Forum e-Budda PL

''Początkiem ścieżki wyzwolenia jest przekonanie o bezsensowności samsary i szczera determinacja uwolnienia się od niej.'' - Patrul Rinpocze
Dzisiaj jest wt cze 19, 2018 00:11

Strefa czasowa UTC+01:00




Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 425 ]  Przejdź na stronę Poprzednia 16 7 8 9 10
Autor Wiadomość
Nieprzeczytany post: wt lis 02, 2010 01:37 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt paź 26, 2010 00:20
Posty: 267
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Zen Kwan Um
Cytuj:
Bry :14:
Cytuj:
Stawanie się wymaga przejścia z jednego określonego stanu w drugi, różny od pierwszego.
Ubaw nie?... :luka: ...i do tego nic z tym nie możesz zrobić, czy się to Tobie podoba, czy nie - byłeś oseskiem, młodzieńcem... będziesz /być może/ starcem, no i wcześniej czy później umrzesz. Możesz sobie nie chcieć stawać się niemniej to i tak ma miejsce.
Ale to stawanie się nie jest faktycznym stawaniem się, to tylko percepcja wchodzi w kolejne iluzje, akurat w takiej, nie innej kolejności.

Czy w Bon uznaje się, że nibbana, Absolut podlega upływowi czasu, jest zmienna i dualna? Pytam szczerze, o tej tradycji wiem niewiele.

_________________
Ani To Ani Tamto


Na górę
Nieprzeczytany post: wt lis 02, 2010 07:37 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12096
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
Bry?
Cytuj:
Ale to stawanie się nie jest faktycznym stawaniem się, to tylko percepcja wchodzi w kolejne iluzje, akurat w takiej, nie innej kolejności.
To niczego nie zmienia - podlegasz temu złudzeniu stawania się /narodzinom, chorobom, starości i śmierci/ i ma ono miejsce, czy je będziesz respektował, czy nie.
Cytuj:
Czy w Bon uznaje się, że nibbana, Absolut podlega upływowi czasu, jest zmienna i dualna? Pytam szczerze, o tej tradycji wiem niewiele.
W bon nirvana nie jest:
- zmienna
- niezmienna
- zarówno zmienna jak i niezmienna
- ani zmienna ani niezmienna

Pozdrawiam
kunzang

_________________
nowy zamęt


Na górę
Nieprzeczytany post: wt lis 02, 2010 13:28 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt paź 26, 2010 00:20
Posty: 267
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Zen Kwan Um
Cytuj:
Bry?
Cytuj:
Ale to stawanie się nie jest faktycznym stawaniem się, to tylko percepcja wchodzi w kolejne iluzje, akurat w takiej, nie innej kolejności.
To niczego nie zmienia - podlegasz temu złudzeniu stawania się /narodzinom, chorobom, starości i śmierci/ i ma ono miejsce, czy je będziesz respektował, czy nie.
Teraz rozumiem, dziękuję :)


Cytuj:
Cytuj:
Czy w Bon uznaje się, że nibbana, Absolut podlega upływowi czasu, jest zmienna i dualna? Pytam szczerze, o tej tradycji wiem niewiele.
W bon nirvana nie jest:
- zmienna
- niezmienna
- zarówno zmienna jak i niezmienna
- ani zmienna ani niezmienna
Cudnie :poklon2: Odkryłem, że mam u siebie ośrodek bon, pójdę tam dzisiaj to podreperuję trochę swój brak rozeznania w tej tradycji.

_________________
Ani To Ani Tamto


Na górę
Nieprzeczytany post: czw gru 16, 2010 01:48 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn gru 13, 2010 09:33
Posty: 152
Tradycja: Mahayana/sanskrit!
Lokalizacja: Mexico DF
widac, ze mi sie dzis nudzi, bo odpowiadam na ktorys juz watek ;-)

Glupota mnie denerwuje, no nic mnie tak nie denerwuje jak glupota. No moze obnoszenie sie z glupota i ignorancja, O!

i jescze troche troszeczke uznawanie w tekstach mahayany Buddy za wszechwiedzacego. Bo mi to spojnosc argumentacje burzy, a ja lubie dobra argumentacje.

_________________
सर्वं शून्यं


Na górę
Nieprzeczytany post: czw gru 16, 2010 10:11 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lis 17, 2003 13:41
Posty: 5333
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Sŏn (Szkoła Zen Kwan Um)
Lokalizacja: Toruń
Cytuj:
i jescze troche troszeczke uznawanie w tekstach mahayany Buddy za wszechwiedzacego. Bo mi to spojnosc argumentacje burzy, a ja lubie dobra argumentacje.
Zdaje się, że w pewnym momencie zaczęto tę wszechwiedzę interpretować jako dotyczącą tylko natury dharm.

Pzdr
Piotr

_________________
GeekLaw - Prawo w świecie internetu i nowych technologii
Tango w Toruniu i Bydgoszczy


Na górę
Nieprzeczytany post: czw gru 16, 2010 17:28 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn gru 13, 2010 09:33
Posty: 152
Tradycja: Mahayana/sanskrit!
Lokalizacja: Mexico DF
Cytuj:
Cytuj:
i jescze troche troszeczke uznawanie w tekstach mahayany Buddy za wszechwiedzacego. Bo mi to spojnosc argumentacje burzy, a ja lubie dobra argumentacje.
Zdaje się, że w pewnym momencie zaczęto tę wszechwiedzę interpretować jako dotyczącą tylko natury dharm.

Pzdr
Piotr
No tak, ale Buddha mowil mniej formalnym jezykiem, niz ten wyksztalcony potem w szkolach filozoficznych. On duzo przedstawial obrazowmi porownaniami itd. A taki Nagarjuna i Vasubandhu mieli juz bardzo usystematyzowany zbior pojec i potem, jak przywoluja se "Bo thatagata powiedzial to i to" to wychodzi qpa, a nie wywod logiczny :D Lipna argumentacja wtedy jest, bo staraja sie na sile przypasowac do tego, " co Tathagata powiedzial"..

_________________
सर्वं शून्यं


Na górę
Nieprzeczytany post: czw gru 16, 2010 18:39 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lis 17, 2003 13:41
Posty: 5333
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Sŏn (Szkoła Zen Kwan Um)
Lokalizacja: Toruń
Cytuj:
. A taki Nagarjuna i Vasubandhu mieli juz bardzo usystematyzowany zbior pojec i potem, jak przywoluja se "Bo thatagata powiedzial to i to" to wychodzi qpa, a nie wywod logiczny :D Lipna argumentacja wtedy jest, bo staraja sie na sile przypasowac do tego, " co Tathagata powiedzial"..
Uważam, że tacy Nagarjuna i Vasubandhu świadomie dokonywali twórczego naciągania tekstów, na których niby się opierali. Poza tym ich poglądy najlepiej widać w kontraście z poglądami szkół, którym chcieli dokopać.
Ale to i tak pikuś w porównaniu z tym, co się działo w chińskim buddyzmie z jego pokręconymi hermeneutykami. Wydaje mi się, że czytając te dawne komentarze najbezpieczniej pamiętać, że po prostu wyrażają pogląd, tego co je pisał i na tym koniec.

Pzdr
Piotr

_________________
GeekLaw - Prawo w świecie internetu i nowych technologii
Tango w Toruniu i Bydgoszczy


Na górę
Nieprzeczytany post: czw gru 16, 2010 20:40 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn gru 13, 2010 09:33
Posty: 152
Tradycja: Mahayana/sanskrit!
Lokalizacja: Mexico DF
Cytuj:
Uważam, że tacy Nagarjuna i Vasubandhu świadomie dokonywali twórczego naciągania tekstów, na których niby się opierali. Poza tym ich poglądy najlepiej widać w kontraście z poglądami szkół, którym chcieli dokopać.
Ale to i tak pikuś w porównaniu z tym, co się działo w chińskim buddyzmie z jego pokręconymi hermeneutykami. Wydaje mi się, że czytając te dawne komentarze najbezpieczniej pamiętać, że po prostu wyrażają pogląd, tego co je pisał i na tym koniec.

Pzdr
Piotr
Nio, z tym, ze ja po Chinsku nie czytam, a Sanskrycie tak i to mnie denerwuje. O ile reszta argumentacji sie jakos trzyma o tyle te "bo tathagata powiedzial" rozkladaja wywod. Przynajmniej w mej skromnej opinii.

_________________
सर्वं शून्यं


Na górę
Nieprzeczytany post: czw gru 16, 2010 23:22 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 21, 2008 20:16
Posty: 3074
Płeć: mężczyzna
Tradycja: hołd nie-nazwanemu
Lokalizacja: piwnica Auerbacha
Cytuj:
te "bo tathagata powiedzial" rozkladaja wywod.
Dlaczego?

_________________
"Fałszywy obraz, słowa zmylone, odmienią umysł, przestrzeń i stronę — bądźcie tu i tam. "


Na górę
Nieprzeczytany post: czw gru 16, 2010 23:28 
Offline
ex Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob kwie 05, 2008 23:04
Posty: 1981
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravāda
Lokalizacja: Zgierz
Cześć
Cytuj:
Cytuj:
te "bo tathagata powiedzial" rozkladaja wywod.
Dlaczego?
Bo Sarasvati tak powiedziała. ;) Chyba takie argumentowanie nie do końca jest zgodne z tym.. co Tathagata powiedział

pozdrawiam,
Ryu

_________________
Jestem właścicielem mojej kammy, spadkobiercą mojej kammy, zrodzony z mojej kammy, związany z moją kammą, istnieję wspierany przez moją kammę. Jakąkolwiek kammę stworzę, czy dobrą czy złą, będę jej spadkobiercą.
Obrazek


Na górę
Nieprzeczytany post: czw gru 16, 2010 23:32 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn gru 13, 2010 09:33
Posty: 152
Tradycja: Mahayana/sanskrit!
Lokalizacja: Mexico DF
Cytuj:
Cytuj:
te "bo tathagata powiedzial" rozkladaja wywod.
Dlaczego?
Bo tathagata nie poslugiwal sie jezykiem Vasubandhu i jego zestawem pojec, to po raz. A po dwa nie byl przeciez wszechwiedzacy (koncept ten Buddysci na sile zapozyczyli od Dzinistow). No chyba, ze ktos w to wierzy, to wtedy mu nie rozklada. Ja tego "nie kupuje" to mi rozkladaja wywod :)

_________________
सर्वं शून्यं


Na górę
Nieprzeczytany post: czw gru 16, 2010 23:34 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 21, 2008 20:16
Posty: 3074
Płeć: mężczyzna
Tradycja: hołd nie-nazwanemu
Lokalizacja: piwnica Auerbacha
Zawsze można powiedzieć, że sponsorem dzisiejszego wywodu była literka A. :)

_________________
"Fałszywy obraz, słowa zmylone, odmienią umysł, przestrzeń i stronę — bądźcie tu i tam. "


Na górę
Nieprzeczytany post: czw gru 16, 2010 23:43 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn gru 13, 2010 09:33
Posty: 152
Tradycja: Mahayana/sanskrit!
Lokalizacja: Mexico DF
Cytuj:
Zawsze można powiedzieć, że sponsorem dzisiejszego wywodu była literka A. :)
Zebys wiedzial, ze czasem to tak wlasnie brzmi ha ha!

_________________
सर्वं शून्यं


Na górę
Nieprzeczytany post: pt gru 17, 2010 11:29 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 21, 2008 20:16
Posty: 3074
Płeć: mężczyzna
Tradycja: hołd nie-nazwanemu
Lokalizacja: piwnica Auerbacha
Cytuj:
Ja tego "nie kupuje" to mi rozkladaja wywod :)
Ale czyj wywód? Vasubandhu, Siddharthy Gautamy, Tathagaty, czy Twój?

_________________
"Fałszywy obraz, słowa zmylone, odmienią umysł, przestrzeń i stronę — bądźcie tu i tam. "


Na górę
Nieprzeczytany post: pt gru 17, 2010 11:48 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn gru 13, 2010 09:33
Posty: 152
Tradycja: Mahayana/sanskrit!
Lokalizacja: Mexico DF
Cytuj:
Cytuj:
Ja tego "nie kupuje" to mi rozkladaja wywod :)
Ale czyj wywód? Vasubandhu, Siddharthy Gautamy, Tathagaty, czy Twój?
Vasubandhu czy tam Nagarjuny. Przeciez nie Buddhy (=SG/Tathagata), on nie twierdzl, ze jest wszechwiedzacy.... ;-)

_________________
सर्वं शून्यं


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz mar 13, 2011 16:17 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob mar 12, 2011 19:58
Posty: 495
Płeć: kobieta
Tradycja: kamtzang, krypto ningmapa
Lokalizacja: Festung Breslau
Szuru, buru, rymcyk fruc,
Ecie pecie, śmiurku, tłuc
Ryta pyta, hejże - tlenie
huzia juzia - OŚWIECENIE!

Witam Czcigodny :lowe2:

To ładne i coś mi przypomina może znasz?

"Hop, dziś, dana, dana,
oświecenie u pana,
hop, siup, tralala,
a najpierwszy Budda."

Jacek Kleyff i Maciej Zębaty w 1977 roku

_________________
Nie zostawisz samsary, odrzucając ją - wyzwolisz ją wewnętrznie, pozwalając jej być. Twe próby wyleczenia się z nieszczęść nie przyniosły ci ulgi, ulgę przynosi rozluźnienie i pozostawienie rzeczy takimi, jakie są.


Na górę
Nieprzeczytany post: wt mar 15, 2011 00:23 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt paź 26, 2010 00:20
Posty: 267
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Zen Kwan Um
Cytuj:
A po dwa nie byl przeciez wszechwiedzacy
Jak można czegoś nie wiedzieć kiedy "umysłem" przenika się "absolut"?

_________________
Ani To Ani Tamto


Na górę
Nieprzeczytany post: wt mar 15, 2011 08:43 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob lis 21, 2009 10:16
Posty: 597
Tradycja: Dzogczen
Lokalizacja: Warszawa
Jaki absolut?

_________________
Za sceną rozległ się gwałtowny tupot i wreszcie wszedł lew.
Składał się z dwóch bobrów przykrytych kapą.


Na górę
Nieprzeczytany post: wt mar 15, 2011 10:32 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt paź 26, 2010 00:20
Posty: 267
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Zen Kwan Um
To go weź zapytaj.

_________________
Ani To Ani Tamto


Na górę
Nieprzeczytany post: wt mar 22, 2011 00:23 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt mar 15, 2011 17:15
Posty: 243
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Chán/Sŏn
W buddyzmie nie denerwuje mnie nic (prócz mnie ;) ). Za to "denerwują", bądź nie-denerwują mnie zachowania niektórych buddystów. Najbardziej chyba przywiązanie do formy...
takie jak sztywne przestrzeganie małostkowych reguł sali dharmy (obowiązkowe noszenie skarpetek w kwan um!)
albo "podskórny" przymus miłego zachowywania się do siebie (co de facto nie ma znaczenia, skoro wszyscy mają świadomość - będąc buddystami - o swobodnej grze tego wszystkiego...) stwarzający pewną sztywną, a przez to sztuczną etykietę. Trzeba podkreślić, że sztuczność i sztywność owego przymusu przejawia się w sztywnym interpretowaniu danych słów, czy zwrotów, które przecież mogą być - niezależnie od powszechnie używanej formy - wypowiedziane z sympatią, bądź kompletnie neutralnie. Owe przywiązanie do takiego stylu bycia u niektórych może wywołać szok po trafieniu kijem mistrza zen (i dobrze, że takiego wyrżnął!), bądź małostkowo-słabiakową reakcję na czyjeś "złe" słowa wypowiedziane z premedytacją.
Denerwuje mnie również niema "tradycja" picia alkoholu po praktykach w szkole Karma Kagyu. Spotkałem się z podobnym zjawiskiem w dwóch miastach (Bydgoszcz i Gdańsk), słyszałem o tym, że występuje ono również w innych sangach. Alkohol nie-uważam za używkę kiepską, zubażającą i w życiu niepotrzebną, do tego rozpraszającą uwagę, a picie jej jest dość jaskrawym złamaniem wskazań. Określiłbym tę praktykę jako - pół żartem, pół serio - przywiązanie do pustki, będące w opozycji do obrosłej formalizmami szkoły Kwan um.

Denerwuje mnie także ta emoticonka: :orany: ponieważ żaden człowiek nie jest zdolny do uformowania twarzy w kwadrat (przede wszystkim wtedy, gdy jest zdziwiony!), moim zdaniem to zbyt daleko idące uproszczenie bogactwa mimiki twarzy.

Kłaniam się.

_________________
"-Ale czy Gotama ma jakąś własną teorię?
-Tathagata, o Vaccho, jest wolny od wszelkich teorii. To jednak, Vaccho, Tathagata wie: jaka jest natura form, i jak forma powstaje, i jak ginie" [MN I, 72]

duchonautyka.blogspot.com
wskazujaceslowa.blogspot.com


Na górę
Nieprzeczytany post: wt mar 22, 2011 13:40 
Offline

Rejestracja: sob gru 11, 2010 10:22
Posty: 65
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
- wiara, jaką niektórzy otaczają swoich "nauczycieli", przez co jakakolwiek krytyka poglądów "miszcza" oznacza "atak na buddyzm"
- niezrozumiałe dla mnie podejście do praktyki medytacji - kiedyś byłem na spotkaniu w pewnej buddyjskiej (buddyzm tybetański) Sandze. Po medytacji mam zwyczaj posiedzieć sobie trochę w ciszy, spokojnie wrócić do zwykłego biegu życia. Na tamtym spotkaniu było inaczej - zdziwiłem się, gdy tuż po zakończonej medytacji na sali zapanowała wrzawa, ludzie zaczęli gadać (a właściwie krzyczeć na siebie). Miałem wrażenie, że praktyka medytacji była dla nich obowiązkiem, czymś do zrobienia na "odwal się", byleby jak najszybciej móc sobie poplotkować.


Na górę
Nieprzeczytany post: pt sie 26, 2011 14:02 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob sie 14, 2010 18:47
Posty: 90
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Soto-Zen
Masz racje niektórzy tak właśnie podchodzą do medytacji i całej praktyki buddyjskiej w ogóle na odwal i traktują ją jako ciężki obowiązek a przecież kiedyś "sami wybrali"i to jest najbardziej irytujące :/ no i jeszcze krytyka nauczycieli

_________________
Lotos rośnie w mule i nie unika nieprzyjemnych zapachów a jednak nadal rozsiewa swój aromat


Na górę
Nieprzeczytany post: pt sie 26, 2011 20:26 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw wrz 06, 2007 00:36
Posty: 803
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Soto Zen
Lokalizacja: Szczecin
Cytuj:
no i jeszcze krytyka nauczycieli
A co jest niewłaściwego w krytyce nauczycieli? Żyjemy w kraju, w którym wszyscy są równi, nie widzę powodu dla którego czyjeś czyny lub postawa powinny być tematem tabu.


Na górę
Nieprzeczytany post: pt sie 26, 2011 22:18 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12096
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
Witam
Cytuj:
A co jest niewłaściwego w krytyce nauczycieli?
Jak dla mnie, to rzadko ma miejsce rzeczowa krytyka - częściej ma miejsce kompensacja marnego poczucia własnej wartości, czy odreagowanie na jakimś nauczycielu relacji z ojcem, czy też robienie sobie z niego ''chłopca do bicia'' w ramach odreagowywania swych różnych frustracji, albo co... :89: Często odnoszę wrażenie, że krytyka działań jakiegoś Nauczyciela jest tylko pretekstem do uwolnienia swych demonów.
Cytuj:
Żyjemy w kraju, w którym wszyscy są równi, nie widzę powodu dla którego czyjeś czyny lub postawa powinny być tematem tabu.
No tak - tylko, że dla równowagi, to Nauczyciele powinni z imienia i nazwiska publicznie krytykować postawy swych uczniów i personalnie określać kogo uważają za swojego ucznia :89: ...to byłby dopiero ubaw :oczami:

Pozdrawiam
:14:

_________________
nowy zamęt


Na górę
Nieprzeczytany post: śr wrz 14, 2011 18:08 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob sie 14, 2010 18:47
Posty: 90
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Soto-Zen
Cytuj:
Cytuj:
no i jeszcze krytyka nauczycieli
A co jest niewłaściwego w krytyce nauczycieli? Żyjemy w kraju, w którym wszyscy są równi, nie widzę powodu dla którego czyjeś czyny lub postawa powinny być tematem tabu.
Mialem na myśli krytykę wynikającą z rozczarowań tym czego naucza nauczyciel powstałymi na kanwie błędnych (wlasnych) wyobrażeń o buddyzmie :huhuh: Poza kwestią że jeśli ktoś zdecydował się słuchać danego nauczyciela to powinien mu raczej ufać

_________________
Lotos rośnie w mule i nie unika nieprzyjemnych zapachów a jednak nadal rozsiewa swój aromat


Na górę
Nieprzeczytany post: sob lut 02, 2013 11:38 
Offline
użytkownik zbanowany
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn sty 28, 2013 23:04
Posty: 250
Płeć: mężczyzna
Tradycja: offline
mnie najbardziej denerwuje, że nie żyję w kraju buddyjskim i dharma jest dla mnie czymś egzotycznym kulturowo, co ma też swoją zaletę, że można pomarzyć o egzotycznych krajach i podróżach :ok:


Na górę
Nieprzeczytany post: pt maja 17, 2013 13:09 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr maja 15, 2013 09:22
Posty: 25
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Zen
Lokalizacja: Ząbki, koło Warszawy
Jedyna wada, wymyślona na siłę, jaka przychodzi mi do głowy: wciąż za mało ośrodków ^^

_________________
Across!


Na górę
Nieprzeczytany post: sob sie 17, 2013 10:26 
Offline
konto zablokowane

Rejestracja: pt lip 26, 2013 08:29
Posty: 199
Płeć: mężczyzna
Tradycja: ateizm
W buddyzmie denerwuje mnie to, że rodowici nauczyciele nie nauczają po polsku więc trzeba się uczyć języków obcych.
Dlatego czasem myślę, że szkoda że Polska nie stała się kiedyś kolonia angielską albo sama nie stała się imperium światowym co jest oczywiście mniej prawdopodobne i pompuje jakieś nacjonalistyczne demony a nie o to mi chodziło w sumie. :szok:

_________________
http://www.youtube.com/watch?v=qX9FSZJu448&hd=1


Na górę
Nieprzeczytany post: czw wrz 14, 2017 18:57 
Offline

Rejestracja: ndz sie 10, 2014 14:57
Posty: 27
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
W buddyzmie denerwuje mnie egzotyczna otoczka kulturowa.


Na górę
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 425 ]  Przejdź na stronę Poprzednia 16 7 8 9 10

Strefa czasowa UTC+01:00


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl