Forum e-Budda PL

"Dla praktykującego Dharmę nie ma większego błędu niż praktykować ją w niewłaściwy sposób." - Duddziom Rinpocze
Dzisiaj jest wt gru 10, 2019 00:28

Strefa czasowa UTC+01:00




Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 119 ]  Przejdź na stronę Poprzednia 1 2 3 Następna
Autor Wiadomość
Nieprzeczytany post: wt kwie 15, 2008 16:14 
Offline

Rejestracja: czw maja 17, 2007 13:23
Posty: 370
Lokalizacja: Paragwaj
Bardzo ladne... Ñanavira jak zwykle bardzo autentyczny. Podoba mi sie tez podpis z fragmentem B. Sujato ;)

_________________
If our mind is good & virtous it is happy. There's a smile in our heart (Ajahn Chah).
www.antonbaron.com


Na górę
Nieprzeczytany post: czw gru 04, 2008 21:10 
Offline
ex Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn cze 30, 2003 08:02
Posty: 3525
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
Witam,

fragment z książki Sāmaṇery Bodhesako, Zmiana: badanie nietrwałości w doświadczeniu, do którego lubię wracać. :)
  • Jednak przypuśćmy (chociaż jak mało prawdopodobne to może się wydawać), że spotkamy kogoś komu zdarzy się, choć będąc inteligentnym i przy zmysłach, nie widzieć strukturalnej konieczności kolistości okręgów. On, po przedstawieniu mu propozycji, że wszystkie okręgi są koliste, tymniemniej może się z nią zgodzić. W końcu, w całym swoim życiu nie widział nawet raz jednego okręgu, który by nie był kulisty, tak jak kulisty mógł być. Lecz mimo wszystko jego zgoda będzie miała inną naturę niż nasza. W jego wypadku wątpliwości wciąż będą możliwe. Może gdzieś na zmrożonych metanowych pustyniach Io, lub w intensywnym polu grawitacyjnym słonecznego tygla, istnieje okrąg, który jest, powiedzmy, podłużny. Taki ktoś nie mógłby być pewny, gdyż poniósł porażkę nie rozpoznając zasady, mówiącej że kolistość jest warunkiem dla okręgów. Gdy jest kolistość, to są okręgi; z powstaniem kolistości, okręgi powstają. Gdy nie ma kolistości, nie ma okręgów; ze wstrzymaniem kolistości, okręgi są wstrzymane.

    I nawet jeśli zgodziłby się z tą zasadą, to jednak tak długo jak nie zobaczy jej konieczności, to jego zgoda będzie z natury statystyczna, a zatem kompletnie minie się z sednem. Rewidując (ponownie) argument poprzez który dał się przekonać do tej prawdy o okręgach, może pomyśleć "Teraz widzę sensowność tej strukturalnej zasady; a gdy myślałem o niej ostatnio również wydawała mi się poprawna. Jednak czy będę się z nią wciąż zgadzał jutro?" Można by powiedzieć, że chociaż nasz przyjaciel (w pewien sposób) zobaczył strukturalną konieczność kolistości okręgów, to jednak nie zobaczył tej konieczności w sposób strukturalny. Skutkiem tego wzniósł swoją ślepotę na wyższy plan, nie osiągnąwszy wizji.

    Nasz przyjaciel, który jest sympatyczny i przychylny, pragnie być (tak jak my jesteśmy) poza wątpliwościami w tej sprawie. Chciałby zrozumieć jak to jest, że kolistość okręgów jest raczej kwestią konieczności, niż zwykłych faktów (gdyż słyszał, jak może my słyszeliśmy, że wyżej niż aktualność stoi ewentualność). Jednak jak chciałby on to osiągnąć? Chociaż wie, że poprzez zwykły statystyczny przegląd okręgów nie dojdzie do tej pewności (gdyż żaden przegląd nie może być wyczerpujący), to każde wyjaśnienie, które może wynaleźć (lub posiąść od żarliwych domokrążców o przeróżnych przekonaniach) nie mogłoby być bardziej adekwatne niż wątpliwa percepcja na której jest ono zbudowane.

    Mógłby on zaaprobować którąś z teorii stworzenia lub inną dotyczącą pierwotnej proto-Kolistości z której emanują wszystkie okręgi. Mógłby zostać zwolennikiem eschatologicznego poglądu o ostatecznym powrocie wszystkich okręgów do Jedynego Wspaniałego Okręgu (tak Kulistego, że kulistość znanych okręgów jest tylko cieniem Jego kulistości). Lub może wplątać się w pseudo-fenomenologiczne teorie, w których okręgi są niczym więcej jak ogromną liczbą minutowych cząstek kolistości, które są do postrzeżenia (i to z ogromnym wysiłkiem) tylko dla niewielu. W tym gąszczu poglądów, wszystkie wypowiedzi o takim fenomenie jak krzywizna, byłyby traktowane jako zwykła konwencjonalna mowa: ostateczne kategorie mogłyby odnosić się tylko do tych minutowych cząsteczek kolistości, i w kierunku ich percypowania skierowałby on swoje wysiłki.

    Ty i ja wiemy, że nasz przyjaciel, chociaż gorliwy i oddany, poszukiwałby fantasmagorii. Takie dążenie może skończyć się albo sfrustrowaną (lecz szczerą) porażką albo miernotą nieuczciwie założonego sukcesu. Lub inaczej skończy się ono w grobie. Jednak co moglibyśmy zrobić, żeby komuś takiemu pomóc?
Obrazek


Na górę
Nieprzeczytany post: śr sty 21, 2009 12:10 
Offline
ex Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Posty: 9915
Płeć: mężczyzna
Tradycja: ka-dag czhien-po
Lokalizacja: Londyn/W-ch
  • "If we have a scattered mind, then it's wisdom to recognize the mind that goes all over the place - that's insight.
    To think that we shouldn't be that way, to hate ourselves or feel discouraged because that is the way we happen to be - that is ignorance"


    "Kiedy nasz umysł jest zdezorientowany, mądrość rozpoznaje umysł wędrujący na wszystkie strony - jest to wglądem.
    Uważać, że nie tacy powinniśmy być, nienawidzieć się za to bądź czuć się zrażonym iż tak się dzieje, iż tacy jesteśmy - jest to ignorancją."


    Cz. Ajahn Sumedho - "Now is the knowing."

    Obrazek

_________________
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"


Na górę
Nieprzeczytany post: czw sty 22, 2009 18:50 
Offline
ex Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn cze 30, 2003 08:02
Posty: 3525
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
Czołem,

wydzieliłem osobny wątek wynikły z dyskusji o fragmencie z książki Zmiana Samanery Bodhesako.


Na górę
Nieprzeczytany post: pn cze 01, 2009 09:38 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 20, 2008 08:51
Posty: 482
"Podczas przygodnej, nie popartej właściwym zrozumieniem innych ksiąg Tipitaki, lektury Dhammapady, zdumienie może wywołać u czytelnika pozorna łatwość, z którą Buddha zdaje się oświecać ludzkie umysły. W jaki sposób akrobata osiąga Świętość siedząc na szczycie bambusowej tyczki? Jak to się dzieje, że morderca nagle powstrzymuje swą rękę słysząc słowa: 'Ja przestałem, ty nie przestałeś.'? W jaki sposób niektórzy ludzie nagle stają się Świętymi? By poznać odpowiedź na te pytania musimy dobrze zrozumieć treść nauk mówiących o odrodzeniu. Niespotykanym błogosławieństwem jest odrodzenie w czasie, w którym na ziemi żyje Buddha. Zwykle ci, którzy nagromadzili wiele zasług i niemal dotarli do punktu, w którym możliwe jest osiągnięcie Świętości spotykają na swej drodze Buddhę, który pomaga im uwolnić się z ostatnich więzów. Odrodzenie w czasie gdy na ziemi żyje Buddha nie jest przypadkiem. Jest wynikiem treningu duchowego we wcześniejszych żywotach, który zaowocował nagromadzeniem odpowiednio dobrej karmy i przebudzeniem w sobie prawdziwie szczerego pragnienia opuszczenia samsary."

K. Sri Dhammananda


Na górę
Nieprzeczytany post: śr cze 24, 2009 16:54 
Offline
ex Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn cze 30, 2003 08:02
Posty: 3525
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
Cześć,

Fragment z kosza rozpraw, który wydaje mi się być szczególnie odpowiedni dla nas forumowiczów. :peace:

  • Wszyscy ci którzy zadają pytania innym, robią to z jednego z pięciu powodów. Których pięciu?

    Zadają pytania innym przez głupotę i pomieszanie. Zadają pytania innym przez złe pragnienia i pogrążeni w żądzy. Zadają pytania innym przez pogardę. Zadają pytania innym przez pragnienie wiedzy. Albo zadają pytania innym z taką myślą: "Gdy zapytany odpowie prawidłowo, to dobrze. Jeśli nie, to wtedy ja odpowiem prawidłowo [za niego]." — Sāriputta-thera, Pañhapucchā-sutta (AN 5.165)


A jaki jest Twój powód? ;)

Obrazek
XIX-wieczny Sāriputta z Birmy


Na górę
Nieprzeczytany post: śr cze 24, 2009 18:07 
Offline

Rejestracja: sob gru 06, 2008 04:30
Posty: 1986
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravāda
Lokalizacja: Manchester
Cytuj:
A jaki jest Twój powód ? ;)
Zadaje pytania ponieważ źle znoszę ciszę.

Pozdrawiam


Na górę
Nieprzeczytany post: śr cze 24, 2009 19:05 
Offline
ex Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn cze 30, 2003 08:02
Posty: 3525
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
Cześć,
Cytuj:
Zadaje pytania ponieważ źle znoszę ciszę.
Do mnie forum jeszcze nie mówi ;), ale zawsze mogę sobie zapuścić radyjko. :just:


Na górę
Nieprzeczytany post: śr cze 24, 2009 20:50 
Offline

Rejestracja: sob gru 06, 2008 04:30
Posty: 1986
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravāda
Lokalizacja: Manchester
Aha:) Nie no do mnie forum też nie mówi... Mówiłem ogólnie...:) Choć generalnie czasem słyszę głosy. Trochę dokuczają, ale generalnie są spoko, dobrze mi radzą. :rotfl: :D

Pozdrawiam


Na górę
Nieprzeczytany post: śr cze 24, 2009 21:11 
Offline
ex Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn cze 30, 2003 08:02
Posty: 3525
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
Cześć,
Cytuj:
Aha:) Nie no do mnie forum też nie mówi... Mówiłem ogólnie...:)
A ja żartowałem. :) Swoją drogą to dzięki za odpowiedź. :cooll:
Cytuj:
Choć generalnie czasem słyszę głosy. Trochę dokuczają, ale generalnie są spoko, dobrze mi radzą. :rotfl: :D
To prawie jak "szósty zmysł", chociaż u buddysty to byłby siódmy. :hyhy:


Na górę
Nieprzeczytany post: czw cze 25, 2009 10:13 
Offline
ex Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Posty: 9915
Płeć: mężczyzna
Tradycja: ka-dag czhien-po
Lokalizacja: Londyn/W-ch
Cytuj:
A jaki jest Twój powód? ;)
Z ciekawości (głównie).

A jaki był powód Buddhy, np. kiedy zadawał pytania swoim mnichom?

_________________
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"


Na górę
Nieprzeczytany post: czw cze 25, 2009 12:35 
Offline
ex Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn cze 30, 2003 08:02
Posty: 3525
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
Cześć, :)
Cytuj:
A jaki był powód Buddhy, np. kiedy zadawał pytania swoim mnichom?
Mogę tylko zgadywać, ale jeśli miałbym wybrać z powyższych pięciu to byłby to powód ostatni – który może być motywacją nauczyciela. Często spotkać można takie dialogi w koszu rozpraw, w których przebudzony Gotama albo chwali, kogoś kto dobrze odpowiedział, albo poprawia czyjąś odpowiedź.


Na górę
Nieprzeczytany post: czw cze 25, 2009 12:38 
Offline
ex Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Posty: 9915
Płeć: mężczyzna
Tradycja: ka-dag czhien-po
Lokalizacja: Londyn/W-ch
Cytuj:
Cytuj:
A jaki był powód Buddhy, np. kiedy zadawał pytania swoim mnichom?
Mogę tylko zgadywać, ale jeśli miałbym wybrać z powyższych pięciu to byłby to powód ostatni – który może być motywacją nauczyciela. ...
Mhm, dzięki. Takie było moje podejżenie.

Można też powiedzieć o wersji szóstej, również w ramach relacji z nauczycielem. Chodź nie wiem czy wypada, skoro Buddha wyróżnił pięć.

_________________
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"


Na górę
Nieprzeczytany post: czw cze 25, 2009 12:41 
Offline
ex Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn cze 30, 2003 08:02
Posty: 3525
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
Cześć, :)
Cytuj:
Można też powiedzieć o wersji szóstej, również w ramach relacji z nauczycielem. Chodź nie wiem czy wypada, skoro Buddha wyróżnił pięć.
To były słowa Sariputty, więc Buddha cię nie ukaże za poprawki. ;)


Na górę
Nieprzeczytany post: czw cze 25, 2009 12:48 
Offline
ex Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Posty: 9915
Płeć: mężczyzna
Tradycja: ka-dag czhien-po
Lokalizacja: Londyn/W-ch
Ok, no więc w tradycji praktyki konganowej jest taka sytuacja, że kiedy nauczyciel zadaje pytanie konganowe, potwierdzi dobrą odpowiedź i nie uzna odpowiedzi nieprawidłowej, ale jeżeli uczeń nie odpowie prawidłowo lub kiedy nie wie, nauczyciel nie odpowie za niego. Zachęci do dalszej pracy, i ew. da wskazówkę. Ale nigdy nie odpowie za ucznia, jeżeli ten nie wie, lub odpowie nieprawidłowo.

_________________
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"


Na górę
Nieprzeczytany post: czw cze 25, 2009 12:58 
Offline
ex Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn cze 30, 2003 08:02
Posty: 3525
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
Cześć,
Cytuj:
Ale nigdy nie odpowie za ucznia, jeżeli ten nie wie, lub odpowie nieprawidłowo.
Sadyści. ;)


Na górę
Nieprzeczytany post: czw cze 25, 2009 13:03 
Offline
ex Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Posty: 9915
Płeć: mężczyzna
Tradycja: ka-dag czhien-po
Lokalizacja: Londyn/W-ch
:laugh: ;)

_________________
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"


Na górę
Nieprzeczytany post: pn lis 16, 2009 19:38 
Offline
ex Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt cze 25, 2004 13:03
Posty: 3674
Tradycja: Youngdrung Bon
Lokalizacja: Pless/Silesia
Szukałem coś o naukach nietrwałości znalazłem wywiad z niejakim Josephem Goldsteinem. Wydaje mi się, ze facet jest z Theravady, ale nie jestem pewien, więc w razie czego przeklejcie. http://www.dharma.org/ims/joseph_goldst ... view1.html
Cytuj:
JG: In abhidharma theory, any one of the three is potentially the gateway to liberation: people can go through the door of impermanence, the door of suffering, or door number three, of selflessness. [Laughter] In dharma practice, one or another of the three characteristics presents itself more readily to different people and temperaments. Those who go through the door of impermanence tend to have strong faith; those who go through the door of suffering have strong concentration; and those who go through the door of selflessness have strong wisdom.

IM: How is it that the door of impermanence is linked with faith?

JG: When I am experiencing impermanence fully, the image that often comes to mind is that of white?water rafting. Our response to the danger seems to be either panic and holding on or surrender. After rafting through enough rapids, we develop the faith or confidence to surrender, to let go. At this point of experience, faith seems the wisest option.
moje lajtowe tłumaczenie:
JG: W teorii abidharmy wszystkie trzy (Intraneus - chodzi o nauki nt nietrwałości, cierpienia i braku trwałej jaźni) są potencjalnymi wrotami prowadzącymi do wyzwolenia: można przejść przez wrota nietrwałości, wrota cierpienia, lub wrota numer trzy - bezjaźniowości. [Hihyśmichy] W praktyce dharmy te czy inne nauki wydają się być bardziej odpowiednie dla różnych typów ludzi i temperamentów. Ci, którzy idą przez wrota nietrwałości mają skłonność do silnej wiary; idący przez wrota cierpienia mają silną koncentrację; a ci, którzy idą przez wrota braku jaźni, posiadają silną wiedzę.

IM: W jaki sposób wrota nietrwałości są połączone z wiarą?

JG: Gdy doświadczam nietrwałości w pełni, często pojawia się w moim umyśle obraz spływu górską, rwącą rzeką. Naszą reakcją najczęściej wydaje się być panika, przytrzymywanie, albo poddanie się. Gdy uda nam się przepłynąć przez dostateczną ilość rzecznych progów i wodospadów, rozwijamy w sobie wiarę lub pewność potrzebną do poddania się, do puszczenia. W tym momencie naszego doświadczenia, wiara wydaję się najmądrzejszą opcją.

_________________
Radical Polish Buddhism


Na górę
Nieprzeczytany post: śr gru 23, 2009 11:46 
Offline
ex Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Posty: 9915
Płeć: mężczyzna
Tradycja: ka-dag czhien-po
Lokalizacja: Londyn/W-ch
  • Praktykowanie jest sprawą najważniejszą. W mojej własnej praktyce nie spędzałem całego mojego czasu na studiowanie wszystkich teoretycznych opisów umysłu i czynników umysłowych - spoglądałem na "to co wie". Kiedy umysł miał awersyjne myśli pytałem "Dlaczego jest awersja?". Kiedy pojawiało się lgnięcie pytałem "Dlaczego jest lgnięcie?". To jest drogą praktyki. Nie znałem wszystkich wysublimowanych punktów teorii ani nie wdawałem się szczegółową analizę rozbijania umysłu i czynników umysłowych. Po prostu punktowałem w to jedno miejsce w umyśle, dopóki byłem w stanie rozwiązać całą sprawę awersji i lgnięcia, całkowicie ją rozpuszczając. Cokolwiek by się nie działo, jeżeli potrafiłem doprowadzić umysł gdzie zaprzestawał lubić i nie lubić, wznosił się poza cierpienie. Osiągał punkt, gdzie mógł pozostawać w ukojeniu, bez względu na to co doświadczał. Nie było żądzy ani przywiązania... wstrzymały się. Chodzi o to byś osiągnął to praktyką. Jeżeli inni ludzie chcą wiele rozmawiać o teoriach to jest ich sprawa. W końcu jednak, bez względu na to jak wiele się o tym mówi, praktyka musi powrócić do tego punktu. Nawet jeżeli nie mówisz o tym zbyt wiele, praktyka dalej powraca do tego punktu. Czy się bardzo rozwodzisz nad tym czy nie, wszystko sprowadza się do tego. Kiedy są narodziny, pochodzą z tego. Kiedy jest wygaszenie, w tym to zachodzi. Bez względu na to ile umysł się nad tym rozwodzi to niczego nie zmienia. Buddha nazwał to miejsce "tym co wie". Ma to funkcję wiedzenia zgodnie z prawdą tego jakimi rzeczy są. Gdy faktycznie rozpoznałeś prawdę, automatycznie wiesz jakim jest umysł i czynniki mentalne.

    Umysł i czynniki mentalne nieustannie cię zwodzą, nie odpuszczając ani na moment. Studiując księgi zaledwie studiujesz zewnętrzną formę tego matactwa. W tym samym czasie kiedy o tych rzeczach studiujesz one cię zwodzą - nie ma innej drogi by to powiedzieć. Nawet jeżeli wiesz o nich, one wciąż zwodzą cię właśnie w tym momencie. Tak to już jest. Zamiarem Buddhy nie było byś zaledwie wiedział o cierpieniu i splamieniach z nazwy, jego celem było byś faktycznie odnalazł drogę praktyki, która doprowadzi cię do przekroczenia cierpienia. Nauczał badania i odnajdywania przyczyn cierpienia od najbardziej podstawowych do najbardziej wyrafinowanych. Co do mnie, byłem w stanie praktykować bez ogromu teoretycznej wiedzy. Wystarczy wiedzieć, że Ścieżka zaczyna się z
    sila (moralną powściągliwością). Sila jest tym co jest wspaniałe na początku. Samadhi jest tym co jest wspaniałe pośrodku. Panna (mądrość) jest tym co jest wspaniałe na końcu. Wraz z pogłębianiem praktyki i kontemplacji tych trzech aspektów one łączą się ze sobą stając jednym, mimo iż wciąż widzisz je jako trzy osobne części praktyki.

    Praktyka oznacza ustanowienie
    sila, samadhi i panna w twoim umyśle. Wspomnij jakości Trzech Klejnotów - Buddy, Dhammy, Sangi - i pozwól odejść wszystkiemu innemu. Gdy praktykujesz właśnie tu, już stwarzasz przyczyny i warunki dla oświecenia w tym właśnie życiu. Bądź szczery, serdeczny i wciąż rób to.

    Ludzie którzy wiele studiowali i mają całą teorię w jednym palcu zwykle nie osiągają sukcesów w medytacji, ponieważ grzęzną na poziomie informacji. W rzeczywistości umysł nie jest czymś co naprawdę możesz zmierzyć używając zewnętrznych standardów lub ksiąg. Jeżeli naprawdę staje się spokojny, pozwól mu być spokojnym. W ten sposób może on osiągnąć bardzo głębokie stany uspokojenia. Moja własna wiedza teorii i tekstów była zaledwie skromna.

    To jest zaledwie mową o praktyce Dhammy, nie jestem w stanie nic więcej powiedzieć. Jest to sposób w jakim mówię o Dhammie, ale w końcu jest to tylko mówienie o praktyce. Co jest następnie właściwym to faktyczne praktykowanie. Kiedy zaczynasz to robić, w trakcie praktykowania poznajesz różnorodne doświadczenia. Są oczywiście wskazówki mówiące gdzie iść i co zrobić....kiedy to się dzieje, zrób to, jednakże częściej, kiedy praktyka niezbyt wychodzi, musisz się zreflektować i dokonać korekty podejścia. Możliwe iż będziesz musiał długo podróżować nim dotrzesz do znaku, zanim uzmysłowisz sobie w którą stronę należy iść. Dzieje się tak ponieważ uczysz się poprzez błędy, i poprzez pracę z własnym doświadczeniem nim ustabilizujesz się we właściwym sposobie praktykowania i staniesz ponad wątpliwościami.

    Cóż, opowiedziałem tu o swoich doświadczeniach tego, jakim praktyka jest dla mnie, bez życzenia aby była czymś specjalnym. Kiedy przychodzisz do mnie porozmawiać o Dhammie, moją pracą jest powiedzieć ci to co wiem. Ale naprawdę to nie jest coś na co powinieneś spędzić cały swój czas rozmawiając; najlepszym jest praktykować.

    Zatem opowiedziałem pokrótce o moich doświadczeniach i praktyce: nie miałem aż tak wiele zewnętrznej wiedzy czy studiowania tekstów. Poprzez eksperymentowanie i badanie nauczyłem się z własnego umysłu w naturalny sposób. Kiedykolwiek pojawiało się lubienie obserwowałem gdzie doprowadza ono umysł. Wszystko co robi to doprowadza cię do cierpienia. Więc to co robisz jest praktykowanie ze swoim własnym umysłem, dopóki stopniowo rozwijają się uważność i zrozumienie... dopóki widzisz Dhamme po sobie. Lecz musisz być w najwyższym stopniu szczerym i całkowicie zdeterminowanym swoim sercem.

    Jeżeli chcesz naprawdę praktykować, musisz podjąć zdeterminowany wysiłek by nie rozwodzić się czy myśleć zbyt wiele. Jeżeli zaczniesz medytować z pożądaniem by mieć dane doświadczenie lub uzyskać jakiś stan, wówczas lepiej jest przestać. Kiedy zaczniesz doświadczać jakiegoś spokoju i zaczniesz myśleć "Czy to to?" albo "Czy to osiągnąłem?" wówczas powinieneś zrobić sobie przerwę, zebrać całą teoretyczną wiedzę i po prostu odłożyć ją do jakiegoś pudła. Nie dyskutuj o tym. Rodzaj wiedzy, który powstaje podczas medytacji nie jest takiego rodzaju. Jest zupełnie nowym rodzajem. Kiedy doświadczasz autentycznego wglądu, nie jest to tym samym co teoria. Na przykład, kiedy piszesz słowo "żądza" na papierze, nie jest to tym samym co doświadczenie żądzy w umyśle. W ten sam sposób odnosi się to do gniewu; napisane słowo jest jednym ale kiedy faktycznie doświadczasz to w umyśle nie masz czasu by cokolwiek przeczytać - właśnie doświadczasz tego w umyśle. Jest niezmiernie istotnym aby to zrozumieć.



    Obrazek
~Venerable Ajahn Chah, Tajska Tradycja Leśna, Fragmenty z Key to Liberation

_________________
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"


Na górę
Nieprzeczytany post: pt mar 12, 2010 15:23 
Offline

Rejestracja: pt maja 12, 2006 17:48
Posty: 132
Lokalizacja: Niechorze
"Ludzie powinni być dla siebie bardziej przyjaźni, winni szanować innych za ich dobre cechy i pomagać im w potrzebie. Zamiast tego są samolubni i nieczuli, wady innych wzbudzają w nich pogardę, a zalety - niechęć. Ta odraza zwykle z czasem narasta, aby stać się wreszcie nie do zniesienia. Uczucia niechęci nie od razu przeradzają się w akty przemocy. Początkowo zatruwają życie złością i nienawiścią tak głęboko, że ta złość i nienawiść zapisuje się na trwałe w umyśle i przenika do cyklu kolejnych wcieleń." Buddha


Na górę
Nieprzeczytany post: pt maja 07, 2010 22:02 
Offline

Rejestracja: pt maja 12, 2006 17:48
Posty: 132
Lokalizacja: Niechorze
"Celem buddyjskiego nauczania jest przemiana niedoskonałych istot ludzkich – nas samych – w jednostki w pełni zrealizowane. Ich czyny cechują się czystością, ich umysły są spokojne i opanowane, ich mądrość zgłębiła najważniejsze z prawd, a całe zachowanie naznaczone jest współczującą troską o innych ludzi i o dobro świata." Bhikkhu Bodhi


Na górę
Nieprzeczytany post: sob maja 08, 2010 21:43 
Offline

Rejestracja: pt maja 12, 2006 17:48
Posty: 132
Lokalizacja: Niechorze
Obrazek

Dzisiejszy świat odczuwa przeraźliwy brak metta, ponieważ rozwinęliśmy w sobie do absurdu zdolności krytyczne: nieustannie analizujemy i krytykujemy. Rozpamiętujemy, co jest nie w porządku z nami, z innymi ludźmi, ze społeczeństwem, w którym żyjemy itp. Jednakże metta oznacza, iż nie przejawiamy awersji, wyrażamy życzliwość i cierpliwość — nawet w obliczu tego, co złe, niedobre, głupie i okropne. Bycie życzliwym wobec miłych zwierząt, takich jak małe kotki lub szczeniaki jest bardzo proste. Łatwo również okazywać życzliwość ludziom, których lubimy, oraz słodkim, małym dzieciom, szczególnie wówczas, kiedy nie są to nasze własne dzieci. Nietrudno przejawiać życzliwość wobec starszych kobiet i starszych mężczyzn, kiedy tylko nie musimy żyć z nimi wspólnie. Łatwo być uprzejmym wobec tych, którzy zgadzają się z nami pod względem politycznym i filozoficznym, jak i wobec tego, co nie stanowi dla nas żadnego zagrożenia. O wiele trudniej jednak zachować życzliwość wobec tego, czego nie lubimy, co nas przeraża lub budzi nasz wstręt. Wymaga to o wiele więcej cierpliwości./Ajahn Sumedho/


Na górę
Nieprzeczytany post: sob maja 29, 2010 20:36 
Offline

Rejestracja: pt maja 12, 2006 17:48
Posty: 132
Lokalizacja: Niechorze
Obrazek

Poprzez bycie szczodrym—nie tylko materialnymi rzeczami, ale także czasem, energią, wyrozumiałością, ochotą do bycia fair w stosunku do innych ludzi—tworzycie dobry świat w którym żyjecie. Jeśli wasze nawyki mają tendencję do skąpstwa, to tworzą bardzo zamknięty świat, w którym nigdy nie jest niczego dosyć. Zawsze brakuje tego, tamtego, albo boicie się, że coś wam się wyślizgnie lub coś zostanie wam odebrane. Więc jest to ograniczony i pełen bojaźliwości świat, tworzony gdy nie jesteście szczodrzy, zupełnie przeciwny temu pełnemu zaufania i otwartości, stworzonemu przez hojność./Thanissaro bhikkhu/


Na górę
Nieprzeczytany post: pt cze 11, 2010 15:23 
Offline

Rejestracja: pt maja 12, 2006 17:48
Posty: 132
Lokalizacja: Niechorze
Obrazek

Budda dzieli prawidłową mowę na cztery elementy składowe: powstrzymywanie się od fałszywej mowy, powstrzymywanie się od oszczerczej mowy, powstrzymywanie się od szorstkiej mowy, oraz powstrzymywanie się od głupiej paplaniny. Skutki działań słownych nie są tak natychmiastowo oczywiste, jak czynów cielesnych, i z tego powodu łatwo je przeoczyć. Pewna doza zastanowienia ukaże nam jednak jasno, że zarówno mowa, jak i jej latorośl — słowo pisane — może wywierać niebywałe wręcz skutki, zarówno dobre jak i złe. W istocie, podczas gdy dla istot żyjących na poziomie prewerbalnym, takich jak zwierzęta, najważniejszą sprawą są czyny fizyczne, to dla zanurzonych w komunikacji słownej ludzi, elementem przeważającym staje się mowa. Mowa jest w stanie złamać życie, tworzyć wrogów i rozpoczynać wojny, lub też dawać mądrość, zażegnywać rozłamy i tworzyć pokój. Tak było zawsze, ale w czasach współczesnych pozytywny i negatywny potencjał mowy został w znacznym stopniu zwielokrotniony, na skutek ogromnego postępu w sposobie, szybkości i zasięgu komunikacji. Zdolność ekspresji słownej, w mowie i piśmie, często jest uważana za wyróżnik gatunku ludzkiego. Z tego też powodu powinniśmy uczynić z tej zdolności ludzkiej raczej narzędzie doskonałości, niż jak to aż nazbyt często bywa, oznakę ludzkiej degradacji./Czcigodny Bhikkhu Bodhi/


Na górę
Nieprzeczytany post: pn cze 14, 2010 15:13 
Offline

Rejestracja: pt maja 12, 2006 17:48
Posty: 132
Lokalizacja: Niechorze
Obrazek

Oszczercza mowa jest mową mającą na celu tworzenie wrogości i podziałów, oddzielenie jednej osoby lub grupy od innych. Motywem kryjącym się za taką mową jest, najogólniej rzecz biorąc, awersja, zawiść wobec sukcesów lub zalet rywala, intencja pognębienia innych poprzez oczernianie ich. Inne motywy także mogą być obecne: okrutna intencja wyrządzenia krzywdy, naganne pożądanie czyichś uczuć dla siebie, perwersyjna rozkosz patrzenia na poróżnionych przyjaciół.

Oszczercza mowa stanowi jedno z najpoważniejszych wykroczeń moralnych. Rdzeń intencyjny, jaki stanowi nienawiść, czyni niezdrową karmę już wystarczająco ciężką, ponieważ jednak działanie takie zazwyczaj poprzedzone jest namysłem, negatywna siła staje się jeszcze większa, jako że premedytacja dodaje jej ciężkości. Gdy oczerniające stwierdzenie jest fałszywe, dwa negatywne aspekty fałszu i oszczerstwa łączą się, wytwarzając krańcowo szkodliwą karmę. Teksty kanoniczne odnotowują kilka przykładów, kiedy to kalumnie rzucane na niewinną osobę prowadziły do natychmiastowego odrodzenia się oszczercy na poziomie nędzy.

Przeciwieństwo oszczerstwa, jak naucza Budda, to mowa wzmacniająca przyjaźń i harmonię. Mowa taka ma swoje źródło w umyśle przepełnionym miłującą dobrocią i sympatią. Zdobywa się zaufanie i uczucia innych, którzy wiedzą, że mogą danej osobie zaufać bez obawy, że ich otwartość mogłaby zostać wykorzystana przeciwko nim. Oprócz wszystkich oczywistych korzyści, które przynosi taka mowa w tym obecnym życiu, mówi się, że powstrzymywanie się od oszczerstw przynosi skutek karmiczny w postaci kręgu przyjaciół, którzy nigdy nie zwrócą się przeciwko nam wskutek oczerniających słów innych.

- Czcigodny Bhikkhu Bodhi


Na górę
Nieprzeczytany post: sob cze 19, 2010 22:39 
Offline

Rejestracja: pt maja 12, 2006 17:48
Posty: 132
Lokalizacja: Niechorze
Obrazek

Schronienie w Buddzie oznacza także zaufanie mu. Zaczynamy ufać Buddzie, gdy rozważymy i uświadomimy sobie jego wielkie cnoty i doskonałe nauczenie; wzrasta ono dzięki podjęciu praktyki Dharmy. Być może początkowo nasze zaufanie wobec Buddhy będzie niepewne, targane przez wątpliwości i dylematy. Ale gdy zaczniemy praktykować ścieżkę przez niego nauczana odkryjemy, ze nasze skalania stopniowo pomniejszają się, korzystne cechy polepszają, a wraz z tym przychodzi większe poczucie wolności, spokoju i radości.
Te doświadczenia utwierdzą nasze początkowo chwiejne zaufanie i pozwolą zrobić kilka kolejnych kroków naprzód. Wtedy wreszcie dostrzeżemy prawdziwość Dharmy, a schronienie w Buddzie stanie się niewzruszone. I wówczas zaufanie przerodzi się w przekonanie, przekonanie, że Błogosławiony jest „nauczycielem, głosicielem, przynoszącym dobro, dającym Nieśmiertelność, panem Dharmy, Tathagatą”./ Czcigodny Bhikkhu Bodhi/


Na górę
Nieprzeczytany post: pn cze 21, 2010 18:20 
Offline

Rejestracja: pt maja 12, 2006 17:48
Posty: 132
Lokalizacja: Niechorze
Obrazek

Odpowiedzialność społeczna polega na pięciu rzeczach.

Niezabijanie - kładzie się tu nacisk na rozwój współczującego serca i porzucenie przemocy. Wszystkie ludzkie istoty miewają gwałtowne impulsy, ale również mamy współczucie. Jeśli mamy gwałtowne impulsy, to oddzielają nas one od innych istot. Jeśli rozwijamy współczucie, to stajemy się bardziej wrażliwi i jesteśmy w jedności z innymi istotami. Niezabijanie jest więc bardzo ważną zasadą.

Druga zasada to niekorumpowanie się albo niekradnięcie - jego przeciwieństwem jest szczodrość. Buddyzm mówi więc, że jeżeli jesteśmy skorumpowani i wykorzystujemy innych, to oddzielamy się od innych istot i innych ludzi. Jeśli jednak praktykujemy szczodrość i wdzięczność, to jednoczy to nas z innymi istotami. Tak więc przemoc i korupcja tworzy lęk, alienację, a współczucie i szczodrość tworzy jedność i ustanie cierpienia.

Trzecia zasada to wierność. Niewierność czy rozwiązłość znów tworzą alienację, nieufność i cierpienie. Wierność i uczciwość w związkach tworzą zaś poczucie jedności, zjednoczenia.

Czwarta zasada to właściwa mowa. Chodzi tu o mowę przynoszącą zgodę, o prawdomówność, o mowę, która jest piękna. Niewłaściwa mowa natomiast to taki sposób mówienia, który - jak na przykład plotki - dzieli społeczność oraz o mowę okrutną. Język może więc być najpiękniejszą rzeczą, jaką stworzyły ludzkie istoty, ale również najbrzydszą. Nasze języki mogą nam przysporzyć wielu problemów. Właściwa mowa to - jeszcze raz - sposób wzbudzania zgody i harmonii, baza dla życia duchowego.

Piąta zasada to nietoksykowanie się albo nieprzyjmowanie środków, które zmieniają świadomość. Trzeźwość to sposób utrzymywania jasnego umysłu. Narkotyki zmniejszają inteligencję. Alkohol nas ogłupia.

- Czcigodny Ajahn Viradhammo


Na górę
Nieprzeczytany post: sob sie 07, 2010 19:18 
Offline

Rejestracja: pt maja 12, 2006 17:48
Posty: 132
Lokalizacja: Niechorze
Obrazek

Na swoim najbardziej podstawowym poziomie nasze niewłaściwe rozumienie życia, charakteryzowane przez uparte lgnięcie do poczucia "mnie" i "moje", manifestuje się zewnętrznie jako samolubstwo i zaborczość. Pierwszy poziom buddyjskiej praktyki wymaga podważenia naszej ignorancji przez przeciwdziałanie jej wyrazowi. Rozwijamy hojne serce. Budda zachęcał nas do dawania, mądrze i bezinteresownie, nie szukając jakiegokolwiek rodzaju nagrody. Mówił o trzech rodzajach dawania: dawanie materialnych rzeczy tym, którzy na nie zasługują, np. jedzenia żebrzącym mnichom, jałmużny biedakom; dawanie przebaczenia tym, którzy nas skrzywdzili; i w końcu najbardziej znakomite, dawanie prawdy, chętnie dzieląc się materialną wiedzą lub duchowym zrozumieniem, które nabyliśmy.

- Ajahn Jayasaro


Na górę
Nieprzeczytany post: pn sie 09, 2010 18:34 
Offline
ex Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn cze 30, 2003 08:02
Posty: 3525
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
  • Mogę dowodzić swojej egzystencji, albo mogę ją negować. Jednak by to zrobić, muszę egzystować — gdyż to ja sam jestem tym, kto to dowodzi lub neguje. Każda próba, którą mogę podjąć, aby obalić moją egzystencję, cicho ją potwierdza — gdyż jest to moja egzystencja, którą staram się obalić.

    — Ñāṇavīra Thera, Uwagi o Dhammie


Na górę
Nieprzeczytany post: pt sie 13, 2010 05:29 
Offline

Rejestracja: pt maja 12, 2006 17:48
Posty: 132
Lokalizacja: Niechorze
Obrazek

Starość i choroba są częścią śmierci. To zdumiewające, jak ludzie potrafią całkowicie zanegować i zaprzeczyć tym ostrzeżeniom. Stają się starsi, starsi, starsi i cały czas myślą, że będą żyli długi czas, stają się chorzy, chorzy, chorzy i cały czas myślą, że wydobrzeją, To są sygnały ostrzegawcze mówiące: "Śmierć nadchodzi. Śmierć nadchodzi. Śmierć nadchodzi." Jeśli dzisiaj macie ból pleców, to jest to ostrzegawczy znak nadchodzącej śmierci. Jeśli boli was głowa, lub brzuch, jeśli czujecie się słabo, lub jesteście po prostu przeziębieni, to jest to właśnie nadchodząca śmierć. Zawsze o tym pamiętajcie. Te objawy są jak śmierć pukająca do drzwi, możecie nie być jeszcze gotowi, to nie ma znaczenia. Śmierć włamie się, jak złodziej i weźmie was ze sobą, niezależnie od tego, czy jesteście gotowi, czy nie.

- Ajahn Brahmavamso


Na górę
Nieprzeczytany post: pn wrz 20, 2010 06:04 
Offline

Rejestracja: pt maja 12, 2006 17:48
Posty: 132
Lokalizacja: Niechorze
Obrazek

W buddyzmie uważa się, że jeśli osoba nie żyje właściwie w sensie społecznym, to wolność wewnętrzna jest niemożliwa.

- Ajahn Viradhammo


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz wrz 26, 2010 17:30 
Offline
ex Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob kwie 05, 2008 23:04
Posty: 1965
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravāda
Lokalizacja: Zgierz
Obrazek


,,Po co się rodzimy? Rodzimy się, żebyśmy nie musieli rodzić
się znowu."


- Ajahn Chah

A ci biedni filozofowie gdybają i gdybają i gdybają. ;)

_________________
Jestem właścicielem mojej kammy, spadkobiercą mojej kammy, zrodzony z mojej kammy, związany z moją kammą, istnieję wspierany przez moją kammę. Jakąkolwiek kammę stworzę, czy dobrą czy złą, będę jej spadkobiercą.
Obrazek


Na górę
Nieprzeczytany post: sob paź 02, 2010 11:57 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 13, 2008 15:44
Posty: 773
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravada
Lokalizacja: Kielce
"Jeśli puścisz trochę, otrzymasz trochę spokoju.
Jeśli puścisz dużo, dostaniesz dużo spokoju.
Jeśli puścisz całkowicie, będziesz miał całkowity spokój.
Twoje zmagania na tym świecie dobiegną końca".


Ajahn Chaa


Na górę
Nieprzeczytany post: sob paź 02, 2010 12:50 
Offline
ex Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn cze 30, 2003 08:02
Posty: 3525
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
Kontynuując wątek cytatów o wypuszczaniu pochodzących od Ajahna Chah…
  • Nie możemy uciec od uczucia, musimy je poznać. Uczucie jest tylko uczuciem, szczęście jest tylko szczęściem, nieszczęście jest tylko nieszczęściem. Są tylko tym. Zatem, dlaczego mielibyśmy do nich lgnąć? Jeśli umysł jest mądry, to tylko usłyszenie tego pozwala nam oddzielić uczucie od umysłu.

    Jeśli będziemy ciągle badać w ten sposób, to umysł odnajdzie wolność, jednak nie jest to uciekanie poprzez ignorancję. Umysł puszcza, jednak poznaje. Nie wypuszcza przez głupotę, nie dlatego, że nie chce, aby rzeczy były takie jakie są. Puszcza, ponieważ poznaje zgodnie z prawdą. Jest to widzenie natury, rzeczywistości, która jest dookoła nas.

    — Ajahn Chah, Smak wolności


Na górę
Nieprzeczytany post: sob paź 02, 2010 14:11 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 13, 2008 15:44
Posty: 773
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravada
Lokalizacja: Kielce
Cytuj:
Kontynuując wątek cytatów o wypuszczaniu pochodzących od Ajahna Chah(...)
Za cytat dziękuję :namaste:

Ale rozumiem że sugerujesz że popełniłem błąd? Cóż, mój cytat pochodzi z książki "Jedna Dharma" Goldstein Joseph (strona 43), i tam wyraźnie jest Ajahn Chaa (oczywiście może to być błąd, ale sprawdziłem i Ajahn Chaa również istnieje).

Pozdrawiam,
Damian

PS. Sprawdziłem dokładniej i obydwaj żyli w tych samych latach, więc prawdopodobnie chodzi o jedną osobę.


Ostatnio zmieniony sob paź 02, 2010 14:38 przez Damian907, łącznie zmieniany 1 raz.

Na górę
Nieprzeczytany post: sob paź 02, 2010 14:27 
Offline
ex Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn cze 30, 2003 08:02
Posty: 3525
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
@Damian907

Nie popełniłeś żadnego błędu. To są po prostu dwie różne transliteracje jednego imienia. U mnie „h” jest nieme, u ciebie jest wydłużone „a”. :)

Wkleiłem ten cytat, bo często mówi się o puszczaniu, ale właściwie nie wspomina się co je poprzedza.

:peace:


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz paź 17, 2010 00:26 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 13, 2008 15:44
Posty: 773
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravada
Lokalizacja: Kielce
"Dla dobra swej rodziny człowiek winien zapomnieć o sobie;
dla dobra wioski winien zapomnieć o swej rodzinie;
dla dobra narodu winien zapomnieć o swej wiosce;
dla dobra oświecenia winien zapomnieć o wszystkim."


Anguttara Nikaya


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz paź 17, 2010 09:59 
Offline
ex Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn cze 30, 2003 08:02
Posty: 3525
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
@Damian907

A znasz dokładniejszy adres do tego cytatu? Aṅguttaranikāya jest dość długa… ;)


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz paź 17, 2010 14:42 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 13, 2008 15:44
Posty: 773
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravada
Lokalizacja: Kielce
Niestety nie znam, cytat pochodzi z oddzielnego zbioru.


Na górę
Nieprzeczytany post: pn paź 18, 2010 09:35 
Offline
ex Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn cze 30, 2003 08:02
Posty: 3525
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
@Damian907

Szkoda, a możesz napisać, gdzie go znalazłeś?


Na górę
Nieprzeczytany post: pt paź 22, 2010 14:20 
Offline

Rejestracja: pt maja 12, 2006 17:48
Posty: 132
Lokalizacja: Niechorze
Obrazek

Czy buddyzm jest filozofią? Słowo "filozofia" powstało w wyniku złożenia słów phileo, co znaczy "miłować", oraz sofia, które oznacza "mądrość". Jest zatem filozofią, czyli umiłowaniem mądrości, lub miłością i mądrością w jednym. Oba znaczenia opisują buddyzm doskonale. Buddyzm naucza, że powinnyśmy starać się w pełni rozwinąć nasze zdolności intelektualne, abyśmy mogli osiągnąć pełne i jasne zrozumienie. Uczy nas także rozwijać w sobie miłość i dobroć, byśmy potrafili być prawdziwymi przyjaciółmi wszystkich istot. Buddyzm nie jest więc zwykłą filozofią - jest filozofią najwyższą, najwspanialszą.

- Bhante Shravasti Dhammika


Na górę
Nieprzeczytany post: wt lis 02, 2010 01:05 
Offline

Rejestracja: pt maja 12, 2006 17:48
Posty: 132
Lokalizacja: Niechorze
Obrazek

Iluzją jest myślenie, że życie będzie trwało wiecznie. Wtedy głównym celem życia jest szukanie przyjemności i rozrywek oraz gromadzenie dóbr. Z perspektywy śmierci wszystkie te głupstwa, które robimy w życiu jawią się nam strasznie trywialne. Widzimy je jako rzeczy całkowicie bezwartościowe./Ajahn Brahmavamso/


Na górę
Nieprzeczytany post: pt gru 03, 2010 20:59 
Offline

Rejestracja: pt maja 07, 2010 10:18
Posty: 15
Tradycja: theravada
Jeśli mowa o umieraniu, Budda powiedział że nie jest istotne którego dnia umrzemy. Kiedykolwiek oddech skończy się, będzie to właśnie ten dzień. Jedynym kryterium jest nasz ostatni oddech. Jeżeli wciąż oddychamy, to znaczy że jeszcze nie umarliśmy. Zatem oddychamy nadal, co samo w sobie nie jest żadnym problemem. To zaledwie trochę wiatru.

/Acariya Maha Boowa Nanasampanno/


Na górę
Nieprzeczytany post: wt kwie 10, 2012 07:20 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr sie 25, 2010 09:20
Posty: 815
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Hahayana
Lokalizacja: Poznań
"Nieważne, czy jesteś wegetarianinem czy nie. Ważne jest, co masz w umyśle. Jeśli przestrzegasz wegetariańskiej diety, a masz umysł zanieczyszczony chciwością, nienawiścią lub ułudą, twoja wegetariańska dieta wcale nie będzie wegetariańska. Tak nauczał Budda. Jeśli twój umysł jest wolny od chciwości i nienawiści, twoja nie-wegetariańska dieta będzie dla ciebie dietą wegetariańską. Budda podkreślał, że w tym co robimy, mówimy i myślimy, najważniejsza jest motywacja" - Dipa Ma Barui

_________________
Natychmiast porzuć chwytający umysł,
a wszystko stanie się po prostu sobą.
W istocie nic nie ginie ani nie trwa. - Hsin Hsin Ming


Na górę
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 119 ]  Przejdź na stronę Poprzednia 1 2 3 Następna

Strefa czasowa UTC+01:00


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl