Forum e-Budda PL

"Dla praktykującego Dharmę nie ma większego błędu niż praktykować ją w niewłaściwy sposób." - Duddziom Rinpocze
Dzisiaj jest śr kwie 01, 2020 12:30

Strefa czasowa UTC+01:00




Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 37 ] 
Autor Wiadomość
Nieprzeczytany post: ndz lip 20, 2008 20:40 
Witam :)

Mam problem ze skupieniem uwagi, który spowodowany jest jakby uciskiem w glowie, przeważnie w przedniej części głowy, (czoło, czubek głowy, okolice nosa, zęby). Uczucie tak jakby mi ktoś przyłożył laskę do czoła i uciskał.

Problem zaczął sie ok 8 lat temu, kiedy zaczynałem swoja przygodę z medytacja. początkowo ucisk pojawił sie okolicy nad nosem na środku czoła. Później rozszerzył na cale czoło, przednia cześć głowy, a obecnie i czubek głowy, czasem cala głowa.

Im bardziej chce sie skupić, tym bardziej nasila sie ucisk. Jak sie skupie np. na jakimś zębie to wtedy ten ucisk jakby płynie strumieniem z czoła do tego zęba. Czuje wtedy ulgę w głowie a ząb czuje jakby miał implodować, to nie boli. Ale po jakimś czasie ucisk powraca również tez powrotem w głowie.

Metoda skupiania sie na zębach częściowo tylko pomaga. Staram sie również nie odczuwać, nie koncentrować sie na głowie ale to trudne i nie zawsze to mi sie udaje.

Mozę ktoś zna tego przyczynę i może mi coś doradzić?

Z góry dziękuje i pozdrawiam :)


Na górę
   
Nieprzeczytany post: ndz lip 20, 2008 20:43 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lis 17, 2003 13:41
Posty: 5394
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Buddhadharma
Lokalizacja: Toruń
Cytuj:
Problem zaczął sie ok 8 lat temu, kiedy zaczynałem swoja przygodę z medytacja
Wg jakiej tradycji praktykujesz?

Pzdr
Piotr


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz lip 20, 2008 21:18 
Offline

Rejestracja: czw lis 01, 2007 22:39
Posty: 59
Lokalizacja: Piotrków Tryb.
A może spróbowałbyś odpuścić skupianie się i początkowo robić medytację poniekąd mechanicznie? Po jakimś czasie powinno pojawić się samoczynne wchłonięcie medytacyjne. U mnie podziałało!


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz lip 20, 2008 21:46 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz paź 08, 2006 15:10
Posty: 259
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Karma Kamtzang
Lokalizacja: Częstochowa
Koncentruj się na powietrzu które wpływa i wypływa poprzez nos, może taka technika nie będzie powodowała bólu.

_________________
Praktykuj prawość poprzez trzy bramy!


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz lip 20, 2008 21:58 
Offline
konto zablokowane
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt cze 06, 2008 09:12
Posty: 463
Lokalizacja: kabaty
Można dwojako skupiać się na jakimś punkcie. Można skupiać się na nim odcinając wszystko inne lub poszerzać swoją świadomość o ten punkt nie odrzucając niczego innego. Pierwszy sposób wzbudza dużo napięcia a to może dawać objawy ucisków itp. Bo rozumiem, że skupiasz się na jakimś punkcie?


Na górę
Nieprzeczytany post: pn lip 21, 2008 09:47 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz paź 08, 2006 15:10
Posty: 259
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Karma Kamtzang
Lokalizacja: Częstochowa
Koncentruj się na jakimś punkcie poza twoim ciałem, na czymś co znajduje się przed Tobą.
Obrazek

_________________
Praktykuj prawość poprzez trzy bramy!


Na górę
Nieprzeczytany post: pn lip 21, 2008 11:55 
Offline
ex Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Posty: 9915
Płeć: mężczyzna
Tradycja: ka-dag czhien-po
Lokalizacja: Londyn/W-ch
Witaj na forum dzynek
Cytuj:
Problem zaczął sie ok 8 lat temu, kiedy zaczynałem swoja przygodę z medytacja
Czy konsultowałeś już swoją praktykę z nauczycielami (mistrzami) a jeżeli tak czy możesz powiedzieć w jakiej tradycji?

Pozdrawiam
/M

_________________
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"


Na górę
Nieprzeczytany post: pn lip 21, 2008 14:10 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12723
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
Witam
Cytuj:
Problem zaczął sie ok 8 lat temu, kiedy zaczynałem swoja przygodę z medytacja.
Cytuj:
Wg jakiej tradycji praktykujesz?
Cytuj:
Czy konsultowałeś już swoją praktykę z nauczycielami (mistrzami) a jeżeli tak czy możesz powiedzieć w jakiej tradycji?
Przyłączam sie do tych pytań - jak dla mnie nie ma o czym rozmawiać zanim to nie zostanie wyjaśnione.

Pozdrawiam
kunzang

_________________
.
krigsgaldr


Na górę
Nieprzeczytany post: pn lip 21, 2008 23:09 
Offline
ex Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 31, 2006 13:22
Posty: 9915
Płeć: mężczyzna
Tradycja: ka-dag czhien-po
Lokalizacja: Londyn/W-ch
Cytuj:
Można dwojako skupiać się na jakimś punkcie. Można skupiać się na nim odcinając wszystko inne lub poszerzać swoją świadomość o ten punkt nie odrzucając niczego innego. Pierwszy sposób wzbudza dużo napięcia a to może dawać objawy ucisków itp. (...)
Tak się zastanawiam i odnoszę wrażenie, że - jak na moje - przedstawiłeś nie dwa różne sposoby jednoupunktowionej medytacji, ale dwa różne podejścia do niej.

Pozdrawiam
/M

_________________
"Bądź buddystą, albo bądź Buddą"


Na górę
Nieprzeczytany post: wt lip 29, 2008 21:02 
Witam i przepraszam ze dopiero odpisuję.

Wg jakiej tradycji praktykujesz?

Interesuje mnie diamentowa droga obecnie. Osiem lat temu to była taka przygoda z medytacją. Obecnie medytuje aby nauczyć się skupiać i nie odczuwać tych ucisków, jestem osobą co często buja w obłokach.

Moja pierwsza medytacja polegała na wyobrażaniu sobie przepływającego powietrza przez nos do brzucha i s powrotem.

Pamiętam jak początkowo ten ucisk pojawił się u góry nosa gdy wyobrażałem sobie jak powietrze przepływa przez nos podczas medytacji.

O buddyzmie dowiedziałem się z internetu, mieszkam w małej miejscowości i nie znam nikogo "nie chrześcijana", nie mam mistrza.


Na górę
   
Nieprzeczytany post: wt lip 29, 2008 21:15 
Offline

Rejestracja: czw cze 19, 2008 19:44
Posty: 259
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravāda
Witaj Dzynku. Podstawowa kwestia, byłeś z tym problemem u lekarza? Mnie taki objaw z pewnością by zaniepokoił i tam bym się wybrał w pierwszej kolejności. On powinien skierować Cię na jakieś EEG lub coś takiego.
Sprawa druga, czy próbowałeś obserwować to uczucie podczas medytacji? Nie wiem czy technika vipassany jest używana w Diementowej Drodze, ale moim zdaniem jest idealna na takie dziwne odczucia.


Na górę
Nieprzeczytany post: pn sie 04, 2008 13:29 
Offline
konto zablokowane

Rejestracja: sob sie 02, 2008 23:56
Posty: 7
Moim zdaniem powinieneś darować se koncentracje za bardzo skupiasz się na tym żeby być skoncentrowanym a popracować nad relaksacją , rozluźnianiem się . Skupienie się pojawi jak będziesz potrafił wprowadzać się w stan głębokiego spokoju uspokojenia. Ten ból to prawdopodobnie nerwoból . Możesz spróbować również mantr . W medytacji nie ma nic na siłę
nie można zmuszać swojego umysłu i walczyć z myślami , trzeba siedzieć i pozwolić myślom płynąć jedyną twoją odpowiedzią na przepływające myśli powinien być głęboki oddech .


Na górę
Nieprzeczytany post: pn sie 04, 2008 22:53 
Offline
ex Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lut 24, 2004 14:30
Posty: 998
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: Sosnowiec
Cytuj:
Mam problem ze skupieniem uwagi, który spowodowany jest jakby uciskiem w glowie, przeważnie w przedniej części głowy, (czoło, czubek głowy, okolice nosa, zęby). Uczucie tak jakby mi ktoś przyłożył laskę do czoła i uciskał.
sprobuj 'opasc' w sobie, ale nie wymuszaj tego opadania. Jesli praktykujesz dana praktyke i taki stan sie pojawia, poloz rece na brzuchu, w okolicy dantian (4-5 cm pod pepkiem) i oddychaj do tego miejsca jednoczesnie wypracowywujac to uczucie 'opadania', relaksu i rozluznienia. Rob to uwaznie ale nie wymuszaj tej koncentracji. Po prostu to rob.

to 'wynioislem' z jogi trulkhor oraz z taoizmu. tak czy siak u mnie dzialalo bo tez mialem dokladnie taki sam problem, choc nie w takim wymiarze.

Jesli sprawe zostawialem czesto pojawialo sie potem rozbicie, rozproszenie, otepienie i bol glowy.

a filozofujac ;):
Z moich skromnych obserwacji zauwazylem ze przyczyna tego jest zgromadzenie sie tam energii (jesli ktos w takowa wierzy lub po prostu czuje), lub spiecie miesni tamtych okolic poprzez nadmierne skupianie sie na bodzcach wizualnych tj. zewnetrzych. To powodowalo takie odseparowanie sie od mojego wlasnego ciala, w rezlutacie coraz bardziej spinalem sie i spinalem a to skutkowalo bolem napieciowym miesni (czesto bol glowy to bol napieciowy wlasnie). Zatem wskazanie jest rozluznienie tych okolic, ale jesli znowu sie rozluznialem na sile to nie fajnie sie czulem, po prostu zle. To uczucie 'opadania' bardzo pomoglo. Wazne jednak by nie wypracowac sobie uczucia 'puszczenia 'ala hustaj panie marynarka) bo to nie bedzie buddyzm tylko masturbacja psychiczna i dryf emocjonalny.

Po prostu nalezy to robic uwaznie, a najlepiej to uczucie 'uwaznego opadania' lub 'uwaznego puszczenia' robic poprzez dana praktyke.


----------
ps
to co u mnie sie sprawdzilo nie musi u ciebie, wiec tak czy siak lepiej skonsultuj sie z wykfalifikowanym nauczycielem. :) to wazne.


Na górę
Nieprzeczytany post: czw sie 07, 2008 10:09 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr paź 01, 2003 11:09
Posty: 337
Lokalizacja: Warszawa
Cytuj:
to co u mnie sie sprawdzilo nie musi u ciebie, wiec tak czy siak lepiej skonsultuj sie z wykfalifikowanym nauczycielem. :) to wazne.
Bardzo wazne.
Z dzialki medycznej - jak u Ciebie z cisnieniem i zatokami?

_________________
Monika


Na górę
Nieprzeczytany post: czw sie 07, 2008 10:17 
Offline
ex Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lut 24, 2004 14:30
Posty: 998
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: Sosnowiec
u mnie?

cisnienie jest ok.
zatoki - jestem alergikiem wiec niestety zawsze bede narazony na choroby zatok.

poza tym palilem (do wczoraj bo wczoraj rzucilem, i ssam poki co niquitin :P) wiec o wiele czesciej mialem problemy z przeziebieniami i stanami zapalnymi gornych drog oddechowych.


Na górę
Nieprzeczytany post: czw sie 07, 2008 10:20 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr paź 01, 2003 11:09
Posty: 337
Lokalizacja: Warszawa
Cytuj:
u mnie?

cisnienie jest ok.
zatoki - jestem alergikiem wiec niestety zawsze bede narazony na choroby zatok.

poza tym palilem (do wczoraj bo wczoraj rzucilem, i ssam poki co niquitin :P) wiec o wiele czesciej mialem problemy z przeziebieniami i stanami zapalnymi gornych drog oddechowych.
Tiaaaa :wstyd: tak to jest jak sie robi pare rzeczy na raz.
Moje pytanie bylo do dzynka :P

_________________
Monika


Na górę
Nieprzeczytany post: czw sie 07, 2008 10:22 
Offline
ex Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lut 24, 2004 14:30
Posty: 998
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: Sosnowiec
spoko, wzialem przyklad z tuska i opublikowalem po prostu czesc raportu stanu zdrowia :P


Na górę
Nieprzeczytany post: czw lut 10, 2011 19:03 
Witam, chciałem reaktywować ten temat bo jest on dla mnie również bardzo ważny. Niestety dopiero teraz natknąłem się na ten wątek. Mam ten sam problem co kolega Dzynek.
Od mniej więcej roku praktykuję samodzielnie medytację , najprostszą z technik, skupianie się tylko na oddechu. Buddyzmem, jego naukami zainteresowałem się jeszcze później, wcześniej po prostu nie miały one dla mnie większego znaczenia. Nabrały głębszego wymiaru dopiero gdy mogłem je zastosować w pracy z negatywnymi uczuciami. Wtedy też nastąpił przełom w medytacji początkowo osiągnąłem ogromny spokój wtedy kiedy znika potrzeba myślenia i człowiek cieszy się samym byciem tu i teraz. To było w wakacje kiedy miałem dużo czasu. Po powrocie na uczelnię od razu poczułem że coś się zmieniło. Nauka przychodziła łatwiej. Głównie dotyczyło to funkcjonowania uwagi była po prostu ogromna, poszerzona. Pomyślałem, może to jest właśnie "uważność" niedawno znalazłem na to również naukowe określenie "Open Focus"
Przykładowo czytając ten tekst jest się jednocześnie świadomym przestrzeni między monitorem a oczami. Z całą pewnością mogę stwierdzić, że jest to odmienny stan świadomości, zmienia się odczuwanie swojego ciała jest się jakby gdzieś "na zewnątrz", wyostrzone zmysły inne poczucie czasu, no i radość. Gdy na chwilę wyłączę myślenie, co w tym stanie nie jest trudne mam wrażenie jakby coś patrzyło przez moje oczy ale to coś więcej niż tylko ja.
Ale do rzeczy, w tym stanie świadomości zdarzyło mi się być już kilka razy max do 2 tygodni.
Po czym wracam do swego normalnego trybu czy tego chcę czy nie. Cały czas pracuję nad tym, skupiłem się już tylko na praktyce nie-myślenia, oddechu ostatnio również byciu w teraźniejszości i skupieniu na przestrzeni. Czasem udaje mi się wywołać ten stan ale na bardzo krótko. Po prostu jakby nie mam już dostępu. Zamiast tego właśnie pojawił się ucisk w głowie zawsze gdy chcę się wyciszyć i przestać myśleć, nie skupiam się na tym po prostu siadam sobie i wyłączam się wtedy czuję jak pęcznieje mi głowa, ucisk przemieszcza się z czoła, czubek głowy , potylica. To zdecydowanie przeszkadza i odechciewa się medytacji. Byłem u lekarza w związku z tym kilka mies temu bo początkowo uparcie medytowałem dalej i jakby "rozgrzebałem" sobie to uczucie do tego stopnia, że przeszkadzało mi w życiu codziennym. Oczywiście lekarz zrobił podstawowe badania stwierdził , że ucisk może być od zatok, miałem tez badania krwi, moczu sam nie wiem po co, od początku wiedziałem że to ma związek z medytacją. W końcu sprawa ucichła, przestałem medytować , przestałem myśleć o ucisku zająłem się życiem codziennym i ucisk minął. Ale po pewnym czasie znów naszła mnie chęć spróbowania, chciałem zrozumieć, miałem różne koncepcje dużo czytałem i wysłuchałem ludzi którzy też mieli doświadczenia i mówili o nich otwarcie jak np. Eckhart Tolle, który nawet napisał książkę. Zainspirowany poczułem siłę, poczułem moment spróbowałem, wyłączyłem się i udało się. Znów przez nie całe 2 tygodnie żyłem innym życiem. To był czas egzaminów więc umiejętnie wykorzystałem swoje nowe możliwości. No ale przyszedł czas że poczułem się już zmęczony i mimowolnie wróciłem do normalnego trybu. Nadal nic nie wiem, nie wiem jakimi prawami się to rządzi czemu nie mogę przełączyć się kiedy chcę, dalej próbuję i zamiast tego znów czuję tylko ucisk i nic więcej. To prowadzi do frustracji i nawet wpędza w depresję. Jestem zmuszony przerwać praktykę i zapomnieć. Ale chcę też zrozumieć czym jest ten ucisk co on oznacza, dlaczego pojawia się właśnie wtedy gdy chcę się uspokoić.


Na górę
   
Nieprzeczytany post: pt lut 11, 2011 19:01 
Może ktoś zna jakąś dobrą mudrę na to?


Na górę
   
Nieprzeczytany post: pn lut 14, 2011 23:32 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt wrz 14, 2010 17:08
Posty: 115
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Jungdrung Bon
Lokalizacja: Gdańsk
Witaj Darek.
Jako punkt odniesienia do tego co piszesz weźmy praktykę szine. Szine dzieli się na trzy etapy. Pierwsza jest faza gdy poprzez wysiłek nakierowujesz uwagę na obiekt. Po pewnym czasie wchodzisz w stan spokoju i wyciszenia i swobodnie utrzymujesz uwagę na obiekcie. Ten stan jest podstawą do drugiego etapu, gdzie uwaga spoczywa na przestrzeni. Wygląda na to, że opisujesz właśnie ten stan. Mając doświadczenia stanu wyciszenia i uspokojenia powinniśmy praktykować formalnie nadal, jednak przede wszystkim utrzymywać ten stan pomiędzy sesjami i przywoływać go często. Wraz z doświadczeniem staje się to co raz bardziej naturalne i zaczynamy szybko wchodzić w ten stan i łatwo go utrzymywać i rozwijać.
Gdy mamy przerwę w praktyce i nie potrafimy wchodzić w ten stan automatycznie, warto wrócić do pierwszego etapu. Próbując wejść automatycznie w stan wyciszenia męczymy się i powstają objawy własnie takie jak ból głowy (i również frustracja, zniechęcenie itp.) Przede wszystkim w tej praktyce chodzi o uważność i rozluźnienie, koncentracja jest tylko na początku. Jednak nie ma co wchodzić w stan wyciszenia (określany jako 2gi etap szine) jeśli nie rozwineliśmy pierwszego etapu. Warto dodać, że na początku okres koncentracji nie powinien być długi, ponieważ jest to męczące.
Możesz spróbować również innego podejścia, które od razu kładzie nacisk na rozluźnienie. Polega to na tym, że najpierw rozluźniasz ciało (najlepiej abyś odczuwał komfort i przyjemność w ciele) następnie rozluźniasz oddech i wtedy delikatnie koncentrujesz się na obiekcie rozwijając przede wszystkim rozluźnienie. To powinno pomóc z dolegliwościami opisanymi przez Ciebie.
A- i nie chodzi o nie-myślenie. To mija się z celem medytacji.

Pozdro.

_________________
Zapraszam na mój blog:
https://medytuj.wordpress.com/


Na górę
Nieprzeczytany post: wt lut 15, 2011 00:41 
Offline

Rejestracja: sob gru 06, 2008 04:30
Posty: 1986
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravāda
Lokalizacja: Manchester
Okłady z kobiecych piersi leczą niemal wszystko, ucisk w głowie szczególnie.


Na górę
Nieprzeczytany post: wt lut 15, 2011 03:41 
Offline

Rejestracja: czw sty 27, 2011 00:45
Posty: 146
Tradycja: buddyzm
Dobre Lo'tsa'wa :hurra: ale faktycznie jak się dużo medytuje to różne dziwne uczucia się pojawiają . Ego walczy jak może hi hi hi, albo kolana bolą albo coś innego.Ja miałem silny ucisk u nasady nosa w miejscu tzw 3-go oka mentalnie przeniosłem ten ucisk w głąb czaszki i po kilku razach się skończyło. To jest spowodowane napięciem związanym z chęcią osiągnięcia ,trzeba się wyluzować , Budda mówił ze uwaga powinna być jak struna - nie za lużna ani zbyt napięta bo pęknie-.Najważniejsza jest systematyczność .Pozdrawiam

_________________
Cokolwiek mi przynoszą, natychmiast to rozbijam.Jeśli mają to w rękach,rozbijam to w ich rękach,jeśli pochodzi to z ich ust,rozbijam to właśnie tam,jeśli z ich oczu,rozbijam to w oczach.Do tej pory nikt nie przyszedł sam. LIN-CHI


Na górę
Nieprzeczytany post: wt lut 15, 2011 14:04 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt wrz 14, 2010 17:08
Posty: 115
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Jungdrung Bon
Lokalizacja: Gdańsk
Można jeszcze przeciągnąć tę energię do podbrzusza.
To co opisuje jarez- to osadzenie w sobie- jest bardzo dobre. Również zauważyłem to podczas praktyki, jednak nigdy nie miałem pomysłu czym to jest (i nadal nie mam) wiem jedynie że to przydatne.

_________________
Zapraszam na mój blog:
https://medytuj.wordpress.com/


Na górę
Nieprzeczytany post: wt lut 15, 2011 14:19 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw cze 17, 2010 19:20
Posty: 734
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Wadżrajana
Lokalizacja: Dublin/Irlandia
taka mala dygresja:
bolace kolana to nie jest walka ego tylko to ze od 2 roku zycia jestemy uczeni siedziec z nogami spuszczonymi w dol, na kszesle, a nie ze skrzyzowanymi. Kocham jak sie dobudowuje historyjki do prostych faktow :)

Jak kogos bola nogi w pozycji medytacyjnej moze siedziec w zazen na stoleczku, a jak to tez za duzo to na kszesle w pozycji Buddy Maitrei i tez bedzie dobrze :)


Na górę
Nieprzeczytany post: śr lut 16, 2011 04:29 
Offline

Rejestracja: czw sty 27, 2011 00:45
Posty: 146
Tradycja: buddyzm
Masz racje Karinos że bolące kolana to nie problem z ego. Nie buduję żadnych historyjek :shake2: Ale dla osób praktykujących zen ten problem jest poważny .Kiedyś brałem udział w 7-dniowym intensywnym siedzeniu pewnej grupy zen tradycji rinzai i tylko z powodu bólu nóg kilka osób zrezygnowało przed końcem.Niestety krzesła nie wszędzie są w użyciu ale zgadzam się z tobą że powinny być ponieważ doświadczanie fizycznego bólu w niczym nie pomaga a tylko zniechęca ludzi od praktyki.Ale z drugiej strony jeśli ktoś ma silną motywację to się trochę ponaciąga i w pełnym lotosie siedzi się wygodnie nawet dłuższy czas.Więc może trochę ego ma z tym jakiś związek .Pozdrawiam

_________________
Cokolwiek mi przynoszą, natychmiast to rozbijam.Jeśli mają to w rękach,rozbijam to w ich rękach,jeśli pochodzi to z ich ust,rozbijam to właśnie tam,jeśli z ich oczu,rozbijam to w oczach.Do tej pory nikt nie przyszedł sam. LIN-CHI


Na górę
Nieprzeczytany post: śr lut 16, 2011 13:35 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw cze 17, 2010 19:20
Posty: 734
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Wadżrajana
Lokalizacja: Dublin/Irlandia
nie no wszystko dokladnie ak jak napisales, ale ponaciagac to sie mozna jak masz 20 lat a nie 50 :) wszystko zalezy :)


Na górę
Nieprzeczytany post: śr lut 16, 2011 22:41 
Offline

Rejestracja: czw sty 27, 2011 00:45
Posty: 146
Tradycja: buddyzm
Niby racja ale Philip Kapleau w książce Trzy filary Zen pisze że podobno się ,,ponaciągał,, w wieku 50sięciu paru lat więc masz szansę kolego :hurra: :D Ole jest w wieku mojego taty i też chłop daje radę Pozdrawiam

_________________
Cokolwiek mi przynoszą, natychmiast to rozbijam.Jeśli mają to w rękach,rozbijam to w ich rękach,jeśli pochodzi to z ich ust,rozbijam to właśnie tam,jeśli z ich oczu,rozbijam to w oczach.Do tej pory nikt nie przyszedł sam. LIN-CHI


Na górę
Nieprzeczytany post: śr lut 16, 2011 23:36 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw cze 17, 2010 19:20
Posty: 734
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Wadżrajana
Lokalizacja: Dublin/Irlandia
Cytuj:
Niby racja ale Philip Kapleau w książce Trzy filary Zen pisze że podobno się ,,ponaciągał,, w wieku 50sięciu paru lat więc masz szansę kolego :hurra: :D Ole jest w wieku mojego taty i też chłop daje radę Pozdrawiam
dlaczego to odnosisz do mnie ? ani nie mam 50 lay ani problemow z siedzeniem. Pisze ogolnie.


Na górę
Nieprzeczytany post: czw lut 17, 2011 23:59 
Offline

Rejestracja: czw sty 27, 2011 00:45
Posty: 146
Tradycja: buddyzm
Nie ma sprawy

_________________
Cokolwiek mi przynoszą, natychmiast to rozbijam.Jeśli mają to w rękach,rozbijam to w ich rękach,jeśli pochodzi to z ich ust,rozbijam to właśnie tam,jeśli z ich oczu,rozbijam to w oczach.Do tej pory nikt nie przyszedł sam. LIN-CHI


Na górę
Nieprzeczytany post: pn wrz 03, 2012 12:52 
Offline

Rejestracja: ndz wrz 04, 2011 17:55
Posty: 7
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravada
Czy osobom, które miały ten ucisk przeszło?

Podczas uważności oddechu chyba zawsze bardziej niż powietrze w nozdrzach czułem ucisk u góry nosa, ale tylko podczas medytacji. Od dwóch tygodni czuję ucisk w głowie cały czas, przede wszystkim skronie i czoło, i nie przechodzi, niepokojące. Może za mocno się starałem. Chyba w sumie nigdy nie udało mi się nie kontrolować oddechu. Może lepiej zostawić anapanę. Można by wrócić to vipassany, ale tam z kolei oglądałem wszystko, ale ostatecznie kończyło się na oglądaniu, tego co było najbardziej widoczne, czyli własnego cierpienia, a to w końcu prowadziło do depresji (która bądź co bądź była straszna, ale oczyszczająca, powodująca postęp, ale czy tędy droga?). No to chyba metta będzie najbezpieczniejsza...

Za wskazówki, podpowiedzi byłbym bardzo bardzo bardzo wdzięczny.


Na górę
Nieprzeczytany post: pn wrz 03, 2012 13:02 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn maja 23, 2011 21:13
Posty: 1116
Płeć: kobieta
Tradycja: buddyzm
Lokalizacja: Wonderland
Może przede wszystkim musisz się zrelaksować? Być może to objaw zbytniego napięcia i przymusu.

Hm u mnie metta i karuna czasem powodują smutek, dlatego zawsze dołączam muditę, może ta informacja na coś ci się przyda :)

Pozdrawiam

_________________
Motylu!
Dobre myśli jak złote mlecze
wyrastają z umysłu.


Na górę
Nieprzeczytany post: wt wrz 04, 2012 12:32 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz kwie 18, 2010 23:50
Posty: 349
Tradycja: amerykańskie soto zen
Lokalizacja: Kraków
No popatrz, to JEST powszechne... Polecam wątek, który otworzyłem w panelu Dharma: http://forum.medytacja.net/viewtopic.php?f=105&t=11295

w drugiej części cytowanego tam podcastu pani doktor mówi:
Cytuj:
And then the last dimension is physiological. So there seems to be a lot of physiological changes which are really surprising to a lot of people.

So things like general musculoskeletal body pain, headaches, and very strange sensations. Because we told people not to use the word energy so we got a lot of metaphors. So things like being plugged into a wall, like having a thousand volts running through you. There are a lot of electricity type metaphors. And then finally we gave up because people just kept using the word energy. So it’s not really a scientific word but it seems to measure something so some kind of movement sensation in the body. Vibrations a lot of different kinds of vibration. Changes in temperature. People are having really hot flashes and burning sensations. And then the one that I am really fascinated by because everything that we’ve been talking about up until this point has been subjective, like you can’t really see it on somebody. But the last category is involuntary movements. They look like convulsions. People twitch. They report feeling like a lightning bolt going through them but you can actually see it. This is something that you could actually take a video of. Their arms flap. Grimacing; different kinds of facial ticks and contortions. [...] Oh yeah, I forgot one whole category, which is perceptional changes. And perceptional changes along with this faster sampling rate there also seems to be I don’t know if I would call them hallucinations but experiences in every sensory modality especially visual lights.

So that would be a perceptional change. So the lights again are particularly interesting to me because they tend to differentiate a spiritual experience from a potentially psychiatric situation. But seeing pinpoints of light, people call them Christmas lights, they might be different colors or lightning of the visual field in general.

I should say that all of these symptoms or sorry, experiences, these are not just things that are happening on the cushion during meditation. These are things that are happening off the cushion which is where this starts to become difficult. They’re fine when they’re on the cushion. But you need to go to work and these are happening. People are having involuntary movements at their desk at work and you know eruption of emotions that’s where it becomes difficult is when it comes into your daily life.

And the other thing that was very surprising to me was the duration of symptoms. So I asked people how long did this last and how did this affect your life to a point where it was really difficult for you to work or take care of children. So we call that clinical impairment. So far in our sample the average amount of time that somebody is impaired so this is not just how long this experiences last but how long they are to the point of interfering with daily functioning. The average amount of time was 3.4 years. It’s actually quite a long time and there’s a huge range in that duration. And so sort of the next wave of research is trying to figure out what determines that duration. So people seemed to go through these experiences fairly quickly like under a year and other people can last a decade. So we’re trying to figure out what are some of the factors that might predict that.
A.


Na górę
Nieprzeczytany post: czw wrz 06, 2012 15:17 
Offline

Rejestracja: ndz wrz 04, 2011 17:55
Posty: 7
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravada
Dzięki za odpowiedzi, rzeczywiście to może w pewnym stopniu jedna z wielu powszechnych reakcji. Dla osób, które spotkają się z podobnym problemem dopiszę, że w sumie do tego ucisku można się przyzwyczaić, po jakimś czasie pewnie przejdzie sam, mi trochę przechodzi. Ale właściwie teraz to nie wiem czy chcę żeby przeszło. Bo co jest ciekawe teraz łatwiej jest mi być w chwili obecnej, a przez kilka poprzednich dni byłem na jakimś lekkim nie wiem jak to określić "haju medytacyjnym", bo byłem cały czas mocno osadzony w chwili obecnej, dziwne uczucie, wymagające przyzwyczajenia i zaakceptowania, ale chyba odpowiedni kierunek, badanie rzeczywistości stało się czymś naturalnym dzięki temu narzędziu zwiększonej koncentracji. Pozdrawiam


Na górę
Nieprzeczytany post: śr wrz 12, 2012 17:40 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt wrz 14, 2010 17:08
Posty: 115
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Jungdrung Bon
Lokalizacja: Gdańsk
Od kilku miesięcy wykonuję praktykę chi kung- badunjin, w wersji siedzącej. Kieruje się tam chi wzdłuż kręgosłupa do czakry korony kanałem tylnim i sprowadza z powrotem kanałem przednim. Gdy chi wznosi się do korony mogą pojawiać się różne symptomy m. in. ból głowy, ucisk na czole, podobnie jak opisuje to wiele osób. Również dość długo zmagałem się z tym problemem.
Rozwiązaniem jest sprowadzenie chi z korony do 3go oka, a następnie oczyszczenie przedniego kanału i sprowadzenie chi do dolnego tantiem. U mnie wielotygodniowe bóle głowy i inne symptomy ustępują.
Nie wiem jak to wygląda w tummo bo nie znam i nie robię, ale może być podobnie.
Może takie buty?

_________________
Zapraszam na mój blog:
https://medytuj.wordpress.com/


Na górę
Nieprzeczytany post: sob mar 23, 2013 17:58 
Offline

Rejestracja: ndz wrz 04, 2011 17:55
Posty: 7
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Theravada
Pół roku później mogę powiedzieć, że chyba u mnie sprawa ucisku w głowie wiąże się ze zbyt siłową koncentracją. Mimo, że wiele razy słyszałem, że mam obserwować oddech łagodnie i nie chwytać go na siłę, to słuchałem, ale nie słyszałem. Teraz się trochę przestawiłem, staram się nie działać na siłę, jak widzę oddech - fajnie, jak bujam w obłokach- trudno, staram się przyjmować to i to. I rzeczywiście tak jak mówi Ajahn Brahm jak próbujesz schwytać oddech, to on ucieka, jak nie próbujesz chwytać i nie przejmujesz się tym, tylko luzujesz, akceptujesz chwilę obecną, obojętnie czy idzie dobrze czy źle - sam przychodzi.


Na górę
Nieprzeczytany post: pn mar 25, 2013 12:52 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr sie 25, 2010 09:20
Posty: 815
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Hahayana
Lokalizacja: Poznań
Cytuj:
Pół roku później mogę powiedzieć, że chyba u mnie sprawa ucisku w głowie wiąże się ze zbyt siłową koncentracją. Mimo, że wiele razy słyszałem, że mam obserwować oddech łagodnie i nie chwytać go na siłę, to słuchałem, ale nie słyszałem. Teraz się trochę przestawiłem, staram się nie działać na siłę, jak widzę oddech - fajnie, jak bujam w obłokach- trudno, staram się przyjmować to i to. I rzeczywiście tak jak mówi Ajahn Brahm jak próbujesz schwytać oddech, to on ucieka, jak nie próbujesz chwytać i nie przejmujesz się tym, tylko luzujesz, akceptujesz chwilę obecną, obojętnie czy idzie dobrze czy źle - sam przychodzi.
Potwierdzam. Czasem też uczucie ucisku w zatokach/nosie interpretuję jako jakąś nierównowagę/nagromadzenie energii w tym obszarze w czasie medytacji. Ale tak jak piszesz, zwykle wiąże się to z brakiem rozluźnionego, łagodnego podejścia.

_________________
Natychmiast porzuć chwytający umysł,
a wszystko stanie się po prostu sobą.
W istocie nic nie ginie ani nie trwa. - Hsin Hsin Ming


Na górę
Nieprzeczytany post: sob mar 14, 2020 15:01 
Offline

Rejestracja: sob mar 14, 2020 14:39
Posty: 1
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Brak
Cześć,

7 lat minelo od ostatniego wpisu w temacie. Z ciekawości spytam czy objawy ucisku w głowie i u nasady nosa u Was ustapily ? Jak miały się Wasze doświadczenia w tym temacie w ciągu tych ostatnich lat ? :)


Na górę
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 37 ] 

Strefa czasowa UTC+01:00


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl