Forum e-Budda PL

''Przyswoiwszy sobie nie słowa, lecz znaczenie nauk, zapomniałem o bezużytecznej paplaninie.'' - Milarepa
Dzisiaj jest śr paź 17, 2018 04:41

Strefa czasowa UTC+01:00




Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 48 ]  Przejdź na stronę Poprzednia 1 2
Autor Wiadomość
Nieprzeczytany post: pn lip 30, 2018 00:52 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 21, 2008 20:16
Posty: 3163
Płeć: mężczyzna
Tradycja: hołd nie-nazwanemu
Lokalizacja: piwnica Auerbacha
Widać, że praktykowanie Dharmy to trudność przerastająca nie tylko prostego człowieka ale również tradycje, kultury i cywilizacje, które nomen omen dharmicznymi się jawją (napisałbym jawić chcą, ale jawją brzmi fenomenalnie).

p.s.
Jawią, wiem 😀

_________________
"Fałszywy obraz, słowa zmylone, odmienią umysł, przestrzeń i stronę — bądźcie tu i tam. "


Na górę
Nieprzeczytany post: pn lip 30, 2018 05:20 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt wrz 22, 2017 07:03
Posty: 91
Płeć: kobieta
Tradycja: Soen
Cytuj:
praktykowanie Dharmy to trudność przerastająca [...] tradycje, kultury i cywilizacje, które nomen omen dharmicznymi się jawją
Chodzi Ci o Koreę czy o wspólnotę mnisią? Korea jako całość dharmiczna nie jest i nigdy nie była (buddyzm jest tam religią mniejszości). Wspólnota mnisia dharmiczna jedynie bywa...

_________________
Sowy nie są tym, czym się wydają


Na górę
Nieprzeczytany post: pn lip 30, 2018 20:53 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 21, 2008 20:16
Posty: 3163
Płeć: mężczyzna
Tradycja: hołd nie-nazwanemu
Lokalizacja: piwnica Auerbacha
Cytuj:
Cytuj:
praktykowanie Dharmy to trudność przerastająca [...] tradycje, kultury i cywilizacje, które nomen omen dharmicznymi się jawją
Chodzi Ci o Koreę czy o wspólnotę mnisią? Korea jako całość dharmiczna nie jest i nigdy nie była (buddyzm jest tam religią mniejszości). Wspólnota mnisia dharmiczna jedynie bywa...
Chodzi mi o koncepcję, zdaje się, że religioznawczą, która rozróznia religie dharmiczne od niedharmicznych. A uwaga była odnośnie tego, że takie rozróżnienie już samo w sobie zakłada pewien, być moze domniemywany walor, który nomenklaturowo uprzywilejowuje zwolenników danej tradycji, co przekłada się m.in. na takie, jak wyżej wspomniane trudności.

_________________
"Fałszywy obraz, słowa zmylone, odmienią umysł, przestrzeń i stronę — bądźcie tu i tam. "


Na górę
Nieprzeczytany post: pn lip 30, 2018 21:50 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt wrz 22, 2017 07:03
Posty: 91
Płeć: kobieta
Tradycja: Soen
Cytuj:
rozróżnienie [na religie dharmiczne i niedharmiczne] już samo w sobie zakłada pewien, być może domniemywany walor, który nomenklaturowo uprzywilejowuje zwolenników danej tradycji, co przekłada się m.in. na takie, jak wyżej wspomniane trudności
Hmmm, ja znam rozróżnienie na religie dharmiczne i abrahamowe. Pierwsze wywodzą się z braminizmu i wiążą się z dharmą; drugie wywodzą się z pierwotnego judaizmu i są oparte na Torze. "Domniemany walor" każdej z nich nadają ich wyznawcy i sympatycy, ale z pewnością nie religioznawcy.
Definicji religii jest wielkie ogromne mnóstwo, jednak najczęściej w badaniach (zwłaszcza o zacięciu socjologicznym, a ten wymiar jest tu najciekawszy) przyjmuje się, że każdą religię konstytuują doktryna (w przypadku długo rozwijających się religii dość wyrafinowana), kult (różnego rodzaju rytuały, zbiorowe i indywidualne, często dość anachroniczne) oraz wspólnota religijna (np. kościół czy sanga). Ten ostatni aspekt jest najbardziej podatny na zmiany, na dobre i złe. Wspólnota religijna jest grupą, funkcjonującą w szerszych ramach społecznych, jest od nich w dużym stopniu zależna, ale też może na nie wpływać. W tym konkretnym przypadku: Zakon Czogje jest najwyraźniej dotknięty problemami od dawna trawiącymi i zatruwającymi rzeczywistość społeczno-polityczną Korei (autorytaryzm, korupcja, zakłamanie), a zarazem istnieje całkiem silny ruch domagający się głębokich reform, tak by buddyzm koreański rządził się uczciwymi zasadami i dostosował się do wymogów współczesnego świata.

Ostatnio głośna jest sprawa protestu głodowego Seoljo, 88-letniego szanowanego w Korei mnicha, który domaga się ustąpienia Seoljeonga, głowy Zakonu Czogje, zarzucając mu fałszowanie dyplomów, defraudację funduszy zakonnych i posiadanie nieślubnego dziecka (mnichów Zakonu Czogje obowiązuje celibat). Seoljeong publiczne przeprosił za to i owo, ale ustępować ze stanowiska najwyraźniej nie zamierza...
http://koreajoongangdaily.joins.com/new ... id=3051019
Więcej na ten temat w wątku "Zadyma w Jogye"

_________________
Sowy nie są tym, czym się wydają


Na górę
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 48 ]  Przejdź na stronę Poprzednia 1 2

Strefa czasowa UTC+01:00


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl