Forum e-Budda PL

"Dla praktykującego Dharmę nie ma większego błędu niż praktykować ją w niewłaściwy sposób." - Duddziom Rinpocze
Dzisiaj jest śr wrz 18, 2019 19:06

Strefa czasowa UTC+01:00




Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 9 ] 
Autor Wiadomość
Nieprzeczytany post: sob kwie 13, 2019 05:48 
Offline

Rejestracja: pn lut 22, 2016 20:38
Posty: 22
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Zen
Hej,

wybaczcie takie pewnie błahe dla was pytanie, ale nie za bardzo rozumiem pewną kwestię :

Czy medytowanie aby wyzwolić wszystkie czujące istoty to znaczy siedzieć i utrzymywać taką myśl w umyśle ?


z góry dziękuję za odpowiedź :namaste:


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz kwie 14, 2019 01:25 
Offline
Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 19, 2009 22:04
Posty: 4543
Płeć: kobieta
Tradycja: Vajrayana (Szkoła Kagyu)
Cytuj:
Czy medytowanie aby wyzwolić wszystkie czujące istoty to znaczy siedzieć i utrzymywać taką myśl w umyśle ?

Cześć :)

nie wiem dokładnie, jakie formy przyjmują medytacje w innych szkołach, w mojej jest miejsce na przypomnienie sobie o celu praktyki i życzenia w intencji czujących istot, także w intencji ich wyzwolenia, jednak centralna część medytacji nie polega na utrzymywaniu tego typu myśli w umyśle - centralna część (w największym skrócie) przygotowuje do czegoś, co można nazwać "spoczywaniem umysłu, tu i teraz, w samym sobie". Bardzo trudno jest wyjaśnić słowami, o co tutaj chodzi, bo zwykliśmy umysłem nazywać jego "produkty", tymczasem w buddyzmie tybetańskim uważa się, że owe "produkty" manifestują swoją obecność w pewnej szerszej przestrzeni, która również należy do umysłu. Czy nauka kiedykolwiek odkryje tę przestrzeń, nie wiem, jednak jej uwzględnienie zmienia sens słowa "umysł", gdyż procesy umysłowe ("produkty") nie są wtedy wszystkim, co może się w umyśle wydarzyć. Stan poza (ponad?) procesami jest w takim wypadku także możliwy do pomyślenia.

pozdrawiam, gt


Na górę
Nieprzeczytany post: wt kwie 16, 2019 21:54 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12630
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
witam

Cytuj:
Czy medytowanie aby wyzwolić wszystkie czujące istoty to znaczy siedzieć i utrzymywać taką myśl w umyśle ?
nie - to znaczy praktykować z taką intencją, jednak intencja, to nie myśli, choć właśnie poprzez myśli można ją wzbudzić i ustanowić, i to się robi. praktyka, to jest to, co przedstawiła GreenTea, a w tle tej praktyki jest wzbudzona intencja, która nie jest myślą, a nastawieniem czyli stosunkiem do tego, co się właśnie robi.

pozdrawiam
:14:

_________________
.
dangervisit


Na górę
Nieprzeczytany post: czw kwie 18, 2019 15:54 
Offline

Rejestracja: pn lut 22, 2016 20:38
Posty: 22
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Zen
Dziekuje, to mi troche rozjaśniło kwestie :ok:


Na górę
Nieprzeczytany post: śr maja 01, 2019 13:30 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12630
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
witaj

Cytuj:
(...) to mi troche rozjaśniło kwestie :ok:
zatem... jak ją rozumiesz? :)

pozdrawiam
:14:

_________________
.
dangervisit


Na górę
Nieprzeczytany post: wt maja 07, 2019 07:30 
Offline

Rejestracja: śr maja 01, 2019 12:50
Posty: 12
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
Lokalizacja: Wronki
Czyli jeśli dobrze rozumiem, przed rozpoczęciem myślę o intencji (próbuję się nastawić?) w jakiej zamierzam medytować?

Sama medytacja ma za zadanie oczyścić umysł z myśli, więc trzymanie się myśli byłoby jej zaprzeczeniem, tak?

:meditate:


Na górę
Nieprzeczytany post: wt maja 07, 2019 22:10 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12630
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
witaj

Cytuj:
Czyli jeśli dobrze rozumiem, przed rozpoczęciem myślę o intencji (próbuję się nastawić?) w jakiej zamierzam medytować?
tu nie tyle chodzi o myślenie na temat intencji, co o jej wzbudzenie. nie poprzez myślenie o niej /jako takiej/, a poprzez myślenie /rozważania, kontemplowania/ na temat stanu wszystkich istot /włącznie z nami samymi - co istotnym jest/, i wzbudzenie w sobie /poprzez właściwe zrozumienie/ współczucia, które jest wynikiem zrozumienia sytuacji innych i nas samych /sansara/. to rodzi w nas nastawienie /intencję/, które wraz z mijającą przestrzenią /czyli: praktyka poprzez lata/ ugruntowuje się w nas i staje się stopniowo kierunkiem wszelkich działań.

Cytuj:
Sama medytacja ma za zadanie oczyścić umysł z myśli, (...)
nie.

Cytuj:
(...) więc trzymanie się myśli byłoby jej zaprzeczeniem, tak?
heh... to nie tak :)
zadaniem medytacji nie jest oczyszczenie umysłu z myśli.
tak na dzień dobry, to bd medytacja ma za zadanie doprowadzenie do stanu w którym odkrywa się, że nie: myślę; a: myśli się. po prostu - myślenie się wydarza... samo /w pewnym sensie/. a odkrywa się to podczas stanów spokoju, gdy pozwala się myślom dryfować - czyli myśli się pojawiają ale nas nie absorbują. pojawiają się niczym bańki mydlane, po czym pękają /znikają/. fakt, iż istotnym bywają kolejne interwały pomiędzy manifestującymi się myślami - jest to pewna umowna brama. /a w ramach odchyłek od ścieżki, należy tu uważać, by nie popaść w ''stan obserwatora''./

oczywiście, można swobodnie /owo: swobodnie - jest umowne/ popaść w stan bez myśli i może on trwać godzinami, dniami, latami, eonami, jednak tu nie chodzi o ten stan umysłu. znaczy: myśli manifestują się - dobrze, myśli nie manifestują się - dobrze. lecz... to są stany umysłu i nie w nich rzecz.

pozdrawiam
:14:

_________________
.
dangervisit


Na górę
Nieprzeczytany post: czw maja 09, 2019 07:21 
Offline

Rejestracja: śr maja 01, 2019 12:50
Posty: 12
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
Lokalizacja: Wronki
Dziękuję za obszerną odpowiedź. Jak widać to był mój pierwszy post.
Temat jest ciężki, bo interesuję się buddyzmem dość krótko i mimo czytania różnych źródeł nie mogę tego sobie ułożyć.

Wałkując temat dalej...
Cytuj:
Cytuj:
Sama medytacja ma za zadanie oczyścić umysł z myśli, (...)
nie.
Rozumiem...
Cytuj:
tak na dzień dobry, to bd medytacja ma za zadanie doprowadzenie do stanu w którym odkrywa się, że nie: myślę; a: myśli się. po prostu - myślenie się wydarza... samo /w pewnym sensie/. a odkrywa się to podczas stanów spokoju, gdy pozwala się myślom dryfować - czyli myśli się pojawiają ale nas nie absorbują. pojawiają się niczym bańki mydlane, po czym pękają /znikają/.
Czyli zamieniamy się w uważnego obserwatora? Myśli się pojawiają, ale nie analizujemy ich ani nie podtrzymujemy?


Na górę
Nieprzeczytany post: pt maja 10, 2019 16:38 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12630
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
witaj

Cytuj:
Czyli zamieniamy się w uważnego obserwatora?
tak, tak można ten stan nazwać, nie jest to jednak uważność jako taka, ponieważ nie jest bezpodmiotowa /jest obserwator/. ten stan jest pewnym etapem.
Cytuj:
Myśli się pojawiają, ale nie analizujemy ich ani nie podtrzymujemy?
tak.

pozdrawiam
:14:

_________________
.
dangervisit


Na górę
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 9 ] 

Strefa czasowa UTC+01:00


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl