Forum e-Budda PL

"Dla praktykującego Dharmę nie ma większego błędu niż praktykować ją w niewłaściwy sposób." - Duddziom Rinpocze
Dzisiaj jest pn wrz 16, 2019 21:21

Strefa czasowa UTC+01:00




Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 292 ]  Przejdź na stronę Poprzednia 13 4 5 6 7
Autor Wiadomość
Nieprzeczytany post: pt sty 26, 2018 21:36 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12629
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
Cytuj:
''Kiedy zaczęli nachodzić mnie ludzie, odszedłem, bo nie wiedziałem, co mógłbym dla nich zrobić. Kilkanaście miesięcy wałęsałem się bez celu. Raz spytałem, gdzie jestem, i dowiedziałem się, że w regionie o nazwie Drago. Innym razem powiedziano mi, że w Gjalrongu. Zapytawszy gdzie indziej, zorientowałem się, że nie znam tamtejszego języka. Wnosząc ze strojów, mógł to być mongolski. Po powrocie w rodzinne strony znalazłem pustelnię i zostałem w niej na trzy spokojne lata. Rodzina, zaopatrująca mnie w jedzenie, poprosiła o pouczenia, i gdy tylko ich udzieliłem, uciekłem do jaskini, w której spędziłem siedem lat w ścisłym odosobnieniu.''

Fragment kilkustronicowych wspomnień Togdena Ugjena Tenzina, który w 1962 roku osiągnął ''tęczowe ciało'', zamknięty (jako siedemdziesięcioczteroletni ''pasożyt'') w oborze, zmienionej przez nową władzę w więzienie.

zamieścił Adam Kozieł, na fb

_________________
.
dangervisit


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz lut 04, 2018 21:09 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12629
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
''Nieteistyczny pogląd Buddyzmu

Przeciętny człowiek rozumie religię w bardzo uproszczony sposób: jest to przekonanie, swojego rodzaju dogmat, że istnieje jakaś nadludzka istota czy też nadnaturalna energia poza nami, która posiada wielką moc i kontroluje cały wszechświat wraz zamieszkującymi go istotami. Takie pospolite rozumienie religii jest poglądem teistycznym. Oznacza ono, że zewnętrzna siła lub istota trzyma klawiaturę naszego komputera i programuje nas. Nie posiadamy żadnej władzy ani energii i nie mamy żadnego wyboru. Nie mamy wpływu na to, co nas spotyka, po prostu czekamy na kolejne polecenia, które pojawiają się na ekranie. W buddyzmie natomiast to my trzymamy klawiaturę, jesteśmy swoistymi programistami siebie samych. Tworzymy własne oprogramowanie i wydajemy komendy. W zależności od naszych umiejętności, energii i wiedzy tworzymy to, co chcemy, by pojawiło się na ekranie. Budda przekazywał Dharmę, abyśmy nauczyli się sami programować.''

- Dzogczen Ponlop Rinpocze
cytat pochodzi z: ''Mądrość Mistrzów'', redakcja Reginald A. Ray, wyd. Rogaty Budda

_________________
.
dangervisit


Na górę
Nieprzeczytany post: śr mar 14, 2018 01:05 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12629
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
''Patrul Rinpocze powiedział kiedyś: ''Kiedy jesteśmy młodzi, dorośli próbują nas kontrolować i nie możemy praktykować wyzwalających metod... W dorosłym wieku ciągle uganiamy się za obiektami pożądania i nie możemy praktykować wyzwalających metod... Kiedy dosięga nas starość, nasze ciała są słabe, opadłe z fizycznej siły i nie możemy praktykować wyzwalających metod... Cóż za szkoda! Cóż z tym teraz począć?''
- Tulku Urdzien Rinpocze

_________________
.
dangervisit


Na górę
Nieprzeczytany post: czw maja 17, 2018 10:21 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 09, 2013 18:46
Posty: 1066
Płeć: mężczyzna
Tradycja: buddyzm
Lokalizacja: Ziemia teraz
Cytuj:
By dać ci przykład różnicy między naukami tantry a sutry pomyśl o piaskowym polu w którym umieszczony jest klejnot. Podejście sutry jest takie, żeby wydobyć klejnot należy usunąć cały piasek. Kiedy już pozbędziesz się całego piasku będziesz miał klejnot. Jakkolwiek, w podejściu wadżrajany zostawiasz piasek jakim jest ale szukasz klejnotu. Albo go zdobędziesz albo nie. Zdobywasz klejnot w bardziej bezpośredni sposób. Ale jeśli idziesz po niego z nadzieją i oczekiwaniami i nie uda ci się, może to być bardzo niszczące i frustrujące doświadczenie.
Koło Spełniające Życzenia
Praktyka Białej Tary

Khenpo Karthar Rinpoche

(tłumaczenie własne : The Wish-Fulfilling Jewel The Practice of White Tara by Khenpo Kathar Rinpoche, p. 48-49, Rinchen Publications)

_________________
koniec wojen
tylko liście do zamiatania


Na górę
Nieprzeczytany post: pt maja 25, 2018 19:35 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12629
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
''Większości osób samsara wydaje się całkiem przytulna. I wcale nie zamierzają jej opuszczać, chcą tylko, żeby była trochę lepsza. To ciekawe, że nazwano w ten sposób perfumy. Bo samsara właśnie taka jest. Kusi, byśmy myśleli, że nie jest zła, i w dodatku ładnie pachnie! Ludzie rzadko są zmotywowani do zostawienia jej za sobą. Nawet ci, którzy odwiedzają ośrodki Dharmy. Wielu uczy się medytować itd., ale w istocie chcą tylko lepiej się poczuć. A gdy czują się gorzej, zamiast zrozumieć, że może to być dobry znak, zaczynają winić Dharmę. Zawsze staramy się urządzić w więzieniu. Sądzimy, że jeśli pomalujemy ściany na zielono i powiesimy kilka obrazków, przestanie być ono więzieniem.''

- Dzietsynma Tenzin Palmo

_________________
.
dangervisit


Na górę
Nieprzeczytany post: pt cze 15, 2018 21:39 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12629
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
''Niektórzy mają tak od dziecka, że zawsze są szczęśliwi, jak Garab Dorje - urodził się i od razu zaczął śpiewać mantry. Jednak my urodziliśmy się z napięciami. Nasi rodzice mieli napięcia, rodzice naszych rodziców itd. Macie kraj, w którym jest mnóstwo napięć. Macie tak wielkie kościoły, że takich wielkich nawet we Włoszech nie widziałem. Macie małe domy i ogromne kościoły. To znaczy, że to tu jest ważne. Jak możecie oczekiwać, że tego nie będzie w waszej wizji? Nie wystarczy, że zrobicie Wadżrasattwę, wpłynie nektar i wszystko zmyje. Będziecie katolikami do śmierci. To musicie zrozumieć. Nie możecie się pozbyć tego z umysłu. Może dlatego tak ciężko stosować tu nauki Dzogczen. To jest nasiono waszego problemu. Bo macie te silne wartości i nie jesteście tego w stanie przezwyciężyć. Nigdy to się nie zmieni w waszej percepcji. Jeżeli to zrozumiecie, staniecie się świadomi. I wtedy wewnętrznie odczujecie, że to już nie ma takiego znaczenia. Ale rozpoznacie, że to pochodzi właśnie z tych napięć. Dopóki tego nie rozpoznacie, nie zaakceptujecie siebie i będzie wam ciężko.''

Khyentse Yeshi Silvano Namkhai

_________________
.
dangervisit


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz lip 01, 2018 05:34 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12629
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
''Unicestwienie ego nie jest celem.

Wielu ludzi popełnia ten sam błąd, myśląc, że skoro ego jest źródłem cierpienia, to celem duchowości musi być pokonanie i unicestwienie go. Starają się wyeliminować ciężką rękę rządów ego, lecz starania te są jeszcze jednym rodzajem wyrażania ego. Kręcimy się wokoło, chcąc ulepszyć siebie poprzez walkę, dopóki nie uzmysłowimy sobie, że to właśnie ta chęć, ta ambicja ulepszania siebie jest istotą problemu. Doświadczamy wglądu podczas przerw w walce, kiedy przestajemy próbować pozbyć się myśli. W momencie kiedy zaprzestajemy poważnego traktowania zarówno prawych, dobrych myśli, jak i tych złych, nieczystych, wówczas dostrzegamy ich prawdziwą naturę.''

- Czogjam Trungpa Rinpocze, ‘’Mądrość Mistrzów’’, redakcja Reginald A. Ray

_________________
.
dangervisit


Na górę
Nieprzeczytany post: czw lip 05, 2018 22:22 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12629
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
''Schwytani przez myśl, która pragnie braku myśli, zwiększacie ilość konfliktowych myśli i we wzbierającym szale biegacie bez celu tu i tam. 
Zrelaksujcie się i połączcie z pierwotną przestrzenią całkowitej obecności, która jest wolna od pojawiania się i zaniku. Odetnijcie swobodę i pozwólcie jej być. Potem, gotowi na wszystko, pozostańcie stabilni, twardzi jak skała.
Uchwyćcie ten paradoks, moi synowie i córki! 
Nie ma nawet odrobinki kurzu, nad którą można medytować, ważne jest jednak to, by wraz z obecnością umysłu utrzymać niezachwianą uwagę.''

- Śabkar Tsogdruk Rangdrol

_________________
.
dangervisit


Na górę
Nieprzeczytany post: ndz sie 19, 2018 12:37 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12629
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
''Zawsze patrzymy w przyszłość – i w ten sposób omija nas własne życie. Skupieni na nieosiągalnym, zamykamy się w myślach i odcinamy od teraźniejszości, wyobrażając sobie szczęście i spełnienie, które osiągniemy, gdy tylko wydarzy się to czy tamto. Ale jedyne „to”, jakie mamy, dzieje się właśnie w tej chwili. Reszta jest czystym wymysłem. Jeśli „to” stracimy, bo roimy o czymś innym, przepadnie na zawsze. Po prostu zdajcie więc sobie sprawę z tego, co wydarza się w tym momencie. To wszystko, czego trzeba. Ta chwila przejdzie w następną, a tamta w kolejną. Nie będzie fanfar, fajerwerków i spazmów rozkoszy, lecz przeobrazi to wasze życie.''

- Dzietsynma Tenzin Palmo

_________________
.
dangervisit


Na górę
Nieprzeczytany post: czw sie 23, 2018 21:43 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12629
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
''Kiedy oceniasz kogoś innego, nie definiujesz jego osoby, definiujesz siebie. Percepcja nie jest rzeczywistością. To, co wydaje się być wadą u innych, może być odbiciem naszych własnych emocjonalnych udręk. Nie mam problemu z nastawieniem; ty masz problem z percepcją.
Pamiętaj, że to jak ludzie traktują nas jest ich karmą. Sposób, w jaki reagujemy, naszą własną.''

- Trulshik Rinpocze

_________________
.
dangervisit


Na górę
Nieprzeczytany post: pn wrz 03, 2018 20:40 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12629
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
Prawda ostateczna i relatywna

''Można się zastanawiać, czy urzeczywistnienie absolutnej prawdy nie sprawi, że nasze codzienne życie i zwyczajne sprawy stracą znaczenie. Otóż nie, ponieważ kiedy urzeczywistnimy absolutną naturę wszystkich rzeczy, codzienne życie nie zmieni się nagle w coś, co przeczy temu spełnieniu. Nazywa się to urzeczywistnieniem dwóch prawd. Oznacza to, że na absolutnym poziomie poznajemy naturę rzeczy, a na poziomie relatywnym dostrzegamy rzeczy w kontekście zasad współzależności. Świat relatywny jest prawdziwy na poziomie relatywnym, a absolutna prawda jest prawdziwa na poziomie absolutnym. Gdyby tak nie było, wtedy absolutna prawda była prawdą, a relatywna byłaby kłamstwem. Ale mówię tu o jedności, nierozdzielności prawdy absolutnej i relatywnej, jest to więc postrzeganie rzeczy takimi, jakie naprawdę są,niezależnie od tego, czy patrzymy z poziomu absolutnego na naturę zjawisk, czy rozpatrujemy je w odniesieniu do świata manifestacji.''

- Khenczen Thrangu Rinpocze
cytat pochodzi z: ''Mądrość mistrzów.'', red. Reginald A. Ray

_________________
.
dangervisit


Na górę
Nieprzeczytany post: wt wrz 11, 2018 12:40 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12629
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
Karanie samych siebie

''Zdarza się, że myślimy: ''Jestem najgorszą osobą na świecie. Pełno we mnie nienawiści, żądz i głupoty''. Tego rodzaju pomysły przywołują jeszcze więcej negatywności i dlatego należy je oczyścić. Od chwili narodzin do teraz nosicie z sobą ów żałosny obraz samych siebie. Wciąż łzy, wciąż strach, wciąż te emocje. Mając obsesję na punkcie swych wad, zaczynacie wywierać na siebie olbrzymią presję. Postrzegając się jako paskudni i bezwartościowi, karzecie samych siebie. I chociaż inni ludzie mogą uważać was za pięknych i wspaniałych, wy nadal sądzicie, że jest inaczej.''

- lama Thubten Jesze Rinpocze
cytat pochodzi z: ''Mądrość mistrzów.'', red. Reginald A. Ray

_________________
.
dangervisit


Na górę
Nieprzeczytany post: wt wrz 25, 2018 19:33 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12629
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
''ja''

''Skuteczne działanie w dużym stopniu wiąże się z motywacją. Bywa, że wykonujemy jakieś posunięcie spontanicznie, bez uprzedniej motywacji, ale wówczas ma ono zazwyczaj charakter moralnie neutralny - nie powoduje ani przyjemności, ani bólu. Nie istnieje absolutne kryterium pozytywności i negatywności działania. Ale z natury dążymy do szczęścia, a więc uważamy szczęście za coś pozytywnego. Zatem to, co przynosi szczęście, oceniamy jako pozytywne, a to, co w konsekwencji przynosi cierpienie, oceniamy jako negatywne.
Moglibyśmy zapytać, czy to źle, że mamy poczucie jakiegoś ''ja'. Przede wszystkim - nie ma znaczenia, czy chcemy mieć poczucie ja czy nie. Ono jest nam dane. Może przynosić szczęście albo cierpienia.
Istnieją różne rodzaje odczuwania ''ja''. Można na przykład lgnąć do ''ja'' jako czegoś realnego, prawdziwie istniejącego. Przekonałem się, że silne poczucie ''ja'' niesie z sobą kłopoty. Ale też bywa bardzo użyteczne, wręcz konieczne. W wypadku silnego poczucia ''ja''równie silna będzie koncepcja ''moje'', co zawsze spowoduje przywiązanie do przyjaciela i nienawiść do wroga. Z drugiej strony, w zmaganiu się z przeciwnościami losu potrzebna jest siła woli, którą może dać właśnie silne poczucie ''ja''. To bardzo ważne. Rozwijanie umysłu nie jest łatwym zadaniem, a każde niełatwe zadanie wymaga determinacji i wysiłku. Niestrudzony wysiłek bierze się z silnej woli. A zatem dla rozwinięcia pewności siebie i silnej woli konieczne jest silne poczucie ''ja''.
Jaka część naszego ''ja'' powoduje kłopoty? Co właściwie jest takie niezdrowe? Trzeba się dobrze przyjrzeć temu zjawisku. Analiza dostarcza nam trzech kategorii sposobów pojmowania jaźni: 1) pojmowanie jaźni jako czegoś, co istnieje realnie, 2) pojmowanie jaźni jako czegoś, co nie istnieje realnie, 3) pojmowanie jaźni bez ustanawiania, czy istnieje realnie czy nie. Bardzo ważną sprawą jest docenienie znaczenia frazy ''pojmowanie jaźni jako czegoś, co istnieje realnie''. Tutaj ''istnieje realnie'' znaczy ''istnieje z natury''.''

- XIV Dalaj Lama Tenzin Giatso
cytat zaczerpnięty z: ''Sen, Śnienie, Umieranie. Zgłębianie świadomości z Dalaj Lamą.'', narracja i redakcja Francisco J. Varela, współuczestnicy konferencji: Jerome Engel, Jayne Gackenbach, Joan Halifax, Joyse McDougall, Charlrs Taylor. wyd. ''Mudra''

_________________
.
dangervisit


Na górę
Nieprzeczytany post: pt wrz 28, 2018 23:29 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12629
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
Stadia umierania

''(...)
Z ogromną niecierpliwością oczekiwałem na poruszenie tego tematu, toteż powróciłem do pytania Adama Engle'a:
- W wypadku praktykujących, którzy podejmują decyzję o swojej śmierci, zdarza się, że pomimo śmierci mózgowej ich ciało nie rozkłada się przez jakiś czas. Jaki jest pogląd Waszej Świątobliwości na tę sprawę? W którym momencie następuje śmierć?
Były to dokładnie te kwestie, które mnie intrygowały, a Pete Engel pomógł mi swoimi komentarzem:
- Buddyjska definicja śmierci różni się od tej, którą posługuje się medycyna zachodnia. Jakiś czas temu zetknąłem się Lamą Jesze [lama ze szkoły gelugpa, obecnie tulku - przyp. kunzang], który wkrótce po tym umarł w Kalifornia w tamtejszym szpitalu. Lekarze orzekli zgon, a jego przyjaciele stwierdzili, że jeszcze nie umarł, i poprosili, by zostawić ciało w spokoju. Lama pozostawał tam jeszcze przez trzy dni - ciało się nie rozkładało - być może znajdował się w stanie przejrzystego światła śmierci. W końcu przyjaciele stwierdzili, że umarł, i dopiero wtedy zabrali ciało zmarłego. Medycyna zachodnia nie dysponuje żadnym sposobem wykrywania w tym stanie procesów życiowych. W jaki sposób buddyjska medycyna rozstrzyga, czy pacjent jest martwy?
Dalaj Lama jeszcze raz skonsultował się ze swym lekarzem.
- Istnieje zupełnie proste kryterium: sprawdza się, czy ciało ul;ega rozkładowi. Jeśli nie - zostawia się je w spokoju. Zapytałem jednak doktora Cziedraga, czy w traktatach medycznych wspomina się o pozostawaniu w stanie przejrzystego światła śmierci. Odpowiedział, że nie.
Dalaj lama zamyślił się na chwilę, po czym kontynuował:
- Pozwólcie, że przedstawię proces umierania i śmierci w ujęciu buddyzmu wadżrajany. W tekstach sprawa ta jest bardzo dobrze opracowana, ale należałoby jeszcze poddać ją naukowej weryfikacji. W procesie umierania w centrum życiowych sił, znajdującym się w sercu, pojawiają się dwa bardzo subtelne elementy: biały i czerwony (sanskr. bindu, tyb. Thig Le, wym. tigle). Element biały przemieszcza się z obszaru głowy w dół poprzez kanał centralny aż do serca. Poniżej serca pojawia się bardzo subtelny element czerwony, jakby kropla. Podczas opadania białego elementu w dół, ku sercu, doświadczamy białego światła, a gdy zaraz potem czerwony element wznosi się ku sercu, subiektywnie doświadczamy czerwonej poświaty. Gdy te dwa elementy całkowicie się połączą, tracimy świadomość. Zaraz potem pojawia się doświadczenia przejrzystego światła śmierci.
Przejrzystego światła doświadczamy wszyscy bez wyjątku, różnice dotyczą tylko czasu utrzymywania się tego doznania. Dla jednych będzie to zaledwie kilka sekund, dla innych kilka minut, klika dni, albo wręcz tygodni. Dopóki utrzymuje się doświadczenie przejrzystego światła śmierci, zachowana zostaje łączność między bardzo subtelną energią-umysłem a fizycznym ciałem. Proces rozdzielania trwa, ale nie jest zakończony. Z chwilą, kiedy to nastąpi, ciało zaczyna się rozkładać i w tym momencie mówimy, że nastąpił zgon. Zewnętrzną oznaką tego wydarzenia, nie pozostawiającą żadnych wątpliwości co do zajścia śmierci , jest wydobywanie się czerwonego i białego elementu z otworów nosowych w formie czerwonego i białego wycieku. To samo może pojawić się w okolicy genitaliów i dotyczy to zarówno mężczyzn, jak i kobiet. ''

- XIV Dalaj Lama Tenzin Giatso
cytat zaczerpnięty z: ''Sen, Śnienie, Umieranie. Zgłębianie świadomości z Dalaj Lamą.'', narracja i redakcja Francisco J. Varela, współuczestnicy konferencji: Jerome Engel, Jayne Gackenbach, Joan Halifax, Joyse McDougall, Charlrs Taylor. wyd. ''Mudra''


ps
jest tak... tę książkę wydało wyd. ''Mudra'', jednak nie wiem, kto obecnie ma do niej prawa, czy wyd. ''Mudra'', czy ''Khandro''... tak czy inaczej, bez względu na to, wznowienie tej publikacji by się przydało, pod dowolnymi auspicjami (-:

_________________
.
dangervisit


Na górę
Nieprzeczytany post: czw lis 22, 2018 01:41 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12629
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
''Niezwykle smutne jest, że w dzisiejszych czasach to, co dla wielu ludzi jest ich pierwszym kontaktem z buddyzmem, nosi wszelkie znamiona drogi od łatwowiernego entuzjazmu do urazy. Może w niektórych przypadkach jest tak dlatego, że przyjęli widmo - wersję buddyzmu, która byłaby nierozpoznawalna dla żadnego z naszych buddyjskich poprzedników, nie mówiąc już o Azjatach, którzy wciąż stanowią większość praktykujących buddystów - taką wersję, która niestety nie może przynieść im pożytku w jakikolwiek głęboki sposób. Wystarczy rzucić okiem na obawy i przepowiednie tych najgłośniej krzyczących "buddystów" na Zachodzie aby wyczuć, że są to dwa bardzo różne światy, i zastanowić się, jaki to jest ten "buddyzm", który wielu ludzi na Zachodzie akceptuje.

Odpowiedź jest prosta. Oni przyjęli buddyzm składający się w dużej mierze z ich własnych projekcji, aczkolwiek w niektórych przypadkach z pewnymi umiejętnymi podszeptami przez takich azjatyckich lub zachodnich nauczycieli, którzy są aktywni na rynku duchowym. Jest to buddyzm "wyczyszczony" z wszystkiego, co budzi zastrzeżenia dla ekskluzywnych mieszkańców Londynu, Santa Monica i Manhattanu. Jest to buddyzm, w którym amputowano moralną powagę tradycyjnego buddyzmu, powagę opartą na szacunku dla innych. W jego miejsce zostało wszczepione przyzwolenie absolutnej autonomii dla samego siebie, w której indywidualny wybór jest jedynym arbitrem dobra i zła. Krótko mówiąc, zamiast porzucić skupienie na samych sobie (i innych potężnych bogach naszej epoki) i zamiast tego zwrócić się ku buddyzmowi, znaleźliśmy, jak sądzimy, religię, która może je pomieścić.

Ta pozornie niegroźna strona buddyzmu sprawia, że jest on tak atrakcyjny dla tych, dla których chrześcijańska obietnica zbawienia jest zbyt staromodna i nie do przyjęcia. Wyrafinowani, na wysokich obcasach i mający dobre znajomości, z podnieceniem przyjmują honorowe zaproszenia na buddyjskie przyjęcia, ponieważ wyobrażają sobie, że to nie wymaga niczego z ich strony, ale nie widzę tutaj zbyt wiele miejsca dla zwykłego, szeregowego mężczyzny lub kobiety z ich brudnymi rękami i codzienną walką o przetrwanie.

Taki bezzębny buddyzm, którego jedyną zaletą jest to, że nie jest chrześcijaństwem, nie jest w stanie wyzwolić nas z cierpienia narodzin, starzenia się, choroby i śmierci, ponieważ pozostawia w spokoju cały mechanizm lgnięcia do ego, samouwielbienia, i wynikające z tego przeszkadzające emocje. I to właśnie jest źródłem rozczarowania, którego wielu tak często doświadcza. Taki rozcieńczony buddyzm nie może zapewnić oparcia i jasnego kierunku, gdy pojawiają się trudności. A ponieważ trudności nieuchronnie pojawiają się, a więc ci, którzy odczują rozczarowanie, albo powrócą do chrześcijaństwa, albo przerzucą się na kompletny cynizm.''

Lama Dziampa Thaje
cytat zaczerpnięty z ''Pułapki Pop Buddyzmu''

_________________
.
dangervisit


Na górę
Nieprzeczytany post: sob sty 26, 2019 11:11 
Offline

Rejestracja: wt mar 06, 2018 12:47
Posty: 2
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Vipassana
"Ojczyzna"

Nazywamy kraj, w którym urodziliśmy się naszą ojczyzną. W rzeczywistości jednak nie ma nigdzie w sześciu królestwach samsary, kraju, który byłby naszą ojczyzną, ponieważ narodziliśmy się wiele razy, w wielu miejscach. Tak jak nomadzi przeprowadzają obóz co sezon, zmieniamy naszą ojczyznę z każdym odrodzeniem. Jaki jest więc sens przywiązywania się do jednego kraju, a nie do drugiego?

Dilgo Khyentse Rinpocze


Na górę
Nieprzeczytany post: sob sty 26, 2019 11:12 
Offline

Rejestracja: wt mar 06, 2018 12:47
Posty: 2
Płeć: mężczyzna
Tradycja: Vipassana
Witaj
obecny Moment
tak, jakbyś go zaprosił.
Dlaczego?
Ponieważ to wszystko, co masz
.
-Pema Chödron


Na górę
Nieprzeczytany post: pn maja 20, 2019 17:02 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12629
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
''Ci, którzy są ogarnięci światowym pożądaniem, nie mogą zrobić nic aby pomóc innym. Nie potrafią nawet przynieść pożytku sobie samym. Jest to tak, jakby tonący człowiek próbował ratować innego. Nikt nie jest w stanie pomóc żadnej czującej istocie, jeśli najpierw nie urzeczywistni transcendentalnego wglądu w naturę rzeczywistości, podobnie jak ślepiec nie może prowadzić ślepca. Bo wówczas jest się narażonym na porwanie przez pragnienia. Ponieważ przestrzeń jest bezgraniczna, a ilość czujących istot nieskończona, zawsze znajdziecie okazję, aby pomóc innym, kiedy już będziecie w stanie to zrobić. Aż do tego czasu, kochając innych bardziej niż siebie i praktykując nauki Buddy, rozwijajcie pragnienie osiągnięcia pełnego oświecenia.''

Milarepa

_________________
.
dangervisit


Na górę
Nieprzeczytany post: pt cze 07, 2019 00:06 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 21, 2008 20:16
Posty: 3300
Płeć: mężczyzna
Tradycja: hołd nie-nazwanemu
Lokalizacja: piwnica Auerbacha
"Umysł, intelekt i ukształtowane treści umysłu są Tym,
Zatem są zbytnio światem i tym wszystkim, co wydaje się od Niego
Odróżniać. Wszystkimi rzeczami, które można odczuć i tym, co je
Postrzega, jak również nudą, awersją, pragnieniem i oświeceniem."

Saraha "Skarbnica nie-dualizmu"

_________________
"Fałszywy obraz, słowa zmylone, odmienią umysł, przestrzeń i stronę — bądźcie tu i tam. "


Na górę
Nieprzeczytany post: pt cze 07, 2019 23:05 
Offline
Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 19, 2009 22:04
Posty: 4543
Płeć: kobieta
Tradycja: Vajrayana (Szkoła Kagyu)
Cytuj:
zbytnio
?
a nie zarówno?

pozdrawiam, gt


Na górę
Nieprzeczytany post: sob cze 08, 2019 01:16 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 21, 2008 20:16
Posty: 3300
Płeć: mężczyzna
Tradycja: hołd nie-nazwanemu
Lokalizacja: piwnica Auerbacha
Cytuj:
Cytuj:
zbytnio
?
a nie zarówno?

pozdrawiam, gt
Cytat jest zaczerpnięty ze zbioru tekstów pt. "Buddyzm" (Biblioteka Pisma Literacko-Artystycznego, Kraków 1987).

W zasadzie to tekst, który jest tam zamieszczony pod ogólną nazwą "Skarbnica nie-dualizmu", prawdopodobnie ma tytuł (po angielsku) "The Royal Song Of Saraha" lub "Song For the King", w internecie jest kilka wersji i różnie ten fragment jest tłumaczony:
Cytuj:
p.s.
Może "zarówno" zbytnio - zjawiska i umysł - ze sobą równa, tak jakby były tożsame, a przecież takie do końca nie są.
Albo po prostu, to "too" zostało zrozumiane jako zbyt wiele jak w "too much", a nie jako podkreślenie tego, że też tak (also) jest z innymi rzeczami, jak jest z umysłem.

_________________
"Fałszywy obraz, słowa zmylone, odmienią umysł, przestrzeń i stronę — bądźcie tu i tam. "


Na górę
Nieprzeczytany post: sob cze 08, 2019 14:29 
Offline
Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 19, 2009 22:04
Posty: 4543
Płeć: kobieta
Tradycja: Vajrayana (Szkoła Kagyu)
Cytuj:
Cytuj:
p.s.
Może "zarówno" zbytnio - zjawiska i umysł - ze sobą równa, tak jakby były tożsame, a przecież takie do końca nie są.
Albo po prostu, to "too" zostało zrozumiane jako zbyt wiele jak w "too much", a nie jako podkreślenie tego, że też tak (also) jest z innymi rzeczami, jak jest z umysłem.

Hej :)

myślę, że "too" zostało użyte raczej w sensie "też", "także", jako wzmocnienie "so... are", którego używa się również w znaczeniu "też" (żeby podkreślić, że coś jest takie samo lub ktoś jest taki sam). Tym bardziej, że mnie zdarzyło się kilkakrotnie usłyszeć od nauczycieli tybetańskich, że myśli są... dharmakają. :luka:


Pozdrawiam, gt


Na górę
Nieprzeczytany post: śr cze 12, 2019 21:27 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 21, 2008 20:16
Posty: 3300
Płeć: mężczyzna
Tradycja: hołd nie-nazwanemu
Lokalizacja: piwnica Auerbacha
Hej :)

Też tak to too rozumiem, kiedy czytam wersje po angielsku. Zwróciłaś uwagę na zbytnio w polskim przekładzie i czy nie powinno być w tym miejscu raczej zarówno. Po polsku to zbytnio rozumiem w takim sensie, że zjawiska (pięć skandh) są umysłem (Tym, it) i tym, co wydawałoby się od niego odróżniać (światem zjawisk?) - aż tak - że nie znajduje się, tak w nim jak i poza nim, niczego, co pozwoliłoby je rozróżnić i rozdzielić. Nie są jednak tożsame, ponieważ widząc zjawiska widziałoby się również umysł, a tak z automatu nie jest (potrzebna jest praktyka).
Cytuj:
Tym bardziej, że mnie zdarzyło się kilkakrotnie usłyszeć od nauczycieli tybetańskich, że myśli są... dharmakają. :luka:
"Wskazówka o tym, że myśli są stanem prawdy, a zjawiska rozgrywają się w naszym własnym umyśle, jest wielce ceniona przez Kagyupów, oraz określana nieporównywalną, autentyczną Dharmą (nauką Buddy). Ludzie o korzystnej karmie powinni zrobić wszystko aby tę naukę zastosować w praktyce."

VIII Karmapa Mikjo Dordże

:luka:

Pozdrawiam

_________________
"Fałszywy obraz, słowa zmylone, odmienią umysł, przestrzeń i stronę — bądźcie tu i tam. "


Na górę
Nieprzeczytany post: czw cze 13, 2019 01:38 
Offline
Global Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 19, 2009 22:04
Posty: 4543
Płeć: kobieta
Tradycja: Vajrayana (Szkoła Kagyu)
Cytuj:
Zwróciłaś uwagę na zbytnio w polskim przekładzie i czy nie powinno być w tym miejscu raczej zarówno. Po polsku to zbytnio rozumiem w takim sensie, że zjawiska (pięć skandh) są umysłem (Tym, it) i tym, co wydawałoby się od niego odróżniać (światem zjawisk?) - aż tak - że nie znajduje się, tak w nim jak i poza nim, niczego, co pozwoliłoby je rozróżnić i rozdzielić.

Polskie zbytnio odczytuję jako nadmiernie, za bardzo, a to ma trochę inny wydźwięk, bo akcentowana jest jakby przesada. Głównie na to zwróciłam uwagę. A teraz po Twoich wyjaśnieniach dorzucę jeszcze, że według mojego rozumienia, sam umysł nigdy nie będzie Tym, bo również Tym będzie świat zjawisk i także to, co jest odczuwane wraz z odczuwającym. A zatem, moje tłumaczenie wyglądałoby mniej więcej tak:

Umysł, intelekt i ukształtowane treści umysłu są Tym,
Tak samo świat i też wszystko co wydaje się od Tego różnić,
Wszystkie rzeczy, które mogą być odczuwane i (sam) odczuwający,
Także głupota*, awersja, pragnienie i oświecenie.


(Mind, intellect, and the formed contents of that mind are It,
So too are the world and all that seems from It to differ,
All things that can be sensed and the perceiver,
Also dullness, aversion, desire, and enlightenment.
)


Ale, rzecz jasna, każdy czyta swoje - ilu czytających, tyle tekstów ;)
Pozdrawiam, gt


* dullness w sensie "tępoty umysłowej" (inaczej: stupidity)


Na górę
Nieprzeczytany post: czw cze 13, 2019 23:08 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt mar 21, 2008 20:16
Posty: 3300
Płeć: mężczyzna
Tradycja: hołd nie-nazwanemu
Lokalizacja: piwnica Auerbacha
Hej :)

Moje uwagi tyczyły się tłumaczenia so too na zbytnio. No i tego (po przeczytaniu Twojej wypowiedzi*), że na przykład Ty, czytając coś, masz odczucia względem słów. To jest głęboki temat. Coś czytasz i myślisz, że wiesz, co czytasz - tak Jung zinterpretował Joyca.

*to czasoprzestrzennie może być nie logiczne

Być może odkryliśmy źródło kolejnych dyskusji - słowa i odczucia. Dla Ciebie zbytnio jest nadmiarem, a dla mnie zbytecznością, zbytkiem, i nadmiarem ponad miarę potrzeb. Rozumienie słowa, jego znaczenie musi rozbijać się o karmę. Tak myślę.

Psy słysząc spacer merdają ogonem...

p.s.
A gdzieś w słowie zawarty jest świat

_________________
"Fałszywy obraz, słowa zmylone, odmienią umysł, przestrzeń i stronę — bądźcie tu i tam. "


Na górę
Nieprzeczytany post: wt cze 18, 2019 21:58 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12629
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
''Krucha natura związków międzyludzkich to doskonały przykład złożoności i nietrwałości zjawisk. Niektóre pary sądzą, że dzięki czytaniu poradników i wskazówkom terapeuty pozostaną razem aż do śmierci. A jednak teza, że mężczyźni są z Marsa, a kobiety z Wenus może wyjaśnić tylko kilka przyczyn potencjalnych nieporozumień. Do pewnego stopnia ta ograniczona wiedza może pomóc w ułożeniu sobie harmonijnego pożycia, ale nie uwzględnia wielu ukrytych czynników, które decydują o złożoności takiego związku. Gdybyśmy potrafili dostrzec to, co jest niewidoczne, może stworzylibyśmy doskonały związek małżeński – albo trzymali się od małżeństwa jak najdalej!
Dostrzeżenie – w rozumieniu Siddharthy – nietrwałości związków międzyludzkich prowadzi do przyjemności, którą wyrażają znane słowa skierowane przez Julię do Romea: „Smutek rozstania tak bardzo jest miły”. Chwila rozstania często okazuje się najgłębszym przeżyciem w całym związku. Przecież każdy związek dobiegnie kiedyś końca – choćby z powodu śmierci. Pamiętając o tym, bardziej doceniamy przyczyny i uwarunkowania, dzięki którym możemy nawiązać kontakt z drugim człowiekiem. Objawia się to z całą mocą wtedy, gdy partner zapada na śmiertelną chorobę. Pryska złudzenie, że „zawsze” będziemy razem. Ta świadomość przynosi nam zadziwiające wyzwolenie. Nasza troska i uczucie stają się bezwarunkowe i czerpiemy radość z chwili obecnej. Gdy wiemy, że dni naszego partnera są policzone, obdarzanie miłością i wsparciem przychodzi nam bez wysiłku.
A przecież nasze dni zawsze są policzone – dlaczego o tym zapominamy? Jeśli nawet pojmujemy rozumem, że to, co się narodziło, musi umrzeć, a wszystkie zjawiska złożone w końcu ulegną rozpadowi, sercem wciąż wierzymy w trwałość, zapominając całkowicie o współzależności zjawisk. Ten nawyk może rodzić najrozmaitsze negatywne stany: paranoję, osamotnienie i poczucie winy. Możemy się czuć wykorzystani, zagrożeni, skrzywdzeni, zaniedbani – jakby ten świat się na nas uwziął.''

- Dzongsar Khjentse Rinpocze ''Jak (nie) być buddystą.''

_________________
.
dangervisit


Na górę
Nieprzeczytany post: wt cze 25, 2019 20:07 
Offline
Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 14, 2003 18:21
Posty: 12629
Płeć: mężczyzna
Tradycja: yungdrung bon
Lokalizacja: krzaki
''Pewnego razu było pięćset małp, a wśród nich jedna, która uważała się za bardzo mądrą. Któregoś wieczoru małpa ta zobaczyła odbicie księżyca w jeziorze. Z dumą zawiadomiła o tym inne małpy i powiedziała: "Jeżeli wybierzemy się nad jezioro i wyłowimy księżyc, ocalimy go, a wtedy będziemy bohaterkami". W pierwszej chwili małpy jej nie uwierzyły. Lecz gdy na własne oczy zobaczyły, że księżyc wpadł do wody, postanowiły go uratować. Wspięły się na drzewo i chwyciły jedna drugą za ogon, żeby dosięgnąć lśniącego w wodzie księżyca. W chwili gdy ostatnia małpa już miała go dotknąć, gałąź, na której wisiały, złamała się i wszystkie wpadły do wody. Nie umiały pływać, zaczęły więc miotać się w jeziorze, a wtedy obraz księżyca rozpłynął się wśród fal. Gnani żądzą sławy i wyjątkowości jesteśmy jak te małpy. Uważamy się za mądrych, bo dostrzegamy różne rzeczy, a potem nakłaniamy innych, by widzieli i myśleli tak samo. Ambicja każe nam być zbawcą, mędrcem, prorokiem. Kierują nami różne małe ambicyjki - choćby chęć wywarcia wrażenia na dziewczynie - albo wielkie aspiracje, jak lądowanie na Marsie. A jednak często kończymy w środku jeziora - nie umiejąc pływać i nie mając się czego uchwycić.''

- Dzongsar Khjentse Rinpocze, "Jak (nie) być buddystą"

_________________
.
dangervisit


Na górę
Nieprzeczytany post: pn lip 08, 2019 22:20 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 09, 2013 18:46
Posty: 1066
Płeć: mężczyzna
Tradycja: buddyzm
Lokalizacja: Ziemia teraz
"Nierozdzielne zjawiska i pustość są niczym
otwarte niebo,
Ludu Tingri, umysł nie ma środka ani skraju.


Umysł odbiera kształty, dźwięki i inne zjawiska oraz doświadcza szczęścia i cierpienia. Świat przejawień jako takich nigdy jednak nie istniał. Poddany analizie, okazuje się wyłącznie pustością. Jak pusta przestrzeń fizyczna dostarcza wymiarów, w których mogą rozwijać się całe światy, tak pusta natura umysłu zapewnia miejsce swoim przejawieniom. I tak jak nieskończona jest przestrzeń fizyczna, bez środka i skraju, tak i umysł nie ma początku i końca - i w czasie, i przestrzeni. "

Dilgo Khjentse Rinpocze - Sto rad Padampy Sangje dla mieszkańców Tingri

:namaste: :serce:

_________________
koniec wojen
tylko liście do zamiatania


Na górę
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 292 ]  Przejdź na stronę Poprzednia 13 4 5 6 7

Strefa czasowa UTC+01:00


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl