Forum e-Budda PL

''Początkiem ścieżki wyzwolenia jest przekonanie o bezsensowności samsary i szczera determinacja uwolnienia się od niej.'' - Patrul Rinpocze
Dzisiaj jest wt cze 19, 2018 00:07

Strefa czasowa UTC+01:00




Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 88 ]  Przejdź na stronę 1 2 Następna
Autor Wiadomość
Nieprzeczytany post: śr wrz 10, 2008 19:11 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw sie 31, 2006 09:12
Posty: 2546
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Karma Kamtsang
Lokalizacja: Olsztyn
Ārya Sanghāta Sūtra
Jest to mahajanistyczna sutra obiecująca duchową przemianę każdemu kto ją czyta, recytuje, rozpowszechnia itd. Strona zawiera poradnik dla czytelników oraz forum dyskusyjne, na którym trwają dyskusje na temat sutry.

http://www.sanghatasutra.net/


Na górę
Nieprzeczytany post: śr wrz 10, 2008 22:53 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt wrz 19, 2006 21:35
Posty: 262
Lokalizacja: Tarnów
Dzięki LordD - biorę się do druku i jutrą tą sutrę zrecytuję :)

Jednakże brakuje tylko polskich wyjaśnień, jak taką sutrę recytować. Na podstawie informacji ze strony, dokonałem bardzo luźnego tłumaczenia wskazówek, co do tego jak czytać i z jakim nastawieniem.

- Sanghata Sutra może być recytowana w każdym języku
- Recytacja nie wymaga żadnych przygotowań. Żadna inicjacja lub nauki i pozwolenia nie są potrzebne. Każdy może ją recytować, kiedy chce.
- Recytuje się na głos. Wielki pożytek odnoszą ci, którzy usłyszą naszą recytację (np. zwierzęta).
- Dobrze jest by przy czytaniu mieć złożone ręcę w modlitwie (pożytki z tego płynące są objaśnione w części Sanghaty).
- Ludzie najbardziej sobie chwalą przeczytanie tej sutry w całości, aniżeli dzielenie jej na części. Jednakże, recytacja nawet jednego wersu przynosi bardzo wielu pożytku, więc jeśli nie mamy możliwości pełnej recytacji, olbrzymi pożytek przyniesie nam przeczytanie tylu wersów lub stron ile możemy.
- Wiele osób donosi, że najlepiej im się czyta w grupie, a nie samemu. Generalnie zasługa stworzona w zbiorowej praktykce, znacznie przewyższa zasługę nagromadzoną przy samotnej praktyce. Toteż recytowanie z przyjaciółmi, znajomymi czy wrogami, jest bardzo polecene.

Motywacja przed przystąpieniem do recytacji.


Przed recytacją, możemy usiąść spokojnie, odprężyć się i pozwolić napełnić serce miłością i współczuciem do wszystkich czujących istot. Możemy pomyśleć, że czytając tą sutrę chcemy w sobie rozwinąć wszystkie pozytywne właściwości, dzięki którym będzie mogli pomóc istotom.

Te trzy kontemplacje są polecane kiedy czytamy nauki Buddy, w tradycji Mahajany:

1. Pomyśl, że czytasz Sanghate wszystkim istotom, które są w tym miejscu gdzie ty oraz wszystkim istotom sześciu światów.

2. Pomyśl, że otrzymujesz słowa sutry bezpośrednio od Buddy. Użyj swojej wyobraźni by na prawdę poczuć, że w istocie Budda przekazuje ci tą sutrę bezpośrednio.

3. Pomyśl, że po usłyszeniu każdego przeczytanego słowa, uzmysławiasz sobie w umyśle jego pełne znaczenie.

Po zakończeniu recytacji, dzielimy się zasługą z wszystkimi istotami. Istnieje wiele różnych modlitw dedykacji (a nawet na samym końcu tekstu jest jedna). Możemy także zadedykować zasługę zdrowiu i szczęściu istot, które znamy.

_________________
Wyślij list lub kartkę choremu dziecku:
http://marzycielskapoczta.pl


Na górę
Nieprzeczytany post: sob cze 20, 2009 10:38 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw wrz 06, 2007 00:36
Posty: 803
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Soto Zen
Lokalizacja: Szczecin
Cytuj:
- Recytuje się na głos. Wielki pożytek odnoszą ci, którzy usłyszą naszą recytację (np. zwierzęta).
Świetnie! Dobrze wiedzieć o kolejnej praktyce, którą mogę przynieść pożytek swoim kotom :-)


Na górę
Nieprzeczytany post: sob cze 20, 2009 12:12 
Offline
użytkownik zbanowany

Rejestracja: sob gru 06, 2008 04:30
Posty: 1955
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravāda
Lokalizacja: Manchester
No dobrze.. wszystko pięknie, ale o czym jest ta sutra? Czy ktoś kto ją czytał mógłby się podzielić tym, jak się na nią zapatruje? Inaczej: jak ją rozumieć? Chociaż może "Jak ją rozumiec" to nie. Chodzi mi o wymianę poglądów jasna cholera. KPW? ;]

Pozdrawiam


Na górę
Nieprzeczytany post: sob cze 20, 2009 12:44 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12096
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
Witam

Jakby co, to polskie tłumaczenie tej sutry jest zamieszczone tutaj - http://www.sanghatasutra.net/translations_polish.html

Pozdrawiam
kunzang

_________________
nowy zamęt


Na górę
Nieprzeczytany post: sob cze 20, 2009 19:23 
Offline
użytkownik zbanowany

Rejestracja: sob gru 06, 2008 04:30
Posty: 1955
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravāda
Lokalizacja: Manchester
Witam ponownie.
Cytuj:
3. Inne:
- Stawiamy na samodzielność
- Osoby odwiedzające forum potrafią wyciągać własne wnioski, prosimy o nie "ewangelizowanie" i nie tłumaczenie innym co jest, było lub będzie.
- Nie tolerujemy osób, które uważają się za oświecone i mają ochotę nauczać i epatować swym oświeconym poglądem na tym forum. Wszystkie takie poglądy i wywody ucinamy mieczem Manjushriego.
Mój pogląd na pewno oświecony nie jest, ale jakiś tam jest. Skoro odgrzebałem ten temat, przedstawię pierwszy swoją niby-interpretacje. Byłoby fajnie jakby wynikła z tego jakaś dyskusja, polemika - o to mi chodzi. Myślę, że internet to dobre medium na takie dysputy, można na spokojnie przemyśleć wszystko, nie zdejmując kapci. W tej sutrze nia ma jakichś filozoficznych-doktrynalnych zawiłości, więc każdy może mieć na nią jakiś tam swój pogląd. Chyba po to są sutry, by o nich dyskutować, a nie układać na półce, tak? Jak się zrobi bałagan to do kosza.



Po pierwsze, sutra została wygłoszona w Radżagriha, na Górze Sępa[Gridhakuta]. Szkoda, że nie można(a może?) ustalić kiedy dokładnie zdarzenia w niej opisane miały miejsce.
Buddha wygłosił tam wiele kazań, m.in Sutrę Lotosu, Sutrę Serca, wiele sutr mahajany. Można by wtedy jakoś pobieżnie uporządkować chronologicznie "biografię" Buddy w spójną(?) historią.

W każdym razie sutra zaczyna się klasycznie. Chociaż może jest więcej uczestników, słuchaczy. Budda jest na górze, przybyły miliony istot, bogowie, bodhisattwowie, królowie, nagowie, potężne istoty, istoty młode, stare ale też i np. heretycy. Sarłasiura zadaje pierwsze decydujące moim zdaniem pytanie:
Cytuj:
(..) "Błogosławiony, oto zgromadziło się milion bogów, milion boskich córek i wiele milionów bodhisattwów. Błogosławiony, wiele milionów śrawaków, jak również królowie nagów zgromadzili się i zasiedli, aby słuchac Dharmy. Skoro tak się stało, prosimy, niechaj Tathagata, Arhat, Doskonały i w Pełni Oświecony Budda nauczy właściwego podejścia do Dharmy, dzięki któremu, skoro tylko o nim usłyszą, stare czujące istoty oczyszczą swe karmiczne przeszkody, a młode czujące istoty zdobędą sie na wielki wysiłek ku dharmicznej prawości i osiągną wyjątkową, duchową wyższość, a ich cnotliwe uczynki nie zanikną, nie zanikną wcale i nigdy nie ulegną zepsuciu."(..)
Budda się nie speszył i odpowiada pytaniem:
Cytuj:
(...)"Jeśli myślisz, że ci, którzy usłyszą Sanghata Sutrę, stworzą ilość zasługi równą tej jaką zgromadził jeden tathagata, nie powinieneś tak na to patrzeć".

Sarłasiura rzekł: "Jak więc powinienem to rozumieć?"

Błogosławiony powiedział: "Sarłasiuro, ci bodhisattwowie, wielkie istoty stworzą tyle zasługi, ile posiadają tathagatowie, arhatowie i w pełni oświeceni buddowie liczni niczym ziarenka piasku w rzece Ganges.(...)"
No więc myślę, że na początek mamy tu zlikwidowanie dualizmu zasługi Tathagaty i zasługi innych istot.
Cytuj:
Wówczas bodhisattwa, wielka istota Sarłasiura rzekł do Błogosławionego: "Błogosławiony, kim są te czujące istoty, które tak bardzo łakną Dharmy?"

(...)Sarłasiuro, są dwa rodzaje czujących istot niezmiernie łaknących Dharmy. Jeśli chcesz wiedzie, jakie to istoty, Sarłasiuro, są one takie: jeden rodzaj, to istota, której umysł nie różni się od umysłów innych czujących istot. Sarłasiuro, drugi rodzaj, to istota, która usłyszawszy Dharmę przekazuje ją w pełni i bezbłędnie wszystkim istotom bez różnicy".

(...)

"Sarłasiuro, pierwszy rodzaj to takie istoty, które po usłyszeniu Dharmy całkowicie poświęcają się oświeceniu. Jeśli ktoś całkowicie poświęcił się oświeceniu, łaknie on niezmiernie Dharmy dla dobra czujących istot. Sarłasiuro, drugi rodzaj, to istoty, które wkroczyły na ścieżkę Mahajany. Ci są zawsze niezmiernie spragnieni Dharmy".
Mi to wygląda na klarowną opozycję bodhisattwów z Mahayany i śrawaków/pratjekabuddów. Dalej Budda się uśmiecha, opowiada o zasłudzę z recytowania i czytania Sanghaty, obiecuje oświecenie i jednym i drugim.
Cytuj:
"Sarłasiuro, czujące istoty, które tu przybyły będą w pełni Oświecone, doznają nieprześcignionego, doskonałego i pełnego oświecenia. Osiągną w pełni wszystko to czym raduje się Tathagata"

Z drugiej strony, Budda nie chcę mówić jak wiele złej karmy stworzą Ci, którzy wyrzekną się tej sutry, "straszy", że Ci co odrzucą Sanghatę zgromadzą ogromną ilość złej karmy; że te istoty już spłonęły i nie jest możliwe ich wyzwolenie.
Cytuj:

(...)Rzekł tak do Błogosławionego: "Błogosławiony, jak wiele złej karmy stworzą Ci, którzy wyrzekną się tej dharmapaji?"

Błogosławiony odparł: "Sarłasiuro, stworzą jej wiele".

Rzekł tamten: "Błogosławiony, jak wiele złej karmy stworzą Ci, którzy wyrzekną się tej dharmapaji?"

Błogosławiony odparł: "Milcz Sarłasiuro, milcz. Nie pytaj mnie o ilośc złej karmy."(..)
Na pierwszy rzut oka, podobne jest to do kija i marchewki; piekła i nieba. Jednak jest to rozwinięte dalej w wierszu:

Cytuj:
"Jakże cierpią istoty
w odmętach swych piekieł.
Budzą grozę te słowa.
Słuchasz ich bez radości.

Prawośc i dobre uczynki sprawią,
że ich krzewicieli spotka dobro.
Zło czynione przez innych
staje się ich cierpieniem.
(...)

Sarłasiuro, właśnie w ten sposób,
poruszani swą przeszłą karmą,
Ci, którzy wykonali najmniejszy czyn
doświadczą nieskończonych rezultatów."
(...)

Tak więc ci, którzy znajdują upodobanie w naukach Zwycięzcy,
stosujący zręczne środki - zaprawdę są szczęśliwi.
Porzucają czynienie zła
i tworzą również wielką zasługę.
Czyli, po mojemu po pierwsze, nie ma tu mowy o jakimś abstrakcyjnym piekle i niebie, tylko o logicznej konsekwencji czynu(wyboru/karmy). Sprawa dla mnie rozbija się raczej o to, czy Budda się myli czy nie. Dalej widzę laudację Sanghata Sutry, np. to, że zdobędzie dużo dobrej karmy ktoś kto recytuje tą sutrę, rozpowszechnia ją. Podkreśla się znaczenie zaufania.

Zaraz potem przybywają:
"Osiemnaście setek tysięcy miriadów milionów nagich ascetów z innych tradycji; zwrócili się do Błogosławionego: Panie Gautamo, wielki asceto, bądź zwycięzcą!"

Wdg. mnie znaczy to "Obyś się nie mylił".

Błogosławiony odpowiada wierszem:
Cytuj:
"Nie widzę pośród was zwycięzcy.
Skoro błędne wasze postawy,
jakże moglibyście stac się zwycięzcami?
Posłuchajcie mnie, wy, nadzy,
gdyż mam do powiedzenia coś, co przyniesie wam pożytek.
Dziecinny umysł niczym się nie zadowoli.
Jakże moglibyście stac się zwycięzcami?
Dlatego też, używając oka Buddy,
będę nauczał także najgłębszej ścieżki"

Rozzłościli się wówczas na Błogosławionego owi nadzy asceci i w ich umysłach nagromadziło się niedowierzanie. W tamtej właśnie chwili Indra, pan dewów, użył swego pioruna.

Na to lęk przejął owych osiemnaście milionów nagich ascetów i bardzo cierpieli. Szlochali, płynęły z nich łzy. Błogosławiony uczynił także, że jego ciało zniknęło, na co nadzy asceci załkali i napełnili się łzami. Nie widząc Błogosławionego, przemówili w te słowa:

"Brak tu przyjaciela, który by nas obronił.
Ojca, ani matki nie ma także.
Jak okiem sięgnąć: dzicz i głusza.
Brak domu, lub miejsca, gdzie można się schronić.

Brak tu nawet wody.
Nie widać drzew, ani ptaków.
Nie widać tutaj żywej duszy.
Cierpimy, pozbawieni opiekuna.

Gdy nie możemy ujrzeć Tathagaty,
Doświadczenia nasze są nieznośnie trudne."
Tu się zaczynają schody... Nakreśla się podział na "Tego który wie" i "tych którzy nie wiedzą", myślę. Czyli Budda zna odpowiedzi na pytania, na które nie znają odpowiedzi heretycy, w związku z tym ma prawo nauczać. Jednak wysyła zamiast tego Sarłasiurę, by to on udzielił nauk. Ten się jednak wypiera:
Cytuj:
"Błogosławiony, byłbym jak Czarna Góra, która niszczy swe otoczenie, pragnąc okazac cześc królowi gór - Sumeru przez pochylenie ku niemu swego wierzchołka. Jakże mi nauczac Dharmy w obecności Tathagaty?"

Błogosławiony odparł: "Milcz, dziecię linii. Buddowie posiadają wiele zręcznych środków, więc idź, Sarłasiuro. Spójrz między systemy światów w dziesięciu kierunkach i patrz, gdzie zjawiają się Tathagatowie, gdzie ustanowione są ich siedziby. Sarłasiuro, to ja sam będę nauczał Dharmy tych nagich heretyckich ascetów z innych tradycji."

Okej, stop. Tak zrozumiałem ten fragment. Co myślicie na ten temat? Kogoś w ogóle interesuje ten temat?

Pozdrawiam


Ostatnio zmieniony sob cze 20, 2009 19:38 przez Lo'tsa'wa, łącznie zmieniany 1 raz.

Na górę
Nieprzeczytany post: sob cze 20, 2009 19:26 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12096
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
Cytuj:
Kogoś w ogóle interesuje ten temat?
Możliwe, jednak jest weekend więc...

_________________
nowy zamęt


Na górę
Nieprzeczytany post: sob cze 20, 2009 19:57 
Offline
użytkownik zbanowany

Rejestracja: sob gru 06, 2008 04:30
Posty: 1955
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravāda
Lokalizacja: Manchester
:171:


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz cze 21, 2009 00:57 
Offline
użytkownik zbanowany

Rejestracja: sob gru 06, 2008 04:30
Posty: 1955
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravāda
Lokalizacja: Manchester
Bez sensu. Mój monolog jest bez sensu. Zawracanie gitary. Wybaczcie :oczami:

Pozdrawiam :shake2:


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz cze 21, 2009 07:31 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw sie 31, 2006 09:12
Posty: 2546
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Karma Kamtsang
Lokalizacja: Olsztyn
Zastanawiam się, czy tytuł sutry, Sanghata pochodzi od słowa Sangha. Odrzucenie sutry to odrzucenie Mahajany w ogóle i wyrzeczenie się Sanghi. Dalej w tekście jest także mowa o tym, że Sanghata Sutra jest samym Buddhą i manifestuje się w formie mędrca, który ratuje błądzące istoty. To jest bardzo ciekawe i tajemnicze. :)

_________________
www.facebook.com/christopher.karchevsky


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz cze 21, 2009 12:16 
Offline
użytkownik zbanowany

Rejestracja: sob gru 06, 2008 04:30
Posty: 1955
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravāda
Lokalizacja: Manchester
Tak. Sanghata Sutra jest bardzo 'bezkompromisowa'. Dalej jest ciekawy wiersz:
Cytuj:
Słuchaj Sarłasiuro, wyjaśnię Ci jeszcze inna dobrą właściwośc. Jest tak: posłużę się analogią; pewna czująca istota zniszczyła stupy, powoduje rozłam wewnątrz Sanghi, wytrąca bodhisattwę z medytacyjnego wchłonięcia, stawia przeszkody mądrości Buddy i odbiera ludzkie życie. Później tego żałuje i martwi się: >>Przez takie czyny jestem stracony w tym i w przyszłym życiu. Jestem bezwartościową osobą.<<. W wyniku takich myśli powstaje kontemplacja popełnionego zła i doświadczenie bolesnych uczuc.
Cytuj:
(...)
Ohydny wewnątrz domu
również na zewnątrz - ohydny.
Splamienia pchnęły mnie do złych uczynków.
te zaś - wprost do niższych światów.

Cierpiec też będę w przyszłych żywotach,
doświadczając złych stanów

I gdy tak szlochał, dławiąc się łzami,
Słychac go było nawet w świecie Dewów:

>>Niestety, idę do niższych światów
i w kolejnym życiu nie ma dla mnie nadziei<<.

Rzekli do niego Dewowie:

>>Tylko głupiec tak myśli!
Porzuc raz wreszcie ten cierpiący umysł!<<
Czyli o ile dobrze to rozumiem, ślady karmiczne oczywiście istnieją, ale tak czy inaczej są iluzją i można je 'przeciąć'. Więc nie ma tu żadnego bezkompromisowego 'fatum'. imho.

Pozdrawiam


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz cze 21, 2009 12:32 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lis 17, 2003 13:41
Posty: 5333
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Sŏn (Szkoła Zen Kwan Um)
Lokalizacja: Toruń
Skoro się zainteresowaliście tą sutrą, to pewnie już wiecie, że spopularyzowanie tej zapomnianej sutry jest ściśle związane z działalnością lamy Zopy Rinpoche. Jego komentarz do sutry jest do posłuchania tutaj, a do poczytania tutaj.

_________________
GeekLaw - Prawo w świecie internetu i nowych technologii
Tango w Toruniu i Bydgoszczy


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz cze 21, 2009 13:36 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw sie 31, 2006 09:12
Posty: 2546
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Karma Kamtsang
Lokalizacja: Olsztyn
http://www.sanghatasutra.net/audio/engl ... mplete.mp3 - wersja audio, po angielsku... ciekawe czy ktoś by się podjął tego samego zadania i nagrał sutrę w języku polskim. :)

_________________
www.facebook.com/christopher.karchevsky


Na górę
Nieprzeczytany post: pn cze 22, 2009 01:05 
Offline
użytkownik zbanowany

Rejestracja: sob gru 06, 2008 04:30
Posty: 1955
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravāda
Lokalizacja: Manchester
Cytuj:
http://www.sanghatasutra.net/audio/engl ... mplete.mp3 - wersja audio, po angielsku... ciekawe czy ktoś by się podjął tego samego zadania i nagrał sutrę w języku polskim. :)
Taa... jest róznica między intelektualnym zrozumieniem, a recytacją, nie? :)

Pozdrawiam


Na górę
Nieprzeczytany post: pn cze 22, 2009 19:42 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw sie 31, 2006 09:12
Posty: 2546
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Karma Kamtsang
Lokalizacja: Olsztyn
Cytuj:
Cytuj:
http://www.sanghatasutra.net/audio/engl ... mplete.mp3 - wersja audio, po angielsku... ciekawe czy ktoś by się podjął tego samego zadania i nagrał sutrę w języku polskim. :)
Taa... jest róznica między intelektualnym zrozumieniem, a recytacją, nie? :)

Pozdrawiam
Już sama recytacja bez zrozumienia przynosi korzyści. Być może jedną z tych korzyści będzie zrozumienie sutry - tak jak klucz otwierający sam siebie?! :)

_________________
www.facebook.com/christopher.karchevsky


Na górę
Nieprzeczytany post: pn cze 22, 2009 23:29 
Offline
użytkownik zbanowany

Rejestracja: sob gru 06, 2008 04:30
Posty: 1955
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravāda
Lokalizacja: Manchester
Cytuj:
Cytuj:
Cytuj:
http://www.sanghatasutra.net/audio/engl ... mplete.mp3 - wersja audio, po angielsku... ciekawe czy ktoś by się podjął tego samego zadania i nagrał sutrę w języku polskim. :)
Taa... jest róznica między intelektualnym zrozumieniem, a recytacją, nie? :)

Pozdrawiam
Już sama recytacja bez zrozumienia przynosi korzyści. Być może jedną z tych korzyści będzie zrozumienie sutry - tak jak klucz otwierający sam siebie?! :)
Tere-fere. ;) Chciałbym. Możliwe, że w trakcie recytacji nadejdzie kiedyś zrozumienie.

Pozdrawiam


Na górę
Nieprzeczytany post: pn cze 22, 2009 23:44 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt kwie 10, 2009 16:56
Posty: 56
Tradycja: Tantrayana / Dzogczen
Lokalizacja: Warszawa
przeczytałem niektóre fragmenty Arya Sanghata Sutra i jestem wstrząśnięty...

np. te opisy, że istoty będą odradzać się w piekłach przez eony (eon = jeden cykl trwania wszechświata tak?) a kontakt z Dharmą będzie wtedy prawie nierealny są bardzo, ale to bardzo sugestywne.... (abstrahując od tego, że motywacja do praktyki powodowana strachem jest niewłaściwa)

albo to wyznanie umierającego....
(ależ pasuje do konsumpcyjnej rzeczywistości XXI wieku)

P.S:
Czytając sutrę, a dokładnie już po otworzeniu pliku i przeczytaniu jednego wersu odczuwam silne wibracje na kręgosłupie .. wiem, ze to za sprawą drugorzędnych przyczyn, ale przyjemne uczucie...

Idę spać :lovee:
Pozdrawiam


Na górę
Nieprzeczytany post: wt cze 23, 2009 00:01 
Offline
użytkownik zbanowany

Rejestracja: sob gru 06, 2008 04:30
Posty: 1955
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravāda
Lokalizacja: Manchester
Dzięki trzydzieścidwa. Jakby spotkał teraz Buddę, wyprułbym mu flaki...

Pozdrawiam


Na górę
Nieprzeczytany post: wt cze 23, 2009 08:23 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt kwie 10, 2009 16:56
Posty: 56
Tradycja: Tantrayana / Dzogczen
Lokalizacja: Warszawa
Cytuj:
Jakby spotkał teraz Buddę, wyprułbym mu flaki...
Dlaczego :orany:
Cytuj:
Później tego żałuje i martwi się: >>Przez takie czyny jestem stracony w tym i w przyszłym życiu. Jestem bezwartościową osobą.<<. W wyniku takich myśli powstaje kontemplacja popełnionego zła i doświadczenie bolesnych uczuc.
Z tego wynika, że cierpienie (bolesne uczucia) powstają wyłącznie dzięki nam, za sprawą prawa przyczyny i skutku... zgrzeszyłem, żałuję, cierpię.

Co w sytuacji gdy nie poczuwam się do odpowiedzialności by zostać ukarany?
Nie doświadczę cierpienia związanego ze złymi czynami?
(wyobrażałem sobie, że karma to przede wszystkim taki nauczyciel... który za dobre wynagradza, a za złe karze :14: dla pożytku naszego i dobra innych istot..)


Na górę
Nieprzeczytany post: wt cze 23, 2009 09:14 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12096
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
Witam
Cytuj:
(...) Co w sytuacji gdy nie poczuwam się do odpowiedzialności by zostać ukarany?
Nie doświadczę cierpienia związanego ze złymi czynami?
(wyobrażałem sobie, że karma to przede wszystkim taki nauczyciel... który za dobre wynagradza, a za złe karze :14: dla pożytku naszego i dobra innych istot..)
Prawo przyczyny i skutku, jest prawem bezosobowym. Nikt tu nikogo za nic nie nagradza, jak i nikt nie karze. Jeżeli uderzysz jedną bilą w drugą bilę, to to jest kara, czy nagroda, że ta druga bila w wyniku owego uderzenia została wprawiona w ruch?

Pozdrawiam
kunzang

_________________
nowy zamęt


Na górę
Nieprzeczytany post: wt cze 23, 2009 09:23 
Offline
ex Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Posty: 9930
Płeć: mężczyzna
Tradycja: ka-dag czhien-po
Lokalizacja: Londyn/W-ch
Cytuj:
Jakby spotkał teraz Buddę, wyprułbym mu flaki...
Jasne, a Sutrę recytujesz oczekując na zrozumienie :)

_________________
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"


Na górę
Nieprzeczytany post: wt cze 23, 2009 09:53 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt kwie 10, 2009 16:56
Posty: 56
Tradycja: Tantrayana / Dzogczen
Lokalizacja: Warszawa
Cytuj:
Prawo przyczyny i skutku, jest prawem bezosobowym. Nikt tu nikogo za nic nie nagradza, jak i nikt nie karze. Jeżeli uderzysz jedną bilą w drugą bilę, to to jest kara, czy nagroda, że ta druga bila w wyniku owego uderzenia została wprawiona w ruch?
o.k.

tylko, że karmy nie można sprowadzać do prostego prawa przyczyny i skutki gdzie przyczyna A = skutek B, tzn. tak właściwie jest, ale istnieje tyle drugorzędnych przyczyn...

i chcąc nie chcąc karma jest takim metaforycznym nauczycielem :namaste: (o ile może faktycznie nie właściwie jest mówienie o inteligencji bezosobowego, uniewersalego prawa) bo zazwyczaj cierpienie to dobra lekcja życiowa...

Pozdrawiam


Na górę
Nieprzeczytany post: wt cze 23, 2009 10:04 
Offline
użytkownik zbanowany

Rejestracja: sob gru 06, 2008 04:30
Posty: 1955
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravāda
Lokalizacja: Manchester
Cytuj:
Cytuj:
Jakby spotkał teraz Buddę, wyprułbym mu flaki...
Jasne, a Sutrę recytujesz oczekując na zrozumienie :)
Wiesz, chodzi o to, że jak czytam tą Sutrę, mam wrażenie, że Budda wypowiada się w tak prosty sposób, mówi o tak prostych rzeczach(Ale nie oczywistych!), jakby mówił do 3-latka. Najgorsze, że wygląda na to, że ma rację. Odbieram to jako wyzwanie. ;)

Pozdrawiam


Na górę
Nieprzeczytany post: wt cze 23, 2009 10:16 
Offline
ex Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Posty: 9930
Płeć: mężczyzna
Tradycja: ka-dag czhien-po
Lokalizacja: Londyn/W-ch
Cytuj:
Odbieram to jako wyzwanie. ;)
Wyzwanie w jakim sensie? :)

_________________
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"


Na górę
Nieprzeczytany post: wt cze 23, 2009 10:41 
Offline
użytkownik zbanowany

Rejestracja: sob gru 06, 2008 04:30
Posty: 1955
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravāda
Lokalizacja: Manchester
Wybacz Booker, zapędziłem się. Nie chcę tu mówić o sobie tylko o sutrze. Jak już LordD wspomniał w samej sutrze jest napisane:

Sangháta Sutra jest nauczycielem,
manifestującym się w formie mędrca.
- Ārya Sanghāta Sūtra

Jak to rozumiesz?

Pozdrawiam


Na górę
Nieprzeczytany post: wt cze 23, 2009 10:42 
Offline
ex Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Posty: 9930
Płeć: mężczyzna
Tradycja: ka-dag czhien-po
Lokalizacja: Londyn/W-ch
Cytuj:
Sangháta Sutra jest nauczycielem,
manifestującym się w formie mędrca.
- Ārya Sanghāta Sūtra

Jak to rozumiesz?
Nirmanakaya.

_________________
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"


Na górę
Nieprzeczytany post: wt cze 23, 2009 11:00 
Offline
użytkownik zbanowany

Rejestracja: sob gru 06, 2008 04:30
Posty: 1955
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravāda
Lokalizacja: Manchester
Cytuj:
Nirmanakaya.
A gdzie ta Nirmanakaya się manifestuje?


Na górę
Nieprzeczytany post: wt cze 23, 2009 11:10 
Offline
ex Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Posty: 9930
Płeć: mężczyzna
Tradycja: ka-dag czhien-po
Lokalizacja: Londyn/W-ch
Cytuj:
Cytuj:
Nirmanakaya.
A gdzie ta Nirmanakaya się manifestuje?
Jako Ārya Sangháta Sutra.

_________________
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"


Na górę
Nieprzeczytany post: wt cze 23, 2009 12:27 
Offline
użytkownik zbanowany

Rejestracja: sob gru 06, 2008 04:30
Posty: 1955
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravāda
Lokalizacja: Manchester
Dziękuje za wyjaśnienie. Jeszcze jedno pytanie mam :zawstydzony: Jak wrzucimy Ārye Sanghátę Sutre do kserokopiarki to będą dwie emanację Nirmanakaji?

Pozdrawiam :namaste:


Na górę
Nieprzeczytany post: wt cze 23, 2009 12:40 
Offline
ex Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Posty: 9930
Płeć: mężczyzna
Tradycja: ka-dag czhien-po
Lokalizacja: Londyn/W-ch
Cytuj:
Dziękuje za wyjaśnienie.
IMHO, no nie ;)
Cytuj:
Jeszcze jedno pytanie mam :zawstydzony: Jak wrzucimy Ārye Sanghátę Sutre do kserokopiarki to będą dwie emanację Nirmanakaji?
Możliwe :D

_________________
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"


Na górę
Nieprzeczytany post: wt cze 23, 2009 12:48 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12096
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
Witam
Cytuj:
Cytuj:
Cytuj:
Nirmanakaya.
A gdzie ta Nirmanakaya się manifestuje?
Jako Ārya Sangháta Sutra.
A co jest tu zatem sambhogakają i dharmakają?

Pozdrawiam
kunzang

_________________
nowy zamęt


Na górę
Nieprzeczytany post: wt cze 23, 2009 13:29 
Offline
użytkownik zbanowany

Rejestracja: sob gru 06, 2008 04:30
Posty: 1955
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravāda
Lokalizacja: Manchester
Cytuj:
Cytuj:
Jeszcze jedno pytanie mam :zawstydzony: Jak wrzucimy Ārye Sanghátę Sutre do kserokopiarki to będą dwie emanację Nirmanakaji?
Możliwe :D
Ja myślę, że nie będą, ponieważ Nirmanakaja nie jest zewnętrznym fenomenem. Jest naturą wszystkich rzeczy, w tym naturą moją, twoją czy czajnika na herbatę. Owszem, jest zakryta przez splamienia, ale recytując Ārye Sanghátę bierzemy te splamienia w nawias i odkładamy na bok. Dlatego uważam, że jej recytowanie gromadzi wiele dobrej karmy, ale jest jednocześnie strasznie trudne. Jest w tej sutrze wiele przypowieści które rozumiem jako metaforę tego jak działa umysł. Dobrze się to czyta. Tak myślę.

Pozdrawiam


Na górę
Nieprzeczytany post: wt cze 23, 2009 13:37 
Offline
ex Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Posty: 9930
Płeć: mężczyzna
Tradycja: ka-dag czhien-po
Lokalizacja: Londyn/W-ch
Cytuj:
Cytuj:
Cytuj:
Jeszcze jedno pytanie mam :zawstydzony: Jak wrzucimy Ārye Sanghátę Sutre do kserokopiarki to będą dwie emanację Nirmanakaji?
Możliwe :D
Ja myślę, że nie będą, ponieważ Nirmanakaja nie jest zewnętrznym fenomenem. Jest naturą wszystkich rzeczy, w tym naturą moją, twoją czy czajnika na herbatę. Owszem, jest zakryta przez splamienia,
Um, Nirmanakaya to jest sfera (wymiar) manifestacji. Sfera (wymiar) esencji, natura wszystkich rzeczy to Dharmakaya.
(Sambhogakaya wymiar samodoskonałych jakości)

I owszem, Dharmakaya jest `przykryta`, ale nie sama w sobie, ino ze względu na jej nierozpoznawanie.
Cytuj:
ale recytując Ārye Sanghátę bierzemy te splamienia w nawias i odkładamy na bok. Dlatego uważam, że jej recytowanie gromadzi wiele dobrej karmy, ale jest jednocześnie strasznie trudne. Jest w tej sutrze wiele przypowieści które rozumiem jako metaforę tego jak działa umysł. Dobrze się to czyta. Tak myślę.
Nie tylko recytując Sutrę możemy odłożyć rzeczy na bok. Całość buddyjskiej ścieżki mniemam jest "o odkładaniu na bok"...

_________________
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"


Na górę
Nieprzeczytany post: wt cze 23, 2009 14:51 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw sie 31, 2006 09:12
Posty: 2546
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Karma Kamtsang
Lokalizacja: Olsztyn
Czego tak naprawdę ta sutra nas uczy? Jest w jej treści wiele dość prostych buddyjskich nauk + być może jakieś głębsze "zakodowane", ale jeśli działa ona transformująco na nas poprzez czytanie, recytowanie, słuchanie itd. to jej treść jest czymś więcej niż tylko treścią, jest linkiem do tego czegoś co jest w niej ukryte; prawdziwe zrozumienie znaczenia sutry, prawdziwa zasługa,... coś jak drugie dno, nie wiem jak to nazwać. A więc czym jest to COŚ? Dokąd prowadzi ta brama zwana Sanghata Sutrą? W jaki sposób to działa? To są ciekawe pytania. :)

_________________
www.facebook.com/christopher.karchevsky


Na górę
Nieprzeczytany post: wt cze 23, 2009 15:59 
Offline
ex Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Posty: 9930
Płeć: mężczyzna
Tradycja: ka-dag czhien-po
Lokalizacja: Londyn/W-ch
Cytuj:
A więc czym jest to COŚ? Dokąd prowadzi ta brama zwana Sanghata Sutrą? W jaki sposób to działa? To są ciekawe pytania. :)
Zaspekuluję iż chodzi o świadomość czytającego-recytującego (w każdym z trzech pytań) :89:

_________________
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"


Na górę
Nieprzeczytany post: wt cze 23, 2009 16:06 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12096
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
Witam
Cytuj:
Cytuj:
Cytuj:
Cytuj:
Jeszcze jedno pytanie mam :zawstydzony: Jak wrzucimy Ārye Sanghátę Sutre do kserokopiarki to będą dwie emanację Nirmanakaji?
Możliwe :D
Ja myślę, że nie będą, ponieważ Nirmanakaja nie jest zewnętrznym fenomenem. Jest naturą wszystkich rzeczy, w tym naturą moją, twoją czy czajnika na herbatę. Owszem, jest zakryta przez splamienia,
Um, Nirmanakaya to jest sfera (wymiar) manifestacji. Sfera (wymiar) esencji, natura wszystkich rzeczy to Dharmakaya.
(Sambhogakaya wymiar samodoskonałych jakości)

I owszem, Dharmakaya jest `przykryta`, ale nie sama w sobie, ino ze względu na jej nierozpoznawanie. (...)
To może być prezentowane różnie np tak:
''Zasada trikaji
(...)
Tradycyjnym symbolem indywidualnego wyzwolenia jest masło ukryte w mleku, które może zamanifestować się po ubiciu mleka. Naturą mleka jest dharmakaja, jego potencjałem do stania się masłem jest sambhogakaja, a manifestacją masła jest nirmanakaja. Lub też, używając naszej analogi, możemy powiedzieć, że przestrzeń jest dharmakają, moja ręka jest sambhogakają, a ruch mojej ręki w przestrzeni jest nirmanakają. Jeżeli nie byłoby przestrzeni, nie byłoby ręki, a przez to również i ruchu. Lub też, ponownie, naturą obiektu takiego jak mikrofon jest dharmakaja mikrofonu, samym materialnym mikrofonem jest sambhogakaja, a jego funkcją jest nirmanakaja. Dlatego ważne jest aby zrozumieć, że przestrzeń posiada tę potencjalną właściwość do zamanifestowania ruchu światła, promieni i dźwięku. Według dzogczen ten ruch nie jest stwarzany przez indywidualny umysł, ale odkrywany i rozwijany przezeń. Dzięki rozwojowi tej potencjalności, ostatecznie możliwe staje się urzeczywistnienie.''
''Cuda naturalnego umysłu'' Tenzin Wangyal Rinpocze

Pozdrawiam
kunzang

_________________
nowy zamęt


Na górę
Nieprzeczytany post: wt cze 23, 2009 16:12 
Offline
ex Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Posty: 9930
Płeć: mężczyzna
Tradycja: ka-dag czhien-po
Lokalizacja: Londyn/W-ch
Kuzang :namaste:

_________________
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"


Na górę
Nieprzeczytany post: wt cze 23, 2009 16:21 
Offline
użytkownik zbanowany

Rejestracja: sob gru 06, 2008 04:30
Posty: 1955
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravāda
Lokalizacja: Manchester
Cytuj:
Witam

''Zasada trikaji
(...)
Tradycyjnym symbolem indywidualnego wyzwolenia jest masło ukryte w mleku, które może zamanifestować się po ubiciu mleka. Naturą mleka jest dharmakaja, jego potencjałem do stania się masłem jest sambhogakaja, a manifestacją masła jest nirmanakaja. Lub też, używając naszej analogi, możemy powiedzieć, że przestrzeń jest dharmakają, moja ręka jest sambhogakają, a ruch mojej ręki w przestrzeni jest nirmanakają. Jeżeli nie byłoby przestrzeni, nie byłoby ręki, a przez to również i ruchu. Lub też, ponownie, naturą obiektu takiego jak mikrofon jest dharmakaja mikrofonu, samym materialnym mikrofonem jest sambhogakaja, a jego funkcją jest nirmanakaja. Dlatego ważne jest aby zrozumieć, że przestrzeń posiada tę potencjalną właściwość do zamanifestowania ruchu światła, promieni i dźwięku. Według dzogczen ten ruch nie jest stwarzany przez indywidualny umysł, ale odkrywany i rozwijany przezeń. Dzięki rozwojowi tej potencjalności, ostatecznie możliwe staje się urzeczywistnienie.''
''Cuda naturalnego umysłu'' Tenzin Wangyal Rinpocze

Pozdrawiam
kunzang
Dzięki. Zabawne - właśnie dziś byłem w bibliotece i wypożyczyłem tą książkę. :zawstydzony:

Pozdrawiam


Na górę
Nieprzeczytany post: wt cze 23, 2009 16:31 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw sie 31, 2006 09:12
Posty: 2546
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Karma Kamtsang
Lokalizacja: Olsztyn
Cytuj:
Cytuj:
A więc czym jest to COŚ? Dokąd prowadzi ta brama zwana Sanghata Sutrą? W jaki sposób to działa? To są ciekawe pytania. :)
Zaspekuluję iż chodzi o świadomość czytającego-recytującego (w każdym z trzech pytań) :89:
To też, ale wedle sutry samo czytanie, recytowanie, słuchanie (bez względu z jakim umysłem) daje ogromną zasługę, transformuje, uzdrawia itd. Tak samo jak ponoć usłyszenie imienia Karmapy, zobaczenie jego oblicza itd. ma ogromną moc sprawczą. Domyślam się, że chodzi tu o wytworzenie pewnych szczególnych relacji karmicznych, mniej lub bardziej silnych linków.

_________________
www.facebook.com/christopher.karchevsky


Na górę
Nieprzeczytany post: wt cze 23, 2009 16:37 
Offline
użytkownik zbanowany

Rejestracja: sob gru 06, 2008 04:30
Posty: 1955
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravāda
Lokalizacja: Manchester
Pełny cytat:
Cytuj:
Mowa Buddy jest najgłębsza.
Sarłasiuro, posłuchaj mnie:

Sanghata Sutra jest nauczycielem
który manifestuje się w formie mędrca.
Sanghata manifestuje się jako wyraz dobroci,
również przy pomocy ciał buddów.

Ile jest ziaren piasku w rzece Ganges -
W tylu formach naucza.
Naucza w formie Buddy.
Naucza esencji Dharmy.

Dla tego, kto pragnie ujrzeć buddę
Sanghata jest jego odpowiednikiem.
Gdziekolwiek się znajduje Sanghata,
tam też jest obecny Budda.
No. Rozumiem to tak, że tam gdzie jest Nirmanakaja, jest też i Dharmakaja. Ale proponuje "po buddyjsku" odłożyć na bok teorie trzech ciał :) Nie tylko o tym jest Sanghata.

Pozdrawiam :namaste:


Ostatnio zmieniony wt cze 23, 2009 16:51 przez Lo'tsa'wa, łącznie zmieniany 2 razy.

Na górę
Nieprzeczytany post: wt cze 23, 2009 16:49 
Offline
ex Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Posty: 9930
Płeć: mężczyzna
Tradycja: ka-dag czhien-po
Lokalizacja: Londyn/W-ch
Cytuj:
To też, ale wedle sutry samo czytanie, recytowanie, słuchanie (bez względu z jakim umysłem) daje ogromną zasługę, transformuje, uzdrawia itd. Tak samo jak ponoć usłyszenie imienia Karmapy, zobaczenie jego oblicza itd. ma ogromną moc sprawczą. Domyślam się, że chodzi tu o wytworzenie pewnych szczególnych relacji karmicznych, mniej lub bardziej silnych linków.
Ostatnio usłyszałem ciekawy temat. Ktoś miał dziecko, bardzo bolał je ząbek. Nie mieli żanych środków przeciwbólowych, ale ulepili kulkę czy dwie z ciasta czy chleba i mu je dali. Po 20 min. ból odszedł jak ręką odjął.

Co do słuchania czy recytowania Sutry. Myślę tak. Jeżeli ktoś Ci powie, że samo czytanie, recytowanie, słuchanie (bez względu z jakim umysłem) daje ogromną zasługę, transformuje, uzdrawia itd. i Ty naprawde w to uwierzysz, i tylko będziesz recytował sutrę, to świadomość po prostu się oczyści i wytworzy zasługę. Tak samo, jak kulka z chleba "spowodowała" wyleczenie bulu ząbka u wspomnianego dziecka.

_________________
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"


Na górę
Nieprzeczytany post: wt cze 23, 2009 17:06 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw sie 31, 2006 09:12
Posty: 2546
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Karma Kamtsang
Lokalizacja: Olsztyn
Cytuj:
Ostatnio usłyszałem ciekawy temat. Ktoś miał dziecko, bardzo bolał je ząbek. Nie mieli żanych środków przeciwbólowych, ale ulepili kulkę czy dwie z ciasta czy chleba i mu je dali. Po 20 min. ból odszedł jak ręką odjął.
Co do słuchania czy recytowania Sutry. Myślę tak. Jeżeli ktoś Ci powie, że samo czytanie, recytowanie, słuchanie (bez względu z jakim umysłem) daje ogromną zasługę, transformuje, uzdrawia itd. i Ty naprawde w to uwierzysz, i tylko będziesz recytował sutrę, to świadomość po prostu się oczyści i wytworzy zasługę. Tak samo, jak kulka z chleba "spowodowała" wyleczenie bulu ząbka u wspomnianego dziecka.
Czyli to jest po prostu jedna z sutr z działu "ścieżka wiary i oddania", która jak wiadomo jest jedną z buddyjskich ścieżek, czy też jednym z aspektów Dharmy w ogóle, ale jak wiadomo nie jest jedyna. Z kolei można pokusić się o stwierdzenie, że w okresie upadku Dharmy, jest to chyba najlepsza ścieżka, gdyż wytwarza zasługę i pozwala jakby przeczekać ów okres upadku, daje szanse na odrodzenie się lepszych warunkach do praktykowania Dharmy.

_________________
www.facebook.com/christopher.karchevsky


Na górę
Nieprzeczytany post: wt cze 23, 2009 17:30 
Offline
ex Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Posty: 9930
Płeć: mężczyzna
Tradycja: ka-dag czhien-po
Lokalizacja: Londyn/W-ch
Cytuj:
Czyli to jest po prostu jedna z sutr z działu "ścieżka wiary i oddania", która jak wiadomo jest jedną z buddyjskich ścieżek, czy też jednym z aspektów Dharmy w ogóle, ale jak wiadomo nie jest jedyna. Z kolei można pokusić się o stwierdzenie, że w okresie upadku Dharmy, jest to chyba najlepsza ścieżka, gdyż wytwarza zasługę i pozwala jakby przeczekać ów okres upadku, daje szanse na odrodzenie się lepszych warunkach do praktykowania Dharmy.
No jeżeli taki wykwit buddyzmu jaki obecnie się dzieje, z tyloma wspaniałymi nauczycielami, ośrodkami i praktykującymi jest upadkiem Dharmy no to ok.

Tylko dlaczego sądzić, że na ten moment nie mamy dobrych (a dla nas, bez owijania: bardzo dobrych) warunków do praktykowania Dharmy?

_________________
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"


Na górę
Nieprzeczytany post: wt cze 23, 2009 17:44 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw sie 31, 2006 09:12
Posty: 2546
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Karma Kamtsang
Lokalizacja: Olsztyn
Cytuj:
Cytuj:
Czyli to jest po prostu jedna z sutr z działu "ścieżka wiary i oddania", która jak wiadomo jest jedną z buddyjskich ścieżek, czy też jednym z aspektów Dharmy w ogóle, ale jak wiadomo nie jest jedyna. Z kolei można pokusić się o stwierdzenie, że w okresie upadku Dharmy, jest to chyba najlepsza ścieżka, gdyż wytwarza zasługę i pozwala jakby przeczekać ów okres upadku, daje szanse na odrodzenie się lepszych warunkach do praktykowania Dharmy.
No jeżeli taki wykwit buddyzmu jaki obecnie się dzieje, z tyloma wspaniałymi nauczycielami, ośrodkami i praktykującymi jest upadkiem Dharmy no to ok.

Tylko dlaczego sądzić, że na ten moment nie mamy dobrych (a dla nas, bez owijania: bardzo dobrych) warunków do praktykowania Dharmy?
Ponoć obecnie mamy kalijugę. Niektórzy nauczyciele o tym mówią, sam Buddha też co nieco wspominał, że po iluś tam latach zacznie się degeneracja Ale nie mam żadnych źródeł obecnie pod ręką.

_________________
www.facebook.com/christopher.karchevsky


Na górę
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 88 ]  Przejdź na stronę 1 2 Następna

Strefa czasowa UTC+01:00


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl