Forum e-Budda PL

''Początkiem ścieżki wyzwolenia jest przekonanie o bezsensowności samsary i szczera determinacja uwolnienia się od niej.'' - Patrul Rinpocze
Dzisiaj jest ndz maja 27, 2018 20:33

Strefa czasowa UTC+01:00




Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 11 ] 
Autor Wiadomość
Nieprzeczytany post: śr mar 07, 2018 06:48 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob wrz 27, 2003 10:25
Posty: 51
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dzogczen/Szambala
Lokalizacja: Warszawa
Jak się okazuje "sprawa Sogyala" nie jest odosobnionym przypadkiem. Kalapa Council opublikowala list do społeczności Szambali na świecie
https://www.facebook.com/Shambhala.org/ ... 7840264640
Powstał też blisko 50 stronicowy raport na temat nadużyć seksualnych w sandze Szambali.
W Polsce mieliśmy, niewyjaśniona do dziś, sprawę oskarżenia Kanzena m.in. nadużycia sexualne, której to sprawie dość szybko "ukręcono łeb", bez żadnych wyjaśnień, oczyszczenia Kanzena z zarzutów.
Zacząłem na nowo drążyć temat i okazało się, ze pierwsze oficjalne, formalne oskarżenie pod adresem Sogyala (sprawa w sądzie) zostalo wysunięte w... 1994 roku! Ponad dwadzieścia lat potrzeba było, żeby sprawę rozwiązać.
W dyskusjach (i w zeszłym roku i obecnie) pojawiają się głosy np. mówiące z pogardą o "katolskiej moralności", dyskusja na ten temat na jednej z buddyjskich grup na fb została usunięta przez jednego z adminów.
Moim zdaniem nie różni się to od podejścia jakie w Kościele Rzymsko-Katolickim było przez długi czas wobec kwestii pedofilii i jest równie szkodliwe dla Dharmy jak tuszowanie pedofilii okazało się szkodliwe dla KRK.
Przy okazji- w wątku o Sogyalu ktoś pytał mnie o artykuł na ten temat. Wtedy, po długich wahaniach i rozważaniach, zrezygnowałem z jego napisania, obecnie do tematu wracam bo coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że trzeba o tym głośno mówić, bo jak napisala Zofia Kossak-Szczucka "kto nie potępia ten przyzwala"
Ps. Wszystkie osoby które maja informacje na temat przebiegu "sprawy Kanzena i/lub przypadków nadużyć (sexualnych i innych) w grupach buddyjskich, proszę o kontakt na priv. Gwarantuję anonimowośc
Ps2. Na świecie w środowisku szambali toczy sie obecni bardzo ozywiona i mocna dyskusja. Jak wrzuciłem temat na polska grupę Szambali odniosła sie do niego jedna (sic!) osoba

_________________
http://milinda.pl/


Na górę
Nieprzeczytany post: śr mar 07, 2018 13:21 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr maja 02, 2007 15:51
Posty: 842
Płeć: mężczyzna
Tradycja: wrodzony umysł (Tibet)
Cytuj:
Moim zdaniem nie różni się to od podejścia jakie w Kościele Rzymsko-Katolickim było przez długi czas wobec kwestii pedofilii i jest równie szkodliwe dla Dharmy jak tuszowanie pedofilii okazało się szkodliwe dla KRK.
Moim zdaniem się różni. W przypadku pedofili ofiarami są bezbronne, mało świadome dzieci. W przypadku np. Sogyala są to dorosłe osoby, którym nikt drzwi nie zamykał na klucz i w każdej chwili mogli wyjść. Niektóre z pań - być może - były zawiedzione, że nie uzyskały oświecenia po wszystkim :89:


Na górę
Nieprzeczytany post: śr mar 07, 2018 16:54 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob wrz 27, 2003 10:25
Posty: 51
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dzogczen/Szambala
Lokalizacja: Warszawa
Nie chodzi mi o to jakiego rodzaju czy "kalibru" są same nadużycia a o reakcję. I ta moim zdaniem przypomina to co działo się w KRK odnośnie pedofilii-wieloletnie wyciszanie, zakłamanie, negowanie oskarżeń

_________________
http://milinda.pl/


Na górę
Nieprzeczytany post: śr mar 07, 2018 19:03 
Offline
Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 19, 2009 22:04
Posty: 4253
Płeć: kobieta
Tradycja: Vajrayana (Szkoła Kagyu)
Temat przeniesiony przez gt z panelu Dharma/Dhamma


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz maja 13, 2018 20:39 
Offline

Rejestracja: pt lip 11, 2008 18:07
Posty: 16
Płeć: mężczyzna
Tradycja: -
Cytuj:
W Polsce mieliśmy, niewyjaśniona do dziś, sprawę oskarżenia Kanzena m.in. nadużycia sexualne, której to sprawie dość szybko "ukręcono łeb", bez żadnych wyjaśnień, oczyszczenia Kanzena z zarzutów.
Skąd informacja, że chodziło o nadużycia seksualne?
Z drugiej strony skoro wycofano oskarżenia o sprzeniewierzenie się wskazaniom to skąd pewność, że "ukręcono łeb", a nie było to pomówienie/pomyłka?

_________________
Sabba papassa akaranam


Na górę
Nieprzeczytany post: pn maja 14, 2018 05:08 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob wrz 27, 2003 10:25
Posty: 51
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dzogczen/Szambala
Lokalizacja: Warszawa
1. od trzech różnych, nie związanych ze soba osób
2. Stąd, ze nie pojawiło się żadne wyjaśnienie, jedynie komunikat o przywróceniu na stanowisku opata. Czyli np. nie zbadano sprawy, nie wysłuchano osób oskarżających o te nadużycia. Również sposób w jaki rozmawiał ze mną jeden z obrońców/zwolenników Kanzena agresywny, unikanie odpowiedzi na zadane wprost pytania i grożenie zarówno mi jak i osobom które odsunęły Kanzena od funkcji w Misji Buddyjskiej, wskazywał że wiele tu jest nie tak

_________________
http://milinda.pl/


Na górę
Nieprzeczytany post: pt maja 25, 2018 09:31 
Offline

Rejestracja: pt lip 11, 2008 18:07
Posty: 16
Płeć: mężczyzna
Tradycja: -
Cytuj:
1. od trzech różnych, nie związanych ze soba osób
A ja od dwóch osób usłyszałem, że to walka o wpływy.
Możemy więc sobie snuć różne teorie i wierzyć w to co ktoś powiedział.
Jednak bez niezaprzeczalnych dowodów nie wolno nam rzucać takich oskarżeń.

_________________
Sabba papassa akaranam


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz maja 27, 2018 07:26 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob wrz 27, 2003 10:25
Posty: 51
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Dzogczen/Szambala
Lokalizacja: Warszawa
Udawajmy, więc że nic się nie dzieje, zamiatajmy pod dywan a tym co chca o tych problemach mówić najlepiej tego zakazać, zakneblować usta..Takie buddyjskie "Crimen Solititacionis" jednym słowem. Nie. Dzieje się. W tej akurat sprawie był oficjalny komunikat o "zachowaniach niegodnych buddyjskiego nauczyciela", po czym bez żadnych wyjaśnień sprawie "ukręcono łeb".
Dla mnie ta sprawa jest kompromitacja Misji. Nizaleznie od tego czy oskarżenia są prawdziwe. Osobiście uważam, na podstawie tych relacji do których udało mi się dotrzeć, ze niestety tak. Bo taki sposób załatwiania tego typu problemów jest niedopusczalny, jest okłamywaniem członków Sanghi. Jednym słowem "owieczki" maja sie słuchać i nie pytać. Jak powiedziała Kossak-Szczucka "Kto nie potępia, ten przyzwala"
Do czego to prowadzi wiać chociażby po aferze Sogyala, która była przez lata ukrywana czy po tm co się działo w Shambhali. Aż po latach zakłamania, gówno się wylało i sprawa trafiła do Newsweeka, Guardiana i The Telegraph.

_________________
http://milinda.pl/


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz maja 27, 2018 12:20 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob wrz 23, 2017 22:56
Posty: 55
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Szkoła Zen Sōtō
Lokalizacja: Okolice Kalisza
Z jednej strony rozumiem, że należy do takich spraw podchodzić poważnie i każdą z nich roztropnie rozpatrzyć, bo przecież jak w naszych szeregach może dochodzić do takich rzeczy. Z drugiej strony rozumiem trochę to zamiatanie pod dywan. Media rozdmuchują takie sprawy i cierpi na tym cała społeczność. Często tak jest, że nie wiemy o czymś prawie nic, ale usłyszymy coś złego i już mam do tego mniej ufne podejście. Często gdy dyskutuje na temat religii to zdarza się padać argument o księżach pedofilach itp.
Jak znaleźć tutaj dobre rozwiązanie ? Myślę, że z każdym przypadkiem będzie trochę inaczej, więc nie będę się dalej rozpisywał.

_________________
Biegnij teraz jak łagodny zwierz. Biegnij by dowiedzieć się, o sobie samym i o świecie co zimny jest jak lód.


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz maja 27, 2018 19:44 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12081
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
witaj

Cytuj:
(...) Myślę, że z każdym przypadkiem będzie trochę inaczej, więc nie będę się dalej rozpisywał.
e tam... no dawaj :] weź na warsztat, proszę :) jakiś przykład i przedstaw swoją rację - może być ciekawie :)

pozdrawiam
:14:

_________________
nowy zamęt


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz maja 27, 2018 19:57 
Offline

Rejestracja: pt lip 11, 2008 18:07
Posty: 16
Płeć: mężczyzna
Tradycja: -
Cytuj:
Udawajmy, więc że nic się nie dzieje, zamiatajmy pod dywan a tym co chca o tych problemach mówić najlepiej tego zakazać, zakneblować usta..Takie buddyjskie "Crimen Solititacionis" jednym słowem. Nie. Dzieje się. W tej akurat sprawie był oficjalny komunikat o "zachowaniach niegodnych buddyjskiego nauczyciela", po czym bez żadnych wyjaśnień sprawie "ukręcono łeb".
A może nie było żadnych dowodów na to działanie. Skąd wiemy, że ten komunikat mówił o prawdziwej sytuacji?
W prawie rzymskim istnieje zasada dubio pro reo, czyli wszystkie nieścisłości, których nie jesteśmy w stanie udowodnić, musimy rozstrzygać
na korzyść oskarżonego. Nie wierzę, że cała sprawa była taka oczywista, a niezbite dowody zamieciono pod dywan.
Zgodzę się natomiast, że wszystko to było mocno kompromitujące dla Misji Buddyjskiej.

_________________
Sabba papassa akaranam


Na górę
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 11 ] 

Strefa czasowa UTC+01:00


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl