Forum e-Budda PL

"Dla praktykującego Dharmę nie ma większego błędu niż praktykować ją w niewłaściwy sposób." - Duddziom Rinpocze
Dzisiaj jest wt wrz 17, 2019 07:24

Strefa czasowa UTC+01:00




Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 31 ] 
Autor Wiadomość
Nieprzeczytany post: wt mar 05, 2019 17:11 
Offline

Rejestracja: wt mar 05, 2019 16:59
Posty: 14
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
temat przywrócony przez kunzanga, do działu: ''Wasze pierwsze pytania''



1. Czy w buddyźmie są nauki o rozwoju czakramów, pracy z kundalinii? Czy są ogólnie dostępne książki na ten temat, najlepiej takie, które traktują temat dość szczegółowo, podając jakie praktyki wykonuje się na daną czakrę?

2. Czy buddyjską ścieżkę pracy nad sobą można podzielić na jakieś umowne etapy, przynajmniej jeśli chodzi o praktykę, ćwiczenia nad umysłem i dobór ćwiczeń (medytacja, mantry itd.)? Przynajmniej orientacyjnie. Raczej nie zaczyna się praktyki od medytacji diamentowego ciała, nieprawdaż?

3. Czy można gdzieś sobie poczytać o praktykach wizualizacyjnych, mantrach, ale konkretnie z przykładami co i jak działa? Chodzi mi o rodzaj podręcznika medytacji, wizualizacji, praktyki mantr. Czy też jest to tajne i przekazywane wyłącznie przez nauczyciela?

4. Czy można należeć do kilku szkół jednocześnie i mieć jednocześnie kilku nauczycieli?

Przy okazji (przepraszam za off-topic): mam w starych notatkach odnośniki do forum medytacja i kiedy je wklejam przenosi mnie na główną tego forum. Da się jakoś odnaleźć te wątki? Na przykład:
http://forum.medytacja.net/viewtopic.ph ... &start=176

http://forum.medytacja.net/viewtopic.ph ... &start=220


Na górę
Nieprzeczytany post: wt mar 05, 2019 18:23 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12629
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
witaj
Cytuj:
Przy okazji (przepraszam za off-topic): mam w starych notatkach odnośniki do forum medytacja i kiedy je wklejam przenosi mnie na główną tego forum.
jak starych notatkach?

pozdrawiam
:14:

_________________
.
dangervisit


Na górę
Nieprzeczytany post: śr mar 06, 2019 11:01 
Offline

Rejestracja: wt mar 05, 2019 16:59
Posty: 14
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
Cytuj:
jak starych notatkach?
Czy to pytanie ma pomóc określić z jakiego roku są te odnośniki/wątki? Niestety nie mam tego zapisane.

Myślałem, że może wystarczy jakoś podmienić adres medytacja.net na e-budda.pl/cośtam i wątek się wyświetli. Ale jak się tak nie da, to trudno. Uczę się akceptować rzeczywistość taką jaka jest. :sage:


Na górę
Nieprzeczytany post: śr mar 06, 2019 19:12 
Offline
Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 19, 2009 22:04
Posty: 4543
Płeć: kobieta
Tradycja: Vajrayana (Szkoła Kagyu)
Hej, witaj na forum :)

Spróbuj wpisać początek tematu w wyszukiwarkę u góry z prawej strony (zaznacz opcję szukaj w tytule tematu). Czasem tak się dzieje po zmianie serwera i uaktualnieniach, szczególnie wówczas, gdy link znajduje się w czyimś poście. Zakładam, że tytuł wątku zanotowałeś.


Pozdrawiam, gt


Na górę
Nieprzeczytany post: czw mar 07, 2019 19:19 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12629
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
witam

Cytuj:
1. Czy w buddyźmie są nauki o rozwoju czakramów, pracy z kundalinii?
tak.
Cytuj:
Czy są ogólnie dostępne książki na ten temat, najlepiej takie, które traktują temat dość szczegółowo, podając jakie praktyki wykonuje się na daną czakrę?
nie... raczej nie.
Cytuj:
2. Czy buddyjską ścieżkę pracy nad sobą można podzielić na jakieś umowne etapy, przynajmniej jeśli chodzi o praktykę, ćwiczenia nad umysłem i dobór ćwiczeń (medytacja, mantry itd.)? Przynajmniej orientacyjnie. Raczej nie zaczyna się praktyki od medytacji diamentowego ciała, nieprawdaż?
cztery szlachetne prawdy, a w ramach czwartej, ośmioaspektowa ścieżka ku ustaniu cierpienia.
Cytuj:
3. Czy można gdzieś sobie poczytać o praktykach wizualizacyjnych, mantrach, ale konkretnie z przykładami co i jak działa?
można.
Cytuj:
Chodzi mi o rodzaj podręcznika medytacji, wizualizacji, praktyki mantr. Czy też jest to tajne i przekazywane wyłącznie przez nauczyciela?
...to nie jest tajne przez poufne, to jest opierające się na ustnym przekazie, i żaden zapis tego nie zastąpi.
Cytuj:
4. Czy można należeć do kilku szkół jednocześnie i mieć jednocześnie kilku nauczycieli?
wszystko można... tylko po co? :oczami:

pozdrawiam
:14:

_________________
.
dangervisit


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz mar 10, 2019 11:59 
Offline

Rejestracja: wt mar 05, 2019 16:59
Posty: 14
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
Cytuj:
3. Czy można gdzieś sobie poczytać o praktykach wizualizacyjnych, mantrach, ale konkretnie z przykładami co i jak działa?
można.

A konkretnie? Jakiś tytuł, link?

Zacząłem czytać forum, ale zajmuje to dużo czasu. A wikipedia
Cytuj:
To są praktyki gdzie pracuje się bardzo bezpośrednio z energią,Wizualizuje się kanały energetyczne,
viewtopic.php?f=104&t=4883#p28507
W jakiej konkretnie szkole tego uczą?


"W naukach dzogczen, nasza prawdziwa natura nazywana jest także pierwotnym stanem. Zrozumienie czy też odkrycie pierwotnego stanu nosi nazwę rigpa. Słowo rigpa tłumaczy się jako „stan wiedzy” lub „natychmiastowa obecność”. Najważniejsze jest prawdziwe spoczywanie w tym stanie i doświadczanie go."
https://www.dzogchen.pl/nauki-dzogczen/

Można zobaczyć taki przekaz na youtube bez rejestrowania się na jakichś stronach czy kontaktu z osobami z tej szkoły? Chyba się nie wstydzą tego pokazywać? Nie rozumiem dlaczego to takie tajne. Wydaje się być takie trochę sekciarskie.

W ogóle mam awersję na przynależność do grup i związków, dlatego wolę sobie czytać oglądać.

Chcę sobie na własne prywatne potrzeby zrobić analizę, porównanie różnych technik medytacyjnych w różnych tradycjach ezoterycznych. Dlatego pytam.


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz mar 10, 2019 13:52 
Offline
Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 19, 2009 22:04
Posty: 4543
Płeć: kobieta
Tradycja: Vajrayana (Szkoła Kagyu)
Cytuj:
Chyba się nie wstydzą tego pokazywać?
Wstydzą? :nonie:


Cytuj:
w różnych tradycjach ezoterycznych.
Przeczysz sam sobie:

Cytuj:
Ezoteryzm, ezoteryka – cecha wierzeń zwanych wiedzą tajemną, hermetyczną lub ezoteryczną i przekazywaną jedynie wybranym osobom w przeciwieństwie do dostępnej dla ogółu wiedzy egzoterycznej (...)

https://pl.wikipedia.org/wiki/Ezoteryka


Pozdrawiam, gt


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz mar 10, 2019 18:33 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12629
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
witam
Cytuj:
(...)
W ogóle mam awersję na przynależność do grup i związków, dlatego wolę sobie czytać oglądać.
rozumiem, acz Twa awersja nie jest mą sprawą - powodzenia, w ramach czytania i oglądania :)

pozdrawiam
:14:

_________________
.
dangervisit


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz mar 10, 2019 19:42 
Offline

Rejestracja: wt mar 05, 2019 16:59
Posty: 14
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
Cytuj:
Wstydzą? :nonie:
Wiesz, że istnieje coś takiego jak sarkastyczne poczucie humoru?
Cytuj:
[/quote]

O rety. A kogo obchodzi ta definicja? Odwołałem się do pojęcia ezoteryka, bo wszyscy rozumieją o co chodzi (wygląda na to, że wy nie). W księgarniach internetowych są działy ezoteryka, są fora ezoteryczne i nikt nie chowa tam niczego. To jest powszechnie stosowana nazwa na książki z dziedziny ogólnie pojętego tzw. rozwoju duchowego.

Cytuj:
rozumiem, acz Twa awersja nie jest mą sprawą - powodzenia, w ramach czytania i oglądania
pozdrawiam
Nastukałeś już 12528 postów. Chcesz pobić nowy rekord? Rozumiem, że jesteś tu szefem, ale takie pustosłowie w niczym nikomu nie pomaga. Mi na pewno. Nie szkoda ci czasu?

Chcesz mnie uszczęśliwić bardziej niż o to proszę i naprowadzić mnie błądzącego na jedyną słuszną drogę, czyli znalezienie grupy, nauczyciela?

Gdybym tego chciał, to o to bym poprosił.

Czy na tym forum są same takie drętwe, przemądrzałe typy?

Lubicie cię czuć tacy bardziej oświeceni od innych i żeby się was prosić o wiedzę. Jak już się trochę popławicie w swojej (we własnym mniemaniu) mądrości, to wtedy łaskawie rzucicie jakimś tytułem książki?

A może z wami to już tylko o pustce można rozmawiać?


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz mar 10, 2019 20:18 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12629
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
witaj

Cytuj:
(...)

A może z wami to już tylko o pustce można rozmawiać?
...się nie da.

pozdrawiam
:14:

_________________
.
dangervisit


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz mar 10, 2019 20:23 
Offline
Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 19, 2009 22:04
Posty: 4543
Płeć: kobieta
Tradycja: Vajrayana (Szkoła Kagyu)
Cytuj:
W księgarniach internetowych są działy ezoteryka, są fora ezoteryczne i nikt nie chowa tam niczego.

Książki o buddyzmie również w księgarniach są, część wiedzy buddyjskiej jest dostępna publicznie, ale tylko ta, którą można udostępnić. Pytałeś o:
Cytuj:
rodzaj podręcznika medytacji, wizualizacji, praktyki mantr.
Tę wiedzę przekazuje nauczyciel bezpośrednio.


Pozdrawiam, gt


Ps. Taka sugestia z mojej strony: panel Dharma/Dhamma podzielony jest na różne podpanele i w każdym z nich znajdują się działy: Media; Publikacje. Tam można znaleźć informacje o książkach, linki do artykułów, filmów.


Na górę
Nieprzeczytany post: wt mar 12, 2019 11:40 
Offline

Rejestracja: wt mar 05, 2019 16:59
Posty: 14
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
Cytuj:
witaj
Cytuj:
(...)
A może z wami to już tylko o pustce można rozmawiać?
...się nie da.
pozdrawiam
:14:
Niektórzy nie wiedzą, że się nie da i próbują.

Buddyjska filozofia pustki - Artur Przybysławski
Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego
seria: Monografie Fundacji na rzecz Nauki Polskiej
viewtopic.php?f=121&t=8506

RINGU TULKU on EMPTINESS
https://www.youtube.com/watch?v=-SjXuWEwG7c

10-02-12 Emptiness: Meditating on Emptiness Using the Four Point Analysis - BBCorner
https://www.youtube.com/watch?v=qk3Lky8TClc

Przejrzałem tamtą część forum, ale nie znalazłem nic co by wskazywało na zawartość jakiej szukam. Szukam czegoś w rodzaju "podstawowe medytacje i mantry buddyjskie - podręcznik ćwiczeń".

Czegoś w rodzaju takich instrukcji:
Max Love Wprowadza w Praktykę Naturalnego Światła Dzogchen Joga Snu
https://www.youtube.com/watch?v=kn_4pmDxQrw


Filozofia buddyjska, w sensie poglądu na świat, mnie specjalne nie pociąga. Stąd też nie mam ochoty wiązać się z jakąś buddyjską grupą czy nauczycielem, a tym bardziej zapisywać się oficjalnie. Bliżej mi do adwaita vedanta. Ale interesują mnie sposoby medytacji, ćwiczenia.

Czy da się praktykować buddyzm i pobierać nauki nigdzie się nie zapisując, tylko przychodząc na spotkania z nauczycielem?

Jak wygląda relacja między uczniem a nauczycielem w buddyźmie? Skąd mam wiedzieć, że nauczyciel ma praktyczny, rzeczywisty wgląd, a nie tylko powtarza wyuczone formuły?


Na górę
Nieprzeczytany post: wt mar 12, 2019 17:13 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12629
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
witaj

Cytuj:
Cytuj:
witaj
Cytuj:
(...)
A może z wami to już tylko o pustce można rozmawiać?
...się nie da.
pozdrawiam
:14:
Niektórzy nie wiedzą, że się nie da i próbują.
(...)
napisałem o nas, a nie o jakiś innych, których tu przywołujesz /nie wiem po kiego demona/, skoro do nas personalnie kierujesz swe słowa :oczami:
znaczy, z nami ...się nie da /jak napisałem/ - tylko o pustce rozmawiać, skoro o to pytałeś :) my tu rozmawiamy o różnych rzeczach i sprawach, i o naturze rzeczy /pustości/, takoż.

pozdrawiam
:14:

ps
odnośnie siunjaty, to polecam: ''Pustka innego'', Jolanta Gablankowska-Kukucz

_________________
.
dangervisit


Na górę
Nieprzeczytany post: wt mar 12, 2019 23:26 
Offline
Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 19, 2009 22:04
Posty: 4543
Płeć: kobieta
Tradycja: Vajrayana (Szkoła Kagyu)
Cytuj:
Filozofia buddyjska, w sensie poglądu na świat, mnie specjalne nie pociąga. (…) Ale interesują mnie sposoby medytacji, ćwiczenia.
Pogląd i praktyka stanowią w buddyzmie nierozerwalną całość, jedno wspiera drugie i żadne z nich nie ma sensu w pojedynkę. Szczególnie w buddyzmie tybetańskim jest to widoczne, ponieważ tutaj przestrzeń medytacyjna zostaje wypełniona obrazami, dźwiękiem i ruchem, nie tylko trzeba wiedzieć, z jakiego powodu, także właściwie odczytywać znaczenia (stricte buddyjskie) poszczególnych składników medytacji.


Cytuj:
Czy da się praktykować buddyzm i pobierać nauki nigdzie się nie zapisując, tylko przychodząc na spotkania z nauczycielem?
Czasem tak, czasem nie, to zależy od organizatorów takich spotkań. Rejestracje na różnego rodzaju kursy, warsztaty, seminaria, retreaty (odosobnienia) podyktowane są zazwyczaj potrzebą przygotowania posiłków i noclegów. Wykłady publiczne dotyczą głównie poglądu buddyjskiego, jeśli pojawia się jakaś forma medytacji podczas nich, to zazwyczaj taka ogólnie dostępna, inne poznaje się właśnie podczas kilkudniowych spotkań, nazywanych różnie, zależnie od szkoły (buddyzm nie jest monolitem, każda szkoła praktykuje inaczej).


Cytuj:
Skąd mam wiedzieć, że nauczyciel ma praktyczny, rzeczywisty wgląd, a nie tylko powtarza wyuczone formuły?
A skąd masz wiedzieć inne rzeczy na tym bożym świecie? Wymagasz od buddyzmu zbyt wiele. Nie ma tu innych dróg poznania poza tymi, które są człowiekowi dostępne: doświadczenie własne i innych, opinia publiczna, referencje, certyfikaty, informacje, wiedza naukowa, intuicja, wiara, magia, cuda. Prawda zazwyczaj jest taka, że zostajemy przy tym, co polubiliśmy i z czym się zgadzamy, co przemawia do nas w taki czy inny sposób, a odchodzimy od tego, co nam nie pasuje. Reszta jest wówczas tylko intelektualną nadbudową.



Pozdrawiam, gt


Na górę
Nieprzeczytany post: czw mar 14, 2019 10:40 
Offline

Rejestracja: wt mar 05, 2019 16:59
Posty: 14
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
Cytuj:
Pogląd i praktyka stanowią w buddyzmie nierozerwalną całość, jedno wspiera drugie i żadne z nich nie ma sensu w pojedynkę. Szczególnie w buddyzmie tybetańskim jest to widoczne, ponieważ tutaj przestrzeń medytacyjna zostaje wypełniona obrazami, dźwiękiem i ruchem, nie tylko trzeba wiedzieć, z jakiego powodu, także właściwie odczytywać znaczenia (stricte buddyjskie) poszczególnych składników medytacji.
Ale żeby praktykować jogę snu niekoniecznie trzeba się zgadzać z buddyjskim poglądem, że nie ma trwałej jaźni, że nie ma jakiegoś buddyjskiego odpowiednika Brahmana, z buddyjskim poglądem na reinkarnacje, że inkarnują się jakieś prądy świadomości, czy z buddyjską nauką o bardo i natychmiastowym odrodzeniu.

Moje czy czyjeś poglądy na te tematy nie mają znaczenia przy podstawowych medytacjach.

Nawiasem mówiąc odnoszę wrażenie, po przeczytaniu np. tego
viewtopic.php?f=105&t=11072#p137889
że niektóre kwestie niektórzy buddyści interpretują błędnie, na podobnej zasadzie jak katolicy nie wierzący w reinkarnację, tj. skoro Budda czy Jezus o tym nie mówił, to znaczy, że nie istnieje.

Obejrzałem sobie
Vajranatha Lama - John M.Reynolds - Joga snu i śnienia 2012
https://www.youtube.com/watch?v=cvrExPNPxiE
I on mówi o praktyce tantrycznej gdzie stosowane są bóstwa medytacyjne i takie rzeczy, takie medytacje mnie interesują. Do robienia takich medytacji nie potrzeba być buddystą.

Dla mnie nie ma znaczenia czy korzystam z medytacji buddyjskich, taoistycznych, szamanistycznych czy chrześcijańskich.


Na górę
Nieprzeczytany post: czw mar 14, 2019 14:57 
Offline
Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 19, 2009 22:04
Posty: 4543
Płeć: kobieta
Tradycja: Vajrayana (Szkoła Kagyu)
Cytuj:
Dla mnie nie ma znaczenia czy korzystam z medytacji buddyjskich, taoistycznych, szamanistycznych czy chrześcijańskich.

No dobrze, ok, jesteśmy jednak w panelu Wasze pierwsze pytania dotyczące buddyzmu i jeśli dobrze rozumiem swoją rolę w tym miejscu, to moją powinnością tutaj jest przekazanie podstawowych informacji na temat nauk buddyjskich, nie zaś dyskutowanie, jacy są buddyści i ile sensu zawiera tradycyjne podejście do nauk. Może Ci to nie odpowiadać, ale sorry, reprezentuję tradycyjny buddyzm i takiego zazwyczaj dotyczą moje wypowiedzi. Tradycyjny buddyzm stworzył praktykę nie dlatego, żeby oddzielać ją od poglądu, ale dlatego, żeby urzeczywistnić to, co zawarte w poglądzie, urzeczywistnić to, co pogląd stara się wyjaśnić. Bez praktyki nie da się zrealizować tego, o czym mówi pogląd, a bez poglądu nie da się osiągnąć właściwego (buddyjskiego) celu praktyki. Pogląd i praktyka stanowią w buddyzmie integralną całość. Natomiast, jeżeli chcesz podyskutować o zasadności takiego podejścia, zapraszam do kafejki (Caffe of Topic), w panelach merytorycznych nie prowadzimy tego typu dyskusji.


Pozdrawiam, gt


Na górę
Nieprzeczytany post: czw mar 14, 2019 17:20 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12629
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
witaj

Cytuj:
(...) Natomiast, jeżeli chcesz podyskutować o zasadności takiego podejścia, zapraszam do kafejki (Caffe of Topic), w panelach merytorycznych nie prowadzimy tego typu dyskusji.
to już jest temat do kafejki - gdzie go przenoszę - ponieważ nie o buddyzm w nim chodzi, a o pozyskanie od buddystów określonych informacji, by tworzyć jakiś swój miszmasz. rzecz jasna, nic mi do tego - to jednak nie ten dział :)

pozdrawiam
:14:

_________________
.
dangervisit


Na górę
Nieprzeczytany post: czw mar 14, 2019 18:37 
Offline

Rejestracja: wt mar 05, 2019 16:59
Posty: 14
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
Zaraz, zaraz. W pierwszym poście zadałem konkretne pytania, o medytacje buddyjskie, na które nikt konkretnie nie odpowiedział. A teraz piszecie, że nie o buddyzm mi chodzi. Przepraszam, ale odbieram wasze zachowanie jako głupie.

To wy zrobiliście z tego tematu luźną pogadankę. Ja tylko skomentowałem jako ripostę na do pewnego stopnia fałszywe twierdzenie, że praktykowanie medytacji buddyjskiej musi się nierozerwalnie łączyć z przyjęciem całej reszty. Niektóre sposoby medytacji są opisywane w filmach na youtube czy w książkach (ja takich szukam).

Macie bardzo sekciarskie podejście. Zamiast dzielić się wiedzą, chcecie zabronić do niej dostępu. Gdybym się przedstawił jako buddysta i wychwalał buddyzm to wtedy chętniej byście pomogli?

Czy żaden z was nie czytał książek, w których byłyby podane informacje o jakie pytam, czy też nie ma takich książek?

Zaczynam odnosić wrażenie, że nie mam czego szukać na tym forum.


Na górę
Nieprzeczytany post: czw mar 14, 2019 18:55 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12629
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
witaj

Cytuj:
Zaraz, zaraz. W pierwszym poście zadałem konkretne pytania, o medytacje buddyjskie, na które nikt konkretnie nie odpowiedział. (...)
to były bardzo konkretne odpowiedzi - jednak nie takie, jakich byś chciał. bywa.

Cytuj:
A teraz piszecie, że nie o buddyzm mi chodzi.
bo nie chodzi - interesują Ciebie tzw ''buddyjskie techniki medytacyjne'', a nie buddyzm, co wyraźnie sam prezentujesz w tym temacie.
i możemy tu Tobie tłumaczyć, że pogląd jest parą z praktyką, itd - tylko po co?... Ty wiesz swoje. dobrze. nic mi do tego - rób co uważasz za stosowne :)

pozdrawiam
:14:

_________________
.
dangervisit


Na górę
Nieprzeczytany post: pt mar 15, 2019 12:21 
Offline

Rejestracja: wt mar 05, 2019 16:59
Posty: 14
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
"pogląd jest parą z praktyką"

To jest jedynie założenie, które wcale nie musi być jakimś obowiązującym prawem. Przynajmniej nie dla wszystkich.

Dla mnie, pogląd powinien wynikać z praktyki, a nie praktyka z poglądu. Mam wrażenie, że jesteście zafiksowani na powtarzaniu po nauczycielach tego typu regułek.

Prosiłem o konkretne tytuły, czy adresy stron, bo samodzielne poszukiwania zajmują dużo czasu, a wy na pewno jakieś książki już przeczytaliście. A ja sam dla siebie potrafię ocenić czy medytacja musi się wiązać z przyjętą wcześniej wiarą w buddyzm. W sumie co mam do stracenia? To że takie podejście nie przyniesie rezultatu? Jeśli tak, to mój problem, moja sprawa.

Ja nie chcę mieć kolejnej wiary "do wierzenia".

Jaki to właściwy pogląd trzeba mieć żeby przeczytać książkę Tenzin Wangyal Rinpocze „Tybetańska joga snu i śnienia”, czy Namkhai Norbu Rinpoche & Michael Katz „Tybetaska joga snu i praktyka naturalnego światła” i zacząć medytować?

'buddyjskie techniki medytacyjne'' - Owszem to mnie interesuje.

Czy buddystą się jest jak się zaczyna wierzyć, w to w co wierzą buddyści, czy jak się praktykuje medytację i osiąga to, do czego w założeniu dana medytacja ma prowadzić?

Czy bycie buddystą to nie kolejna nalepka na czole? Czy nie można po prostu dowolnie, według własnego uznania interesować się tym tak jak mi się podoba?

Podzieliłeś się ze mną swoim poglądem. Jestem ci wdzięczny za poświęcony czas, ale pozwolę sobie się z nim nie zgodzić. O ile pewne założenia może są ważne dla całości podążania ścieżką buddyjską, to niekoniecznie muszą być ważne dla wykonywania poszczególnych medytacji.

Może jak mi się spodobają pewne medytacje buddyjskie i przyniosą pewne efekty, to skłoni mnie to do poważniejszej praktyki i zagłębienia w buddyzm jako "światopogląd", ale na razie nie uważam, aby to było dla mnie konieczne, abym mógł wykonywać medytację.

Twoje twierdzenie: "pogląd jest parą z praktyką" jest dość ogólnym twierdzeniem, które w pewnym zakresie może być słuszne, ale to nie znaczy, że trzeba go się ściśle trzymać w każdej sytuacji.


Na górę
Nieprzeczytany post: pt mar 15, 2019 12:58 
Offline
Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 19, 2009 22:04
Posty: 4543
Płeć: kobieta
Tradycja: Vajrayana (Szkoła Kagyu)
Cytuj:

Jaki to właściwy pogląd trzeba mieć żeby przeczytać książkę Tenzin Wangyal Rinpocze „Tybetańska joga snu i śnienia”, czy Namkhai Norbu Rinpoche & Michael Katz „Tybetaska joga snu i praktyka naturalnego światła” i zacząć medytować?

To są książki przygotowane również z myślą o nie-buddystach. Ale w klasycznej wersji joga snu jest jedną z Sześciu Jog Naropy, głębokich praktyk medytacyjnych prowadzących do urzeczywistnienia stanu Buddy. Wyjaśnienia czym jest, a czym nie jest stan Buddy zawiera pogląd buddyjski. Zresztą, samo podejście do snu i wykorzystanie tej części ludzkiego życia do praktyki mieści się ściśle w poglądzie buddyjskim, z niego wynika. Stosując tę praktykę, zgadzasz się niejako z tym, o czym wie buddyzm.

Pytałeś o podobne praktyki, ja nie znam takich, wszystkie instrukcje otrzymałam bezpośrednio od nauczyciela lub w grupie medytujących, do wielu trzeba mieć pozwolenie na praktykowanie, a do niektórych wystarczą wyjaśnienia, stricte buddyjskie.


Pozdrawiam, gt


Na górę
Nieprzeczytany post: pt mar 15, 2019 14:54 
Offline

Rejestracja: wt mar 05, 2019 16:59
Posty: 14
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
Cytuj:
Stosując tę praktykę, zgadzasz się niejako z tym, o czym wie buddyzm.
Aha. Dziękuję za wyjaśnienie. Zgadzam się, z tym że buddyzm twierdzi, że o tym wie.

A patrząc z szerszej perspektywy, jest mi na chwilę obecną całkiem obojętne co będzie po śmierci. Mogę sobie wierzyć, że będzie tak jak mówi buddyzm, żeby mieć jakąś motywację do medytacji, ale poczekam do śmierci aż sam się o tym przekonam. Wtedy będę wiedział na pewno. Nie traktuję swoich wierzeń jako prawdy. Bardziej wierzę w to, że buddyzm (w sensie praktyk medytacyjnych, a nie poglądów) może mnie do tego przygotować, niż w to, że na pewno będzie tak jak mówi jakaś buddyjska książka.

Chyba po prostu jestem niedowiarkiem. Poglądy mogą mi wyznaczać co najwyżej kierunek poszukiwań, a nie traktuję ich jako jedynie słusznej prawdy objawionej.

Zdawało mi się, że buddyzm jest ścieżką bardziej poznawczą, opartą o poznanie wynikające z medytacji, a nie ścieżką o charakterze religii, opartą na wierze (jak katolicyzm - nie wierzysz, to nie będziesz zbawiony).

Natomiast rozumiem, że trzeba mieć szerszy kontekst, czy wiedzę wynikającą z danej tradycji żeby rozumieć o czym mowa, chociażby w instrukcjach do medytacji.


Na górę
Nieprzeczytany post: pt mar 15, 2019 16:41 
Offline
Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 19, 2009 22:04
Posty: 4543
Płeć: kobieta
Tradycja: Vajrayana (Szkoła Kagyu)
Cytuj:
Poglądy mogą mi wyznaczać co najwyżej kierunek poszukiwań (...)

I w buddyzmie tak jest, pogląd nie zastąpi stanu Buddy, może wskazać jedynie drogę do jego osiągnięcia. Na dodatek, do realizacji ostatecznego celu niezbędne jest porzucenie tegoż poglądu, gdyż jest on wyłącznie koncepcją umysłu. Podobnie rzecz ma się z wiarą, nikt nikomu nie każe w nic wierzyć, a jedynie sprawdzać. Bo też trzeba wziąć pod uwagę, że w miarę przyrastania wiedzy (także tej pochodzącej z medytacji), rzeczy niejasne powoli przekształcają się w jaśniejsze i miejsce tzw. "wiary" zaczynają zajmować konkretne informacje, logicznie pasujące do całości. I tak naprawdę, nie bardzo jest w co wierzyć w buddyzmie, nawet jeśli dowiesz się, że rzeczy istnieją i nie istnieją zarazem, to przy głębszej analizie, wyjdzie Ci na to samo (jawa przypomina sen, patrz joga snu).


Zawęziłeś pojęcie "pogląd buddyjski" do kilku elementów i prawdopodobnie stąd wynikły nieporozumienia. Buddyzm jest rozbudowanym systemem, w którym poszczególne składniki ściśle się ze sobą łączą. Nie wystarczy powiedzieć "reinkarnacja", "bardo", "nietrwała jaźń", brak "odpowiednika Brahmana", "natychmiastowe odrodzenie", żeby mówić o poglądzie. Te rzeczy z czegoś wynikają, z pewnego typu rozumowania, które musi być domknięte, stanowić logiczną całość. Dobrze to rozumowanie przedstawia Theravada, natomiast buddyzm tybetański dokłada do niego jeszcze własny punkt widzenia na praktykę, raczej mało zrozumiały, jeśli tantrę próbuje się oddzielić od faktycznych intencji jej użycia w kontekście buddyjskim. W intencjach tych mieści się wiedza, jak pracują umysły istot, czego potrzebują i w czym mogą przeszkodzić medytującemu przez własne potrzeby. Wiedza ta nie została wymyślona, a odkryta podczas praktyk medytacyjnych i jest przekazywana słownie jako instrukcje czy wyjaśnienia do praktyki.

Z kolei „bóstwa medytacyjne”, o których wspominasz, to nie żadne oderwane od buddyzmu czary mary do ogólnego stosowania, a różne aspekty stanu Buddy, z którymi pracuje praktykujący. Ale to musiałabyś poczytać na wikipedii o Jidamach.


Pozdrawiam, gt


Ps. Zauważ, że podsyłasz przykłady z tradycji Bon i Dzogczen, ja odnoszę się w swoich wypowiedziach głównie do tradycji Kagyu, są dość istotne różnice pomiędzy tymi tradycjami.


Na górę
Nieprzeczytany post: pt mar 15, 2019 16:51 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12629
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
witam

Cytuj:
"pogląd jest parą z praktyką"

To jest jedynie założenie, które wcale nie musi być jakimś obowiązującym prawem. Przynajmniej nie dla wszystkich.
(...)
Twoje twierdzenie: "pogląd jest parą z praktyką" jest dość ogólnym twierdzeniem, które w pewnym zakresie może być słuszne, ale to nie znaczy, że trzeba go się ściśle trzymać w każdej sytuacji.
ze swej strony mam inne zdanie, ale dobrze - podaj zatem proszę, przykład takiej sytuacji w której w buddyzmie, przestaje się polegać na bodhiczittcie? :)

pozdrawiam
:14:

ps
bodhiczitta /lub metta, jeżeli wolisz/, to jest pogląd i kierunek zarazem - realizacją jest bodhiczitta absolutna

ps ps
Cytuj:
Czy bycie buddystą to nie kolejna nalepka na czole?
tak, tak się staje, gdy jest się ''kanapowym buddystą''
Cytuj:
Czy nie można po prostu dowolnie, według własnego uznania interesować się tym tak jak mi się podoba?
ależ można, swobodnie :) tak jak można przejść wobec Ciebie mimo, a w związku z takim a nie innym Twym podejściem do sprawy. każdy robi to, co uważa za stosowne i jak mu się podoba :)

ps ps ps
Cytuj:
'buddyjskie techniki medytacyjne'' - Owszem to mnie interesuje.
''buddyjskie techniki medytacyjne'' nie są tym, czym jest technika spawania kadłubów statków /stąd cudzysłów z mej strony/, to nie są żadne techniki, jednak podejście do nich, bywa właśnie takie, jak do jakiś technik. no i tu jest pies pogrzebany :oczami:
znaczy, jak dla mnie, nie da się tego załapać /że to żadne techniki są/, bez zapoznania się z poglądem buddyjskim - a poczynając od różnych buddyjskich filozofii. podejście do medytacji buddyjskich, jak do jakiś technik medytacyjnych, nie ma sensu, ponieważ nie zadział to tak, jak ma zadziałać - nożem można pokroić chleb, ale też nożem można poderżnąć gardło... dlatego pogląd /tym samym i kierunek/ jest tak ważnym... buddyzm to pewien kontekst, a to, czego Ty chcesz i o czym napisałeś tutaj, to możesz sobie swobodnie znaleźć poza buddyzmem. buddyzm nie ma patentu na różne, różniaste, tzw ''techniki medytacje'' /wg mnie, na żadne, ponieważ: ''one są od zawsze''/, buddyzm ma patent na pogląd i to, co jest tego owocem, czyli właściwego poglądu i właściwej medytacji, rozumianych jako właściwe, od strony podejścia ścieżki prowadzącej ku ustaniu cierpienia

_________________
.
dangervisit


Na górę
Nieprzeczytany post: sob mar 16, 2019 16:02 
Offline

Rejestracja: wt mar 05, 2019 16:59
Posty: 14
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
Cytuj:
przykład takiej sytuacji w której w buddyzmie, przestaje się polegać na bodhiczittcie?
Ja takiego przykładu nie mogę podać, bo się nie znam na buddyźmie. Dopiero zaczynam czytać na ten temat.

Chociaż "pragnienie uwolnienia wszystkich istot od cierpienia" uznaję za szczytny cel, to czuję, że nie dorastam do tego celu. Albo inaczej, pragnąć sobie mogę, ale to nie będzie nic więcej niż pragnienie, bo nie potrafię uwolnić wszystkich istot od cierpienia.

Owszem mógłbym, kierując się tradycją, przyjąć ten cel razem z trzema schronieniami i całym "dobrodziejstwem buddyjskiego inwentarza" kiedy nawiązałbym kontakt z jakimś nauczycielem. Ale nie jestem pewien czy taka intencja miałaby jakiekolwiek znaczenie dla mojej praktyki. Przynajmniej w początkowej praktyce medytacyjnej, kiedy osoba dopiero uczy się koncentracji i ciągle jej różne myśli przeszkadzają w medytacji. Chyba, że przyjmiemy, że buddowie patrzą z góry i oceniają komu pomóc, w zależności od jego intencji w medytacji.

Przypuszczam, że większość ludzi na początku raczej chce poznać własny umysł, może szuka rozwiązania swoich problemów poprzez medytację, albo chce zaspokoić ciekawość. Są to może nie tak szczytne cele, może można je nawet nazwać egoistycznymi, ale to jest prawdziwa motywacja, przynajmniej części rozpoczynających praktykę medytacyjną, w tym buddyjską.

Czy ty na początku chciałeś uwolnić wszystkie istot od cierpienia i dlatego zacząłeś medytować? Czy może najpierw sam siebie chcesz uwolnić od cierpienia?

Wskazuję na różnicę między pewnymi założeniami, które może ogólnie rzecz biorąc są słuszne, a tym jak to wygląda w praktyce.

Czy gdybym zasiadał do medytacji z intencją "pragnienia uwolnienia wszystkich istot od cierpienia", to miałoby to wpływ na owoce tej medytacji?

Przy założeniu, że rzeczywiście musiałbym najpierw dojrzeć do takiej intencji. Na razie wydaje mi się to jak samooszukiwanie się, przynajmniej w moim wypadku. Inaczej mówiąc, nie mam aż tak szczytnych intencji.

Czy medytacja nie przynosi założonych rezultatów, jeśli nie ma się aż tak szczytnych intencji?


Na górę
Nieprzeczytany post: sob mar 16, 2019 17:31 
Offline
Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 19, 2009 22:04
Posty: 4543
Płeć: kobieta
Tradycja: Vajrayana (Szkoła Kagyu)
Cytuj:
Czy medytacja nie przynosi założonych rezultatów, jeśli nie ma się aż tak szczytnych intencji?

Hej,

być może przynosi, być może nie, zależy od człowieka, który medytuje, ale z pewnością nie jest wówczas medytacją buddyjską, bo buddyzm to bodhiczitta, każda buddyjska medytacja kończy się ofiarowaniem zasługi innym istotom i życzeniami dla innych istot. Co kto czuje podczas takiej medytacji to jedna sprawa, a forma medytacji to druga. Rozmawialiśmy o nierozdzielności poglądu i praktyki w buddyzmie, stąd temat bodhiczitty się pojawił. Bodhiczitta nie jest tylko kwestią zachowań i odczuć, łatwiej lub trudniej osiągalnych podczas medytacji czy poza nią, jest przede wszystkim kwestią sprzężenia zwrotnego pomiędzy jej rozwojem a urzeczywistnieniem stanu Buddy. Krótko mówiąc, nie ma stanu Buddy (oświecenia w buddyjskim rozumieniu) bez bodhiczitty. A dodatkowo, jeśli robisz medytację na "kontakt z bodhisattwą" to jest to kontakt z kimś, kto przeszedł taką właśnie drogę rozwojową, jak ta wyżej.

Ciągle nawiązuję do Twojej potrzeby oddzielenia medytacji od buddyzmu i naszych wyjaśnień, dlaczego nie można wskazać takiej, która byłaby pozbawiona buddyjskiego poglądu. Myślę, że to ok, że buddyści nie propagują swoich medytacji na lewo i prawo, bo byłoby to bardziej misjonowanie i tzw. wciski. Gdy jest faktyczna potrzeba poznania buddyzmu, można znaleźć drogę, choćby na tym forum w panelu Buddyzm Info.


Pozdrawiam, gt


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz mar 17, 2019 11:02 
Offline

Rejestracja: wt mar 05, 2019 16:59
Posty: 14
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
Ok. Dziękuję za wyjaśnienie. Teraz lepiej rozumiem to podejście to sprawy.


Na górę
Nieprzeczytany post: pn mar 18, 2019 11:12 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lis 17, 2003 13:41
Posty: 5384
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Buddhadharma
Lokalizacja: Toruń
Cytuj:
Czy gdybym zasiadał do medytacji z intencją "pragnienia uwolnienia wszystkich istot od cierpienia", to miałoby to wpływ na owoce tej medytacji?
Moim zdaniem zdecydowanie tak. Od samego początku w buddyzmie medytacja to dwie rzeczy - z jednej strony koncentracja i analiza a z drugiej kultywowanie współczucia albo miłującej dobroci. Jedno i drugie się łączy bardzo mocno. W theravadzie jest taki sposób medytacji, że od kultywowanie metty (czyli odnalezienia w sobie i podtrzymania uczucia miłości) przechodzi się bezpośrednio do praktyki uważności oddechu. Umysł jest wtedy rozluźniony a praktyka bardzo lekka. Ta aspiracja bodhisattwy, choć wyrażona na poziomie "kosmicznym" ma bardzo przyziemne przełożenie na najzwyklejszą medytację z oddechem i ogólnie rozluźnienie fiksacji na sobie i relacji ze światem.


Na górę
Nieprzeczytany post: pn mar 18, 2019 19:59 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12629
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
witam


Cytuj:
Czy ty na początku chciałeś uwolnić wszystkie istot od cierpienia i dlatego zacząłeś medytować?
nie, nigdy nie miałem takich aspiracji. to z jednej strony, a z drugiej... to nikt nie jest w stanie uwolnić, czy wyzwolić, drugiego od cierpienia. się po prostu nie da - gdyby było to możliwym, Błogosławiony by to uczynił. można komuś pokazać ścieżkę ku ustaniu cierpienia, ale nie wyzwolić go z niego.
jeżeli w ten sposób /jak powyżej napisałeś/, próbujesz się odnieść /nawiązać/ do ścieżki bodhisattwy, to nie na tym ona polega, a na ślubowaniu /niczym nieuwarunkowanego/ działania, ku pożytkowi wszystkich czujących istot.

Cytuj:
Czy może najpierw sam siebie chcesz uwolnić od cierpienia?
kolejność - którą się przyjmie - jest bez znaczenia, ponieważ, jeżeli ma to miejsce w ramach buddyzmu, to decyduje tu zachowanie właściwego poglądu i kierunku.
znaczy, jeżeli chce się najpierw wyzwolić samego siebie od cierpienia /o co w istocie przecież chodzi/, to powinien być zachowany właściwy pogląd i kierunek, i nie ma tu znaczenia to, że nie podąża się ścieżką bodhisattwy - tu też wtedy chodzi o bodhiczittę absolutną, a w związku z nią, o: cztery niezmierzoności, które są jej aspektami. itd.

pozdrawiam
:14:

ps
nie podążam ścieżką bodhisattwy

_________________
.
dangervisit


Na górę
Nieprzeczytany post: wt mar 19, 2019 20:17 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12629
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
witam

Cytuj:
Cytuj:
Czy gdybym zasiadał do medytacji z intencją "pragnienia uwolnienia wszystkich istot od cierpienia", to miałoby to wpływ na owoce tej medytacji?
Moim zdaniem zdecydowanie tak. Od samego początku w buddyzmie medytacja to dwie rzeczy - z jednej strony koncentracja i analiza a z drugiej kultywowanie współczucia albo miłującej dobroci. Jedno i drugie się łączy bardzo mocno. (...)
:padam: no więc właśnie :)
ile to jeszcze razy trza powtarzać, wraz z cytatami czy odnośnikami/?/ :|

...to jakieś piekło braku zrozumienia jest, albo co :oczami:

pozdrawiam
:14:

_________________
.
dangervisit


Na górę
Nieprzeczytany post: wt mar 19, 2019 22:41 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12629
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
witam

Cytuj:
Ps. Zauważ, że podsyłasz przykłady z tradycji Bon i Dzogczen, (...)
przypadek - nie sądzę :oczami:
tyle żartem, a serio, jest tak - te książki niosą w sobie konkretne schematy praktyk, które działają w odniesieniu do właściwego poglądu. we wszystkich książkach N.N.R. i T.W.R. jest mowa - i jest to podkreślane - o tym, że brak właściwego poglądu i... to nie zadziała.
to wbrew pozorom, nie są książki adresowane do każdego, to nie tak - te książki ''poszukują'' tych, którzy respektują właściwy pogląd i właściwą medytację /''czują to''/ i... wtedy, wtedy to zadziała. bez tego, strażnik nauk: zniechęcenie - bardzo szybko spowoduje, że się daną praktykę porzuci :oczami:

pozdrawiam
:14:

ps
ci, co czytają nauki /generalizuję :zawstydzony: /, a nie je studiują, rzadko to pamiętają, ba, nie zauważają tego, co jest wyraźnie przedstawione w tych książkach, przez rzeczonych nauczycieli napisanych... no i to tak nie zadziała. znaczy, znam ''masę'' takich przypadków, że przy takim podejściu to nie działa, ale i parę takich, w których to zadziałało, z tym że, te osoby najpierw respektowały pogląd, następnie go zweryfikowały, po czym go nie porzuciły... ponieważ nie było czego porzucić

_________________
.
dangervisit


Na górę
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 31 ] 

Strefa czasowa UTC+01:00


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl