Buddyjska pustka, a podejście Advaity.

relacje pomiędzy buddyzmem a innymi religiami

Moderator: iwanxxx

Awatar użytkownika
Asti
Posty: 785
Rejestracja: śr sie 25, 2010 09:20
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Hahayana
Lokalizacja: Poznań

Buddyjska pustka, a podejście Advaity.

Nieprzeczytany post autor: Asti »

Witam serdecznie,

Jakiś czas temu obejrzałem ten filmik i zacząłem się zastanawiać, jaka jest różnica, pomiędzy buddyjskim pojęciem pustki, a podejściem Advaity Wedanty. Czy jest jakaś, a jeśli jest, to czy nie jedynie semantyczna? Sam jestem w trakcie czytania książki Loy'a "Nonduality" który zestawia ze sobą taoizm, buddyzm i advaitę; jego teza (jak mi się wydaje) jest bardzo bliska memu poglądowi - że systemy te odnoszą się w zasadzie do jednej, wspólnej jakości doświadczenia.

Zapraszam do dyskusji forumowe tęgie głowy.
Natychmiast porzuć chwytający umysł,
a wszystko stanie się po prostu sobą.
W istocie nic nie ginie ani nie trwa. - Hsin Hsin Ming

Awatar użytkownika
GatoNegro
Posty: 501
Rejestracja: śr lis 24, 2010 19:07
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Szkoła Zen Kwan Um

Re: Buddyjska pustka, a podejście Advaity.

Nieprzeczytany post autor: GatoNegro »

Witaj :)

Na pytanie odnośnie czy jest różnica między Jaźnią buddyjską a hinduistyczną odpowiedział jakiś czas temu Mooji.
Co prawda pytałeś o pojęcie pustki, lecz czuję że oba pytania są pokrewne. :)

Mooji odpowiada - Czy jest różnica między Jaźnią buddyjską a hinduistyczną? (youtube)

Pozdrawiam.
GN
Kwan Seum Bosal

Awatar użytkownika
LordD
Posty: 2542
Rejestracja: czw sie 31, 2006 09:12
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Karma Kamtsang
Lokalizacja: Olsztyn
Kontakt:

Re: Buddyjska pustka, a podejście Advaity.

Nieprzeczytany post autor: LordD »

Tak, tyle że Mooji nie ma zielonego pojęcia na temat buddyjskiej doktryny :)

Awatar użytkownika
Asti
Posty: 785
Rejestracja: śr sie 25, 2010 09:20
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Hahayana
Lokalizacja: Poznań

Re: Buddyjska pustka, a podejście Advaity.

Nieprzeczytany post autor: Asti »

LordD pisze:Tak, tyle że Mooji nie ma zielonego pojęcia na temat buddyjskiej doktryny :)
Myślę, że ważne w tej dyskusji będzie, z jakiego punktu widzenia chcemy rozgryźć temat.
Intelektualnie świetnie rozpracowuje go Loy (choć to trudna sztuka) i z czasem znajdę może chwilę, żeby wygrzebać z jego książki najciekawsze cytaty. Pytanie, czy jaźń może być "buddyjska" albo "hinduistyczna"? Imho, człowiek który naprawdę szczerze zgłębił siebie, zna już odpowiedź na te pytania.

Ja staram się bardziej patrzeć "sercem" na temat i osobiście mam poczucie, że pewne tratwy, niekoniecznie etykietowane jako buddyjskie, też mogą całkiem daleko zaprowadzić... być może na sam koniec.

Pozdrowienia,
Asti.
Natychmiast porzuć chwytający umysł,
a wszystko stanie się po prostu sobą.
W istocie nic nie ginie ani nie trwa. - Hsin Hsin Ming

Awatar użytkownika
GatoNegro
Posty: 501
Rejestracja: śr lis 24, 2010 19:07
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Szkoła Zen Kwan Um

Re: Buddyjska pustka, a podejście Advaity.

Nieprzeczytany post autor: GatoNegro »

LordD pisze:Tak, tyle że Mooji nie ma zielonego pojęcia na temat buddyjskiej doktryny :)
Być może tak jest.
Lecz to na co chciałem zwrócić uwagę to to, że w dużej mierze tym co różni oba kierunki to tylko nazwy (słowa). Patrząc oczywiście na najgłębszy poziom obu nauk.

Pozdrawiam.
GN
Kwan Seum Bosal

Awatar użytkownika
ethan
Senior User
Posty: 842
Rejestracja: sob maja 23, 2009 16:01
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Wspólnota Dzogczen
Lokalizacja: Czysta Kraina

Re: Buddyjska pustka, a podejście Advaity.

Nieprzeczytany post autor: ethan »

Hej Asti
Asti pisze:Jakiś czas temu obejrzałem ten filmik i zacząłem się zastanawiać, jaka jest różnica, pomiędzy buddyjskim pojęciem pustki, a podejściem Advaity Wedanty. Czy jest jakaś, a jeśli jest, to czy nie jedynie semantyczna? Sam jestem w trakcie czytania książki Loy'a "Nonduality" który zestawia ze sobą taoizm, buddyzm i advaitę; jego teza (jak mi się wydaje) jest bardzo bliska memu poglądowi - że systemy te odnoszą się w zasadzie do jednej, wspólnej jakości doświadczenia.
Faktycznie jak sie ogladam takie nauki sam czasem sie zastanawiam czy roznica nie jest tylko w formie przekazywanej wiedzy. Dla mnie nauki takie jak te czasem wydaja sie byc niczym innym od niedualistycznych nauk buddyjskich ale znow potem sie zastanawiam czy to na pewno to samo. Dla niebuddystow pustka moze wydawac sie i jest opisywana czasem chyba jako bezosobowa forma Boga, na przyklad Brahman w Bhagawad Gicie albo nawet Duch Swiety w Biblii (tego drugiego nie jestem pewien, co kto sie orientuje to prosze sie odniesc do tego :)) Sogjal Rinpocze czasem tez zdaje sie mowic, ze to chodzi o to samo. Osobiscie nie wykluczam takiej mozliwosci ale jednoczesnie powatpiewam i raczej sklaniam sie ku twierdzeniu, ze inne sciezki religijne rowniez moga calkiem daleko zaprowadzic, ale czy na sam koniec? Jesli spojrzy sie z buddyjskiego punktu widzenia, to do samsary naleza rowniez cztery wyzsze bezforemne poziomy rzeczywistosci, juz nawet ponad domena odradzania sie bogow, czyli sfera ani postrzegania, ani niepostrzegania, sfera nicości, sfera nieskończonej świadomości i sfera nieskończonej przestrzeni, i byc moze to sa te ostateczne bezosobowe formy Boga, jednak jesli patrzec na to od buddyzmu to jest to ciagle samsara, wiec nie pustka i nie nirwana. Jak jest naprawde to pewnie dowiemy sie dopiero po osiagnieciu paranirwany, bo podejrzewam ze taka wiedza po prostu w ludzkiej glowie sie nie potrafi zmiescic, nawet jesli ktos jest na bardzo wysokim poziomie realizacji.
Asti pisze:Pytanie, czy jaźń może być "buddyjska" albo "hinduistyczna"?
Wedlug mnie to oczywiste ze jazn, czy swiadomosc nie jest buddyjska lub hinduistyczna czy chrzescijanska. Tak naprawwde zywe istoty niczym sie nie roznia, wszyscy mamy nature buddy i te same doskonale wlasciwosci i tym samym doskonale mozliwosci uwolnienia sie z kregu narodzin i smierci. Czasem Namkhai Norbu Rinpocze ciekawy przyklad podaje ze jesli jakis buddysta osiagnie nirwane to nikt go nie bedzi pytal o "paszport" czyli jaka tradycja lub metoda sie tu dostal. Jednoczenie jednak mowi sie, ze ktos kto wczesniej nie otrzymal zadnej buddyjskiej inicjacji rowieniez w momencie bardo smierci nie bedzie mial wizji stu pokojowych i groznych bostw jak jest to opisywane w Tybetanskiej Ksiedze Umierania czyli Bardo Thodol. I to jest kolejny argument ktory sklania mnie jednak do twierdzenia ze rozne sciezki dokad indziej, lub do jakiegos konkretnego, na tej samej drodze, punktu prowadza.
http://www.jasnesny.wordpress.com
„Nie oce­niaj suk­ce­su człowieka po tym jak wy­soko się wspiął, lecz jak wy­soko od­bił się od dna.”

Awatar użytkownika
miluszka
ex Global Moderator
Posty: 1520
Rejestracja: śr sie 04, 2004 15:27
Tradycja: buddyzm tybetański Kagju
Lokalizacja: Kraków

Re: Buddyjska pustka, a podejście Advaity.

Nieprzeczytany post autor: miluszka »

Z pustką to problemu raczej być nie powinno. Pustka to brak samoistnego istnienia zarówno tego, co uważamy za "ja" oraz zjawisk, które są zawsze zależnz od przyczyn i warunków. Gorzej z wyjaśnieniem różnic pomiędzy naturą buddy a atmanem adwajty.
A propos różnic w poglądach ( a nie różnic w naturze rzeczywistości) pozwolę sobie na autocytat:
Pojmowanie natury buddy jako trwałego, istniejącego wiecznie rzeczywistego obiektu, rozumianego jako dngos po , może prowadzić do postrzegania jej jako czegoś w rodzaju hinduskiego atmana. Buddyści jednak zawsze starali się podkreślać, że w ich doktrynie nie ma miejsca na wiarę w atmana. III Karmapa mówi więc:
„Nie jest to jak atman u Tirthików , gdyż (to pojęcie) wiąże umysł, a (natura buddy) go nie wiąże” .
Thrangu Rinpocze dodatkowo wyjaśnia to następująco: z ideą „ja”, czy też „atmana” wiąże się koncepcja, że „ja” lub „atman” wykonuje jakieś aktywności, że posiada jakąś wiedzę. W ten sposób pojawia się koncepcja trzech – tego, kto wie, wiedzy, oraz przedmiotu, na którego temat ma się wiedzę, lub tego, kto działa, działania i przedmiotu aktywności. Tego typu pogląd jest sztucznym wytworem pomieszanego umysłu. . Khenpo Cultrim odpowiadając na podobny zarzut mówi, że „doskonałe ja” o którym mówią sutry i siastry tathagatagarbhy nie może być rozumiane w kategoriach atmana, jako coś stałego, jednostkowego i niezależnego . „Doskonałe ja” to nazwa stanu spokoju, wolnego od wszelkich konceptualnych wytworów. Zwraca też uwagę na kolejność, w jakiej przekazywane są nauki o naturze buddy : Są one wykładane w „Trzecim Obrocie Kołem Dharmy”, zgodnie z etapami stopniowego wprowadzania w coraz trudniejszą do zrozumienia materię. W Drugim Obrocie Budda nauczał o braku „ja” i pustce wszelkich uwarunkowanych zjawisk, a dopiero potem przekazywał nauki Trzeciego Obrotu. Z kolei aby przyjąć nauki Buddy, muszą być nieomylne w trzech typach analizy, tzn. analizowane na trzy sposoby muszą być prawdziwe:
- Po pierwsze – nauki Buddy o rzeczach postrzeganych bezpośrednio, nie mogą pozostawać w sprzeczności z bezpośrednim prawomocnym poznaniem za pomocą świadomości zmysłowych.
- Po drugie nauki o czymś, co nie jest postrzegane bezpośrednio, muszą być zgodne z rozumową analizą .
- Po trzecie zaś, nauki o zjawiskach, które nie mogą być poznane nawet poprzez rozumowanie, nie mogą pozostawać w sprzeczności z naukami wyłożonymi wcześniej
Dlatego też objaśnienia Buddy o pierwotnej mądrości dharmadhatu nie mogą być w żaden sposób porównywane z naukami innych nie buddyjskich tradycji o istnieniu „prawdziwego ja”.
I jeszcze jeden cytat, tym razem już nie z samej siebie:
o atmanie z Upaniszad za Filozofią Indyjską: s.393 tII „Tylko on jeden jest. Jest niepodzielny, gdyż jeśliby istniały w nim części, to byłaby mnogość. Nie może być różnic i podziałów w bycie, gdyż to, co jest różne od bytu jest niebytem, a niebytu nie ma. Byt jest identyczny z myślą, bo gdyby nim nie był, nie mógłby być bezwględnie jeden”.
To na początek.
J

Awatar użytkownika
UCD1born2B34U
użytkownik zbanowany
Posty: 115
Rejestracja: pn kwie 13, 2009 22:06
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dharma

Re: Buddyjska pustka, a podejście Advaity.

Nieprzeczytany post autor: UCD1born2B34U »

W moim rozumieniu Siunjata oznacza totalną wolność - także wolność od atmana/nieatmana

Wyróżniająca cecha pustki absolutnej tkwi w jej aspekcie samonegacji lub całkowitej transcendencji. Nawet sama pustka jest pusta i pozbawiona własnej natury. Zwane jest to pustką pustki (siunjata siunjata). W przeciwieństwie do tego doktryna upaniszad mówi o duchowej lub uniwersalnej podstawie wszystkich rzeczy, nazywanej różnie: ostatecznym, czystą egzystencją, Istotą wszystkich istot itp.
Autor: Garma Chang

W Sutrze Lankavatara Budda zdecydowanie zaprzecza jakoby Natura Buddy była tym samym co Atman

Grundman
Posty: 77
Rejestracja: sob lip 19, 2008 18:02
Tradycja: medytacja :)
Lokalizacja: Wrocław

Re: Buddyjska pustka, a podejście Advaity.

Nieprzeczytany post autor: Grundman »

Mówił kiedyś o tym lama Ole - że niektóre nurty buddyzmu są bliższe koncepcjom adwaity niż inne. Wymieniał tu Diamentową drogę i Zen. Inne, jak theravada, wydają się bardziej różnić.

Co ja myślę? Myślę, że jest tak jak mówił Dalajlama - że nie należy myśleć, że różne ścieżki buddyzmu są od siebie całkowicie odmienne, tylko, że prowadzą do jednego celu, aczkolwiek są dostosowane do ludzi o różnych tendencjach i predyspozycjach umysłowych i psychologicznych. Rozszerzam to na adwaitę hinduską - wskazuje ona właściwy kierunek. Tak jak mówił to Eliade: "Buddyjski posiadacz nirwany w rzeczy samej nie różni się od hinduskiego "wyzwolonego za życia" ". Różnić się może w szczegółach zewnętrznych, ale nie co do istoty.
moja książka "Anatomia zła. Rzecz o mentalności śmierci": http://www.empik.com/anatomia-zla-rzecz ... ,ksiazka-p

ODPOWIEDZ

Wróć do „Buddyzm - dialog”