Forum e-Budda PL

''Początkiem ścieżki wyzwolenia jest przekonanie o bezsensowności samsary i szczera determinacja uwolnienia się od niej.'' - Patrul Rinpocze
Dzisiaj jest wt cze 19, 2018 00:06

Strefa czasowa UTC+01:00




Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 7 ] 
Autor Wiadomość
Nieprzeczytany post: wt sie 16, 2016 05:18 
Offline

Rejestracja: czw cze 02, 2016 23:15
Posty: 7
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Słuchanie własnego ciała
temat przeniesiony przez kunzanga z działu ''Ateneum - rozważania''

Spotkałem się z tym terminem tutaj na forum. Byłby ktoś w stanie napisać na jego temat coś więcej?

Zastanawiam się, czy na mnie nie ciąży taka karma.

Wsłuchując się w swoje uczucia wyłania się pragnienie śmierci, ogarnia mnie spokój i czuje się pozytywnie.(długo kontemplowałem śmierć).

Generalnie mam na myśli to, że być może jest we mnie jakaś karma szybkiej śmierci. Dlatego chciałbym się coś dowiedzieć na ten temat. Co robić w takiej sytuacji. Jak z taka karmą pracować. I czy NIE zabijając się nie przerwę lub spowolnię jakiegoś procesu korzystnego dla mojej istoty? Nie mam z kim o tym porozmawiać, każdy człowiek z mojego otoczenia traktuje śmierć jak straszna tragedię.

Co o tym myślcie?


Na górę
Nieprzeczytany post: wt sie 16, 2016 14:13 
Offline
Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 19, 2009 22:04
Posty: 4268
Płeć: kobieta
Tradycja: Vajrayana (Szkoła Kagyu)
Cytuj:
Zastanawiam się, czy na mnie nie ciąży taka karma.
Prawdopodobnie nigdy się nie dowiesz. :) W przypadku komara lub muszki owocówki jest to jasne, żyją krótko, narażone są dodatkowo na tyle 'niebezpieczeństw', że graniczy w ich przypadku z cudem doczekanie naturalnej śmierci. Znajdują się w gruncie rzeczy w nieco podobnej sytuacji jak dziesiątki ludzi ginących w nieoczekiwany sposób w różnych wypadkach i na skutek dramatycznych chorób. Ale, czy to są ci, którzy 'pragnęli śmierci', ja osobiście wątpię.

Cytuj:
czy NIE zabijając się nie przerwę lub spowolnię jakiegoś procesu korzystnego dla mojej istoty?
Buddyzm ceni życie, bo to ono daje szansę na pozbycie się tego, co negatywne. Śmierć, według nauk buddyjskich, niczego nie zmienia, jeśli nie pracuje się ze swoim umysłem, nim ona nadejdzie. W kolejnym życiu nadal pozostają te same problemy i, być może, gorsze warunki do ich rozpuszczenia. Dlatego właśnie chronienie życia własnego i innych istot jest jednym z ważniejszych buddyjskich wskazań. Inną kwestią w buddyzmie jest zależność od przywiązań i lgnięć, praktyka ma m.in. na celu osłabić tę zależność. Jeśli potrafisz uniezależnić się od swojego "pragnienia śmierci", uwolnić od przymusu jego przeżywania w taki sposób, który zamiast szkody przyniesie pożytek Twojemu umysłowi i ciału, to to jest właśnie to, o co w buddyzmie chodzi. A zatem, z buddyjskiego punktu widzenia, póki żyjesz, masz szansę na przyśpieszenie korzystnego procesu, nie na jego spowolnienie, zabijając się, tracisz tę szansę, skazujesz siebie na kontynuację problemów, jak w takim dowcipnym powiedzeniu: "trzaśnięcie drzwiami jeszcze niczego nie zamyka".


Pozdrawiam, gt



Ps. Jeśli "pragnienie śmierci" wynika ze zdiagnozowanej depresji, całkiem poważnie pomyślałabym na Twoim miejscu o dobrym psychoterapeucie, z którym da się ten temat przepracować i gdy zaszłaby taka konieczność również o lekach, ale mam nadzieję, że to akurat wiesz. :)


Ps.2 Dodam jeszcze taką uwagę: sformułowanie "karma krótkiego życia" daje się odnieść bardziej do istot, o których z całą pewnością wiemy, że żyją zazwyczaj krótko, jak np. owady. W innych przypadkach nie można wyrokować, czy czyjeś życie będzie długie, czy krótkie, albo które z przyczyn spowodowały/spowodują jego skrócenie, bądź wydłużenie. Wszystko zależy od okoliczności i warunków.


Na górę
Nieprzeczytany post: śr sie 24, 2016 11:40 
Offline

Rejestracja: czw maja 19, 2016 12:32
Posty: 15
Płeć: mężczyzna
Tradycja: zen kwan um
Cześć, Filipku.
To całkiem możliwe, z mojej obserwacji ten problem jest dosyć powszechny w zachodnim świecie, wystarczy spojrzeć na „epidemię” tak zwanych chorób cywilizacyjnych. Z obserwacji na sobie, zaczyna się od tego, że zachodnia cywilizacja już właściwie nie proponuje żadnego rozsądnego pomysłu co zrobić ze swoim życiem, bo dosyć mocno zeszła na manowce w kwestiach najbardziej kluczowych. Z drugiej strony drobne radości i zapewnienia trzymają w stanie zawieszenia. Brak chęci do życia (bo niby po co?), a z drugiej strony zbytnia ospałość i brak desperacji, żeby targnąć się na swoje życie. Tak więc następuje powolne samounicestwienie, które w dodatku będzie wzbudzać współczucie i będzie wręcz podziwiana przez ludzi (że tak dzielnie walczy z chorobą itd.). To jest piekło, ale można z niego wyjść, zaprzyjaźnić się ze swoimi demonami i odnaleźć swoje powołanie w życiu, medytacja za pewne będzie pomocna, bo to przecież przywiązania przesłaniają nam to powołanie. Skoro interesujesz się medytacją to może przyjąłeś to ciało żeby przeprowadzić ludzi przez tę trudną karmę? Hmm?
Pozdrawiam

_________________
10000 lat tylko prosto nie wiem... :poklon2:


Na górę
Nieprzeczytany post: wt wrz 27, 2016 21:17 
Offline

Rejestracja: ndz wrz 25, 2016 10:45
Posty: 5
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Kwanum
Jesli pomimo kontempacji dalej czegos pragniesz i robisz rozroznienia na pozytywne i negatywne, oznacza to ze dalej tkwisz w morzu cierpienia i iluzji, a zabijajac sie uniemozliwisz opadniecie zaslon swojej iluzji, bo nie wiadomo czy w nastepnym wcieleniu otrzymasz w ogole jakakolwiek szanse uslyszenia o Dharmie , nie wspominajac nawet o praktyce. Musisz dalej mocniej praktykowac.


Na górę
Nieprzeczytany post: śr paź 05, 2016 15:24 
Offline

Rejestracja: czw wrz 01, 2016 11:22
Posty: 3
Płeć: kobieta
Tradycja: brak
Lokalizacja: Gliwice
Filipek napisz do mnie na priv, kiedyś miałem baardzo podobnie, mogę Ci to wszystko na spokojnie opisać co się ze mną wtedy działo i jak zmieniłem myślenie.

_________________
piec topielny


Na górę
Nieprzeczytany post: śr paź 05, 2016 17:51 
Offline
Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 19, 2009 22:04
Posty: 4268
Płeć: kobieta
Tradycja: Vajrayana (Szkoła Kagyu)
Cytuj:
(...) miałem (...) zmieniłem.
Cześć, witaj na forum :)
masz w profilu wpisane "kobieta", jak to czytać? :lovee:


Pozdrawiam, gt


Na górę
Nieprzeczytany post: pn paź 17, 2016 06:26 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz mar 30, 2014 07:10
Posty: 1033
Płeć: kobieta
Tradycja: Szkoła Zen Kwan Um
Lokalizacja: Gdańsk
Cytuj:
masz w profilu wpisane "kobieta", jak to czytać? :lovee:
Ko-bie-ta :D

Pozdrawiam.


Na górę
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 7 ] 

Strefa czasowa UTC+01:00


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl