Forum e-Budda PL

"Dla praktykującego Dharmę nie ma większego błędu niż praktykować ją w niewłaściwy sposób." - Duddziom Rinpocze
Dzisiaj jest pn lis 18, 2019 02:28

Strefa czasowa UTC+01:00




Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 14 ] 
Autor Wiadomość
Nieprzeczytany post: pt gru 14, 2012 14:52 
Offline

Rejestracja: śr gru 12, 2012 19:50
Posty: 25
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
Cześć!

Mam pytanie do Was- osób, którw starają się żyć zgodnie z filozofią buddyjską, oraz umieją na podstawie jej filozofii odpowiedzieć na nurtujące pytania...

1. Jak wg. Was samych, bądź waszej religii/filozofii (buddyzm) powstał świat?
2. Jak wg. Was i buddyzmu powstał człowiek?
3. Po co żyjemy?
4. Ile może liczyć świat?

Bardzo proszę o odpowiedzi w formułce
1. odpowiedź
2. odpowiedź
3. odpowiedź
4. odpowiedź

Odpowiedzi się dla mnie bardzo ważne.
Pozdrawiam.


Na górę
Nieprzeczytany post: pt gru 14, 2012 15:47 
Offline
Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 19, 2009 22:04
Posty: 4555
Płeć: kobieta
Tradycja: Vajrayana (Szkoła Kagyu)
Cytuj:
Odpowiedzi się dla mnie bardzo ważne.
Cześć :)
A z jakiego powodu są ważne mógłbyś zdradzić?

Pozdrawiam, gt


Na górę
Nieprzeczytany post: pt gru 14, 2012 18:01 
Offline

Rejestracja: śr gru 12, 2012 19:50
Posty: 25
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
Cytuj:
Cytuj:
Odpowiedzi się dla mnie bardzo ważne.
Cześć :)
A z jakiego powodu są ważne mógłbyś zdradzić?

Pozdrawiam, gt
Ponieważ pytam o to samo wyznawców innych dużych religii, w tym ateistów.. Oecnie najbliższe mi są odpowiedzi ateistów... Ale chciałbym potem zrobić zestawienie z buddyzmem i ewentaulnie podsumować i być może napisać coś na ten temat.

W każdym razie wypowiedz się :)


Na górę
Nieprzeczytany post: pt gru 14, 2012 18:31 
Offline
Senior User
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob maja 23, 2009 16:01
Posty: 844
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Wspólnota Dzogczen
Lokalizacja: Czysta Kraina
1 i 2.
Z książki Kryształ i Ścieżka Światła autorstwa Namkhai Norbu Rinpocze:
Cytuj:
Tak jak uwarunkowana egzystencja jednostki powstaje z karmicznych śladów,
podobnie dzieje się również z całym wszechświatem. Na przykład starożytna,
tybetańska tradycja kosmologii Bon wyjaśnia, że przestrzeń, która istniała przed
stworzeniem tego wszechświata, była ukrytym karmicznym śladem,
pozostawionym przez istoty z poprzedniego cyklu wszechświata, zanim uległ on
zniszczeniu. Przestrzeń ta poruszyła się w sobie, wskutek czego uformowała się
esencja elementu wiatru. Dzikie tarcie tego wiatru w jego wnętrzu spowodowało
powstanie esencji elementu ognia. Powstające w wyniku tego różnice temperatury
spowodowały kondensację esencji elementu wody. Wirowanie tych trzech już
istniejących esencji elementów, spowodowało powstanie esencji elementu ziemi, w
ten sam sposób jak masło powstaje ze śmietany. Ten poziom esencji elementów
jest przedatomowym poziomem egzystencji jako światła i barwy. Wzajemne
oddziaływanie wszystkich esencji elementów, powoduje powstanie rzeczywistych
elementów, na atomowym lub materialnym poziomie, w ten sam sposób, i w tej
samej kolejności, jak formują się esencje elementów, z kolei, z oddziaływania
elementów materialnych lub atomowych, tworzy się coś, co jest zwane "Jajem
Kosmicznym", a co składa się z różnych sfer bytu. Sfery te obejmują wyższe
Bóstwa i Nagów, jak również sześć sfer egzystencji uwarunkowanej: Bogów, Pół-
Bogów, Ludzi i Zwierząt, Niezaspokojonych Duchów i Istot Piekielnych.
Jeśli esencje wszystkich elementów i przez to same elementy, jak i różne sfery
powstają z przestrzeni, która stanowi ukryty karmiczny ślad poprzednich bytów, to
przestrzeń ta nie znajduje się poza karmą, a więc nie leży poza uwarunkowanym
poziomem egzystencji. Nie da się powiedzieć, że od początku jest ona zasadniczo
czysta i sama w sobie doskonała, co stanowi warunek Podstawy, W ten sposób, o
pierwotnym stanie, który - według Pieśni Wadżry - jest "niezrodzony, a jednak
trwający bez przerw, nie pojawiający się i nie zanikający, wszechobecny, poza
czasem i przestrzenią,. istniejący od początku" można powiedzieć, ze przypomina
esencję elementu przestrzeni, wszechobecną i niezrodzoną, stanowiącą jednak
podłoże całego bytu.
Same nauki Dzogczen prezentują proces powstawania kosmosu w sposób, który
jest paralelny do tradycji Bon, choć nieco się od niej różni. Nauki Dzogczen
uważają, że pierwotny stan, który znajduje się poza czasem, poza kreacją i
destrukcją, jest zasadniczo czystym podłożem wszelkiej egzystencji, zarówno na
poziomie uniwersalnym, jak i indywidualnym. Wewnętrzna natura tego
pierwotnego stanu przejawia się w postaci światła, które z kolei manifestuje się
jako pięć barw, esencji elementów. Te esencje elementów /jak wyjaśnia
kosmologia Bon/ oddziaływają na siebie, tworząc same elementy, które stanowią
tworzywo zarówno jednostkowego ciała, jak i całego materialnego wymiaru. Dzięki
temu uważa się, że wszechświat jest spontanicznie powstającą grą energii
pierwotnego stanu, którą można się cieszyć jako taką, jeśli zintegruje się ze swoim
istotnym, wewnętrznym warunkiem. Ma to miejsce w stanie Dzogczen, który
wyzwala sam z siebie, będąc sam w sobie doskonały. Jeśli jednak wskutek
błędnego postrzegania rzeczywistości, popada się w pomieszania dualizmu,
wówczas pierwotna świadomość, która w istocie jest źródłem wszystkich
manifestacji, zostaje schwytana w swoje własne projekcje, przyjmując je następnie
za rzeczywistość zewnętrzną, istniejącą oddzielnie od niej. Z tej zasadniczej,
błędnej percepcji, powstają różnorakie namiętności i emocje, prowadzące
jednostkę do popadnięcia w dualizm.
3. Zeby rozwijac sie duchowo i pomagac innym
4. Nieskonczony, nie ma takiej liczby ktora moze to opisac

_________________
http://www.jasnesny.wordpress.com
„Nie oce­niaj suk­ce­su człowieka po tym jak wy­soko się wspiął, lecz jak wy­soko od­bił się od dna.”


Na górę
Nieprzeczytany post: pt gru 14, 2012 20:08 
Offline

Rejestracja: śr gru 12, 2012 19:50
Posty: 25
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
Cytuj:
1 i 2.
Z książki Kryształ i Ścieżka Światła autorstwa Namkhai Norbu Rinpocze:
Cytuj:
Tak jak uwarunkowana egzystencja jednostki powstaje z karmicznych śladów,
podobnie dzieje się również z całym wszechświatem. Na przykład starożytna,
tybetańska tradycja kosmologii Bon wyjaśnia, że przestrzeń, która istniała przed
stworzeniem tego wszechświata, była ukrytym karmicznym śladem,
pozostawionym przez istoty z poprzedniego cyklu wszechświata, zanim uległ on
zniszczeniu. Przestrzeń ta poruszyła się w sobie, wskutek czego uformowała się
esencja elementu wiatru. Dzikie tarcie tego wiatru w jego wnętrzu spowodowało
powstanie esencji elementu ognia. Powstające w wyniku tego różnice temperatury
spowodowały kondensację esencji elementu wody. Wirowanie tych trzech już
istniejących esencji elementów, spowodowało powstanie esencji elementu ziemi, w
ten sam sposób jak masło powstaje ze śmietany. Ten poziom esencji elementów
jest przedatomowym poziomem egzystencji jako światła i barwy. Wzajemne
oddziaływanie wszystkich esencji elementów, powoduje powstanie rzeczywistych
elementów, na atomowym lub materialnym poziomie, w ten sam sposób, i w tej
samej kolejności, jak formują się esencje elementów, z kolei, z oddziaływania
elementów materialnych lub atomowych, tworzy się coś, co jest zwane "Jajem
Kosmicznym", a co składa się z różnych sfer bytu. Sfery te obejmują wyższe
Bóstwa i Nagów, jak również sześć sfer egzystencji uwarunkowanej: Bogów, Pół-
Bogów, Ludzi i Zwierząt, Niezaspokojonych Duchów i Istot Piekielnych.
Jeśli esencje wszystkich elementów i przez to same elementy, jak i różne sfery
powstają z przestrzeni, która stanowi ukryty karmiczny ślad poprzednich bytów, to
przestrzeń ta nie znajduje się poza karmą, a więc nie leży poza uwarunkowanym
poziomem egzystencji. Nie da się powiedzieć, że od początku jest ona zasadniczo
czysta i sama w sobie doskonała, co stanowi warunek Podstawy, W ten sposób, o
pierwotnym stanie, który - według Pieśni Wadżry - jest "niezrodzony, a jednak
trwający bez przerw, nie pojawiający się i nie zanikający, wszechobecny, poza
czasem i przestrzenią,. istniejący od początku" można powiedzieć, ze przypomina
esencję elementu przestrzeni, wszechobecną i niezrodzoną, stanowiącą jednak
podłoże całego bytu.
Same nauki Dzogczen prezentują proces powstawania kosmosu w sposób, który
jest paralelny do tradycji Bon, choć nieco się od niej różni. Nauki Dzogczen
uważają, że pierwotny stan, który znajduje się poza czasem, poza kreacją i
destrukcją, jest zasadniczo czystym podłożem wszelkiej egzystencji, zarówno na
poziomie uniwersalnym, jak i indywidualnym. Wewnętrzna natura tego
pierwotnego stanu przejawia się w postaci światła, które z kolei manifestuje się
jako pięć barw, esencji elementów. Te esencje elementów /jak wyjaśnia
kosmologia Bon/ oddziaływają na siebie, tworząc same elementy, które stanowią
tworzywo zarówno jednostkowego ciała, jak i całego materialnego wymiaru. Dzięki
temu uważa się, że wszechświat jest spontanicznie powstającą grą energii
pierwotnego stanu, którą można się cieszyć jako taką, jeśli zintegruje się ze swoim
istotnym, wewnętrznym warunkiem. Ma to miejsce w stanie Dzogczen, który
wyzwala sam z siebie, będąc sam w sobie doskonały. Jeśli jednak wskutek
błędnego postrzegania rzeczywistości, popada się w pomieszania dualizmu,
wówczas pierwotna świadomość, która w istocie jest źródłem wszystkich
manifestacji, zostaje schwytana w swoje własne projekcje, przyjmując je następnie
za rzeczywistość zewnętrzną, istniejącą oddzielnie od niej. Z tej zasadniczej,
błędnej percepcji, powstają różnorakie namiętności i emocje, prowadzące
jednostkę do popadnięcia w dualizm.
Dzięki za odpowiedź...

Przepraszam, że tak dużo.. ale krócej nie dam rady..

Teraz przejdę do kilku rzeczy.... czy powstanie tego wszystkiego - jakoby tej wszechrzeczy i wczechczasu, itd.. Jest procesem losowym - przypadkowym?

Bo jeśli założyć że istniała pierwsza karma i wraz za nią pierwsze skutki wszechrzeczy - to istnienie dobra i zła - to też są jakieś pojęcia, które właściwie nie istnieją - jeśli wszystko powstało z nicości... To nie można powiedzieć, że świat składa się 50% z dobra, a 50% zła... świat się składa z 0% dobra i 0% zła.. jeśli wierzyć, że isniała pierwsza karma która rzutowała na to wszystko i dalsze losy wszechświata...

Czyli tak naprawdę wszystko jest iluzją - łącznie z karmą, reinkarnacją, oraz życiem po śmierci?

Także poproszę o sprostowanie..


Na górę
Nieprzeczytany post: pt gru 14, 2012 21:04 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob sie 11, 2012 16:03
Posty: 622
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravada, Vipassana
Cytuj:
4. Ile może liczyć świat?
czego? lat? kilometrów? żywych istot?

_________________
Obrazek


Na górę
Nieprzeczytany post: sob gru 15, 2012 00:11 
Offline
Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 19, 2009 22:04
Posty: 4555
Płeć: kobieta
Tradycja: Vajrayana (Szkoła Kagyu)
Cytuj:
Czyli tak naprawdę wszystko jest iluzją - łącznie z karmą, reinkarnacją, oraz życiem po śmierci?
Tak, z buddyjskiego punktu widzenia wszystko jest puste, inaczej: jest iluzją. Ale jednak się wydarza.

I teraz, jeśli chciałbyś zapytać o wydarzanie się, musiałbyś zwrócić uwagę, kto na to pytanie odpowiada, w sensie: jaką szkołę reprezentuje, bo w różnych szkołach różnie to się wyjaśnia. W buddyzmie tybetańskim spotkasz się z wyjaśnieniem, że istnienie świata warunkowane jest aktywnością umysłu (uważaj: również pustego w swej naturze) - karma rozumiana jest tutaj m.in. jako efekt tej aktywności. Ale w buddyzmie tybetańskim słowo "umysł" tylko w pewnej części oznacza to, co oznacza w nauce i w potocznej wiedzy. To dość rozległa wiedza i niekoniecznie oczywista dla każdego. Właściwie praktyka buddyjska (mówię cały czas o buddyzmie tybetańskim) w pewnym sensie polega na odkryciu, czym jest ten umysł - nie tyle, czym są jego "produkty", ile czym jest on sam.

"Człowiek" w świetle powyższego również byłby w jakimś sensie efektem aktywności umysłu, ale ujmuję to naprawdę w ogromnym skrócie, nie wdając się w szczegóły. Jesteśmy w panelu Wasze pierwsze pytania, jeśli temat interesuje Cię dogłębniej, warto przejrzeć różne wątki (w wolnej chwili poszukam tych ciekawszych), albo założyć własny, uściślający temat w panelu Dharma.

Co do pytania nr 3: nie używałabym liczby mnogiej, według mnie nie istnieje jedna odpowiedź, w której zmieściliby się wszyscy z pytaniem "po co?", każdy ma swoje własne cele, a ja jako buddystka żadnego z nich nie zakwestionuję, bo różnorodność wydarzających się rzeczy jest dla mnie czymś oczywistym. Jednak buddyści lubią czasem mówić o "szczęściu", którego poszukuje każda czująca istota - o "szczęściu" rozumianym jako dążenie do znalezienia się w najkorzystniejszej z możliwych sytuacji i jako chęć wymknięcia się z tych wielu pułapek, które zastawia nieuchronność cierpienia. Cierpienie z buddyjskiego punktu widzenia nie polepsza karmy i nie wróży "nagród" w postaci korzystniejszego odrodzenia, czasem wręcz utrudnia rozwój na buddyjskiej ścieżce. Cel sformułowany po buddyjsku byłby więc mniej więcej i taki: odkryć drogę prowadzącą ku wyjściu z cierpienia. Co ostatecznie równoznaczne jest z uwolnieniem się od konieczności odradzania („produkowania” karmy). Stan uwolnienia nie należy już do świata iluzji, nazywa się go więc stanem prawdy.

Na pytanie nr 4 nie umiem odpowiedzieć.

Pozdrawiam, gt


Na górę
Nieprzeczytany post: sob gru 15, 2012 07:03 
Offline

Rejestracja: śr gru 12, 2012 19:50
Posty: 25
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
Trudno mi jeszcze zapytać o nieścisłości Green Tea, ponieważ takich nie widzę w Twojej odpowiedzi (albo jeszcze nie wiem o co pytać) i jeśli by się zgłębić w to co napisałaś to odpowiedzi są pełne.

A czy buddyzm wyjaśnił już to czym jest umysł - czy nadal szuka odpowiedzi?

Widzę, że będę musiał zostać tutaj na dłużej, bo naprawdę można się wiele dowiedzieć...


Na górę
Nieprzeczytany post: sob gru 15, 2012 09:52 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn maja 23, 2011 21:13
Posty: 1116
Płeć: kobieta
Tradycja: buddyzm
Lokalizacja: Wonderland
Cytuj:
Cześć!

Mam pytanie do Was- osób, którw starają się żyć zgodnie z filozofią buddyjską, oraz umieją na podstawie jej filozofii odpowiedzieć na nurtujące pytania...

1. Jak wg. Was samych, bądź waszej religii/filozofii (buddyzm) powstał świat?
2. Jak wg. Was i buddyzmu powstał człowiek?
3. Po co żyjemy?
4. Ile może liczyć świat?
1. świat jest wieczny, powstaje i rozpada się bez końca i początku... tak to sobie wyobrażam
2. ewolucja to w miarę dobrze wyjaśnia/buddyzm raczej powstaniem człowieka się nie zajmuje, chociaż są teksty, w których o tym można poczytać
3. po bliższym przyjrzeniu się egzystencja wydaje się pozbawiona sensu i absurdalna, pewnie dlatego każdy stara się nadać indywidualny sens swojemu życiu i np tym sensem staje się miłość, rodzina, praca, sztuka, religia itd. Najdoskonalszym celem jest Nibbana, ale jeśli pytasz o to, czy rodzimy się po to aby ją osiągnąć tzn. że ta egzystencja ma teleologiczny charakter, to wydaje mi się, że nie, bo byłby to jakiś determinizm. Zamiast pytać "po co?" wolałabym zapytać "jakie jest najwyższe możliwe do osiągnięcia dobro?".
4. nasz wszechświat ok 13, 75 mld lat

_________________
Motylu!
Dobre myśli jak złote mlecze
wyrastają z umysłu.


Na górę
Nieprzeczytany post: sob gru 15, 2012 10:15 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn maja 23, 2011 21:13
Posty: 1116
Płeć: kobieta
Tradycja: buddyzm
Lokalizacja: Wonderland
Cytuj:

A czy buddyzm wyjaśnił już to czym jest umysł - czy nadal szuka odpowiedzi?
Wyjaśnił, ale w różnych szkołach są nieco inne podejścia i podziały. W therawadzie mówi się, że umysł to citta + cetasika czyli swiadomosc i czynniki mentalne . Jeśli znasz angielski to tutaj jest tabelka: tabelka (+vedana i + samjna), a tu z sasany cetasika

_________________
Motylu!
Dobre myśli jak złote mlecze
wyrastają z umysłu.


Na górę
Nieprzeczytany post: sob gru 15, 2012 12:32 
Offline
Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 04, 2004 20:06
Posty: 3161
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dhamma-Vinaya
Lokalizacja: Polska
Cytuj:

Wyjaśnił, ale w różnych szkołach są nieco inne podejścia i podziały. W therawadzie mówi się, że umysł to citta + cetasika czyli swiadomosc i czynniki mentalne . Jeśli znasz angielski to tutaj jest tabelka: tabelka (+vedana i + samjna), a tu z sasany cetasika
Czołem

Znacznie lepsze i bardziej szczegółowe przedstawienie zagadnienia (w pliku .pps) można znaleźć bezpośrednio TUTAJ

lub w dziale download na Sasanie --> http://sasana.wikidot.com/download
dział "pliki"

metta&peace
H-D

_________________
Portal Sāsana
Fundacja Theravādy w Polsce


Na górę
Nieprzeczytany post: sob gru 15, 2012 15:58 
Offline

Rejestracja: śr gru 12, 2012 19:50
Posty: 25
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
Cytuj:
Cytuj:

Wyjaśnił, ale w różnych szkołach są nieco inne podejścia i podziały. W therawadzie mówi się, że umysł to citta + cetasika czyli swiadomosc i czynniki mentalne . Jeśli znasz angielski to tutaj jest tabelka: tabelka (+vedana i + samjna), a tu z sasany cetasika
Czołem

Znacznie lepsze i bardziej szczegółowe przedstawienie zagadnienia (w pliku .pps) można znaleźć bezpośrednio TUTAJ

lub w dziale download na Sasanie --> http://sasana.wikidot.com/download
dział "pliki"

metta&peace
H-D
Hmm.. fajna stronka.


Na górę
Nieprzeczytany post: czw gru 20, 2012 10:25 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn maja 23, 2011 21:13
Posty: 1116
Płeć: kobieta
Tradycja: buddyzm
Lokalizacja: Wonderland
Cytuj:
3. po bliższym przyjrzeniu się egzystencja wydaje się pozbawiona sensu i absurdalna, pewnie dlatego każdy stara się nadać indywidualny sens swojemu życiu i np tym sensem staje się miłość, rodzina, praca, sztuka, religia itd. Najdoskonalszym celem jest Nibbana, ale jeśli pytasz o to, czy rodzimy się po to aby ją osiągnąć tzn. że ta egzystencja ma teleologiczny charakter, to wydaje mi się, że nie, bo byłby to jakiś determinizm. Zamiast pytać "po co?" wolałabym zapytać "jakie jest najwyższe możliwe do osiągnięcia dobro?"
Muszę tu coś dopisać, bo tak napisałam o tej bezsensowności... Bo tak, myślę, że świat może się nam jawić jako Dharma albo nie i w tym drugim przypadku może wszystko jawić się jako bezsensowne i absurdalne.

_________________
Motylu!
Dobre myśli jak złote mlecze
wyrastają z umysłu.


Na górę
Nieprzeczytany post: czw gru 20, 2012 14:40 
Offline
Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 04, 2004 20:06
Posty: 3161
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dhamma-Vinaya
Lokalizacja: Polska
Cytuj:

Muszę tu coś dopisać, bo tak napisałam o tej bezsensowności... Bo tak, myślę, że świat może się nam jawić jako Dharma albo nie i w tym drugim przypadku może wszystko jawić się jako bezsensowne i absurdalne.
Czołem

No tak, ale jeśli świat jest Dharmą, wtedy jest to teleologia, jeśli świat jest światem (yathabhuta) wtedy w takim świecie przejawia się Dhamma, a istoty dzięki kammie mogą się wyzwolić. Niby niewiele, ale jednak różnica dla mnie kolosalna, bo nie zakładamy tutaj koncepcji (metafizycznych) na rzeczywistość.

EDIT: Uprzedzę może, że świat przejawia się jako dharma, natomiast sam w sobie nie musi być dharmą. Tzn świat możemy odbierać jako zjawisko, ale nie koniecznie taka musi bycć jego natura. Świat jako dharma = rzut beretem że wszystko jest jednością, a potem teleologia, wszystkie istoty prędzej czy później będą oświecone, etc. We wczesnym buddyzmie świat jako "Jednia" było fałszywym poglądem (DN.01).

metta&peace
H-D

_________________
Portal Sāsana
Fundacja Theravādy w Polsce


Na górę
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 14 ] 

Strefa czasowa UTC+01:00


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: MSN [Bot] i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl