Forum e-Budda PL

"Dla praktykującego Dharmę nie ma większego błędu niż praktykować ją w niewłaściwy sposób." - Duddziom Rinpocze
Dzisiaj jest śr sie 21, 2019 06:07

Strefa czasowa UTC+01:00




Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 75 ]  Przejdź na stronę Poprzednia 1 2
Autor Wiadomość
Nieprzeczytany post: ndz maja 06, 2007 10:34 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12612
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
Witam
Cytuj:
(...) a szamanizm czasem, poniewaz to takie pogotowie ratunkowe na wypadek choroby itd ?
Tak. Ale też, kiedy rozpoczynasz praktyki w jakimś miejscu /np w lesie/, wykonujesz ofiarowanie i przepraszasz za ewentualne zakłócanie spokoju tego miejsca przez Ciebie. Może być tak, że będziesz wykonywał to ofiarowanie /w tym miejscu/ wielokrotnie.
Praktyki szamańskie służą także nawiązaniu kontaktu z różnymi klasami istot, by sie z nimi dogadać itd

Pozdrawiam
kunzang

_________________
.
x-ray visions


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz maja 06, 2007 11:34 
Offline
ex Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lut 24, 2004 14:30
Posty: 992
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: Sosnowiec
Cytuj:
Mozna by zacytowac artykul "Buddyzm a szamanizm" Wojciecha Jóźwiaka http://www.teksty.gildia.pl/kormak/tara ... _szamanizm
behehehehehe.
nie polecam tego artykulu wszystkim tym co nie czytali ;)
masakra normalnie. :mrgreen:


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz maja 06, 2007 12:38 
Offline

Rejestracja: czw kwie 26, 2007 17:37
Posty: 963
Tradycja: Bon i buddyzm tybetański
Cytuj:
Cytuj:
Mozna by zacytowac artykul "Buddyzm a szamanizm" Wojciecha Jóźwiaka http://www.teksty.gildia.pl/kormak/tara ... _szamanizm
behehehehehe.
nie polecam tego artykulu wszystkim tym co nie czytali ;)
masakra normalnie. :mrgreen:
Moglbys rozwinac ? Nie znam sie na szamanizmie, a na buddyzmie odrobine tylko wiec chetnie sie moze czegos dowiem.


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz maja 06, 2007 15:16 
Offline
ex Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lut 24, 2004 14:30
Posty: 992
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: Sosnowiec
Cytuj:
Moglbys rozwinac ? Nie znam sie na szamanizmie, a na buddyzmie odrobine tylko wiec chetnie sie moze czegos dowiem.
wiedzialem ze ktos sie zapyta :mrgreen:

1.
Cytuj:
"Różnica sztywności polega na tym, że w buddyjskim życiu przestrzega się mnóstwa starych, dostojnych i niezmiennych form, i wręcz trudno, żeby miało być inaczej. Złożyły się na to te setki i tysiące lat klasztornej praktyki, azjatycka hierarchia społeczna, ciężar tradycji, w cieniu której należy siedzieć cicho niby mysz pod miotłą. To wszystko działa usztywniająco, nie tylko w przenośni, ale i dosłownie: usztywniająco w sensie konkretnym i cielesnym. Nie będę drążył tego tematu; ale niech za symboliczny wyraz tego zjawiska posłuży obserwowana kiedyś przeze mnie scena, kiedy przybyły do polskiego ośrodka tybetański lama robił pokłony (w wadżrajanie pokłon kończy się wyciągnięciem się na całą długość na ziemi) podczas których wciąż spadała mu szata zarzucona na ramię. Pokłon - poła szaty spada - lama wstaje i wciąż tym samym ruchem zarzuca ją na ramię. Ale przecież nie można było tej szaty do tego ćwiczenia - najprościej - zdjąć!"
z ta sztywnoscia to chyba troche przesadzil. Samaja to samaja, ale to nie ma nic wspolnego ze sztywnoscia. Poza tym, ten przyklad o poklonach totalnie nie pasuje do tego co on opisuje. Moze ten lama mial brudna bielizne? :wink: a moze mu to nie przeszkadzalo to ze sie ona osuwa w przeciwienstwie do bieglego obserwatora pana W. Jozwiaka? a moze po prostu robil tylko kilka poklonow tak jak to jest w zwyczaju gdy sie wchodzi do gompy i nie bylo potrzeby od razu sie rozbierac?

2.
Cytuj:
"O różnicy otwarcia wspomniałem w Komunach i sektach. Składa się na to kilka rzeczy. Zacznę od tego, że praktyki buddyjskie - pudże, medytacje, odosobnienia - są przeznaczone do wykonywania raczej w miejscach sztucznie urządzonych niż na świeżym powietrzu: a więc w budynkach, pod dachem, w tym zwykłym sztucznym środowisku, jakie stwarza sobie cywilizowany człowiek. Nawet buddyjskie odosobnienia odbywają się w zamkniętych domkach, a nie jak w czasach Śakjamuniego, w lesie. Owszem, można sobie wyobrazić, że któryś lama lub rosi zabiera swoich uczniów do medytację do lasu, i pewnie tak bywa i teraz, tylko, pomyślmy, jakie to niewygodne: kłują igły, gryzą komary, deszcz pada, za zimno, za gorąco, szatę można sobie pobrudzić, itd. To jest właśnie ta różnica: bo to wszystko, co w praktykach buddyjskich byłoby dziwaczną niedogodnością, w szamanizmie jest właśnie tym, z czym się pracuje."
po pierwsze pudze rowniez sie wykonuje pod otwartym niebem i to zalezy od ludzi ktorzy ja wykonuja gdzie sie czuja lepiej. po drugie jesli ktos chce zrobic sobie odosobnienie w lesie to nie wydaje mi sie zeby cos stanelo temu na przeszkodzie oprocz dzikow i niedziwiedzi, deszczu, glodu, zimna i kilku innych przeciwienstw. A wszystko na urlopie z pracy.

3.
Cytuj:
Buddyzm dzieje się w budynkach, szamanizm pod gołym niebem; i pod dachem byłoby to po prostu nie to. Ogień w gompie jest lampką (chociaż Opiekuna Mahakalę maluje się w chmurze płomieni), w działaniach szamańskich jest prawdziwym ogniskiem. Podobnie jest z innymi żywiołami, drzewami, górami, ptakami itd.
no trudno zeby palic ognisko w gompie. A na dworze zawsze mozna zapalic ognisko. W bonie czasem tak robimy, ewentualnie kominek jak nie ma ku temu innej mozliwosci np. w miescie.

4.
Cytuj:
Za otwarciem na świat podniebny i na żywioły idzie otwarcie na ciało. Buddyzm ciało toleruje, szamanizm ciała używa i kosztuje w pełni. Najlepsze, co z ciałem może zrobić buddysta, to zasiąść w nieruchomej i zrównoważonej pozycji, w asanie lotosowej. Najlepsze, co z ciałem może zrobić szamanista, to tańczyć.
totalna bzdura. pierwszy raz slysze ze nie wolno przyjac innej pozycji niz w lotosie. Poza tym jest wiele roznych praktyk w ktorych sie rozne dziwne ruchy wykonuje. Co wiecej, sa tez takie w ktorych sie tanczy.

5.
Cytuj:
Jest jeszcze otwarcie na konkret w sensie lokalności. Znowu, zamiast długo tłumaczyć, użyję opowieści. Powiada się, że kiedy Padmasambhawa wprowadzał dharmę czyli buddyzm do Tybetu, aktywne tam dotąd pogańskie bóstwa i duchy miejsc, często złośliwe, związał przysięgą, i tak uczynił je Strażnikami Dharmy, dharmapalami. Spodziewałem się, że buddyjscy nauczyciele przybywający do nas będą podobnie zainteresowani naszymi duchami, żeby je wiązać przysięgami i wystawiać rodzimych dharmapalów. Nie muszę mówić, że nie zauważyłem śladu nawet, żeby cokolwiek się działo w tym kierunku. Buddyzm, taki jaki znam, rozgrywa się w swojej własnej przestrzeni, która słabo się styka ze środkowoeuropejską lokalnością. W przeciwieństwie do tego David Thomson zachwycił mnie i ujął tym, że w pierwszej swojej ceremonii oddał honor krążącym w górze polskim bocianom, czyniąc z nich Strażników Kierunku Wschodniego. (To tyle będzie o różnicy otwarcia.)

typowe myslenie zyczeniowe przebija przez ten tekst. Po cholere mieli wiazac bociany? dlatego ze panu J. to pasuje? buddyzm ma sprawdzone formy i tego sie lamowie trzymaja. Faktem jest ze to totalna inna mentalnosc i trzeba troche gimnastyki psychicznej, inteligencji i trzezwosci umyslu by uczyc sie i praktykowac buddyzm, inaczej gdyby kazdy dodawal do tych nauk co mu tylko sie wydaje za sluszne bylby to wlasnie neobuddyzm. A to juz nie buddyzm. I diabli wiedza gdzie by on (neobuddyzm) prowadzil.

6.
Cytuj:
I jakkolwiek buddyjskie nauki obiecują rozprogramowanie umysłu - bo to przecież oznacza spontaniczność i pustość, o których się mówi w buddyzmie, to jednak buddyjskie praktykowanie zakłada najpierw masę programowania właśnie, choćby w postaci nauczenia się mnóstwa nowych terminów, postaci, tego od czego jest która forma medytacyjna, dlaczego Wadżradhara jest niebieski, jaki sens ma która mandala, po co się robi tormy, jak się rysuje tybetańską literę AH i całej tej lawiny szczegółów, które składają się - jeśli ktoś potraktowałby to zadanie serio - na uczenie się od początku całej nowej kultury. Tak przynajmniej było w tej tybetańskiej sandze, gdzie kiedyś służyłem do mszy; i nie sądzę, by w innych szkołach było inaczej. Tu się mieści też ten problem, jaki (wiem o tym) miało, i pewnie nadal ma, wielu polskich buddystów, mianowicie kulturowa obcość tych wyobrażeń. Uczenie się zaś pewnej kultury JEST właśnie programowaniem.
nie trzeba sie uczyc wszystkich trudnych slow i calej kultury. Nie trzeba przenoscic tybetu do polski. Wystarczy zrozumiec o co biega, a do tego jest potrzebny kontakt z lama. Nie trzeba sie programowac.
jednak faktem jest ze zmieniajac religie, przechodzac na buddyzm, inne wdruki wprowadzamy do swojej glowy, co jest nieuchronne. Nawet w neoszamanizmie opisanym w tym artykule to sie dokonuje. Wdruk to jakakolwiek informacja zgdonie z ktora dzialamy. I to jest obecne wszedzie. Buddyzm uczy rozpoznawac wlasnie te wdruki wskazujac na nautre umyslu, szamanizm ma raczej inny cel.
ps. poza tym to co sie wykonuje w sandze to nie msze... nie wiem gdzie byl autor tego arytykulu ze z taka nomnklatura chrzescijanska tu sie porusza.

7.
Cytuj:
A wracając do nazwanej różnicy, to neoszamanizm najwyraźniej nie idzie drogą programowania, lecz przeciwnie, używa środków zmierzających do rozprogramowania umysłu i sięgnięcia do jego zasobów leżących poza świadomością, a więc i poza kulturą.
nie zgadzam sie. przeciez w wizjach szamanskich i innych transach osiaga sie nie tylko pewien stan poszerzonej swiadomosci ale i konkretne informacje. I po powrocie jestesmy innymi ludzmi. Dzieki czemu? dzieki odpowidnim srodkom i wiedzy uzyskanej z tych podrozy. Wizji. Informacjom. A podazanie za nimi to kolejne wdruki...

8.
Cytuj:
Z tym, co powyżej powiedziane, łączy się czwarta różnica gotowości. Chodzi tu o to, że buddyzm przychodzi do nas jako gotowa całość. Stworzona, zbudowana lub odkryta, ale gotowa, jak budynek oddany do użytku. Możesz tam wejść, możesz dołączyć do praktykujących. Jeśli ci nie będzie po drodze z jednym nauczycielem, lamą, rosim, możesz pójść do drugiego; buddyzm dopracował się mnóstwa różnych ścieżek i metod. Wystarczy, byś był uczniem; nie ma potrzeby, abyś cokolwiek tworzył. Inaczej jest w szamanizmie, który przychodzi do nas jako zaledwie projekt, pomysł, i wszystko można zaczynać (każdy musi zaczynać) od początku.
tu sie zgodze. I wlasnie z takich pobudek zarzucilem branie roznych rzeczy z roznych sytemow tworzac wlasna ezoteryczna breję. Wole zaufac konkretnym metodom prowadzacym do okreslonych rezultatow. no coz... taki juz ze mnie czlowiek zachodu ktory lubi tabelki, wykresy i technologie (sprawdzone). :wink:


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz maja 06, 2007 16:24 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob mar 03, 2007 15:48
Posty: 412
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Bon
dzięki że mnie wyręczyłeś' przymierzałem sie do takiego Re: ale zarzuciłem to'''''
znam autora z wielu artów które popełnił i mam o nim jak najgorsze zdanie.

_________________
Piękne Modlitwy
Medytacja


Na górę
Nieprzeczytany post: pn cze 07, 2010 21:04 
Offline

Rejestracja: wt sie 04, 2009 09:04
Posty: 435
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Wspólnota Dzogczen
Lokalizacja: Toruń
Obok bloku, w którym mieszkam, ma swój gabinet tybetański Lama. Zajmuje się akupunkturą, medycyną tybetańską itd. Jak co roku, na wiosnę dopadła mnie alergia (wszelkiego rodzaju pyłki) więc poszedłem do niego, a co mi szkodzi! W końcu to 5 kroków od domu. Powbijał mi jakieś igiełki w dłoń, reakcja alergiczna przeszła niemalże natychmiast, ale zapewne za jakiś czas znowu to wróci. Lama powiedział mi, że to przez "złego ducha". Poradził mi, bym dowiedział się, jakie duchy są odpowiedzialne za alergie i coś z tym zrobił. Stąd moje pytanie: jakie duchy, klasy istot, wywołują alergie? Jakie są praktyki uzdrawiające w ramach buddyzmu tybetańskiego, które coś by tu pomogły? Bo generalnie żyć się nie da z tą alergią, dzisiaj zacząłem sie dusić, tak mi gardło spuchło. A medycyna konwencjonalna nie może mi pomóc, walczyłem z tym przez lata.


Na górę
Nieprzeczytany post: wt cze 08, 2010 00:18 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob mar 03, 2007 15:48
Posty: 412
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Bon
Cytuj:
Obok bloku, w którym mieszkam, ma swój gabinet tybetański Lama. Zajmuje się akupunkturą, medycyną tybetańską itd. Jak co roku, na wiosnę dopadła mnie alergia (wszelkiego rodzaju pyłki) więc poszedłem do niego, a co mi szkodzi! W końcu to 5 kroków od domu. Powbijał mi jakieś igiełki w dłoń, reakcja alergiczna przeszła niemalże natychmiast, ale zapewne za jakiś czas znowu to wróci. Lama powiedział mi, że to przez "złego ducha". Poradził mi, bym dowiedział się, jakie duchy są odpowiedzialne za alergie i coś z tym zrobił. Stąd moje pytanie: jakie duchy, klasy istot, wywołują alergie? Jakie są praktyki uzdrawiające w ramach buddyzmu tybetańskiego, które coś by tu pomogły? Bo generalnie żyć się nie da z tą alergią, dzisiaj zacząłem sie dusić, tak mi gardło spuchło. A medycyna konwencjonalna nie może mi pomóc, walczyłem z tym przez lata.
jeśli chodzi o praktyki, to ryt uzdrawiającej wody Sipe Dzialmo działa bardzo, choć trzeba na niego lunga raczej.

moje prywatne zdanie nt alergii jest odmienne - nie jest to wina zewnętrznych duchów, lecz dysharmonia
u drala (boskich osobistych strażników, duchy opiekuńcze na poziomie ciała ),
patrząc bowiem z pkt widzenia medycyny, alergia to zaburzenie "strażników" bazofilów etc.

_________________
Piękne Modlitwy
Medytacja


Na górę
Nieprzeczytany post: wt cze 08, 2010 15:12 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt sie 14, 2009 08:47
Posty: 65
Tradycja: Yungdrung Bon
hmm też jestem alergikiem więc może rozwiniemy wątek czyli jak zharmonizować Drala??

_________________
...Post tenebras lux...


Na górę
Nieprzeczytany post: wt cze 08, 2010 19:36 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob mar 03, 2007 15:48
Posty: 412
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Bon
Cytuj:
hmm też jestem alergikiem więc może rozwiniemy wątek czyli jak zharmonizować Drala??
ja się przychylam że alergia jest związana dysharmonią na czakrze gardła, brakiem odczuwania pełni,
akceptacji siebie - jest to agresja/smutek zwrócony ku wnętrzu, i to jest bardziej podstawowa przyczyna niż
drahla... Ale porządnie zrobiony ryt Królowej Świata daje spokój na co najmniej złagodzenie na 2-3 tygodnie ...

_________________
Piękne Modlitwy
Medytacja


Na górę
Nieprzeczytany post: wt cze 08, 2010 19:42 
Offline

Rejestracja: wt sie 04, 2009 09:04
Posty: 435
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Wspólnota Dzogczen
Lokalizacja: Toruń
To rytuał z tradycji Bonu?


Na górę
Nieprzeczytany post: wt cze 08, 2010 20:40 
Offline
Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 19, 2009 22:04
Posty: 4536
Płeć: kobieta
Tradycja: Vajrayana (Szkoła Kagyu)
Cytuj:
... Ale porządnie zrobiony ryt Królowej Świata daje spokój na co najmniej złagodzenie na 2-3 tygodnie ...
A w której fazie księżyca? ;)

Pozdrawiam, gt


Na górę
Nieprzeczytany post: wt cze 08, 2010 22:08 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob mar 03, 2007 15:48
Posty: 412
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Bon
Hehehe :)

no więc, są dwa większe ryty: Jeszie Łalmo Tsog (Biesiada Błyskawicy Przejrzenia) oraz
praktyka uzdrawiająca Sipe Dzialmo (Królowej Świata).

Nima Dakpa Rinpocze poleca wykonywanie tego pierwszego zwłaszcza 15 dnia miesiąca tj. w pełnię,
jeśli chodzi o ten drugi, cóż, napisane jest np. "powinno się obmyć pacjenta wodą wspomnianą wyżej 6 razy w ciągu dnia (...)"
poza tym to jest kompletna praktyka tantryczna, więc dobrze jest ją wykonywać zawsze,
szczególnie w okolicach 4 faz księżyca.
gdzieś ktoś wspominał że praktyki te dobrze wykonywać rano.

przypominam, na obie wymagany jest przekaz nauczyciela Bon.

_________________
Piękne Modlitwy
Medytacja


Na górę
Nieprzeczytany post: wt cze 08, 2010 23:52 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw sie 30, 2007 21:55
Posty: 1273
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dzogczen Longsal/ZhangZhungNG
Lokalizacja: Łódź
Cześć!

Wpierw co do samych praktyk o których wspomina sosnowiczanin:
- ta z wodą dla wykonania rytuału obmycia wymaga, oprócz lungu, przestrzegania diety i postępowania - dokładne zalecenia można znaleźć w tekście;
- ta druga to praktyka pudży i zgodnie z zaleceniem Nyimy Dakpy Rinpocze należy ją wykonywać najlepiej do południa w pełnię; jej funkcja jest taka mniej więcej jak praktyki pudży we wszystkich innych liniach - zawiera wyznanie i oczyszczenie negatywnego postępowania, nawiązanie kontaktu ze strażnikiem, powoduje nagromadzenie zasługi poprzez praktykowanie szczodrości.

Praktyka z wodą jest termą z tradycji Bon, z krótkiej linii - odkrywca przekazał ją bezpośrednio Yongdzinowi Rinpocze. Rytuał obmycia jest dodatkiem do samej praktyki (która samą siebie określa jako szczytowy punkt ścieżki) - myślę że warto pamiętać o motywacji jaka powinna przyświecać podejmowaniu praktyki oraz o tym że aby rytualne działania miały efekt należy wykonywać praktykę dokładnie i skompletować mantrę, a jeszcze lepiej odbyć odosobnienie. Praktyki tantryczne to są kompletne ścieżki realizacji a nie remedia na to czy tamto.
Niemniej ze swojego doświadczenia mogę powiedzieć że ta praktyka (z wodą) rzeczywiście pomaga skutecznie na przeziębienie i zaburzenia odporności, przy czym błędne byłoby myślenie że to działa jak tabletki albo mechanicznie na zasadzie 'zrób i miej spokój przez tydzień'. Praktyka działa poprzez zastosowanie jej jako ścieżki, sposobu widzenia. Jak tą praktykę tak zastosować można przeczytać np. tutaj. Poza tym, skuteczność danej praktyki jest względna: zależy to w dużej mierze od praktykującej osoby oraz od Mistrza udzielającego przekazu i od związku jaki ma uczeń z Mistrzem, od oddania.

Na temat działania więcej nie napiszę bo musiałbym zacząć pisać za dużo o sobie. Wybaczcie.

Nie zgadzam się natomiast ze zdaniem sosnowiczanina na temat alergii. Choroby cywilizacyjne są prowokacjami energii; taka prowokacja może być bardzo różnie odebrana w konkretnym przypadku, dysharmonia drala może być bezpośrednim efektem prowokacji lub produktem później powstałym z prowokacji.

Sposobów postępowania jest mnóstwo - np. praktyki harmonizowania elementów (a i na tylko to jest mnóstwo sposobów, np. poprzez mantry harmonizujące elementy do praktyk długiego życia itd.)

Pozdrawiam!

_________________
Wierzę w błękit nieba

'a a ha sha sa ma!
'Heaven holds a place for those who pray' :serce:
'When all are one and one is all To be a rock and not to roll.'

http://twitter.com/pawelekg
Mój: Blog , Zdjęcia


Na górę
Nieprzeczytany post: śr cze 09, 2010 09:27 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt sie 14, 2009 08:47
Posty: 65
Tradycja: Yungdrung Bon
Przychylam się że alergia to choroba cywilizacyjna ale z drugiej strony z tego co wyczytałem prowokowana jest przez Nagów i na tym polu należy pracować hmm
co do zdania Pawła ja się przychylam że alergia jest związana dysharmonią na czakrze gardła, brakiem odczuwania pełni, akceptacji siebie - jest to agresja/smutek zwrócony ku wnętrzu, może i tak ale jak wyjaśnić sprawę jak ktoś ma alergię od urodzenia - jak dziecko odczuwa brak pełni i akceptacji siebie???
Nie wiem - ja robię praktyki Tsog - Yidam to alergia nie znikała tylko jej objawy był łagodzone hmm podejrzewam że na nią remedium ostatecznego nie ma bo to choroba cywilizacyjna.....

_________________
...Post tenebras lux...


Na górę
Nieprzeczytany post: śr cze 09, 2010 09:49 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 21, 2008 20:16
Posty: 3294
Płeć: mężczyzna
Tradycja: hołd nie-nazwanemu
Lokalizacja: piwnica Auerbacha
Cytuj:
jak wyjaśnić sprawę jak ktoś ma alergię od urodzenia - jak dziecko odczuwa brak pełni i akceptacji siebie???
Przecież chodzi o umysł, który z chwilą urodzenia nie jest tabula rasa, pewne karmiczne tendencje utrzymują się i przejawiają np. pod postacią alergii.

_________________
"Fałszywy obraz, słowa zmylone, odmienią umysł, przestrzeń i stronę — bądźcie tu i tam. "


Na górę
Nieprzeczytany post: śr cze 09, 2010 10:44 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob mar 03, 2007 15:48
Posty: 412
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Bon
no nie nie, choroby to nie nie tylko prowokacje, zresztą sam Alehandro stwierdził że
np. kiepskiej jakości jedzenie (konserwanty etc.) mogą dać choroby tak samo jak duszki.

Na logikę : jak będziesz się opychał, i siedział przed kompem, to nie ma się co łudzić
że niezwykle prawdopodobna miażdżyca >> zawał jest działem jakiegoś ducha hahaha

Poza tym, takim prowokacjom czasami towarzyszą sny które się pamięta
Cytuj:
jak dziecko odczuwa brak pełni i akceptacji siebie???
wierz mi, jest jak najbardziej możliwe, często za alergią/astmą stoi pojedyncze wydarzenie
skojarzenie - trauma. Już małe dzieci ładowane są programami jakie mają być, a jakie nie.

Poza tym, takie (psychiczne) skłonności można przejąć po rodzicach.

P.S. pawle, dzięki za dodatkowe wyjaśnienia. są bardzo na miejscu.

_________________
Piękne Modlitwy
Medytacja


Na górę
Nieprzeczytany post: pt gru 17, 2010 23:58 
Offline

Rejestracja: śr lis 08, 2006 22:48
Posty: 429
Płeć: mężczyzna
Tradycja: dzogczen
Lokalizacja: Kraków
Ja staram się pamiętać, by ofiarować każdy posiłek czterem grupom gości. Ofiarowuję też mocz i kał istotom z niższych światów.


Na górę
Nieprzeczytany post: sob gru 18, 2010 03:52 
Offline
Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 04, 2004 20:06
Posty: 3053
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dhamma-Vinaya
Lokalizacja: Polska
Cytuj:
Ja staram się pamiętać, by ofiarować każdy posiłek czterem grupom gości. Ofiarowuję też mocz i kał istotom z niższych światów.
Możesz powiedzieć która tradycja to jest? Trochę jestem zdziwiony tym kałem i moczem, myślałem, że wszystkie duchy czy to w górze, czy w dole wolą coś bardziej... czystego... na przykład zwykła woda wylana na ziemię, pod drzewem czy gdziekolwiek gdzie wsiąknie. Nie wiem czy duchy będą zachwycone fekaliami, no ale też nie wiem czy są to jakieś buddyjskie instrukcje...

metta&peace
V.

_________________
Portal Sāsana
Fundacja Theravādy w Polsce


Na górę
Nieprzeczytany post: sob gru 18, 2010 12:07 
Offline
ex Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt cze 25, 2004 13:03
Posty: 3674
Tradycja: Youngdrung Bon
Lokalizacja: Pless/Silesia
Cytuj:
Cytuj:
Ja staram się pamiętać, by ofiarować każdy posiłek czterem grupom gości. Ofiarowuję też mocz i kał istotom z niższych światów.
Możesz powiedzieć która tradycja to jest? Trochę jestem zdziwiony tym kałem i moczem, myślałem, że wszystkie duchy czy to w górze, czy w dole wolą coś bardziej... czystego... na przykład zwykła woda wylana na ziemię, pod drzewem czy gdziekolwiek gdzie wsiąknie. Nie wiem czy duchy będą zachwycone fekaliami, no ale też nie wiem czy są to jakieś buddyjskie instrukcje...

metta&peace
V.
Słyszałeś np. o muchach? :)

_________________
Radical Polish Buddhism


Na górę
Nieprzeczytany post: sob gru 18, 2010 12:50 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw sie 31, 2006 09:12
Posty: 2545
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Karma Kamtsang
Lokalizacja: Olsztyn
Holy shit! Jakby to jakiś nie-buddysta przeczytał to by sobie pomyślał to i owo!

_________________
www.facebook.com/christopher.karchevsky


Na górę
Nieprzeczytany post: sob gru 18, 2010 23:34 
Offline

Rejestracja: śr lis 08, 2006 22:48
Posty: 429
Płeć: mężczyzna
Tradycja: dzogczen
Lokalizacja: Kraków
Cytuj:
Cytuj:
Ja staram się pamiętać, by ofiarować każdy posiłek czterem grupom gości. Ofiarowuję też mocz i kał istotom z niższych światów.
Możesz powiedzieć która tradycja to jest? Trochę jestem zdziwiony tym kałem i moczem, myślałem, że wszystkie duchy czy to w górze, czy w dole wolą coś bardziej... czystego... na przykład zwykła woda wylana na ziemię, pod drzewem czy gdziekolwiek gdzie wsiąknie. Nie wiem czy duchy będą zachwycone fekaliami, no ale też nie wiem czy są to jakieś buddyjskie instrukcje...

metta&peace
V.
Wiem tylko, że kagyupowie tak robią przemieniając mocz i kał za pomocą stusylabowej mantry w nektar. Ja to robię z AKARAME...


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz gru 19, 2010 11:36 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz paź 08, 2006 15:10
Posty: 252
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Karma Kamtzang
Lokalizacja: Częstochowa
Cytuj:
kagyupowie tak robią przemieniając mocz i kał za pomocą stusylabowej mantry w nektar.
Siwy Joginie masz błędną informację. Kagyupowie nie przemieniają moczu i kału w nekatar.

_________________
Praktykuj prawość poprzez trzy bramy!


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz gru 19, 2010 15:22 
Offline
Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 04, 2004 20:06
Posty: 3053
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dhamma-Vinaya
Lokalizacja: Polska
Cytuj:
Cytuj:
kagyupowie tak robią przemieniając mocz i kał za pomocą stusylabowej mantry w nektar.
Siwy Joginie masz błędną informację. Kagyupowie nie przemieniają moczu i kału w nekatar.
Oh, well.... back to the drawing-board .... jak to mówią w kreskówkach : )

V.

_________________
Portal Sāsana
Fundacja Theravādy w Polsce


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz gru 19, 2010 16:15 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob lis 21, 2009 10:16
Posty: 596
Tradycja: Dzogczen
Lokalizacja: Warszawa
Cytuj:
kagyupowie tak robią przemieniając mocz i kał za pomocą stusylabowej mantry w nektar.
Czy to figuratywna transsubstancjacja czy dosłowna? ;)

_________________
Za sceną rozległ się gwałtowny tupot i wreszcie wszedł lew.
Składał się z dwóch bobrów przykrytych kapą.


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz gru 19, 2010 16:48 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lis 17, 2003 13:41
Posty: 5383
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Buddhadharma
Lokalizacja: Toruń
Cytuj:
Cytuj:
kagyupowie tak robią przemieniając mocz i kał za pomocą stusylabowej mantry w nektar.
Czy to figuratywna transsubstancjacja czy dosłowna? ;)
Uważaj, bo wywołasz jakąś schizmę :)


Na górę
Nieprzeczytany post: pn gru 20, 2010 14:41 
Offline

Rejestracja: śr lis 08, 2006 22:48
Posty: 429
Płeć: mężczyzna
Tradycja: dzogczen
Lokalizacja: Kraków
Cytuj:
Cytuj:
kagyupowie tak robią przemieniając mocz i kał za pomocą stusylabowej mantry w nektar.
Siwy Joginie masz błędną informację. Kagyupowie nie przemieniają moczu i kału w nekatar.
Ja jednak zawierzę mojemu przyjacielowi o długoletnim stażu w kagyu ;)


Na górę
Nieprzeczytany post: czw sty 06, 2011 13:21 
Offline
ex Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr sie 04, 2004 15:27
Posty: 1519
Tradycja: buddyzm tybetański Kagju
Lokalizacja: Kraków
Cytuj:
kagyupowie tak robią przemieniając mocz i kał za pomocą stusylabowej mantry w nektar.
?? Nie słyszałam o czymś takim. Owszem w anuttarajogatantrze są składane ofiary wewnętrzne, gdzie aspekt żeński jest symbolicznie reprezentowany przez pięć nektarów: spermę, kał, mocz, krew i mózg,które symbolizują przemianę pożądania w mądrość ( a dokładnie w doskonałe poznanie, szierab). Ale to jest w praktykach tantrycznych, na poziomie mentalnym.
Możesz Siwy Joginie sprawdzić swoje źródło?

_________________
nauki Khenpo Rinpocze


Na górę
Nieprzeczytany post: czw sty 06, 2011 13:25 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw cze 17, 2010 19:20
Posty: 734
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Wadżrajana
Lokalizacja: Dublin/Irlandia
zrodlem jest buddyjska plotka powtarzana od poczatku lat 90 :) przynajmniej wtedy ja pierwszy raz slyszalem.
to oczywiscie tylko plotka. to tak samo jak od lat powtarzana plota ze zrodlem inspiracji wygladu Mistrza Jody byl Tenga Rinpocze :)
Polski buddyzm ma sporo takich ploteczek :)


Na górę
Nieprzeczytany post: czw sty 06, 2011 13:30 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob lis 21, 2009 10:16
Posty: 596
Tradycja: Dzogczen
Lokalizacja: Warszawa
Cytuj:
to tak samo jak od lat powtarzana plota ze zrodlem inspiracji wygladu Mistrza Jody byl Tenga Rinpocze :)
Oburzające! Każdy szanujący się buddysta wie przecież, że to nie Tenga Rinpocze, a Tsenzhab Serkong Rinpocze natchnął Lucasa!

Obrazek

_________________
Za sceną rozległ się gwałtowny tupot i wreszcie wszedł lew.
Składał się z dwóch bobrów przykrytych kapą.


Na górę
Nieprzeczytany post: czw sty 06, 2011 13:41 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw cze 17, 2010 19:20
Posty: 734
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Wadżrajana
Lokalizacja: Dublin/Irlandia
hehe :)
niestety modelem dla Jody byl Stuart Freeborn :) to ten z lewej jesli ktos ma watpliwosci hehe :)


Obrazek


Na górę
Nieprzeczytany post: śr sty 19, 2011 22:12 
Offline

Rejestracja: śr lis 08, 2006 22:48
Posty: 429
Płeć: mężczyzna
Tradycja: dzogczen
Lokalizacja: Kraków
Cytuj:
Cytuj:
kagyupowie tak robią przemieniając mocz i kał za pomocą stusylabowej mantry w nektar.
?? Nie słyszałam o czymś takim. Owszem w anuttarajogatantrze są składane ofiary wewnętrzne, gdzie aspekt żeński jest symbolicznie reprezentowany przez pięć nektarów: spermę, kał, mocz, krew i mózg,które symbolizują przemianę pożądania w mądrość ( a dokładnie w doskonałe poznanie, szierab). Ale to jest w praktykach tantrycznych, na poziomie mentalnym.
Możesz Siwy Joginie sprawdzić swoje źródło?
Moje źródło powiedziało, że jego źródło to nauki Kalu Rinpocze w książce "Drogocenna girlanda ustnych pouczeń"


Na górę
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 75 ]  Przejdź na stronę Poprzednia 1 2

Strefa czasowa UTC+01:00


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl