Forum e-Budda PL

''Początkiem ścieżki wyzwolenia jest przekonanie o bezsensowności samsary i szczera determinacja uwolnienia się od niej.'' - Patrul Rinpocze
Dzisiaj jest wt cze 19, 2018 00:10

Strefa czasowa UTC+01:00




Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 126 ]  Przejdź na stronę 1 2 3 Następna
Autor Wiadomość
Nieprzeczytany post: ndz lis 27, 2011 23:04 
Offline

Rejestracja: ndz lis 27, 2011 22:51
Posty: 2
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
Witam,
oglądałem dzisiaj program "Boso przez świat", dokładniej mówiąc odcinek 8 z sezonu 2011. Program podejmuje temat buddyzmu, gdzie autor (Wojciech Cejrowski) próbuje przybliżyć filozofię tejże religii. Powiem szczerze, że zaciekawiło mnie kilka kwestii poruszonych w tym, załóżmy na wejściu, "dokumencie". Piszę załóżmy, bo póki co, nie wiem zbyt wiele na temat tej religii, więc nie mogę skonfrontować tego co przedstawia autor z rzeczywistością. A znając pana Wojciecha, może być różnie.

Powracając do wątku głównego, prosiłbym kogoś, kto jest dobrze zorientowany w temacie, o komentarz do tego programu. Link znajduje się tutaj :
Kod:
{ciach} /strona naruszająca prawa autorskie / booker 
Program nie jest długi, tylko 30 min, a wydaje się być ciekawy.

Z góry dzięki za odpowiedzi.


Na górę
Nieprzeczytany post: pn lis 28, 2011 09:31 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw sie 31, 2006 09:12
Posty: 2546
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Karma Kamtsang
Lokalizacja: Olsztyn
Podejrzewam, że u wszystkich buddystów opinia będzie podobna: Cejrowski wygaduje takie głupoty, że się w buddyjskiej pale nie mieści!!! Można mu tylko współczuć tak zaawansowanej ignorancji i głupoty.

_________________
www.facebook.com/christopher.karchevsky


Na górę
Nieprzeczytany post: pn lis 28, 2011 14:16 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 18, 2010 18:01
Posty: 184
Płeć: kobieta
Tradycja: Zen (Kwan Um)
Lokalizacja: Berlin
Cytuj:
... i do tej lampki wlewamy trochę świętej oliwy. W jakim celu? Na to pytanie buddyzm nie odpowiada.
Żeby lampka się paliła,proste :D

_________________
...szin mjo dżan gu de darani...


Na górę
Nieprzeczytany post: wt lis 29, 2011 08:57 
Offline

Rejestracja: ndz lis 20, 2011 11:46
Posty: 1
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
http://www.youtube.com/watch?v=8_KttDeJDjc - chodzi o ten odcinek? Władze TVP nie zgodziły się tego wyemitować, odcinek znalazł się jednak na wydaniu DVD Boso przez świat. Co nie omieszkał Cejrowski dodatkowo wykorzystać aby w kolejnym miejscu ukazać się jego cierpiący i poniżany bojownik o Prawdę.


Na górę
Nieprzeczytany post: wt lis 29, 2011 11:10 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 18, 2010 18:01
Posty: 184
Płeć: kobieta
Tradycja: Zen (Kwan Um)
Lokalizacja: Berlin
Tak, to ten. Witaj na forum Ciekawski21 i witaj na forum Feanaro :).

_________________
...szin mjo dżan gu de darani...


Na górę
Nieprzeczytany post: wt lis 29, 2011 11:29 
Offline

Rejestracja: sob cze 07, 2008 16:50
Posty: 190
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Kwan um
Lokalizacja: Gdańsk
Kiepski film. Nie wiem jak bardzo kiepski, bo nie znam zbytnio szkoły do której należała świątynia, którą odwiedził (wydaje mi się, że Wadżrajana). Na pewno w tym co mówi jest dużo niezrozumienia tematu i przeinaczeń oraz haseł wprowadzających w błąd. No i duży minus za to, że nie skończył zdania o tym, że buddyzm to 3 szkoły i dwie pozostałe to coś zupełnie innego.
Co do wyśmiewanych motywów -- chyba w każdej religii jest tak, że tłum wierzy w głupoty, część zajmuje się autentyczną praktyką. Chrześcijaństwo nie jest wyjątkiem.


Na górę
Nieprzeczytany post: wt lis 29, 2011 11:46 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 18, 2010 18:01
Posty: 184
Płeć: kobieta
Tradycja: Zen (Kwan Um)
Lokalizacja: Berlin
Myślę że Cejrowski ma dużo racji. Przydałby się czasem taki Cejrowski żeby nami potrząsnąć :)
Ale też równocześnie racji nie ma. Abstrahując już od merytorycznych błędów [dużo buddystów wie tyle samo lub mniej - ale to też nie jest problem] to główna jego pomyłka tkwi w tym lekceważeniu i nienawiści którą epatuje. "Głupie ludzie!"
To smutne i trochę boli,nie sądzicie?

_________________
...szin mjo dżan gu de darani...


Na górę
Nieprzeczytany post: wt lis 29, 2011 17:00 
Offline

Rejestracja: śr gru 01, 2010 17:52
Posty: 707
Płeć: mężczyzna
Tradycja: jungdrung bon
Lokalizacja: Siedlątków
Widocznie głupotę zna z własnego doświadczenia, czego potwierdzeniem jest ten odcinek :P


Na górę
Nieprzeczytany post: wt lis 29, 2011 17:12 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 18, 2010 18:01
Posty: 184
Płeć: kobieta
Tradycja: Zen (Kwan Um)
Lokalizacja: Berlin
Ciach :(

_________________
...szin mjo dżan gu de darani...


Na górę
Nieprzeczytany post: wt lis 29, 2011 22:28 
Offline

Rejestracja: ndz lis 27, 2011 22:51
Posty: 2
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
Moim zdaniem Wojciech Cejrowski jest dosyć ciekawym przypadkiem. Ogólnie bardzo lubię jego programy i książki, ale jako człowieka - zdecydowanie nie. Może się to wydawać absurdem, ale tak właśnie jest. Jako podróżnik, dopóki robił programy o ludach z puszczy Amazońskiej czy innych plemionach, nie miałem mu nic do zarzucenia i "chłonąłem" to co mówił. Ale ostatnimi czasy jakby odstrzeliło mu na punkcie religii. W każdym programie atakuje inne doktryny i filozofie. Myślę, że to świadczy tylko o tym, że podświadomie zaczyna wątpić w swoją wiarę. A poprzez szykanowanie innych próbuje umocnić swoje poglądy.

Sam z resztą powiedział, że nie burzy i nie dziwi go składanie ofiary, bo u nas też są wrzutki. Czyli gdyby u nas wrzutek nie było, to by go zaczęło burzyć :ok:

A co do samego odcinka.
Kwestia świątyń i komercji nie szczególnie mnie interesuje. W kościołach katolickich (i innych) też można znaleźć takie przykłady, jak się dobrze poszuka to i lepsze, i gorsze. Człowiek (w ogólności) taki jest niezależnie od szerokości geograficznej i wyznania. Bardziej mnie zainteresowało to, że w Buddyzmie nie ma Boga jako tako. Druga sprawa. Cejrowski stwierdził, że w Buddyzmie chodzi o to, aby obłaskawić demony. Z mojego punktu widzenia nie jest to tak straszne, nawet mi to pasuje (oczywiście nie rozumiejąc obłaskawiania demonów dosłownie ;) ).

W sumie to chcąc nie chcąc, Wojciech Cejrowski zareklamował mi nieco Buddyzm, a już na pewno zaciekawił.


#Feanaro, tak, o ten odcinek chodzi. Ja się pomyliłem w numeracji, zasugerowałem się błędną informacją na innej stronie.


Na górę
Nieprzeczytany post: wt lis 29, 2011 22:38 
Offline
ex Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn cze 30, 2003 08:02
Posty: 3520
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
Cześć,

na stronach TVN można obejrzeć odcinek programu o którym mowa:

http://tvnplayer.pl/programy-online/woj ... ,3656.html


Na górę
Nieprzeczytany post: śr lis 30, 2011 12:23 
Offline

Rejestracja: sob cze 07, 2008 16:50
Posty: 190
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Kwan um
Lokalizacja: Gdańsk
Cytuj:
Bardziej mnie zainteresowało to, że w Buddyzmie nie ma Boga jako tako.
Tutaj nastąpiła właśnie jedna z pomyłek. To nie tak, że Buddyzm neguje istnienie Boga (tak wynikało z tego filmu). Buddyzm po prostu nie podejmuje tego problemu jako nieistotny. Bóg może jest, może nie ma, dla buddysty to jest nieistotne. :)
Cytuj:
Druga sprawa. Cejrowski stwierdził, że w Buddyzmie chodzi o to, aby obłaskawić demony. Z mojego punktu widzenia nie jest to tak straszne, nawet mi to pasuje (oczywiście nie rozumiejąc obłaskawiania demonów dosłownie ;) ).
No, właśnie raczej o takie lekko metaforyczne znaczenie raczej chodziło. Raczej bym widział to jako okiełznanie swojego "ja", które można widzieć jako demony. Jednak tutaj tylko gdybam, bo akurat żadnych demonów nie próbuję okiełznać. xD
Cytuj:
W sumie to chcąc nie chcąc, Wojciech Cejrowski zareklamował mi nieco Buddyzm, a już na pewno zaciekawił.
Warto spróbować. :)


Na górę
Nieprzeczytany post: śr lis 30, 2011 16:13 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob mar 12, 2011 19:58
Posty: 495
Płeć: kobieta
Tradycja: kamtzang, krypto ningmapa
Lokalizacja: Festung Breslau
Witam
Polecam artykol w "Ksiazkach" nr 2 na temat Pana Wojtka. Inteligentny i spostregawczy, bez obelg i szykanow, niestety w internecie nie znalazam calego tylko zajawke (ale siedze w kawiarance w New Delhi i troche nie mam czasu ;)
http://wyborcza.pl/1,115412,10260148,_K ... &startsz=x

Pozdrawiam

_________________
Nie zostawisz samsary, odrzucając ją - wyzwolisz ją wewnętrznie, pozwalając jej być. Twe próby wyleczenia się z nieszczęść nie przyniosły ci ulgi, ulgę przynosi rozluźnienie i pozostawienie rzeczy takimi, jakie są.


Na górę
Nieprzeczytany post: śr lis 30, 2011 18:31 
Offline
ex Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn cze 30, 2003 08:02
Posty: 3520
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
Cytuj:
Polecam artykol w "Ksiazkach" nr 2 na temat Pana Wojtka.
A tak, ciekawy artykuł.


Na górę
Nieprzeczytany post: wt lut 21, 2012 22:24 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr sie 25, 2010 09:20
Posty: 816
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Hahayana
Lokalizacja: Poznań
Dzisiaj pokazują na tvn odcinek w którym Cejrowski mówi o buddyzmie. Kto ma tv niech zajrzy, jeszcze leci! ;)

_________________
Natychmiast porzuć chwytający umysł,
a wszystko stanie się po prostu sobą.
W istocie nic nie ginie ani nie trwa. - Hsin Hsin Ming


Ostatnio zmieniony wt lut 21, 2012 22:53 przez Asti, łącznie zmieniany 1 raz.

Na górę
Nieprzeczytany post: wt lut 21, 2012 22:48 
Offline
ex Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz paź 16, 2005 21:52
Posty: 1896
Tradycja: Brak
Lokalizacja: Toruń
Mną ten odcinek wstrząsnął na tyle, że aż zajrzałem na to forum, by zobaczyć jaka będzie Wasza reakcja.
Jakbym miał uczucia religijne to z pewnością byłby one urażone :)

Jednak jak widać, nawet taki stek bzdur, kiedy trafi na inteligentnego odbiorcę, może zaowocować chęcią dokonania pogłębionej relfeksji nad zaprezentowanymi zagadnieniami, zamiast takiego powierzchownego pitu pitu.

Pozdrawiam i życzę cierpliwości sobie i Wam dla takich programów.
Łukasz

_________________
"Rozkradzione krople
jej skóra
czyni wodę wiosną. "
by Har Dao _/|\_


Na górę
Nieprzeczytany post: wt lut 21, 2012 23:08 
Offline

Rejestracja: pn lut 20, 2012 00:38
Posty: 6
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
Cejrowski przeżywa poprostu kryzys wieku średniego... Nieznam się na buddyzmie, ale z mojego punktu widzenia to jest tak że te demony to nasza natura. Zło sami czynimy, nie demon jakiś bo tego niema. Na logikę biorąc to modląc się czy coś do takiego demona to tak jakby okkielzniewanie swojego złego ja... Czy moja teoria ma sens? Zaznacze że jestem ateista szukającym wiary, bez wykształcenia i z ... Więc pewnie się mylę... Ale czy dużo mi brakuje do waszego rozumowania?


Na górę
Nieprzeczytany post: wt lut 21, 2012 23:39 
Offline

Rejestracja: pt lut 03, 2012 20:01
Posty: 29
Płeć: mężczyzna
Tradycja: rozdroże
Dla środowiska z którego wywodzi się Cejrowski joga jest satanizmem a medytacja to oddawanie się diabłu. I żeby była jasność... wcale nie żartuję.

A poza tym to cenię Cejrowskiego za szczerość. Jeśli wierzy, że jego Bóg jest taki wspaniały a wszystko co nie jest zaklepane przez Papieża (Cejrowski regularnie studiuje encykliki papieskie) jest satanizmem to jak on może postąpić inaczej? Nawet jeśli kłamie w takim programie jak ten o buddyzmie to robi to mając dobre intencje. Bo jeśli teraz zrazi X ludzi do buddyzmu to jest szansa że ci ludzie nie odejdą od wiary w której zostali wychowani = ich dusza zostanie zbawiona :)

Katolicy są idealni do ćwiczenia współczucia :meditate:


Na górę
Nieprzeczytany post: śr lut 22, 2012 00:24 
Offline

Rejestracja: pn lut 20, 2012 00:38
Posty: 6
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
Mój stary mnie lał za to że słuchałem Nirvany bo uważał to co tu napisałeś :p ale i tak lubie programy cejrowskiego. Te o amazonii tam pewnie też połowa to bujda na kółkach ale śmiesznie opowiada :)


Na górę
Nieprzeczytany post: śr lut 22, 2012 01:11 
Offline

Rejestracja: pt lut 03, 2012 20:01
Posty: 29
Płeć: mężczyzna
Tradycja: rozdroże
Też lubię jego programy ;]


Na górę
Nieprzeczytany post: śr lut 22, 2012 17:26 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt paź 26, 2010 00:20
Posty: 267
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Zen Kwan Um
Swoją drogą to o Ameryce Płd, ekonomii tamtych krajów, kulturze niektórych Indian zwyczajnie kłamie. Bzdury jakie wygadywał o Ekwadorze swego czasu to już nie były nieporozumienia - to były kłamstwa.

_________________
Ani To Ani Tamto


Na górę
Nieprzeczytany post: śr lut 22, 2012 17:37 
Offline
ex Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Posty: 9930
Płeć: mężczyzna
Tradycja: ka-dag czhien-po
Lokalizacja: Londyn/W-ch
Cytuj:
Mną ten odcinek wstrząsnął na tyle, że aż zajrzałem na to forum, by zobaczyć jaka będzie Wasza reakcja.
Jakbym miał uczucia religijne to z pewnością byłby one urażone :)
Czasami mam wrażenie, że w naszym kraju wytworzyła się taka zasada, że do posiadania tkzw. uczuć religijnych uprawnieni (konstytucyjnie nawet) są wyznawcy...ale tylko jednej religii. Wiadomo jakiej ;) i co pozornie daje tym wyznawcom jakby niezbywalne cywilne prawo do jeżdżenia po dowolnych innowiercach jakkolwiek, i bezkarnie :zakrecony:

Były by sprawy cywilne o zniesławianie innych wiar, może i sytuacja była by też inna. No, ale....to kosztuje. Wycieranie sobie buzi jest za free, a nawet dostaje się za to kasę...publiczną, przynajmniej do roku 2010. A i no, nawet można dostać nagrody na festiwalach.

_________________
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"


Na górę
Nieprzeczytany post: czw lut 23, 2012 11:38 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz kwie 18, 2010 23:50
Posty: 350
Tradycja: amerykańskie soto zen
Lokalizacja: Kraków
Szczerze mówiąc, podoba mi się ten odcinek :) Pokazuje, jak ktoś może widzieć tzw. "buddyzm" z zewnątrz. Jak bardzo (pomijając ideologiczne zapatrzenie p. Cejrowskiego) formy kulturowe, formy kultu i obrzędowości przykrywają przesłanie, wręcz podstawiają się pod nie.

Bo to właśnie te złote stupy, posągi potwornych demonów szczerzących kły, pałeczki z przepowiedniami widzi turysta jadący do Tajlandii. Jedynym świadectwem czegokolwiek, co można nazwać "wyzwoleniem" jest półnagi facet siedzący na ozłoconym ołtarzu w niezbyt fizjologicznej pozycji (większość myśli od razu "ałć, kolana"), uśmiechający się spod narkotycznie przymkniętych oczu uśmiechem kogoś, kto zapalił niezłe zioło. Lub w wersji "postnej" wychudzony więzień Auschwitz (ręka pod budkę, który z Polaków widząc klasyczny posąg Buddy-ascety nie ma skojarzenia z obozem...).

I oczywiście nie chodzi mi o to, że to źle. Te świątynie nie są po to, by ewangelizować, służą lokalnej społeczności, np. po to, by pokazać bogactwo i potęgę fundatora (książęta tajscy i europejscy nie różnią się niczym pod tym względem...). Ciekawi mnie jedynie proces absorpcji obcej kultury: jako mieszkaniec Krakowa widuję czasami wycieczki Koreańczyków i Japończyków przewalające się np. przez Kościół Mariacki (jego zdobienia po remoncie nie ustępują niczym bogactwom świątyń tajskich...). i naprawdę dużo bym dał, by poznać ich zdanie...

A.


Na górę
Nieprzeczytany post: czw lut 23, 2012 17:04 
Offline
Senior User
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 04, 2004 20:06
Posty: 3284
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dhamma-Vinaya
Cytuj:
i naprawdę dużo bym dał, by poznać ich zdanie...

... gdzie półnagi facet jest przybity do krzyża i gdzie pokazany jest drastyczny tego wynik w postaci ran, krwi i korony cierniowej.

Reakcje ludzi nieznających się na danej kulturze mogą być pełne niewiedzy i takie są i ludzie dzięki pierwszym wrażeniom, nie zagłębiając się w temat mogą mieć takie przekonania do końca życia.

Mnie ciekawi co innego. Czy w telewizjach koreańskich, japońskich czy tajskich są programy w których w dość impertynencki i znieważający sposób komentuje się te pozłacane świątynie mordu na jakimś "kolesiu" zwanych Chrystusem? A może to tylko domena jedynie osobników z tzw Zachodu, którzy pełni kompleksów starają się pokazać wśród dzikich swoja wyższość już to kulturową, już to religijną? Nie ma jak pojechać do buszmenów czy do amazonki i stamtąd krytykować coś na Zachodzie. Jak ktoś jedzie do Afryki i mówi, że tam fajnie, bo nie ma tyle książek i przeintelektualizowania Europejskiego - to tylko świadczy o komentatorze. Podobnie u Cejrowskiego - mówi to czym sam jest, czego się boi, z czym ma problem. A ma sporo tego w sobie, skoro ma takie parcie na ekran... Współczuję wszystkim istotom cierpiącym w tym jemu także, ale jad wypluwany z niewiedzy nie powinien nikogo usprawiedliwiać. To znaczy - niewiedza nie usprawiedliwia. Jad pozostaje jadem (imho - intencjonalnym) i taka jego kamma i takie jego przekonania. Mam tylko nadzieję, że nie zacznie robić programów pt "dzicz religijna" gdzie w każdym programie mógłby pośmiać się, jeżdżąc do meczetu, świątyni hinduistycznej, taoistycznej, etc. Kto jak kto, ale telewizja publiczna powinna być w miarę poprawna politycznie. A jeśli nie jest (choć i tak już raczej nie jest) to niech się nie nazywa "publiczną" i niech bloki reklamowe zamiast 15 minut trwają 25...

metta&peace
H-D

_________________
Portal Sāsana
Fundacja Theravādy w Polsce


Na górę
Nieprzeczytany post: czw lut 23, 2012 21:56 
Offline

Rejestracja: ndz lip 18, 2010 13:03
Posty: 59
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Mantrajana
Lokalizacja: pomorskie
Chyba nie ma się czym ekscytrować. Cejrowski jest oglądany, bo umie zwrócić uwagę widza, mysle, że tak naprawdę przedstawił buddyzm w takim świetle celowo i z premedytacją. Na pewno zdaje sobie sprawę, że wielu przecież wybitnych ludzi zajmuje się buddyzmem i nie jednego buddyzm ocalił. Może ma jakiś uraz. Widać było wyraźnie złe intencje. Człowiek musiałby być niezłym tępakiem, by uwierzył w to, co pan Cejrowski tam wyczyniał i by przekonał, że buddyzm właśnie jest takim, jakim go pokazał.


Na górę
Nieprzeczytany post: pt lut 24, 2012 02:33 
Offline
ex Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob kwie 05, 2008 23:04
Posty: 1981
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravāda
Lokalizacja: Zgierz
Cześć
Cytuj:
Szczerze mówiąc, podoba mi się ten odcinek :) Pokazuje, jak ktoś może widzieć tzw. "buddyzm" z zewnątrz. Jak bardzo (pomijając ideologiczne zapatrzenie p. Cejrowskiego) formy kulturowe, formy kultu i obrzędowości przykrywają przesłanie, wręcz podstawiają się pod nie.
Patrząc na to w ten sposób faktycznie. Ale to tylko znajdowanie czegoś dobrego w czymś zlym.
Cytuj:
Swoją drogą to o Ameryce Płd, ekonomii tamtych krajów, kulturze niektórych Indian zwyczajnie kłamie. Bzdury jakie wygadywał o Ekwadorze swego czasu to już nie były nieporozumienia - to były kłamstwa.
Wlaśnie o to się balem. O Afryce i Ameryce Poludniowej w zasadzie nie wiem nic, więc jak ktoś staje przed kamerą i coś mówi to mu z góry wierzę. W końcu jest w telewizji, więc powinien się znać. Niestety jak tylko pojawil się odcinek o czymś, o czym mam już jakieś śladowe pojęcie okazuje się, że Cejrowski nie tworzy programu podróżniczego, tylko propagandowy paszkwil i już nie mogę z góry zakladać, że w innych tematach wypowiada się rzetelnie i obiektywnie
Cytuj:
Mnie ciekawi co innego. Czy w telewizjach koreańskich, japońskich czy tajskich są programy w których w dość impertynencki i znieważający sposób komentuje się te pozłacane świątynie mordu na jakimś "kolesiu" zwanych Chrystusem?
Akurat w Korei to możliwe, że spotkasz się z programami dokladnie takimi jak Cejrowskiego. :(

pozdrawiam,
Tomek

_________________
Jestem właścicielem mojej kammy, spadkobiercą mojej kammy, zrodzony z mojej kammy, związany z moją kammą, istnieję wspierany przez moją kammę. Jakąkolwiek kammę stworzę, czy dobrą czy złą, będę jej spadkobiercą.
Obrazek


Na górę
Nieprzeczytany post: pt lut 24, 2012 08:45 
Offline
Senior User
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 04, 2004 20:06
Posty: 3284
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dhamma-Vinaya
Cytuj:
Akurat w Korei to możliwe, że spotkasz się z programami dokladnie takimi jak Cejrowskiego. :(
Czołem Ryuu

Serio? To znaczy w której Korei Pn czy Płd. Bo jak mówisz o Północnej to to jest propaganda rządu i trochę inna to bajka. A co do Płd - to myślałem że tam katolicyzmu coraz więcej (może chrześcijaństwa ogólniej - buddyzm staje się tam już mniejszością) więc nie wiem czy daliby radę. I nie chodzi mi o komentowanie religii w swoim kraju (bo myślę że procentowo patrząc to oni już czują chrześcijaństwo jako swoją religię, wiec mogą ją komentować). Chodzi mi o to, że Korańczyk jedzie do Polski, albo gdziekolwiek gdzie dominuje jakaś inna religia i będąc na miejscu zaczyna to wyznanie wyśmiewać.

metta&peace
H-D

_________________
Portal Sāsana
Fundacja Theravādy w Polsce


Na górę
Nieprzeczytany post: pt lut 24, 2012 08:53 
Offline
ex Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob kwie 05, 2008 23:04
Posty: 1981
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravāda
Lokalizacja: Zgierz
Cześć

Wlaśnie chodzilo mi o to, że w Korei Pld. mogą spokojnie robić takie programy o buddyzmie jak Cejrowski.

pozdrawiam,
Tomek

_________________
Jestem właścicielem mojej kammy, spadkobiercą mojej kammy, zrodzony z mojej kammy, związany z moją kammą, istnieję wspierany przez moją kammę. Jakąkolwiek kammę stworzę, czy dobrą czy złą, będę jej spadkobiercą.
Obrazek


Na górę
Nieprzeczytany post: pt lut 24, 2012 09:42 
Offline
Senior User
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 04, 2004 20:06
Posty: 3284
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dhamma-Vinaya
Czołem

Ano, choć nie wiem. Nie wiem też czemu Korea? :) Może tyż Japonia?

Ale tu chodzi chyba o osobowość, charakter i inteligencję twórcy. Nie przeszkadza mi też krytyka wojujących ateistów jeśli krytyka będzie bazowała na zaznajomieniu się z tematem. Ja na przykład niewiele wiem o wierzeniach Eskimosów, ale nie pojadę na Grenlandię z kamerą i nie zacznę naśmiewać się że wierzą w Wielkiego Bałwana i jego przenajświętszą Wielką Czerwoną Marchewkę, nawet nie zaglądając do wikipedii żeby sprawdzić czy tak faktycznie jest. Ogólnie pozory mylą. Zwłaszcza gdy czyjaś percepcja jest ostro zaburzona własnym widzimisię.

metta&peace
H-D

_________________
Portal Sāsana
Fundacja Theravādy w Polsce


Na górę
Nieprzeczytany post: sob lut 25, 2012 12:06 
Offline

Rejestracja: śr gru 01, 2010 17:52
Posty: 707
Płeć: mężczyzna
Tradycja: jungdrung bon
Lokalizacja: Siedlątków
No tośmy sie wszyscy wyżalili :D


Na górę
Nieprzeczytany post: pn mar 05, 2012 14:19 
Offline

Rejestracja: sob gru 24, 2011 14:14
Posty: 43
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Joga Swaroga
Problem w tym, że nie jest ważne co się mówi tylko po co się to mówi. Cejrowski mówi po to, by ośmieszyć wszystko cokolwiek nie jest wiarą rzymskokatolicką. I to drażni. Ale mówi w stu procentach prawdę i jego prostacka krytyka jest nie do obalenia. I to drażni tym mocniej.
Budda był facetem szukającym jakiejś prawdy. Tymczasem po dwóch i pół tysiącu lat mamy to samo co katolicyzm, tylko w egzotycznej formie. Kłanianie się, padanie na twarz, palenie kadzideł, modlitwy, ofiary, ząb pod złotym baldachimem, mnisi posiadający chłopów i utrzymujący celibat itd. To jest dokładnie takie samo jak u nas i okazuje się, że w ogóle nie ma znaczenia jaka jest warstwa treściowa. Czy to będzie ukrzyżowanie, czy istnienie-nieistnienie czy cokolwiek po pewnym czasie i tak będzie to samo. Istotą religijności jest kłanianie się i modlenie do jakiegoś obiektu. I nazwa tego obiektu nie ma znaczenia. Po prostu umysł fiksuje się na czymś takim i z czasem wokół tego powstaje społeczna struktura. Nie ma znaczenia co oznacza posąg Buddy i na ile jego sens różni się od monstrancji. Pełnią tę samą funkcję i tą funkcją jest ogniskowanie uwagi. Czyli dewocyjność. Istotą religii jest to co jest wspólne dla każdej czyli właśnie dewocja. Cejrowski wyśmiewa dewocję buddystów bo w połączeniu z buddyską teorią jest ona faktycznie bardziej absurdalna niż dewocja chrześcijańska. On po prostu pokazuje buddystom, że jeśli im się zdaje, że się bardzo oddalili od tego w czym wyrośli to im się tylko zdaje bo w istocie zatoczyli koło. Tyle, że on to niestety mówi nie po to, by odrzucić dewocję w ogóle, tylko by odrzucić wszystko cokolwiek nie jest rzymskim katolicyzmem.
A interpretacja Cejrowskiego w której on tłumaczy demonologię buddyjską na katolicką nie może dziwić. W końcu od wielu wielu lat wśród buddystów krążą takie pytania jak "czy Jezus był buddą", "czy Jezus mógł rzeczywiście być w Indiach", "jaki sens miało uzdrowienie Łazarza skoro i tak musiał umrzeć" itd. no i ogólnie jak przetłumaczyć chrześcijaństwo na buddyzm. No to skoro buddyści tłumaczą chrześcijaństwo na buddyjski język, to nie dziwne, że w końcu chrześcijanin przetłumaczył buddyzm na język chrześcijański. Nie odwoływałbym się tu do politycznej poprawności. Każdy ma prawo uważać, że buddyzm to idiotyzm i każdy ma prawo ten swój pogląd ogłosić. Cejrowski mówi "głupie ludzie" ponieważ najprawdopodobniej tak właśnie uważa.

Spokojny
http://spokojny-blog.blogspot.com/


Na górę
Nieprzeczytany post: pn mar 05, 2012 15:31 
Offline
Senior User
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 23, 2006 18:58
Posty: 1877
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dzogczen, Zen
Jego argumenty nie są w 100% prawdziwe, bowiem on nie rozumie o czym mówi. Interpretuje jak mu wygodnie. Właśnie słucham jeszcze raz tej audycji i postaram się wypunktować to co mówi.

Na początku stawia pytanie.

Czym jest buddyzm.

I stara się następnie na nie odpowiedzieć.
Po swojemu oczywiście.

Wchodzi do świątyni, gdzie ludzie się modlą (według niego). Jednak jak stwierdza, nie mają po co i do kogo, bo jak twierdzi buddyzm nie ma boga.
Mnich kropi wodą - to działa jak rodzaj amuletu (tak twierdzi Cejrowski).
Budda - człowiek, nie bóg (w domyśle do kogo te gupie ludzie się modlą - do człowieka).
I opisuje pokrótce jego historię (w sposób bardzo uproszczony).
Budda to człowiek samooświecony, który tak długo myślał i kombinował aż doznał oświecenia.
Budda mówił, że każdy może pójść na skróty, ja jestem pierwszy.
Dzwon to pusty symbol, taki amulet.
A to złote barany, cielce. Lud prosty to się do nich modli.
A cóż to tu (stwierdza w pewnym momencie) - to zabobon. Ten kto tu coś przyklei to ma szczęście. I kapłan ma szczęście.
Mnisi stosują różne śmieszne taktyki by przyciągać ludzi do świątyń (jakby u nas nie stosowali ;) )

Stawia w końcu pytanie:
Czy wiecie państwo kto się modli następującymi słowami:
"Ty, który otworzyłeś usta i pokazałeś kły, ty który masz troje oczu na strasznej twarzy, ty który założyłeś na siebie wieniec z czaszek, ty obdarzony twarzą na którą nie da się patrzeć. Ciebie wielbię. To modlitwa do Lucyfera, którą codziennie powtarza m.in Dalaj Lama

Potem stwierdza: buddyzmy są trzy. Najgorszy to tybetański. Tam się uprawia spirytyzm, magię i generalnie okultyzm.
Gupie ludzie. To po prostu gupie ludzie. To może być niebezpieczne. Świat duchowy zapełniają takie maszkary, potwory i demony, diabły itp.
No i najgorszy symbol. Budda obłaskawił szatana, a ten go ochronił przed deszczem
To cały buddyzm dla Cejrowskiego. W buddyzmie właśnie o to chodzi.
O co?
O to by obłaskawić demona.
Jednym słowem w 20 minut rozmontował cały buddyzm.

Ma 100% racji w czym?
Facet gada bzdury.
Program prowadzi tendencyjnie. Wyrywa wszystko z kontekstu. Oszukuje ludzi z którymi rozmawia, ich słowa również wyrywa z kontekstu.
Buddyzm to demony, okultyzm i satanizm. Taki jest wydźwięk tego programu, to chciał tendencyjnie pokazać.
A mówił na początku o czytaniu jakichś książek. Ciekawe jaką z nich przeczytał. Nie mówiąc o rozumieniu tekstu.

pzdr


Na górę
Nieprzeczytany post: pn mar 05, 2012 15:36 
Offline
Senior User
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lip 30, 2003 22:46
Posty: 2161
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Tradycja Rogatego Buddy ;)
Wątki połączone (stworzenie).

Nie jestem pewien czy taki temat nadaje się do niniejszego panelu, więc proszę adminów o jego ewentualne przeniesienie tam, gdzie powinno być jego miejsce:

http://www.alert24.pl/alert24/1,84880,1 ... kiego.html

_________________
http://www.buddyzm.edu.pl
http://www.facebook.com/buddyzm.edu
Wszystko, co napisałem powyżej wyraża wyłącznie moje prywatne opinie, chyba że zostało to WYRAŹNIE zaznaczone inaczej. Nikt nie musi się z nimi zgadzać.


Na górę
Nieprzeczytany post: pn mar 05, 2012 16:21 
Offline
Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 19, 2009 22:04
Posty: 4268
Płeć: kobieta
Tradycja: Vajrayana (Szkoła Kagyu)
Już ten temat jest tutaj:
http://forum.medytacja.net/viewtopic.php?f=9&t=10812

można połączyć wątki, osobiście nie uważam, żeby wypowiedzi p. Cejrowskiego nadawały się do przedyskutowania w tym właśnie panelu, zbyt popularny poziom tych wypowiedzi jest ;)

pozdrawiam, gt


Na górę
Nieprzeczytany post: pn mar 05, 2012 16:25 
Offline

Rejestracja: śr lis 08, 2006 22:48
Posty: 429
Płeć: mężczyzna
Tradycja: dzogczen
Lokalizacja: Kraków
Cejrowski taki gorliwy katolik, a wysuwa takie nielogiczne z chrześcijańską teologią wnioski. Wstyd. No bo skoro Dalajlama będąc buddystą nie wierzy w Boga, to jak może wierzyć w Lucyfera? Wszak książę ciemności został stworzony przez tego pierwszego. Ale z drugiej strony można przyjąć, że Lucyfer wcześniej od Boga objawił się w Indiach i Tybecie, a Bóg trafił tam dopiero z chrześcijańskimi misjonarzami, stąd wiara w Lucyfera jest silniejsza w tych krajach. A gdyby jeszcze nazwę Pan Światła zastąpić Panem Tęczowego Światła, to teoria Cejrowskiego mogłaby nabrać nowego znaczenia ;)


Na górę
Nieprzeczytany post: pn mar 05, 2012 18:24 
Offline
Senior User
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 23, 2006 18:58
Posty: 1877
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dzogczen, Zen
Cytuj:
Tradycja: Tradycja Rogatego Buddy ;)
Czy to pod wpływem analizy Cejrowskiego zmieniłeś tradycję na rogatego Buddy ;)

pzdr


Na górę
Nieprzeczytany post: wt mar 06, 2012 17:33 
Offline

Rejestracja: sob gru 24, 2011 14:14
Posty: 43
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Joga Swaroga
On po prostu przetłumacza buddyjską historię na język sobie znany. Dokładnie tak samo, jak polscy buddyści postępują z Jezusem nazywając go Buddą albo Bodhistattwą. Taki sam z Jezusa bodhisattwa jak z Mahakali Lucyfer. A w czym ma rację? Ano w tym, że jeśli się twierdzi, że nie ma żadnego boga do którego by warto się modlić, to niekonsekwencja w postaci tworzenia obiektów kultu identycznych do teistycznych wynikać może jedynie z koniunkturalizmu. I on ten koniunkturalizm prostacko bo prostacko ale punktuje. Nawet jeśli powiesz ludziom, że Boga nie ma, po dwóch i pół tysiącu lat oni i tak zrobią sobie z ciebie boga i będą się względem ciebie zachowywać tak jakby Bóg był. Bo potrzebują jakiegoś boga, wróżb, kadzidła i podobnych rzeczy a jeśli dasz im tylko to, co biorą polscy buddyści, to możesz mieć najwyżej uczniów w Polsce wśród psychologów i artystów, a tam gdzie nie ma psychologów nie będziesz miał nikogo. Bo wszyscy pójdą tam, gdzie się będą mogli pomodlić o zdrowie dla dziecka a nie tam gdzie im powiedzą, że najlepiej jest w ogóle przestać istnieć i uśmięchnięty kolo po pięciu rozwodach powie im, że on w sumie o tym tylko marzy. I on to pokazuje. Udowadnia, że buddyzm mimo, iż w teorii jest religią ateistyczną, to w praktyce, funkcjonalnie jest na własnym terenie religią działającą jak każda teistyczna. Budda występuje we wszelkich możliwych funkcjach Boga. Modlą się do niego, stawiają mu posągi, palą mu kadzidło, składają ofiary.. Jeśli to nie jest kult Boga to co nim jest? A że opowiada o Lucyferze.. Każdy polski niuejdziowiec powie, że Jezus przez 40 dni na pustyni medytował żeby dojść do oświecenia. Pogodzić to ze stwierdzeniem, że Jezus był synem Boga jest niemożliwe. Bóg nie musi uprawiać jogi ani jego syn też nie. Można więc tak twierdzić tylko na tej zasadzie, że się pod spodem uznaje, że chrześcijanie gorzej rozumieją własnego boga niż go rozumieją buddyści. Czyli to jest dokładnie tak samo sensowny przekład tylko w drugą stronę.


Na górę
Nieprzeczytany post: wt mar 06, 2012 18:29 
Offline
ex Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob kwie 05, 2008 23:04
Posty: 1981
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravāda
Lokalizacja: Zgierz
Cześć

To co mnie szczególnie bawi w niektórych artykułach atakujących WCeta to jak podkreślają, że powiedizal, że buddyzm to „religia bez Boga" podczas gdy Buddyzm faktycznie jest religią bez Boga. :)

@Spokojny: Nie porównywałbym szukania jakiegoś dialogu i mówienia, że Jezus byl spoko gościem, takim bodhisattwą do mówienia, że Dalajlama co rano prosi Pana Ciemności o pomoc w zwalczaniu niebuddystów.


pozdrawiam,
Tomek

EDIT: Z tym robieniem z Buddy Boga masz sporo racji, ale nie na tym polega program podróżniczy żeby mi glupek chodzil i się śmial jak to glupie ludzie modlą się jak nie mają do czego.

_________________
Jestem właścicielem mojej kammy, spadkobiercą mojej kammy, zrodzony z mojej kammy, związany z moją kammą, istnieję wspierany przez moją kammę. Jakąkolwiek kammę stworzę, czy dobrą czy złą, będę jej spadkobiercą.
Obrazek


Na górę
Nieprzeczytany post: wt mar 06, 2012 20:50 
Offline

Rejestracja: śr gru 01, 2010 17:52
Posty: 707
Płeć: mężczyzna
Tradycja: jungdrung bon
Lokalizacja: Siedlątków
WC miał trochę racji, z połączeniem Dalajlamy z Lucjanem. Patrz punkt Lucyfer w antropozofii :D
http://pl.wikipedia.org/wiki/Lucyfer
:rotfl:


Na górę
Nieprzeczytany post: wt mar 06, 2012 21:05 
Offline
Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 19, 2009 22:04
Posty: 4268
Płeć: kobieta
Tradycja: Vajrayana (Szkoła Kagyu)
Wyjaśnienia p. Cejrowskiego:
Cytuj:
Nie czuje się winny

"Szanowni Państwo,
Do realizacji tego odcinka byłem przygotowany w sposób wyjątkowo staranny - spodziewając się takich protestów, jak Wasz.
Scenariusz napisali mi dwaj eksperci (obaj Tajlandczycy, obaj praktykujący wyznawcy buddyzmu): profesor uniwersytetu buddyjskiego w Tajlandii, który wykłada teologię buddyjską dla obcokrajowców oraz mnich buddyjski obecnie w świątyni, a wcześniej po studiach teologicznych z tytułem magistra.

Żadne stwierdzenie wypowiedziane przeze mnie do kamery (poza "głupie ludzie") nie pochodziło z mojej wyobraźni - całą wiedzę przekazaną w tym odcinku, uzgodniłem wcześniej z ekspertami. Nie jestem głupi - nie pakowałbym się w kłopoty. Od początku było jasne, że ten temat wywoła kontrowersje.

Mam kilkugodzinne nagranie wywiadu z ekspertami, w którym oni sami informują mnie, że w buddyzmie nie ma boga, że w buddyzmie czci się i oswaja demony, stosuje techniki okultystyczne, a chińskie wróżby wykłada w świątyni po to, by przyciągnąć prosty ludek.

Usłyszeli Państwo to wszystko z moich ust jako cytaty. Szokujące cytaty?
Ja sam byłem zdziwiony, choć przecież pojechałem tam przygotowany i wiedziałem już na przykład, że Dalajlama co dzień modli się do lucyfera - pana ciemności - o to, by ocalił wyznawców buddyzmu, a w zamian za to pochłonął innych, niewiernych, czyli nas.

Jedyna kwestia, która pochodziła bezpośrednio ode mnie, to słowa "głupie ludzie". Zostały wypowiedziane o katolikach (polska wycieczka za moimi plecami), a nie o buddystach. O katolikach, którym nie wolno (tak naucza Kościół) uczestniczyć w obcych obrzędach. Skomentowałem głupie zachowanie moich braci w wierze - mam do tego prawo, a nawet mam taki obowiązek, jako współwyznawca.
Głupie ludzie skoro najpierw idą na pielgrzymkę do Częstochowy, a teraz dookoła stupy. Głupi, bo nie wiedzą co czynią, a zanim coś zrobią powinni poznać istotę obrzędu - do kogo się modlą i o co (...)" napisał Cejrowski.
Pozdrawiam, gt


Na górę
Nieprzeczytany post: wt mar 06, 2012 22:25 
Offline

Rejestracja: sob gru 24, 2011 14:14
Posty: 43
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Joga Swaroga
Jeśli oni wierzą, że Jezus jest synem samego Boga, to każda inna interpretacja jest dla nich nieskończoną degradacją tej postaci i nie jest ważne, że buddyści bodhisattwów odbierają pozytywnie. Postawienie w jednym szeregu jedynego syna ich boga z całą masą postaci własnej religii jest mniej więcej takim samym działaniem, jak działanie hinduistów twierdzących, że Budda był wysłany przez Boga tak jak Kryszna i wysłany był po to, by ludzie nie mogący uwierzyć w osobowego boga też mogli pełnić jakąś "służbę oddania" oraz uprawiać wegetarianizm. To wszystko są po prostu sztuczki służące do tego by sprytnie, bezkonfliktowo i miękko nie konfrontując się jakoś specjalnie ale jednak pokazać, kto tu jest szefem a kto trochę może i wie co mówi ale nie do końca bo jednak ostateczną prawdę mamy "my". Cejrowski robi to samo. Mahakala to Lucyfer, więc buddyści sami nie rozumieją z czym mają do czynienia bo ostateczny klucz interpretacyjny mają chrześcijanie. I analogicznie - chrześcijanie modlą się do Jezusa jako do syna Boga, ale to buddyści mają właściwy klucz interpretacyjny, znają się na bodhisattwach i nie robią tego tak amatorsko, więc wiedzą kto to naprawdę był. Rozumieją to lepiej.

A jeśli chodzi o program podróżniczy i że on na tym nie polega. Nie udawajmy. Cejrowski nie robi w tym cyklu programu podróżniczego tylko promuje swoją religię i prawicowe widzenie świata. Dokładnie tak, jak np. Fromm promował buddyzm wyglądając na to, że reprezentuje jakąś gałąź medycyny.

Spokojny
http://spokojny-blog.blogspot.com/


Na górę
Nieprzeczytany post: wt mar 06, 2012 22:40 
Offline

Rejestracja: śr gru 01, 2010 17:52
Posty: 707
Płeć: mężczyzna
Tradycja: jungdrung bon
Lokalizacja: Siedlątków
Ale ten Dalajlama wstrętny :hyhy:


Na górę
Nieprzeczytany post: śr mar 07, 2012 09:48 
Offline
ex Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob kwie 05, 2008 23:04
Posty: 1981
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravāda
Lokalizacja: Zgierz
Cześć

Spokojny nie wiem co Ty udajesz, ale ja nie udaję niczego. Cejrowski prowadzil program podróżniczy. Może sobie uważać Mahakalę za Lucyfera, ale
1. Nie porównuj sytuacji, w której dobrą postać redefiniujesz jako dobrą postać do sytuacji, w której dobrą postać redefiniujesz jako istotą odpowiedzialną za cale zlo na świecie. Katolicyzm i bez mowy nienawiści tego fanatyka daje sobie radę z opisywaniem buddyzmu. Jakoś to dziwne, że jak JP2 śmial się z buddyzmu jako nihilizmu nie pomyślal o tym by wspomnieć, że jego ziomal z Tybetu co rano modli się do szatana. KK już na szczęście odeszlo od twierdzenia, że tylko KK daje zbawienie, a wszystkie inne religie to twory szatana.
2. Znasz taką sytuację, w której buddysta komuś kto nie wie czym jest chrześcijaństwo powiedzial, że Jezus to bodhisattwa i jednocześnie zatail fakt, że zdaniem chrześcijan jest synem Boga? Bo to jest taka sama dezinformacja i ktoś taki jest takim samym nieprofesjonalizmem jak Cjrowski.
3. W najlepszym wypadku pokazaleś wlaśnie, że w Ameryce biją murzynów. JA nie mówię o Jezusie, że jest bodhsattwą, JA nie ukrywam tego, że chrześcijanie uważają go za syna Boga, więc JA nie życzę sobie, by w Polsce telewizja promowala taką obrzydliwą propagandę pod pozorem programów podróżniczych.
4. Nawet pomijając to, że swoje opinie Cejrowski prezentowal jako fakty na temat buddyzmu i tak ten odcinek prezentuje sobą żalośnie niski poziom. Facet przyjeżdża do świątyni w Tajlandii i coś gada o tybetańskich lamach.

pozdrawiam,
Tomek

_________________
Jestem właścicielem mojej kammy, spadkobiercą mojej kammy, zrodzony z mojej kammy, związany z moją kammą, istnieję wspierany przez moją kammę. Jakąkolwiek kammę stworzę, czy dobrą czy złą, będę jej spadkobiercą.
Obrazek


Na górę
Nieprzeczytany post: śr mar 07, 2012 11:35 
Offline

Rejestracja: sob gru 24, 2011 14:14
Posty: 43
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Joga Swaroga
Nie, no jasne, że on głupoty gada. Przecież to Cejrowski. Ale mnie to specjalnie nie szokuje. Istnieje od paru ładnych lat w świecie łacińskim taki wymóg poprawności. Udajemy, że sobie nie wchodzimy w drogę. I on tego nie stosuje. Dla katolików buddyzm jest takim samym bałwochwalstwem jak wszystkie inne religie niekatolickie. W biblii jest opisane jak oni sobie z takimi radzili w czasach dawnych i nie umieszczono tam sprostowań ani żadnych komentarzy że może przegięliśmy. Dla buddysty takie religie są co najwyżej stratą czasu, ale tu nie ma tak naprawdę wiele miejsca na kompromis. Jeśli ktoś uważa, że istnieje Bóg i że trzeba odbyć sakramenty by iść do nieba, to oczywiście może tolerować buddystów przez grzeczność, ale jeśli bierze swoje poglądy poważnie to nie pozostaje mu wielki wybór i musi robić coś podobnego jak on robi. Współczesnych to razi, bo przywykliśmy do myśli, że religia nie powinna ograniczać zdrowego rozsądku, konsensusu i ogólnie "powinna być tam gdzie jej miejsce". Czyli nie powinna przeszkadzać w bezpiecznym i przyjemnym konsumowaniu dobrobytu. A czemu buddyści modlą się w świątyniach skoro nie ma Boga? Bo czymś w życiu się trzeba zająć. Ja dawno dawno temu miałem taką przygodę, że przyszedłem na rozmowę osobistą do takiego jednego faceta, złożyłem trzy pokłony na pysk, wysłuchałem co mi powiedział i wyszedłem złożywszy jeszcze raz te trzy pokłony. A następnego dnia się dowiedziałem, że on zrobił na lewo dzieciaka i że go wywalają z tego mnichostwa. Taki sam człowiek jak ja. Po co się kłaniałem? Bo chciałem wierzyć, że jest ktoś kto "wie". I wiesz co jest najzabawniejsze? Że to co mi wtedy powiedział było całkiem sensowne. Dziś on uczy nlp i innych takich i chyba nikt mu się nie kłania po trzy razy. Pewnie ma cięższe życie, ale chyba w sumie to zdrowsze. Zresztą nie wiem bo nie mam o nim wielu wieści. Ja się kłaniam natomiast sąsiadom.


Na górę
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 126 ]  Przejdź na stronę 1 2 3 Następna

Strefa czasowa UTC+01:00


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl