Forum e-Budda PL

"Dla praktykującego Dharmę nie ma większego błędu niż praktykować ją w niewłaściwy sposób." - Duddziom Rinpocze
Dzisiaj jest pt sie 23, 2019 14:15

Strefa czasowa UTC+01:00




Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 157 ]  Przejdź na stronę Poprzednia 1 2 3 4
Autor Wiadomość
Nieprzeczytany post: czw lut 01, 2018 00:12 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12613
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
''Na przykład, w gniewie jest dużo energii elementu powietrza, dlatego możemy utracić ten element, kiedy się na kogoś gniewamy - na przyjaciół, rodzinę, partnera albo dzieci. Czasami rozzłoszczenie się na kogoś jest dobre. ale jeżeli zdarza się to częściej, być może trzeba zwrócić na to wzmożoną uwagę. Jeżeli zaczynacie zdawać sobie sprawę, że jest w was zbyt wiele gniewu, możecie spróbować wykonać odpowiednią praktykę. Możecie też udać się na psychoterapię, wykonywać jakieś ćwiczenia, starać się być bardziej uważnym - możecie robić cokolwiek, byleby znaleźć jakieś rozwiązanie, w jaki sposób nie wpadać już dłużej w gniew. Istnieje wiele różnych metod, które możemy wykorzystać do pracy z gniewem, na przykład praktyki ruszen. Czasami jednak wystarczy uświadomić sobie, że wpadanie w gniew sprawia, iż coś tracicie - tracicie pewne swoje właściwości - i że to wam w niczym nie pomaga.
Rozmyślanie nad powyższymi kwestiami służy głównie uświadomieniu sobie z całą wyrazistością tych działań, których nie powinniśmy wykonywać, jeżeli nie chcemy tracić elementów. To, czy zechcecie coś w tym zmienić, czy też nie - zależy od was. To, czy będziecie potrafili to zrobić, czasem nie zależy od was, ale nawet jeżeli niczego nie uda się wam dokonać, możecie dzięki temu przynajmniej dowiedzieć się, co powinno ulec zmianie, a to też stanowi już pewnego rodzaju osiągnięcie!''

Tenzin Wangyal Rinpocze, ''Pięć elementów''

_________________
.
x-ray visions


Na górę
Nieprzeczytany post: sob maja 05, 2018 14:15 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12613
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
''Mieszkańcy Zachodu wydają się doceniać metody oczyszczania i uwalniania negatywnych emocji, ale zaniedbują drugi element - uwagę nakierowaną na przestrzeń, uznawanie wygaśnięcia, docenianie przestrzeni. Większość ludzi doświadczających przestrzeni, mówi po prostu: ''Nic w niej nie ma''. Co to oznacza? To, że nie ma w niej ''niczego konkretnego'', żadnej ''rzeczy''. A my jesteśmy tak bardzo do nich przyzwyczajeni, rzeczy materialne mają dla nas ogromne znaczenie. Jeżeli ich nie gromadzimy, nasze życie nie ma sensu. Określamy siebie za pomocą rzeczy, bez nich nie istniejemy. Tak więc chwila otwartości nie zawsze jest doceniana sama w sobie oraz jako potencjał, który zawiera, ponieważ przechodzimy już do kolejnego projektu, kolejnego związku, kolejnego poglądu - czyli do jakiejś ''rzeczy''. Z powodu naszego uzależnienia od ''rzeczy'', które obejmują również nasze myśli i emocje, nie potrafimy w pełni rozwijać prawdziwych, wewnętrznych, pozytywnych właściwości, do których mamy dostęp. Utrzymywanie otwartej świadomości w przestrzeni, która została oczyszczona, jest tym niezbędnym, brakującym ogniwem.
(...)
Często prowadzimy różne zmagania i walki, które nigdy nie przyniosły efektu. Wielokrotnie staraliśmy się coś zrobić w niewłaściwym miejscu i nie uzyskaliśmy dobrego rezultatu. Od jak dawna dążysz do szczęścia? Starania by być szczęśliwym to strata czasu. Z kolei zaufanie do przestrzeni istnienia jako źródła szczęścia naprawdę się sprawdza. Nie mówimy o jakiejś przestrzeni a o bardzo konkretnych rzeczach. Starasz się zrozumieć swoją złość w określonych karmicznych sytuacjach w życiu, ''Jestem wściekły na szefa''. W praktyce nie interesuje nas szczegółowa opowieść o szefie, nie tym się zajmujemy. Mamy odnieść się do złości w bardzo konkretny sposób. Z otwartego miejsca bezruchu, ciszy i przestrzeni umysłu mamy nawiązać bezpośredni kontakt z tą emocją, w pełni dopuścić do siebie to doświadczenie, bez snucia rozmaitych opowieści czy też odcinania się od niego. Kiedy w pełni pozwolisz przejawiać się tej emocji, będziesz mógł wyraźnie doświadczyć energii leżącej u podstaw opowieści, którą snujesz. To wiatr, koń, pewna struktura energetyczna. Bardzo wyraźnie istnieje, możesz się z nią połączyć i zmienić dzięki praktyce Dziewięciu Oczyszczających Oddechów. Robiąc to przekształcisz swoją rzeczywistość.
(...)
Emocji się nie da zmienić siłą woli. Trzeba nawiązać kontakt z ich podstawową strukturą, z wiatrem czy też koniem, którego dosiadają emocje, w ten sposób można tę strukturę rozproszyć i odmienić swoje doświadczenie. Kiedy skupimy się na ciele, szczególnie na oddechu, łatwo zauważymy, jak emocje wpływają na nasz sposób oddychania. Czasami przyłapujemy się na tym, że odczuwając daną emocję, wstrzymujemy czy spłycamy oddech. Możemy też zauważyć, że oddech staje się przyspieszony czy wręcz przeciwnie -oddychamy wolniej. Istnieje zatem związek pomiędzy oddychaniem a namacalnymi skalaniami umysłowymi.''

- Tenzin Wangyal Rinpocze, ''Przebudzanie świętego ciała. Tybetańska joga oddechu i ruchu'', wyd. ''Rebis'', 2012r.

_________________
.
x-ray visions


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz maja 06, 2018 10:46 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn maja 14, 2007 11:24
Posty: 2817
Płeć: kobieta
Tradycja: Bön, Kagyu
Cytuj:
Jeden smak.

''Pożywienie daje życie. Cokolwiek daje życie, jest to wielkim darem, tak więc doceniaj to. Docenienie oraz wdzięczność w stosunku do pożywienia, tak jak do osoby, która daje to pożywienie, stanowi część twego wzrostu. Nie chwytaj się smaku czy wrażeń zmysłowych: jeżeli to robisz, tracisz to. Bez chwytania się, lecz z przyzwoleniem na bycie w tym, na łączenie się z tym stajesz się jednością.
Jest to nazywane jednym smakiem. Jeden smak nie oznacza, iż spaghetti oraz czekolada smakują jednakowo. Oznacza to, że smakujący i smak nie są oddzieleni. Jest to droga doświadczania w dzogczen. Kiedy tak się dzieje, smak nie powoduje, że smakujący gubi samego siebie. Doświadczenie nie powoduje, że doświadczający gubi samego siebie. Dzieje się coś odwrotnego: doświadczenie powoduje, że doświadczający może siebie odnaleźć, połączyć się z samym sobą. Doświadczenia są manifestacją nirmanakaji.''

Tenzin Wangyal Rinpocze
Witam.
Skąd pochodzi ten cytat? Czy jest w tym źródle też mowa o manifestacji sambhogakaji?


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz maja 06, 2018 20:47 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12613
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
witaj
Cytuj:
Skąd pochodzi ten cytat? Czy jest w tym źródle też mowa o manifestacji sambhogakaji?
wow... cytat prawie sprzed roku - jest tak, nie pamiętam co wtedy czytałem, postaram się sobie przypomnieć na dniach i podam. no i tak, jest tam mowa o manifestacjach sambhogakaji, nie jestem tylko pewien czy w kontekście jednego smaku. tak czy inaczej, nadchodząca przestrzeń pokaże, jak tylko odnajdę swą pamięć :)

pozdrawiam
:14:

ps
pamiętam o czym czytałem, niestety, mam kiepską pamięć co do tytułów - przepraszam

_________________
.
x-ray visions


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz cze 24, 2018 18:52 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12613
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
witam

Cytuj:
Skąd pochodzi ten cytat?
''Niamdziu. Przekaz doświadczenia Tru Dzialły Jungdrunga.'', komentarz Tenzina Wangyala Rinpocze.

Cytuj:
Czy jest w tym źródle też mowa o manifestacji sambhogakaji?
Jest w tym komentarzu mowa o sambhogakaji, jednak nie w tym kontekście. Kontekstem dla tego cytatu jest podział nauk na szamanizm, tantrę i dzogczen, a w związku z: ''Nauki na temat świętych zasad formy, smaku oraz przestrzeni''.

pozdrawiam
:14:

_________________
.
x-ray visions


Na górę
Nieprzeczytany post: śr cze 27, 2018 11:29 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn maja 14, 2007 11:24
Posty: 2817
Płeć: kobieta
Tradycja: Bön, Kagyu
Dziekuje.


Na górę
Nieprzeczytany post: czw cze 28, 2018 19:50 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12613
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
''Podam przykład tyczący się radości. Pomyśl o czymkolwiek w życiu, nie tylko o czymś co ma związek z naukami: nieważne co robisz, jeżeli nie masz w sobie radości, nie działa to dobrze. Dotyczy to zarówno relacji międzyludzkich, pracy zawodowej, uczenia się, jak też praktyki.
Cokolwiek robisz, jeżeli nie wkładasz w to serca i nie czujesz się szczęśliwym, nie będzie to dobrze funkcjonowało. Musisz wtedy udawać, musisz wkładać w swe działanie wiele wysiłku, musisz lekceważyć swoje uczucia, musisz robić wiele rzeczy, które w rezultacie zakłócą wszystko, co robisz. Tak więc radość jest bardzo istotna. Bądź radosny. Czasami jest to trudne i możesz zapytać , dlaczego masz odczuwać radość właśnie teraz. Ludzie zawsze potrzebują jakiegoś powodu, by czuć się szczęśliwymi. Jednocześnie nie wiedzą, co mogłoby być tym dobrym powodem. Bądź szczęśliwy już wtedy, gdy twoje oczy widzą świata, możesz mówić, możesz chodzić. Można w prosty sposób cenić to , co się ma. Ale my, tak potrafimy się pozasłaniać, że zapominamy o wszystkim i chowamy się w ciemne miejsca naszego życia tam, gdzie nie dociera już żadna radość.
W takich przypadkach, w naszym codziennym życiu pomocna jest praktyka. Zawsze mówię o odczuwaniu szczęścia z samego faktu istnienia. Zastanów się nad tymi słowami i poddaj je kontemplacji: szczęście istnienia.
Mamy znacznie więcej doświadczeń szczęścia, związanych z posiadaniem rzeczy. Początek zawsze jest taki sam: cieszymy się z posiadania nowych przedmiotów. Jesteśmy szczęśliwi, ponieważ posiadamy przedmioty, których wcześnie nie posiadaliśmy. Jesteśmy szczęśliwi dopóki do nich nie przywykniemy. A kiedy już się to stanie, tracimy to uczucie szczęścia.
Bardzo ważne jest więc, aby zastanowić się nad prawdziwym źródłem szczęścia. Szczęście istnienia jest prawdopodobnie największym szczęściem, jakie można mieć. Jeżeli nie doświadcza się tego rodzaju szczęścia, warto przynajmniej docenić to, co się posiada, a nie koncentrować się na tym, czego się nie ma albo czego mieć nie można, czy też czego brakuje, itp.''

Tenzin Wangyal Rinpocze, komentarz do: ''Niamdziu. Przekaz doświadczenia Tru Dzialły Jungdrunga.''

_________________
.
x-ray visions


Na górę
Nieprzeczytany post: czw lip 11, 2019 20:27 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12613
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
''Obserwować, to słowo pułapka, rozumiane często jako rodzaj analizy. Nie o to tutaj chodzi. ''Obserwować siebie'' oznacza pytanie, kim jest ten, który odczuwa gniew. Obserwujący musi widzieć własne ''ja'' - nie jako mądrala uważający gniew za coś niewłaściwego, nie jako ktoś pytający dlaczego ktoś wpada w gniew, ani jako ktoś, kto uważa, że teraz właśnie czyni wielkie postępy, bo potrafi obserwować własny gniew. Nie w tym rzecz. Gdy wpadamy w gniew, dobrze jest zdawać sobie sprawę ze swych myśli i emocji. Jednak gdy mówimy o praktyce, ważne jest zrozumienie, że jest to zupełnie inny i specyficzny sposób obserwacji ''ja''.''

- Tenzin Wangyal Rinpocze
z komentarza do ''21 małych gwoździ''

_________________
.
x-ray visions


Na górę
Nieprzeczytany post: pt lip 12, 2019 22:04 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr wrz 08, 2010 23:22
Posty: 249
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
Bez sensu.
Przecież w strumieniu przeżyć i myśli nie można znaleźć czegoś takiego jak "ja".


PS. Przepraszam, nie powinienem tak buńczucznie kwestionować wypowiedzi wysoko wykwalifikowanego nauczyciela.


Na górę
Nieprzeczytany post: pt lip 12, 2019 23:48 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12613
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
witaj

Cytuj:
Bez sensu.
jak uważasz.

Cytuj:
Przecież w strumieniu przeżyć i myśli nie można znaleźć czegoś takiego jak "ja".
owo ''ja'' - jak zapewne zauważyłeś - jest ujęte w cudzysłów, czyli jest umowne.
cóż począć.... jakoś komunikować się musimy /i wiedzę przekazywać/ i funkcjonujemy wtedy w ramach prawdy relatywnej. stąd takie, a nie inne określenia, by coś wyjaśnić /ot, taka retoryka/. jeżeli tego nie łapiesz... cóż, bywa - znać, te słowa nie były przeznaczone dla Ciebie.

Cytuj:
PS. Przepraszam, nie powinienem tak buńczucznie kwestionować wypowiedzi wysoko wykwalifikowanego nauczyciela.
rób co uważasz za stosowne.

pozdrawiam
:14:

ps
jeżeli praktykuje się rzetelnie, to rozumie się te niuanse, jeżeli nie, to nie ma na to szansy

_________________
.
x-ray visions


Na górę
Nieprzeczytany post: sob lip 13, 2019 12:17 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12613
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
''Gdziekolwiek pójdziemy, nie możemy wyjść z przestrzeni. Przestrzeń nie ma początku i nie ma końca. Nie ma w niej podniet i nie ma smutku. Jest trwała, przenikająca. W naszym umyśle w naszym istnieniu, bez względu na to, co robimy - dobrego czy złego - to jest to samo. To brzmi przewrotnie, ale my mówimy z punktu widzenia podstawy, nie z punktu widzenia konwencjonalnego ''ja''. Dobry przykład: czasem podczas medytacji pojawia się lęk przed utratą ''ja''. Gdy tak się dzieje, strach wiąże się z niemożnością utrzymania łączności z tym ''ja''. Z jednej strony można powiedzieć, że to dobry znak, ponieważ tak naprawdę chcemy się od tego ''ja'' wyzwolić. Kiedy jednak pojawia się lęk, trzeba być bardzo ostrożnym, bo kto się boi, ten może postradać zmysły. Dlatego trzeba go wspierać, choć z perspektywy podstawy nie ma to sensu. Z praktycznego punktu widzenia nie powinniśmy się skupiać na perspektywie podstawy. Powinniśmy uważnie przyglądać się temu lękowi i temu aspektowi w nas samych, który odczuwa lęk. Powinniśmy korzystać z każdego możliwego wsparcia przyjaciół, terapeutów, lekarzy.
Jeśli kontynuujemy praktykę i wspieramy tych, którzy się boją, stopniowo lęk zanika, by całkowicie zjednoczyć się z tą przestrzenią - i to jest właśnie bycie w sposób całkowity. Chwilowe doświadczenia tej pustki mogą nas wprawić w szok, ponieważ nasza osobowość nie jest po porostu jeszcze gotowa na tak silne doświadczenia. Nie jest to szok dla rigpy, lecz dla naszego konwencjonalnego umysłu. Właśnie ten umysł musimy obserwować i w tej sprawie musimy być ze sobą szczerzy. Mówię o tej części naszego ''ja'', o tym umyśle, dla którego praktyki oczyszczenia i oddania są tak potężne. Jeśli konwencjonalny umysł słyszał tak wiele nauk z perspektywy podstawy, np. o wyzwoleniu i integracji, to w praktycznej sytuacji może mieć kłopot z poradzeniem sobie z prostym problemem. Naprawdę musimy obserwować nasz konwencjonalny umysł z wielką uwagą.''

- Tenzin Wangyal Rinpocze
z komentarza do ''21 małych gwoździ''



''Dzogczen jest z nami od zawsze, ale to, czy go urzeczywistnimy, zależy od nas. Jeśli nie urzeczywistnimy tej natury, jej naturalne cuda na nic się nie zdadzą - będzie tak, jak w opowieści o staruszce, która mieszkając we wspaniałej złotej jaskini całe życie spędziła w ubóstwie, ponieważ nie rozpoznała złota. Dzogczen nic nam nie pomoże, jeśli go nie urzeczywistnimy, a wraz z urzeczywistnieniem znajdziemy absolutny skrót do osiągnięcia stanu buddy.
Z drugiej strony, opaczne zrozumienie nauk dzogczen jest niebezpieczne - może stwarzać przyczynę do odrodzenie się w sferze piekieł. Jest to więc dobre lekarstwo dla tych, którzy są gotowi, ale trucizna dla tych, którzy wykazują skłonność do opacznego rozumienia i nadużywania nauk.''

- jongdzin Tenzin Namdak Rinpocze
z komentarza do ''21 małych gwoździ''

_________________
.
x-ray visions


Na górę
Nieprzeczytany post: sob lip 13, 2019 21:52 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12613
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
ps ps
Cytuj:
Przecież w strumieniu przeżyć i myśli nie można znaleźć czegoś takiego jak "ja".
mam w związku z tym, co napisałeś, dwa proste pytania do Ciebie skierowane.
skoro /jak Ty napisałeś/ jest coś takiego jak: strumień przeżyć - i jeżeli /jak napisałeś/ nie ma czegoś takiego jak ''ja'', to kto /czy co? - jak sobie wolisz/, to przeżywa zatem?
skoro /jak Ty napisałeś/ jest coś takiego jak: strumień myśli - i jeżeli /jak napisałeś/ nie ma czegoś takiego jak ''ja'', to kto /czy co? - jak sobie wolisz/ myśli zatem?

_________________
.
x-ray visions


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz lip 14, 2019 17:11 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr wrz 08, 2010 23:22
Posty: 249
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
Cytuj:
skoro /jak Ty napisałeś/ jest coś takiego jak: strumień przeżyć - i jeżeli /jak napisałeś/ nie ma czegoś takiego jak ''ja'', to kto /czy co? - jak sobie wolisz/, to przeżywa zatem?
To, że ktoś to przeżywa, może być tylko pewnym założeniem, aksjomatem. Wynika ono (założenie) głównie ze sposobu posługiwania się językiem: zwykle gdy jest przeżycie, to musi być przeżywający. Ludzie posługują się między sobą w komunikacji zaimkami osobowymi, więc powstaje: "ja przeżywam to i to". Gdy się temu bliżej przyjrzeć, to takie wyrażenie oznacza po prostu, że w obrębie tego oto ciała, tego oto punktu w przestrzeni i czasie, występuje pewien strumień przeżyć. Jest tylko ten strumień, nie ma przeżywającego. Pojawia się dajmy na to radość, potem smutek, potem gniew, jedno uczucie, drugie uczucie, itd. Jest ciąg uczuć, wrażeń (np. wrażeń wzrokowych, wrażeń słuchowych itd.) ale nie ma jakiejś podstawy, na której te uczucia i wrażenia się odbywają.
Ewentualnie można by tą podstawą nazwać ciało, ale ciało to tylko pewna perspektywa strumienia (oczy i uszy muszą być gdzieś w przestrzeni, aby był ciąg wrażeń takich a nie innych).
Jeżeli więc ludzie mówią: ja czuję, ja przeżywam to i to, to jest to tylko wygodne w komunikacji stwierdzenie, sprowadzające się w sumie do tego, że tu i tu - tu w obrębie tego ciała - jest taki a taki strumień przeżyć. Takich ciał (perspektyw) jest wiele, i stąd tych strumieni jest wiele. One sobie komunikują czym są poprzez wyrażenia "ja to", "ja tamto". Chodzi po prostu o odróżnienie jednego strumienia od drugiego.
Cytuj:
skoro /jak Ty napisałeś/ jest coś takiego jak: strumień myśli - i jeżeli /jak napisałeś/ nie ma czegoś takiego jak ''ja'', to kto /czy co? - jak sobie wolisz/ myśli zatem?
To samo co napisałem odnośnie przeżyć odnosi się do myślenia - jest strumień myśli, a "ten kto myśli" to tylko zwyczajowe, mające na celu odróżnienie jednego strumienia od drugiego, określenie.


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz lip 14, 2019 17:30 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12613
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
witaj

Cytuj:
To, że ktoś to przeżywa, może być tylko pewnym założeniem, aksjomatem. (...)
tak więc, trzymając się tego, co teraz napisałeś to, to co wcześniej napisałeś jest w tym świetle, po prostu od czapy. skoro tak mierzysz swe własne słowa, to przyłóż tę miarę do wypowiedzi innych i... będzie cacy /może nabiorą wtedy one dla Ciebie jakiegoś sensu - kto wie/ :oczami:
....ach te aksjomaty :D

pozdrawiam
:14:

ps
...i jakby dla Ciebie dziwnie to nie zabrzmiało - tak w istocie, to co napisałeś nie jest odpowiedzią na me pytania
niemniej :) dziękuję za przedstawienie jak to wygląda z Twej strony :namaste:

_________________
.
x-ray visions


Na górę
Nieprzeczytany post: pn lip 15, 2019 01:29 
Offline
Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 19, 2009 22:04
Posty: 4537
Płeć: kobieta
Tradycja: Vajrayana (Szkoła Kagyu)
Cytuj:
(...) zwykle gdy jest przeżycie, to musi być przeżywający.

Hej, zapomniałeś o trzecim elemencie tej układanki: przeżycie, przeżywający i to, co jest przeżywane. Przeżycie (przeżywanie) to proces, przeżywający to podmiot procesu, a trzeci element (np. gniew, jak w podanym cytacie) jest przedmiotem procesu. I w tym momencie sprawa się komplikuje, bo o ile "ja" można byłoby umownie nazwać przeżyciem i przeżywającym, to czym miałby być ów przedmiot procesu, czyli np. gniew? Jeśli również należy do "ja", to wówczas "ja" przypomina bardziej system, który coś wytwarza, przetwarza i konsumuje zarazem. Pytanie: kto miałby ten system wykryć, dostrzec wszystkie jego elementy i rozpracować jego pochodzenie? Mój fizyk powiadał, że nie da się zobaczyć pędzącego wózka, gdy siedzi się w jego środku, czyli "ja" również nie zobaczy "ja", może jedynie wymyślać na jego temat koncepcje. Kto zatem zobaczy "ja"? Kto odpowie na pytanie z cytatu: "kim jest ten, który odczuwa gniew"?


Nie jest prawdą, że płyną sobie wyłącznie "strumienie", wewnątrz każdego z nas działa dobrze zorganizowana "fabryka" wewnętrznego świata. Kim jest twórca tej "fabryki"?


Pozdrawiam, gt


Na górę
Nieprzeczytany post: wt lip 16, 2019 00:18 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12613
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
witaj

Cytuj:
Nie jest prawdą, że płyną sobie wyłącznie "strumienie", wewnątrz każdego z nas działa dobrze zorganizowana "fabryka" wewnętrznego świata. (...)
no więc właśnie :serce:
...i ''tylko'' wystarczy rzetelnie praktykować szine zachowując właściwy kierunek, by ów konglomerat zobaczyć /na własny umysł :oczami: / - w zasadzie, już na wstępie do rozwinięcia tej praktyki - gdzie np myśli okazują się nie być żadnym strumieniem, a okresowymi jeziorkami, z przeżyciami podobnie, nie strumienie, a okresowe stawy.

pozdrawiam
:14:

ps
te jeziorka i stawy, to tak celowo palnąłem, by fabryka miała miejsca na wytchnienie :oczami: ...przydałyby się jeszcze drzewa jakieś :luka:

ps ps
Cytuj:
Kim jest twórca tej "fabryki"?
napijmy się herbaty, Pani architekt :oczami:

_________________
.
x-ray visions


Na górę
Nieprzeczytany post: wt lip 16, 2019 17:37 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12613
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
witam

Cytuj:
''Obserwować, to słowo pułapka, rozumiane często jako rodzaj analizy. Nie o to tutaj chodzi. ''Obserwować siebie'' oznacza pytanie, kim jest ten, który odczuwa gniew. Obserwujący musi widzieć własne ''ja'' - nie jako mądrala uważający gniew za coś niewłaściwego, nie jako ktoś pytający dlaczego ktoś wpada w gniew, ani jako ktoś, kto uważa, że teraz właśnie czyni wielkie postępy, bo potrafi obserwować własny gniew. Nie w tym rzecz. Gdy wpadamy w gniew, dobrze jest zdawać sobie sprawę ze swych myśli i emocji. Jednak gdy mówimy o praktyce, ważne jest zrozumienie, że jest to zupełnie inny i specyficzny sposób obserwacji ''ja''.''

- Tenzin Wangyal Rinpocze
z komentarza do ''21 małych gwoździ''
Cytuj:
Bez sensu.
Przecież w strumieniu przeżyć i myśli nie można znaleźć czegoś takiego jak "ja".


PS. Przepraszam, nie powinienem tak buńczucznie kwestionować wypowiedzi wysoko wykwalifikowanego nauczyciela.
...poleciałem w rozmowie sporym skrótem, spróbuję zatem trochę poszerzyć swą wypowiedź.

punktem wyjścia dla pojawienie się tego cytatu na forum jest ten, który go tu zamieścił. zamieszczając cytaty kieruje mną określona intencja, która tyczy się wszystkich zamieszczonych przeze mnie cytatów w tym temacie. te cytaty dedykowane są z mej strony tym, którzy praktykują w ramach danej tradycji i danych cykli nauk, znaczy: w ramach szamanizmu; trochę sutr; głównie tantry i dzogczen - jeżeli chodzi o zamieszczone cytaty.
szamanizm, sutry, tantry i dzogczen, mają swe retoryczne ujęcia rzeczywistość, które różnią się w wielu aspektach, ot choćby wykładnią danych pojęć, takich np jak: kunszi, tak więc na uwadze warto mieć to, jaką retoryką dany cytat operuje i z jakiego cyklu nauk pochodzi /te cztery podejścia do rzeczywistości, mają swe różne cykle nauk/.
jeżeli jest się praktykującym i studiującym nauki, których cytaty są tu zamieszczane przeze mnie, to jest dobrze, ponieważ potencjalnie mogą one wtedy: zainspirować, poszerzyć zrozumienie, czy choćby pomóc nabrać dystansu do siebie, czy być jakimś przypomnieniem, itd...
jeżeli podchodzi się li tylko intelektualnie do tego, co jest powiedziane w ramach tych cytatów, jest dobrze, jednak trzeba wtedy na dzień dobry zdać sobie sprawę - intelektualnie wystarczy :oczami: - że każdy cytat z natury jest wyjętym z jakiegoś kontekstu i może okazać się bardzo złudnym w jego rozumieniu, tak na pierwszy rzut oka ale i po zastanowieniu. jest to do przejścia - trza poznać kontekst. czyli np: przeczytać daną książkę z której cytat pochodzi; czy się zapoznać, ot choćby z tym tematem, gdzie nawiązując do kwestii owego ''ja'' jest tyle wyjaśnień, że po zapoznaniu się z nimi, daną retorykę zaczyna się w jakimś stopniu łapać /tak sądzę/.

jak dla mnie, wszystkie te nauki /różnych pojazdów i ich cykli/ są ze sobą spójne - a w odniesieniu do ustania cierpienia - także w ramach innych tradycji tybetańskich i ich różnych klasyfikacji nauk. stąd, np: swobodnie mogę się zgodzić z tym, co napisała w poście GreenTea.

pozdrawiam
:14:

_________________
.
x-ray visions


Na górę
Nieprzeczytany post: wt lip 16, 2019 22:40 
Offline
Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 19, 2009 22:04
Posty: 4537
Płeć: kobieta
Tradycja: Vajrayana (Szkoła Kagyu)
Cytuj:
ps
te jeziorka i stawy, to tak celowo palnąłem, by fabryka miała miejsca na wytchnienie :oczami: ...przydałyby się jeszcze drzewa jakieś :luka:

:laugh: :surfin:
pozdrawiam, gt


Ps. Gdzie intelekt nie może, tam pośle wyobraźnię :D


Na górę
Nieprzeczytany post: sob lip 20, 2019 10:42 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr wrz 08, 2010 23:22
Posty: 249
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
Cytuj:
Hej, zapomniałeś o trzecim elemencie tej układanki: przeżycie, przeżywający i to, co jest przeżywane. Przeżycie (przeżywanie) to proces, przeżywający to podmiot procesu, a trzeci element (np. gniew, jak w podanym cytacie) jest przedmiotem procesu.
Ja tak tego nie postrzegam. Według mnie przeżycie to to samo, co to, co jest przeżywane. Gniew jest przeżyciem. Tylko gramatycznie używamy formy: "przeżywam gniew".
Cytuj:
Nie jest prawdą, że płyną sobie wyłącznie "strumienie", wewnątrz każdego z nas działa dobrze zorganizowana "fabryka" wewnętrznego świata. Kim jest twórca tej "fabryki"?
Być może nie jest prawdą. Sprawa "ja" i tego, czy istnieje ono, czy też jest to wyłącznie nazwa na pięć zespołów chwytania (pięć skandh), jest bardzo trudnym zagadnieniem. Jest to właściwie wyłącznie kwestia wiary w to, czego nauczał Budda, ewentualnie doświadczeń praktykującego. Jako że ja nie praktykuję, pozostaje mi tylko uwierzyć Buddzie. Aby zaś praktykować wytrwale i szczerze, musiałbym mieć silną motywację i wiarę w prawdziwość nauczania buddyzmu. Nie mam takiej wiary i motywacji, więc nie praktykuję.

Jeszcze jedna uwaga. Moja wypowiedź o tym, że wypowiedź nauczyciela jest bez sensu, gdyż nie można nigdzie w strumieniu przeżyć znaleźć "ja", była sformułowana w chwili, gdy miałem lekki przypływ psychozy. W takich chwilach jestem zbyt pewny siebie, zbuntowany, zajadły. Stąd takie buńczuczne zakwestionowanie nauki mistrza. W normalnym stanie nie pisałbym nic, gdyż mistrz jest mądry i lepiej wie coś na temat umysłu, niż ja, tym bardziej że ja nie praktykuję buddyzmu. (Albo sformułowałbym to bardziej pokojowo i przyjaźnie, może w formie pytania.)

Praktykowałem 6 miesięcy medytację zen według szkoły Kwan Um, według instrukcji z youtube, ale nic to chyba nie dawało. Nie mam silnej wiary w naukę Buddy. Wciąż mam wątpliwości, czy to, czego nauczał, jest prawdą.


Na górę
Nieprzeczytany post: sob lip 20, 2019 11:25 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12613
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
witaj

Cytuj:
(...) W takich chwilach jestem zbyt pewny siebie, zbuntowany, zajadły. Stąd takie buńczuczne zakwestionowanie nauki mistrza. (...)
...rób co uważasz za stosowne :)
mistrz - to nie jest jakiś bożek, to zwykły człowiek jest... ot, specjalista w pewnej sprawie i nic poza tym :]
miej tylko na uwadze to /a w związku z tym, co piszesz/, iż nie jesteś w stanie przewidzieć, co tak w związku z tym się stanie i co z tego wyniknie, ponieważ każdym z nas powodują różne przeżycia, przemyślenia, informacje... które determinują określoną reakcję - na Twe słowa - napisaną przez daną osobę.
pytanie: kto to wszystko przeżywa? - jest punktem wyjścia do podążania ścieżką, która /jak napisałeś/ nie jest Twą sprawą. zatem, dziękuję za wyjaśnienie z Twej strony :namaste: Twa szczerość pomaga mi w relacji z Tobą i będę na to uważnym.

pozdrawiam
:14:

ps
Cytuj:
(...) Nie mam silnej wiary w naukę Buddy. Wciąż mam wątpliwości, czy to, czego nauczał, jest prawdą.
...oczywiście, że nie jest :oczami:
On był punkiem swych czasów :] kwestionował wartości zastane i dzięki temu odnalazł nirvanę :oczami: jest to pewną prawdą. nie jest to jednak prawda /owa nirvana/ dla większości ludzkości, która ma swe inne prawdy na bogu oparte. pojawia się pytanie: która z tych prawd /czy może, żadna/ jest tą prawda ostateczną? /to pytanie retoryczne/ - no i tu, stawiamy już na to, co wedle tendencji na dany moment mamy sobie przypisane za swą własną sprawą... to, gdzie jest ten, ktoś? :oczami:

_________________
.
x-ray visions


Na górę
Nieprzeczytany post: sob lip 20, 2019 12:30 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 13, 2008 15:44
Posty: 770
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravada
Lokalizacja: Kielce
Cytuj:
Cytuj:
(...) Nie mam silnej wiary w naukę Buddy. Wciąż mam wątpliwości, czy to, czego nauczał, jest prawdą.
...oczywiście, że nie jest :oczami:
On był punkiem swych czasów :] kwestionował wartości zastane i dzięki temu odnalazł nirvanę :oczami: jest to pewną prawdą. nie jest to jednak prawda /owa nirvana/ dla większości ludzkości, która ma swe inne prawdy na bogu oparte. pojawia się pytanie: która z tych prawd /czy może, żadna/ jest tą prawda ostateczną? /to pytanie retoryczne/ - no i tu, stawiamy już na to, co wedle tendencji na dany moment mamy sobie przypisane za swą własną sprawą... to, gdzie jest ten, ktoś? :oczami:
Kunzang, czyżbyś uważał że to co stworzył Budda było produktem jego czasów? Że nie zostało jasno i jak na dłoni wyjaśnione, jak jest napisane w jednej z sutt? A także, że Budda musiał dostosować naukę do społeczności w której żył, podczas gdy wielokrotnie odrzucił braminizm?

Pozdrawiam,
D.


Na górę
Nieprzeczytany post: sob lip 20, 2019 12:37 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12613
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
witaj

Cytuj:
Kunzang, czyżbyś uważał że to co stworzył Budda było produktem jego czasów? (...)
nie - On był punkiem swych czasów - niczego nie stworzył.
poprzez zakwestionowanie ówczesnych odwiecznych prawd odkrył prostą prawdę o ustaniu cierpienia - tej prawdy się nie tworzy, ona jest... i można ją odkryć w ramach tego, co postrzegamy jako swą rzeczywistość.

pozdrawiam
:14:

_________________
.
x-ray visions


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz lip 21, 2019 10:11 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr wrz 08, 2010 23:22
Posty: 249
Płeć: mężczyzna
Tradycja: brak
Cytuj:
pojawia się pytanie: która z tych prawd /czy może, żadna/ jest tą prawda ostateczną? /to pytanie retoryczne/
Czy możesz mi powiedzieć, dlaczego jest to pytanie retoryczne? Czy dlatego, bo jesteś buddystą i dla Ciebie jest oczywiste, która z tych prawd jest ostateczna?

Czy może odpowiedzi na to należy szukać w dalszej części Twojej wypowiedzi:
Cytuj:
- no i tu, stawiamy już na to, co wedle tendencji na dany moment mamy sobie przypisane za swą własną sprawą...
Czyli pytanie retoryczne, gdyż o tym, która z tych prawd jest ostateczną, decydują nasze indywidualne tendencje i to, co nam służy?


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz lip 21, 2019 10:24 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12613
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
witaj

Cytuj:
Czy możesz mi powiedzieć, dlaczego jest to pytanie retoryczne?
ponieważ nie chodzi mi tu o odpowiedź, a o przemyślenie, zastanowienie się nad czymś.

pozdrawiam
:14:

_________________
.
x-ray visions


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz lip 21, 2019 18:25 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12613
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
''Wielu ludzi na zachodzie czuje się nieswojo słysząc, że emocje określane są jako negatywne, ale w rzeczywistości, to nie uczucia same w sobie są takie.
Wszystkie emocje pomagają przeżyć i są niezbędnym ogniwem łańcucha ludzkiego doświadczenia. Do uczuć tych należą również przywiązanie, gniew, duma, zazdrość i tak dalej. Bez tych uczuć nie moglibyśmy żyć pełnią życia.
Uczucia stają się negatywne wtedy, kiedy dajemy się złapać w ich sidła, tracąc kontakt z głębszym aspektem nas samych. Są negatywne, kiedy reagujemy na nie pożądaniem i niechęcią, ponieważ wówczas cierpimy z powodu ograniczającego stanu świadomości i tożsamości. Potem zasiewamy nasiona przyszłych, negatywnych warunków wiążących nas ze światami pełnymi cierpienia, zarówno w tym życiu, jak i w kolejnych żywotach, gdzie podjęcie duchowej podróży może okazać się bardzo trudne. Rezultat działania negatywnych emocji jest więc w porównaniu z wyzwoleniem się ze wszystkich ograniczających tożsamości niewątpliwie negatywny. Dlatego właśnie ważne jest, aby traktować sześć światów egzystencji nie tylko w sferze emocji, ale również jako sześć wymiarów świadomości i doświadczenia.
W sferze uczuć istnieje wiele różnic kulturowych. Na przykład strach i smutek nieczęsto opisuje się w buddyjskich naukach, a cała samsara jest nimi zabarwiona. Pojęcie nienawiści skierowanej przeciwko sobie jest obce Tybetańczykom, którzy nie mają słów mogących ją opisać. Kiedy pojechałem do Finlandii, wielu ludzi rozmawiało ze mną o depresji, co było zupełnym przeciwieństwem Włoch, z których właśnie wróciłem. Tam ludzie mówili o depresji bardzo niewiele. Oczywiste jest więc, że klimat, religia, tradycje i systemy wierzeń warunkują nas i wpływają na nasze doświadczenie. Leżący u ich podstawy mechanizm obejmujący pożądanie i niechęć, projekcje oraz dualistyczne współdziałanie z tym, co projektujemy, jest jednak wszędzie taki sam. W tym właśnie tkwi negatywność emocjonalnego doświadczenia.''

- Tenzin Wangyal Rinpocze, ''Tybetańska joga snu i śnienia.''

ps
...takie zapętlenie wyszło :oczami:

_________________
.
x-ray visions


Na górę
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 157 ]  Przejdź na stronę Poprzednia 1 2 3 4

Strefa czasowa UTC+01:00


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl