Forum e-Budda PL

"Dla praktykującego Dharmę nie ma większego błędu niż praktykować ją w niewłaściwy sposób." - Duddziom Rinpocze
Dzisiaj jest ndz lip 21, 2019 01:40

Strefa czasowa UTC+01:00




Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 137 ]  Przejdź na stronę 1 2 3 4 Następna
Autor Wiadomość
Nieprzeczytany post: sob wrz 18, 2010 13:53 
Offline

Rejestracja: wt wrz 14, 2010 20:15
Posty: 19
Tradycja: Katolik
temat przeniesiony z panelu ''Dharma'' przez kunzanga

Proszę o prostą odpowiedź typu:
Świat istniał zawsze, nikt go nie stworzył ( hinduizm)


Na górę
Nieprzeczytany post: sob wrz 18, 2010 14:06 
Offline

Rejestracja: wt wrz 14, 2010 20:15
Posty: 19
Tradycja: Katolik
Nikt spośród 5 odwiedzających mój wątek nie potrafi odpowiedzieć na proste pytanie


Na górę
Nieprzeczytany post: sob wrz 18, 2010 14:15 
Offline

Rejestracja: pn lis 21, 2005 14:20
Posty: 994
Tradycja: Theravada
Cytuj:
Proszę o prostą odpowiedź typu:
Świat istniał zawsze, nikt go nie stworzył ( hinduizm)
według buddyzmu Theravady:

Sebastian Jakobshy - Człowiek w perspektywie kosmologi buddyjskiej
http://www.anthropos.us.edu.pl/anthropo ... htm#_ftn12


Agganna sutta
http://www.urbandharma.org/pdf/AggannaSutta.pdf

Ta mowa Buddhy, to taka jakby księga rodzaju buddyzmu theravada ;)

_________________
"Chcemy iść łatwą drogą, ale jeżeli nie ma cierpienia, to nie ma mądrości. By dojrzeć do mądrości, musisz na swojej ścieżce naprawdę załamać się i zapłakać co najmniej trzy razy" Ajahn Chah


Na górę
Nieprzeczytany post: sob wrz 18, 2010 14:27 
Offline

Rejestracja: wt wrz 14, 2010 20:15
Posty: 19
Tradycja: Katolik
ikar, powiedz mi jednym zdaniem jak powstał świat i czy wogóle powstał
Jeżeli zapytam katolika jak powstał świat on odpowie szybko że Bóg go stworzył tego samego oczekuje od Ciebie i innych którzy chca mi pomóc. Buddyzm jest skoplikowany i nie połapie się w tym co mi podałeś
PROSZĘ O PROSTĄ ODPOWIEDŹ


Na górę
Nieprzeczytany post: sob wrz 18, 2010 14:32 
Offline
Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 19, 2009 22:04
Posty: 4526
Płeć: kobieta
Tradycja: Vajrayana (Szkoła Kagyu)
Cytuj:
Buddyzm jest skoplikowany i nie połapie się w tym co mi podałeś
PROSZĘ O PROSTĄ ODPOWIEDŹ
Cześć, Abihsot, witaj na forum :)

No, sam przecież napisałeś, że buddyzm jest skomplikowany, a oczekujesz prostej odpowiedzi.
A poza tym, co to: piekarnia? Każdy tutaj pisze, kiedy chce. :coolwink:

Pozdrawiam, gt


Na górę
Nieprzeczytany post: sob wrz 18, 2010 14:40 
Offline

Rejestracja: wt wrz 14, 2010 20:15
Posty: 19
Tradycja: Katolik
no tak, każda religia ( może nie każda) w pewnym stopniu jest skoplikowana ale ja zadałem proste pytanie rozumiem że w buddyzmie nie ma prostej odpowiedzi na to pytanie?


Na górę
Nieprzeczytany post: sob wrz 18, 2010 14:52 
Offline

Rejestracja: wt wrz 14, 2010 20:15
Posty: 19
Tradycja: Katolik
Jeżeli nie dostane odpowiedzi na moje pierwsze pytanie proszę o odpowiedź na to pyt. Czy Bóg, Bogowie którzy są buddyzmie stworzyli świat?


Na górę
Nieprzeczytany post: sob wrz 18, 2010 15:03 
Offline
Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 19, 2009 22:04
Posty: 4526
Płeć: kobieta
Tradycja: Vajrayana (Szkoła Kagyu)
Cytuj:
Czy Bóg, Bogowie którzy są buddyzmie stworzyli świat?
Według mnie, w takim samym stopniu, jak istoty z pięciu innych światów, poza światem boskim. Świat bogów w buddyzmie, to po prostu jeden ze światów, obok świata ludzi, zwierząt, piekieł, głodnych duchów i półbogów. Można uznać, że z pewnego punktu widzenia wszystkie istoty ze wszystkich światów mają swój udział w tworzeniu świata.
A istoty oświecone (buddowie) nie są w buddyzmie bogami.

Pozdrawiam, gt


Na górę
Nieprzeczytany post: sob wrz 18, 2010 15:13 
Offline

Rejestracja: pn lis 21, 2005 14:20
Posty: 994
Tradycja: Theravada
Cytuj:
Jeżeli nie dostane odpowiedzi na moje pierwsze pytanie proszę o odpowiedź na to pyt. Czy Bóg, Bogowie którzy są buddyzmie stworzyli świat?
Nie.

W Agganna Sutta Buddha naucza ,iż świat co jakieś czas skurcza się, a następnie rozszerza. Jest powstanie i upadek wszechświata. I tak w kółko.
Gdy wszechświat kurczy się istoty odradzają się w jako jacyśtam wyżsi bogowie, wtedy gdy wszechswiat rozszerza sie ponownie odradzają się na ziemi. Wtedy widząć piękno ziemi oddają się pokusom, zaczynają delektować się nie niebiańśką rozkoszą, a merialnym pożywieniem itd.
Wtedy powodowani pokusom tracą boską aure czy cos tam.
Z czasem żyjąc tak na ziemi ich wygląd zmienia się z "boskiego na bardziej ludzki". Jedne z istot powodowane pragnieniem stają się łądniejsze inne brzydsze, wtedy istoty ładniejsze stają się dumne ze swej urody i gardza tymi drugimi. itd. w koncu zaczynają pałać do siebie pasją i będąc dotąd istotami bezpłci, powstają w nich żenskie i meskie narzady plciowe. itd. rozkoszują się itd.
W końcu stają się ludźmi.

Bóg nie stworzył świata, to pragnienia stwarzają światy.

_________________
"Chcemy iść łatwą drogą, ale jeżeli nie ma cierpienia, to nie ma mądrości. By dojrzeć do mądrości, musisz na swojej ścieżce naprawdę załamać się i zapłakać co najmniej trzy razy" Ajahn Chah


Na górę
Nieprzeczytany post: sob wrz 18, 2010 15:27 
Offline

Rejestracja: wt wrz 14, 2010 20:15
Posty: 19
Tradycja: Katolik
Cytuj:
Cytuj:
Jeżeli nie dostane odpowiedzi na moje pierwsze pytanie proszę o odpowiedź na to pyt. Czy Bóg, Bogowie którzy są buddyzmie stworzyli świat?
Nie.

W Agganna Sutta Buddha naucza ,iż świat co jakieś czas skurcza się, a następnie rozszerza. Jest powstanie i upadek wszechświata. I tak w kółko.
Fajnie ale to nie jest zgodne z nauką już potwierdzoną na 100 %, nie zgodne z fizyką, czy ktoś się nad tym zastanawiał? Świat powstawał stopniowo to jest potwierdzone teraz kwestia wiary czy stworzony został przez Boga czy też był ,, Wielki wybuch" tyle że wybuch jeśli był to przypadkiem a nie sądzę że przypadkiem może powstać świat jaki mamy za oknem, po za tym prawa fizyki tyle ich jest...

[/quote]Gdy wszechświat kurczy się istoty odradzają się w jako jacyśtam wyżsi bogowie, wtedy gdy wszechswiat rozszerza sie ponownie odradzają się na ziemi. Wtedy widząć piękno ziemi oddają się pokusom, zaczynają delektować się nie niebiańśką rozkoszą, a merialnym pożywieniem itd. [/quote]

Bardzo ciekawe temat do dłuszych dyskujsi, a kto stworzył bogów ? natura?

[/quote]Wtedy powodowani pokusom tracą boską aure czy cos tam.
Z czasem żyjąc tak na ziemi ich wygląd zmienia się z "boskiego na bardziej ludzki". Jedne z istot powodowane pragnieniem stają się łądniejsze inne brzydsze, wtedy istoty ładniejsze stają się dumne ze swej urody i gardza tymi drugimi.[/quote]

Jak Bogowie mogą gardzić kimś tylko dlatego że wygląda tak a nie innaczej BÓG POWINNIEN KOCHAĆ KAŻDEGO NIE DLATEGO ŻE JEST ŁADNY ALE DLATEGO CO MA W ŚRODKU

[/quote]itd. w koncu zaczynają pałać do siebie pasją i będąc dotąd istotami bezpłci, powstają w nich żenskie i meskie narzady plciowe. itd. rozkoszują się itd.
W końcu stają się ludźmi.[/quote]

A czy ktos widział na ziemi takiego Boga jak sie zmenia człowieka? jak to wyglada czy bogowie przemieniają sie na ziemi?

[/quote]Bóg nie stworzył świata, to pragnienia stwarzają światy[/quote]- również niezgodne z fizyką już potwierdzoną.


Na górę
Nieprzeczytany post: sob wrz 18, 2010 15:45 
Offline

Rejestracja: pn lis 21, 2005 14:20
Posty: 994
Tradycja: Theravada
Cytuj:
Fajnie ale to nie jest zgodne z nauką już potwierdzoną na 100 %, nie zgodne z fizyką, czy ktoś się nad tym zastanawiał? Świat powstawał stopniowo to jest potwierdzone teraz kwestia wiary czy stworzony został przez Boga czy też był ,, Wielki wybuch" tyle że wybuch jeśli był to przypadkiem a nie sądzę że przypadkiem może powstać świat jaki mamy za oknem, po za tym prawa fizyki tyle ich jest...
troche z fizyką zgodne, bo buddha jakby powiedział że co jakiś czas jest wielki wybuch, wszechświat/świat rozszerza kurczy się i tak w nieskończoność.
Cytuj:
Bardzo ciekawe temat do dłuszych dyskujsi, a kto stworzył bogów ? natura?
natura.
Cytuj:
A czy ktos widział na ziemi takiego Boga jak sie zmenia człowieka? jak to wyglada czy bogowie przemieniają sie na ziemi?
to nie tak, bogowie ulegając pokusom przestawali być "bogami", a zaczynali być ludźmi. To nie oni siebie celowo zmieniali, ani ktoś inny, to pokusy, ich własne powstałe pragnienia są przyczyną zmiany, upadkowi.

Mentalność wpływa na materialność. i materialność wpływa na mentalność. Np. brak odpowiedniego przewodnictwa w synapsach. Gdy brakuje serotoniny w synapsach przekaźnictow impulsów w mózgu jest zaburzone, i wtedy sie źle czujesz. Taka mała głupia rzecz a tak wpływa na mentalność. ;)

W tamtym przykładzie mentalność wpłyneła na materialność ;) Dlaczego niby nie ?

_________________
"Chcemy iść łatwą drogą, ale jeżeli nie ma cierpienia, to nie ma mądrości. By dojrzeć do mądrości, musisz na swojej ścieżce naprawdę załamać się i zapłakać co najmniej trzy razy" Ajahn Chah


Na górę
Nieprzeczytany post: sob wrz 18, 2010 15:52 
Offline

Rejestracja: wt wrz 14, 2010 20:15
Posty: 19
Tradycja: Katolik
Świat nigdy się nie skurczyła ani nie rozszerzył skupmy się na fakyach teraz nie na wierze
A jeżeli Bóg już przemienił sie w człowieka to ma świadomość że był bogiem??
Ludzie sie nie stwarzają tylko rodzą sie z łona matki, proste


Ostatnio zmieniony sob wrz 18, 2010 15:54 przez abihsot, łącznie zmieniany 1 raz.

Na górę
Nieprzeczytany post: sob wrz 18, 2010 15:53 
Offline
Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 19, 2009 22:04
Posty: 4526
Płeć: kobieta
Tradycja: Vajrayana (Szkoła Kagyu)
Cytuj:
Fajnie ale to nie jest zgodne z nauką już potwierdzoną na 100 %, nie zgodne z fizyką, czy ktoś się nad tym zastanawiał? Świat powstawał stopniowo to jest potwierdzone teraz kwestia wiary czy stworzony został przez Boga czy też był ,, Wielki wybuch" tyle że wybuch jeśli był to przypadkiem a nie sądzę że przypadkiem może powstać świat jaki mamy za oknem, po za tym prawa fizyki tyle ich jest...
Przeczytaj Wskazówki dla osób piszących w panelu Dharma
Cytuj:
Prosimy o:

[1] zakładanie tematów związanych tylko i wyłącznie z Dharmą buddyjską, oraz o niewysyłanie wiadomości merytorycznie pustych. Luźniejsze tematy będą przenoszone do panelu Off-topic Cafe.
Pozdrawiam, gt


Na górę
Nieprzeczytany post: sob wrz 18, 2010 15:58 
Offline

Rejestracja: pn lis 21, 2005 14:20
Posty: 994
Tradycja: Theravada
Cytuj:
Jak Bogowie mogą gardzić kimś tylko dlatego że wygląda tak a nie innaczej BÓG POWINNIEN KOCHAĆ KAŻDEGO NIE DLATEGO ŻE JEST ŁADNY ALE DLATEGO CO MA W ŚRODKU
deva czyli bogowie w buddyzmie to po prostu istoty z wyższych planów egzystencji("nieb"). To jakby aniołowie.
zwykle istoty, które również mogą czynić zło, może troch bardziej subtelne.

Natomiast Bóg jako wszechmocny, jedyny itd.. również pojawia sie w buddzymie i nazywa się Brahma ,mahabrahma cos takiego. Faktycznie rozkoszuje się on w miłosci współczuci itd, jednak nie może on za wiele. Np. nie jest w stanie stworzyć on wszechświata, człowieka itd.
Nikt, żadna istota nie jest w stanie tego zrobić nawet Buddha, tak jak nikt nie jest w stanie biec z prędkością światła. Taka Dhamma, taka natura.

ps. cytaty w znacznikach
Cytuj:
[/quote ;) ]

_________________
"Chcemy iść łatwą drogą, ale jeżeli nie ma cierpienia, to nie ma mądrości. By dojrzeć do mądrości, musisz na swojej ścieżce naprawdę załamać się i zapłakać co najmniej trzy razy" Ajahn Chah


Na górę
Nieprzeczytany post: sob wrz 18, 2010 16:17 
Offline

Rejestracja: wt wrz 14, 2010 20:15
Posty: 19
Tradycja: Katolik
Co to za Bóg który nie jest wszechmocny ........
Nie może zatem zawsze pomóc człowiekowi na ziemi
NO ale jedno mam zgłowy czyli że powstanie świata w buddyzmie nie jest zgodne z fizyką ... niezgodne z prawdą dlaczego zatem żyjecie w kłamstwie??
Czego doświadczyliście będąc w tej religii
Np. Ja kiedyś byłem bardzo załamany miałem zły dzień przez to co było w mojej rodzinie było mi naprawde ciężko, najgorszy dzień w moim zyciu i wtedy zaczołem wołać do Boga "Jezu przyjdź i pociesz mnie nie dam sobie rady Jezu przyjdź " i przyszedł nagle zrobiło mi sie radośnie pamiętałem o moich problemach ale miałem jakby pewność że wszystko się dobrze skończy i faktycznie tak było Ta radość przyszła z nienadzka, nie stopniowo zaczołem wracać do siebie ale NAGLE
To tak jakbyś miał rane na ciele bo sie przewróciłeś i w ciągu sekundy ona znika. Jest wiele innych przypadków kiedy Bóg mi pomógł...


Na górę
Nieprzeczytany post: sob wrz 18, 2010 16:22 
Offline

Rejestracja: pn lis 21, 2005 14:20
Posty: 994
Tradycja: Theravada
Cytuj:
Świat nigdy się nie skurczyła ani nie rozszerzył skupmy się na fakyach teraz nie na wierze
A jeżeli Bóg już przemienił sie w człowieka to ma świadomość że był bogiem??
jak wynika z tej krótkiej przypowieści, to były one świadome tego co straciły. Chyba najlepiej jakbyś sam ją przeczytał, bo ja ogólnikowo streściłem.

Jednak ogólnie gdy bóg/deva umiera w niebie to gdy odradza się ponownie nie pamięta poprzedniego żywota. Może odrodzić się np. jako człowiek, zwierzę, demon, w zależności od karmy.

W tej przypowieści devy natomiast odrodziły się na ziemi jako devy i traciły swoje boskie zdolności i tak tu pozostały, ich ciała zmieniały się itd.....
Coś takiego.
Jesteśmy jakby takimi upadłymi bogami według tej przypowieści. To dzieje się raz na miliardy miliardy lat, gdy pojawia się Big Bang.

_________________
"Chcemy iść łatwą drogą, ale jeżeli nie ma cierpienia, to nie ma mądrości. By dojrzeć do mądrości, musisz na swojej ścieżce naprawdę załamać się i zapłakać co najmniej trzy razy" Ajahn Chah


Na górę
Nieprzeczytany post: sob wrz 18, 2010 16:33 
Offline

Rejestracja: pn lis 21, 2005 14:20
Posty: 994
Tradycja: Theravada
Cytuj:
Co to za Bóg który nie jest wszechmocny ........
Nie może zatem zawsze pomóc człowiekowi na ziemi
może sobie tak myśleć, żeby pomóc, możliwe że nawet byłby w stanie, jednak on nie jest wszechmocny. Niewiem natomiast jakiej pomocy od Boga byś oczekiwał, jeśli miałby ci sypnąć jakąś kaskę ;) to pewnie mógłby to zrobić, ale zakończyć ludzkie cierpienie - tego nie jest w stanie zrobić. Jedynie Buddha, Przebudzony, jest w stanie wyzwolić człowieka z cierpienia.
Mahabrahma ten jedyny bóg o którym mówimy on również cierpi, ale na bardzo bardzo subtelnym poziomie, nie jest ostatecznie wyzwolony z cierpienia
Cytuj:
NO ale jedno mam zgłowy czyli że powstanie świata w buddyzmie nie jest zgodne z fizyką ... niezgodne z prawdą dlaczego zatem żyjecie w kłamstwie??
:)

Według nas naszą prawdą jest Dhamma/Dharma nie fizyka ;)
Cytuj:
Czego doświadczyliście będąc w tej religii
Np. Ja kiedyś byłem bardzo załamany miałem zły dzień przez to co było w mojej rodzinie było mi naprawde ciężko, najgorszy dzień w moim zyciu i wtedy zaczołem wołać do Boga "Jezu przyjdź i pociesz mnie nie dam sobie rady Jezu przyjdź "
kiedyś mój kolega powiedział, ból to koncert bolenia, pozwól mu grać :)

_________________
"Chcemy iść łatwą drogą, ale jeżeli nie ma cierpienia, to nie ma mądrości. By dojrzeć do mądrości, musisz na swojej ścieżce naprawdę załamać się i zapłakać co najmniej trzy razy" Ajahn Chah


Na górę
Nieprzeczytany post: sob wrz 18, 2010 16:41 
Offline

Rejestracja: wt wrz 14, 2010 20:15
Posty: 19
Tradycja: Katolik
Fizyka jest wiedzą religia wiarą Chrześcijaństwo nie przeczy fizyce ani na odwrót


Na górę
Nieprzeczytany post: sob wrz 18, 2010 16:51 
Offline

Rejestracja: wt wrz 14, 2010 20:15
Posty: 19
Tradycja: Katolik
Karions ja pozna waszą religie jak juz mówiłem nie jestem isjonarzema ani kimś szczególnie powiązanym z kościołem
W jaki sposób Cię " ewangelizuje" pytając jak powstał świat w waszej religii
A to pytanie do wszystkich
Czyli według was to czego uczą w szkołach i na uniwersytetach jest kłamstwem ?? Chodzi mi właśnie o dział fizyki i astronomi nauka potwierdzona na przykładach w naszym codziennym życiu i dowodach

''Jeśli chcesz ujrzeć Prawdę, nie bądź za, ani przeciw"
Wy na siłe jesteście za, ja jak analizowałem sobie wszystkie religie bo nie wiedziałem czy moja jest ta prawdziwą nie byłem ani za ani przeciw bo zależało mi na prawdzie wam... sami to oceńcie


Na górę
Nieprzeczytany post: sob wrz 18, 2010 17:44 
Offline

Rejestracja: pn lis 21, 2005 14:20
Posty: 994
Tradycja: Theravada
Cytuj:
Czyli według was to czego uczą w szkołach i na uniwersytetach jest kłamstwem ?? Chodzi mi właśnie o dział fizyki i astronomi nauka potwierdzona na przykładach w naszym codziennym życiu i dowodach
hej abihsot,
studiowałem fizyke i nie twierdziłem że coś jest nieprawdą. Buddyzm to nauka o drodze do końca cierpienia, nie teoria o rzeczywistości. To są naprawde dwa różne światy. Jeden duchowy z chęcią rozwoju, drugi intelektualny. Nikt nie mówi że Buddyzm ma spełniać wszystkie wymogi fizyki, jednak nic nie stoi na przeszkodzie aby liczyc fizyke i praktykować buddyzm.

_________________
"Chcemy iść łatwą drogą, ale jeżeli nie ma cierpienia, to nie ma mądrości. By dojrzeć do mądrości, musisz na swojej ścieżce naprawdę załamać się i zapłakać co najmniej trzy razy" Ajahn Chah


Na górę
Nieprzeczytany post: sob wrz 18, 2010 18:07 
Offline

Rejestracja: wt wrz 14, 2010 20:15
Posty: 19
Tradycja: Katolik
niezbyt wierzę że studiowałeś fizykę, chodzi o proste pytanie jak powstał świat buddyzm mówi cośco zupełnie się z nią nie klei czemu komu wierzysz ??
Buddzie czy nauce ??
ja to co chciałem to się dowiedziałem możecie zamknąć temat dzięki wam już wiem ... Jeszcze założe dwa wątki jeśli pozwolicie i będe spadał....
Pozdro dla wszystkich


Na górę
Nieprzeczytany post: sob wrz 18, 2010 20:36 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 30, 2006 18:32
Posty: 216
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Karma Kagyu
Lokalizacja: Konstancin-Jeziorna
Witaj abihsot. Cieszę się że otrzymałeś odpowiedzi na dręczące cię pytania.
Czy ja też mogę Cię o coś zapytać? Nie znam się zbytnio na chrześcijaństwie, a pytanie właśnie z tego zakresu nie pozwalało mi spać spokojnie w nocy. Może Tobie uda się na nie odpowiedzieć?

_________________
www.konstancin.buddyzm.pl - tu medytuję ^^
s p a m p o i s o n ~


Na górę
Nieprzeczytany post: sob wrz 18, 2010 23:05 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12588
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
Bry :14:
Cytuj:
Proszę o prostą odpowiedź typu:
Świat istniał zawsze, nikt go nie stworzył ( hinduizm)
Świat powstaje w jednym natychmiastowym momencie i w jednym natychmiastowym momencie rozpada się :popcorn:

<EDIT>

Nie ma czegoś takiego jak ''jeden trwający świat'', jest natomiast bezustannie manifestująca się ''ciągłość światów'', które mają miejsce w jednym natychmiastowym momencie i w jednym natychmiastowym momencie rozpadają się / i nie ma dwóch takich samych ''światów''/. Owa ''ciągłość światów'' się wydarza - nie ma jakiegoś szczególnego powodu jej powstania :89:
Ciągłość ''światów'' jest od zawsze, ponieważ wszystkie natychmiastowe momenty ich istnienia, manifestują się w jednym natychmiastowym momencie - owa ''ciągłość światów'' nie jest linearna /nie ma czegoś takiego jak ''czas''/, przypomina ona raczej hologram fractala zapisany w krysztale... :89:
Jest jednak powód tego, że jest się uwikłanym w tą ''ciągłość światów'' tworzącą złudzenie ''jednego trwającego świata'' i bycia uwarunkowanym przez tą wizję. Powodem uwikłania się w wizję realności jakiegoś ''jednego trwającego świata'', jest ignorancja :89:
''Świat'', to jedno /''świat'' się po prostu wydarza/, a bycie uwikłanym w ''świat'', to drugie /w ''świat'' jest się uwikłanym, bądź nie/ - i to są dwa różne światy :oczami:
Cytuj:
NO ale jedno mam zgłowy czyli że powstanie świata w buddyzmie nie jest zgodne z fizyką ... niezgodne z prawdą dlaczego zatem żyjecie w kłamstwie??
Wczoraj świat przez fizykę był postrzegany inaczej, jutro będzie jeszcze inaczej - na ten moment, to co jest wspólne dla fizyki i buddyzmu, to prawo przyczyny i skutku /i nie tylko/.
Kosmologia buddyjska jest zbliżona do obecnego postrzegania powstania tego wszechświata tak jak widzi to współczesna nauka i obydwie sięgają do poziomu subatomowego /buddyjska kosmologia nawet dalej/. Buddyzm jednak nie jest kosmologią i jest w stanie się bez swej kosmologii obejść.
Jak zwrócił Tobie uwagę Ikar, fizyka i dharma, to dwie różne sprawy - zajmują się czym innym. A to, co twierdzi współczesna fizyka, nie neguje tego czym jest dharma.
Cytuj:
''Jeśli chcesz ujrzeć Prawdę, nie bądź za, ani przeciw"
Wy na siłe jesteście za, ja jak analizowałem sobie wszystkie religie bo nie wiedziałem czy moja jest ta prawdziwą nie byłem ani za ani przeciw bo zależało mi na prawdzie wam... sami to oceńcie
W związku z fragmentem cytatu, który używasz tu jako argument, to proponuję, byś zapoznał się z obszerniejszym fragmentem z którego on pochodzi -> ''Wersety wiary w Umysł'' ...i gdzie jest on w określonym kontekście, a jeszcze lepiej by było, gdybyś zapoznał się z całym tekstem wersetów wiary w umysł.
Cytuj:
niezbyt wierzę że studiowałeś fizykę, chodzi o proste pytanie jak powstał świat buddyzm mówi cośco zupełnie się z nią nie klei czemu komu wierzysz ??
Współczesna nauka nie zna odpowiedzi na to, co było przyczyną powstania świata.
Cytuj:
Buddzie czy nauce ??
Jedno tu nie wyklucza drugiego - to nie jest alternatywa.


Pozdrawiam
kunzang

_________________
fuck u
to: :oczami: w wypowiedziach z mej strony, znaczy: pół żartem - pół serio


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz wrz 19, 2010 09:04 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 13, 2008 15:44
Posty: 767
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravada
Lokalizacja: Kielce
Cytuj:
Fizyka jest wiedzą religia wiarą Chrześcijaństwo nie przeczy fizyce ani na odwrót
To przejdzmy może do biologii :czyta2: :

Jak dziewica może urodzić dziecko? :hyhy:

Wg biblii rośliny powstały przed Słońcem, Księżycem i gwiazdami (Księga Rodzaju 1,1-2,4a), ale biorąc pod uwagę proces fotosyntezy (bez którego, jak wiadomo, rośliny nie mogą istnieć) to nie jest możliwe.

Narazie tyle, czekam na odpowiedzi.


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz wrz 19, 2010 09:06 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 13, 2008 15:44
Posty: 767
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravada
Lokalizacja: Kielce
Cytuj:
Np. Ja kiedyś byłem bardzo załamany miałem zły dzień przez to co było w mojej rodzinie było mi naprawde ciężko, najgorszy dzień w moim zyciu i wtedy zaczołem wołać do Boga "Jezu przyjdź i pociesz mnie nie dam sobie rady Jezu przyjdź " i przyszedł nagle zrobiło mi sie radośnie pamiętałem o moich problemach ale miałem jakby pewność że wszystko się dobrze skończy i faktycznie tak było Ta radość przyszła z nienadzka, nie stopniowo zaczołem wracać do siebie ale NAGLE
To tak jakbyś miał rane na ciele bo sie przewróciłeś i w ciągu sekundy ona znika. Jest wiele innych przypadków kiedy Bóg mi pomógł...
A słyszałeś może o efekcie "placebo"?


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz wrz 19, 2010 09:33 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 13, 2008 15:44
Posty: 767
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravada
Lokalizacja: Kielce
Cytuj:
Fajnie ale to nie jest zgodne z nauką już potwierdzoną na 100 %, nie zgodne z fizyką, czy ktoś się nad tym zastanawiał? Świat powstawał stopniowo to jest potwierdzone teraz kwestia wiary czy stworzony został przez Boga czy też był ,, Wielki wybuch" tyle że wybuch jeśli był to przypadkiem a nie sądzę że przypadkiem może powstać świat jaki mamy za oknem, po za tym prawa fizyki tyle ich jest...
Obecnie na 100 % wiemy jedynie, iż wszechświat się powiększa, zakładamy że oznacza to że kiedyś był niezwykle mały (niewiele większy od matematycznego punktu), tutaj nie ma sprzeczności z Buddyzmem.
Aby wyjaśnić ten proces (czy też jak wolą niektórzy zdarzenie), powstały różne teorie, obecnie najbardziej rozpowszechnioną jest koncepcja inflacyjnego Wielkiego Wybuchu. Jest ono (jako teoria) poprawna (jej obliczenia zgadzają się z obserwowalnym wszechświatem), ale prowadzi ona do absurdalnego (moim zdaniem) poglądu iż z "niczego" może powstać "coś" (w naszym przypadku cały wszechświat).
Osobiście dopuszczam możliwość iż mogło być nieskończenie wiele WW, a nasz jest tylko jednym z nich. Skoro coś mogło zajść w jednym ''miejscu'', to dlaczego nie mogło zajść w innym?

Jednak jak to w nauce, teorie pojawiają się, są uznawane (przez niektórych) za 100% fakt, a potem pojawia się dla nich konkurencja (która bywa że potem zastępuje poprzednią teorię).
Tak samo teoria WW inflacyjnego nie jest jedyną, istnieje również niezwykle ciekawa teoria tzw. cyklicznego WW, została ona opracowana przez
Paula J. Steinhardta (profesora na wydziale fizyki i astronomii Uniwersytetu w Princeton, jednego z twórców cyklicznej i inflacyjnej teorii Wszechświata),
oraz przez Neila Turoka (kierownika Katedry Fizyki Matematycznej w oddziale Matematyki Stosowanej i Fizyki Teoretycznej w Cambridge University).
Opiera się ona na teorii strun (która może stać się długo oczekiwaną "teorią wszystkiego"), nie jestem z wykształcenia fizykiem, dlatego nie będę tutaj tłumaczył założeń tej teorii. Wszystkich zainteresowanych odsyłam do książki wymienionych autorów "Nieskończony Wszechświat; Poza teorię wiekiego wybuchu",
wyd: Prószyński i S-ka, Warszawa 2009.

Pozdrawiam,
Damian


Ostatnio zmieniony ndz wrz 19, 2010 09:41 przez Damian907, łącznie zmieniany 4 razy.

Na górę
Nieprzeczytany post: ndz wrz 19, 2010 22:31 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12588
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
Bry :14:

Panowie, przeginać zaczynacie - proszę dajcie pokój :|

Część postów przeniesiona do śmietnika.

Pozdrawiam
kunzang

_________________
fuck u
to: :oczami: w wypowiedziach z mej strony, znaczy: pół żartem - pół serio


Na górę
Nieprzeczytany post: pn wrz 20, 2010 11:16 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn sty 08, 2007 21:20
Posty: 807
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Brak
Cytuj:
Czyli według was to czego uczą w szkołach i na uniwersytetach jest kłamstwem ?? Chodzi mi właśnie o dział fizyki i astronomi nauka potwierdzona na przykładach w naszym codziennym życiu i dowodach
To ciekawe - zdaje się, że wg. chrześcijaństwa świat nie ma więcej jak kilka tysięcy lat, to też jest w zgodzie z nauką ? :)

ps. że się tak wywnętrzę, imo jedną z najgorszych cech religii w opozycji do najlepszych, to ich zdolność do wywoływania różnych odcieni fanatyzmu :/

_________________
Przez zakopane ścieżki, gdzie marzy senny zmierzch, czas lata zdąża do końca. John Keats


Na górę
Nieprzeczytany post: pn wrz 20, 2010 15:48 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw sie 30, 2007 21:55
Posty: 1273
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dzogczen Longsal/ZhangZhungNG
Lokalizacja: Łódź
Yaw! mój pierwszy raz na śmietniku - z klasą - i w jakim dobrym towarzystwie! :)
http://www.youtube.com/watch?v=VRjrGT0k5kA

W powyższym filmie jest odpowiedź na pytanie tytułowe wątku.
'same zmyślają się historie, sam się rozgryza orzech'

Pozdrawiam!

_________________
Wierzę w błękit nieba

'a a ha sha sa ma!
'Heaven holds a place for those who pray' :serce:
'When all are one and one is all To be a rock and not to roll.'

http://twitter.com/pawelekg
Mój: Blog , Zdjęcia


Na górę
Nieprzeczytany post: pn wrz 20, 2010 15:52 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob lis 21, 2009 10:16
Posty: 596
Tradycja: Dzogczen
Lokalizacja: Warszawa
Oj, kochani, żeby dać się tak wkręcić trollowi . . .

Obrazek

_________________
Za sceną rozległ się gwałtowny tupot i wreszcie wszedł lew.
Składał się z dwóch bobrów przykrytych kapą.


Na górę
Nieprzeczytany post: pn wrz 20, 2010 16:04 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn sty 08, 2007 21:20
Posty: 807
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Brak
Nie każdy "troll" działa ze złośliwych pobudek, czasem można komuś pomóc :)

_________________
Przez zakopane ścieżki, gdzie marzy senny zmierzch, czas lata zdąża do końca. John Keats


Na górę
Nieprzeczytany post: pn wrz 20, 2010 16:10 
Offline
Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 04, 2004 20:06
Posty: 3053
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dhamma-Vinaya
Lokalizacja: Polska
Cytuj:
Oj, kochani, żeby dać się tak wkręcić trollowi . . .
No, no, ale jak to Paweł ujął - z klasa :) U mnie pora późna, ale też czytam i wirtualnie zajadam :popcorn:

Przy okazji teoria strun jest "passe" - teraz bodaj "M theory" jest jazzy - M czyli membrana, i do tej teorii potrzeba bodaj 6 teorii strun, które tworzą jedną eMkę. Ale nawet fizycy nie wiedzą o co chodzi, nawet Hawking nie kwapi się by to wyjaśnić maluczkim, więc nie ma chyba co sobie głowy zawracać specjalnie. Tym bardziej nie ma co kategoryzować czym świat "jest" z perspektywy fizyki - a co dopiero porównywać z bądź co bądź systemami dotyczącymi moralności. Bo nie widzę specjalnie miejsca w nowoczesnej fizyce na moralność, współczucie, albo choćby prawo kammy.

metta&peace
V.

_________________
Portal Sāsana
Fundacja Theravādy w Polsce


Na górę
Nieprzeczytany post: wt wrz 21, 2010 08:50 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12588
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
Bry :14:
Cytuj:
Oj, kochani, żeby dać się tak wkręcić trollowi . . .
Rzecz w tym, że nie troll.

Pozdrawiam
kunzang

_________________
fuck u
to: :oczami: w wypowiedziach z mej strony, znaczy: pół żartem - pół serio


Na górę
Nieprzeczytany post: wt wrz 21, 2010 13:05 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob lis 21, 2009 10:16
Posty: 596
Tradycja: Dzogczen
Lokalizacja: Warszawa
Cytuj:
Bry :14:
Cytuj:
Oj, kochani, żeby dać się tak wkręcić trollowi . . .
Rzecz w tym, że nie troll.

Pozdrawiam
kunzang
Hm. Jeśli rzeczywiście nie troll, to stwór, który dość dobrze udawał trolla - i wkręcił nas w ten sposób podwójnie ;) Chylę czoła :)

_________________
Za sceną rozległ się gwałtowny tupot i wreszcie wszedł lew.
Składał się z dwóch bobrów przykrytych kapą.


Na górę
Nieprzeczytany post: wt wrz 21, 2010 15:07 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw sie 30, 2007 21:55
Posty: 1273
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dzogczen Longsal/ZhangZhungNG
Lokalizacja: Łódź
Definicja trolla - jesli przylozyć ją do umysłu, będzie można powiedzieć że komuś umysł trolluje. :) bez obrazy.

nie tak dawno Stephen Hawking stwierdził, że do powstania świata nie potrzebuje boga, o czym napisałem na swoim blogu. Gość raczej nie rozumie pojęcia Boga stwórcy, moim zdaniem, ale wielu katolików też nie - bo biorą to dosłownie.
W kontekście buddyjskich nauk polecam tekst 'Kunye Dzialpo' - 'Król ktory jest stwócą wszystkiego' - z serii semde dzogczen.

Odnośnie odnoszenia się do boga w religii katolickeij i chrześcijaństwie, patrząc z pespektywy buddyskiej należy mieć postawę 'oni mają własny system' i tak to zostawić, nie wnikając w szczegoły. Np. nie da się robic guruyogi z Chrystusem, nawet w dzogczen (tak to wyjaśniają moi nauczyciele).

A co do tematu boga, moim zdaniem może sobie gdzieś istnieć istota w świecie bogów uważająca się za stworzyciela świata.
Umrze w 2012 ;) (też to na blogu napisałem)

Pozdrowienia! (z języczkiem) :P

_________________
Wierzę w błękit nieba

'a a ha sha sa ma!
'Heaven holds a place for those who pray' :serce:
'When all are one and one is all To be a rock and not to roll.'

http://twitter.com/pawelekg
Mój: Blog , Zdjęcia


Na górę
Nieprzeczytany post: wt wrz 21, 2010 15:27 
Offline

Rejestracja: sob gru 06, 2008 04:30
Posty: 1986
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravāda
Lokalizacja: Manchester
Trollowanie jest małostkowe, smutne i godne litości. Przemoc werbalna to nie rozwiązanie. Chociaż wciąż prowadzę nad tym badania i eksperymenty więc mogę się mylić. Zauważyłem tylko, że ludziom łatwiej przychodzi chamstwo w internecie niż na żywo, więc jeżeli ktoś tu jest trollem to ja. Niepotrzebnie zaatakowałem jego światopogląd, który wydał mi się banalnie sprzeczny. mea culpa. pójdę się teraz biczować :)


Na górę
Nieprzeczytany post: wt wrz 21, 2010 16:24 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12588
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
Bry :14:
Cytuj:
Yaw! mój pierwszy raz na śmietniku - z klasą - i w jakim dobrym towarzystwie! :)
Mamy tu błąd z mej strony. Te wypowiedzi powinny trafić, tak jak napisała GreenTea, do archiwum /czyli do: ''strefa mroku''/.
Przepraszam :peace:

Pozdrawiam
kunzang

_________________
fuck u
to: :oczami: w wypowiedziach z mej strony, znaczy: pół żartem - pół serio


Na górę
Nieprzeczytany post: śr wrz 22, 2010 17:37 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw wrz 06, 2007 00:36
Posty: 799
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Soto Zen
Lokalizacja: Szczecin
Cytuj:
Jeżeli nie dostane odpowiedzi na moje pierwsze pytanie proszę o odpowiedź na to pyt. Czy Bóg, Bogowie którzy są buddyzmie stworzyli świat?
Nie, świat istniał od zawsze i nikt go nie stworzył.


Na górę
Nieprzeczytany post: śr wrz 22, 2010 19:08 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw sie 31, 2006 09:12
Posty: 2545
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Karma Kamtsang
Lokalizacja: Olsztyn
Kiedyś robiłem sobie stronkę w necie z nudów i sobie tłumaczyłem trochę tekstów różnych. Przypomniało mi się o tym jak zobaczyłem ten temat. Tłumaczenie jest pewnie trochę koślawe ale da się zrozumieć o co kaman. :)
Cytuj:
Skąd pochodzi wszechświat i życie? (Sheng Yen - "Orthodox Chinese Buddhism")

Podczas gdy buddyści nie wierzą w boga-stwórcę, w istnienie wszechświata nie można wątpić, także istnienie życia nie może być negowane. Wedle buddyjskich nauk elementy, które składają się na wszechświat i życie są puste, pozbawione własnej natury. Ów brak odrębnej własnej natury nazywany jest pustką, jedyną niezmienną prawdą w wszechświecie. Fakt, że jest to niezmienna prawda implikuje to, że pustka nie ma początku ani końca; pustka jest prawdziwym stanem, w którym wszechświat i życie zawsze istniały.

Buddyści wierzą, że wszelkie zjawiska, włączając w to zmieniający się wszechświat oraz cykl narodzin i śmierci, są konsekwencją karmy czujących istot. Karmiczna energia odpowiada przyczynowej sile wytwarzanej przez zachowanie czujących istot, dobre lub złe, które nieustannie przenika pole świadomości, pierwotny element życia. Karmiczna energia „oczekuje” w polu świadomości na odpowiednie drugorzędne warunki by mogła zakiełkować i rozwijać się. Ten proces jest podobny do sadzenia nasion: nasiona „oczekują” w ziemi by wejść w interakcje z słońcem, powietrzem i wodą, aby móc rozwijać się i wzrastać. W buddyzmie ten proces nazywa się aktywacją karmicznej energii. Podejmowanie karmicznych działań jest przyczyną aktywacji karmicznej energii podczas gdy aktywacja karmicznej energii jest owocem karmy. Przysłowie „Czyny dobre lub złe zawsze mają swoje konsekwencje” dobrze to opisuje.

Karma może być tworzona indywidualnie, lub zbiorowo – przez grupę ludzi. Część karmy pochodzącej z indywidualnych czynów, może być taka sama jak karma innych ludzi. Także część zbiorowo wytworzonej karmy, może różnić się stopniem u poszczególnych ludzi w danej grupie. Zatem karma może być zrozumiana w dwóch ogólnych kategoriach; kolektywna (współdzielona) i indywidualna (nie-współdzielona).

Kolektywna karma powoduje, że istoty otrzymują tą samą karmiczną „odpowiedź”. Na przykład, Ziemia jest tworzona przez karmiczne energie niepoliczalnych, przeszłych, teraźniejszych i przyszłych istot w naszym świecie. Nieskończone światy istnieją we wszechświecie, każdy uformowany wedle (swoistej dla każdego ze światów) zbiorowej karmy różnych grup istot. Gdyby okazało się, że na Marsie są ludzkie istoty, Marsjanin nie musiałby koniecznie mieć takiej samej fizycznej formy jak ludzka istota żyjąca na Ziemi. Nawet gwiazdy i planety bez życia są karmicznymi konsekwencjami karmy ludzkich istot, jako że te ciała niebieskie służą jako tło do stadium w którym one egzystują. W skrócie; każda istota i każda rzecz we wszechświecie nie istnieje bez przyczyny. Na przykład: Słońce nie mogło by podtrzymywać życia, ale bez słońca, życie na Ziemi by nie przetrwało. Istnieje wiele rzeczy, których przyczyna istnienia nie może być dowiedziona naukowo; buddyści wierzą, że te rzeczy są stwarzane przez czujące istoty, karmiczne energie, które są przyczyną ich istnienia. Jeśli chodzi o pierwsze pojawienie się życia na Ziemi, buddyści wierzą, że wszystkie żyjące istoty, począwszy od organizmów jednokomórkowych aż do istot ludzkich, jako pierwsze pojawiły się na tej planecie w wyniku spontanicznych narodzin.

Po uformowaniu się Ziemi, istoty z szóstego nieba w sferze formy, Nieba Światła - Dźwięku, zstąpiły na Ziemię i stały się pierwszymi ludzkimi istotami. Lecz na Ziemi popadły one w złe nawyki, pożądania i przywiązania do pewnego rodzaju naturalnej żywności. To jedzenie spowodowało, że stali się tak bardzo ciężcy, że nigdy już nie mogły wznieść się w powietrze, więc utknęły tutaj. Faktycznie była to jedynie konsekwencja ich karmy; potem wyczerpali swoje karmiczne „nagrody” przebywania w niebiosach, musieli więc zstąpić na Ziemię, aby otrzymać „zapłatę” za poprzednie czyny. Podobnie, odkąd Ziemia została wytworzona przez zbiorową karmę czujących istot, doświadczanie karmicznych rezultatów życia na Ziemi jest dla nich nieuniknione.

Gdy karmiczne energie prowadzące kogoś ku życiu na Ziemi wyczerpią się, karma może poprowadzić owego kogoś ku życiu w innych światach. Z powodu indywidualnej karmy, czujące istoty żyjące na Ziemi przybiorą formy o różnym statusie, od insektów po ludzi. Pośród ludzi niektórzy rodzą się biedni, inni bogaci, niektórzy rodzą się inteligentni, inni głupi – różnią się oni na wiele sposobów. Patrząc z szerszej perspektywy, zbiorowa karma może być rodzajem karmy indywidualnej. Na przykład, karma współdzielona przez wszystkich ludzi na Ziemi nie jest udziałem istot żyjących w innych światach. Podobnie, indywidualna karma może być rodzajem karmy zbiorowej. Przykładowo, urodzić się czarnoskórym Afrykaninem albo żółtym Azjatą, jest rezultatem różnej karmy; jednak oboje dzielą karmę ludzi żyjących na Ziemi. Rozumując przez analogię, widzimy, że ludzie żyjący w jednym kraju różnią się na wiele sposobów. Nawet rodzeństwo ma różne osobowości, osiągnięcia i różne sposoby odbioru rzeczywistości. Wyjaśnia to w jaki sposób buddyzm widzi istnienie i pochodzenie wszechświata oraz życia.

_________________
www.facebook.com/christopher.karchevsky


Na górę
Nieprzeczytany post: czw wrz 23, 2010 22:43 
Offline

Rejestracja: pn lis 21, 2005 14:20
Posty: 994
Tradycja: Theravada
Cytuj:
Świat powstaje w jednym natychmiastowym momencie i w jednym natychmiastowym momencie rozpada się :popcorn:
tak też jest, khanika marana. śmierć każdej chwili, rozpad świata wraz z każdą świadomością. To podejście sprzyja rozwojowi uważności.

_________________
"Chcemy iść łatwą drogą, ale jeżeli nie ma cierpienia, to nie ma mądrości. By dojrzeć do mądrości, musisz na swojej ścieżce naprawdę załamać się i zapłakać co najmniej trzy razy" Ajahn Chah


Na górę
Nieprzeczytany post: czw wrz 23, 2010 23:06 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12588
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
Bry :14:
Cytuj:
(...) To podejście sprzyja rozwojowi uważności.
Dokładnie. Takie podejście jest w dzogczen. Po ustanowieniu /osadzeniu się w/ owej ''uważności'' ma miejsce njam /doświadczenie medytacyjne/, gdy świat staje, zatrzymuje się, a to, co ''okrywa się'' pomiędzy owymi momentami, to śunjata, a ustanowienie się w niej prowadzi do zaniku momentów świadomościowych.

Pozdrawiam
kunzang

_________________
fuck u
to: :oczami: w wypowiedziach z mej strony, znaczy: pół żartem - pół serio


Na górę
Nieprzeczytany post: pt wrz 24, 2010 08:40 
Offline
Senior User

Rejestracja: pn paź 01, 2007 14:58
Posty: 3192
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Soen
Lokalizacja: Warszawa
Cytuj:
ale prowadzi ona do absurdalnego (moim zdaniem) poglądu iż z "niczego" może powstać "coś"
http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/ ... ta,63966,1
http://www.kosciol.pl/article.php/20100902183143851


Na górę
Nieprzeczytany post: pt wrz 24, 2010 09:14 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 13, 2008 15:44
Posty: 767
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravada
Lokalizacja: Kielce
Nie widzę wielkiego związku Leszku...


Na górę
Nieprzeczytany post: pt wrz 24, 2010 12:11 
Offline
Senior User

Rejestracja: pn paź 01, 2007 14:58
Posty: 3192
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Soen
Lokalizacja: Warszawa
Cytuj:
Nie widzę wielkiego związku Leszku...
Witaj Damianie :) ,
wracamy do starych rozmów, do starych wątków. Pisałem już o tym w wątku ,,Wielki Wybuch czy Wielkie Odbicie?". Dyskutowałem wtedy o tego rodzaju kwestiach z Airavaną i doszliśmy do konsensusu :) . Oto fragment tej dyskusji:
Cytuj:
Cytuj:
Cytuj:
Co do tego, że model cyklicznej ewolucji wcale nie musi być sprzeczny generalnie rzecz biorąc z koncepcją kreacji to się zgadzam. Tu jednak chodziło o kreację jednorazową która chyba zasadniczo wyklucza jakąkolwiek ewolucję wszechświata która mogłaby się odbywać przed aktem kreacji. Z takimi interpretacjami kreacjonistów się przynajmniej spotkałem. Co do tego, że model Wielkiego Wybuchu nie musi koncepcji kreacji wspierać to też się zgadzam z tym, że znowu zależy to od tego jaką definicję czy interpretację tego terminu (kreacji) przyjmiemy.
Koncepcja cyklicznej ewolucji nie jest sprzeczna z koncepcją kreacji, bo kreacja dotyczy również czasu. Gdyby kreacja miała mieć miejsce w czasie, to czas musiałby być czymś niezależnym od kreatora. Kreacja rozumiana w ten sposób nie jest aktem stwórcy lecz relacją między stwórcą a jego stworzeniem. Można tu przywołać przykład uknuty przez św. Augustyna o człowieku, który przez wieczność odciska ślad stopą na pisaku - skoro odciska go przez wieczność to nie miał nigdy miejsca żaden akt kreacji w czasie a mimo to człowiek ten jest kreatorem śladu gdyż pozostaje z nim w wiecznej relacji stwórca-stworzenie.
Przepraszam, ale mam wrażenie, że mówimy czy też myślimy trochę o innych rzeczach. Słowo kreacja może być używane w różnym znaczeniu. Jako fizyczny termin w jakimś modelu np. kreacja materii czy kreacja cząstek jak również w mniej lub bardziej mglistym (a przynajmniej niezbyt precyzyjnie zdefiniowanym) znaczeniu filozoficznym czy metafizycznym. Ja pytając o argumenty przemawiające na korzyść modeli cyklicznej ewolucji a nie kreacji jednorazowej miałem na myśli konkretną rzecz. Otóż, parokrotnie spotkałem się z argumentami kreacjonistów (czy zwolenników kreacjonizmu), że model Wielkiego Wybuchu potwierdza chrześcijańską tezę o stworzeniu świata przez Boga w akcie jednorazowej kreacji przed którym to aktem nie było nic (a więc żadnej kreacji). Myślę, że może nie tyle chodziło tutaj o model Wielkiego Wybuchu co o pewną konkluzję związaną z tym modelem. Mianowicie: jeśli Ogólna Teoria Względności jest poprawna to wszechświat rozpoczął się od osobliwości w której załamują się prawa fizyki. Wykazali to zresztą Hawking i Penrose. Nie jestem specjalistą od kosmologii i modeli ewolucji wszechświata ale wydaje mi się, że ten argument ani nie potwierdza ani nie zaprzecza jednorazowej kreacji. Ogólna Teoria Względności jest tzw. teorią klasyczną a więc teorią fizyczną nie uwzględniającą zasady nieoznaczoności. W początkowej fazie ekspansji wszechświata natomiast ważną rolę odgrywały efekty kwantowe. OTW nie jest więc odpowiednią (wystarczającą) teorią. Żeby rozważać początkowy okres ekspansji potrzebna jest teoria łącząca OTW z mechaniką kwantową a więc kwantowa grawitacja.
Cytuj:
Cytuj:
OTW nie jest więc odpowiednią (wystarczającą) teorią. Żeby rozważać początkowy okres ekspansji potrzebna jest teoria łącząca OTW z mechaniką kwantową a więc kwantowa grawitacja.
No więc zgadzamy się :) W moich wypowiedziach w tym wątku kilkakrotnie przewinęła się ta uwaga.
Konkludując: koncepcja Wielkiego Wybuchu nie prowadzi do ,,podlądu, że z niczego może powstać coś", taki pogląd nie wynika z koncepcji Wielkiego Wybuchu jako teorii klasycznej (w ujęciu klasycznym). Koncepcja Wielkiego Wybuchu w ujęciu klasycznym nic na temat samego momentu poczęcia nie mówi bo nie może powiedzieć, właśnie dlatego, że jest to teoria klasyczna.
Pozdrawiam :)


Na górę
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 137 ]  Przejdź na stronę 1 2 3 4 Następna

Strefa czasowa UTC+01:00


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl