moim poście, odpowiadając :)

Pozdrawiam.m.

_________________
Stowarzyszenie Przebudzeni
NYATRI – Fundacja Pomocy Dzieciom Tybetu i Himalajów


Na górę
Nieprzeczytany post: śr kwie 07, 2010 10:08 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 21, 2008 20:16
Posty: 3274
Płeć: mężczyzna
Tradycja: hołd nie-nazwanemu
Lokalizacja: piwnica Auerbacha
Cytuj:
Dalej nie rozumiem :)

Chodzi żeby naśladować Buddę, nie naśladować, oba na raz czy żadne z tych? :)
Chodzi o to żebyśmy się wszyscy lepiej poznali. :hello: :D

_________________
"Fałszywy obraz, słowa zmylone, odmienią umysł, przestrzeń i stronę — bądźcie tu i tam. "


Na górę
Nieprzeczytany post: śr kwie 07, 2010 11:03 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 13, 2008 15:44
Posty: 765
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravada
Lokalizacja: Kielce
Cytuj:
I teraz pytanie: czy my chcemy być buddystami czy Buddą? ;)
A jeśli założymy że chcemy osiągnąć to co Budda, to czyż nie powinniśmy robić tego co on? - czyli odrzucił wszystko i polegał wyłącznie na sobie, dopiero to go doprowadziło do celu (chcąc osiągnąć to co osiągnął ktoś przed nami, po prostu go naśladujemy, naśladujemy - czyli idziemy po śladach, czyli robimy dokładnie to co on, a nie co innego).
A może droga polega na nienaśladowaniu nikogo, nawet Gautamy? - paradoksalnie On też nie naśladował nikogo, tylko odkrył siebie.
Przede wszystkim Buddyzm nie ma nic wspólnego z prostym naśladowaniem Buddy.

To że Budda sam odkrył jaka jest droga do Wyzwolenia, nie znaczy że my musimy robić tak samo, jest dokładnie przeciwnie, znając nauki Tathagaty, zwykłą dumną głupotą byłoby się do nich nie stosować, chodzi mi przykładowo o nauki o umyśle, nie o ich aspekt zewnętrzny (w sensie jakichś określonych praktyk), nie muszę przypominać że Dharma to tratwa na drugi brzeg Wyzwolenia, którą trzeba "odrzucić" w odpowiednim momencie, ani nie za szybko (wtedy utoniemy w głębiach samsary), ani nie za późno (wtedy byłby to niepotrzebny balast).


Na górę
Nieprzeczytany post: śr kwie 07, 2010 12:22 
Offline

Rejestracja: sob lip 19, 2008 18:02
Posty: 77
Tradycja: medytacja :)
Lokalizacja: Wrocław
Cytuj:
Aleś się wywinął od odpowiedzi Grundman
Nie, nie zamierzałem dawać żadnej odpowiedzi :namaste:


A to jest ok, może stanowić jakąś puente: "Dharma to tratwa na drugi brzeg Wyzwolenia, którą trzeba "odrzucić" w odpowiednim momencie, ani nie za szybko (wtedy utoniemy w głębiach samsary), ani nie za późno (wtedy byłby to niepotrzebny balast)."

_________________
moja książka "Anatomia zła. Rzecz o mentalności śmierci": http://www.empik.com/anatomia-zla-rzecz ... ,ksiazka-p


Na górę
Nieprzeczytany post: śr kwie 07, 2010 12:39 
Offline
ex Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Posty: 9902
Płeć: mężczyzna
Tradycja: ka-dag czhien-po
Lokalizacja: Londyn/W-ch
Cytuj:
Cytuj:
Dalej nie rozumiem :)

Chodzi żeby naśladować Buddę, nie naśladować, oba na raz czy żadne z tych? :)

"Odpowiedzi nie znam. Ja tylko pytam ;)
Tudzież pobudzam do zadawania sobie pytań, i nieustawania w tym" :D
Ok.

Coż, łatwo jest pytania zadawać, trudniej jest zadawać właściwe pytania.

Np. Twoje pytanie wcześniejsze jest dla mnie mocno niezrozumiałe, a to dlatego, że podstawa z której wyszedłeś to jakaś bardzo dziwna historia o Buddzie, której nie znam :D

_________________
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"


Na górę
Nieprzeczytany post: śr kwie 07, 2010 14:37 
Offline

Rejestracja: sob lip 19, 2008 18:02
Posty: 77
Tradycja: medytacja :)
Lokalizacja: Wrocław
Cytuj:
Np. Twoje pytanie wcześniejsze jest dla mnie mocno niezrozumiałe, a to dlatego, że podstawa z której wyszedłeś to jakaś bardzo dziwna historia o Buddzie, której nie znam
A które pytanie? :)

_________________
moja książka "Anatomia zła. Rzecz o mentalności śmierci": http://www.empik.com/anatomia-zla-rzecz ... ,ksiazka-p


Na górę
Nieprzeczytany post: śr kwie 07, 2010 18:12 
Offline
ex Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Posty: 9902
Płeć: mężczyzna
Tradycja: ka-dag czhien-po
Lokalizacja: Londyn/W-ch
Cytuj:
Cytuj:
Np. Twoje pytanie wcześniejsze jest dla mnie mocno niezrozumiałe, a to dlatego, że podstawa z której wyszedłeś to jakaś bardzo dziwna historia o Buddzie, której nie znam
A które pytanie? :)
Cytuj:
I teraz pytanie: czy my chcemy być buddystami czy Buddą? ;)
A jeśli założymy że chcemy osiągnąć to co Budda, to czyż nie powinniśmy robić tego co on? - czyli odrzucił wszystko i polegał wyłącznie na sobie, dopiero to go doprowadziło do celu (chcąc osiągnąć to co osiągnął ktoś przed nami, po prostu go naśladujemy, naśladujemy - czyli idziemy po śladach, czyli robimy dokładnie to co on, a nie co innego).
A może droga polega na nienaśladowaniu nikogo, nawet Gautamy? - paradoksalnie On też nie naśladował nikogo, tylko odkrył siebie.
Historia, którą znam jest taka, że Sidartha Gautama najpierw bardzo pilnie studiował a następnie tym pilniej praktykował to czego nauczali jego mistrzowie, każdy po kolei (było ich kilku). Dopiero, kiedy okazało się iż to czego nauczają a co on wypraktykował nie prowadzi do wyzwolenia, jedyną opcją ku jakiej mógł się zwrócić to odnaleźć tą drogę jako pierwszemu (w owym czasie). Aczkolwiek już wówczas był mistrzem medytacji :)

Więc trudno powiedzieć, że wyłącznie poleganie na sobie doprowadziło do go celu, ponieważ cześcią Jego "doprowadzania się do celu" była okrutnie skrupulatna praktyka pod okiem najznamienitrzych mistrzów Jego czasów. Musiał więc ich "naśladować" czyli iść ich śladami aby osiągnąć to co nauczali. To, że nie znali oni drogi do wyzwolenia jest akurat zgodne z tym, w jakim czasie pojawia się Budda - a to w takim, w którym droga do wzywolenia nie jest znana. :)

_________________
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"


Na górę
Nieprzeczytany post: czw kwie 08, 2010 07:37 
Offline

Rejestracja: sob lip 19, 2008 18:02
Posty: 77
Tradycja: medytacja :)
Lokalizacja: Wrocław
Cytuj:
Np. Twoje pytanie wcześniejsze jest dla mnie mocno niezrozumiałe, a to dlatego, że podstawa z której wyszedłeś to jakaś bardzo dziwna historia o Buddzie, której nie znam
No to na podstawie tego, co teraz napisałeś, pragnę Cię poinformować, że w podstawach z których wyszedłem generalnie nie ma nic co byłoby sprzeczne z opowiadanymi przez Ciebie historiami ;) :D


* No może z małymi uwagami względem tego:
Cytuj:
Dopiero, kiedy okazało się iż to czego nauczają a co on wypraktykował nie prowadzi do wyzwolenia
Jeśli się nie mylę, Gautama stwierdził, że ON SAM nie mógłby w żaden z tych sposobów osiągnąć oswiecenia. Poszedł więc szukać sposobu ODPOWIEDNIEGO DLA SIEBIE, czyli poszedł szukać samorealizacji, a nie realizacji koncepcji innych :)
Innymi słowy - poddał się intensywnemu samopoznaniu. Przestały go interesować/znudziły koncepcje o tym co inni mają do powiedzenia o nim samym czy celu :)
Cytuj:
To, że nie znali oni drogi do wyzwolenia jest akurat zgodne z tym, w jakim czasie pojawia się Budda - a to w takim, w którym droga do wzywolenia nie jest znana
To już wygląda na jakąś ideologie ;) Budda czyli Przebudzony. Przebudzony może pojawić się w każdym czasie, w każdym miejscu i w każdej tradycji/religii. Bowiem przebudzenie nie zależy od takich przymiotów jak rasa, płeć, religia... Przebudzenie to zdolność ujrzenia rzeczywistości taką jaką jest.

_________________
moja książka "Anatomia zła. Rzecz o mentalności śmierci": http://www.empik.com/anatomia-zla-rzecz ... ,ksiazka-p


Na górę
Nieprzeczytany post: czw kwie 08, 2010 09:22 
Offline
ex Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Posty: 9902
Płeć: mężczyzna
Tradycja: ka-dag czhien-po
Lokalizacja: Londyn/W-ch
Cytuj:
Jeśli się nie mylę, Gautama stwierdził, że ON SAM nie mógłby w żaden z tych sposobów osiągnąć oswiecenia. Poszedł więc szukać sposobu ODPOWIEDNIEGO DLA SIEBIE, czyli poszedł szukać samorealizacji, a nie realizacji koncepcji innych :)
Innymi słowy - poddał się intensywnemu samopoznaniu. Przestały go interesować/znudziły koncepcje o tym co inni mają do powiedzenia o nim samym czy celu :)
Jest kilka wersji tego "o co chodziło Gautamie", no nie.

Odwoływałem się do najbardziej klasycznej, gdzie Gautamie chodziło o wyzwolenie z cyklu odrodzin - i tylko o to. W tej wersji nie tyle ON SAM nie mógłby w żaden z tych sposobów swoich nauczycieli osiągnąć wyzwolenia, ile NIKT by noie mógł ponieważ te metody doprowadzały do odrodzin w różnych sferach podczas gdy Gautama szukał sposobu na wstrzymanie odrodzin.

Cytuj:
Cytuj:
To, że nie znali oni drogi do wyzwolenia jest akurat zgodne z tym, w jakim czasie pojawia się Budda - a to w takim, w którym droga do wzywolenia nie jest znana
To już wygląda na jakąś ideologie ;)
Nie da się uktyć :)
Cytuj:
Budda czyli Przebudzony. Przebudzony może pojawić się w każdym czasie, w każdym miejscu i w każdej tradycji/religii. Bowiem przebudzenie nie zależy od takich przymiotów jak rasa, płeć, religia... Przebudzenie to zdolność ujrzenia rzeczywistości taką jaką jest.
To również jest ideologią ;)

_________________
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"


Na górę
Nieprzeczytany post: śr paź 27, 2010 22:16 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr sie 25, 2010 09:20
Posty: 815
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Hahayana
Lokalizacja: Poznań
Może odniosę się nie do tego, co mnie denerwuje w samym buddyzmie, ale do tego, jakie postawy denerwują mnie w buddystach. Jak wiadomo, każde narzędzie może być użyte na dwa sposoby.

Po pierwsze, istotną kwestią jest budowanie swojego ego w oparciu o buddyzm. Zamieniamy różaniec na male, modlitwę na recytację mantr, ale w naszej mentalności nic się nie zmienia. Wciąż oczekujemy że ktoś nas będzie prowadził za rączkę, powie co jest dobre a co złe, a jak trzeba, kłócimy się niesamowicie o to który pogląd jest "prawdziwszy", który buddyzm jest "prawdziwszy", albo zwyczajnie poniżamy inne opcje światopoglądowe. Buddyzm jest dla ludzi dojrzałych, biorących odpowiedzialność za swoje życie, a mam wrażenie że wielu praktykujących ma z tym problem. Trzeba samemu odkryć czym jest ta "prawda".

Kolejną rzeczą jaką zauważam jest brak dystansu do siebie, świata, praktyki i jakiegoś podstawowego poczucia humoru. Niektórzy praktykują tak intensywnie i poważnie, że wydaje mi się iż zapomnieli na czym polega uśmiech i spontaniczność. Takie usiłowanie prowadzi donikąd. Czasem warto też się pośmiać z buddyzmu.

Trzecią i właściwie najgorszą skłonnością buddystów jest moim zdaniem uciekanie od świata. Najczęściej medytacja i praktyka jest bezpiecznym schronem w którym zamykamy się przed naszymi problemami. Świat jest zły, codzienne życie jest do dupy, wszystko co nie jest siedzeniem w medytacji generalnie jest brudne i niegodne prawdziwego buddysty. Takie podejście moim zdaniem jest bardzo niezdrowe. Rozumiem że część mnichów, poczuła konieczność takiej ucieczki i dzięki temu część z nich osiągnęła cel. Budda nie spędził całego życia na siedzeniu pod drzewem Bodhi. Wyszedł do ludzi, do świata. Najłatwiej jest negować wszystko i uciekać jak najdalej od problemów, trudniej jest w nie wejść w coś i przetransformować, uczynić z każdej chwili harmonię i afirmację życia.

Nie jestem nauczycielem, żeby pouczać, ale sam staram się trzymać z dala od wyżej wymienionych postaw i szczerze mnie one irytują, bo mam wrażenie że tacy ludzie kompletnie nie zrozumieli o co chodzi. Może nie mam racji i prawdziwa praktyka polega właśnie na zamknięciu się w jaskini na cztery spusty i siedzeniu w medytacji ze śmiertelnie poważną miną i poczuciem wyższości nad światem pogrążonym w samsarze, aż do śmierci. Może :sage:

_________________
Natychmiast porzuć chwytający umysł,
a wszystko stanie się po prostu sobą.
W istocie nic nie ginie ani nie trwa. - Hsin Hsin Ming


Na górę
Nieprzeczytany post: sob paź 30, 2010 21:08 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt paź 26, 2010 00:20
Posty: 267
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Zen Kwan Um
Nie warto stawać się ani Buddą ani buddystą. W ogóle wszelkie stawanie się czymś jest być może niezłą zabawą ale sensu w tym brak.

_________________
Ani To Ani Tamto


Na górę
Nieprzeczytany post: pn lis 01, 2010 16:56 
Offline

Rejestracja: sob gru 06, 2008 04:30
Posty: 1986
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravāda
Lokalizacja: Manchester
Cytuj:
Nie warto stawać się ani Buddą ani buddystą. W ogóle wszelkie stawanie się czymś jest być może niezłą zabawą ale sensu w tym brak.
:shake2:


Na górę
Nieprzeczytany post: pn lis 01, 2010 17:57 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12565
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
Bry :14:
Cytuj:
(...) W ogóle wszelkie stawanie się czymś jest być może niezłą zabawą ale sensu w tym brak.
Jasne, że tak... bez sensu jest stawać się czymś, czyli taboretem, albo np stołem, ale sens już ma stawanie się kimś, czyli np kimś kto umie czytać i pisać.

Pozdrawiam
kunzang

_________________
glæður & bullets


Na górę
Nieprzeczytany post: pn lis 01, 2010 22:02 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt paź 26, 2010 00:20
Posty: 267
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Zen Kwan Um
Stawanie się wymaga przejścia z jednego określonego stanu w drugi, różny od pierwszego. Wymaga również faktyczności czasu bo jest stan pierwszy i następujący po nim kolejny stan.

Dualizm buddyjską brzytwą Ockhama.

_________________
Ani To Ani Tamto


Na górę
Nieprzeczytany post: pn lis 01, 2010 22:10 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12565
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
Bry :14:
Cytuj:
Stawanie się wymaga przejścia z jednego określonego stanu w drugi, różny od pierwszego.
Ubaw nie?... :luka: ...i do tego nic z tym nie możesz zrobić, czy się to Tobie podoba, czy nie - byłeś oseskiem, młodzieńcem... będziesz /być może/ starcem, no i wcześniej czy później umrzesz. Możesz sobie nie chcieć stawać się niemniej to i tak ma miejsce.

Pozdrawiam
kunzang

_________________
glæður & bullets


Na górę
Nieprzeczytany post: pn lis 01, 2010 22:28 
Offline

Rejestracja: sob gru 06, 2008 04:30
Posty: 1986
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravāda
Lokalizacja: Manchester
Denerwuje mnie, że w wielu tłumaczeniach sutr traktujących o zależnym powstawaniu używa się słowa "niewiedza" zamiast "ignorancja". Myślę, że "ignorancja" byłaby właściwsza.


Na górę
Nieprzeczytany post: pn lis 01, 2010 22:33 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12565
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
Bry :14:
Cytuj:
(...) Myślę, że "ignorancja" byłaby właściwsza.
A co byś dał jako przeciwieństwo ignorancji?

Pozdrawiam
kunzang

_________________
glæður & bullets


Na górę
Nieprzeczytany post: pn lis 01, 2010 22:34 
Offline

Rejestracja: sob gru 06, 2008 04:30
Posty: 1986
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravāda
Lokalizacja: Manchester
nie-ignorancja? :)


Na górę
Nieprzeczytany post: pn lis 01, 2010 22:36 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12565
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
Bry :14:
Cytuj:
nie-ignorancja? :)
A co to znaczy?

Pozdrawiam
kunzang

_________________
glæður & bullets


Na górę
Nieprzeczytany post: pn lis 01, 2010 22:37 
Offline

Rejestracja: sob gru 06, 2008 04:30
Posty: 1986
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravāda
Lokalizacja: Manchester
niewiem


Na górę
Nieprzeczytany post: pn lis 01, 2010 22:40 
Offline
ex Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob kwie 05, 2008 23:04
Posty: 1965
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravāda
Lokalizacja: Zgierz
Czołem
Cytuj:
Bry :14:
Cytuj:
nie-ignorancja? :)
A co to znaczy?

Pozdrawiam
kunzang
Przeciwieństwo ignorancji? ;)

pozdrawiam,
Ryu

_________________
Jestem właścicielem mojej kammy, spadkobiercą mojej kammy, zrodzony z mojej kammy, związany z moją kammą, istnieję wspierany przez moją kammę. Jakąkolwiek kammę stworzę, czy dobrą czy złą, będę jej spadkobiercą.
Obrazek


Na górę
Nieprzeczytany post: pn lis 01, 2010 22:48 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12565
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
Bry :14:
Cytuj:
Przeciwieństwo ignorancji ;)
Znaczy: aignorancja? ;)

Mi podoba się widja i awidja, czyli wiedza i niewiedza, czego odpowiednikiem /w tym kontekście/ w dzogczen jest rigpa i marigpa.

Pozdrawiam
kunzang

_________________
glæður & bullets


Na górę
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 426 ]  Przejdź na stronę Poprzednia 16 7 8 9 10 Następna

Strefa czasowa UTC+01:00


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl